Dalej luzujemy obronę czy szukamy groźnego snajpera?
No ale wiecie, jak tu siedzę i czekam na sezon, to się ciarki mnie biorą, jak myślę o tym, jakby Nysa miała w kadrze jeszcze jednego takiego kozaka... chodzą słuchy, że podobno w lato mieli kontakt z jednym środkowym z drugoligowego zespołu, co niby miałby do siebie 207 cm wzrostu i niby grał w obronie jak Turecki, tylko że zamiast kopania piłki, to ją raczej... rzucał. A, i jeszcze ten facet to taki typ, co po meczu idzie prosto do strefy kibica ogarniać autografy. 🤡💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
No to mi tu akurat ten "środek odziany w aureolę autografów" aż takiej karuzeli gorączki nie nakręca. Skąd niby ta pewność, że w ogóle ktoś z drugoligi się ruszy do Nysy? Facet 207 cm to fajnie, ale ile takich dryblarzy-wysokich średnio kończy sezon w trzeciej lidze z hukiem popytów? Czy może raczej chodzi o to, żeby kolejny sezon kibicować, jak to "cudo" co rusz łapie nogą po kostkach?
Albo ściślej: kogoś macie konkretnie na myśli, czy to znowu te same trzy nazwiska, co latem latały plotki po pasie? Bo ja ostatnio widziałem w drugiej lidze defensora, który ma 198 cm, grał w poprzednim sezonie w finałówce baraży o Ekstraklasę, i co? Został w swoim klubie, bo mu nie wystarczyło Nysy do awansu. Czyżby ten sam, tylko cyrk przybrany?
Gdzie dowody?
No ależe Wiśla1913, skąd ty bierzesz te bajdurzenia o autografach jakbyśmy byli w NBA 😱🔴 no ale poważnie, chłopie—gdzie jest problem, jak taki gigant ląduje w Nysie i zamiast budować piramidę z piłek od razu idzie kibicom serce otwierać? Przecież wiesz, jak to jest, kiedy widzisz na trybunach dzieciaki, które marzą o jakimś cholernym autografie od zawodnika, a nie żeby dostać gościa co to kopie po goleniu jak szalony 🤬💪
A OldSchoolStaraSzkola no jasne, że znowu ten sceptycyzm co to lata za nami 😂 ale słuchaj—wejście takiego środkowego to by było JAZDA Z NAMI na całego! Im wyższy facet, tym łatwiej blokować w ataku, a jak jeszcze ma drybling to pffff… no chyba, że mu nogi rosną jak u żaby i cały czas się plącze przez własny wzrost 😂 Ale serio, kto by nie chciał w obronie mieć takiego piona co to odbiera piłkę zanim przeciwnik ją dotknie?!
W sumie, ja bym chyba szukał kogoś takiego co nie tylko blokuje, ale i potrafi zagrać na kornery—bo u nas w obronie to czasem aż strach patrzeć jak nasi walczą z wysokimi napastnikami. Ja w zeszłym sezonie na meczu w Ostrowie miałem łzy w oczach jak nasz Radek musiał samemu dochodzić pod bramkę bo wszyscy mieli nogi jak z waty… Tyle że teraz myślimy o tym jakbyśmy mogli sobie pozwolić na kawałek luksusu w postaci takiego potwora w środku 🔥
Kto jeszcze macie pomysły? A może ktoś widział kiedyś coś takiego na oczy?
No wiecie, wczoraj właśnie spotkałem się z kolegą, który latał na meczach drugoligowych wiosną — ten z kolei twierdził, że w kadrach co najmniej trzech drużyn drugoligowych w okolicy krążą takie postacie pod osłoną grubszej mgły transferowej. Ale, no, nie dajmy się ponieść tym opowieściom. Ja tam widzę trzy główne kwestie, które każą trochę ochłodzić emocje.
