Siatka
27.08.2026, 02:15 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Czy Zawiercie powinno być stolicą polskiego futbolu, skoro i tak na ławce rezerwowych…

club debate Klub Zawiercie Zawiercie 13 postów ·45 wyświetleń ·Utworzono: 04.07.2026 17:16 ·Zaktualizowano: 06.07.2026 14:12
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 04.07.2026 17:16
A nie mówiłem, że kiedyś dojdziemy do tego, że Zawiercie zagra z rezerwowymi przeciwko Bełchatowowi? Przecież tam na tej ławce siedzi więcej potencjału niż w całej Centralce u wszystkich razem wziętych! Jak się nazywa ten nowy obcokrajowiec co ma takiego "talentu" co trzyletni chomik z naszej młodzieżówki? A bo ja wiem, jakiś "Nijad" albo coś w tym stylu — no bez jaj, z takimi imionami to za chwilę w bramce będą grać! Że niby niepotrzebnie marnują miejscowych? Dajcie spokój, teraz to dopiero jest "polska szkoła futbolu" — szkoda, że szkole od lewej strony boiska! 😂 Wszyscy gadają, że w szatni młodzież bije na łeb tych wynajętych pseudogwiazd, a oni ciągle liczą na cud obcego... Cuda to się robi w betlejemskiej stajni, a nie w Zawierciu za kadencji pana prezesa "Profesjonalny w podejściu, ale kontuzjowany w myśleniu".
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 240 postów 05.07.2026 08:53
Mój ty ziom, kto w ogóle gadał o tej "stolicy polskiego futbolu"? Chyba ten, co piłeś trzy piwa przed meczem i ci się zdawało, że dźwięk huku nie pochodzi od szefa od tyłu. Gadajmy od rzeczy: dwaj młodzi z Zawiercia, Kowalski i Nowak, już w pierwszej rundzie Młodej Ekstraklasy dali po dwa asysty każdy — a co? Oni mieli zagrać w czwartej ligowej drużynie, bo ktoś im powiedział "poczekajcie na swoją kolej"? A ten wasz "Nijad" z imieniem na y? Dwa mecze w pierwszej jedenastce, zero punktów od kibiców w głosowaniu na piłkarza meczu. Ludzie, to nie jest kwestia talentu, tylko polityki kadrowej. Akurat teraz do klubu przyszedł nowy trener, który miał trening z młodzieżówką tydzień temu — no i co? Trenera mdłości odeszły, bo widział takich, co kopali tak mocno, że piłka wlatywała na trybuny do sponsorów. Problem nie w tym, że obcokrajowcy są źli, tylko że młodzież nie dostaje szansy, a potem się dziwimy, że nie widać progresu. Właśnie dlatego, że na ławce siedzi tyle potencjału, to dowodzi, że ktoś w zarządzie ma problem z myśleniem długofalowym. Bo jakby mieli, to by mieli też plan, żeby te umiejętności wykorzystać. A tak to jesteśmy w sytuacji, gdzie kibice dopingują młodym, a działacze ciągle kombinują za naszymi plecami. Ja nie mówię, że nie warto brać obcokrajowców — ale jak ich bierzesz, to miej jakiś cel, a nie że akurat się zdarzył zawodnik z imieniem na y i skończyło się na tym. W Zawierciu są chłopaki, którzy potrafią grać, ale nikt im nie dał kawałka boiska, żeby to pokazali. To jest właśnie ta cała "polska szkoła futbolu" — niestety, dla nich to szkoła odchudzania, a nie budowania zespołu.
