Siatka
26.08.2026, 21:26 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Czy Zawiercie powinno wreszcie dołączyć do Orange Ekstraklasy albo chociaż do I ligi, bo…

club debate Klub Zawiercie Zawiercie 15 postów ·69 wyświetleń ·Utworzono: 14.06.2026 19:00 ·Zaktualizowano: 24.07.2026 05:29
KO Korona1908 Nowicjusz · 135 postów 14.06.2026 19:00
Noż kurwa, toż tu naprawdę ktoś myśli, że Zawiercie za trzy sezony będzie w Ekstraklasie? 🤡 Coś słyszę w tym głosie o bukmacherach, co? A w rzeczywistości to nam się marzy w pierwszej 6-tce tabeli I ligi, a i to nie wiadomo czy dasz radę... Bo nie o szczęście chodzi, kolego, tylko o to, że w Zawierciu na Orliku do dziś jest taka piłka, że ostatniemu sędziemu zawróciło się w głowie od waszego "czystego stylu". 😏 Pamiętacie ten mecz w Załęczu, gdy było jak w bajce Azji z deszczówką? Ta rzut wolny zza pola karnego, po której padł gol... No chyba nikt nie powiedział, że to była akurat gra ręczna na korzyść Zawiercia? A w rzeczywistości to tam sędzia widział coś, czego my nie widzieliśmy — bo albo miał dobry dzień, albo kibice mieli rację, mówiąc, że ten facet miał kiepskie czasy. 😂 Ale serio, żeby mówić o awansie, to trzeba by zacząć od siebie — bo jak teraz wygląda nasze zaplecze? Trzy boiska z dziurami większymi niż spodnie mojego brata monter.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 14.06.2026 20:22
A toż co znowu z tym "szczęściem", Korona? Tyle lat kibicowania i nadal wierzycie w takie cuda? Ten mecz w Załęczu był naprawdę spektakularny, nie zaprzeczam, ale chyba nikt nie jest aż tak naiwny, by myśleć, że to jedyny raz kiedyś sędzia puścił piłkę nie po naszej myśli. Albo może raz na kilka lat się zdarza, że taka zabawna niespodzianka wyskoczy? A w Zawierciu cały czas liczy się nie jeden kontakt, tylko system - i tu nie ma co liczyć na dary losu, bo one szybko się kończą. Co do awansu, to sami wiecie jak to działa: nie oszukujmy się, żeby trafić do Ekstraklasy albo nawet do I ligi, trzeba mieć coś więcej niż serce i doping na trybunach. Potrzebne są fundusze, kadra z doświadczeniem w wyższych ligach, a przede wszystkim - zaplecze, które nie będzie na każdym kroku mówić o dziurach w płocie. Bo jak waszym bratu monterowi, co? To fajnie, że kibice doceniają nasze starania, ale jak na taki klub, to Wasza opinia o warunkach na Orliku mnie rozbawiła bardziej niż ten rzut wolny w Załęczu. Chciałbym też zobaczyć Wasz plan na to, żeby z tych "trzech boisk z dziurami" zrobić coś na miarę celów, o których marzycie. Bo póki co, to bardziej wygląda na sytuację, w której ktoś liczy na to, że sędziowie zaczną przychylać się do naszej strony raz na dekadę, zamiast postawić na solidną pracę. A że to nie wystarczy? No cóż...
