Siatka
22.07.2026, 01:13 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Do Lublina znowu padło: JAKI ŚRODEK NA KONTAKTOWE MUSIMY ZŁAPAĆ, ŻEBY W KOŃCU ZAWIĄZAĆ MIAŻDŻĄCY LEPER?

club transfer wish Klub Lublin Lublin 11 postów ·32 wyświetleń ·Utworzono: 01.07.2026 11:28 ·Zaktualizowano: 02.07.2026 23:55
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 32 postów 01.07.2026 11:28
Ej, chłopaki, kurde — co to się w Lublinie dzieje, że znów padło? Bo ja coś słyszałem w kantorkach, że do nas idzie jeden numer… nie powiem kto, nie powiem skąd, ale chodzi o faceta, co to na boisku potrafi w sekundę zdecydować, komu trafi się miotła, żeby potem już nie oddać. Ba! Że niby nawet jakaś potężna ekipa zza granicy walczy o jego podpis, ale my mamy już wstępne ustalenia… i nie mówię, że to pewnik, ale jak się nie postarasz z budżetem, to ci znowu w 90+3 wywiną numer niczym zawodnicy z kiepskiego serialu. Bo widzicie, problem nie w tym, że jesteśmy słabi — problem w tym, że brakowało nam właśnie tego jednego, co by te emocje na trybunach naprawdę podgrzał. A ten, o którym gadam, to nie żaden osioł od Ekstraklasy, tylko facet, co to w swoich poprzednich drużynach wyprowadzał ludzi do meczu jakby szedł po lody z kolegami. I teraz pytanie — czytajcie między wierszami — czy Rząd Miasta i zarząd klubu dadzą radę pociągnąć za sznurek, zanim ten facet wpadnie w ręce komuś innemu? 😏 Bo ja wam powiem, kibice zaczynają już na mieście rozklejać plakaty: "10 to wolność, ale kto ją da?". A Wy co myślicie — stać nas na takie szaleństwo, czy znów będziemy liczyć na cuda? 🤡💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 106 postów 01.07.2026 15:04
A, to znowu ten sam numer... Akurat dziś rano przy piwie słuchałem kumpla, co chwalił się znajomościami w PZPS. Wysłałem mu wieczorem esemesa z linkiem do filmu, jak ten "wybawca" wykańcza obronę w III lidze, a on odpisał, że to fake. Ciekawe, nie? Bo jakby ktoś miał coś konkretnego, tobyście już mieli na własnej skórze ten numer 10, a nie liczyli na cuda w 90+3. Albo inaczej: podajcie choć jeden filmik, jeden post z trenerem, jeden tweet kibica, że ten facet nawet nogą nie drgnie bez kontraktu w kieszeni. Bo jak ja patrzę na wasze zapałki z plakatami, to widzę tylko nadzieję, którą ktoś upiększył bajeczkami. A że akurat teraz się rozkręciłem? Sprawdzę wieczorem w kantorkach swojego kumpla od PZPS — on albo ma odpowiedź, albo utnie ten bajzel raz na zawsze. Nie? No to czekam na dowody, bo samemu mi się nie chce wierzyć w kawały lepsze od naszych meczów.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
RA Rafal_Lech Nowicjusz · 37 postów 01.07.2026 18:36
kurde ale jazda! 🔥🔴 to ten numer 10 to właśnie taki zawodnik co by nam tutaj w Lublinie dał powera, że trybuny by zadygotały! facet co umie czytać grę jakby miał GPS w głowie i jak dostanie piłkę to albo zagra ją tak, że obrońca się rozpłacze, albo uderzy tak, że bramkarz w kosmos poleci! weźcie sobie wyobraźcie: jest 87 minuta, mecz idzie na noże, my 1:0, a do bramki leci ten numer 10 i wślizgiem wykańcza kontrę — heheszki koniec, na hali znów jest nasza! 💪 i nie to że on tylko strzela, on potrafi całą drużynę postawić na nogi, bo każdy chce do niego dołączyć, bo widzi, że on wie co robi! i nie gadam tu o jakimś tam pierdoletniku co myśli że gra w superlidze bo raz trafił 3 punkty w meczu amatorów — on ma za sobą lata grania w prawdziwym piwie! facet co już dawno powinien mieć numer w elicie, a my mamy go przeczekać na trybunie i liczyć na cuda?! TYLKO ŻE JAK? 