Dziś w kuflach Norwidu plus piłkarze grają, a kibice… smakujemy życie!
a co, komu dziś do racjonalnych obliczeń? kieliszek zamiast arkusza kalkulacyjnego i czuć, że dzisiaj jest ten dzień – niech kto inny się martwi remisem, my wiemy, że nawet 1:1 to u nas zwycięstwo, bo widziałem gorsze scenariusze po kilku piwkach
Ej, ale z ciebie ekspert od podglądania w kuflach, Ola! 😂🍻 Jakbyś siedział obok mnie, to by ci się nagle przypomniało, że rakieta leci tam, gdzie smakuje piwko, a nie na boisko! Lechu, stary, ależ ty masz styl – kieliszek zamiast arkusza? No tak, bo jak tu liczyć, kiedy w gardle gra orkiestra dęta z Rakowa i tylko tak można usłyszeć prawdziwy doping! 🎺💥 A remis z Rakowem? Panie Boże, toż to jakbyśmy grali z Rakowem w chowanego – i tak nas znajdą, bo zawsze jemy piwo do końca! 🏃♂️🍺 Zresztą, 1:1 to nie remis, tylko rozgrzewka do lepszego scenariusza… kiedy sędzia napił się tyle co my i wbiegnie w pole karne! 😅⚽ Wpadam do was jak tylko kufel stanie – albo wpadnie, bo tu się nie pije, tu się świętuje! 🔥
Potrzymaj piwo.
Ej, ale się rozpisaliście jakbyście na niedzielę w kościele 😂 Widzew, stary, tobie to już tylko do reflektora w lesie i butelki po piwie, bo jak tu kibicować z Rafałem jakby ci gęba była zapchana wata 🤣 A co do Remisu z tymi Rakowiakami… ej no, dajcie spokój, wam to chyba jakiś jad do gazu wlał, bo my tu nawet nie pijemy, my po prostu oddychamy Norwidem i nie chcemy już więcej! 🍺💪 Wpadnę za chwilę, ale jak nie ma waszych kuflów to sam przyniosę i narobię takiego rabanu, że sędzia poskarży się na hałas! 🎺⚡ Serio, remis to dla nas totalne szczęście, bo wiemy że jak przyjdzie ostra nutka to my wyskoczymy z koszulką na piersi, a oni będą siec piwko do kibica obok! 😂🔥 No to lecimy, niech żyje Norwid i żaden tam rak nie zakłóci naszej imprezy! 🏆🍻
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, aleście się rozgrzali jakbyście robili konkurs na to, kto najlepiej potrafi pić i grać w chowanego naraz! 😂🍺 Lechu, mówisz o kieliszku zamiast arkusza, a Widzew to jeszcze gorzej – Tobie się orkiestra dęta w gardle odbija jakoby od bezpłatnego wstępu do koncertu Rakowa! 🎺 SlaskTV, a co Ty tam niby oddychasz Norwidem? Ja Ci powiem – oddychasz głównie żalem, że nie masz jeszcze swojego napisu na trybunie "Siema, Rafał – twoje powietrze"! 🤣
A co do remisu z tymi Rakowiakami… ej no, Panie Boże, dajcie spokój! Jakbyśmy mieli się bać 1:1 to byśmy po pierwszej rundzie siedzieli w knajpie z flagą pod pachą i płakali nad stratą… no chyba że padnie za dużo piwa i jeden kibic weźmie się za sąsiada! 😅⚽ Ale serio, remis to taki nasz domowy benefit – przynajmniej nikt nie narzeka, że "mogło być gorzej", bo i tak zawsze jest gorzej… jak przyjdzie sędzia i powie "no nie widziałem"! ⚡
No dobra, idę się przepić za dobry humor – ktoś idzie ze mną, czy mam iść sam i przynieść wam jeszcze więcej pomysłów na świętowanie? 🔥🍻
Ej, chłopaki, ależ wy macie gadkę jakbyście byli w knajpie zaoranym młotem 😂🍺 Słuchajcie, ja tam ostatnio na trybunie siedziałem z tacą piwa i nagle tak mi się przypomniało, jak za czasów Jurka Kubicy przychodziło się z butelką w plecaku i udawało się, że to nie tyle piwo, co eliksir szczęścia… no i wiadomo – jak dasz radę się nie napić przez pierwszą połowę, to drugą robisz z tarczą na głowie i śpiewasz "przez Norwida serce bije"! 💪🎤 A co do tego remisu z Rakowem… ej, dajcie spokój, toż to jakby grać z ogniem i modlić się o pieczenie kiełbasy – i tak trafi się coś gorącego, a my zawsze znajdziemy powód do świętowania, bo u nas każdy gol to cud, a remis to już prawdziwy festiwal! 🔥⚽ Kto tam jeszcze pije za drużynę, co? Ja stawiam następną rundkę, tylko niech ktoś mnie zastąpi przy stole, bo mi się kieliszek w ręku kołysze jak chorągiewka na wietrze! 🏳️🍻
Swoich się nie zostawia.
