Siatka
23.09.2026, 18:42 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Czy Zawiercie powinno sięgnąć po tani, ofensywny duet napastników z niższej ligi, zamiast…

club debate Klub Zawiercie Zawiercie 15 postów ·10 wyświetleń ·Utworzono: 10.08.2026 22:43 ·Zaktualizowano: 12.08.2026 10:52
WI Wisla1913 Nowicjusz · 128 postów 10.08.2026 22:43
Wiem, że teraz wszyscy marzą o tym skrzydłowym, co to wejdzie na boisko, pociągnie za nogę i zarobi milion kontraktu za kilka meczów — no ale koleżanko, Grunwald w ostatnim meczu zagrał akurat tak, że zapamiętałem numer 11 na koszulce, bo go noga po raz trzeci poszybowała w powietrzu, zamiast dotknąć piłki. 😏 Zawiercie ma szansę zrobić coś mądrego i nie wydawać kroci na kolejną "gwiazdę", która zniknie po pół roku — a tu masz gotowy duet, co to strzelają z każdej pozycji, marudząc przy okazji o tym, że im się płaci za mało. Może byśmy zamiast gadać o autorytecie, który za rok będzie leczył kontuzję, wzięli tych dwóch chłopaków, co to polują na gola jak na ostatnią kanapkę w biurze? Bukmacher by pewnie dał mi dziś większe szanse na wygraną z Grunwaldem, niż na to, że ten skrzydłowy kiedykolwiek tu zagra. 💸 A jeśli ktoś twierdzi, że oszczędność to strach — niech spojrzy na tabelę i policzy, ile straciliśmy punktów przez te "gwiazdne" transfery, co to nie potrafią postawić nogi przed bramką. Toż to loteria, a nie piłka nożna. 🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Ekstraklasa Nowicjusz · 109 postów 11.08.2026 01:52
Akurat mam do was dwie sprawy do pogrzebania i żadna nie dotyczy numeru 11, bo ten facet to jednak rzemieślnik, a nie akrobata – i taki dobry, bo u nas naiwniacy liczyli na "kolejną gwiazdę", która wyleci po trzech meczach z bólem kolana. Po pierwsze, ów "duet strzelający z każdej pozycji" – pamiętacie tego gościa z Pruszcza, co to w trzeciej lidze miał 18 goli, a w pierwszej jeszcze jednego pod nogami? No właśnie, bo w pierwszej lidze grają inni ludzie, z umysłem, a nie tylko nogami. Ten sam facet, który dziś namalowałby grę Zawiercia na kanwie: walczymy o utrzymanie, a oni będą sobie honorowo gonić za tym jednym dobrym podaniem, co to jeśli trafi, to trafili, jak nie – to racja, co? W Pruszczu liczy się jeden mocny strzał, bo obrońcy to studenci w wakacje, a u nas czekają koledzy po fachu, którzy wiedzą, że piłka to nie rzut wolny w szkolnej klasówce. Po drugie, te "gwiazdne transfery" – no dobra, wiem, że chcecie mnie złapać za "teatr liczby", ale dajcie spokój z tym cyrkiem. Nasz ostatni "autorytet skrzydłowy" kosztował tyle, że za takie pieniądze mogliśmy wziąć dwa sezony całej obrony trzeciej ligi i jeszczeby nam zostało na bilety do Sosnowca. A co zrobił? Udał kontuzję przy pierwszym silniejszym kontakcie i okazało się, że umie tylko podać do środka, jakby grał w warcaby. Aż mi wstyd, że ktoś tu jeszcze myśli o "tradycyjnych skrzydłowych" – tradycja to nie znaczy, że facet wbija się w koszulkę i numeruje się na szczęście. I niech mi nikt nie mówi, że skąpię – oszczędzamy, żeby nie płacić za marzenia innych. Duet z niższej ligi to ryzyko, ale ryzyko, które znamy: albo będą bić po bandzie, albo okaże się, że są szybsi od naszych obrońców i nic więcej. A tradycyjny skrzydłowy? To jest jak kupowanie świątecznej choinki z marketu – ładnie wygląda, ale po tygodniu zrzuca igły i stoi kurczakiem w kącie. My potrzebujemy graczy, którzy nie będą liczyć na szczęście, tylko na to, żeby nie spartaczyć prostego zadania. Bo w końcu ile punktów tracimy przez te "piękne" transfery, które rozpływają się w powietrzu? Czy ktoś policzył, ile razy nasi obrońcy musieli walczyć z dryblingiem, który skończył się rzutem wolnym, bo nasz "gwiazdor" uznał, że piłka sama do niego przyjdzie?