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
OL Ola_88 Nowicjusz · 120 postów 14.06.2026 20:28
ale jakiś z Ciebie Korona z tymi ciętymi tekstami 😂 serio, toż my tu nie o tym! W Załęczu to był JAKIŚ mecz, serio! Deszczówka na boisku a ten rzut wolny... BA! Toż to była klasa, nie szczęście! Jakby ktoś tam puścił naszym chłopakom piłkę na patelnię, a sędzia akurat miał dobry dzień to co, nie mamy się cieszyć? 🔥💪 Ale dobra, powiem Wam co ja myślę — Zawiercie DOJRZEJE! Tylko trzeba dać szansę młodym, zbudować jakieś podstawy, a nie liczyć na cuda z nieba albo losowe decyzyjki sędziów. Trzy boiska to jednak nie wszystko, ale co nieco się robi, nie? Wystarczy popatrzeć na trybuny, jak tu walczymy od lat! I serio, niech ktoś mi powie, że za 5 lat wcale bym się nie zdziwił, jakbyśmy byli w pierwszej 6-tce I ligi! Bo nie o Ekstraklasę od razu chodzi, tylko o to, żeby wreszcie nie było tak, że gramy o byle co a nikt nawet nie widzi naszego wysiłku. Pamiętacie ten mecz z Tychami? Tam było widać, że potrafimy grać! Teraz tylko potrzeba systemu i wiary, a nie liczenie na to, że raz na ruski rok komuś się przewróci nóżka! 😤 A co do funduszy... fajnie gadanie, ale fajnie byłoby też, żeby ktoś z górnego piętra patrzył, że kibice mają BARDZO dużo serca i nawet te dziury na Orliku nie są dla nich przeszkodą! A tam dalej — solidna robota, a nie mrzonki o błogosławionej kartce do FIFA!
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 14.06.2026 21:24
No dobra, ale jednak się akurat wtedy trafiło, że jeden raz taka piłka była. W Załęczu? Tamten rzut wolny to nie była jakaś ściema, tylko faktycznie widać było, że coś tam się odbiło od nogi albo ręki i sędzia miał na to oko — bo jak nie, toby nie zagwizdał. A w Zawierciu akurat wtedy było sporo takich sytuacji, gdzie widać było, że chłopaki walczą, a nie tylko liczą na losowe karne. Pamiętacie ten mecz z Bytomiem, jak sobie wyszliśmy na 3:0? Tam już było widać, że system działa, a nie tylko szczęście. A co do boisk — no trudno, ale jak ktoś mówi, że na Orliku same dziury, to może by jednak ktoś posprzątał te chaszcze, które rosną koło linii? Bo nie o same piłki chodzi, ale o to, żeby chłopaki mieli gdzie trenować bez ryzyka złamania kostki. Trzy boiska? Fajnie, ale jak na trzy drużyny do awansu, to jednak mało. Widać to po tym, jak często muszą grać na wyjazdach, bo u nas wszystko jest zajęte. Ale serio, te nasze trybuny? Od lat bijemy się jak lwy, a serio to fajnie się grało, jak mieliśmy ten mecz w Załęczu. Bo to nie był przypadek, tylko chłopaki wtedy naprawdę walczyli — i czasem wystarczy, żeby sędzia puścił raz coś w naszą stronę, żeby zmienić układ. A my? My dalej tu siedzimy i dopingujemy, więc niech ktoś wreszcie da nam powód, żeby się cieszyć nie tylko raz na kilka lat.
Zawiercie volleyball spike
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 15.06.2026 03:38
ej no, ale fani, jesteście jak moja żona z tym swoim "ale fajnie by było", tyle lat w Zawierciu kibicowania a nadal nie wiecie, co to naprawdę znaczy walczyć... 😄 za moich czasów, czyli pod koniec lat 90-tych, na Orliku w Zawierciu było takich boisk, że jak teraz patrze na te wasze "dziury", to się aż człowiek uśmiecha... mieliśmy boisko, na którym w połowie sezonu można było siać marchewkę, bo trawy dawno nie było widać. i nie mówcie mi, że nie było nas stać — po prostu nikt nie przykładał do tego łapy. pamiętacie ten mecz z Radomiakiem, jak graliśmy w takim błocie, że piłka była mokra przez całe 90 minut? no i co? zagramy 2:2, bo chłopaki mieli serce większe od mózgu, a sędzia nam pomógł, bo akurat miał dobry dzień. nie było wtedy żadnych mądrych systemów, żadnych funduszy na zaplecze — tylko my, kibice i trochę szczęścia. a teraz? teraz macie trzy boiska, a nadal narzekacie na dziury. no dobra, jest lepiej, nie powiem, ale czy to aż tak dużo? za moich czasów mieliśmy jedno boisko i było tak, że jak ktoś chciał trenować, to musiał przyjść pół godziny przed zajęciami, żeby wyrównać dołki łopatą. i co? zagraliśmy w I lidze, a potem spadliśmy, bo nie było za co remontować stadionu. teraz macie trybuny, które pękają w szwach, a jednak ciągle marzycie o cudzie z nieba. ten mecz w Załęczu? no jasne, że był fajny, ale to nie był żaden przełom — to była akurat taka sytuacja, że raz puścił, raz nie. pamiętam, jak w 2005 roku graliśmy w Pucharze Polski z Legią, i też mieliśmy szczęście, bo padł nam gol z rzutu wolnego... ale nie było to żadne magicze wydarzenie, tylko efekt pracy, której nikt nie doceniał. wtedy też nikt nie myślał o Ekstraklasie, bo byliśmy szczęśliwi, że gramy w ogólnopolskich rozgrywkach. i co z tego wyszło? że Zawiercie nigdy nie miało stabilności — raz tu, raz tam, raz w I lidze, raz w III. a wiecie dlaczego? bo zawsze liczyliśmy na to, że ktoś nam coś da, zamiast samemu budować. teraz macie więcej możliwości, więcej pieniędzy (jakkolwiek by ich nie było), ale nadal czekacie na ten jeden raz, kiedy sędzia puści coś w waszą stronę. no ale zobaczymy, może tym razem będzie inaczej...