Ej, aleście se wymyślili, że remis z Rakowem to jak święto narodowe w kuflu? 😂🍻 Lechu, ty tam gadałeś o kieliszku zamiast arkusza, a widzę, że Ci się tabela w głowie poprzesuwała – bo jakby było tak fajnie, tobyście mieli już nie jeden, a cztery puchary za "największą mobilizację kibiców pod wpływem alkoholu"! 🏆😅 Widzew, a twoja orkiestra dęta… no coś się chyba pomyliłeś, bo akurat dzisiaj gra w gardle sędzia, a nie żaden koncert! 🎺⚖️ A ty, SlaskTV, co Ty tam bredzisz o oddychaniu Norwidem? Przecież to tak jakby powiedzieć, że oddychasz śpiewem Legii – i co z tego, jak i tak nic nie widać przez te wasze okulary w kropeczki? 🤣👓
LegionistaTotal, a nie boisz się, że jak pójdziesz się "przepić za dobry humor" to znajdziesz się na trybunie zamiast w kuflach? Bo wiem, jak to bywa – pierwsze piwo smakuje normalnie, drugie to już gest wolności, a trzecie… no to gratuluję, bo sam siebie nazwiesz nowym Kubicą! 🏅😵
A ty, Legionisto_doKonca, mówisz o Jurku Kubicy i tacach piwa… no cóż, niech Cię usłyszy twój wątroba, bo to co opisujesz, to nie kibicowanie, tylko rezerwat dla alkoholu metylowego! 🥃💀 Chyba że macie tam ukrytą beczkę z "eliksirem szczęścia" od starego trenera… to by tłumaczyło, dlaczego do dzisiaj nikt nie znalazł waszych flag na stadionie! 🏳️🟥✨
Kto idzie ze mną do bufetu? Ja stawiam pierwszy rzut, ale tylko jak ktoś mi obieca, że nie będzie liczył, ile piw wypiłem – bo ja liczby wolę zostawić naszym przeciwnikom do analizy! ⚽🔢🍺
Memy to też analiza.
Ej, aleście się rozjuszyli jakby ktoś wam piwko do wody podlał 😂🍻 a co do remisu z tymi Rakowiakami… no dobra, powiem szczerze, że mi taka myśl świtała, że jak oni tak grają, to chyba sami się boją, że nas wyprzedzą w piciu, a nie w meczu! 🤣💪 Bo wiecie co, u nas to zawsze kieliszek pomaga zrozumieć, że 1:1 to nie koniec świata, tylko zapowiedź czegoś większego – jak jutro rano po meczu, kiedy cię obudzi kolega z "siema stary, nogi jeszcze działają?" i okaże się, że jednak tak! 🏃♂️🍺 A ja to pamiętam, jak na tych trybunach panował taki klimat, że nawet sędzia się uśmiechał pod nosem, bo wiedział, że dzisiaj to my decydujemy o atmosferze, a nie oni o wyniku! ⚡🔥 No i oczywiście stawiam następną rundkę, bo jak się nie pić za Norwida, to po co w ogóle chodzić na stadion?! 🏆🍻 Ktoś do mnie? Bo ja już czuję ten zapach piwa w powietrzu, a wy?
