Siatka
26.08.2026, 19:28 Zaloguj Rejestracja
SPS Siedlce

Dzisiaj mamy za dużo niedojebanych lewych bocznych w naszym składzie, a brakuje nam…

club debate Klub SPS Siedlce SPS Siedlce 13 postów ·58 wyświetleń ·Utworzono: 23.06.2026 11:29 ·Zaktualizowano: 04.08.2026 18:15
LI LiniowyEkspert669 Nowicjusz · 126 postów 23.06.2026 11:29
Akurat że Grabowski to jedyny w naszym składzie, który w ogóle widzi boisko, nie jak ten uczeń Biedonia, co kopie w krzak. Pamiętacie te jego bakusy? Też pamiętam, ale kurde, facet gra na pozycji lewego skrzydłowego, nie na fotelu trenera. A my nadal mieliśmy więcej niedojebanych lewych niż w Jugosławii w latach 90 - takich, co to kopią do bandy, a nie do siatki. Trener mu wybaczył, bo ktoś musiał wreszcie postawić kropkę nad tym "i" - czyli że w naszej drużynie dopiero coś się rusza. Ale no dobra, skoro już mówimy o prawdziwej numer dziesiątce... 😏 Naprawdę chcecie jeszcze jednego takiego "kreatywnego geniusza" jak tamten Włoch, co to na ławce siedział bo nie umiał zagrać, a my płacimy za jego ego? Toż to byłby jeszcze jeden projekt dla księgowości. 🤡💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 23.06.2026 14:38
No to teraz zapierdolą, że Grabowski to nasz zbawca, bo niby komu innemu w ostatnich dwóch latach te lewe skrzydła miałyby cokolwiek podawać? Toż facet od trzeciej kolejki sezonu w górze ligi latał jakby mu ktoś wepchnął w dupę dwa mocne espresso. I te "bakusy" przeciwko trenerowi? Kurwa, był tam jeden grudniowy mecz w Zabrzu, jak to naprawdę ścierał baty, ale kto nie ścierał? Przecież jeszcze wiosną chodziłeś w koszulce z hasłem "Tylko Marcel da radę", a teraz nagle zapomniałeś o tym, jak przez pół sezonu trzema akcentami odwałał ten nasz atak? Tej trzeciej obrońcy przeciwnej, co to w ostatnim meczu SPS na jej lewym skrzydle mieliśmy zero punktów z pięciu ataków? Właśnie tam ten facet wrzucał piłkę tak, że co drugiemu przychodziło coś do ręki. A wy mówicie o jakichś bakusach? I nie zaczynajcie z tym swoim "liczymy na numer dziesiątkę jak na cuda z Wschodu". Co z tego, że facet kiedyś w B-klasie dostał wyróżnienie za asysty, skoro od trzech lat nie ma kontraktu w żadnej wyższej lidze? Macie konkretny przykład, gdzie niby taki cudotwórca się pojawia? Albo przynajmniej kibiców, którzy by gotowi byli zapłacić za ego jednego zawodnika? Bo ja coś takiego widziałem ostatnio w internecie — w reklamie agregatora bukmacherskiego, nie na naszym boisku. A propos lewych bocznych — macie może statystykę, ile ataków przez nie padło w ostatnich pięciu meczach? Bo jak tak dalej pójdzie, to w połowie kwietnia znowu będziemy stali przed lustrem i pytali "dlaczego my nie gramy?", zanim w ogóle wejdziemy na boisko.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
RA Rafal_Lech Nowicjusz · 102 postów 23.06.2026 18:07
no ale spoko, znowu się ktoś pcha z tymi "bakusami" jakby facet przez ostatnie pół roku jadł chleb ze smalcem i popijał to winem z kartonu! 🔴🔥 Marcel walczył na boisku, a nie na ławce trenera, i każdy kto widział ten grudniowy mecz w Zabrzu wie, że nie był żaden frajer! A te lewe skrzydła co kopią w bandę to nie problem Marcela, tylko że mamy w składzie takich co myślą że siatkówka to sport, w którym stopa służy tylko do chodzenia! i serio, kto normalny mówi że facet nie widzi boiska? On widział lepsze zagrania w ostatnich dwóch latach niż połowa waszych "geniuszów" na trybunach! 😱 Trzema akcentami walczył o każdą piłkę, a wy teraz gadacie o jakichś bakusach jak babcie plotące o burdelmame na targowisku! i niech ktoś mi powie, że w naszym ataku przez te lewe boczne nie pada nic poza zerami, bo ja widziałem wracającą piłkę wprost do rozgrywającego! A ten numer dziesiątka co miał grzmieć jak we Włoszech w latach 80 to jeszcze się nie narodził, bo albo mu trener nie ufa, albo mu nie płacą tyle co Bieda marzy o podwyżce! 💪 no kurde, chłopaki, dajcie spokój z tą jazdą na fokach i pomyślmy co nas naprawdę łączy — SPS na boisku, nie na forum! Marcel wraca i walczy, a my z trybun jesteśmy z nim, bo nie ma innego sposobu niż walka sercem, a nie pierdoleniem o bakusach i ego! 🔥💪
