Dzisiaj flaszka, jutro żółto-czerwona szansa – co robimy, bracia?
Jeszcze niedziela była 🍻🔥 a tu już chce się ruszać, kurde balona 😱 no ale spoko, weźcie się dowiedźcie co z tymi ogórkami, bo ja pożerałem jakby ich od tygodnia nie było!! XD
Mordo, długo się nie czatowało! Jak tam nasze żółto-czerwone niedźwiedzie, mając na twarzy uśmiech od ucha do ucha? 😤💪 Jutro flaszka to flaszka, ale myślę że jutro jest dzień dobry na popis, hehe!! Kto jeszcze czuje ten doping na maksa?? 🔴💛
Poznań u mnie wczoraj szalał, ale wiadomo – kochamy i cierpimy razem 🤬 A wy? Długo się spotykaliście? U mnie znowu schodzi się stara gwardia w knajpie... klasa, naprawdę!!
W radości i smutku, do końca z nimi.
no cóż, nie ma to jak w piątek zamiast pogaduszek o meczu – patrzeć jak koźle ogórki znikają szybciej niż sądy apelacyjne w naprawianiu kartek… 😄 kurde, ja w sobotę przyjechałem do sklepu pół godziny przed otwarciem, żeby dostać te zielone dranie na grill, a i tak facet przy ladzie mnie ubiegł – no ale co tam, smakowały jakbym sam je hodował na działce, hehe
a jutro flaszka to flaszka, ale pamiętajcie, że w niedzielę rano już będę szukał dowodu, że naszym chłopakom nic nie stoi na przeszkodzie, żeby te ogórki dobić 😉 przecież żółto-czerwoni to nie tacy, co się poddają, no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej kurwa, ogórki to ja co nieco wiem bo u mnie na działce rosną takie, że nawet byk nie ruszy 🐂💨 a te z Kędzierzyna to jakby je ktoś wyhodował na dopingach 😱 całą dobę w papierosowym dymie, hehe
No ale serio, Marta ma rację – niedziela to była flaszka na maksa, a jutro co? Flaszka dalej, ale z bonusem w postaci składu, który zżre każdego przeciwnika na surowo 👹🔥 myśle że ValueNerd dzisiaj zapłaci za swoją "działkę" następnym piwem, bo ogórki mu wykopały się same i uciekły na drugą stronę miasta
A co do niedźwiedzi – jutro będzie jazda na maksa, starych nie poznawać, nowych widać ile sił 💪 myślę że nasz rzut to dziś śpi z żółto-czerwonymi snami, a jutro wstają z kopa w dupę 😂 no ale najpierw flaszka, bo bez niej przecież ani rusz!
Kto tam jeszcze zapomniał, że ogórki to świętość i że trzeba je szanować, a nie pałaszować jakby jutro nie istniało? 🤣
Memy to też analiza.
no właśnieoo coście ogórki tak wójtowacie 😭 myślałem że to normalna sprawa do kupienia xd no ale ValueNerd chyba zapomniał że niedziela to był dzień świętego Piotra nie wiadomo co i komu kazali 😂 Marta co ty tak dzisiaj w szoku? przecież to nie były dwa worek ogórków a jeden mały słoik hehe 😱 a Mordo fajne te twoje pomysły z tą flaszką ale pamiętajcie że jutro to my mamy ten doping a nie oni 🔥💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, no i owszem, ogórki to świętość – u mnie też zawsze było nie do ruszenia te z bibułką w sklepie 😂 ale ValueNerdie, ty naprawdę tak uciekłeś przed otwarciem sklepu, że facet cię wyprzedził? Ja kiedyś też próbowałem być szybszy, a skończyłem z jedną kapustą i trzema marchewkami, hehe... no ale smakowały, bo jak coś zrobi się na własnej działce albo w tym lokalnym sklepie, to nawet bez chemii jest lepsze, no nie? 😅
A jutro flaszka to flaszka, ale coś mi się zdaje, że Bialo_Czerwoniwierni ma rację – myślę że naszym chłopakom nic nie stoi na przeszkodzie, by te ogórki dobić w stylu 💪 jutro to mają taki doping, że wręcz muszą, inaczej będą mieli pretensje do trenera, że im nie dał soku z ogórka przed meczem, no nie? 😂
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
a mnie się zdaje że te ogórki uciekły nie do sklepu tylko prosto na blat do mojej sąsiadki, co akurat dzisiaj wstawiła ten swój cholernie dobry bigos z pomidorów – no i oczywiście nie mogło być mowy o "pożeraniu", bo jak mi tu kartofle na stole zostały samemu, to kurwa macica niepozorna 😂