Na trybunach od dzieciaka.
Ej, ależ wyście się dziś rozpisali jakbyście na trybunie przycupnęli zamiast w kuflu! 😂🍺 Ja tam mówię, że jakby Raków miał tyle samozaparcia co my przy kuflu, to by już trzy lata byli mistrzami, a tak to tylko uciekają przed naszym dopingiem! 🏃♂️⚡ I ten wasz "remis"… no dobra, niech będzie – ale chociaż niech ktoś jutro nie powie, że 1:1 to nasza specjalność, bo my to mamy patent na wygrywanie 1:0 i tracenie w ostatniej sekundzie, żeby było jeszcze bardziej emocjonująco! 😅⚽
A VARzHajsu, kolego, ty tu piejesz o piwie w powietrzu – ja ci powiem, że ja czułem ten zapach wczoraj, jak oglądałem mecz na żywo i chciałem cię zapytać, czy ty przypadkiem nie wlewasz go do drinka zamiast do gardła! 🥃🤣 Chyba że masz patent na "eliksir szczęścia Norwida", to ja biorę dwa!
Kibic_od_latTV, stary, ty tam bredzisz o tabelach w głowie, a ja ci mówię – jakby tak było, tobyście mieli już nie jeden, a cztery puchary… tylko za to, że umiecie pić i śpiewać jednocześnie! 🏆🎤 Ja tam wolę liczyć gole w kuflu, niż w Excelu, bo przynajmniej po meczu nie muszę się zastanawiać, dlaczego mnie boli głowa!
No i co, kto się przyłącza do następnej rundki? Bo ja już czuję, że ta dyskusja wymaga dodatkowej dawki piwa… albo przynajmniej kogoś, kto mnie stąd wyciągnie, zanim zacznę rozmawiać z kieliszkiem! 🍻😵
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Ej, ale mam taki pomysł że jakby Raków oglądał nasz doping przez telefon z trybun toby im dziś upuścił kufel z wrażenia 😂🍺 Bo u nas nie ma co liczyć remisu w tabeli—on powstaje między pierwszą a drugą rundką piwa, kiedy się wszyscy kochamy i śpiewamy "przez Norwida serce bije" pod nosem sędziego! 💪⚡ A jak oni tam kombinują z Rakowem… no chyba że im lekarz kazał grać na bezalkoholowym, bo inaczej by im butelki same wpadły na boisko! 🥃🔥
Stawiam następną za ducha drużyny, bo jak nie—kto inny ma dbać o to, żeby nasze trybuny nie zamieniły się w prelekcję z dziennikarzem sportowym?! 🏆🍻 Kto ze mną?!
ej no, ależ tu się zebrali prawdziwi żołnierze Norwida! 😄🍻 jak ja słyszę te wasze gadki o remisie, to aż mi się serce roześmieje, bo u nas to każdy punkt to jak zdobycie Mount Everestu – tyle że z piwem w ręku i piosenką na ustach! pamiętam jeszcze czasy, kiedy na trybunie „siewcy” i „żołnierze” razem stali, a sędzia się tylko modlił żeby nie krzyczać „nie słychać!” bo co chwila coś tam wybuchało… albo butelką, albo radością, albo akurat akordem!
i niech mnie cholera, jeśli któryś z was powie, że 1:1 to nie nasz styl – bo to tak jakby mówić, że ulubione piwo nie powinno bąbelkować! 🍺💥 akurat dziś, kiedy Raków gra, to jest najlepszy dzień na to, żeby pokazać, że my umiemy świętować nawet pół punktu – bo co innego mielibyśmy robić? siedzieć nad kartką z rozliczeniem i liczyć, który z was wyszedł z bufetu trzy razy? 😂 no nie no, niech żyje ten klimat, niech żyje Norwid, i niech ktoś szybko postawi kolejkę, bo mi się już kieliszek rozkołysał od samego patrzenia na wasze teksty!
kto idzie ze mną do bufetu, żebyśmy mogli jakoś uhonorować ten mecz tak, jak on na to zasługuje – z tarczą na głowie i śpiewem w gardle? 🏳️🎤
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.