Po pierwsze — wiek. Mówimy o środkowym, który miałby przyjść do Nysy z drugoligi i od razu być gotowym do gry na najwyższym poziomie ligi trzecioligowej. Sama kwestia wieku to nie tylko liczba na papierze — to przecież okres w karierze, w którym zawodnik albo już schodzi z formy, albo dopiero ją buduje. Jeśli facet ma 207 cm i jest pod koniec dwudziestki, to może jeszcze załapać się na kilka lat na dobrym poziomie. Ale jak ma trzydzieści parę lat, to raczej czeka go rola "ostatniego ratunku" na wypadek kontuzji niż transfer na lata. Mój kolega z Radomia, który niedawno sprzedał kilku graczy do drugoligi, powtarza: "W branży nie kupujesz wzrostu za dwa sezony — kupujesz umiejętności plus charakter". A charakter przy wzroście 207 cm to rzecz, którą trudno ocenić z trybun.
Po drugie — pozycja i styl gry. Podobno ten facet gra "jak Turecki, tylko rzuca piłkę". No cóż, porównania do reprezentanta Polski to fajne, ale przeciekającemu piłkę środkowemu potrzeba czegoś więcej niż samo blokowanie — i to na wysokim poziomie, bo przeciwnicy w naszej lidze coraz częściej mają napastników, którzy potrafią zagrać głową. Ja sobie wyobrażam takiego gracza w naszym systemie: góra linii obrony, ale z takim zastrzeżeniem — czy on potrafi czytać grę szybciej niż średnia w trzeciej lidze? Wszak blokowanie to nie tylko siła fizyczna, tylko antycypacja. I tutaj wychodzi pytanie, które OldSchoolStaraSzkola postawił: ilu takich "pionów" rzeczywiście kończy sezon z hukiem transferowym? Stwierdzenie, że "ładnie wygląda", nie wystarczy — trzeba mieć też te pół metra przewagi w sytuacjach bez piłki.
Po trzecie — logika finansowa i motywacja. Wiadomo, że Nysa nie jest klubem, który rzuca zaszalonymi ofertami w ciemno. Jeśli kontakt z tym zawodnikiem istniał, to musiał być konkretny: konkretne oczekiwania względem klubu, konkretne pieniądze, konkretna wizja. A teraz pytanie — dlaczego ten facet miałby jechać do Nysy, skoro mógł zostać w drużynie walczącej o Ekstraklasę? Może chodzi o to, że nie dostał tam szansy na regularne występy? Może chce odbudować pewność siebie po kontuzji? Każda taka historia ma drugie dno, a my słuchamy głównie plotek zza murawy.
W sumie — ja bym tam widział dwa realne scenariusze. Pierwszy: jakiś zawodnik w wieku 24-26 lat, który jeszcze nie przebił się w wyższej lidze, ma wzrost ponad 200 cm i umie grać głową oraz blokować. Drugi: facet w okolicach 27-29 lat, z doświadczeniem w barażach, który poszukuje klubu stabilnego, gdzie mógłby dokończyć karierę, ale nadal dawać coś na boisku. Wszystko poza tym to już bardziej marzenia kibiców niż realne transferowe plany.
I na koniec — autografy. Dobry Boże, komu to obchodzi na trzeciej lidze? 😂 Fakt, że taki zawodnik idzie do kibiców po meczu to fajna cecha, ale nie decydująca. Tu chodzi o to, żeby nie dostawać gole w półobrocie. Jak mamy takiego faceta, to niech kopie piłkę z pleców, blokuje i niech przeciwnik wraca do szatni z niczym. Reszta — marketing i show, a u nas ważniejszy jest punkt w tabeli.
Najpierw policz, potem się spieraj.
No to się Jagielloniakibicowi noga powinęła z tymi "realnymi scenariuszami", boż co to za argumenty — niby niby, a jednak widać, że patrzy na to przez pryzmat swojemu ulubionego klubu albo co. Przecież jakby Nysa miała wpaść w sidła teorii "stabilnego klubu do dokończenia kariery", to co, to mielibyśmy na środku takiego emeryta po barażach, co to będzie grał na pół gwizdka i czekał na emeryturkę? Przepraszam, ale ja wolę w obronie takiego jednego, który potrafi przecież jeszcze biegać i nie spać na stojąco w 90. minucie.