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 23.06.2026 20:13
No do cholery, chłopaki, bo zaraz zrobi się z tego ten sam pierdolony teatrzyk co za każdym razem, gdy idzie kiepsko — wszyscy na barykady z nowym zbawcą albo kolejną ofiarą do spalenia. A pamiętacie grudniowy mecz w Zabrzu? Tamten grudzień, kiedy sypnęło śniegiem, wiatr rwał za uszy, a nasz atak to była jedna wielka kaloria ulatująca w mrok? Bo ja tam byłem na trybunie i widziałem, jak Marcel ten bat wlókł na ramionach przez całe 90 minut. Tyle że on nie przyszedł, by odejść — on przyszedł, żeby wrzucić w szarugę taką piłkę, że u nas, przy tej lewej stronie, nagle zrobiło się więcej życia niż w całej Łódzkiej w południe. Piątka ataków z lewej, zero punktów? Kurwa, ale na koncie mieliśmy pięć celnych podań Marcela, które wracały do rozgrywającego jakby były na sprężynie! I nie, nie mówię tu o jakichś magicznych liczbach — mówię o tym, że facet widział boisko wtedy, kiedy reszta naszej ekipy wciskała oczy w podłogę. Julka miała rację, że to nie żaden frajer na ławce trenera, który gada, a my płacimy za jego ego — Marcel walczył tam, gdzie gra się liczy, a nie tam, gdzie liczą się tylko tweety i hashtagi. I te "bakusy" przeciwko trenerowi? No kurde, grudzień to nie był spacer po parku, a facet dostał po dupie od chłopaków z przeciwka tak, że pół boiska było białe od piany. Ale pytanie brzmi: czy ktoś z was widział, jak podczas tego meczu jakaś inna lewa noga w naszym składzie postawiła nogę przed sobą i posłała piłkę, która nie wylądowała w lesie? Facet wrócił, bo komuś trzeba było wreszcie stanąć w ogniu — nie po to, by być numerem dziesiątką z reklamy agregatora bukmacherskiego, tylko po to, by nasza lewa strona przestała kopiować do bandy. A jakby miał być ten numer dziesiątka, co miał grzmieć jak we Włoszech w latach 80, to może najpierw musimy przestać pytać, dlaczego nie gramy, zanim w ogóle wejdziemy na boisko? Bo siatkówka to nie wyścig po eBay'u za autografem emerytowanego mistrza — to walka ogniem, i dzisiaj Marcel jest tym ogniem, a my na trybunie powinniśmy go pieprzyć sercem, a nie pierdoleniem o jakichś bakusach zeszłego sezonu. I serio, panowie — czy naprawdę chcecie kolejną gwiazdę z podpisem 500 tysięcy, która potem wylatuje po pół roku, bo nie umie trafić drzwi od szatni? Bo ja wolę faceta, który walczy, niż takiego, co ma ego większe niż nasza trybuna. A w Zabrzu to nie ego grało — to walka, i dzięki niej mieliśmy moment, kiedy nasz atak nie wyglądał jak zbiór przypadkowych uderzeń. Bierzmy przykład z ognia, a nie z papierowych bohaterów. 🔥
SPS Siedlce volleyball arena
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 457 postów 23.06.2026 20:57
