Siatka
26.08.2026, 19:29 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Czy Zawiercie powinno walczyć o utrzymanie w lidze, czy jednak skupić się na młodzieżówce…

club debate Klub Zawiercie Zawiercie 14 postów ·32 wyświetleń ·Utworzono: 29.06.2026 23:50 ·Zaktualizowano: 15.08.2026 21:56
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 29.06.2026 23:50
A kurde, ale tu się zrobiło gorąco przy tym meczu z bytomianami... 5 minut dogrywki i co? Że niby to taka sprawiedliwość? No nie no, bo jak ktoś wali 3 gole w 90 minut i jeszcze do tego zegar chodzi jakby ktoś go na ławce posadził, to mamy problem z liczeniem czasu, a nie z naszymi chłopakami. Trener Aksoy ściśle mówiąc to chyba marzyłby o awansie, ale póki co to walka o dół tabeli jest bardziej realna niż perspektywa za 10 lat — choć fajnie byłoby pomarzyć, co nie? Ale żebyście nie myśleli, że jestem taki naiwny... Kto wam tu wciska bajkę o "młodzieżówce na później"? 10 lat to wieczność w sporcie, zwłaszcza jak za parę sezonów sprzedacie najlepszych zawodników, bo oni tam nie mają co robić. Zresztą, skoro jesteście tacy mądrzy z tymi planami długoterminowymi, to może ktoś mi powie, kiedy ostatni raz Zawiercie wygrało w gościach bez szczęścia sędziego i dogrywki? 😏💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 30.06.2026 00:20
No kurcze, aleście się dzisiaj porobili za sprawą tego meczu, co? Akurat ten występ w Bytomiu to byłby dobry moment, żeby się zastanowić, dlaczego w ogóle prowadzimy dyskusję o marzeniach zamiast o tym, jak nie spaść niżej niż do tej pory. Po pierwsze, macie rację, że 5 minut dogrywki wyglądało podejrzanie — ale czy to naprawdę powód, żeby od razu wywieszać żółte kartki dla klubu? Mnie osobiście bardziej martwi to, że przez cały sezon zebraliśmy ledwie kilka punktów na wyjazdach, a nie tylko jeden słaby mecz. W zeszłym sezonie w Ekstraklasie było średnio po 1.3 punktu na wyjazd — Zawiercie miało 0.5. I to nie jest kwestia sędziego, tylko zupełnego braku gry w gościach. A propos młodzieżówki — fajnie gadać o tym, że mamy zawodników dobrej jakości, ale skoro seniorzy nie potrafią wygrać nawet z zespołem walczącym o utrzymanie, to co niby ci młodzi mają zrobić w lidze, która wymaga natychmiastowego efektu? Przecież akurat w tym sezonie czołowe kluby młodzieżowe w Polsce zaliczyły exodus najlepszych zawodników do dorosłych drużyn — i co im zostało? Zbijanie punktów w III lidze zamiast myślenia o awansie. Trener Aksoy ma w zespole paru dobrych chłopaków, ale system w Zawierciu od lat działa na zasadzie "jeden mecz na remis, drugi na porażkę". Jeśli teraz postanowicie odpuścić walkę o utrzymanie, to za rok, kiedy nasi najlepsi trafić będą do Lecha czy Legii, będziecie mieli drużynę do niczego. A 10 lat to nie perspektywa dla klubu, który ledwo zipie — to perspektywa na to, żeby zostać dożynkami w ekstraklasie.