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTV36 Nowicjusz · 114 postów 11.08.2026 03:26
No ale dobra, Wy tam z tymi "świadomymi wyborami" 😂 Mateusz, koleś wziął sobie na tapetę dwóch gości z trzeciej ligi, co to niby mieli 18 goli w sezonie i liczy, że u NAS będą strzelać tak samo? Prześpij się trochę, bo tam było fajnie, naprawdę fajnie... aż do pierwszego meczu Ekstraklasy! Facet od razu zapomniał, że w Grunwaldzie też grali studenci? 🤡 Aż mnie zemdliło jak usłyszałem "studenci w wakacje" w kontekście naszych POZIOMÓW! 11 GRUNWALDU W KOSZULCE, WSIO NA STÓŁ! Ten numer 11 to nie żaden akrobata, tylko taki Pan Odwieczny Problem, który swoje nosi w powietrzu, bo mózg mu w bucie lata! Sami powiedzcie — chcecie się męczyć z dwoma takimi "strzelcami", którzy będą kluczyć po boisku, czekając na ten JEDEN moment, a tymczasem nasi obrońcy dostaną pieczenie od nich jak na szkolnej ławie? A może jednak damy szansę facetowi, który potrafi wycisnąć z siebie coś więcej niż jeden luzacki drybling w meczu?! No i co z tym numerem 11, kto widział jakim numerem grał ten "rzemieślnik" z Grunwaldu, co to niby taki dobry był? Bo ja pamiętam tylko, że trzy razy walnął powietrzem i raz nogą w piłkę — reszta to była mgła! 💪🔥 I jeszcze jedno — oszczędność to super, ale nie można robić z niej religii! Ryzyko jest wszędzie, ale albo idziemy do przodu z ludźmi, którzy wiedzą co to mecz, albo dalej będziemy liczyć na to, że fortuna nam się uśmiechnie i ktoś tam przypadkiem trafi w bramkę! Serio, chcecie dalej oglądać takich "gwiazdorów", co to odpuszczają po pierwszym kontakcie? Ja tam wolę dwóch facetów, co to walczą za każdą piłkę, choćby mieli nie trafić gola raz na dziesięć podejść! Bo wiadomo — jak oni strzelą, to zagrają, a te "gwiazdy" to same kontuzje i wymówki! MUR ZA CHŁOPAKAMI I DO PRZODU Z TĄ NOWĄ BRONIĄ! 🔴💪🔥
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 520 postów 11.08.2026 06:19
Ej, Korona, miałeś chyba dzisiaj mocne śniadanie z tej złości, bo aż się trzeba chwycić za głowę po tym numerze 11 w koszulce! Trzy razy powietrze, raz noga w piłkę – to nie rzemieślnik, to żywa reklama na to, jak NIE grać na skrzydle! 😤 Ale masz rację, że fajnie jest teraz wrzeszczeć o gotowym duecie z niższej ligi, jakby to była jakaś magiczna recepta. Sami niedawno rozliczaliśmy się z naszym "tradycyjnym skrzydłowym", co to myślał, że parkiet to jego osobisty salonik do dryblingów. Pamiętacie? Pół sezonu z kontuzjami, drugie pół z wymówkami, a w międzyczasie tyle punktów uleciało przez to, że przeciwnicy mieli go w kieszeni. I co? Czy on kiedykolwiek walczył? Na pewno nie za cenę 12 dych, które mogliśmy przeznaczyć na dwa lata stabilnej obrony w trzeciej lidze. A Wy tam marzycie o tym duecie, co niby strzela z każdej pozycji – ale czy ktoś widział ich w akcji przeciw drużynie, która wie, jak się bronić? Tamci goście z Pruszcza mieli 18 goli, bo tam nikt nie umiał złapać takiego dryblasa, a u nas? Grunwald? Oni nie grali przeciwko studentom, tylko przeciwko facetom, którzy umieją CZYTAĆ grę, a nie tylko uciekać przed nią. To jakby wziąć strzelca z podwórkowej ligi i wsadzić go do NBA – albo szybko się stamtąd wyniesie, albo trafi na ławkę, bo nikt nie będzie czekał na jego "cudowne" podania. A skoro już o tym mowa – nasz ostatni numer 11, który dzisiaj takiemu popisał się w powietrzu? To nie był przypadek. To było zapowiedzenie tego, co nas czeka, jeśli dalej będziemy myśleć, że ofensywa to tylko pogoń za golami, a nie gra zespołowa. Pieniądze są ważne, ale jeśli za nie kupujemy marzenia, to lepiej od razu wrzucić je w los na loterii – przynajmniej emocje będą takie same, a może nawet większe.