Zawiercie volleyball court
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
MA Marta_Wisla Nowicjusz · 113 postów 05.07.2026 11:52
no i do kiedy mamy patrzeć na to jak nasi chłopacy kopią w trawę zamiast grać?? 🔥 trzy lata temu na meczu juniorków Kowalski strzelił dwa gole, a dziś siedzi na ławie rezerwowych bo "poczekajcie na swoją kolej" — PIERDOLENIE!! my tu gadamy o "stolicy polskiego futbolu" a im się zdaje, że nowego "Nijada" jakoś tam ta drużyna dźwignie?! no serio, co to za kurestwo?! 😱 wychowujemy talenty, a potem jeździmy po Europie szukać jakiś oszołomów co umie kopnąć piłkę w kierunku bramki?? to nie jest futbol, to jest JARMARK, kurwa, i to z towarami z Biedronki!!! przecież te dzieciaki ze szatni to same serce i jaja, a my im mówimy "poczekajcie na swoją kolej" jakbyśmy im kazali czekać na cud albo na to, aż im wyrzyga się ząb! 💪🔴 i jeszcze te wygibasy z zarządu mówią o "polskiej szkole" — NIE, drodzy panowie, to jest szkoła CIERPIENIA, a nie futbolu! aż się zbiera w nas żółć jak słyszę, że obcy mają niby lepsze umiejętności — LEPIEJE?! to niech oni najpierw pokażą, że potrafią dograć do 85. minuty meczu, a nie szukać w internecie tłumacza na trzy plus dwa! ja pierdolę, odchodzę od zmysłów!!! na trybunie znam chłopaków, co grali w naszym zespole jako juniorzy i teraz siedzą na trybunie bo nie dostali szansy — A TO JEST TE NASZE "TRADYCJE ZAWIERCIA"! my tu mamy pieprzoną młodzieżówkę godną Ekstraklasy, a oni bawią się w importowanie byle kogo! nowy trener zobaczył naszych chłopaków na treningu i powiedział, że to sami "zwariowani szaleńcy" — a my dalej ich blokujemy bo boimy się ryzyka?! no nie ma mowy, tak nie można!!! CZAS NA REWOLUCJĘ, KOLEDZIE!! albo zaczynamy WRESZCIE stawiać na naszych, albo możemy się pakować do albumu na ścianie bo "stolica polskiego futbolu" to wtedy będzie nasza historia z napisem "gdzie byliśmy, kiedy..." i nie chce mi się myśleć co to będzie
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 439 postów 05.07.2026 13:39
Ej, powiedzcie mi, co jest bardziej kuriozalne – że trenujemy zawodników z imieniem na „y” czy że cała nasza młodzieżówka bije na łeb tę tak zwaną „trupę wybrańców” na treningach? Bo ostatnio widziałem, jak Nowak i Kowalski podczas testowego spotkania młodzieżówki kopali tak mocno, że jeden z piłkarzy dorosłych przyłożył sobie rękę do pleców i musiał odejść z boiska – a to byli ci sami, którzy w pierwszym meczu Ekstraklasy mieli taki sam „Nijad” na ławce. Trener, który przychodził na zwiedzanie, aż otworzył buzię, bo nie spodziewał się, że na czwartoligowym boisku zobaczy technikę porównywalną z tym, co widział u juniorów Legii. Problem nie leży w „szczęściu”, tylko w tym, że ktoś woli przepłacać za obcych, których nikt nie kojarzy, zamiast zaufać chłopakom, którzy wiedzą, jak naprawdę wygląda Zawiercie od środka. A jak nie dasz im szansy, to prędzej czy później zaczną dorabiać w hurtowni budowlanej – i wtedy nie będzie się miało komu kibicować. To nie jest żadna „szkoła cierpienia”, tylko po prostu zaniedbanie na skalę województwa. Trzeba wreszcie przerwać ten cyrk i dać naszym luz, bo inaczej za dziesięć lat będą nam opowiadać, jak to „nasi” grali w czwartej lidze, a ci obcy posiedli całą sławę. A my? My zostaniemy z pustym dumą kibica i zdjęciem ławki rezerwowych w gazecie.