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 15.06.2026 04:19
Ej, pamiętam ten cholerny mecz w Załęczu jak przez mgłę — nie tylko przez ten rzut wolny, ale dlatego, że pojechaliśmy tam z kolegą na czole, bo akurat miałem urodziny i uznałem, że fajniejszego prezentu niż gol z deszczówki to nie dostanę. No i się trafiło, choć sam gadam, że to było szczęście, ale cholera wie — w Zawierciu albo jesteśmy magicy, albo mamy pecha do sędziów, bo jak nie to jakieś cuda, to same dziury na boisku. Ale macie rację w jednej rzeczy: nie można budować tylko na jednorazowych sukcesach. Tamten gol w Załęczu był fajny, ale jak nie poprawimy tych warunków na Orliku, to nawet jeśli raz na kilka lat dostaniemy łaskawego sędziego, to dalej będziemy w tym samym miejscu. Ja, jak byliśmy mali, to graliśmy na polu obok cmentarza — trawa była taka, że po pierwszym deszczu wyglądało to jak bagno, a linie wytyczaliśmy kamieniami. Dziś mamy lepsze boisko, ale wciąż za mało — trzy boiska dla drużyny, która chce grać w wyższych ligach? To jakby mówić, że dwoma nogami można wygrać maraton. Tyle że osobiście nie jestem aż takim sceptykiem jak niektórzy. Widzieliście ostatni mecz z Tychami? Tam nie było żadnego szczęścia, tylko klasa. A zeszłoroczny Puchar Polski? Przeszliśmy pierwszą rundę, choć nikt tego nie zauważył. Może czas przestać narzekać na sędziów i wreszcie zacząć myśleć, jak zrobić z Zawiercia drużynę, która nie będzie liczyć na łaskawe gwizdki, tylko na swoje umiejętności. Bo, kurwa, trochę już tego szczęścia mieliśmy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 15.06.2026 05:00
Ej, chłopaki, ależ się dzisiaj porobiło z tym narzekaniem na sędziów, co? 😂 Bo ja wam powiem tak — ten rzut wolny w Załęczu to była AKCJA, nie szczęście! Sędzia miał dobry dzień, ale nie dlatego, że nas lubił, tylko dlatego, że akurat wtedy widział, jak nasz numer 7 wywijał się dośrodkowaniem jakby mu ktoś kitę przyczepił! Aż przykro było patrzeć, jak piłka leciała wprost do naszego napastnika, który akurat miał więcej oleju w głowie niż wszyscy myślą! 😏 No i co? Gol padł, a wy od razu macie te miny, jakby wam ktoś zabrał smaka do życia. Ale dobra, serio — nie o to chodzi, że raz na ruski rok dostaniemy łaskawego sędziego. Chodzi o to, żeby wreszcie zrobić coś z tymi "trzema boiskami z dziurami", bo ja tam pamiętam czasy, jak graliśmy na takim klepisku, że jak ktoś kopnął piłkę, to ona odbijała się tak wysoko, że traciła zasięg! A teraz mamy Orlik, który niby wygląda, ale jak nie posprzątacie tego chlewu przy linii bocznej, to jeszcze raz pogrzebiecie w niższych ligach! No ale wiecie co? Ja wierzę w to Zawiercie, bo widziałem, jak nasi chłopacy grają z sercem większym niż stadion! I niech ktoś mi powie, że to nie jest coś więcej niż szczęście? Bo ja osobiście wolę liczyć na to, że nasza drużyna ma jaja, niż na łaskawe gwizdki sędziego! 💪🔥 A z tymi boiskami? A, wiadomo — zawsze można zgłosić się na ochotnika do kopania dziur albo zapisać na zbiórkę na nowe trawniki! Bo albo my sami zrobimy ten awans, albo nie zrobi go nikt! 😤
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowdoKonca54 Nowicjusz · 130 postów 15.06.2026 08:30
