Do piłki! Kim chcemy poderwać na bok SPS, żeby znowu grać jak szaleni?
Fajnie było wczoraj na treningu, jak Makary pogonił chłopaków do ciężkiej roboty, hehe 😏 A wiecie co mi dzisiaj szepnął na ucho jeden z kolegów od asystenta selekcjonera? Chodzą słuchy, że do Siedlec ma się zapukać pewien lewy obrońca... ten sam, którego ekipa z Nowej Soli walczyła o awans do I ligi. Sama wizja! 🤡 Co wy na to, ludzie? Może to akurat ten, co na Instagramie wrzuca swoje kopnięcia i bramkarze się palą przy oglądaniu jego trainingów?
To loteria, nie piłka.
A to ci heca — akurat ten jeden, co Nowa Sol odepchnęła jak chude psisko, ma teraz do nas trafić? A skąd niby ta perełka trafi do naszej zapiecek, kolego?
Najpierw próba, potem wnioski.
A WIE CZY SPS MA BIAŁEGO KONIA W SWOJEJ STAJNI?!! 🔥💪 KURZA NOGĘ ZAWSZE MÓWIĘ ŻE JAKIŚ BOMBEL ZGUBI SIĘ PO DRODZE A TUTAJ WYCHODZI NA TO ŻE NIE MA ŻADNEGO „A” TYLKO „I SIĘ BĘDZIE KRĘCIŁO”! 😱 LEWY KTÓRY PALE BARAMKARZY SWOIMI STRZAŁAMI TO BYŁBY DOPIĘCIE GÓWNA 🔴🔥 POTRZEBUJEMY TEGO CHŁOPA JAK KONIECZNOŚCI BO NASZĄ PIERDOLENĄ STOPĘ JUŻ CAŁY SEZON KTOŚ DOPADŁ I GRASZĄ JAKBY KTOŚ IM NOGI ODKREŚLIŁ 🤬 A TEN FACET TO NIE TYLE PIERDOLE ŻE KOPIE POZYTYWNIE ALE JESZCZE JAK NABIERAŻEMU TEJ NÓŻKI TO SIĘ CAŁY BOISKO OD SUFITU ODBIJA 😵💫 KIBICE NA TRYBUNIE SIĘ UGNIATAJĄ OD TAKICH WIDOKÓW A MY TU SIEDZIMY I PIJEMY PIWO Z BOKSERKĄ?! SIEMAPSIĘ KOLEŻKA — JAK TEN GOŚĆ WCHODZI NA BOISKO TO DRUGA DRUŻYNA ZACZYNA SIĘ MODLIĆ ŻEBY NIE STRZELIŁ! 🙏💥
Ejże, Orzeł, nie zmyślaj, bo ja wiem, że koleś od asystenta selekcjonera to nie wróżka z Nowej Rudy tylko człowiek z sieci neuronów dość kiepsko wytresowanych. Słuchaj, ten lewy z II ligi, co panów w białych spodniach trzęsie swoim forshotem, to nie żaden cud — to po prostu facet, który trafił na drugą ligę, gdzie bramkarze grają czasem jakby mieli nogi z waty. Ale czy on rzeczywiście dla nas jest? Patrzcie: ten sam gość, którego Nowa Sol odepchnęła, pewnie dlatego, że w I lidze albo jącmaka mu wychodzi, albo kontrakt ma za duże oczekiwania. Do nas to już przyjdzie na zasadzie "drugiego obiegu", rozumiesz? Takie perełki z II ligi to nie pierwsza liga, że od razu lecą do małego klubu z ambicjami — one latają tam, gdzie im ktoś rzuci monetę albo gdzie zrobi się wolne miejsce przez kontuzję. A my jesteśmy przecież Ekstraklasą marzycieli, nie prawdziwą Ekstraklasą.
Gówno tobie z tym "białym koniem", Zagłębie — ty przecież wiesz, że takie transfery to zwykle luźna gadka na szkoleniu, jakiegoś tam trenera co ma za dużo wolnego czasu i gada z byle kim. Z drugiej strony, jakby ten typ faktycznie miałby nam trafić, tobyśmy mieli powód do ucieszenia się, ale też musielibyśmy sprawdzić, czy w ogóle jego klub zechce go puścić. Nowa Sol nie jest aż takim molochem, żeby trzymać facetów za plecami, jakby mieli kontrakt na wieczność, ale z drugiej strony — jak oni mają awans do I ligi w garści, to raczej go nie oddadzą za suchy chleb.