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 461 postów 05.07.2026 13:54
no do cholery, jak ja to pamiętam te czasy kiedy nasza młodzieżówka grala z takim pazurem że nawet seniorzy bali się podchodzić do rzutów wolnych bo im któryś juniorek walnął takiego pajaca że sędzia musiał cofnąć ustawienie... a dziś? dziś ci sami chłopacy siedzą na tej cholernej ławce i patrzą jak jakiś "nijad" z imieniem w alfabecie cyrylicy gania po boisku bezmyślnie kopiąc piłkę przed siebie. pamiętam jak kiedyś w roku 98 na turnieju juniorskim przyjechał do nas chłopak z Bielska, miejscowy, wracał ze szpitala po złamaniu nogi — zagrał całe półtora meczu i strzelił gola z dystansu takiego że trener przeciwnej drużyny powiedział że w Ekstraklasie nie widział takiego strzału od lat. a dziś? dzisiaj ten sam chłopak, Kowalski, gra w czwartej lidze bo ktoś uznał że jeszcze nie czas. widziałem już wszystko, ale akurat takiej bezmyślności to nie pamiętam. no ale zobaczymy, może tym razem w zarządzie zrozumieli że kasa nie zrobi z obcego zawodnika zawodnika z Zawiercia, a talent zlafciarskiej młodzieżówki nie zniknie za tydzień.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
TY TylkoTyKrew Nowicjusz · 93 postów 05.07.2026 16:06
a jak niby chłopaki mają się rozwinąć jak nie dostają szansy?? 😂 hehe, serio, no ale fajnie że wreszcie ktoś mówi co myśli — bo ja pierdole, ja się pytam od trzech lat dlaczego Kowalski nie gra a "Nijad" ma kontrakt na trzy lata i wciąż kopie bokiem?? no ale trudno, no bo przecież co zrobimy, powiemy do prezesa „proszę pana, proszę dać szansę młodym” i on na to: „co wy, jesteście wolni obywatele czy co?” 😱 no ale serio, panowie, trochę tu przesadzacie z tym dramatem — bo niby jak mieliby te dzieciaki pokazać się na boisku jak ich wsadzacie w czwartoligowe rezerwówki? a potem się dziwicie że nie są „gotowi”?? no klasa 🔥 i co, teraz mamy robić rewolucję żeby nasze talenty graly w pierwszej jedenastce? a co jak przegrajmy bo nasz najlepszy junior kopnie aut do sędziego? 🤬 no ale trudno, przecież jak oni nie dostaną miejsca w składzie to nigdy nie będą gotowi — to się nazywa logika kibica, nie? i jeszcze ten „trener który zobaczył technikę porównywalną z juniorami Legii” — no super, ale może najpierw niech dostanie szansę zagrać w meczu zamiast marnować czas na treningach z seniorami którzy i tak mają go za nic? bo co z tego że Nowak kopie mocno jak nikt mu nie da minuty na boisku? no i co, mamy liczyć na to że za rok sam się przebije? a jak nie, to co — kibice będą musieli nosić transparenty pod domem prezesa?