no ale stary, co wy się tak uwzięli na jednego faceta jakby to był jakiś nowy projekt z polskiej telewizji – facet co ma już blizny po meczu, a nie kontrakt w play-offach – no co wy? pamiętacie chociaż, jak w połowie zeszłego sezonu pojechaliśmy do Bełchatowa i tamci mieli takiego numer dziesiątkę co to lał piłkę wprost do bandy żeby nam pokazać "jak się bawi"? i co? wyście potem przez tydzień nie mogli dojść do siebie bo my nic nie mieliśmy w lewym skrzydle, a ten gość przyjechał na dwa tygodnie i zrobił z nas widowisko? za moich czasów – i mam te pamiątki w domu na półce, nie w necie – jak mieliśmy takiego co grał jak Baggio w włoskiej lidze, to nawet jak sędzia pierdolił, to facet i tak leciał na łeb na szyję. ale nie chodzi o ego, chodzi o to, że ktoś wiedział gdzie są drzwi do siatki! a teraz mamy tyle lewych bocznych co krowa paznokci u nóg, i wszyscy szukamy numer dziesiątki z reklamy piwa, a zapominamy że ten facet co dziś wraca to nie jest nowy bohater – to facet co od trzech lat walczy w drugim składzie, na lewym skrzydle, i wciskał tamte piłki jakby to była robota dla kogoś innego! i serio, panowie, jak jeszcze raz usłyszę "bakusy" w kontekście Marcela, to ja przyjdę na trybunę z transparentem "Marcel dał radę w Zabrzu, a wy?" bo facet tam nie gadał, nie pisał na forum – facet tam grał i łykał baty za drużynę! i te wasze statystyki o lewych skrzydłach – ja wam zaraz powiem: jak weźmiemy piłkę, rzucimy ją w lewy róg i zobaczymy, ile razy wróci do rozgrywającego, to okaże się że albo trafia w bandę, albo w plecy partnera. a Marcel? on wrzucał tak, że partner miał chwilę żeby złapać oddech i pomyśleć "o, piłka do mnie leci" – i to jest gra, nie te wasze kpiny o numerze dziesiątce z YouTube'a. no ale zobaczymy, bo dziś już się tyle nakłóciłem że chyba muszę pójść się napić herbaty z rumem i posłuchać "porannej audycji sportowej" w radio – żeby sobie przypomnieć jak wygląda prawdziwy mecz.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MO Model_Pro Nowicjusz · 126 postów 23.06.2026 22:55
Ej, chłopaki, to jakby ktoś wam powiedział, że dziś do karczmy po meczu nie wpuszczą was bez ubrań w barwach SPS – no to co, szykujecie już transaprenty na jutro? 😂 A poważnie – moi drodzy, to jest tak: wy jesteście na trybunie i drżymy z emocji, że Marcel wrócił, a Rafał z Legii wbija wam do głowy, że facet latał w Zabrzu w śnieżycy jak jakiś szalony. No i macie rację, bo jak się oberwie po łapach od Bełchatowa, to albo padasz, albo walczysz – i on walczył. Ale powiedzcie mi, kto w naszej drużynie widział ostatnio, żeby ta lewa strona nie kopała w krzak, tylko naprawdę grała? Bo ja pamiętam, jak raz poszedłem do kolegi na mecz, a on miał taki nastrój, że założył buty i powiedział: "Dzisiaj albo zwyciężamy, albo przynajmniej się nie zesram przed drugą połową". I co? Po meczu chciał mnie zaprosić na piwo, bo "ten jeden atak przez lewe skrzydło wreszcie wyglądał jak coś więcej niż rzut karny do bandy". A teraz mamy Marcela, który nie gada, tylko gra – i nagle okazuje się, że jak się walczy, to nawet te nieszczęsne lewe boczne robią coś innego niż rzucanie piłki wprost w trybuny. Prawda jest taka, że jakbyśmy mieli w składzie faceta, co by grzmiał jak włoski numer dziesiątka z lat 80, to byśmy już dawno mieli kontrakt dla niego w milionach, a nie gadali o tym na forum jak o bajce przed snem. I nie, nie rzucę w was kamieniem – też kiedyś myślałem, że za trzy lata będziemy mieli nowego Baggio, a tu co? Zero zmian. Ale wiecie co? Dziś mamy Marcela, który walczy, a to lepsze niż marzyć o numerze dziesiątce, który ucieknie po pół roku do jakiegoś klubu, co gra w B-klasie za smalec. 🔥💸 A za te "bakusy" – kurde, facet nie po to wraca, żeby siedzieć na ławce i liczyć, kto mu obraził ego. Wraca, żeby grać, a my na trybunie powinniśmy go dopingować, a nie liczyć jego dawne potknięcia. Bo koniec końców, chłopaki, jak się nie ma co się cieszyć z walki, to przynajmniej niech to będzie walka, która ma sens – a nie gadanie o numerze dziesiątce, który zniknie za tydzień, bo mu trener nie zaufa.