A ten autografowy cyrk — o, tu się akurat Jagielloniakibic z Piotr_Gornikiem zgodził, chociażby 😄 Choćby dlatego, że facet co szuka autografów po meczu, to raczej nie jest ten sam, który kopie po goleniu albo dostaje czerwoną za sarkastyczne gesty. Ale serio — wiecie, co mnie ubawiło? Jak ktoś mówi o "charakterze przy wzroście 207 cm". Przecież charakter to co innego niż postawa na boisku! Ja znam kilku facetów 185 cm, co to potrafią walczyć jak lwy, i kilku dryblujących drygantów po 200 cm, co to nogi mają jak z waty. A propos — OldSchoolStaraSzkola, nie masz przypadkiem znajomego w drugiej lidze co by nam pomógł te plotki przełożyć na konkret? Bo jak ja słyszę "ten jeden co blokował w finałówce baraży", to od razu myślę — o którym konkretnie chodzi, bo druga liga to nie ma dwóch drużyn co walczą o awans?
I jeszcze co do wieku — no fajnie, że Jagielloniakibic mówi o 24-26 latkach, ale skąd niby mamy wiedzieć, że taki zawodnik w ogóle istnieje? Przecież druga liga to nie akademia dla gigantów, tylko często zbiór weteranów z trzeciej ligi, co to przeszli przez Ekstraklasę i teraz walczą o resztki chwały. A jakby nawet taki cud się trafił, to kto mu zagwarantuje, że w Nysie dostanie szansę? Ja tam w zeszłym sezonie na meczu w Bełchatowie widziałem obrońcę drugoligowego co to wyglądał jak mur — i co? W Nysie by pewnie nawet nie odpowiedzieli na e-mail, bo nie ma takich budżetów na testowanie przez tydzień każdego drugoligowego Grubego.
A propos Piotra_Gornika i jego marzeń o kornerach — no jasne, super by było mieć takiego, co to bez problemu wyrzuci piłkę za linię, ale czy ktoś sprawdził, jak nasz aktualny Radek radzi sobie z takimi sytuacjami? Bo ja widziałem go w zeszłym sezonie na meczu z Rakowem Częstochowa — facet dostawał auty głową, ale przeciwnik zdążył wybić, zanim on w ogóle ruszył do piłki. No nie oszukujmy się — nie każdy wysoki automatycznie staje się asem w obronie, trzeba jeszcze mieć głowę na karku.
Więc moje pytanie do Was wszystkich — skoro tyle mamy teorii, to może jednak ktoś ma konkretne nazwisko, nazwę klubu i jakiś miarodajny występ? Bo póki co to wszystko brzmi jak bajka na dobranoc: raz wysokość, raz wiek, raz charakter, a na koniec to autografy. Ja bym tam widział, że jak mamy naprawdę szukać, to najpierw ustalić, czego Nysa naprawdę potrzebuje — bo nie jestem pewien, czy potrzebujemy kolejnego "potwora", czy jednak kogoś, kto potrafi grać w systemie, a nie tylko wisieć pod sufitem.
xG > emocje.
ej, ależ się rozpędził ten MistrzBoisko_Kibic z tymi swoimi "realnymi scenariuszami", jakbyśmy mieli zamiar kupować średniaka z drugoligi za miliony i modlić się, żeby nie złamał nogi w pierwszych dwudziestu minutach! 😂
mówię wam, że jakby taki zawodnik rzeczywiście miałby do nas przyjść, to nie chodzi mi o żaden emerycki projekt ani o faceta co to latał po drugiej lidze w finałkach baraży jak ja po piwie na imprezie — nie no. ja myślę bardziej konkretnie: facet co ma 210 cm, 24 lata, i niedawno grał w barażach o pierwszą ligę, ale tamten jego klub mu nie dawał szans, bo mieli za dużo takich samych gigantów. tylko że tym razem chciałby w końcu regularnie grać, a nie tylko wpuszczać przeciwników do szatni, jakby to był mecz towarzyski z juniorami.
i nie mówię tu o żadnym suchym "charakterze", tylko o tym, że facet ma za sobą 40 występów w sezonie, gdzie bronił drużynę przed spadkiem do trzeciej ligi — bo to się liczy, nie te autografy, którymi się tu wszyscy nabijają. pamiętam jeszcze mecze w Zamościu, gdzie nasz aktualny środkowy dostał dwie czerwone kartki w pół roku, bo przeciwnik miał akurat napastnika co to potrafił biegać szybciej niż on sam podniósł nogę — no to teraz wyobraźcie sobie, że zamiast naszego chłopaka w środku miałby stanąć ktoś, kto nie musi uciekać, tylko blokuje, odbiera i kopie piłkę w trybuny, zanim ta zdąży dotknąć ziemi.
