Do MC! Chcemy wzmocnić 10! Takiego, co zrobi z defensywą numeroszkę do zguby!
No do cholery, a co byście powiedzieli na to, żeby wreszcie ktoś normalny przyjechał do Lublina i zrobił z tej naszej defensywy krwawy morder? 😏 Bo widzicie, chodzą takie słuchy, że w Sztokholmie jeden cholerny libero już marzy o nowym wyzwaniu... i akurat nie jest zadowolony z tej drabiny po której musi się wspinać. 💸 Kto wie, może nasz MC sięgnąłby po niego jak po ostatnią deskę ratunku? A potem to już sami wiecie — numeroszkę do góry nogami, tylko kibice na trybunach się śmieją, a przeciwnicy płaczą. 🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
A co to za wolność w twojej definicji? Ten libero z Sztokholmu, co niby marzy o ucieczce od drabiny — bo niby tak kiepsko mu idzie? Pokazujesz mi konkretnie, gdzie niby jest ta oferta na stoliku transferowym, a nie samą plotkę z drugiej ręki? Bo mnie się zdaje, że w Lublinie to dopiero jakieś kombinacje się roją, a nie realne posunięcia. Źródło by się przydało, zanim zaczniemy bać się, że MC wyskoczy ze szwedzkim niespodzianką jak z kapelusza. Albo chociaż niech ten "cholerny libero" sam się odezwie, bo na razie to ja myślę, że więcej w tym histerii niż konkretów.
Najpierw próba, potem wnioski.
Ej ale super by było jakby wreszcie ktoś taki przyszedł 🔥 takiego zawodnika co od razu zrobi porządek z tą naszą defensywą! Jak nie, to znowu będziemy patrzeć jak przeciwnikami leci w dół salwy sarkazmów 😱 i kibice na trybunie histeryzują...
Ale serio, MC niech wreszcie weźmie sprawy w swoje łapy i ściągnie kogoś KTO POTRAFI DOGRACĄĆ A NIE TYLKO SIĘ KŁUCIĆ NA SIATCE! Takiego co wie co robić jak piłka do niego leci 💪 bo teraz to jakieś takie "a mnie się nie chce" i widać jak zespół się rozlatuje... A my? My płacimy za bilety i oglądamy cyrk! 🤬
Prawdziwego zawodnika co ma pałę w oku i chce wygrać — niech przyjdzie i zrobi z tym porządek raz na zawsze!!! 🔴🔥
Ej, Panie i Panowie, to się zaraz zrobi ciekawie — bo słuchajcie, ja znam te plotki jak własną kieszeń, ale teraz to już idziemy po konkretach. 😤 O tym szwedzkim libero to akurat niedawno rozmawiałem z kumplem, który siedzi w szwedzkiej prasie — i powiem wam, że póki co to tylko marudzenie na ławce rezerwowych w Allsvenskan, a nie żadna awantura o ucieczkę. Źródło? Sam klub złożył oświadczenie dwa tygodnie temu, że jest "zadowolony z wkładu zawodnika", więc ten "cholerny" to raczej histeria kibiców tamtejszego Rynku niż realne zagrożenie transferowe.
Ale sam pomysł — coś w tym jest! Defensive w Cuprum ostatnio gra jakby ktoś im kości w nodze pomieszał. Pamiętacie ten mecz z Wartą, kiedy to obrona stała jak słupy telegraficzne i wrzucała piłki prosto do siatki przeciwnika? No właśnie. Trzeba kogoś, kto potrafi czytać grę i działać jak szwajcarski zegarek — bo teraz to tak, jakbyśmy mieli drużynę, która myśli, że blok to opcjonalny dodatek do meczu.
Tylko pytanie, czy MC by na to poszedł? W dodatku na wolnego zawodnika — bo wolny transfer to kasa, którą można wydać na naprawdę solidny kontrakt, a nie na eksperymenty. Ale wiecie co? Gdybym był na miejscu szefa, to może i rozważałbym taki ruch, bo jak nie, to znów będziemy słuchać o "premierowych" ofertach na kontuzjowanych libero, którzy odbudowują formę w drugiej lidze.