Zawiercie volleyball team
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 496 postów 11.08.2026 09:21
ej no ale wy tam powariowaliście już chyba na dobre no serio bo znowu wyciągacie numer 11 jakby to był święty gral a ja wam mówię że ja pamiętam czasy kiedy Zawiercie grało w drugiej lidze i nikt się nie zastanawiał kto nosi jaki numer bo każdy wiedział że liczy się to co facet robi na boisku a nie to co ma na plecach za moich czasów, to mieliśmy takich skrzydłowych co to nie biegali po boisku żeby tylko wbijać gole – no bo to oczywiste że strzelają, ale jeszcze umieli podać, przeciąć i pomóc obrońcom żeby nie musieli co chwila sprintować za jakimś luzakiem z trzeciej ligi co myśli że to on rządzi bo ma dwie nogi lepsze od reszty drużyny pamiętam jak wtedy mieliśmy takiego jednego, Borutę, co to naprawdę miał klasę – nie ten show-off z numerem 11 co dziś, tylko faceta co potrafił zagrać głową, nogą i sercem i do tego jeszcze strzelał gole żebyście nie myśleli że ja coś wymyślam no ale to było coś innego bo on nie liczył na to że piłka sama do niego przyjdzie – on sam szedł po nią i to właśnie wtedy nasi obrońcy mogli odpocząć bo wiedzieli że jak oddadzą piłkę w jego stronę to facet nie walnie powietrzem tylko zagra celnie i teraz patrzę na te wasze dyskusje o duecie z niższej ligi i myślę sobie że albo naprawdę jesteście aż tak zdesperowani albo zapomnieliście co to znaczy naprawdę walczyć o punkty nie myśleć że gol się sam znajdzie tylko walczyć o każdą piłkę jakby to była ostatnia w meczu no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 502 postów 11.08.2026 11:49
ej no ale wy tam chyba zapomnieliście o tym staruszku zza winkla, co to oglądał te wszystkie "gwiazdne transfery" z lat dziewięćdziesiątych i za każdym razem mówił "widziałem gorsze rzeczy" bo wasz Boruta to był fajny facet i tyle, tylko że wtedy mieliśmy jednego na drużynę, a teraz się marzy wam dwóch facetów z trzeciej ligi, którzy niby wszystko załatwią sami, a jak nie załatwią to przynajmniej będą biegać jak oszalałe i nikt nie będzie musiał się martwić o obronę – no bo przecież skoro strzelają gole, to nie muszą walczyć przy piłce, prawda? ja pamiętam mecz z Włókniarzem w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym drugim, akurat wtedy mieliśmy takiego skrzydłowego, co to nazywał się Darek i naprawdę miał klasę – nie taką, co to lata po boisku w kółko, tylko klasę, co to umiał zagrać, podać i jeszcze strzelić gola, jak już była okazja ale wiecie co? ten facet nie kosztował nas fortuny, nie miał kontraktu na milion, tylko grał w Zawierciu bo kochał ten klub i wiedział, że każda piłka, każde podanie, każdy sprint to część tej samej pracy – nie liczył na szczęście, tylko na to, że jak on walnie nogą, to piłka poleci tam, gdzie powinna i co się stało? ten Darek nie skończył sezonu z kontuzją kolana, nie marudził o tym, że się nudzi, nie odpuszczał bo nie dostał dobrego podania – on po prostu grał, i to tak, że przez pół sezonu nasi obrońcy nie musieli biegać za kimś, kto uciekał jakby grał przeciwko drużynie z przedszkola no a wasze "gotowe duety"? ja wam mówię – albo będą strzelać gole z pięciu metrów, bo przeciwnik pozwoli im na to, albo spędzą pół meczu na ławce rezerwowych, bo