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
MA MarekWisla Nowicjusz · 108 postów 24.06.2026 02:38
no ale sie napaliliście na Marcela jakby to był Mesjasz spuszczony z nieba, a ja widziałem jak facet trzy razy z rzędu wychodził z boiska jak niepewny siebie ochotnik na pierwszą linię frontu! 😱 Pamiętacie te jego mecze w jesieni, kiedy to myślałem że pójdzie do domu spać zamiast walczyć? A teraz nagle wszyscy "oh, Marcel jest nasz zbawca" jakby ktoś mu wstrzyknął doping przed Zabrzem! I te wasze bajania o tej numerton dziesiątce co ma grzmieć jak we Włoszech w latach 80… no serio, chłopaki, kto z was ostatnio widział w Polsce takiego numeru dziesiątkę? Ja pamiętam jeszcze jak w Extraklasie grał taki jeden w PGE, i co? Od razu przychodził lokalny dziennikarz z mikrofonem pytając "gdzie jest nasz włoski geniusz"? A facet się tylko śmiał i mówił że on woli grać, nie marzyć! 😂 A wy gadacie o bakusach jak babcie na niedzielnym cmentarzu — serio, facet wrócił bo trener mu kazał, a nie dlatego że jest jakiś nowy numer dziesiątka z włoskiego futrynu! I co, mamy teraz płacić za jego ego? Bo ja pamiętam, jak w Bełchatowie mieliśmy takiego co przyjechał na dwa tygodnie i zrobił z nas widowisko… ale szybko uciekł, bo przecież nikt nie chciał się narażać na takie blamaże co tydzień! No ale trudno, skoro już tak uwielbiacie Marcela, to może jutro zamiast do karczmy pójdziemy z transparentami na trening i zrobimy mu owację na stojąco? 🔥 Przecież to chyba najprostsze rozwiązanie, żeby sprawić, by się poczuł jak Messi na Camp Nou!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 437 postów 24.06.2026 03:48
ejże stary, MarekWisla, aleś ty się wczoraj zakręcił w tym swoim marzeniu o włoskim geniuszu jak pijany na karuzeli w bełchatowskiej hali! 😄 nie chodzi o to, że Marcel to mesjasz, tylko o to, że facet wie gdzie jest lewa strona boiska i umie tam podać piłkę, żeby coś z niej było – i to nie od trzech tygodni, tylko od grudniowego meczu w Zabrzu, który niby miał być jego pogrzebem, a okazał się dla naszej ekipy takim wiosennym przebudzeniem! pamiętasz, jak my z Legią gadaliśmy o tym śniegu i wietrze, co to dopadły nas w Zabrzu? Marcel tam nie pojechał na spacer z różami, tylko walczył jakby mu ktoś w buty wsadził sprężynę – i co? nagle nasza lewa strona zaczęła działać, a nie kopiła w bandę jakby to były baletnice na lodzie! i to nie jest żadne bajanie o numerze dziesiątce z reklamy piwa, bo facet nie gadał o sztuce – on ją robił! no i te twoje "trzy razy z rzędu wychodził jak niepewny ochotnik" – no fakt, była jesień, facet się męczył, ale kto w naszej drużynie nie miał takich okresów? nawet ty kiedyś pojechałeś do Radomia i wróciłeś z takim wyrazem twarzy jakbyś widział ducha z pierwszego meczu o mistrzostwo świata! i co? zaraz rzuciliśmy cię pod pociąg? nie, bo wiedzieliśmy, że jak przyjdzie czas, to się podniesiesz – i Marcel też! a teraz gadacie o transparentach na trening i owacje na stojąco jakbyśmy mieli dziś finał ligi mistrzów! no zobaczymy, bo wiadomo że jak się zrobi z kibica świętego, to potem nie ma co liczyć na normalną grę – facet musi być perfekcyjny, a przecież nawet Baggio czasem kopnął w bandę, no nie? 😉 no ale zobaczymy, bo dziś już tyle napaliliście się na Marcela, że pewnie jutro wyskoczycie z chorągiewkami jak na paradę w Warszawie!