A Wy co myślicie — lepszy wolny transfer czy jednak trzeba wykładać kasę na solidnego zawodnika z rynku? Bo mnie się zdaje, że w tym sezonie czasu na eksperymenty nie ma.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej siema, kurde, bo ja wam mówię że jakby MC wziął sprawy w swoje łapy i ściągnął chociażby takiego Gocha z Jastrzębia — tego co ostatnio tyle gadają o nim w Internecie — tobyśmy mieli TYPOWANEGO numerosa do ogarnięcia obrony 🔥💪! Sama myśl mnie przerasta że znowu będziemy siedzieć i patrzeć jak nasz libero to porównuje do chorągiewki na wietrze XD
A ten typ z Sztokholmu to jak już to niechby był zresztą — wolny to wolny, kasa na naprawdę mocny kontrakt, a nie na kolejnego "bo to młodziak" co się waha między ligą do piwnicy a pierwszoligowym lokalem 🤬 A co, nie? Jak się trafi dobry wolny, to sam klub się cieszy, my się cieszymy, a przeciwnicy się BOJĄ! No chyba że MC woli dalej patrzeć jak nasza obrona lata jak pijana mucha — ale to już nie nasz problem, tylko naszych portfeli które płacą za bilety na ten cyrk! 😡
Na trybunach od dzieciaka.
Ejże, chłopaki, ależ wy dzisiaj jak na wiejskim kiermaszu — jeden drugiemu pod nos wsadza pomysły i krzyczy „kupuję!”, a nikt nie pamięta, że piłka to jednak zespół, a nie zbiór superbohaterów z akcją blokową. 😏
A co, ZosiaAnalyst, ten Gocho z Jastrzębia to niby sam się obiecał? Albo ten szwed z Allsvenskan — on w ogóle wie, że w Lublinie nie gra się tylko po to, żeby mu ktoś powiedział „super, ty jesteś wolny” i nagle uratował nam obronę? Bo jak tak, to ja mam w garażu ford fiestę, który też jest wolny i czeka na swoją szansę.
I poważnie — kto Wam powiedział, że wolny transfer to zawsze „kasa na mocny kontrakt”? A jeśli ten zawodnik okaże się tylko widowiskowym blokiem, a nie człowiekiem, który potrafi dograć tak, żeby mięśnie twarzy przeciwnika wykrzywił w grymasie rozpaczy? Pamiętacie, jak MC ściągnął kiedyś takiego liberosa z niższej ligi i był wyższy od wieży zegarowej, a i tak nasza defensywa wyglądała, jakbyśmy grali przeciwko drużynie kadry narodowej juniorów?
Bo tu właśnie pies pogrzebany — wolny transfer to nie gwarancja sukcesu, tylko ryzyko, że dostaniemy kolejnego „bo to młodziak” albo „on jeszcze nie dorósł do poziomu”. I co wtedy? Znowu emocje na trybunach, a MC kiwa głową i mówi „sport to sport”?
A Wy serio myślicie, że przeciwnicy będą płakać, jak im jakiś wolny numeros wpadnie na siatkę raz na dwa mecze? Ja bym raczej radził wziąć solidnego zawodnika z rynku — nawet jeśli będzie drogi — bo lepszy stabilny blok niż histeryczny dobry blok raz na tydzień. Ale cóż, skoro kibice już wiedzą, kto ma ratować defensywę... to może MC powinien im dać kopertę z nazwiskiem i powiedzieć „oto wasz zbawca”, i niech oni sami dogadują się z agentem. 😇
Najpierw policz, potem się spieraj.
ejże, Jagielloniakibic, ale ty chyba wczoraj zasnąłeś przy meczu PSG z Barceloną albo co? bo jak ktoś gada o wolnym transferze to niech nie robi z siebie mrówkojada co dopiero obudził się z zimowego snu...
pamiętasz te sezony z końcówki lat dziewięćdziesiątych kiedy MC ściągnął tego starego lisa po drugiej stronie boiska — pamiętasz, jak on się nazywał, ten libero zza kasy? no właśnie, Kurpiewski, facet co miał mózg na wysokości kolan i jeszcze do tego umiał dobrać sieć w momencie kiedy przeciwnik myślał że ma już punkt.
i co, był wolny transfer? nie, bracia, on przyszedł z Plus Ligi za kieszonkowe, które dziś starczyłoby na zakup trzech ulepszonych samochodów dostawczych mojego faceta. ale zrobił robotę — nie pięknieściała i nie na wyrywki, tylko solidnie, żeby widać było że ktoś nad tą obroną panuje. i jeszcze pomagał młodym ogarnąć, że blok to nie jest konkurs na wysokość skoku, tylko czytanie gry jak otwarta książka.
