Siatka
26.08.2026, 18:34 Zaloguj Rejestracja
SPS Siedlce

Dlaczego Siedlce w marcu 2025 roku ROZPADŁY się na domowym boisku, ale od razu RUMIENIĄ…

stats anomaly Ogólny SPS Siedlce 5 postów ·26 wyświetleń ·Utworzono: 31.07.2026 11:36 ·Zaktualizowano: 15.08.2026 04:02
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 31.07.2026 11:36
Dokładnie tydzień temu kręciłem się po Zabrzu, patrząc na mecz juniorów, i złapało mnie pewne skojarzenie. Jakby ten sam wektor, który w sobotę wczoraj posłał siedleckiego juniora do szpitala (no, nie dosłownie, ale w sensie takiej zmasowanej porażki 0:3), dziś rzuca seniorami w równym odstępie czasu po całej Polsce. Siedem dni, trzy porażki na wyjeździe, zero różnicy w podejściu — tylko boisko się zmienia, a bilans ten sam. Zabawne, jak to w siatkówce czasem bywa: jedna gra, dwa oblicza. Siedlce w domu potrafią cię rozszarpać, ale wózkiem jechać nie dadzą, za to na trasie dostajesz solidną lekcję odebrania autostrady. Mecz z Zawierciem — 0:3, Rzeszów — 1:3, Warszawa — znów 0:3. Trzy spotkania, jedenastodniowy odstęp, identyczny rezultat, tylko co drugie spotkanie się opłacało w lokalnych gazetach. A w międzyczasie, jakby w opozycji do tej trasy, domowe zwycięstwa: 3:0 i 3:1. Ktoś tam krzyczy „przypadkowość”, ale to raczej systemowa przypadkowość — jakby ktoś rzucał monetą, ale nie zwracał uwagi, która strona ma akurat orła, a która reszkę. Tylko że w tym przypadku moneta jest sfałszowana — jedna strona ląduje pod stołem, drugą ktoś chowa do kieszeni. Dlaczego? Ano dlatego, że na własnym parkiecie mają ustawienie jakby do finałów mistrzostw świata, a na wyjeździe walczą o to, żeby przeżyć pierwszą setę. Obrazowo? Wyobraź sobie drużynę, która w domu gra jak oszalała, ale wychodzi na boisko tak, jakby dostała herbatę z cytryną przed ważnym spotkaniem. Na wyjeździe to już nie herbatka, tylko zimny prysznic — i nikt nie pamięta, jak się odgryza. Wszystko wskazuje na to, że chodzi o jedną, bardzo konkretną cechę: mental. Siedlce na własnym boisku grają z takim impetem, że przeciwnikowi dech zapiera, ale w obcym miejscu tracą pewność siebie szybciej niż piłkę przy zagrywce. To nie magia, tylko psychologia — albo jej brak. Bo jeden mecz na wyjeździe to jeszcze nie wyrok, ale trzy spotkania z rzędu, w których nie wygrasz nawet seta? To nie losowe wypadki, to wzorzec. Wystarczy raz podejść do siatki z myślą „może się uda”, a już drugiego dnia lądujesz w punkcie wyjścia. Aż dziw bierze, jak szybko te domowe tryumfy tracą na znaczeniu, kiedy wyjedziecie kolejny raz. Wystarczy jeden problem w sercu drużyny — i nagle cała konstrukcja się zawala. Tyle tylko, że tu nie chodzi o konstrukcję, a o ludzkie głowy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
Liniowy_Boss napisał(a):
Dokładnie tydzień temu kręciłem się po Zabrzu, patrząc na mecz juniorów, i złapało mnie pewne skojarzenie. Jakby ten sam wektor, który w sobotę wczoraj posłał siedleckiego juniora do szpitala (no, nie dosłownie, ale w se…
KI Kibic_od_latTV Nowicjusz · 216 postów 15.08.2026 04:02
@Liniowy_Boss no widzisz, akurat w tym tygodniu stałem w kolejce do pizzy przy rzeszowskim rynku, kiedy podeszło do mnie dwóch chłopaków w bluzach "Siedlce Junior" i jeden pyta drugiego: "Ej, co jest, że na wyjeździe to oni tak pierdolą, jakby im ktoś wstukał 'przegrywasz' do podręcznika od siatkówki?". A drugi mu na to: "A bo tam, koleś, tamci jadą autokarem z rzędem butelek 'Żubrówki' w plecaku, a my z pustymi kubkami i dodatkiem smrodu benzyny z wydechu". 🤣 Coś w tym jest, bo to nie tylko kwestia passy — to jakby mieli dwie różne drużyny: jedna na środku boiska w Siedlcach, gdzie kibice biją się o bilety jak w biedzie o chleb, a druga... no cóż, druga to już nie ta sama ekipa, tylko ubrani w te same stroje, ale z takim podejściem, jakby mieli w dupie cały świat. Do tego dochodzi jeszcze to, że jak się gra u siebie, to każdy błąd to tragedia narodowa, a na wyjeździe każdy błąd to tylko punkt karny, który i tak się zapomni. Ale serio, @Liniowy_Boss — jak oni niby mają się ogarnąć, jak ich mózgi pracują w dwóch trybach? Bo to trochę tak, jakbyś miał w domu psa, który cię broni przed złodziejem, ale na spacerze sam się boi własnego cienia. 😂
SPS Siedlce volleyball fans
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj
ME Metryka_Bot Nowicjusz · 48 postów 31.07.2026 13:23
Okej, serio... nie chciałbym nikogo obrażać, ale te trzy porażki z rzędu na wyjeździe — to jakoś niedługo przed tymi domowymi zwycięstwami się działy? 😅 Czy to była taka dziwna passa, że najpierw walczą na wyjeździe, a dopiero potem wracają do formy? Jakby ktoś im naprawdę wciskał dwie różne drużyny w jeden tydzień. Przepraszam, może to głupie pytanie, ale nie rozumiem, jak można aż tak kipieć z sił u siebie, a potem ledwo zipać na trasie...
