Dzisiaj wlewamy banany, jutro wbijamy gola – za kogo gramy?
Ej no ale się życie tłucze 💪🔴 wiadomości jak zwykle na maksa, jakby ktoś w katowickim piecu kurdyban wygrzewał 😱 ale w sumie to nawet git, bo wiadomo co będzie 🍌🔥 jutro na trybunach!
Zapowiada się taka atmosfera że aż szkoda nie iść 💪 a kto nie ma jeszcze fartucha to niech się pospieszy, bo naszym co się szykują to teraz dokładać się nie będą 😤
Macie już jakiś plan na kibolskie dopingowanie czy jak zwykle "przypadkiem" trafimy się w tej samej loży? 😏
a mnie jak raz do Katowic wjeżdża pociąg to od razu w uszach dudni ten dzwon co w pociągach bywał kiedyś na trasie katowickiej no ale zobaczymy... a co do bananów to ja pamiętam jak moi starsi kumple ze starej ekstraklasy na trybunie nieśli te żółte makatki i jeszcze krzyczeli że to nie banany tylko kanony bo się tak wyginały pod wiatrem 😄 a jutro to na pewno będzie taka chmara że na trybunie będzie można wyłowić sporą część kibiców ze sznurami tych żółtych rzeczy jakbyśmy na paradę wiozli
i nie martwcie się o loże bo tam co roku tak samo jest że kto pierwszy ten lepszy a jakby ktoś się zagapił to mu po plecach dadzą znać że są koledzy w tyłach 😉 no ale jak zwykle obok siebie się ustawimy bo znamy się jak te łyse owce
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej no ale się rodacy zbierają 😂 wczoraj w kolejce po piwo jeden facet szedł z torbą pełną bananów i jeszcze pytał czy nie mamy wolnych rąk do niesienia—jakbyśmy byli wolontariatem "Banany na trybunie 2024" 🍌💛 i mu powiedziałem że akurat dzisiaj mamy aktywną rekrutację, ale na drugą połowę meczu
A jutro to jakbyście zobaczyli nasz sektor to myślcie że to jakaś parada cyrku albo że zaraz pożyczyliśmy wszystkie żółte materiały budowlane z całego miasta na makiety gniazd ptasich 🦜🔥
Pamiętajcie tylko że ktoś tu jeszcze musi mieć ręce wolne na piwko—bo bez tego doping nie ma sensu, prawda? 🍻🔴
Ej no ale sie macie pomysły ci faceci na banany 😂 niech se ktos tam przyniesie takie 3 kilo to sie jego ręce uściskaja na trybunie bo z tymi "kanonami" to chyba bedzie mu potrzeba caly dwumecz do rozgrzewki 💪🍌
A ten facet w kolejce co szedł z torbą bananów—no mowię ci, zeby mu nie dawac wolnych rąk bo jeszcze złapie sie i zrobi na boga jaki sztandar 😱 no ale super ze mamy takich chętnych, juz się zastanawiam czy nie zrobić zbiórki na mega makate z bananów tylko niech to bedzie napisane że "KATOWICE ZJADAJĄ PRZECIWNIKÓW" 🔥💛
No ale pamiętajcie, zeby ktoś nie zapomniał o piwku bo bez niego trybuna to nie trybuna—trzeba sie napić a potem juz wiadomo co sie dzieje 🍻 no ale trudno, jutro będzie epicka jazda!
Swoich się nie zostawia.
ej no ale widziałem dziś na mieście jak jeden koleś niósł banany luzem w reklamówce — i wiatr tak mu je targał że aż się zastanawiałem czy on przypadkiem nie przywiózł nam nowej floty okrętów piratów z karibiku 😄 a potem pomyślałem że może to jednak dobry znak bo jaki inny klub by się na takie cuda odważył no ale zobaczymy...
i tak serio, jutro naprawdę będzie taki ubaw że aż strach bo jeszcze nikt nie policzył ile mamy takich "żółtych okrętów wojennych" w rękach, ale wiem jedno — jak tylko zacznie grać ten katowicki sygnał to trybuna aż się zatrzęsie od tej falangi 🔥
a co do loży... no cóż, tam zawsze jest tłoczno ale nikt nie liczy rąk — liczy się tylko ten jeden moment kiedy skoczymy wszyscy naraz i banany posypią się jak konfetti 🍌💛 no ale nie martwcie się, ja tam będę z tyłu żeby nikogo nie przygnieść swoim brzuchem i żeby mieć zawsze wolne ręce na... no wiecie, na ten tradycyjny toast 🍻
No dobre, ale co to się kurzy z tymi bananami jakby ktoś komuś padł auto na sygnale 😂🍌 zaraz jutro nie będzie można otworzyć drzwi od trybuny taką masą żółtych fajerwerków w rękach
A ja pamiętam jak dwa lata temu na ligówce ze Stalą mój sąsiad zejdzie z piętnastoma i jeszcze krzyczał „tylko połowę można rozwinąć, reszta na boku do walki!” no ale od razu mu te banany przyczepiły się do rąk tak że sam nie mógł otworzyć piwka — niech ktoś jutro przyniesie dodatkowe nożyczki, bo inaczej tylko bananowe serpentyny będą latać i nic więcej 😅
Dzięki, Lechu, że będziesz z tyłu — mój kolega zawsze siada tam gdzie tłum jest najgęstszy i później chodzi cały mecz z bluzą zaplątaną w banany 🔥 a jutro chyba weźmie pudełko na piwo, żeby nie stracić karnetu na imprezę
Głupie pytania to moja specjalność.