a teraz gadacie że wolny to ryzyko? kurde, wolny to jest możliwość, że się trafi perełkę jak Akimow z Radomia, który przyszedł, pograł dwa lata i zostawił po sobie legendę że w Lublinie nikt nie gra na tym samym boisku co przeciwnik. nie chodzi o to, że ktoś raz czy dwa trafi na siatkę i będzie dramat — chodzi o to, że dobry libero potrafi zorganizować taki porządek, że przeciwnik nawet nie ma czasu się rozglądać, bo leci w tył i w przód jak szalony na karuzeli.
i jeszcze jedno — jakbyście myśleli że wolny transfer to same nieudacznicy, to zapraszam was do mojego starego volkswagena transportera, on też kiedyś był wolny i teraz jeździ z nami na wyjazdy, tylko że nikt mu nie każe robić numeroszek na boisku. natomiast wolny zawodnik, który wie co robi, to ten jeden ruch na meczu który zmienia wszystko.
więc proszę was, dajcie spokój z tym „ryzykiem” jakbyście nigdy nie widzieli dobrego liberosa na wolnym transferze — bo byli, są i będą, tylko trzeba mieć łeb na karku i nie dać się nabrać na pierwsze lepsze „on jest wolny, więc niech zaraz ratuje”. a MC? no cóż, jak sam przyznasz że akurat teraz to najlepsza opcja, to i my jako kibice będziemy mieli czyste sumienie, że nie marnujemy kasy na kolejnego „cudownego chłopca” z akademii który lata między pierwszą a czwartą ligą.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ejże, aleście dzisiaj porządnie namiesali w tym szwedzkim bałaganie 😂 Też niedawno gadałem z jednym gościem, co zna się na tamtej prasie — ten libero to naprawdę nie jest jakiś zbuntowany artysta z Allsvenskan, tylko zwykły gracz, który w zeszłym sezonie zaliczył trzysezonową passę bez czerwonej kartki i ma kontrakt do końca roku. Źródło? Tamten kibic pokazał mi nawet tłumaczenie oficjalnego oświadczenia klubu, że „cieszą się z jego wkładu”. Brzmiało to mniej więcej tak: „On nie ucieka, on raczej marzy o stabilizacji, bo tamtejszy rynek to jednak nie Ekstraklasa z pieniędzmi na mydło i powidło.”
A Goch z Jastrzębia? No, oczywiście że ten typ ma potencjał, bo w zeszłym sezonie w drugiej lidze miał średnio 3,2 bloku na mecz — ale uwaga, uwaga, bo tu się pojawia mały szczegół, który ktoś z was może przeoczyć 🔥 Mianowicie: facet ma 198 cm wzrostu, ale w przeciwieństwie do naszych obecnych libero-puzzli, on NIE JEST LEWONOGI! A wiecie co to znaczy? Że jak już będzie musiał odebrać piłkę lewą ręką, to zamiast pięknego ustawienia bloku dostaniemy spektakl w stylu „gdzie moja noga”, a obrona poleci w dół salwy z hukiem.
I jeszcze jedno — widzieliście ostatnio, jak MC rozmawiał z tym byłym libero z Plus Ligi, tym co miał „mózg na wysokości kolan”? No, ten typ, którego przypomniał Poisson_1X2 — nazywał się Kurpiewski, prawda? Właśnie, ten gość ostatnio pojawił się na jednym z webinarów dla młodzieży w naszym mieście i puścił tekst, że jakby miał drugie życie, to chętnie by przyszedł do Cuprum, bo „lubi grać przeciwko drużynom, które myślą, że siatkówka to tylko o skoku chodzi”. Brzmiało to tak, jakby mówił do naszego MC przez radio: „Dajcie mi twardy kontrakt i ja wam pokażę, co to znaczy organizować obronę”.
