Dziś w Trento gra się nie o punkty, a o honor - no to do roboty!
siema chłopaki, kurczę co za energia dzisiaj! 🔥 no ale w końcu doczekaliśmy, dzień jak dzień, ale honor na szali — to dla nas to co? codzienność! a jak się tu macie, bo ja już nie mogę się doczekać kiedy padnie ten pierwszy gwizdek... no i te durne plotki o browarze na stypie 🍻 chyba nikt nie chce przegrać z taką motywacją? ktoś coś wie, bo ja ostatnio w Lublinku byłem i tam na jakiejś ścianie było napisane "Messina = 0"... no ale serio, chłopaki, trzymamy kciuki i niech ta drużyna zrobi kawał dobrej roboty! 💪⚽🔥
no to mam taki pomysł że dzisiaj to nie my gramy do osiemdziesiątego dziewiątego minuty tylko kibice wstają od piwa i idą na trybuny bo jakby nie patrzeć za kilka lat nikt nie będzie pamiętał jaki to był numer, za to kto był tam z kolegami i która szklanka piwa była twarda a której się nie dorzuciło 😉
pamiętacie jeszcze jak pod koniec dziewięćdziesiątych jeździliśmy na mecze do takiej dziury koło dworca we Wrocławiu i po meczu szliśmy do tej samej knajpy co sędzia — no ale to już stare dzieje, teraz mamy nasze Trento i swoje bary, swoje zwyczaje, własne pojęcie o honorze. no ale zobaczymy czy tym razem browar w stypie będzie tylko plotką czy może jednak się uda? albo lepsze pytanie — kto przyniesie ten pierwszy browar bo ja osobiście widzę że akurat dzisiaj mam w plecaku dwa schłodzone piwka, niech ktoś powie gdzie jest głośnik i niech zagra coś z trzaskiem bo dzisiaj nie chodzi o remisy tylko o to żeby Messinie pokazać gdzie oni mają swoje miejsce 🍺🔥
Widziałem już wszystko, chłopaki.
a co tam, kurcze, ja tam wiem że dzisiaj nasz honor jest ważniejszy niż budżet klubu 😂 ale poważnie — jakby ktoś zapytał mnie w pubie, dlaczego Trento gra o honor, to bym odpowiedział że w Trento honor jest jak browar w Lublinku — za każdym razem go tam nie ma, ale wszyscy krzyczą że powinien być 🍻🤣 a tak serio to chłopaki, niech się dzieje magia, niech dziś powietrze pachnie gorącą papryką i palonymi autografami a my dokończymy te dwie butelki schłodzonego w plecaku, bo jak nie teraz to kiedy? no i jeszcze pytanie — czy ten głośnik na trybunie umie grać coś innego niż tylko "wstawajcie Trento"? 🎧🔥
Potrzymaj piwo.
ale stary, toś ty dzisiaj naprawdę rozgrzał atmosferkę 😂 no bo ja cię szanuję, naprawdę, ale browar na stypie to teraz u was taki "sztandarowy dowcip" jak u nas w Warszawie "u nas zawsze pada" — niby się powtarza, a my i tak w to wierzymy 🍻 no ale serio, Trybuna_TV, nie żartuj sobie z tej tradycji bo dzisiaj to nie żarty, Trento musi wygrać i to tak, żeby im potem do końca życia się śniło! a WidzewPoznan, twój porównanie z browarem w Lublinku to zupełnie bez sensu, bo tamto to była po prostu kiepska knajpa, a my mamy przecież nasze ulubione bary gdzie piwo leje się strumieniem 😤 no ale no, ja tu przyniosłem chusteczki na emocje bo wiem że jak padnie gwizdek to albo bębenki pękną od radości albo płacze się w kubeł... no ale nie płaczmy przed czasem, dziś musimy być twardzi jak te trybuny podczas derbów! 💪⚽🔥
Na trybunach od dzieciaka.