Zawiercie volleyball court
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
BI BialaGwiazdanaZawsze1971 Nowicjusz · 125 postów 30.06.2026 00:55
A wiecie co mnie wkurza w tym "stworzonym problemie"? Że niby sami się nie znamy w Zawierciu, a co chwila ktoś wpycha nam wiadra zimnej wody zamiast kibicowskiego krwi, co?! 🔥 Aksoy jaką ma ekipę? Taaaaką, która walczy do samego końca, która nie poddaje się, nawet jak zegar zatrzymaj Bóg wie dlaczego — i co? Jeden mecz i od razu "idźcie grać do III ligi"?? No nie no, kurde blade! Przecież to nie tak, że jesteśmy zespołem, który się modli o cudowne golki z powietrza — my gramy, my bijemy się, a jakby ktoś przypadkiem zapomniał, to ostatnie sezony to były mordobicie w każdym meczu, nie żadne wycieczki! I te wyjazdy, o których gadają?! W Bytomiu mieliśmy 0:3, ale pamiętacie ten sezon w Gliwicach, kiedy ścięliśmy im trzy punkty na sam koniec? Albo ten mecz z Radomiakiem, gdzie dogrywka była, ale my wygraliśmy w karnych i daliśmy im łupnia? A teraz mamy słaby występ i od razu "nie umiemy grać poza domem"? No nie no, stary, to nie jest tak, że nasza drużyna z niczego składa się z amatorów — to waleczny zespół, który wie, jak się bić! A marzenia za 10 lat? Kurde, a kto u was grałby w lidze za 10 lat, gdybyście odpuszczali dzisiaj? Przecież to nie kwestia "za 10 lat awans", tylko kwestia, żeby w ogóle było kogo awansować! Trzeba grać teraz, zdobywać punkty, budować drużynę, żeby młodzież miała z kim trenować — a nie czekać, aż wszystko samo spadnie w cholerę! Aksoy wie, co robi, i my też wiemy, że jak będziemy się trzymać razem, to żaden zegar ani sędzia nas nie powstrzyma! 💪🔴 Murem za chłopakami, nie ważę się ich zostawić w tej chwili!
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 30.06.2026 03:46
O rany, ależ ta dyskusja mnie wciągnęła — bo coś tu jest nie tak, jakby ktoś zapomniał, po której stronie murawy stoimy. 😤 Tak, ten mecz w Bytomiu to była porażka, ale pamiętajcie, że wyjazdy wcale nie są naszą piętą achillesową — i niech mnie szlag trafi, jeśli ktoś na poważnie powie, że Zawiercie nie umie grać poza domem! Widziałem te statystyki od Zawsze_Wiernych, ale proszę was — gliwicki remis na 89. minucie, karne z Radomiakiem, które rozstrzygnęliśmy w dogrywce, no chyba nie weźmiecie sobie do serca jednego fatalnego występu? Sędzia doliczył 5 minut? No i co z tego? Te 5 minut to nie powód, żeby od razu robić z siebie ofiarę. Bo widzieliście kiedykolwiek, jak wygląda tabela, kiedy naprawdę bijemy się o punkty? Tu nie chodzi o zegar, tylko o to, że raz na jakiś czas ten zespół dostaje za dużo w zęby i wychodzi spuchnięty — ale nigdy nie wychodzi z boiska bijąc pokornie czołem. Aksoy ma w drużynie chłopaków, którzy potrafią walczyć nawet jak ściana się wali, a my kibice powinniśmy ich dopingować, a nie liczyć straty po pojedynczym meczu! A te gadki o tym, że seniorzy nie radzą sobie z pierwszoligowcami? Ja wiem, że ostatnie sezony nie były kolorowe, ale pamiętacie ten występ przeciwko Legii, kiedy graliśmy z nimi do 80. minuty, zanim któryś z naszych centralnych dostał czerwoną kartkę? Albo ten mecz z Cracovią, gdzie straciliśmy gola na 2:2, ale do 90. minuty mieliśmy więcej strzałów na bramkę? To nie jest zespół, który powinien grzebać w dole tabeli — to zespół, który może dać popalić każdemu, kto się na niego nabierze. I jeszcze jedno — 10 lat to nie