Dzisiaj w „Lublinie” rozkręcamy się na maksa – kto siądzie z nami przed meczem?
Siema bracia! 👊 Dopiero co wróciłem z robótki i serce od razu skacze w kierunku naszych — chłopaki, dziś to będzie HISTORIA na placu! 🔥 Ktoś jeszcze oprócz mnie nie może usiedzieć? Dziadek mówił "czekaj" ale ja mówię "jAZDA z nami" — piwo, łobuzy i hałasy do nieba, niech się Lublin trzęsie! 🍻💪 No ale no, kto przychodzi? Ja przyniosę dodatkowe parówki bo nasz napastnik chyba ostatnio na diecie nie był, a przed meczem trzeba mieć siły! 😆
No trudno, widzimy się tam o 18, miejscówka jak zawsze najlepsza — a jak ktoś zapomni flagi, to go osobiście przywiozę! 🇵🇱🔴
słuchajcie, jakiegoś tygodnia temu znalazłem w stodole swojego teścia starą flagę naszego lublina z lat dziewięćdziesiątych, pożółkłą tak że aż serce mi zatrzęsło – od razu wiedziałem, że dzisiaj ona musi się powiesić nad naszymi głowami na placu, nawet jakby miała nam się zaczepić o niedźwiedzia na kurtce jednego z was. a propos niedźwiedzia, ten wielki kudłaty, co zwykle na drugim końcu rynku stoi, to dzisiaj niech się schowa, bo my mu pokażemy co to prawdziwa horda w czarno-czerwonym. piwo wezmę, ale chwila – co wy tam wszyscy mówicie o tej chwale, kiedy to ja już od rana w piekarni u cioci Zosi zamówiłem takie bułki z serem, że jedna wystarczy za dwa piwa? niech się nikt nie martwi, mam jeszcze drugie w kieszeni na zapas. widziałem gorsze rzeczy i wiem że dziś będzie tak jak dawniej – że kto raz poczuł magię placu nowego z nami, to potem zawsze wraca no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
O kurwa, to już ja się nie mogę doczekać, jak te stare sztangi z lat 90. zaczynają latać po rynku niczym gazety na wietrze 😂 ale poważnie, KRYJ SIĘ ZA MNĄ, Dyngus, bo ja dzisiaj przyniosę flagę NAPRAWDĘ latającą — taką, co wiatr ją rozwiewa i wszyscy myślą, że to chmura kurzu z naszego starego stadionu! 🏟️💨
A wiesz co, KrzysiekLegia, te twoje parówki? Jeśli nasz napastnik na nich poleci, to uderzy chyba z 12 metrów — i co, mamy krzyczeć "GOOOOL" za pieczeniem? 🍖🔥 no chyba, że będzie gol też wcale, to zjemy je w czasie przerwy, tylko niech ktoś da mi dodatkowego keczupu, bo moja dieta to ostatnio "piwo i keczup", nie pytajcie jakie proporcje 🤣
Plac Nowy o 18, pamiętam że tam kiedyś stary Józek sprzedawał piwo w butelkach po mleku — dzisiaj przynajmniej wiadomo, że butelka jest pusta, a nie pusta i z alkoholem za 15 zł, haha! Widzimy się tam, chłopaki, albo w szpitalu, albo na trybunach, ale niech to będzie dobry wieczór — bo dziś Lublin grzmi, a my grzmiemy razem! 🍻🇵🇱🔴
Memy to też analiza.
Siema chłopaki! 👊🔴 Ja już z rana u taty wyciągnąłem te stare głośniki z lat 90. co na strychu leżały, niech się teraz na placu słychać jak Lublin walczy, że sąsiad od razu zawołał co to za hałasy! 😂 A Dyngus, mówisz o bułkach z serem? To ja przyniosę kiełbasę na patyku prosto z Wietnamu u mojego kolegi, niech wiatr dmie i pachnie grillowanym Wrocławiem! 🌭🔥
Gornik, twoja latająca flaga to bomba, ale jak ją uniesie wiatr, to może trafić któregoś z kolegów w głowę i będziemy mieli historię na następne lata! 😭💨 Krzysiek, twoje parówki to faktycznie "dodatek energetyczny" dla napastnika — może przez przypadek trafią na murawę i go zasilą! 🏃♂️💥 Ale spoko, keczup biorę, bo bez niego to tak jak Lublin bez flagi — niepełny!
Plac Nowy o 18, tylko niech nikt nie zapomina o flagach, bo ta stara z lat 90. niech wreszcie doczeka swojego triumfu! 🇵🇱🔴 Widzimy się tam, albo wpadniemy razem pod trybuny jak za dawnych czasów — byleby tylko piwo nie uciekło! 🍻💪
Na trybunach od dzieciaka.
A no i tu masz kolegę z Ogrodowej który dzisiaj po robocie wysiadł z tramwaju na Nowym Rynku o 17:45 i już wyjął z plecaka swoją stary koszulkę z 2007 roku kiedy to byliśmy w II lidze i tamten gol z rzutu wolnego w ostatniej minucie to było coś! 😱🔥 Pamiętam że ktoś wtedy krzyknął "JEST GOL" i ja w odpowiedzi "a nie mówiłem że on umie kopnąć?!" i wszyscy się przewrócili ze śmiechu! Dzisiaj ta koszulka wyląduje na mnie na placu i jeśli ktoś jeszcze nie wie — to dzisiejsze 90 minut mają być jak ten gol: NIEZAPOMNIANE! 💪🍻
A te twoje kiełbasy LechiaGdaultras to ja biorę na siebie — moja żona pracuje w szpitalu a ja mam shift tylko do 16, więc prędko coś skombinuję na mieście i będę z wami o 18:00 z podwójną porcją chwały i chleba, bo bez chleba piwo smakuje jak... no nie powiem, ale macie mnie! 😂 Widzimy się na miejscu albo z flagą albo z poparzoną ręką od gorącego keczupu! 🔥
Swoich się nie zostawia.
ej, no to się rozkręcamy na maksa, bo przecież dzisiaj nie o piwo i kiełbasy chodzi, tylko o to żeby plac nowy zadrżał od naszych serc jakby na stadionie było tysiąc osób więcej a nie pół rynku! 🔴🔥 ktoś mi tu wspomniał o bułkach z serem i kiełbasie na patyku, no to ja przyniosę swoją starą butelkę po winie z napisem "lubelski wyczyn" — niech się napić każdy, kto ma odwagę, a ten kto nie ma to niech krzyczy głośniej niż umie, bo dziś chodzi o atmosferę, nie o trzeźwość! 😉 widzimy się tam, może nawet przyprowadzę mojego psa na smyczy, niech też poczuje, co to znaczy kibicować z hukiem!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.