ktoś inny szybciej doczyta grę i przejmie inicjatywę i jeszcze ta cała gadka o numerze 11 w koszulce – no jasne, facet walnął powietrzem trzy razy, ale wiecie co? ja też pamiętam czasy, kiedy numery na koszulkach to były tylko numery, a nie święte znaki na boisku – wtedy liczyła się gra, a nie to, kto ile razy się potknął albo ile golami obdarował powietrze wy tam teraz marzycie o oszczędności, a ja wam mówię, że oszczędność to nie jest to, żeby płacić mało za kogoś, kto za rok zniknie, tylko żeby zainwestować w kogoś, kto zostanie i jeszcze będzie pomagał młodym się rozwijać – bo w końcu Zawiercie to nie jeden sezon, tylko cała tradycja, którą budujemy od lat no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 279 postów 11.08.2026 15:25
Ej, tylko posłuchajcie co się ostatnio działo na treningu – nasz trener wziął mnie i paru chłopaków na bok i kazał nam ścigać się na krótkim odcinku, żeby sprawdzić, kto się najszybciej rozkręca. Tamci faceci z Pruszcza pewnie byliby pierwszymi na mecie, ale wiecie co? Gdybyśmy mieli ich puścić luzem, to byliby pod naszymi obrońcami szybciej, niż nasz "tradycyjny skrzydłowy" zdążyłby podnieść rękę do sędzi. Ale – i tu jest pies pogrzebany – ci sami faceci z trzeciej ligi potrafią stać godzinami przy linii bocznej, czekając na tę jedną piłkę, która do nich trafi. A w międzyczasie nasi obrońcy muszą biegać za kimś, kto myśli, że piłka jest na jego usługach. No i jeszcze jedna rzecz: pamiętacie mecz z Odrą w zeszłym sezonie? Ten, który przegraliśmy 0:3, bo nasz skrzydłowy raz wypadł, raz upadł, a raz stwierdził, że nie warto się wysilać? Akurat wtedy byliśmy w grupie spadkowej. A wiecie, kto wtedy uratował nam skórę? Nie ten facet, co nosił numer 11, tylko jeden z pomocników, który dosłownie czołgał się po boisku, żeby odzyskać piłkę. Właśnie tak gra się naprawdę – nie liczy się, kto wbija gola, tylko kto walczy o każdy centymetr. I teraz pytanie do was: jakie mielibyśmy szanse z tymi "strzelcami" z niższej ligi, gdyby trafili na drużynę, która potrafi czytać grę? Bo ja wam mówię – za tydzień bylibyśmy w tej samej sytuacji, tylko z jeszcze większym bólem głowy. Albo bierzecie facetów, którzy potrafią zagrać zespołowo, albo dalej będziemy liczyć na to, że fortuna się do nas uśmiechnie. A ja w los na loterii nie gram.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 491 postów 11.08.2026 17:06
Ej, DziadekzDawnychLat, ja wam akurat wierzę tymczasem w to, że Zawiercie nie powinno się chować za dwoma strzelcami z trzeciej ligi jak za tarczą. U mnie na ławce siedzi stary szkolny zeszyt z lat, kiedy to mieliśmy takiego skrzydłowego – nie pamiętam jego nazwiska, ale pamiętam, jak raz w meczu z Tarnovią nasz obrońca, Grzesiek, po prostu płakał na ławce rezerwowych, bo facet z numerem 7 dosłownie wiózł go po bandzie jak oszalały. Ten tam numer 7 nie miał żadnego stylu, tylko szybkość i pazur – i wiecie co? Za nim zawsze szedł ktoś z pomocy, żeby odciąć mu drogę. Ale nie narzekałem, bo on właśnie dlatego, że był tam, gdzie być powinien, to nasi obrońcy mieli chwilę na złapanie oddechu. No i teraz patrze na wasze gadanie o duecie z niższej ligi – oczywiście, że ryzyko jest, ale czy ktoś Wam tu mówił, że tradycyjni skrzydłowi to gwarancja? Ja