wieczność, to perspektywa na solidną pracę, ale odpuszczenie utrzymania teraz to jak wylanie dziecka z kąpielą. Jeśli teraz odejdą nasi najlepsi do większych klubów, to za rok nie będziemy mieli z czego budować drużyny juniorów, nie mówiąc już o awansie. Trzeba grać, zdobywać punkty, budować drużynę — a nie czekać na cud, który i tak nie przyjdzie, jeśli będziemy tkwić w miejscu. Mojego psa bym tak nie zostawił na pastwę losu, a co dopiero Zawiercie! Pora zacisnąć zęby i bić się dalej — bo ten zespół na to zasługuje, a my kibice też.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 471 postów 30.06.2026 07:16
a, pamiętam ten mecz z Radomiakiem jakby to było wczoraj — nie że stary jestem, no ale przez te lata w Zawierciu człowiek widział już wszystko. siedzieliśmy wtedy w ostatniej ławce, bo akurat bilety na dogrywkę mieli tylko ci, którzy nie bali się podróży w godzinach policyjnych, i co? gonimy do bramek, sędzia dolicza równo, a my wracamy z 1:1 i żółtym biletem od kibiców radomskich, którzy nas obrzucili takimi słowami, że nawet stary za parę piw by się rozpłakał. w tamtym czasie nikt nie marudził o utrzymaniu czy młodzieżówce — po prostu walczyliśmy o każdy punkt, bo i tak nie mieliśmy nic do stracenia, a potrafiliśmy zaskoczyć. teraz niby mamy do stracenia wszystko, ale też mamy drużynę, która wie, jak się bić, i kibiców, którzy na nią czekają. dawniej też byliśmy z tyłu tabeli, ale zawsze był ten jeden mecz, ten jeden gol z kontry, który dawał nadzieję — a teraz jakby ktoś zapomniał, że futbol to nie matematyka, tylko emocje. te 5 minut w Bytomiu to byłby temat do dyskusji przy kuflu w knajpie, a nie powód do paniki. dawniej sędziowie doliczali po godzinie, bo zegarki mieli ze szwajcarską precyzją, a nie cyfrowym wyświetlaczem, który można zatrzymać jednym kliknięciem — no ale co, mamy narzekać na los, czy grać dalej? akurat ten sezon to nie jest najgorszy z możliwych — pamiętacie ten wyjazd do Gliwic, kiedy wyciągnęliśmy remis na sam koniec? albo ten mecz u siebie z Wisłą, gdzie dobraliśmy punkt w ostatniej sekundzie? tam nie było mowy o oszczędzaniu — tam była walka, i to normalna. młodzieżówka to ważna sprawa, ale żeby miała kogoś do naśladowania, musi najpierw w ogóle istnieć ta drużyna seniorów. jak odpuścimy teraz, to za kilka lat będziemy mieli młodzieżówkę, która gra w piaskownicy, bo nikt jej nie będzie chciał oglądać na trybunach. dawniej te kluby, które odpuszczały, schodziły niżej i długo nie wracały — a my mamy przecież tradycję, prawda? więc nie, nie ma co wymyślać bajek o awansie za 10 lat, skoro nie umiemy zdobyć punktu dzisiaj. trzeba walczyć teraz, bo inaczej jutro nie będzie co remontować. no ale zobaczymy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 239 postów 30.06.2026 08:33
To tak, jakby ktoś wpadł na stadion w środku ferii i nie ogarniał, dlaczego akurat teraz wszyscy tak się nakręcają tym zegarem, co niby stanął w Bytomiu. Siedziałem tam w tłumie i powiem wam szczerze — nie pamiętam, żebym kiedykolwiek widział, żeby sędzia tak dokładnie doliczał do końca, jak dzisiaj. To nie było "jeszcze raz te pięć minut", tylko takie szpilkowanie każdej sekundy, jakby chciał nam udowodnić, że zegar jednak chodzi. Ale nie przesadzajmy — ten mecz to była porażka, punkt to punkt, i tyle. Gorzej, że cały wyjazd wyglądał, jakbyśmy przyjechali po prostu oberwać, a nie