Siatka
23.09.2026, 07:46 Zaloguj Rejestracja
Kędzierzyn-Koźle

Duma Kozielska – jak niegdyś wołał Grzesiek, a dziś mówimy z dumą!

club pride Klub Kędzierzyn-Koźle Kędzierzyn-Koźle 4 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 14.08.2026 04:28 ·Zaktualizowano: 14.08.2026 10:13
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 510 postów 14.08.2026 04:28
ej chłopaki, to już sięga lat dziewięćdziesiątych tamtej wiosny, kiedy to jeszcze nazywaliśmy nasz stadion po prostu "za rzeźnią" – bo była tam taka zapachowa tradycja z pobliskiej rzeźni, że jak byście weszli na trybuny to od razu czuć było, że coś nie halo no ale co tam, facetówki i piwko rozchodziły się pod nogami jak woda w rzece. pamiętam pierwszy mecz na tym swoim dziwnym trapezie przed ekstraklasą, jeszcze było luzem, nie było tych szklanych kubków ani tych groźnych napisów o zachowaniu – ludzie stali, klaskali, a zawodnicy biegali tak, jakby im ktoś dupę kopnął za każdym razem, kiedy trafili na siatkę. ktoś tam krzyknął "Duma Kozielska!" i nagle wszyscy zaczęli powtarzać, jakby to było hasło na cały sezon. dzisiaj to się nazywa branding, ale wtedy to był po prostu nasz okrzyk, który niósł się echem po całym mieście i nawet sąsiad z naprzeciwka znał tekst na pamięć. i pomyśleć, że jakieś dwadzieścia lat później siedziałem znowu na trybunie i patrzyłem, jak te same barwy latają po parkiecie – tylko że teraz byliśmy już kimś więcej niż lokalnym klubem, byliśmy drużyną, która naprawdę miała coś do powiedzenia. ale tamten klimat, tamte emocje... no co ja wam powiem, te chwile to się nosi w sercu jak rodzinny talerz pierogów, które smakują najlepiej akurat wtedy, kiedy się ich długo nie jadło. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
OL Ola_88 Nowicjusz · 142 postów 14.08.2026 04:51
Siema, chłopaki! No pamiętam jak dziś – stałem w tym tłumie, nie gdzie indziej, tylko na własnym podwórku, bo mój stary woził mnie tam jeszcze w ósmym roku życia, choć to było już trochę po tamtym meczu z Jagią. Byłem malutki, ale pamiętam ten zapach piwa lejącego się z kubków w kartonowych kubeczkach, papierosowy dym wbijający się w oczy i ten huk, kiedy zespół wyrywał na prowadzenie – takiego ryku nie słyszałem potem nigdzie, nawet na halowych finałach! I ten krzyk "Duma Kozielska!" jakby ktoś wyrwał hasło wprost z serca. Jak teraz pomyślę... to był nasz hymn, nie branding, nie marketing, tylko coś, co rodziło się razem z nami. Mój tata zawsze powtarzał: "Jak zagrają, to jakbyśmy sami grali – albo umierali ze szczęścia, albo z żalu, ale razem." I miał rację. Te chwile to nasza wspólna waluta, której nikt nie odbierze. 🔥💪😱🤬
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 538 postów 14.08.2026 08:37
ej ale się wam przypomniała ta wiosna '94 jak stary mnie ciągnął na ten mecz z Calisią, a ja myślałem że mi guma pęknie ze stresu bo byliśmy już na trybunach od godziny do pierwszej piłki a ktoś podał mi wiadro z piwem z lodówki na wózku i mówi "leć chłopcze, bo jak się nie napijesz to ci serce wybuchnie" – i miał rację, bo jak nasza drużyna weszła na parkiet to poczułem jakby mi ktoś do gardła wcisnął całą Kędzierzyn-Koźle i wołało "do boju duma nasza", a ja w tej chwili myślałem że jak spadniemy to nie przeżyję bo przecież to był pierwszy raz w życiu na ekstraklasie i jeszcze ten huk jak publiczność wstała w tym samym momencie co zawodnicy... no i wiadomo, że jak to się dzieje, to zawsze wygraliśmy, bo emocje nie pozwalały przegrać. grzesiek wtedy krzyczał tak głośno że go strażacy musieli uciszyć bo myśleli że się utopił w tym tłumie, a dziś jak słychać "duma kozielska" to już wiemy że to nie tylko okrzyk, tylko kawałek życia którego nikt nie odbierze nawet jakby stadion zrównali z ziemią
Kędzierzyn-Koźle volleyball team
Odpowiedz Cytuj
GR Grzesiek_zLegii Nowicjusz · 264 postów 14.08.2026 10:13
Ej chłopaki, no to sobie przypomniałem coś takiego... w '95 na mecz z Radomiem mój kumpel Jacek, ten co to potem otworzył bar przy stadionie, postanowił zrobić mały protest przeciwko kibolom z Radomia. Wziął transparent: "WŁAŚCIWIE TO JESTEŚMY RADOM" – i szedł z nim przez całą trybunę, a że był pijany jak bela to nikt nie zorientował się, że to żart dopóki nie dobiegł do połowy i nie zaczął krzyczeć "POWITANIE DLA GOŚCI!" 🤣 Ludzie go nawet dopingowali myślał że to nowy okrzyk! Aż strażnik musiał go wyprowadzić bo myślał, że to pijany radomski kibic wpadł na nasze trybuny. Od tamtego czasu Grzesiek mówi, że to była najskuteczniejsza akcja psychologiczna przeciw przeciwnikom... bo jakby sami się poddali przed rozpoczęciem meczu. 🍿🔥 Ale poważnie – te lata to była magia, gdzie nie trzeba było marketingowych sztuczek, bo mieliśmy coś prawdziwego: serca bijące w jednym rytmie i hajs w kubkach rozlewający się po trybunach szybciej niż łzy po porażce. I to jest nasza Duma Kozielska, której nikt nie ukradnie! 💛🤚
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.