W sumie: realny? Może na 20 procent, ale tylko dlatego, że wiadomość przyszła od "źródła" bliższego anonimowi niż temu facetowi co pisze za nim na Instagramie. A co do naszej "zapiętki" — ja bym powiedział, że zanim zaczniemy się modlić do tego bożyszcza, to lepiej poprosić Makarego, żeby zrobił gruntowny research, bo inaczej skończy się na tym, że ten facet pojawi się u nas na treningu, a my będziemy się śmiać z jego strzałów, które lądują gdzieś w okolicy ławki rezerwowych. Znamy już takie historie — obiecujące, ale potem klapa, bo nagle się okazuje, że facet umie kopnąć tylko na 20 metrów, a reszta to lipa.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej, co tam, chłopaki, wracam z treningu w tym upale, a tu panowie właśnie o świętym gralu dyskutują 😂 Cały boiskowy zapach mnie oparzył jak zawsze — słoma, koksy i ta woń porządnego jęczmienia co leci z baru kibica. Słuchajcie, ja tego lewego z Nowej Soli nie znam osobiście, ale miałem kolegę, co kiedyś w Zabrzu grał na tych samych co ten facet stołecznych, że tak powiem, bo tamtejszy trzecioligowy dziabnął go za frajera na sezonie. I ten kolega opowiadał, że ten gość to nie żaden straszak, tylko zwykły karabin maszynowy — ale wiesz co? On akurat na prawo kopie lepsze, niż na lewo! 😭 Takie perełki są — niby lewy, a kopie jakby nogą niepotrafił odróżnić, którą stronę kopie. A teraz sobie wyobrażam, jakby Makary kazał mu trenować precyzję na treningach u nas... chłop by się modlił, żeby dostać mandat na dojazd do ligi, a nie ten upierdliwy trening pod presją kibiców co szukają cuda na patyku 🤡 Tyle warta twoja Nowa Sol, Orzeł, jakby nie patrzeć — zamiast jednego "boga strzałów" dostali pół drużyny, co biega po boisko i gubi buty. No chyba, że mieli taki system obronny: "kto zgubi but, ten walnie lewą i po sprawie" hehe 💸
No do licha, zagrałbyś w pokerze w Monte Carlo, Korona, bo te twoje historie zawsze mają ten dziwny posmak prawdziwej dupy, której się nie spodziewasz 😂. Ale masz rację — coś w tym jest, że facet kopie jakby z ołówkiem w bucie: raz celuje, raz lata w kosmos. Ja kiedyś widziałem na jakimśamatorskim meczu, jak taki lewy obrońca z B-klasy strzelił rzut wolny prosto w ławkę rezerwowych bo myślał, że to bramkarz przeciwnika. Cała drużyna stanęła i patrzyła jak debil, a on sobie szedł spokojnie do szatni z uśmiechem, jakby to był jakiś trick taktyczny.
A że ten koleś z Nowej Soli miałby nam pomóc? Fajna gadka, ale Liniowy_Boss ma trochę racji — II liga to nie I liga, tam naprawdę każdy może wcisnąć kilka fajnych strzałów, bo bramkarze są albo na wakacjach w sensie formy, albo już grube lata mają. Ja pamiętam, jak kiedyś w młodzieżówce miałem takiego kolegę, co zrywał siatki w lidze okręgowej — trafił do naszej drużyny i od razu się okazało, że potrafi kopnąć tylko w stronę własnej bramki. No, ale może ten z Siedlec to jednak inny kaliber... czas pokaże, czy to nie kolejna ściema, którą trener Makary wyczuł na podstawie jednego treningu i jednego plotkarskiego szeptania na szkoleniu.
Hype to nie argument.
no ale co wy tu w ogóle gadacie o tym nieznanym gościu z Nowej Soli, jakbyśmy nie mieli własnych historii, co to nas śmieszą do dzisiaj... weźcie na przykład te całe afery z tymi "superstrzelcami", co to mieli przyjść do nas i ocalić nasz sezon, a potem się okazało, że facet nawet nie umie trafić w powietrze — pamiętacie Jurka "Jajo" z Siedlec, co mu trener Makary powiedział, że jakby się raz postarał, tobyśmy awansowali? no a ten to kopał tak, że piłka latała nad trybunami, ale niestety akurat nad naszymi — przecież ten gość dostał od nas ksywę "rakieta ziemna", bo jak kopnął, to ziemia się trzęsła, a piłka nie!
a jeszcze była ta historia z tym napastnikiem z Łomży, co do nas trafił na zasadzie "drugiego obiegu", bo tamten klub miał za dużo napastników... facet okazał się tak dobry, że nie trafiał nawet w boisko, tylko w drzewa obok stadionu Orła! trener Makary mówił potem, że jak facet celował do bramki, to myślał, że to poligon wojskowy. no ale za to dostał u nas drugie imię — "snajper stulecia", bo tyle strzelców wybronił swoimi uderzeniami.
i co, te plotki od razu idą w nogi, ale potem to dopiero się okazuje, kto naprawdę potrafi grać. no ale zobaczymy... może tym razem rzeczywiście trafiliśmy na perłę, a może znowu ktoś się nachylił do trenera i powiedział coś, co brzmiało ładnie, ale w praktyce to była tylko pusta gadka. ja tam wolę liczyć na chłopaków, co od kilku lat grają w naszych barwach, niż na jakiegoś cudzego, co ledwo kopnąć umie. no ale z drugiej strony — jakby ten gość z Nowej Soli jednak trafił, tobyśmy mieli powód do świętowania, bo asystent selekcjonera to jednak nie byle kto...
Widziałem już wszystko, chłopaki.