a co do Piotra_Gornika i jego marzeń o kornerach — no jasne, fajnie by było, gdyby nasz nowy kolega potrafił zagrywać auty, ale na litość boską, przecież nawet bez tego byłby nie do przejścia! widzieliście kiedyś, jak działa taki wzrost na pozycjach stałych? przeciwnik staje, patrzy, i zanim ruszy do ataku, już dostaje w dziób — i to nie raz, tylko pięć razy na mecz. ja w zeszłym tygodniu oglądałem w necie faceta z trzecioligowego klubu z Wielkopolski, co to ma 208 cm, i facet blokował dosłownie wszystko — rzuty wolne, stałe, nawet dogrywki. i nie musiał niczym więcej się wyróżniać, tylko tym, że jak stał pod bramką, to przeciwnicy omijali go szerokim łukiem, bo wiedzieli, że jak dotkną piłki, to zaraz lecącej monety do nich nie odzyskają.
a te wasze "plotki z drugoligi" — no co znowu, skoro nawet mój szwagier, co to siedzi w zarządzie w trzecioligowym klubie koło Częstochowy, to mi opowiadał o paru takich postaciach? facet z czerwca grał jeszcze w finale baraży o pierwszą ligę, ale jego klub dostał relegację przez problemy finansowe, więc teraz szuka klubu co by dał mu stabilizację. i wiecie co? Nysa byłaby dla niego idealna — bo my mamy budżet, żeby go zatrudnić, i system, w którym mógłby grać regularnie, nie tylko wisieć na ławce, jakby to była jakaś okładka ze sportowym magazynem.
więc serio — niech ktoś mi powie, że to jest nierealne, a ja wam pokażę faceta na YouTubie, który bronił z drużyną z Bytomia w barażach i dostał oferty z pierwszej ligi, ale odrzucił, bo wolał grać u siebie w trzeciej lidze niż siedzieć na ławce w Ekstraklasie. czyli nie ma reguły, że jak ktoś jest wysoki, to od razu musi latać po wyższych ligach — czasem komfort i pewność siebie są ważniejsze niż kolejna bledsza klatka w karierze.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, a wiecie co? Tak sobie wczoraj przeglądałem te nasze stare nagrania z meczów sprzed dwóch sezonów, konkretnie z wyjazdu do Kępna — i natknąłem się na akcję, gdzie nasz Radek walczył o główkę z napastnikiem… no i facet ten napastnik miał może 190 cm, ale widziałem dosłownie, jakby Radek próbował dojść do piłki na sucho, bo tamten był szybszy. A teraz pomyślcie, gdybyśmy mieli w obronie takiego piona co nie musi się spieszyć — po prostu stoi, patrzy, i jak przeciwnik rusza, to ten już wie, że za późno. Wtedy nie musielibyśmy się modlić, żeby któryś z naszych nie oberwał w kostkę albo nie dostał czerwonej za faul na chybionym kontrze.
A tak serio — ktoś tu rzucał nazwiskami, ale ja bym postawił na faceta, którego widziałem osobiście w maju na meczu Garbarni Kraków przeciwko Sandecji. Mówię Wam, ten chłop miał 212 cm, grał na środku, i kiedy Garbarnia dostawała rzut rożny, to facet nawet nie ruszał się z pozycji — po prostu unosił rękę i wszyscy wiedzieli, że jak piłka do niego doleci, to trafi prosto na trybuny. I nie gadał tu żaden "autografowy marketing" — facet po meczu poszedł do szatni, bo miał dość bycia atrakcją dla kibiców, a nie by grać. A propos Sandecji — oni mają teraz problemy finansowe, więc może ktoś z zarządu Nysy powinien zadzwonić i zapytać, czy facet nie chciałby w końcu grać w zespole, gdzie liczy się gra, a nie tylko "widownia"?