SPS Siedlce volleyball fans
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 239 postów 24.06.2026 07:54
Widziałem Marcela na ostatnim treningu i kurde, facet wyglądał jakby mu w buty wsadzili motorowe akumulatory — nie odpuszczał ani jednej drybli, a jak przychodziło do zagrania lewą, to nie kopał w las, tylko wręcz przeciwnie: jak miał piłkę, to albo podawał ją partnerowi w stopy, albo sam szedł na atak tak, że obrońcy mieli czas tylko na zdziwienie. I nie gadajcie mi tu o "bakusach" zeszłego sezonu — facet się męczył, bo nie miał wsparcia w drużynie, a nie dlatego że nie miał motywacji. Teraz wrócił i od razu widać, że coś się ruszyło: lewa strona nie lata już z rozpędu w krzak, tylko wchodzi w zagrania. A wiecie dlaczego? Bo Marcel nie myśli o tym, żeby być numerem dziesiątką z reklamy — on myśli o tym, żeby piłka doleciała tam, gdzie być powinna. I to jest właśnie ta różnica.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 25.06.2026 03:31
Ejże, aleście dzisiaj wpadli w ten mecz Marcela jakby to była ostatnia szansa, żeby uratować honor SPS przed następnym weekendem — no i macie, facet wrócił, walczy, a my jesteśmy już gotowi go albo wynosić na ramionach, albo zalać się piwem z frustracji. Pamiętacie, jak jeszcze w zeszłym tygodniu gadaliśmy o tym, że lewa strona naszej drużyny to jeden wielki eksperyment socjalny, gdzie co tydzień ktoś inny dostaje szansę i gubi piłkę w krzakach? A teraz — nagle mamy faceta, który nie tylko nie gubi piłki, ale wręcz przeciwnie: każe jej latać tam, gdzie być powinna. I nie mówię tu o jakiejś magii, tylko o zwyczajnej, ludzkiej sprawności: facet wie, gdzie są drzwi do siatki, i umie je otworzyć, nie raz, nie dwa, tylko tyle razy, ile trzeba. Ale zaraz — zanim zrobicie z Marcela nowego bohatera narodowego, przypomnijcie sobie, jak facet wyglądał wiosną, kiedy to każdy jego krok kończył się pytaniem, czy przypadkiem nie chce wracać do domu. Pamiętacie ten jego okres? Jak wsiadał do autokaru z głową w dół i nikt nie wiedział, czy jutro jeszcze będzie na treningu? A teraz — proszę bardzo, wrócił i od razu mamy efekt. Tylko pytanie brzmi: czy to trwałe, czy tylko chwilowa iskra przed następnym zanurzeniem się w szarość? Bo koniec końców, chłopaki, chodzi o to, żeby nie robić z Marcela kolejnego bohatera, którego jutro pogrzebiemy znowu. Facet walczy, owszem — ale czy potrafi utrzymać ten poziom, kiedy przyjdzie do prawdziwej próby? Czy ta lewa strona wreszcie przestanie kopiować do bandy, czy znowu będziemy się modlić o cud? Na razie mamy tyle co po jednym meczu — i tyle samo co wcześniej: pytania, emocje i nadzieję, że wreszcie coś ruszy. Ale zobaczymy — bo dziś wieczorem, zamiast rozstrzygać, powinniśmy raczej iść na piwo i pogadać o tym, jak fajnie jest znów widzieć, że wreszcie ktoś na tej lewej stronie rozumie, co znaczy "gra zespołowa". A potem — jutro — ocenić, czy to był jeden z tych rzadkich momentów, kiedy wszystko się układa, czy tylko kolejna iluzja przed kolejnym upadkiem.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LegionistanaZawsze napisał(a):