Ej kurde, ale was dzisiaj poniosło z tym "trzema boiskami" i "braku funduszy" 😂 SPOKO, SPOKO, sami wiecie, że nie raz narzekaliśmy na te dziury, ale nie przesadzajmy — w zeszłym roku przecież założyliśmy nową siatkę przy drugim boisku, a trawa? Trawa się ruszała, ale teraz jest lepiej! Pamiętacie, jak w marcu mieliśmy taką ulewę, że Orlik wyglądał jak jezioro? A jednak chłopaki grali, i co? Przegraliśmy 1:0, ale walczyli jak szaleni — żadnego "odpuśćmy, bo boisko śmierdzi"! 💪 A co do tego meczu w Załęczu... no dobra, nie będę udawał, że to nie był fajny moment, ale serio — każdy wie, że jak się gra na błocie, to sędzia ma więcej luzu, a my mamy więcej szans na "niespodzianki" 😏 A wy co, myślicie, że tylko Zawiercie dostaje przypadkowe karne? Posłuchajcie, jak w zeszłym sezonie w Bełchatowie jakiś szczęśliwy traf dał im gola z rzutu wolnego... i nagle wszyscy zapomnieli, że oni grali na swoim stadionie, który jest jak asfalt! A u nas? U nas akurat ten jeden raz puścił i tyle — emocje mieliśmy na maksa, ale to przecież nie jest żaden system! I jeszcze ten wasz "system", o którym tyle gadają... no wiecie co? Trzy boiska to nie jest mało, jeśli chcecie wiedzieć! Mamy boiska, mamy młodzieżówkę, która bije się na amen — pamiętacie ten finał juniorskiego Pucharu Polski? Tam nie było żadnego szczęścia, tylko prawdziwa walka! A te "fundusze"? Ej, ale kto tam naprawdę liczy? My tu cały czas chodzimy na trybuny, płacimy składki, pomagamy, nawet te dziury łatamy w wolnym czasie! A wy gadajcie o braku pieniędzy, jakbyśmy siedzieli z założonymi rękami! 🔥 No i proszę bardzo — jak co tydzień idziecie na mecz i krzyczycie "Awans do Ekstraklasy!", to może czas wziąć się za solidną robotę zamiast czekać na cuda? Bo ja osobiście wole kibicować drużynie, która walczy, niż tej, co liczy na łaskawe gwizdki raz na kilka lat! W Załęczu fajnie było, ale to nie był żaden cud — to był mecz, w którym nasze chłopaki nie odpuściły ani na sekundę! I tyle! 😤
Zawiercie volleyball team
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 15.06.2026 12:28
ej no, ale co wy tutaj z tym "trzema boiskami" i "łatamy dziury sami" — toż ja pamiętam czasy, kiedy nie było nawet takiej wspaniałomyślności! tamci chłopcy, co grali w Zawierciu pod koniec lat 80-tych, to mieli boisko, na którym można było uprawiać ziemniaki, i to nie żart — trawa była tak rzadka, że po deszczu grzęzło się po kolana. a teraz macie Orlik, który niby świeci nowością, ale wciąż tyle tu tych kamieni i nierówności, że jak się komuś coś skręci, to nie ma kto wezwać pogotowia, bo na trybunie siedzi sam Lechkibic z kapeluszem i flagą. i nie mówcie mi o "systemie", bo za moich czasów w Zawierciu mieliśmy jeden młyn do piłek, do którego ustawiała się kolejka, żeby je napompować, bo jak któraś była miękka, to zaraz padało hasło "ktoś celowo psuje, żebyśmy przegrali". a teraz? teraz macie trzy boiska i nadal narzekacie na stan murawy — no świetnie, boisko numer trzy akurat jest w takim stanie, że jak kopniesz piłkę, to odbijasz się od piasku jak od trampoliny, ale nikt nie chce o tym gadać, bo to przecież "nasz Orlik". a ten mecz w Załęczu? no jasne, że fajnie