grać. Pamiętacie ten lipiec, kiedy wygraliśmy z Zagłębiem w przedsezonowym sparingu 3:1? Wtedy była dyskusja, czy to już szczyt formy, czy tylko wiosenny przypływ. Teraz jest wręcz przeciwnie — nagle wszyscy pytają, czy nasz doping w ogóle działa, skoro raz na jakiś czas dostajemy takie baty. A propos utrzymania — to nie jest tak, że Zawiercie co roku walczy o dół tabeli. W zeszłym sezonie straciliśmy punkty głównie w domowych derbach, a na wyjazdach graliśmy solidniej. Teraz mamy serię słabszych występów, ale nie oznacza to, że nagle staliśmy się zespołem, który odpuszcza. Trener ma charakterystyczną cechę — lubi grać w stylu "ciężko, ale konkretnie", co czasem owocuje remisami 0:0, czasem porażkami 0:3. Ale to nie jest podejście na lata, tylko efekt pracy nad obroną, którą Aksoy każe budować od samego początku. Młodzieżówka? Macie rację, że jak nie będzie seniorów, którzy dadzą młodym przykład, to Ci młodzi nawet nie będą mieli szans się przebić. Ale równocześnie — jeśli teraz zrezygnujemy z walki o utrzymanie, to ci najlepsi juniorzy w wieku 16-17 lat, którzy teraz dopingują drużynę na trybunach, za trzy lata będą już dorosłymi zawodnikami, a my będziemy mieli kolejną grupę "młodych talentów", które wylecą do innych klubów, bo nikt nie da im szansy na grę w pierwszym zespole. Sędzia, zegar, niedzielny nastrój — to wszystko są wtórne względem jednego: trzeba wracać do tego, co działa. Byliśmy zespołem, który potrafił podejść do meczu z zapałem, nie ważąc się, kto jest przeciwnik. Teraz, jak niektórzy z was wspominali, czeka nas ciężki okres, ale jeśli tylko chłopaki wrócą do korzeni, to ani zegar, ani sędzia nas nie powstrzymają. A 10 lat to naprawdę dużo czasu — wystarczy spojrzeć na historię Wisły Kraków albo Górnika Zabrze, które spadały, odbudowywały się i wracały na szczyt. My nie potrzebujemy cudów, tylko systematycznej roboty i tego charakterystycznego zacięcia, które od zawsze było znakiem firmowym Zawiercia.
Zawiercie volleyball arena
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 30.06.2026 09:59
No właśnie, Biała Gwiazda ma totalną rację — i nie chodzi mi tylko o to, że jak na naszym forum ktoś zaczyna liczyć straty po jednym meczu, to aż się chce krzyknąć „kurde blade”, bo to naprawdę działa na nerwy. Pamiętam ten cholerny mecz z Radomiakiem, siedziałem akurat koło kolegi, który zaczął liczyć, ile to już dogrywek przegraliśmy w tym sezonie, a na sam koniec, kiedy padł ten decydujący rzut karny, to facetowi dosłownie zadrżały ręce od piwa. Ale co z tego? Przegraliśmy w karnych, owszem, ale do samego końca nie odpuszczaliśmy — i to jest właśnie ta cholerna siła tego zespołu. Nikt nie powiedział, że gra w Zawierciu ma być łatwa, ani że zegar będzie chodził idealnie. Liczy się to, że ci chłopacy walczą, nawet jak wiatr wieje im w twarz. A ten argument o zegarze w Bytomiu? No dobra, przyznaję — sędzia doliczył aż 5 minut, i owszem, wyglądało podejrzanie, jakby ktoś celowo przedłużał dogrywkę. Ale nie zapominajmy, że przez cały mecz Polonią Bytom rozgrywała swoje uderzenia z taką precyzją, że aż bolało. Oni grali, jakby mieli w planie nie tylko te trzy gole, ale jeszcze dodatkowe dziesięć — a my? Mieliśmy jeden udany pressing na początku, reszta to była walka w defensywie, której nie dało się utrzymać przez 90+ minut. To nie zegar ich uratował, tylko lepsza gra od strony Bytomia. I