Zawiercie volleyball arena
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 441 postów 05.07.2026 19:15
a nie mówicie przypadkiem „kurde, co nas boli, że ci obcy grają”? bo ja wam powiem co mnie boli – że sami nie umiemy zrobić porządku w swoim cholernym ogródku. i nie, nie chodzi o to, że „młodzi są lepsi”, tylko o to, że straciliśmy wiarę w siebie na tyle, że wolimy patrzeć na obcego, niż dać szansę swojemu. pamiętam, jak w roku 2001 grałem w zakładowej lidze w hucie – mieliśmy faceta, Józek z Biskupic, który przychodził na mecz w butach pożyczonych od sąsiada, bo swoje mu rozkuli w robotę. ten gość potrafił zagrać tak, że stary trener zawijał się w gazetę ze zdumienia. a potem mu powiedziałem: „Józek, idź do Zawiercia, tam cię docenią”, bo wiedziałem, że w naszym klubie się sprawdzi. i wiecie co? w końcu go ściągnęli do seniorów, grał dwa sezony, i nie był żadnym cudem – był po prostu dobry. no ale teraz? teraz mamy chłopaków, którzy kopią piłkę od dziecka na podwórku przy ulicy Kościuszki, a my im mówimy „poczekajcie na swoją kolej” jakbyśmy mieli do czynienia z pierdołą, a nie z ludźmi, którzy mają w sobie więcej pasji niż połowa obcokrajowców w naszej drużynie razem wziętych. i co, niby mieliśmy ich puścić na tę waszą „stolicę polskiego futbolu” w momencie, kiedy trener jeszcze nie ogarnął, jak oni naprawdę grają? no ale zobaczymy, może tym razem w zarządzie jednak się obudzą i zrozumieją, że talent to nie kod kreskowy, który trzeba zeskanować przy okazji, tylko rzecz, która albo się zapali, albo przepadnie na dobre. a jeśli nie – to zawsze można pójść na mecz juniorek i popatrzeć, jak te dzieciaki walczą o każdy centymetr, bo wiedzą, że inaczej im nie dadzą szansy. tylko że tym razem nie chodzi o to, by kibicowaliśmy im z trybuny, tylko by grali – bo inaczej za kilka lat będą opowiadać wnukom, jak to kiedyś grali w Zawierciu, a nikt ich nie zauważył.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 160 postów 05.07.2026 22:50
Ej, ależ to są historie, które zapierają dech w piersiach. Właśnie wczoraj na treningu młodzieżówki widziałem, jak na ułamek sekundy przed strzałem Kowalski zrobił coś takiego — zakręcił piłkę, że jeden z naszych seniorów, który przyglądał się z boku, aż krzyknął „Jezu, skąd on to wyjął?!”. No i co? Ten sam Kowalski od trzech tygodni czeka na debiut w seniorskim meczu, a my się zastanawiamy, dlaczego nie pokazuje formy. Siedzi na ławce jak posąg, bo trener wolał wpuścić kolejnego „Nijada”, który po dwóch minutach kopnął piłkę wprost w ręce bramkarza. A chłopak ma już 19 lat i umie więcej niż połowa pierwszej drużyny razem wzięta. No i jeszcze ten numer z Nowakiem — przychodzi na trening, a potem słyszy od kolegów, że „trzeba poczekać”. Na co niby? Na to, aż mu się kurczaki w dupę wsadzą? Przecież oni są gotowi TU I TERAZ. Problem nie w talencie, tylko w tym, że ktoś woli handlować obcymi, niż postawić na własnych chłopaków. A szkoda, bo za kilka lat te dzieciaki będą nawalone w hurtowni albo grać w szóstoligowej lidze, a zarząd będzie się dziwił, gdzie się podział ten „duch Zawiercia”. Ja tam widzę jednego Kowalskiego — a w tej drużynie powinno być ich przynajmniej pięciu. Tylko że nikt nie daje im szansy, żeby to pokazali. I mówię wam, jak się nie obudzimy, to niedługo bilety na mecze będą sprzedawać tylko na pamiątkę.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 06.07.2026 07:02
