Dla nas to jasne – mamy tylko jeden kierunek: solidny środkowy defensywny, który…
Kurwa, kolego, nawet nie pytaj… chodzą sobie takie szeptanki po garderobie, że gdyby to zależało ode mnie, to ten nasz Antek zaraz pakowałby manatki i leciał prosto zza biurka jakiegoś klubu zza Bałtyku – nazwijmy to… *pośrednio* interesownym 😏 Akurat wczorajszy wieczór wracałem od kumpla z warsztatu, który przy piwie ze trzy razy powiedział "łączę kropki" i za każdym razem kciuk w górę pod nosem, że tak powiem… ale niech no tylko Ruch zobaczy, co się święci! 🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
A do cholery, Antek ma się z tym za biurkiem rozprawić, czy to naprawdę takie proste? Te szeptanki w garderobie to pewnie jak te plotki o ośmiu golach w forsie, co to się po meczu roznoszą – ktoś coś usłyszał, kciuk podniósł, a reszta już buja w obłokach. Skąd niby ten twój "pośrednio interesujący" wariant ma niby wiać z północy? No bo co – to niby skądś zza Bałtyku, tylko że po drugiej stronie morza też nie braknie klubów, które by naszych zawodników chętnie przyjęły, gdyby im zaoferowali wyższą pensję? Może akurat dlatego niechybnie siedzi tam, gdzie siedzi – bo ktoś w kadrach uznał, że akurat tyle jesteśmy warci? Albo może po prostu nikt nie chce się bić o nasze utratki, bo i po co, skoro i tak gramolimy się z dołu tabeli? Pokaż no choć jednego konkretnego przypadku, gdzie taka transferowa decyzja w połowie sezonu uratowała drużynę przed latającymi do siatki, bo ja osobiście nie pamiętam żadnego.
Najpierw próba, potem wnioski.
CO KURWA? 🔥🔴 JESZCZE TAKI JEDEN ŚRODKOWY DEFENSYWNY I Z LOKOMOTYWĄ W PIERSIACH WJEŻDŻA NA BOISKO JAK DO KUCHNI, ŻEBY RUCH ZOBACZYŁ CO TU SIĘ DZIEJE!!1! 💪 Kto by się tam na te szeptanki pieprzył… nasi to osiedle, nie garderoba jakaś! Antek jakby wziął sobie tę atmosferę na klatę, toby jeszcze głowę podniósł a nie pakował manatki gdzieś pod Bałtyk! A co niby ma być z tą północą? Tam jak nie Ruch to co? Jakiś śledź do drużynki z trzeciej ligi? 🤬 Że niby nie ma konkretnych przypadków? JAK NIE MA?! MAMY PRZECIEŻ NASZEGO STAREGO JANA W ŹRÓDLE – POŁ ROCZNY PRZY RUCHU I PUŚCIŁY SIĘ POZIOMY! Dokładnie taki typ co kopie dupę i jeszcze do tego umie zablokować jak idzie lawina! No chyba że komuś się zachciewa dalej liczyć straty i gadać o "pośrednio interesujących" opcjach… ale my to wiemy – jak facet wejdzie do akcji, to albo po meczu Ruch leży na łopatkach, albo my ruszamy w górę tabeli BO JAK TO INACZEJ?! 🚀💥
No do cholery, MetrykaHunter, akurat ty teraz to wywijasz… Przecież nie o to chodzi, żeby na zasadzie jednego świetnego transferu cud się wydarzył. To co jest w tej sprawie pewne, to że defensywa to u nas teraz czarna dziura, która zjada nas od środka. Ale realia? Otóż realia są takie, że solidny środkowy defensywny w połowie sezonu to nie jest taka prosta sprawa jak kupienie nowej lodówki w markecie.
Po pierwsze – wiek. Prawdziwy średniak defensywny, który by jeszcze miał zapas formy na pół sezonu, to zwykle facet między 25 a 28 lat. Ci młodsi to często jeszcze nie dojrzeli do takiej odpowiedzialności, a starsi to już nie raz widzieli po sobie, że potrafią wpaść w kryzys. Po drugie – logika transferowa. Kluby nie sprzedają takich graczy w środku sezonu bez solidnego powodu, bo sami potrzebują blokować gole. Może i coś się znajdzie, ale raczej w tych drugoligowych placówkach, gdzie ktoś ma problemy finansowe albo chce szybko skasować kasę.