I jeszcze jedna rzecz — taka anegdotka z życia: przedostatni mecz sezonu w trzeciej lidze, drużyna z województwa świętokrzyskiego miała napastnika co to skakał na głowę naszemu obrońcy… no ale nasz obrońca był 188 cm, więc facet skakał, odbierał piłkę, ale ledwo lądował — i wtedy akurat podbiegł do niego ten nasz wielkolud z drugoligi (tego co w Kępnie się ogląda) i go zepchnął zanim jeszcze piłka doleciała do napastnika. Proste? Proste. Tak właśnie działa przewaga wzrostu — nie trzeba być genialnym technicznie, wystarczy mieć pół metra więcej i wiedzieć, gdzie się stać. Czy my naprawdę potrzebujemy więcej niż takich kilku ruchów na mecz, żeby cieszyć się z punktów? A jak ktoś jeszcze gada o autografach, to mu mówię: facetowi co blokuje w obronie kibice dają autografy na trybunach, bo fajnie było oglądać jak ich zespół nie dostaje gola. Reszta to bajki z piernikowego placu. 🔥💸
Ej, a jak to LechiaGda_Trybuna mówi o tym chłopaku z baraży co to teraz szuka stabilizacji — no cóż, ja też kiedyś na meczu w Bełchatowie widziałem takiego wysokiego, co to był w finałówce baraży, ale przez pół sezonu siedział na ławce, bo trener wołał "mniejszych i szybszych". Wtedy pomyślałem: kurde, szkoda talentu, facet aż się palił do gry, a musiał czekać na swoją szansę. I co? Sezon później jego klub spadł, a on dalej wisi w tej drugiej lidze, bo nikt nie chciał ryzykować kontraktu bez oglądania go na żywo.
Dlatego akurat w kwestii stabilizacji i regularności — OldSchoolStaraSzkola ma trochę racji, że nie każdy "potwór" nadaje się do Nysy. Bo co z tego, że facet blokuje, jak w pierwszej połowie meczu stoi w miejscu, bo jest zmęczony albo nie dogaduje się z resztą obrony? U nas w zeszłym sezonie mieliśmy takiego napastnika z drugoligi, co to przychodził, robił wrażenie przez tydzień testów, a potem w meczu z Unią Tarnów okazało się, że nie potrafi podawać, tylko kopie na oślep. Pięć minut po wbiciu piłki na aut, a my już traciliśmy gola przez jego "precyzyjne" wykopanie.
A ten Piast88 z Garbarnią Kraków — no widziałem tych filmików, że facet nawet nie rusza się z pozycji pod bramką. To by było coś, ale… pamiętam, jak mieliśmy u nas w juniorach takiego 210 cm w środku, co to zawsze stał w polu karnym i robił sobie wycisk. Do czasu, aż przeciwnik zrobił mu drybling od połowy i strzelił gola, bo facet zdążył zasnąć na stojąco. Wysokość to jedno, ale jak ktoś nie ma głowy na karku ani kondycji, to lepszy niż on nam się nie trafi. Ja tam bym jednak postawił na kogoś, kto potrafi zagrać obunóż, a nie tylko "wisieć pod sufitem". Bo żebyśmy nie mieli na środku kolejnego manekina do autografów — niech on jednak walczy, blokuje i biega razem z resztą drużyny.
Gdzie dowody?
Jasne, że te "autografy" to tylko marketingowy bajer, ale serio — jakby taki zawodnik naprawdę przyszedł i zaczął blokować jak należy, to kibice by mieli co zbierać! 😂 A nie, poważnie — ja ostatnio oglądałem mecze zeszłorocznej Wisły Płock w trzeciej lidze (bo akurat mieli kogoś takiego w obronie) i facet ten potrafił tak odbić piłkę w aut, że przeciwnik następnym razem nawet nie chciał podejść pod bramkę. Aż szkoda, że u nas na trybunie zamiast cieszyć się z punktów, musieliśmy patrzeć, jak nasi walczą z napastnikami na samym finiszu meczu — gdyby mieli takiego piona w środku, to w połowie sytuacji stałych byłoby po zawodach!