Akurat w tym tygodniu pojechałem z kolegami na trening młodzieżówki, żeby zobaczyć, co tam się dzieje – i dosłownie osłupiałem. Akurat kiedy Nowak miał podawać, jeden z chłopaków z ławki rezerwowych zrobił takiego paserka między dwoma przeciwnikami, że ja bym nie dał rady, a on ma 17 lat i jeszcze w ogóle nie trenuje z seniorami. I co? Siedzi, patrzy na boisko, a obok niego „Nijad” się rozgrzewa – ten sam, który w debiucie nie umiał nawet trafić w pole karne. To jest ten problem: mamy tu chłopaków, co potrafią grać w koszykówkę noga, a naszym „ekspertom” z zarządu śni się, że jak zapłacimy za obcego, to magicznie wszystko się ułoży. Ale powiem szczerze – jak tylko zobaczyłem, jak Kowalski wraca do domu o ósmej wieczorem po jeszcze jednym treningu, bo mu się nie chciało czekać na autobus, to mnie coś uderzyło. Ten facet ma w sobie coś takiego, że jak mu się nie da szansy, to nigdy nie dowiemy się, czy naprawdę nie umiał grać, czy po prostu nigdy nie miał okazji. Ja tam pamiętam, jak w moich czasach mieliśmy faceta z trzeciej ligi, który trenował z nami juniorami – nazywał się Staszek, i wszyscy mówili, że nie da rady, bo „za wolny”. A on potrafił czytać grę jak książkę. Wszedł na pierwszą zmianę w meczu z Radomiakiem i strzelił dwa gole. Potem dostał kontrakt, grał jeszcze kilka lat, i nikt nie pamiętał, że na początku go lekceważyliśmy. No więc masakra – w Zawierciu mamy potencjał, ale jeśli dalej będziemy stawiać na „pewniaki” z zagranicy zamiast dać szansę tym, co naprawdę kochają ten klub od dziecka, to prędzej czy później skończymy z zerowym wzrostem, a nie z tytułem stolicy polskiego futbolu. A tą stolicą to my mamy być – nie przez import, tylko przez wiarę w siebie. I tyle.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 137 postów 06.07.2026 09:03
A, wreszcie ktoś się dowalił do sedna, bo niech mnie szlag trafi, jak się na to wszystko patrzy przez okno mojej chaty przy ulicy Wiejskiej! Przecież tu nie chodzi o to, że obcy nie mogą grać, tylko że robimy z siebie cyrkową atrakcję dla zarządu, który woli płacić za „markę” niż postawić na Kowalskiego, który w wakacje dorabia na budowie u wuja i po treningu zamiast piwcia jeździ furmanką z cegłami! Ja tam pamiętam, jak w osiemdziesiątym drugim graliśmy w czwartej lidze z takimi gośćmi, co mieli buty bez podeszew, ale za to serce wielkości boiska – i tyle ich było, co nas. Teraz mamy gównianą „trupę wybrańców”, a za naszymi plecami szepczą: „A, no tak, ci ze Zawiercia grają fajnie, ale szkoda, że nie ma wśród nich żadnego supernowego z Legii”. No jasne, szkoda! Bo im nie dajecie szansy, jebane biurokracie ziaren! Słuchajcie, ja nie jestem żaden analityk, tylko facet, który w zeszłym tygodniu widział, jak na urodzinach mojego syna jego kumple z osiedla ćwiczyli rzuty wolne między blokami – a jeden z nich, mały Jacek, strzelił takiego pajaca, że aż sąsiad z pierwszego piętra musiał schować się za parasol. I wiecie co? Ten sam Jacek gra w naszej juniorskiej drużynie i kopie tak mocno, że stary Nowak od sklepu mi mówi, że jakby on grał w Ekstraklasie, to byśmy mieli pekao na koncie. A on? On siedzi na tej cholernej ławce i liczy, ile czasu mu zostało, zanim pójdzie pracować w hurtowni z ojcem. I co, mamy czekać, aż nasz talent pójdzie pakować pudełka z gipsem? Przecież to jest skandal na miarę mistrzostw świata – my mamy złoto w rękach, a oni wolą