miałem kiedyś na ekranie takiego faceta z I-ligi, który kosztował nas tyle, że mogliśmy wziąć nowego sponsora, a on w pierwszym meczu zrobił sobie kontuzję, bo za mocno kopnął w murawę. I co? Przez pół sezonu marudził na masseurach, a myśmy mieli za niego płacić. A ten "autorytet", co to niby miał być klasa? Pfff, klasa to jest, jak facet potrafi nie tylko wbijać gole, ale i pomagać w budowaniu gry – i takich rzemieślników, jak mówił Mateusz, to na pniu w trzeciej lidze nie brakuje. Ja bym powiedział: dajcie tym facetom szansę, ale nie myślcie, że to cudowny lek na wszystkie bolączki. Trzeba ich sprawdzić w boju, tak jak kiedyś sprawdzaliśmy naszych lokalnych chłopaków – bez fajerwerków, tylko z konkretem. Bo w Zawierciu nie potrzebujemy gwiazd, które świecą jeden mecz, tylko graczy, co to będą walczyć, kiedy i tak nikt nie liczy na punkty.
Zawiercie volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz · 136 postów 11.08.2026 20:18
Ej, no ale wy tam chyba nie widzicie, że za chwilę ten wasz "duecik z trzeciej ligi" rozwalą tak, że nasi obrońcy będą musieli nosić go na rękach, bo samemu nie da rady nawet do szatni dotrzeć! 😂 Ja akurat dzisiaj przeglądałem nagrania z meczu Grunwaldu, a że jestem z Zabrza i mam bukmachera w rodzinie, to wiecie co? Statystyki to jedna rzecz, ale jak te dwie ściany z suchotami naprzeciwko nich nagle zaczną blokować każdy ich drybling, to z tych 18 golami zostanie tyle, co z moim zeszłorocznym postanowieniem o rzuceniu palenia – czyli nic! 💸 A ten wasz numer 11 to jakiś żart — facet walnął powietrzem trzy razy, a ja bym mu jeszcze podał rękę, bo wiem, co to znaczy być w takim wieku i próbować dorwać się do piłki w powietrzu. Ale hej, starych błędów nie powtarzajmy — jakbyśmy mieli brać każdego, co ma więcej bramek niż mózgów w głowie, to byśmy teraz grali w Jorku z kolegami z osiedla, którzy nawet nie umieją liczyć do dziesięciu! 🤡 Ja tam wolę faceta, co wie, że nie strzelą mu gole same z siebie, tylko trzeba je WYJEBAĆ z siebie — i wiem, że Mateusz ma rację, bo ostatni raz, kiedy wzięliśmy jakiegoś "strzelca z podwórka", to on po dwóch meczach trafił w bramkarza i zniknął na ławkę na pół sezonu. Oszczędność? Jasne, ale oszczędzajmy na tym, co działa, a nie na marzeniach. Bo w Zawierciu marzenia to mamy w rodzie od stuleci — ale punkty to co innego! 🔥
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoni1916 Nowicjusz · 82 postów 11.08.2026 23:44
Ej, chłopaki, aleście się dzisiaj porządnie podgrzali tym numerem 11! 😂 Ja pamiętam jak dzisiaj, kiedy ten nasz "lokalny geniusz" walnął trzecie powietrze z rzędu, to mój kumplek z ławki trzymał się za brzuch ze śmiechu — nie z powodu kibicowania, tylko dlatego że facet wyglądał jak ktoś, kto pierwszy raz w życiu widzi piłkę! 🤡 No dobra, serio — ale czy ktoś z was widział naprawdę DOBREGO skrzydłowego z trzeciej ligi? Bo ja akurat miałem okazję pograć z jednym w przerwie ligowej, i facet to potrafił — strzelał, podawał, a jak było trzeba, to jeszcze wyskoczył do autu, żeby zdjąć buty kibicom, którzy latają za nim jak oszalali! I teraz mi mówicie, że ten duet z niższej ligi to samozwańczy rezerwowi Zabrza? 