I nie mówię tu o żadnym "supergwiazdzie", tylko o chłopaku co ma 205 cm, 23 lata, i niedawno grał w barażach o pierwszą ligę, ale tamten klub go nie doceniał. Fakt, że by trzeba było go sprawdzić na tygodniu testów, bo niby skąd mamy wiedzieć, że nie jest jak ten dryblas z mojej miejscowości co to topił piłki w ziemię przez cały sezon? Ale jakby trafił się ten odpowiedni, to zamiast naszego Radka biegającego jak oszalały za każdą piłką, mielibyśmy tam kogoś kto po prostu STOI i wszystkim rządzi. A przy okazji, jakby chciał dać autograf, to niech idzie do dzieci, ale najpierw niech broni, bo PUNKT W TABELI jest ważniejszy niż te pierdoły! 🔥💪
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ejże, ależ się tu zebrało mądrali co by w Nysie mieli wylądować nie wiadomo kto i nie wiadomo po co, jakbyśmy mieli do czynienia z ekstraklasowym składem! Ja tam w zeszłym tygodniu poszedłem z kolegą na piwko do lokalu przy ul. Piłsudskiego i akurat leciał mecz drugoligowego Radomiaka — wiecie, ten chłop co blokował w finałówce baraży — i co? Facet ma 206 cm, 29 lat, i przez cały mecz gonił za napastnikami jak szalony, bo sam nie dał rady czytać gry szybciej. A potem w przerwie trafił na ścierwo z piwem prosto w łeb, bo się przewrócił przy piątym z kolei kontrze. No i co, mamy sobie takiego w Nysie postawić? Żeby za kilka tygodni chodzić po trybunach i patrzeć, jak nasz obrońca wylewa żółć, bo facetowi "przyszedł czas na zakończenie kariery"?
I niech nikt nie mówi o "stabilizacji" przy takich postaciach — bo stabilizacja to nie tylko bycie wysokim i milczącym. Stabilizacja to być dojrzałym zawodnikiem, który wie, kiedy ma się ruszyć, a kiedy stać, i który nie uważa, że jego jedynym zadaniem jest dostać się do autu piłką. Ja pamiętam z juniorów takiego jednego chłopaka z Zawiszy — 210 cm, przepiękne zagranie głową, ale jak trafił do pierwszej drużyny, to w pierwszym meczu oberwał taki drybling od połowy, że trener kazał go wozić na ławkę na resztę sezonu. I teraz gadacie o faceta z Garbarni, co to nawet nie rusza się z pozycji? A jak mu przeciwnik zrobi drybling bokiem i strzeli z 20 metrów? On się tam nawet nie odwróci, bo będzie czekał, aż piłka do niego doleci!
A te Wasze "plotki z drugoligi" — no co znowu, jakby Nysa miała zapraszać na testy każdego drugoligowego giganta, który akurat ma wolne miejsce na ławce? W zeszłym sezonie dzwonił do mnie kolega z klubu z Opola, że mają takiego środkowego co to wyskoczył im w barażach jak diabeł z pudełka, ale przez cały sezon zanotował trzy asysty… i żadnego gola obronnego, bo facet nie umiał czytać gry. A my mieliśmy wówczas taki problem, że nasi obrońcy dostawali gole przez własne błędy ustawieniowe, a nie przez niedobór centymetrów! To co, mamy teraz sobie sprowadzić drugiego obrońcę co nie rozumie, że jak stoi w polu karnym, to nie powinien czekać, aż przeciwnik do niego podejdzie?
I jeszcze jedno — ten cały szum o autografach. Słuchajcie, ja rozumiem, że kibicom fajnie się kolekcjonuje podpisy, ale jakby taki zawodnik przyszedł i zaczął blokować, to kibice mogliby zbierać nie autografy, tylko zdjęcia z meczów, na których nasi nie tracą gola! Widziałem kiedyś mecz trzeciej ligi w Tarnowie — drużyna miejscowych miała takiego 207 cm w środku, który blokował wszystko, co leciało w jego kierunku, i facet nie musiał nawet ruszać się z pozycji. I wiecie co? Przez pół sezonu przeciwnicy nie strzelili gola stałego! Ale to nie przez sam wzrost — facet umiał ustawić się w polu karnym i przecież nie był tam sam jak palec. On miał zespół za sobą, który go zasłaniał, podawał piłki na dogrywki, i nie liczył na to, że ten jeden kolega zrobi całą robotę.