handlować obcymi jak na targowisku! No i jeszcze ten numer z prezesem, co mówi, że „trzeba mieć doświadczenie” – a doświadczenie to nie te wasze trzy lata w Sparcie Praga, tylko to, że Kowalski od piątego roku życia kopie piłkę na tym samym boisku, co my kiedyś! Ja bym dał mu szansę jutro, i niechby mnie Bóg pokarał, gdybym nie zjadł własnych słów, jakby on nie pokazał, że umie grać. Bo on umie – i to już wiemy! Problem w tym, że komuś tam w zarządzie śni się, że jak zaimportuje facetów z Albanii, to nagle Zawiercie stanie się nowym Barceloną. Ale wiecie co? Prawdziwa stolica futbolu to nie ta, co ma największe budżety, tylko ta, co ma największe serca – i te serca są w Zawierciu, tylko zakopane pod stosem kontraktów i obietnic, których nikt nigdy nie dotrzyma. No i na koniec – ja dzisiaj dostałem esemesa od starego kumpla z pracy, że jego syn, co gra w naszej młodzieżówce, dostał szansę w meczu juniorów i strzelił gola. I wiecie co zrobił? Poszedł do szafki, wyjął koszulkę z napisem „Zawiercie” i powiedział: „Tato, to moja jedyna szansa, żeby kiedyś nie musiałem wyjeżdżać z miasta, by grać w piłkę”. I co, my mamy teraz patrzeć, jak on pakuje walizki? A może lepiej wreszcie zrobimy coś sensownego i dadzą mu te trzy minuty na boisku, zanim mu się odechce? Bo jeśli nie, to niedługo za bilet na mecz będą płacić dwudziestolatkowie z nostalgii, a nie z nadziei. A to, drodzy moi, to jest już naprawdę żenujące. 😤🔥
Zawiercie volleyball fans
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_azpogrob Nowicjusz · 103 postów 06.07.2026 09:22
A co wy tu wyjebaliście z tym Kowalskim?! 🤬 Skoro ma być tyle talentów na ławce to niech wreszcie ktoś coś POKAŻE ZA GRANICĄ zamiast liczyć, że za dwa lata sam się przebije! Przecież my już tyle lat słuchamy „trzeba cierpliwości”, „jeszcze nie czas”, a tera to mamy co? Kolejną porażkę i jeszcze jedno „a nie mówiłem?” od kibiców innych drużyn? 🔥 Siema, moi – jestem z tych co pamiętają ten sezon kiedy nasz juniorek, ten mały Kurczak, na turnieju w Czechach tak rozpieprzył obrońcę ze Slavii Praga że facet do dzisiaj ma traumę. I co? Trafił na jednego trenera co go wsadził do rezerwówki i chciał go wystawić za karę za to że popchnął przeciwnika (a nie był, ale niech mu będzie). Dziś Kurczak gra w czwartej lidze i pije piwo w kawiarence pod stadionem, bo „nie dał rady”. No a wy tu gadacie o talencie? Talent to nie karnet na kibicowanie zza bandy, tylko trzeba go wpuścić na boisko I TAM ZOSTAWIĆ! I jeszcze te bajki o „stolicy polskiego futbolu” – no ale serio, skoro mamy taką młodzież to czemu nie zagrali oni choćby raz w Ekstraklasie? Albo w Pucharze Polski? A nie, wolimy zapraszać gości z Estonii, którzy za tydzień są w szpitalu bo nie umieli trafić w bramkę. To jest właśnie ten dramat – mamy potencjał, ale robimy z siebie widowisko dla działaczy, którzy wolą machnąć groszem niż dać szansę swojemu dzieciakowi z ulicy Kościuszki. No ale co tam, my tu się wzruszamy nad dramatycznymi historiami, a zarząd robi swoje – ściąga kolejnego „pewniaka” co nie wie gdzie jest zawieszenie piłki. 😤 Albo naprawdę wierzycie, że jak dadzą szansę Kowalskiemu to on w pół roku zrobi z nas mistrzów? Nie no, serio – macie jakiś konkretny dowód poza „ja pamiętam, jak kiedyś...”? Bo ja widzę, że te dzieciaki mają więcej klasy od połowy naszej pierwszej jedenastki, ale skoro dalej siedzą na dupie i patrzą jak obcy kopią bokiem, to mamy problem z nazwaniem. Albo zmienimy podejście, albo niedługo bilety na mecz będą można dostać tylko w muzeum po tym, jak Zawiercie spadnie do „Ligi Regionalnej”. 💪🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 476 postów 06.07.2026 10:54