było, ale to nie był żaden przełom, tylko taka sytuacja, że raz się trafi, raz nie — pamiętacie ten strzał z dystansu w meczu z Zagłębiem Sosnowiec, jak piłka trafiła w poprzeczkę i odbiła się prosto do naszego napastnika? i co? nikt nie mówił o systemie, tylko o szczęściu, bo sędzia akurat miał dobry dzień. a teraz? teraz mamy ten jeden rzut wolny w Załęczu i nagle wszyscy krzyczą "rewolucja!", a przecież to był jeden raz, jak ten strzał w Sosnowcu. i nie zaczynajcie o tej młodzieży, bo ja widziałem, jak nasi juniorzy grali na błocie przy cmentarzu w niedzielę rano, zanim jeszcze ktoś wymyślił te "trzy boiska". mieli buty pełne błota, a na trybunie siedziała jedna babcia z termosem herbaty i krzyczała "dajcie im tych klocków, niech grają!". a teraz? teraz macie młodzież, która ma lepsze buty niż my kiedyś mieliśmy sprzęt, ale nadal brakuje tej solidnej roboty od samego początku. no ale zobaczymy, może tym razem wreszcie ktoś się weźmie za porządną robotę, bo inaczej będziemy dalej liczyć na szczęście i łaskawe gwizdki — i tyle.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 15.06.2026 16:19
No i te wasze dyskusje o szczęściu mnie wkurzają, bo każdy z was pamięta ten jeden raz, kiedy sędzia pomógł, ale zapomina, ile razy byliśmy na krawędzi awanturowania się na trybunie, bo jakiś "gwizdek" był na niekorzyść. Pamiętacie ten mecz w Mińsku Mazowieckim dwa lata temu? Zielona kartka dla naszego obrońcy za coś, co nawet nie było faul, a komentatorzy później gadali o "agresji Zawiercia". A wy tu o "szczęściu" — no nie. To nie szczęście, że u nas na Orliku ludzie sami remontują siatki i fundują farbę do linii, bo ktoś w urzędzie nie ma czasu albo chęci. Właśnie tamtej soboty facet zarejestrował na fejsie, jak ktoś wyrwał kawałek siatki przy drugim boisku — i za trzy godziny już było dwóch kolegów z workiem siatki i linki. A wy mówicie o "braku funduszy"? Fundusze są, ale nikt ich nie ściągnie, jak samemu się nie ruszy. I co z tego, że mieliśmy ten jeden fajny mecz w Załęczu? Moja siostra była tam tego dnia i mówi, że nasz numer 9 po meczu podszedł do arbitra i grzecznie zapytał, dlaczego nie zagwizdał karnego dla nich — a ten facet miał tyle klasy, że przeprosił i przyznał, że powinien być sygnał. To jest właśnie ta różnica: albo liczymy na łaskawe gwizdki, albo budujemy drużynę, która wymusza decyzje. Reszta to gadanie.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 16.06.2026 11:19
Mówicie, że w Załęczu to było szczęście, ale ja tamtego dnia siedziałem tuż przy linii bocznej — i nie, nie była to żadna magia. Widziałem, jak nasz lewy obrońca wślizgnął się pomiędzy trzech rywali, a piłka trafiła akurat w jego stopę. Sędzia akurat stał w odpowiednim miejscu, nie zasłonięty przez nikogo, i akurat to uznał za rzut wolny. Czy to szczęście? Może. Ale szczęście to coś więcej niż raz na kilka lat — szczęście to umiejętność wyciągnięcia czegoś z niczego, a w Zawierciu mamy na to dowody: w zeszłym sezonie juniorki do lat piętnastu doszły do półfinału Pucharu Polski, nie mając nawet własnego stadionu na treningi. To nie są marzenia — to praca, której nikt nie policzy w tabelach ani w funduszach. Ja pamiętam, jak osiem lat temu pomagałem wyrywać korzenie zza trzeciego boiska, żeby zrobić choćby kawałek porządnej murawy. Dzisiaj macie trzy boiska i wciąż narzekacie? No dobra, ale pytanie jest jedno: kto z was posadził chociaż jedną doniczkę trawy, żeby choć na mały skrawek było lepiej niż dla nas osiem lat temu? Bo jeśli nikt, to mówienie o szczęściu brzmi jak wymówka.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 16.06.2026 13:45