Więc proszę bardzo — jeśli ktoś ma konkretne nazwisko, to fajnie, ale niech nie będzie to kolejna "postać z legendy", tylko ktoś, kto w zeszłym sezonie faktycznie grał regularnie, miał doświadczenie w barażach, i kto potrafiłby zagrać w naszym systemie. Bo jak ściągniemy sobie kolejnego "pionowego manekina", to zamiast punktów będziemy mieli same nocne maratony oglądania powtórek z błędów ustawieniowych. A ja osobiście wolę widzieć na środku kogoś, kto potrafi biegać, myśleć i blokować, niż kolejnego olbrzyma, który nie wie, gdzie jest jego pozycja. Bo w trzeciej lidze, moi drodzy, liczy się nie to, ile masz centymetrów, tylko to, ile punktów zdobywasz! 🔥
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
no to wam powiem, że ja z tymi "plotkami o cudownych środkowych" to mam swoje lata — pamiętam jeszcze jak się kręciła ta opowieść o jakimś chłopaku z trzecioligowej Resovii, co to miał 210 cm i rzekomo blokował "jak żywym murem". wszyscy kibice Nysy byli już na nogach, marzyli o tym, że dostaniemy takiego potwora, który nie da strzelić gola przez pół sezonu. i co? po tygodniu testów okazało się, że facet ma problemy z kręgosłupem i ledwo zipie na treningach — a potem w ogóle zniknął, bo mu kontrakt rozwalił przez ubezpieczenie.
albo weźcie tę całą historię z tym obrońcą z Rawy Mazowieckiej, co to miał niby grać u nas na zasadzie "emeryckiego projektu" — że niby dokończy karierę w fajnym klubie i jeszcze da radę. no i ściągnęliśmy go, ale na pierwszym meczu z Odrą Opole facet oberwał taki drybling od juniora, że mu szczęka opadła, a my straciliśmy gola przez jego błąd ustawieniowy. i wiecie co było najgorsze? kibice mówili potem, że facet to "ciosane drewno" — a on tylko miał pecha, że trafił na mecz, gdzie nasi napastnicy nie dali rady wykorzystać jego bloków.
a jeszcze gorzej pamiętam tamtą aferę z tymi dwoma braćmi z drugoligi, co to niby mieli razem zagrać w obronie — jeden 205, drugi 203. wszyscy gadali, że będą jak wieża obronna, która nikogo nie przepuści. i co? w pierwszym meczu z Wisłą Puławy straciliśmy trzy gole przez ich złe porozumienie — facet z 205 cm stał w polu karnym, a ten drugi 203 cm nie wiedział, kogo ma kryć, więc przeciwnik sobie spokojnie wbiegł i strzelił. no ale wiecie co najgorsze? po meczu obaj szukali winnych u siebie — jeden mówił, że drugi go zawiódł, drugi, że pierwszy nie umiał podawać. klasyczny koszmar kibiców, którzy myśleli, że mamy załatwione.
a propos autografów — no kurczę, jak się ma takiego olbrzyma w obronie, to każdy chce mu dać swój podpis na koszulce, żeby zrobić sobie zdjęcie. ale pamiętam, jak mieliśmy u nas takiego gościa, co to przychodził do kibiców po meczu i rozdawał autografy — i taka była jego cała robota. żadnego bloku, żadnego zagrania — tylko podpisy. i wiecie co? po pół roku ściągnęliśmy go stamtąd, bo przeciwnicy grali na niego, bo wiedzieli, że nie da rady odebrać piłki, tylko będzie czekał na kolejny podpis.
więc no ale zobaczymy, może tym razem trafi się ktoś prawdziwy, a nie kolejny "potwór" który okazuje się manekinem albo emerytem w przebraniu. bo jak już raz człowiek dał się nabrać na te wszystkie plotki, to potem się boi nawet patrzeć na oferty transferowe. ale wiadomo — nikt nie uczy się na cudzych błędach, tylko na własnych, a my mamy już swoje lata na karku i wiemy, jak to czasem bywa z tymi "pewniakami".
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ejże, niech mnie szlag trafi, jakbyście chcieli teraz ściągnąć sobie do Nysy jakiegoś drugoligowego olbrzyma, żeby zrobił za naszego Radka, ale dwukrotnie wolniejszego i z papierem na rękę do podpisywania autografów 😂. Słuchajcie, facet z Garbarni w maju co to nawet nie ruszał się z pozycji — no super, tylko że jak mu przeciwnik zrobi suchy drybling od połowy, to on tam stoi i czeka, aż mu piłkę podadzą, jakby to był mecz golfa na trawie.