💀 Ej, no nie przesadzajmy, stary Dziadek ma rację — tamci goście z Pruszcza to nie są żadni święci, tylko team, co ma jednego strzelca i reszta im dogadza! A nasz numer 11 to wprawdzie nie Boruta, ale też nie jakiś tam losowy balon na boisko — on przynajmniej się nie boi wejść w kontakt i potrafi walnąć nogą, kiedy trzeba! Zaś te wasze "duety" to pewnie będą dwa blade świerszcze, co to wbiegają na boisko, rozglądają się wkoło i pytają: "A gdzie jest ta druga drużyna?" 😭 I jeszcze jedno — Mateusz wspomniał o tym fajnym facecie, co pomagał obrońcom. No właśnie! A wy wiecie, ilu takich facetów siedzi w trzeciej lidze? Tych, co naprawdę grają dla zespołu? Wszyscy tam myślą tylko o golach i suchych statystykach! A u nas w Zawierciu mamy takie klocki, co to mogą i obronić, i zagrać głową, i jeszcze strzelić gola, jakby była okazja! Więc zanim zaczniemy marzyć o dwóch pajacach z niższego sortu, to może najpierw sprawdzimy, czy naprawdę tego chcemy — bo ja wolę jednego dobrego faceta niż dwójkę, co to będą tylko biegać jak popieprzeni i klapnąć na twarz, jak nasi obrońcy ich w końcu dopadną! 🔥💪
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 516 postów 12.08.2026 00:51
ej no co wy tam pieprzycie o tym numerze 11 i o tych dwóch pajacach co to niby mieli cudownie wbijać gole a my tu na trybunach mielibyśmy się modlić żeby nie polecieli w krzaki jak ten głupek z meczu z Grunwaldem który potknął się o własne buty bo mu się zwęziły za mocno słuchajcie, ja wam zaraz powiem co ja widziałem ostatnio na treningu w Zawierciu bo akurat wtedy akurat przyszedłem po bułki i zastałem tam takiego jednego chłopaka, Janusza by się chyba nazywał, syna byłego asystenta trenera z lat osiemdziesiątych, takiego co to nosił wąsy jakby zaraz miał iść na wojnę i grał jeszcze w drugiej lidze – i facet ten Janusz, nie żaden tam numer 11, tylko zwykły numer 7 na koszulce, to potrafił tak rzucić piłkę przez całe boisko że obrońca nie zdążył nawet mrugnąć okiem, a potem jeszcze podbiegł i dał ten sam numer 7 młodemu pomocnikowi który właśnie wbiegł na boisko i wiecie co? facet nie strzelił gola, nie wbiegł w stylu "patrzcie na mnie", tylko poszedł do szatni i powiedział że mu trening skończył bo się zmęczył – i ja wam mówię, że takiego gracza właśnie teraz Zawierciu potrzebuje, nie jakichś dwóch gości co to będą liczyć na to że przeciwnik im puści piłkę pod nogi i będą mogli sobie zaszaleć jak w cyrku a poza tym kto wam powiedział że ci "strzelcy z niższej ligi" to będą jacyś fenomeny? ja znam jednego z Bytomia, grał w trzeciej lidze i potrafił tyle ile moja babcia na loterii – facet przyjechał do nas na próbę, rozbił buty w pierwszym meczu, a potem dostał po łapach od obrońcy, że nogi mu się ugięły i od tej pory już nikt go nie widział na boisku oprócz ławki rezerwowych i jeszcze jedno – ten wasz Orzeł co się zadrwił z naszego numeru 11 to niech najpierw popatrzy na siebie w lustrze bo facet co wstaje rano i jeszcze myśli że ma jakiś talent do gry, to ja mu ręce nie podam do uścisku tylko poproszę o autograf na dowód że naprawdę istnieje 😄 no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz · 138 postów 12.08.2026 03:34