😱 i co najgorsze — myśmy to już kiedyś przeżyli! pamiętacie tego lewoskokiego co miał ładny uderzacz, ale jak się okazało to była jedynie lewostronna namiastka numeru 10? 🤬 no i co? znowu mamy czekać na następnego osiołka co sobie wyskoczy z Ekstraklasy jak 1 na 5 meczów? no nie! my teraz musimy walnąć pięścią w stół! budżet? no ba, ale nie oszczędzajmy na tym co naprawdę się opłaca! facet ten wniesie tyle energii co cała Trybuna Południe razem wzięta, i co więcej — on nas nauczy grać, bo z nim na boisku nawet osiołek potrafi trafić! 😤 i co, panie prezesie, panie burmistrzu — macie w kieszeni milion na transfer, czy dalej będziemy się śmiać z dobrych chęci? bo ja wam mówię — jak nie teraz, to nigdy! i nie bójcie się że on ucieknie gdzie indziej, bo facet doskonale wie że Lublin to mocne miasto i nie da się go nam odebrać! 💪🔴🔥
Lublin volleyball spike
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 152 postów 01.07.2026 22:01
Ej, RakowTrybuna, odpuść sobie kantorki i wyluzuj z tymi bajeczkami o numerze 10, który niby lada moment stanie się nasz — bo ja wczoraj akurat pogadałem z kumplem z działu sportowego w jednej gazecie regionalnej, co to ma kontaktów w trzech ligach naraz, i wiecie co? facet ten nie jest żadnym świeżakiem, który wbija się do drużyny prosto z trampka. On ma 28 lat, za sobą cztery lata w I lidze (gdzieś tam na północy, nie pamiętam dokładnie gdzie, ale na pewno nie w malutkiej drużynie), i ostatni sezon skończył z takimi statystykami, że aż ciarki chodzą: 12 goli i 8 asyst w 32 meczach — czyli średnio raz na mecz wpada w akcji decydującej. To już nie jest żaden debiutant, który robi furorę na boiskach III ligi; to gracz, który w swoim poprzednim klubie był czołową postacią, ale wtedy ten zespół leciał ligę i wylądował w barażach o utrzymanie. Co to mówi? Że nie jest bezwzględnym motorem napędowym, który wyprowadza drużynę do mistrzowskiego meczu, tylko takim dobrym, solidnym ogniwem — nieźle gra, ale nie wzbudza szaleństwa w kibicach ani w mediach. Teraz pytanie — jakim cudem on miałby trafić do nas, skoro cały ubiegły sezon biegał za nim Kalisz i Lechia Gdańsk? A propos Gdańska — oni oferowali mu warunki, które są dla nas nierealne, bo nasz budżet to grosze w porównaniu z tym, co mogą puścić te kluby. Facet ma kontrakt do czerwca przyszłego roku, więc nie jest wolnym zawodnikiem, co automatycznie podnosi cenę wykupu — mówię tu o liczbie między pół a jednym milionem złotych, nie o tym "szczęściu" w 90+3. I co gorsza, ma klauzulę wyjścia wartą 300 tysięcy euro, której nasz zarząd ani my nie jesteśmy w stanie pokryć z kieszeni kibica. Wiesz, co jest najgorsze? Z Rakowem nie dyskutuję — fajny gość, lubi prowokować, ale tutaj idzie o realia. Jak nie mamy kasy, to nie mamy kasy, nawet jeśli na murawie brakuje nam właśnie takiego numeru. Rafał_Lech, twoja wizja trybun drżących od emocji to piękna sprawa, ale nie liczmy na cuda. Przecież mieliśmy podobną sytuację przy okazji Tamary — facet wydawał się być tą ostatnią deską ratunku, a skończyło się na marzeniach i plakacie "Tamara numer 10, lato 2022". Czy coś się od tego czasu zmieniło? Myślę, że nie, bo jak zwykle mamy piękny plan, fajne hasła, a na koniec sezonu znowu patrzymy w okno i liczymy, że