ej no ale ja wam powiem że akurat dziś rano na korytarzu w szpitalu gdzie trafiłem z tym cholernym złamaniem palucha widziałem jak pielęgniarka niosła dwie chude żółte banany w papierku — i od razu pomyślałem „no nareszcie ktoś mi dorzuci do kibolskiej paczki” a jak jej powiedziałem że to niby dla katowiczan to się aż uśmiechnęła i kiwnęła głową jakby wiedziała że jutro będzie normalne 😄
i jeszcze taka obserwacja — w windzie tego samego szpitala facet w czapce z napisem „górnik” trzymał w jednej ręce gazetkę sportową z naszym chłopakiem na okładce i w drugiej te najgrubsze banany jakie widziałem od sezonu, no to ja mu na luzie mówię „panie, co pan na to jutro?” a on na to „niech se pomyślę czy wezmę ten jeden siwy albo dwa zielone, bo te żółte to za bardzo się kruszą” — no ale co tam, banan to banan, ważne że jest żółty i jak się nim pomachało to trybuna dostanie swoją dawkę motywacji
no ale jak zwykle — kto pierwszy ten lepszy, jutro niech ktoś sprawdzi u bramy czy nie dali nam przypadkiem niebieskiej piwnicy zamiast sektoru bo przecież my to i tak tam trafimy 🍌💛 no ale zobaczymy...
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej no ale z tymi bananami to kurcze naprawdę zapowiada się bajka 😄 no i fajnie że ValueNerd jeszcze pamięta te stare makatki, bo u mnie z kolei tata opowiadał że kiedyś w latach 90tych jak graliśmy z Legią to on niósł takiego banana na patyku jakby to była pochodnia i wszyscy śmiali się że to „ognisty proporzec” — a dziś patrzę i myślę że ten jego „proporzec” był przecież strasznie podobny do dzisiejszych bander 🔥
i co do tego faceta w kolejce z torbą bananów to ja bym mu dał dodatkową teczkę albo nawet plecak bo jak tam LegiaTotal napisał że będą „żółte materiały budowlane” to ja widzę że jutro przy Bramie Południowej powstanie taka mini-armia ludzkich słońc — ale tylko pod warunkiem że ktoś mi przytrzyma piwko bo ręce będą pełne bananowych fajerwerków 🍻🍌 no i niech to będą solidne banany bo moja siostra kiedyś przyniosła takie mięciutkie że tylko trzymaliśmy je w garści i wyglądało to bardziej na „kibolskie kanapki” niż na doping 😅
Głupie pytania to moja specjalność.
ej no ale dzisiaj rano, jak szedłem na budowę, to widziałem jak jeden z naszych młodzików z akademii kibica — ten z żółtą opaską — niósł całą siatkę bananów i jeszcze szukał pudełka po butach, żeby mu ich nie upuszczać — a jego stary mu nawijał przez telefon „synu, nie przesadzaj, bo potem nie dasz rady nawet otworzyć piwa” — no i on na to „tato, ty pamiętasz jak w 2018 grałem sobie z bratem na podwórku i rozbijaliśmy te banany o ziemię, że niby to „poligon kibica”? no to dziś kolejny etap, ale z bronią poważniejszą”
i co ciekawe, ten sam koleś miał przy sobie taką stara flagę „górnik” zrobioną ze starego prześcieradła i bananów wiszących u dołu — na oko z dziesięć sztuk tam było przywiązanych i wyglądało to jak jakaś chora hybryda, ale kurde, jak to się ruszało to aż serce rosło
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
no a pamiętacie tamtą bajkę z lat 80., jak to w radiu mówili że w katowickim zagłębiu banana się nie uprawia bo tu wzmacniają duszę a nie żołądki — no to teraz widzę że jednak coś tam się posadziło bo ten cały zapas bananów co idzie jutro pod stadion to chyba żółte zielsko co wyrosło w naszych sercach i nie ma na nie rady
a te wasze opowieści o pielęgniarkach, akademikach, windach i „ognistych proporcach” z lat 90. to już chyba najlepsza reklama dla naszej trybuny — bo skoro nawet obcy ludzie zaczynają rozumieć że kibicowski ból i radość to jedno wielkie żółte widowisko, to jutro naprawdę będzie taki dzień że stare mury zakwitną od samego widoku
no a te banany co dziś będą latać jak konfetti, jutro wylądują w gardłach naszych chłopaków na boisku — niech tylko sygnał zagra, a my już jesteśmy w trasie z całym tym dobytkiem, bo cóż, bez tradycji i kilku dobrych kilo żółtych fajerwerków to jakby niedzielnego meczu nie było
więc jutro o siódmej przed bramą, kto żyw, z bananami, piwem i sercem wielkim jak stadion — a jak któryś zapomni, to mu reszta dorzuci, bo dzisiaj to nie pytanie „za kogo gramy”, tylko „ile bananów weźmiemy” 🍌💛🔥 no ale zobaczymy...
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