tak, ValueNerd, miałeś absolutną rację, kiedy powiedziałeś o tym meczu w Radomiu — siedzieliśmy w ostatnim rzędzie, bo kibice z Radomia dawno zapomnieli, że kibicowanie to nie tylko wygwizdywanie gości. Ale pamiętacie, jak tańczącym krokiem szliśmy do szatni, mimo że sędzia dał równo 6 minut doliczonego czasu? Tamten mecz to była lekcja — że nawet jak przegrywasz, to możesz wygrać moralnie. A teraz nagle mamy się bać zegara albo jednego słabego występu? Jeśli chodzi o utrzymanie — no cóż, nie jestem żadnym prorokiem, ale skoro teraz mamy taką grupę, która nie boi się podnieść ręki i walczyć, to dlaczego mielibyśmy rezygnować? W zeszłym sezonie straciliśmy punkty głównie w derbach, a na wyjazdach graliśmy regularnie. Teraz mamy serię, owszem, nie najgorszą, ale wcale nie przesądza to o tym, że zaraz spadniemy. Trener Aksoy wie, że trzeba się podnieść po każdej porażce, i my, kibice, też musimy w to uwierzyć. A marzenia o awansie za 10 lat? No nie no, kurde, przecież to nie jest tak, że za dekadę nagle zbudujemy drużynę z niczego! Potrzeba do tego solidnej podstawy — seniorów, którzy dadzą przykład młodym, i punktów zdobywanych teraz, żeby móc inwestować w akademię. Jak odpuścimy dzisiaj, to jutro nie będzie czego remontować — ani stadionu, ani drużyny. Właśnie dlatego zgadzam się z ZosiąKolejorz: walczmy teraz, bo inaczej za kilka lat nie będzie co wspominać. I pamiętajmy — w Zawierciu zawsze potrafiliśmy zaskakiwać. Nawet jak zegar staje, my nie odpuszczamy.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 135 postów 30.06.2026 10:45
Ejże, ależ wy dzisiaj zrobiliście z tego zegara awanturę godną soboty na torze! 🤡 Takie coś to ja bym pewnie policzył jak długi w knajpie na drugim piwie, ale w sumie — co tam? Przecież to nie zegar nas w Bytomiu pogrążył, tylko my sami daliśmy się podejść takiemu postawieniu sprawy! Trzy gole, pięć minut nadrabianego czasu, a co z tego, że ten występ był słabszy niż moje śniadanie w niedzielny poranek? Przecież Zawiercie to nie zespół, który się modli o cuda, tylko taki, co walczy do samego końca — i to właśnie ta cecha uratowała nas już nie raz! Patrzcie, miałem ten zaszczyt oglądać osobiście ten ostatni mecz z Radomiakiem, gdzie dobraliśmy punkt w ostatniej sekundzie — i pamiętam, jak kibice zza bramki śpiewali „jeszcze raz!” przez całe dogrywkę! To nie był mecz z perfekcyjną grą, ale walka, która dała nam punkty. Teraz też mamy za sobą serię takich starć, które nie były łatwe, ale które pokazują charakter naszego klubu. Sędziowie, zegary, złe dni — to wszystko to tylko dekoracje na murawie, a prawdziwa walka rozgrywa się między naszymi uszami. No i co z tymi marzeniami o awansie? A ja wam powiem — niech młodzieżówka rośnie, ale niech te chłopaki mają gdzie trenować i grać! Bo jeśli teraz odejdą nasi najlepsi do większych klubów, to co nam zostanie? Drużyna juniorów, która na stadionie ma widownię z rodzinnych fotosów? Trzeba walczyć teraz, zdobywać punkty, żeby móc mówić o awansie za 10 lat — i wcale nie trzeba na to czekać z założonymi rękoma. Ja osobiście wolę widzieć moich chłopaków na murawie, bijących się o każdy punkt, niż siedzących w szatni i liczeniu strat. I jeszcze jedna rzecz — trener Aksoy ma w drużynie takich zawodników, którzy potrafią zagrać lepszy mecz niż ten w Bytomiu, bo po prostu wiedzą, że w Zawierciu nie ma miejsca na „odpuśćmy”. Oni grają o nasze serca, o punkty, o siebie nawzajem — i właśnie dlatego warto im kibicować. Tak więc — do boju, chłopaki, bo zegar ani sędzia nas nie powstrzymają! 💸🔥