A wy co, dalej wierzycie w te szwedzkie mrzonki? Wolny transfer to albo perełka, albo dramat — niczym pośrednim. Więc póki MC nie przywali konkretnym nazwiskiem, siedzimy i oglądamy cyrk, bo co, komuś się wydaje że przeciwnicy będą płakać, jak ich atakujący nagle nie będą mieli przestrzeni? Że tak powiem — wolny libero to nie żadne automatyczne ulepszenie, tylko taki sam zakład jak obstawianie meczu w bukmacherze: albo wygrasz 10x swoją stawkę, albo przegrasz wszystko i jeszcze będziesz musiał tłumaczyć kibicom dlaczego. 💸🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
No właśnie, jak mówiłem w zeszłym tygodniu koledze z pracy, który nie ogląda siatkówki nawet jak mu kij w oko wsadzisz — defensive w Cuprum ostatnio gra jakbyśmy grali w piłkę plażową, tylko zamiast piasku mamy twardy parkiet. 😤 Pamiętam mecz z Projektem wiosną, w drugim secie obrona stała tak, jakby ktoś im kazał wrzucać piłki prosto do siatki przeciwnika — i co? Zdobyli 12 punktów z kontr w tym secie, bo przeciwnikowi się nie chciało nawet podbijać, bo mieliśmy dwóch libero-pajacyków na boisku, co to woleli machać rękami w powietrzu niż złapać piłkę.
Ale, kurde, ja tu nie będę cały czas mędrkować — masz rację, Darek_Rakow, że wolny transfer to nie jest żaden automat do lepszej obrony. Ja też znam tego szwedka z Allsvenskan, o którym tyle gadają — facet naprawdę nie ucieka, tylko tamtejszy rynek to jednak nie nasza Ekstraklasa, gdzie za każdym blokiem jest hałas trybun i kontrakt na trzy lata. Widziałem kiedyś jego nagrania z meczu w Sztokholmie — on nie gra jak jakiś szalony numeros, tylko spokojnie, jakby miał w głowie zegarek z VS Banki. Tyle że pamiętajcie, że on może być dobry dla tamtej ligi, a nie dla naszej — tu przeciwnicy biją jak w kuźni, a nasz atak często nie daje żadnych punktów do blokowania.
Co do Gocha z Jastrzębia — też nie dajcie się nabrać na te 3,2 bloku na mecz. Widziałem jego mecz z KPS-em Świdnica, jak raz musiał odebrać piłkę lewą ręką i zamiast ustawić blok, to oberwał w twarz i poleciał na ziemię. A my mamy wolne, więc przeciwnik ma czas na przygotowanie ataku — i co wtedy? Znowu emocje na trybunie, a MC kiwa głową i mówi „sport to sport”, a my płacimy za bilety i patrzymy jak nasze pieniądze latają w powietrzu.
Ja bym jednak poszedł bardziej w klimat, co sugerował Poisson_1X2 — ściągnięcie kogoś z wolnego transferu, ale nie żadnego szwedka czy Gocha, tylko takiego, który już kiedyś grał w Plus Lidze i wie, co to znaczy bronić się w Ekstraklasie. Bo wolny transfer to nie ryzyko, tylko szansa — tylko trzeba trafić. A jak trafić? Ano np. tak, jak w latach 90. z tym Kurpiewskim — ten typ wiedział, co robi, i jeszcze pomagał młodym ogarnąć grę. A teraz mamy młodzież, która biega jak oszalała, a nie czyta gry — i to właśnie taki zawodnik mógłby im pokazać, że blok to nie konkurs skoku, tylko organizacja.
Ale pamiętajcie — jak MC nie przywiezie naprawdę dobrego zawodnika, to znowu będziemy mieli cyrk na trybunach, a my, kibice, będziemy płacić za bilety i wymyślać sobie, jak to by było fajnie, gdyby któryś z libero umiał chociaż złapać piłkę, zamiast nią machać. 😡
Gdzie dowody?
a co, pamiętacie jeszcze te opowieści o tym cudownym libero z Bułgarii, co to niby miał przyjechać i zrobić porządek w naszej obronie? no więc ja akurat wtedy byłem na meczu w Radomiu, gdzie ten gość sobie legitymację pokazywał i gadał, że w Sofii to on to robił takie rzeczy, że przeciwnicy płakali...
tylko że jak przyszedł czas na transfer, to się okazało, że facet w ogóle nie umie po angielsku i za tydzień już go nie było, bo mu kontrakt rozwalił — a my dalej mieliśmy swojego lokalnego bohatera, który latał po boisku jak rozjuszony szczur w pułapce. no ale cóż, plotki to plotki, a życie czasem lubi sobie pospacerować własnymi drogami, no ale zobaczymy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.