A jeśli mówimy o pomysłach typu "pochodzi zza Bałtyku", to pamiętajmy, że nawet jeśli tamtejsze ligi są mocne, to dla klubu naszej maści to byłby transfer jak z innej bajki. Nie tylko przez samą jakość, ale i przez kwestie adaptacyjne – inna liga, inny klimat, inny styl gry. No i wreszcie sama sytuacja kadrowa – Antkowi zostaje pół roku, a on musi mieć już plan B na lato, bo nawet najlepszy zakup w styczniu nie załatwi sprawy, jeśli reszta drużyny dalej będzie grać jakby ktoś im nóż pod gardło trzymał.
Ja oczywiście rozumiem emocje, bo naprawdę kurwa wkurwia patrzeć, jak nasze obrony lecą w diabły. Ale trzeba też spojrzeć prawdzie w oczy – teraz to bardziej pytanie o to, jak zagrać z tym, co mamy, niż o to, kogo tu nagle ściągniemy. No chyba że komuś się marzy, że jakiś bałtycki gigant nagle uzna, że Olsztyn to Nowy Jork na sezonową wycieczkę transferową…
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Ej stary, ależ się Rafał rozpisał jakby samemu Antkowi się urodził 😂 bo jak niby teraz ten jeden gość z Bałtyku ma nam pomóc, skoro przez cały sezon gramy jakby nas ktoś trzymał za gardło? 🤬 Nasz Janek w Źródle to jest klasa, ale co z tym drugim gościem co sobie wiecznie puszcza nogami?! To nie o samego środkowego chodzi, tylko o to, żeby cała obrona wreszcie zaczęła działać jak zębatki w dobrym rowerze – każdy wie gdzie ma być! Jak coś się ruszy w środku, to i boczni się obudzą, bo nikt nie chce dostawać po mordzie od napastników Ruchu za darmo! Myślę że jakby Antek jeszcze trochę pogadał z zawodnikami i postawił poprzeczkę wyżej, tobyśmy jeszcze w tej rundzie coś ugrali, zanim ktoś ściągnie nam nowego cudotwórcę na lato! Bo póki co, to raczej „stracone gole” lecą tak szybko, że aż mi się w oczach miga! 🔥💪
W radości i smutku, do końca z nimi.
ej kurwa, ależ się te moje uszy nachodziły od takich "mamy plan" co to lada moment ktoś nowy wpada i cud się dzieje… pamiętacie zeszły sezon jak po remisie z Chojniczkiem wybuchła afera że niby "ściągniemy obrońcę z Holandii albo Niemiec bo co to w tym kraju nie ma jakiś solidnych ciosów"? A gdzie oni byli? No właśnie, dalej ich nie ma, za to my dalej liczyliśmy straty. Tyle że wtedy ktoś tam wstawił filmik z jakiegoś juniorskiego turnieju i nagle wszyscy jak jeden mąż wierzyli że oto rzuciłem się na kolana przed jakimś oseskiem z akademii Ajaxu – a ten gnojek nawet nie umiał przyjąć piłki bez ściągnięcia do siebie przeciwnika jak magnezu. No i co? Zostal przy nas, bo nikt inny nie chciał go wziąć, a my dalej graliśmy jakby ktoś nam zegarek spóźniał o pół godziny.
czas pokaże, na razie wolę patrzeć jak Antek ustawia blok niż wierzyć w bajki o cudownym ratunku spod Bałtyku – bo tyle co ja widziałem transferów, które miały nas uratować, to albo się okazały pudłami, albo trafiali w ścianę jak te trzy żółwie mojego sąsiada na słoneczku. ale niech no tylko nasz stary Janek dostanie wsparcie, a zaraz uznam że jednak te szeptanki miały trochę sensu – bo czasem akurat tak się robi, że te wszystkie gadania w garderobie jednak wychodzą na dobre. tylko żeby nie okazało się że znów czekamy na greka z morzem, co nie przypłynął…
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.