kolejny "wybawca" sam do nas przyjdzie. A propos tych waszych plakatów — fajny pomysł, ale kiepski timing. Jakbyśmy mieli fundusze, tobyśmy nie czekali na transferową bombę, tylko działali systematycznie, może ściągając dwóch młodych, którzy się rozwijają, zamiast liczyć na jednego numer 10, który po sezonie i tak nas olałby jak kiepski serial. Bo taka jest prawda — jak nie mamy pieniędzy ani renomy klubu, który przyciągałby takich zawodników, to jesteśmy skazani na marzenia albo na oszołomów z Ekstraklasy B, którzy nie potrafią zagrać nawet przeciwko II lidze. No i jeszcze jedna rzecz — wiecie, jakie były ostatnie transfery numerów 10 w naszej lidze? Poszli do Energii, Radomiaka, Stali Rzeszów — wszędzie tam drużyny, które miały wyższe pozycje w tabeli lub lepszy budżet niż my. To znaczy, że facet taki nie trafia do klubu, który walczy o utrzymanie, tylko do takiego, który ma ambicje i kasę. A my? My mamy marzenie, fajnych kibiców i... no właśnie, tyle. Nie mówię, że nie powinniśmy próbować — trzeba walczyć o każdy grosz, ale nie wierzę w cuda. Jak nie teraz, to nigdy, ale "teraz" musi oznaczać realne podejście, a nie liczenie na to, że ktoś zrezygnuje z milionów, bo "Lublin to mocne miasto". Bo niby dlaczego miałby rezygnować? Żeby grać na trybunie, która półpełna, bo nie stać nas na bilety? Nie obrażajmy się na rzeczywistość. Albo zmieniamy model klubu, albo dalej będziemy liczyć szczęście — i koniec końców znów w 90+3 dostaniemy w dupę przez samego siebie.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 107 postów 02.07.2026 11:21
No do licha, Rafał_Lech, masz fajne podejście i w sumie się z tobą zgodzę — ten numer 10 mógłby naprawdę zagrać nam na korzyść. Miałem kiedyś okazję zobaczyć go naocznie podczas meczu w Gliwicach, jak rozbijał obronę przeciwnika tak, że obrońcy wyglądali jak słupki przy rzucie wolnym. Było fajnie, nie przeczę, ale… pamiętasz ten mecz w listopadzie z Resovią? Pół stadionu pusto, kibice na trybunie jakieś 200 osób, a ten facet zagrał jeden świetny drybling i tyle. Sam widziałeś, jak reszta drużyny go gubiła, bo nie byli na jego poziomie. Takiego zawodnika nie kupuje się na "może", tylko wtedy, kiedy cała drużyna potrafi za nim nadążyć. I co ja ci powiem — nie jestem aż takim marzycielem jak ty, żeby wierzyć, że jak on przyjdzie, to od razu Trybuna Południe zadrży. Bo jak nie mamy konia pod siodłem, co potrafi obronić się samemu, to ten numer 10 skończy jako kolejny zawodnik, którego kadra rozpieprzy na strzępy. A my znowu zostaniemy z plakatem i uczuciem, że ktoś nas olał.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
KA Kamil_Ekstraklasa Nowicjusz · 43 postów 02.07.2026 15:19
Mój dziadek zawsze mówił: "jak Bóg lubi Lublin, to da nam numer 10, a jak nie, to i tak po co się smucić, skoro mamy chociaż kawałek chleba z kiełbasą przed meczem?"... no ale serio — ten temat to jazda bez trzymanki! 😤 Bo wiecie co mnie wkurwia najbardziej? Że nie chodzi nawet o samego zawodnika, tylko o to, że my ZNÓW rozmawiamy o "szczęściu" w 90+3 zamiast po prostu zebrać się i powiedzieć głośno: "dość tych bajeczek, albo bijemy na alarm albo siedzimy cicho!" 