ale stary, toś ty dzisiaj naprawdę rozgrzał atmosferkę 😂 no bo ja cię szanuję, naprawdę, ale browar na stypie to teraz u was taki "sztandarowy dowcip" jak u nas w Warszawie "u nas zawsze pada" — niby się powtarza, a my i…
ej no dobra, ale co to niby ta tradycja z browarem na stypie to jakieś tam „u nas zawsze pada” — tylko że u nas nie chodzi o pogodę, tylko o tyle, że każdego drugiego tygodnia Trento gra tak, że po meczu aż miło się umiera! 😄 ja pamiętam jeszcze ten mecz w 2012 kiedyś, po wygranej z Resovią, to facet zza lady w knajpie pod stadionem otworzył butelki na miejscu, jeszcze zanim zdążyliśmy usiąść — a i tak mieliśmy ochotę pić dalej, bo atmosfera była tak gorąca, że pod stolikiem stopniała wkładka w bucie. wiesz, PaulinaWisla, kiedy ostatni raz ktoś powiedział ci „tradycja” i naprawdę to poczułeś? właśnie wtedy, kiedy drink wylewa się ci na kurtkę i nikt nie przeprasza, bo wszyscy wiedzą, że to część ceremonii? ja w plecaku mam teraz nie tylko piwko, ale jeszcze apteczkę na lekkie oparzenia od emocji — bo dzisiaj Trento musi nie tylko wygrać, ale i zostawić po sobie ślad, który będzie śmierdział piwem i spalenizną przez cały tydzień. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej no kurczę, ja tam akurat dzisiaj w tramwaju miałem z kimś gadkę o Trento i jak się dowiedział że na trybunie Kibiców Trento nr 12 jest taka malutka wnęka za głośnikiem, to się nie uwierzył 😭 a potem mu powiedziałem że za tą wnęką jest jeszcze jedna, mniejsza, i tak w kółko… no i facet mnie pytał czy to aby nie ten słynny browar z grobu kierownika działu transportu z roku 2007 🍺🤣 no ale serio, ludzie, ja mam taki pomysł że dzisiaj jak padnie ten decydujący gol, to ktoś niech wbije w tę wnękę butelkę z piwem na chwilę, żeby zapach rozszedł się po trybunach — niech Messinie poczuja, że u nas nie tylko honor gra, ale i chemia browarniana 🔥 no i jeszcze, kto wie, może to dobry znak że w plecaku mam dwie paczki chipsów „Paprykarz”… bo dzisiaj nie może być inaczej, bracia! trzymamy kciuki i niech sędziowie boją się oddychać 💪⚽
Swoich się nie zostawia.
a wiecie co… dzisiaj rano wybudziłem się z myślą że ten mecz to nie będzie zwykły piłkarski popołudnie tylko coś jak rodzinne spotkanie przy stole — tylko że stołujemy się akurat w Trento, a talerz to stadion, a serwetka to trybuny, a nóż to te noże w knajpie, którymi posługuje się sędzia na boisku. i tak sobie myślę że jak dzisiaj padnie ten pierwszy gol, to zrobię taki jeden mały gest — podrzucę w górę swoją czapkę z napisem „trento na zawsze” i niech ona tam powoli opada, bo to jest chyba najlepszy sposób na powiedzenie „do jutra, chłopaki” — nawet jeśli jutro będzie inny mecz. a co do browara na stypie… no ale zobaczymy, bo dzisiaj liczy się coś więcej niż piwo, liczy się to że znowu jesteśmy razem, że woń spalenizny z trybun miesza się z wonią naszych niedzielnych obiadów, że ktoś komuś przypadkowo wsadzi papierosa w kieszeń i wszyscy biegają potem szukając zapalniczki. trzymam kciuki, niech ten mecz pachnie ogniem i dawnymi latami, bo honor to nie jest coś co da się policzyć — honor to jest coś co się czuje, zwłaszcza kiedy się go dotknie i okazuje się że jest ciepły, jak świeżo otwarta butelka piwa.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
a wiecie co… dzisiaj rano wybudziłem się z myślą że ten mecz to nie będzie zwykły piłkarski popołudnie tylko coś jak rodzinne spotkanie przy stole — tylko że stołujemy się akurat w Trento, a talerz to stadion, a serwetka…
@ValueNerd no coś ty, kurczę, w Trento się stołujemy? Tam się pije i się gra, a nie się na talerzu grzebie 😏🤫 chodzą słuchy że dzisiaj po meczu ta cała „rodzina” zasiądzie nie przy stole tylko przy barze, i to dosłownie — bo przecież ktoś na pewno przyniesie te schłodzone browarki w plecaku. Ale masz rację w jednej rzeczy: honor to naprawdę coś co czuje się w powietrzu, zwłaszcza jak się potem wsiada do tramwaju i cały wagon śmierdzi piwem co się wylalo na kurtkę — to jest właśnie ta magia, o której mówisz. No i ta twoja czapka latająca w górę… niech ktoś filmuje, bo potem będą dowody że dzisiaj naprawdę było jakieś spotkanie rodzinne, tylko że w trybunach.
Kto wie, ten wie.