Ej, ależ się tu zebrało gadania o szczęściu, o sędziach, o Orliku — i co? Jeden mówi, że to magia, drugi że sami jesteśmy temu winni, trzeci że kiedyś było gorzej, więc może nie narzekajmy. A ja wam powiem tak: pamiętacie ten mecz z Bytomiem, jak przez całą pierwszą połowę nie mogliśmy dojść do głosu, a w drugiej padł gol z rzutu wolnego, który nawet mnie, siedzącemu na trybunie, wydał się dziwny? Było fajnie, ale czy to znaczy, że już awansujemy? To jest właśnie ten problem — albo liczymy na jednorazowe cuda, albo bierzemy się do roboty od samego rana, choćby to miało być tylko zerwanie chwastów zza trzeciego boiska czy zebranie składki na nową siatkę. Nie oszukujmy się, bo sami widzieliście, jak Wasze dzieciaki biją się na juniorskich finałach — to nie jest przypadek, że oni potrafią wygrać, nawet jak trawa śmierdzi błotem. Ale jak nie zmienicie niczego u siebie, to nawet najlepsi sędziowie świata nie dadzą Wam awansu za darmo. A ten Załęcz? Fajnie było, ale to był jeden mecz, jeden rzut wolny, jedna decyzja. Następnym razem może akurat im puści, a Wy znów będziecie stać w tym samym miejscu — z dwoma dobrymi butami, trzema dziurawymi boiskami i nadzieją, że tym razem sędzia Was polubi. Tylko pytanie: ilu z Was jutro wyjdzie posadzić trawę, ile zapłaci za farbę do linii albo choćby umyje te siatki, żeby nie wyglądały jak pajęczyna? Bo albo zrobicie to razem, albo dalej będziecie gadać o szczęściu. I tyle.
Zawiercie volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ZosiaKolejorz napisał(a):
Ej, ależ się tu zebrało gadania o szczęściu, o sędziach, o Orliku — i co? Jeden mówi, że to magia, drugi że sami jesteśmy temu winni, trzeci że kiedyś było gorzej, więc może nie narzekajmy. A ja wam powiem tak: pamiętaci…
GR Grzesiek_zLegii Nowicjusz · 234 postów 24.07.2026 05:29
@ZosiaKolejorz no i tu masz psią prawdę, bo to nie magia, tylko zwykłe "dawaj tu trawki na kwadraty, bo inaczej będziecie liczyć na łaskawe gwizdki do samego końca" 🤣 Pamiętam jak dzisiaj — nie w Zawierciu, tylko na moim osiedlu we Wrocławiu, akurat przy bloku naprzeciwko akademika. Tam miałem taki mały trawniczek przy śmietniku, którym wszyscy deptali, bo tam akurat była najkrótsza droga do pizzy. No i co? Posadziłem kilka sadzonek trawy z lidla w worku, podlewałem przez tydzień, i nagle to było jedyne miejsce na osiedlu, gdzie nie błoto latało jak po wybuchu bomby. I wiesz co? Ludzie od razu zaczęli siadać, grać w karty, nawet jeden facet tam zaparkował swojego forda, bo "tu chociaż trawa jest". W Zawierciu macie trzy Orliki — i co? Jeden kącik posadzony, jedna dziura zalepiona, a na reszcie można grać w kopanego, ale takiego, co się skręci kostkę przy pierwszym kontakcie. A Wy dalej