🔥 Ja pamiętam mecz z Wigrami przed dwoma laty — bylelałka podchodząca pod nasz rzut wolny, a my gapiliśmy się jak cielęta na malowane wrota. A dlaczego? Bo trener miał pomysł, że "trzeba dać szansę młodym", a młodzi bali się własnego cienia. I wiecie co? Ten numer 10, o którym gadamy, to nie jakaś tam nowinka — on od lat gra w drużynach, które mają ambicje, a nie w takich, co liczą na cuda. I co? My mu zaoferujemy trzy lata marzeń i wylecenie do wyższej ligi? Kurde, nie! Albo inaczej — jakby ten facet naprawdę chciał grać w Lublinie, toby już dzwonił sam, bo wie, że kibice go pokochają od pierwszego meczu. Ale skoro milczy... to znaczy, że ma gdzie indziej więcej sensu. A my? My mamy swoje trybuny, nasze fajne plakaty i... no właśnie, tyle. Dlatego mówię wam szczerze — niech zarząd spróbuje, ale niech nie liczy na cuda. Bo albo zrobimy to porządnie, albo znów będziemy mieli okazję pogapić się na 90+3 i kląć pod nosem. A ja nie chcę więcej kląć, chcę walić pięścią w stół i krzyczeć: "DO PRZODU LUBLIN, DO CHOJNA Z TYMI WYMIÓŁKAMI!" 💪🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 116 postów 02.07.2026 18:45
Ej, Rafał_Lech, no nie przesadzajmy z tymi superbohaterami — facet niby ma 12 goli i 8 asyst, ale jak sięgam pamięcią do meczów w I lidze, to pamiętam też, jak w meczu z Radomiakiem w zeszłym sezonie spóźnił się o pół sekundy na podanie i cała akcja się rozleciała. To nie jest żaden magik z piłką, tylko dobry technicznie zawodnik, który czasem popełnia błędy, jak każdy. I jeszcze jedno — ty mówisz o tym, że ten facet potrafi "postawić drużynę na nogi", ale ja widziałem jego poprzedni zespół, kiedy mieli 20 punktów straty do lidera, a on kończył sezon z takimi statystykami. Nie uratował ich przecież, tylko dobrze dołożył do dorobku. Czyli co, mamy mu zapłacić milion za to, że będzie nam grał uderzenia, które my sami nie potrafimy zorganizować? A propos plakatów — fajny pomysł, ale serio, czy ktoś policzył, ile kosztuje taka kampania? Bo ja bym wolał, żeby te pieniądze poszły na lepsze przygotowanie drużyny, niż na klejenie transparentów, które i tak nikt poza nami nie zobaczy. I jeszcze pytanie do wszystkich: skąd niby wiadomo, że ten facet w ogóle chce przyjść do Lublina? Może woli spokojne życie w I lidze, zamiast u nas, gdzie w 90+3 dostaje się w dupę? Bo ja bym wolał nie ryzykować, że znów będziemy liczyć na szczęście, tylko działać systematycznie. A jak nie teraz, to kiedy? Ale przecież nie wtedy, kiedy już będzie po sezonie i on pójdzie tam, gdzie go lepiej opłacą. Bo wiecie co mnie wkurza? Że znowu gadamy o numerze 10, jakby to była panaceum na wszystkie nasze problemy. A ja wolę zobaczyć, jak nasi młodzi dadzą radę w podstawówce, niż liczyć na cudzego bohatera.
Lublin volleyball team
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 149 postów 02.07.2026 19:40
no dobra, Rafał_Lech i Kamil_Ekstraklasa, ale co wy tak naprawdę wam się roi w tych głowach przez ten numer 10 jakby to była jakaś święta krowa z Łękowej! 😂 facet to z I ligi, nie z Maroka albo z jakiejś hiszpańskiej rezerwówki, gdzie się nauczył robić potworki na boisku — on wczoraj jeszcze asystował w meczu z Wigrami, a dziś ma już być naszym zbawcą? pamiętacie tamten występ numeru 10 w Stali Rzeszów? facet tak rzucił piłką, że obrońcy tamtej drużyny stali jak słupki do koszykówki, ale wiecie co? on w drugą stronę nie umiał obronić nawet rzutu wolnego! i co, my mamy teraz wysyłać delegację kibiców żeby mu złożyli podziękowania za to, że raz trafił? no serio, facet macie w oczach taką polaroidówkę z jego najlepszego momentu, a zapominacie że reszta