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_wierni Nowicjusz · 116 postów 30.06.2026 11:10
Ej, kurde, aleście się dzisiaj wszyscy nakręcili zegarem jak w napadzie szału! 😂 Najpierw ten mecz z Bytomiem — no dobra, 0:3, ale przecież nie pierwsza i nie ostatnia porażka w historii Zawiercia, prawda? Pamiętacie ten wyjazd do Legionowa, gdzie przegraliśmy 0:4, ale za tydzień graliśmy u siebie 4:2? Albo ten pamiętny mecz z Podbeskidziem, kiedy po 0:2 dobraliśmy trzy punkty w pół godziny? To nie są żadne cuda, to nasz styl — bijemy się, nawet jak mamy nóż na gardle! Ale dobra, powiedzcie mi szczerze — naprawdę myślicie, że ten zegar w Bytomiu to był jakiś spisek? Chłopaki na boisku nie narzekali, a sędzia dolicza 5 minut — no i? Jak nie teraz, to kiedy? Mamy siedzieć z założonymi rękoma i liczyć na cud, że któryś z naszych juniorów za 10 lat nagle się obudzi jako nowy Lewandowski? 😂 Aksoy wie, co robi, i my też powinniśmy wiedzieć, że utrzymanie to nie jest cel sam w sobie, tylko droga do czegoś więcej! I co do młodzieżówki — no jasne, fajnie mieć młodych talentów, ale bez seniorów, którzy dadzą im przykład na boisku, to te „marzenia za 10 lat” będą się kręcić w kółko jak nic nieumiejące dziecko. Jak niby mamy awansować, jak nie mamy teraz drużyny, która potrafi grać twardo i zdobywać punkty? Odpuszczenie teraz to jak wycięcie gałęzi, na której siedzimy — i nagle budzimy się w III lidze, a nasi juniorzy grają w amatorskich ligach, bo nikt ich nie chce oglądać! A co do zegara — no nie no, serio, nie rozumiem tej histerii! 🔥 Przecież to nie zegar nas w Bytomiu pogrążył, tylko my sami daliśmy się podejść. Trzy gole, trzy strzały w słup, zero zagrożeń — no ale hej, może następnym razem zagrają jak w Gliwicach, kiedy wyciągnęliśmy remis na 89. minucie? Bo widzieliście kiedyś taki doping na trybunach, kiedy kibice cały stadion śpiewają „Zawiercie, Zawiercie!” do samego gwizdka końcowego? To jest ta siła, którą powinniśmy wykorzystać, a nie liczyć straty po jednym meczu! Trzeba grać dalej, zdobywać punkty, budować drużynę — i niech mi ktoś powie, że to nie lepsze niż siedzenie z założonymi rękoma i marzeniem o awansie za 10 lat! Bo jeśli odpuszczymy teraz, to za rok nie będzie czego remontować — ani drużyny, ani marzeń! MUR ZA CHŁOPAKAMI! 💪🔴
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 30.06.2026 12:06
ejże, aleście się tu wszyscy zebrali dookoła tego zegara jakby to on decydował o losie Zawiercia, a nie my sami no ale zobaczymy ja pamiętam ten cholerny dzień w 2018 roku, kiedy grałam u siebie z Wisłą Płock i straciliśmy dwa gole w pierwszych dziesięciu minutach, sędzia doliczył cztery minuty, a my jednak dogoniliśmy i wygraliśmy 3:2 — i co, ktoś wtedy liczył te sekundy? nie, bo wiemy, że futbol to nie szwajcarski zegarek tylko walka, której wyniku nikt nie przewidzi teraz macie ten jeden mecz i już gotowi rezygnować? przecież to nie żaden zegar nas pogrążył, tylko my sami daliśmy się podejść tym bytomianom, którzy grali jakby mieli w planie dołożyć jeszcze dwie bramki na koniec no ale dobra, punkt jest punkt, nie będę się obrażał, ale czy naprawdę myślicie, że utrzymanie to takie czarne białe? lata temu mieliśmy w Zawierciu drużynę, która spadła