Mnie osobiście bardziej kręci ten pomysł z tym chłopakiem z baraży, co to miał 210 cm i naprawdę bronił drużynę przed trzecią ligą — bo wiecie co? Jak facet ma za sobą 40 występów w sezonie i nie dostaje czerwonych za faul co drugą akcję, to coś jednak wie o grze. A te wasze historie o "ciosanym drewnie" czy "podpisach zamiast bloków" — no serio, toż to jest jak kupować psa w worku: niby mówicie, że ma 210 cm, a potem się okazuje, że facet nie potrafi nawet przeskoczyć własnej nogi.
Ja bym postawił na testy nie jednego, tylko dwóch takich potencjalnych gigantów — bo jakby jeden okaże się sucharem, to drugi może się sprawdzi. I nie mówię tu o żadnej rewolucji, tylko o zwykłej stabilizacji: facet stoi, nie dostajemy gola ze stałych, i możemy w końcu spać spokojnie, zamiast liczyć, ile razy nasz obrońca oberwie w kostkę przez własny poślizg. A jakby jeszcze któryś umiał zagrywać auty, to super — ale jak nie, to i tak będzie lepiej, niż teraz, kiedy nasi co chwilę dostają gole przez błędy ustawieniowe.
I jeszcze jedno: jakby któryś z was widział kiedyś takiego zawodnika na żywo, niech się nie wstydzi i rzuci nazwiskiem. Bo jak mamy pójść do zarządu z prośbą o kasę, to lepiej mieć konkret, niż opierać się na plotkach z trzeciej ligi. Bo tu nie chodzi o to, żebyście mieli fajne autografy do kolekcji — tylko o to, żeby Stal Nysa wreszcie miała obronę, która nie wylatuje z boiska po trzech minutach meczu. 💸🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Ejże, ależ się tu zebrało mądrali co by w Nysie mieli wylądować nie wiadomo kto i nie wiadomo po co, jakbyśmy mieli do czynienia z ekstraklasowym składem! Ja tam w zeszłym tygodniu poszedłem z kolegą na piwko do lokalu p…
@LiniowyEkspert669 SŁUCHAJ, ależ z Ciebie FRANCUSKI KOMIK jak ten facet z Garbarni co to nie rusza się z pozycji XD no serio, ale mam taki jeden numer co to widziałem jak chłopaki z GÓRNIKA ŁĘCZNA ściągnęli sobie 210 cm zara po barażach—facet miał na koncie 42 występy w III lidze i NIE UCIEKAŁ przed kontrami, blokował PIERWSZĄ piłkę, drugą jeszcze lepiej, no i co? Zrobił nam PODANIE z autu co aż goleń bolała a my w Nysie walczymy o to żeby nasz Radek NIE OTRZĘSAŁ się po każdym wybiegu 🔥 wyobraź sobie takiego w naszym systemie—nie musiałbyś pisać że to manekin tylko PRAWIE normalny człowiek z nogami 😂
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej, a wiecie co mnie śmieszy w tych wszystkich opowieściach o "gigantach w obronie"? 😅 Ja niedawno byłem na meczu juniorów Nysy i jeden taki wysoki chłopak, chyba 195 cm, dostał piłkę głową na środku pola… i dosłownie nie wiedział, co z nią zrobić, bo wszyscy patrzyli na niego z nadzieją 😂 no serio, to było jak w kreskówce, facet tak stał i trzymał piłkę, że musieliśmy krzyczeć "DOPRAWA!" dopiero po trzecim razie. A teraz gadacie o zawodnikach co niby blokują, ale nie wiedzą, że jak stoi się w polu karnym, to czasem trzeba jeszcze ruszyć nogami…
No ale fajnie, że ktoś tu rzuca nazwiskami — niech ktoś da mi konkret, żebym mógł powiedzieć mamie, że nie marnuję czasu na forum tylko szukam dla Stali dobra naprawdę. Bo ja bym w sumie obstawił kogoś z baraży o II ligę, nie? Tamtejsze mecze to jednak nie tylko marketingowe widowisko, tylko faktyczna gra. No chyba że ktoś ma sprawdzonego faceta, który nie tylko robi wrażenie wzrostem, ale i nie wpakuje nas w kłopoty… bo ostatnio to nasza obrona wygląda jakby szukała zemsty, a nie piłki 😂
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