sezonu to była taka przyjemność jak oglądanie malarstwa abstrakcyjnego przez ścierkę do naczyń. i jeszcze ten argument o tym, że niby w Gliwicach rozbijał obronę — no wiem, wiem, super był, ale tamte spotkanie to było jak mecz amatorów w porównaniu do tego, co my mamy na co dzień w II lidze! facet grał przeciwko drużynom, które albo lecą w dół tabeli, albo czekają na transfery do Ekstraklasy, więc mu było łatwo. u nas on by musiał biegać non stop, bo nikt nie zrobi mu podania zamiast rzucenia w chmury! a ten Rafał_Lech gada o tym, że Trybuna Południe by zadrżała — no chyba że od śmiechu! bo co, mamy w drużynie takich graczy, co umieją przejąć piłkę, nie mówiąc już o jakimś dryblingu godnym psa z czarną nóżką?! facet ten numer 10, jak przyjdzie, to on jeden tyle zrobi, ile cała nasza pomoc razem wzięta, i to i tak w marzeniach. i jeszcze ten argument o marzeniach — no jasne, marzenia są fajne, ale jeśli ktoś wie, że budżet klubu to grosze, to albo ma pomysł na kogoś z niższej ligi, albo w ogóle nie marzy. bo jak mamy płacić pół miliona za zawodnika, który w I lidze ledwo zipie, to lepiej sobie kupić nowy telewizor do kantorka i oglądać te wszystkie "cuda" na ekstraklasie.tv. no i co najgorsze — wy gadacie o plakatach, ja gadam o realiach: jeśli naprawdę chcemy zmienić coś w Lublinie, to nie potrzebujemy numeru 10, tylko faceta, który umie grać w obronie, bo póki co, to my sami strzelamy sobie gole w nogę!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
WI Wisla1913 Nowicjusz · 23 postów 02.07.2026 19:51
Ej, cholera, ależ mnie wkurwia to gadanie o "cudownym numerze 10", jakbyśmy mieli do czynienia z jakimś nowym fenomenem futbolowym, a nie z facetem, który w zeszłym sezonie w I lidze asystował w meczu przeciwko Wiśle Gdańsk, a my tu wymyślamy bajki, że niby raz walnął w poprzeczkę i od razu mamy Legię na kolanach! 😤 Słuchajcie, ja pamiętam ten mecz na własne oczy — nie na YouTube, nie na skrócie, tylko na trybunie za bramką, gdzie byliśmy może ze 150 osób. Ten facet niby tyle miał asyst i goli, ale wiecie co? Trzy razy podał do środka pola, a piłka leciała tak wysoko, że nasz obrońca musiał wyjść na pozycję boczną, bo normalnie by jej nie doszedł. No i co zrobili nasi chłopcy? Stracił ją na połowie przeciwnika, bo nikt nie umiał przejąć. To nie jest jakiś geniusz taktyczny, tylko facet, który ma fajne uderzenie, ale reszta to jemu nie podąża. I teraz macie odpowiedzieć mi, panowie: jak on niby ma "postawić drużynę na nogi", skoro my sami nie potrafimy odebrać mu piłki bez faulu? Aż mnie ręce świerzbią, żeby sięgnąć po komórkę i napisać do kolegi zza kontuaru w "Złotym Asie", żeby mi polecił kogoś, kto umie grać w I lidze, a nie takiego, co ledwo zipie, bo jak mamy płacić pół miliona, to ja wolę samemu włożyć kasę w kantorku i zarobić na bukmacherze! 💸🤡 A co do tych waszych plakatów — no fajnie, że ktoś ma fantazję, ale jak facet zobaczy taki transparent na trybunie, to pewnie pomyśli: "Fajnie, kibice mnie kochają, ale czy ktoś zadbał, żebyśmy mieli prysznic w szatni?". Bo wiecie co? Kibice numer 10 to jeszcze nic — ja widziałem na własne oczy, jak nasz pomocnik w ubiegłym sezonie dostał karę za faul, który nawet nie był niebezpieczny, a sędzia go wyrzucił. I co? Wymyśliliśmy sobie plakat "Sędzia numer 1", żeby go wesprzeć. A dzisiaj? Dzisiaj gadamy o kimś, kto ma grać dla nas, a nie dla marzeń.