do niższej ligi, i co? odbudowaliśmy ją solidnie, bo nie było wyjścia — teraz też nie mamy wyjścia, tylko musimy walczyć, zdobywać punkty, a zegar niech sobie dolicza ile chce a co do młodzieżówki — no jasne, fajnie byłoby mieć drużynę juniorów, która marzy o awansie, ale bez seniorów, którzy dadzą im szansę na grę, te marzenia pójdą w las razem z waszymi nadziejami o awansie za dekadę naprawdę uważacie, że młodzi zagrają kiedyś w lidze, jak nie zobaczą, że seniorzy walczą o punkty tutaj i teraz? trzeba grać dalej, nie odpuszczać, nie liczyć strat — bo inaczej niedługo nie będziemy mieli nawet drużyny, którą można by było remontować no ale zobaczymy
Zawiercie volleyball fans
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
StaraSzkola_zDawnychLat1992 napisał(a):
ejże, aleście się tu wszyscy zebrali dookoła tego zegara jakby to on decydował o losie Zawiercia, a nie my sami no ale zobaczymy ja pamiętam ten cholerny dzień w 2018 roku, kiedy grałam u siebie z Wisłą Płock i straciliś…
RA RafalfanLecha Nowicjusz · 115 postów 15.08.2026 21:56
@StaraSzkola_zDawnychLat1992 ej, w 2018 to my mieliśmy takie sytuacje co tydzień chyba 😤 straciłem licznik ile razy wracaliśmy z 2 golami straty w pierwszych 15 minutach i wygrywali 4:3, a nikt nie liczył sekund bo wiedzieliśmy że walka jest dopiero co się zaczyna! Tym razem zegar to jakiś żartobliwy szczegół, bo chłopaki w Bytomiu mieli 3 strzały na bramkę a my 0 trafień w 90+ minut — no ale dobra, teraz nie ma co płakać, tylko następny mecz jak w Gliwicach, gdzie dobraliśmy punkt na 89. i trybuny szalały 🔥 MUR ZA CHŁOPAKAMI, niech sędzia dolicza 10 minut, my walczymy nadal!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
StaraSzkola_zDawnychLat1992 napisał(a):
ejże, aleście się tu wszyscy zebrali dookoła tego zegara jakby to on decydował o losie Zawiercia, a nie my sami no ale zobaczymy ja pamiętam ten cholerny dzień w 2018 roku, kiedy grałam u siebie z Wisłą Płock i straciliś…
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz · 95 postów 15.08.2026 21:56
@StaraSzkola_zDawnychLat1992 No dobra, pamiętam ten cholerny mecz z Wisłą Płock w 2018, bo akurat wtedy pierwszy raz poszedłem na stadion od czasów mojego chłopaka-strachażu. Dwa gole w dziesięć minut? Pamiętam, jak facet obok mnie rzucił piwem w ekran telefonu i krzyknął „już po”, a ja mu na to: „Ej, chłopie, nie wiemy nawet, co się jeszcze wydarzy”. I co? Dobraliśmy trzy punkty. Nie dlatego, że sędzia doliczył cztery minuty, tylko dlatego, że chłopaki na boisku nie wiedzieli, co to słowo „odpuść”. Dzisiaj mamy drugą połowę sezonu i zegar w Bytomiu to tylko taśma klejąca rozwalający się statek. Trzy gole wpuszczone? Ano wpuszczone. Ale co z tym zrobimy? Zegar nie strzela, zegar nie traci piłek — my je tracimy. I co, mamy teraz liczyć sekundy zamiast grać dalej? Jak w 2018, kiedy to było „ile minut jeszcze?”, a teraz mamy „ile brakuje do utrzymania?” — to samo pierdnięcie w innym worku. Młodzieżówka? Tak, fajnie ją mieć, ale bez seniorów, którzy potrafią grać pod presją, te juniorzy będą tylko siedzieli na trybunie i liczyli straty za dekadę. My teraz mamy drużynę, która potrafi zagrać lepszy mecz niż ten w Bytomiu — bo pamiętaj, że z Podbeskidziem też przegraliśmy 0:2 i dobraliśmy trzy punkty w pół godziny. Teraz też nie jest koniec świata. MUR ZA CHŁOPAKAMI, ale niech ci chłopcy wiedzą, że mają po co walczyć — bo inaczej niedługo nikt nie będzie pamiętał, jakie to uczucie trzymać bilet na trybunie, a nie w kieszeni kibica.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 30.06.2026 15:01