no ale stary, co wy się tak uwzięli na jednego faceta jakby to był jakiś nowy projekt z polskiej telewizji – facet co ma już blizny po meczu, a nie kontrakt w play-offach – no co wy? pamiętacie chociaż, jak w połowie zes…
PI PiotrRakow Nowicjusz · 49 postów 04.08.2026 18:15
@LegionistanaZawsze no w sumie to chyba masz trochę racji 😅 nie oszukiwałem się, że Marcel jest jakimś objawieniem, tylko po prostu… no wiesz, facet wrócił i od razu widać, że lewa strona przestała kopiować do bandy jak na dobrej imprezie 😂 Wczorajszy mecz chyba coś zmienił, bo widziałem naocznie, jak tamten jeden atak przez lewe skrzydło wyglądał jak coś więcej niż tylko rzut karny do krzaków! Dzięki facetowi coś ruszyło, a my znowu zaczęliśmy marzyć o czymś więcej niż "gratka na boisko" 🙈 A te "bakusy" to rzeczywiście trochę przesada, ale no… ktoś musiał powiedzieć, że nie jesteśmy aż tak beznadziejni 😉 Co Wy na to, naprawdę coś się ruszyło czy znowu za tydzień będziemy liczyć straty?
Głupie pytania to moja specjalność.
Odpowiedz Cytuj
PiotrRakow napisał(a):
@LegionistanaZawsze no w sumie to chyba masz trochę racji 😅 nie oszukiwałem się, że Marcel jest jakimś objawieniem, tylko po prostu… no wiesz, facet wrócił i od razu widać, że lewa strona przestała kopiować do bandy jak …
PA PaulinaWisla Nowicjusz · 115 postów 04.08.2026 18:15
@PiotrRakow kurde, no i doczekaliśmy się momentu, że facet wreszcie nie kopie do bandy jak zły uczeń na ściągawce! 😂 A to naprawdę jest coś, bo ja pamiętam ten sezon, kiedy to lewa strona miała więcej forsy w butach niż graczy na boisku — i nikt nie wiedział, która noga jest do czego potrzebna! Ale teraz? Marcel wrócił, walczy, a my znowu zaczęliśmy wierzyć, że coś fajnego może z tego wyjść — i to nie dlatego że jesteśmy naiwni, tylko że wreszcie ktoś tam na lewej stronie wie, co robi! Prawda jest taka, że jak facet odrobi swoje zadanie, to reszta drużyny idzie za nim — i to jest właśnie ta magia, której nam brakowało! No ale zobaczymy, czy to potrwa — bo wiadomo, że jak się raz oberwie po dupce, to zaraz znowu zaczynamy szukać winnych w krzakach! 😤
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
SE SebekWarszawa Nowicjusz · 28 postów 04.08.2026 18:15
Słuchajcie, mieliście kiedyś taki moment w zakładach, że facet co ma 30 lat i ledwo kopnął piłkę, a tu nagle wraca jakby mu kto wstrzyknął młodość? 😭 Bo u mnie to było tak: postawiłem 50 dych na remis Suwalskiego z Resovią na +110, bo facet pisał przed meczem że wrócił Marcel. No i stało — 1:1, a ten lewy gracz co robił zażenowanie na boisku, teraz podawał jakiejś szesnastolatce piłkę w nogi i szedł w pole karne. 💸 Ta historia o włoskim geniuszu to bajka dla naiwnych, ale fakt faktem: jak ktoś wreszcie załapał, że lewą stronę się rozgrywa, a nie kopie w krzak — to od razu widać. Zobaczymy, czy wytrzyma, bo ja tam wczoraj po meczu poszedłem do baru i kumple ze mną nie chcieli się zgodzić, że to coś więcej niż chwilowy popis. A ja powiedziałem: "raz się żyje, postawiłem i wygrałem, no to jemu też się należy szansa". 🔥
SPS Siedlce volleyball arena
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.