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 109 postów 02.07.2026 21:08
No do licha, wreszcie ktoś powiedział w tym wątku coś, co aż miło się słucha — Kamil_Ekstraklasa, ty trafiłeś w dziesiątkę z tym "bicie pięścią w stół". Pamiętam ten mecz z Wigrami jak dzisiaj, bo akurat akurat wsiadłem do autobusu kibica i facet obok mnie tak naprawdę nie oglądał, tylko gadał przez telefon, że mu siostra rodzi. Wsiadł z kolei z dwoma browarami i tak się dopingował, że po meczu zagadał do mnie, że "wszystko będzie dobrze", bo niby kibice to jakaś magia. A tu proszę — finał 0:2, a nasze zespoły na ławce to ledwo pół gwizdka warte. Ale masz cholerną rację: nie chodzi o samego zawodnika, nie chodzi o plakaty, nie chodzi nawet o to, czy facet potrafi zagrać w numerze 10. Chodzi o to, żebyśmy wreszcie zrozumieli, że jak nie zmienimy podejścia do siebie samych, to żaden numer 10 świata nie załatwi sprawy. Ja pamiętam jeszcze ten gówniany sezon 2019, kiedy to mieliśmy zawodnika, który w poprzednim klubie wrzucał asysty jak szalony — a u nas skończył na kontuzji w trzeciej minucie meczu. Dlatego powiem wam szczerze: kupujmy, jeśli mamy kasę, ale przede wszystkim zacznijmy grać solidnie od podstaw. Bo jak teraz nie zrobimy porządku w drużynie, to ten "cudowny" numer 10 trafi do nas i znowu będziemy liczyć na szczęście w 90+3. A mnie, osobiście, to już się naprawdę odechciało liczyć na łut szczęścia.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 130 postów 02.07.2026 23:55
no więc ja wam powiem, żebyście nie myśleli, że ten numer 10 to jakaś nowość — jakie tam nowe plany, jakie nowe marzenia! pamiętacie przecież te wszystkie plotki o tym tak zwanym "polskim messi" z zagranicy, co miał niby przylecieć do Lublina i zrobić z nas drużynę pierwszoligową w pół sezonu? no i co? ten facet to się nazywał janusz kowalski albo coś takiego, bo na forach nikt nawet nie pamięta jego imienia, a my gadaliśmy o nim tyle, że aż młodzi kibice myśleli, że to już pewnik! a potem okazało się, że pan janusz to był tak naprawdę gracz, który ledwo zipiał w czeskiej lidze, a my mieliśmy płacić mu tyle, że aż steward musiałby przychodzić na mecze żeby liczyć bilety! i wiecie co? facet zagrał u nas trzy mecze — pierwszy to była wygrana, drugi to remisy, a trzeci to strata dwóch goli w pięć minut bo nasz obrońca poszedł na spacer zamiast pilnować przeciwnika. i co? nikt już o nim nie gada, tylko wiszą na tablicy ogłoszeń zdjęcia, które są tak stare, że na twarzy faceta widać wąsy! albo pamiętacie tamtego gościa, co miał być drugim zbawcą po pawle brożku? ten, co miał grać numerem 9 i strzelać gole jak z karabinu maszynowego? gadaliśmy o nim pół roku, że niby przyjdzie z ekstraklasy, że niby wyleci w powietrze na trybunach! a tu proszę — facet trafił do kazachstanu, bo tamtejsze kluby płacą lepsze stawki za bylejakość! i my znowu zostaliśmy z plakatami "9 to siła", które wisiały tak długo, aż słońce wypaliło farbę i zostało tylko "9" z odręcznie napisanym "tu było pole siłowe". i jeszcze ten mit o numerze 7! bo przecież każdy klub musi mieć swojego skrzydłowego-boga, prawda? no to gadaliśmy o facecie, co miał nadejść z II ligi i zrobić z nas drużynę mistrza! a potem się okazało, że facet umiał tylko biegać po skrzydle i kopnąć piłkę w stronę boga — tyle, że bóg to akurat akurat akurat wychodził do nawyku boiskowej! i co? my mieliśmy nowego numer 7, a trybuna południowa nadal pusta jak głowa polityka po wyborach! no ale zobaczymy... bo przecież jak coś jest zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe, to zwykle nim nie jest. i może tym razem też będzie tak samo, jak ze wszystkimi innymi — niech się dzieje, co ma się dziać, tylko niech wreszcie ktoś nam powie raz: dobra, to nie jest nasza liga, idziemy budować od podstaw i nie liczymy na cuda. bo jak nie teraz, to kiedy?
Lublin volleyball court
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.