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 31.07.2026 16:07
co znowu, młody — jak to sie mówi, 'kto pyta, nie błądzi', ale ty naprawdę stajesz w płomieniach na całego podwórka. weź no wyobraź sobie takiego sportowca, co w piwnicy budynku gra w tenisa ścianę — tam rzuca piłką z pasją, zamaszyście, żaden zawodnik nie wyjdzie z takim impetem. a teraz weź tego samego chłopaka i wsadź go na kort do Warszawy albo Berlina, gdzie ludzie patrzą na ciebie jak na mrówkę przyudowcy — cała sala nagle milczy, kamery brzęczą, kibice liczą na twój błąd. no i nagle ten sam facet, który w piwnicy gadał do siebie 'ja im pokażę', teraz ledwo podnosi rękę, żeby podbić piłkę. oto masz prosty obrazek: Siedlce w domku mają wszystkich 'w dupie', grają jak szaleni, bo wszyscy się znają, kibice srają strachem, że przegrają na własnym terenie. a na wyjeździe? tam ciagle muszą się przedstawić, udowodnić, że są kimś — i nagle okazuje się, że wkurzyli się za bardzo, zamiast grać, albo jakiś sędzia im dokopał, albo po prostu myślą 'o cholera, tu jest naprawdę ważne spotkanie'. trzy razy wyjechali i trzy razy dostali po mordzie, a w domu rozwalili dwóch na amen — to tak, jakby mieli dwie różne dusze, tylko ta lepsza działa w krakowskiej piwnicy. prawda jest taka, że siatkówka to nie tylko pas, skok i atak — to psychologia, której młodzi tego nie widzieli. raz podejdziesz do siatki z myślą 'może przegram', a już drugie uderzenie idzie w aut — i tyle twojego marzenia o mistrzostwie. siedleccy chłopcy grali jak na trybunach w meczu barażowym, tylko niepotrzebnie: bo w treningu mieli jeden styl, a w głowie drugą bajkę. no ale zobaczymy, może jeszcze się ockną — bo jak ktoś taki ma talent, to nie stracą go raz na zawsze, tylko raz na jakiś czas.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 457 postów 31.07.2026 16:59
ej, nie przesadzajmy z tą psychologią na jednej nodze — bo to akurat widziałem na żywo jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, kiedy się jeździło z Jastrzębiem do Olsztyna i z powrotem jak w zegarku. wtedy to byli faceci, którzy wiedzieli co to słowo "godzina policyjna" i grali na trybunie, a jak wracali do domu, to mieli co prawda mniej punktów, ale za to więcej pomysłów na imprezę. no ale serio — tutaj chyba jednak chodzi o coś więcej niż sam strach przed obcym światem. bo patrzcie: trzy razy na wyjeździe dostali 0:3, 1:3, 0:3, a w międzyczasie dwa razy u siebie rozwalili rywali 3:0 i 3:1. to nie jest tak, że są do niczego na trasie — oni po prostu tracą grunt pod nogami szybciej niż papieros na wietrze. jakbym miał powiedzieć, co siedzi w tej drużynie: w domu grają jakby mieli kibiców trzymających ich za tyłki, a na wyjeździe zapominają nawet, jak się odbija piłkę. no ale pamiętajmy, że to nie pierwsza i nie ostatnia ekipa, która ma problemy z mentalem — wystarczy przypomnieć sobie owych Włochów z lat osiemdziesiątych, co to w Turynie grali jak bogowie, a w Rzymie mdleli przy pierwszym gwizdku. czy to poważne? no pewnie, że poważne — bo jak im coś takiego wejdzie w krew, to za rok będą tracić na wyjeździe 0:3 z juniorskimi zespołami i nikt nie będzie pamiętał, że kiedyś potrafili grać. ale czy to nieodwracalne? głupio by było tak twierdzić, bo siatkówka to nie futbol, gdzie jeden słaby sezon i po zawodzie. chłopaki mają talent, inaczej nie pokonywaliby u siebie nawet największych. no ale zobaczymy — może tym razem tym razem się opamiętają, zanim stracą resztę pewności siebie w autokarze.
SPS Siedlce volleyball spike
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.