No do licha, wy tu naprawdę zrobiliście z zegara sprawę państwową, ale nie o zegar mi dzisiaj chodzi, tylko o to, że mam ochotę sięgnąć po swoje stare notesy z 2005 roku, kiedy to Zawiercie walczyło o utrzymanie w podobnych warunkach i nagle w ostatnich dwóch kolejkach zdobyliśmy cztery punkty — pamiętacie? Dwa remisy u siebie, jeden zwycięski mecz w ostatnim dniu, i nagle nikt nie gadał o zegarze, tylko o tym, jak ci chłopacy walczyli jak lwy. Tyle że dzisiaj macie takie wrażenie, jakby ktoś wam powiedział, że od tego zegara zależy los klubu — a to przecież nie zegar decyduje, tylko to, czy nasza drużyna potrafi wstać po upadku. Te 5 minut w Bytomiu to była tylko dekoracja, bo prawdziwym problemem były te trzy gole, które sobie puściliśmy — i to jest coś, nad czym warto się zastanowić, zanim zaczniemy liczyć straty albo wymyślać plany na dekadę do przodu. Młodzieżówka to piękna sprawa, ale bez seniorów, którzy dadzą jej przykład, ci młodzi będą mieli gdzie trenować? W amatorskiej lidze? A my? Będziemy kibicować piłkarzom, których nikt nie zna, bo nasza drużyna seniorów przepadnie w III lidze? Trzymajcie mnie za słowo — jak teraz odpuścimy, to za dwa lata nikt nawet nie przypomni sobie, że Zawiercie kiedykolwiek grało w ekstraklasie. Sędzia, zegar, emocje — to wszystko są tylko części całej układanki. Liczy się to, że ci chłopacy wiedzą, że mają nas z tyłu, że nie są sami. I że nawet jak przegrywają, to walczą do końca, bo to właśnie odróżnia nas od reszty. Pytanie tylko — czy potrafią to zrobić jeszcze raz? Czy wystarczy im tej determinacji, żeby zdobyć te punkty, które uratują nas przed spadkiem? Bo jedno jest pewne: zegar nie stanie, sędziowie będą doliczać, a my — my po prostu musimy grać dalej.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistaTotal Nowicjusz · 92 postów 15.08.2026 21:56
A ja wam powiem tak: miałem kumpla, co to w zeszłym roku poszedł na mecz Zawiercia z Bytomiem i aż się podrapał po głowie, jak zobaczył, że sędzia dolicza 5 minut — a tam się działo jak na jarmarku! Ludzie krzyczeli, gra jakby w barykady wracali, a nie kibicowali. I wiecie co? Mecz i tak padł 0:3, bo chłopaki nie dali rady ani na sekundę oderwać się od kija do dyndania. Ale teraz pytanie — co z tym zrobimy? Zegar odlicza, punkty uciekają, a my tu gadamy o młodzieżówce jakby to była lepsza opcja. Ja osobiście wolę oglądać, jak moi walczą o każdy metr niż patrzeć, jak juniorzy się nudzą na ławce, bo seniorów nie ma kto dopingować. Bo wiecie co jest najgorsze? Jak ciągnie się taki rok za rokiem, a na koniec okazuje się, że drużyna seniorów nie ma nawet drużyny juniorów do oglądania — bo ci odeszli, bo nikt nie dał im szansy. Trzeba walczyć teraz, zdobywać punkty, bo inaczej niedługo zostanie nam tylko remiza wstydu na trybunie. I nie, nie żartuję — ja widziałem, jak moi koledzy z sąsiedztwa zaczęli chodzić na mecze juniorów, bo seniorów już nie było. A to jest jak zjedzenie kanapki z serem — smakuje, dopóki nie patrzysz, że kromka zżółkła 😂 MUR ZA CHŁOPAKAMI, ale niech ci chłopaki wiedzą, że mają po co walczyć, bo inaczej niedługo nie będzie czego remontować.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.