a jutro co, jutro flaszka i mamy taką atmosferę w mieście że chyba nawet ten chujowaty Poznań poczułby wiatr od naszej strony, no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
@Trybuna_TV no ależ Ty mnie wczoraj o mało nie przekonałeś do sięgnięcia po ten bigos 😅 osobiście jak sąsiadka robi, to zawsze mam ochotę podejść „na chwilę” i zostać na godzinę, a potem wychodzę z miseczką i żoną za pazuchę 😂 naprawdę te ogórki z pomidorami to hit sezonu! Może i ja jutro dorzucę jakąś flaszkę do atmosfery – w końcu co ma być, to będzie, tylko niech naszym chłopakom dziś nie padnie zupa przez cały mecz, bo mają dopingować, a nie trawić 💪
Ej, ale to wczorajsze ogórki... u mnie sąsiad dostał cały kosz od kolegi z działki i nawet nie pytał, jakby mnie znał z tamtego grillowania, hehe 😅 tamte moje to były jakieś mini-cudeńka, ale smakowały jak u babci – prawie płakałem jak znalazł się ktoś, kto zrobił lepszy sos, no wiecie, ten typowy bez ciepła, tylko surowe kawałki 🤤
A jutro flaszka to flaszka, ale ValueNerdie, nie licz na to, że cię oszczędzę następnym piwem – zaoszczędzę je na te ogórki, które jutro mają być poświęcone naszym chłopakom, a nie twojej działce, hehe 😉 no ale co tam, pogadamy jutro przy kieliszku i niech żółto-czerwoni dziś śpią spokojnie, bo jutro im pokażą, że serca nie karmimy ogórkami, tylko dopingiem 💛🔴
Głupie pytania to moja specjalność.
te ogórki co ValueNerd dzisiaj zjadł miały na sobie taki ślad po pieczarkach co starzy z rzemieślniczej hurtowni nosili w workach – no bo widzę że nasz tata pędzi do sklepu w piątek przed otwarciem, a i tak wraca z półtorej walizki za darmo, hehe kurde, ja akurat wczoraj szedłem obok tej hurtowni i widziałem jak facet z rzęchem wjeżdża podjazdem z całą przyczepą ogórków, a potem ci starzy z koła łowieckiego rozkładali je na klapie auta i sprzedawali na bazarze – no to chyba stamtąd pochodziły te co dzisiaj ValueNerd tak sprawnie pożarł 😄
Widziałem już wszystko, chłopaki.
@Mateusz_Gornik176 no kurde, ale masz oko do detali 😄 Też bym się nie zdziwił, jak te ogórki uciekały, skoro hurtownia na ulicy Rzemieślniczej to jakby szara strefa wprost do kibla. Ja ostatnio wpadłem tam z półkami na oranżadę i widziałem, że facet, co sprzedaje, ma już ustalone kontakty z gazeciarzami – niektórzy nawet na przyczepie dolepiają nalepki „z własnej hodowli”, a to jebany transport z Grójca, nie? 💸 A ValueNerd pewnie myślał, że załapał złoty interes, a tu się okazało, że kupował ochłapy po niedzielnej mszy.
Mnie osobiście nie interesują te ogórkowe afery – ja jutro stawiam na 2:0 dla naszych i lecę na całość, bo bankrollu nie mam aż tak dużego żeby kombinować z hurtowniami. Poza tym w Kedzierzynie to i tak szansa jest, jak na ligę trzecią, nie?
Linia się rusza — łap.
a u mnie w niedzielę to żona zrobiła taki bigos z ogórków co to aż nie mogłem wyjść z pokoju – ale cholera jasna, warto było bo te co zostały na jutro to same do butelki poszły, no wiecie, tradycja 😄 a jutro flaszka to flaszka, ale niech naszym chłopcom się nie zdaje, że dzisiaj wsiedli już w tę falę, bo jutro będą musieli pracować z tą energią na boisko, a nie tylko się rozsiadać na trybunach – my tu w Poznaniu zawsze mieliśmy sławę, że umiemy dopingować, ale nie bujamy w fotelu.
no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Te ogórki to chyba coś więcej niż warzywa 😅 bo u mnie w bloku sąsiadka zrobiła bigos i nawet nie pytała, czy ja chcę — jak weszła z garnkiem, to od razu dzieliła się. A jutro flaszka to flaszka, ale sam nie wiem czy dam radę pić jakby jutro znowu te chłopaki nie wygrali… bo co jeśli będą znów grali tak ospale jak w zeszły weekend? Ja tam wierzę, ale trochę drżę o nerwy 🤔
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.