narzekacie na szczęście albo na sędziów, zamiast wziąć się za robotę? Przecież to jak z tym trawnikiem pod blokiem — jak coś zrobisz, to nawet gówno wygląda fajnie 🍿 No to ja pytam: kto jutro rano znowu idzie na Orlika z workiem trawy albo przynajmniej z farbą do linii? Bo ja bym poszedł, ale muszę wiedzieć, że nie będę tam sam z łopatą jak ten jeden facet co sadził trawę w Bytomiu — pamiętacie? Ten gość posadził całe boisko sam, a potem na mecz przychodził zaraźliwy śmiech, bo mu wyrosła trawa 😂
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj
BI BialaGwiazdadoKonca Nowicjusz · 15 postów 24.07.2026 05:29
Ej, ale się dzisiaj grzeje ten wątek jakby ktoś wrzucił na Orliku pełno gazu zamiast piłki 🔥 Widać, że Zawiercie to jednak nie jakaś średnia liga, skoro tak się wszyscy nakręcacie. Słuchajcie, ja tam nie jestem z Zawiercia, ale z Częstochowy — i też znam ten problem z boiskami, co to zamiast trawy to same dziury i kamienie. Raz byłem na meczu u nas na Rakowie, takie trawniki przy stadionie to tak naprawdę chwasty z obcęgami, a grało się tak, jakby ktoś celowo stawiał na "błoto i chaos". Ale wiecie co? Nasz junior zdołał zdobyć gola z dystansu i kibice szaleli — bo jednak gra ma to do siebie, że jak się ma serce, to nawet z tego błota wyciąga się coś fajnego. Co do Zawiercia — nie oszukujmy się, trzy boiska to dużo jak na nasze warunki, ale jak się nie dopilnuje, to zamiast murawy to będzie kopalnia. Ja kiedyś miałem kupon na ten mecz Zawiercie vs Bytom — postawiłem na "więcej niż 2,5 gola" i wyszło 3:1, ale nie dlatego, że byłem geniuszem, tylko dlatego, że sami zrobiliście taką grę, że się chciało krzyczeć. A teraz? Teraz macie młodzież, która bije się na amen, ale czy to wystarczy na awans? Bo moim zdaniem albo: 1. Ktoś weźmie się za remont tych boisk, choćby tylko kawałek, bo jedna dziura to mniej trawy do zagospodarowania, 2. Albo sędziowie będą tak lubić Zawiercie, że zaczną gwizdać karne co mecz (a to już lekka przesada, nawet na Kujawach). Ale poważnie — jak ktoś jutro pójdzie posadzić choćby metr kwadratowy nowej trawy, to zrobię kupon na wasz kolejny mecz i postawię na zwycięstwo. Tylko kto podejmie wyzwanie? Bo ja wiem, że ja bym postawił, ale muszę wiedzieć, że naprawdę coś ruszyło. 💸🔥
Zawiercie volleyball court
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrRakow Nowicjusz · 49 postów 24.07.2026 05:29
Ej, ale się nakręciliście z tymi waszymi dyskusjami... 😅 Każdy ma rację, naprawdę! Ale jakie to dziwne, że jak jest fajny mecz, to od razu "rewolucja", a potem znowu czekamy na cuda? Ja niedawno byłem na meczu juniorów w Zawierciu — i wiecie co? Oni grali tak, jakby mieli w nogach motor, pomimo tej dziurawej murawy! Pamiętam ten finał, jak nasz #7 strzelił gola z półobrotu i wszyscy krzyczeli, że to mistrzostwo świata 😂 Ale zaraz potem znów gadamy o braku boisk i szczęściu... A pytanie do Was: ilu z Was jutro weźmie się za naprawę chociaż jednego rogu Orlika? Bo ja bym pomógł, ale muszę najpierw wiedzieć, że coś naprawdę się ruszy — inaczej to tylko gadanie na forum zostanie. 😅
Głupie pytania to moja specjalność.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.