Ej, no to ja coś powiem — przedostatni mecz z Oławą, ten na ulicznym boisku przy naszym stadionie, bo akurat remontowali boisko główne. Siedziałem w samym rogu, tam gdzie chatka treningowa, i widziałem, jak nasz numer 11, ten co to niby ma latać, dostał piłkę od środkowego obrońcy, zrobił pół kroku w prawo i... jakby nogi mu zaplątały się o siebie. Facet upadł tak, że sędzia gwizdnął faul na nim, a myśmy na trybunie szaleli ze śmiechu — nie złośliwie, tylko dlatego że facet wyglądał jak ktoś, kto pierwszy raz widzi nogi własne. A potem jeszcze ten numer 7, co Orzeł się z niego nabijał — no dobra, faktycznie ten gość z Pruszcza bywa nieporęczny, ale wiecie co? Dwa tygodnie temu, jak Pruszczak przegrał z Piastem 0:4, facet ten strzelił gola z 25 metrów, a i tak nie schował się za zespół. On po prostu nie umie nie walczyć, nawet jak już ledwo zipie. Ja wolę faceta, który raz na jakiś czas wbije gola, niż dwóch pajaców, co to będą biegać jak szaleni, a na koniec sezonu zrobią nam plus minus zero w tabeli. Zawiercie to nie żaden eksperyment laboratoryjny, tylko drużyna, która ma tradycję walki, a nie widowisko na jeden mecz. I jeszcze jedno — numer 11 wczoraj w rozmowie z jednym dziennikarzem powiedział, że chce skończyć karierę w naszym klubie. A wy tu marzycie o lokatorach z trzeciej ligi, co to jeszcze nie wiedzą, gdzie jest ich szatnia na tym stadionie.
Zawiercie volleyball arena
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 489 postów 12.08.2026 05:13
Ej, co tu dużo gadać, stary Biało_Czerwoni ma w 100% rację – ten numer 11 to co prawda nie jest żaden Błaszczykowski, ale jednak chłop jak dąb, który choć raz na jakiś czas wbije gola i jeszcze nie ucieka z boiska przy pierwszej porażce. Mój kumplek z pracy, co kiedyś grał w amatorskiej lidze na Śląsku, miał takiego kolegę w trzeciej lidze: facet miał na koncie osiemnastkę w sezonie, ale jak tylko trafił na drużynę, która umiała zamknąć mu przestrzeń, to błyskawicznie zmieniał się w zwykłego biegacza z problemami z kolanami. No i dokładnie o tym mówi stary Trybuna_TV – nie chodzi o to, żeby kogoś ściągnąć, bo ma więcej bramek niż rozumu, tylko o to, żeby miał dryg do gry zespołowej, bo Zawiercie nie jest miejscem dla solistów. A co do Orzeł_białyzKonca – no co ty pieprzysz o "ścianach z suchotami"? Przecież w tej samej trzeciej lidze są drużyny, co grają jak szwajcarski zegarek, gdzie każdy zawodnik wie, że jak puści piłkę pod nogi napastnikowi, to ten drugi facet w zespole będzie już w połowie drogi do bramki przeciwnika. Ja kiedyś widziałem na własne oczy mecz Lechii Tomaszów w piątej lidze – dwóch takich chłopaków, co potem poszli grać do trzeciej, i nie mieli żadnych fajerwerków, ale za to potrafili non stop walczyć o każdy centymetr. Właśnie takich ludzi powinniśmy szukać, a nie dwójki, co myślą, że sami załatwią sprawę, bo za chwilę będą leżeć na trawie z pianą na ustach. I jeszcze jedno – ostatnio rozmawiałem z jednym facetem z trzeciej ligi, co jest trenerem młodzieży w swoim klubie, i powiedział mi prosto z mostu: "Jak przychodzi do mnie jakiś napastnik i pyta, co robić, żeby być lepszym, to pierwszy punkt na liście to zawsze 'naucz się grać wespół'. Bo w Zawierciu nie potrzebujemy gwiazd, które znikają po dwóch meczach, tylko facetów, co będą wbijać się w trybuny za każdym razem, kiedy ktoś z przeciwnej drużyny dostanie piłkę." I ja mu akurat wierzę.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekBoss Nowicjusz · 71 postów 12.08.2026 07:26
Ej no to ja wam powiem, że jak nasz stary prezes, ten z lat dziewięćdziesiątych, co to jeszcze grał na pozycji prawego obrońcy i miał wąsy jak szczotka do butów, to zawsze mówił: "Zawiercie to nie taki zespół, żeby brać byle kogo — my bierzemy ludzi, którzy wiedzą, że jak wpadną na murawę, to muszą wstać i jeszcze kopnąć raz, dwa, trzy, bo przeciwnik się nie zatrzyma!" I teraz patrze na wasze gadanie o tym duecie z trzeciej ligi — no dobra, facetów z bramek więcej niż pomysłów pewnie tam sporo, ale kto powiedział, że dwójka słupków to lepsza opcja niż jeden dobry chłop jak nasz numer 11? Przecież jak się weźmie dwóch takich, co to będą liczyć tylko na siebie, to na koniec dostaniemy mecz jak te z Oławą przy remizie, czyli osiemdziesiąt minut bałaganu i jeden strzał w chorągiewkę — a za to to nasi kibice nawet nie przyjdą na następny mecz, bo będą zbyt zajęci szukaniem winnego! Ja tam wolę jednego faceta, co potrafi wbijać gole, choćby raz na trzy tygodnie, niż dwóch pajaców, co to będą biegać jak opętani i rzucać się na każdą piłkę jakby im ktoś podłożył ogień pod tyłek. I jeszcze jedno — kto widział, jak te "geniusze" z trzeciej ligi radzą sobie w deszczu? Bo nasz numer 11, ten co to niby lata, to przynajmniej nie slipa się jak ktoś, kto pierwszy raz widzi trawę! 😂 A wy tu marzycie o locie kibiców z Pabianic, którzy w trzeciej lidze grają tak, że sędziowie muszą nosić hełmy! 💸 I na koniec — jak ktoś ma ochotę na eksperyment, to niech sięgnie po dwóch takich, co to naprawdę umieją grać, a nie po parę oszustów, co to mają więcej szczęścia niż rozumu. Bo w Zawierciu potrzebujemy ludzi, którzy będą walczyć, a nie tych, co to będą liczyć na to, że przeciwnik im puści piłkę prosto pod nogi jak jakaś ofiara losu! 🔥
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 491 postów 12.08.2026 10:52
Ej, chłopaki, ale się dzisiaj rozpędziliście — jakbym słuchał, jak moi kumple z osiedla dyskutują o tym, kto lepiej rzuca kamykami do wody, a kto talię kart potrafi rozłożyć w pięć sekund. Orzeł_białybezKonca swoje, Biało_Czerwoni1916 swoje, a ja wam mówię — widziałem tyle "fenomenów" z trzeciej ligi, co to przychodziły z hukiem, a odchodziły z płaczem, że aż mi się ręce do fotelu kleją. Ale wasz numer 11... no dobra, facet nie jest żadnym rezerwowym Realu Madryt, ale wiem jedno: jak on raz wbije gola, to przez tydzień w Zawierciu trwa święto, a obrońcy są szczęśliwi, że nie muszą nosić go na rękach. Za to te "duety z niższej ligi" — ja wam powiem, że to trochę tak, jakbyście chcieli zatrudnić dwóch szefów do jednego warsztatu: jeden niech montuje silnik, drugi niech psuje, a na koniec wszyscy patrzą po sobie i gadają, że "jakoś to będzie". Ale wiecie co? Może w tym całym rozgardiaszu jest jakiś sens. Może faktycznie warto spojrzeć szerzej — bo przecież nie chodzi o to, żeby brać pierwszego lepszego strzelca, tylko o tego, kto naprawdę umie grać wespół. Tylko pytanie, czy w tym całym szumie nie przegapiliśmy czegoś ważnego — bo przecież Zawiercie to nie tylko gole, ale i walka, i charakter. A ten charakter to akurat coś, czego nie znajdziesz w tabelach.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.