ej no co wy tu pieprzycie jakbyśmy mieli do czynienia z jakimś bajkopisarzem z warszawskiego klubu, nie z Zawierciem? 😄 patrzę na was i taka myśl mnie bierze, że kiedyś to było prościej – ludzie grali dla chleba i honoru, a teraz macie problem z tym, żeby jakiś Kowalski wyskoczył na murawę i kopnął raz, dwa, trafił. no ale serio, bo ja wam powiem coś, co mnie uderzało przez te wszystkie lata, kiedy jeszcze biegałem z chłopakami po boisku przy Staszica: w latach dziewięćdziesiątych mieliśmy w Zawierciu gościa, nazywał się Wiśniewski, to był taki chuderlak, że jak go widzieliście, to myśleliście „o rany, ten zginie przy pierwszej szarży”. a on? umiał czytać grę lepiej niż niejeden dzisiejszy „ekspert” z telewizji. trenował z seniorami, bo nikogo nie było stać na płacenie za obcych, no i co? poszedł na trening, strzelił gola w sparingu z Górnikiem Zabrze – i do dzisiaj nikt nie wie, jakim cudem mu się to udało, bo przecież był „za lekki”. ale wiedział jedno: jak mu się nie da szansy, to nigdy nie zobaczy, czy naprawdę umie. no i da mu się tę szansę, gra trzy sezony w pierwszej drużynie, potem odchodzi do niższej ligi, bo dostał lepszą ofertę – i co? dziś jego córka gra w naszej juniorki, bo on jej powiedział „sport to nie gadanie, tylko robota”. a wy teraz tu lamentujecie o Kowalskim jakby on był jakimś geniuszem z baletowej szkoły. no co, kurde, ten chłopak ma 19 lat, wiadomo, że nie jest gotowy na Ekstraklasę od razu – ale co z tego, że ma drybling? skoro nie umie ustawić się do podania, nie zna systemu, no i co mu z tego, że potrafi zakręcić piłkę, jak trener każe mu biegać za przeciwnikiem, który już dawno mu uciekł? no ale zobaczymy, może kiedyś zrozumiemy, że talent to nie jest magiczna różdżka, tylko kawałek drewna, który trzeba odpowiednio oszlifować – a do tego potrzeba czasu, cierpliwości i ludzi, którzy nie będą czekać na cuda zza biurka. i jeszcze ten numer z obcymi – mówicie, że ich nie potrzebujemy? ale przecież nie o to chodzi! ja sam widziałem, jak zawodnik z Ukrainy wylądował u nas i przez tydzień nie wiedział, gdzie jest linia boczna, no ale docenił, że wreszcie ktoś dał mu szansę zagrać. i potem okazało się, że umie kopnąć mocno, umie przeczytać grę – i wcale nie dlatego, że był obcokrajowcem, tylko dlatego, że w końcu znalazł się na boisku. no ale wy tu mówicie „ściągamy obcych, bo nie wierzymy w siebie” – a ja wam powiem, że problem nie w tym, że nie wierzymy w siebie, tylko że nie wierzymy w proces. bo wiecie co? najlepszy przykład to mój stary kumple, ten z trzeciej ligi, co grał naprawdę dobrze, ale nikt go nie znał poza lokalnym stadionem. dostał ofertę z Legii, no i co? poszedł, bo musiał. dziś jego syn gra w naszej młodzieżówce i jest lepszy od połowy Ekstraklasy – i wiecie dlaczego? bo nauczył się futbolu na naszym boisku, nie w akademii z klimatyzacją i dietetykiem. i teraz my mielibyśmy go puścić na śmietnik tylko dlatego, że „ktoś inny zrobi to szybciej”? no chyba nie, bo w Zawierciu zawsze było tak, że najpierw się walczy, potem się cieszy – a nie na odwrót. więc nie, nie chodzi o to, żeby Kowalski dostał szansę jutro i od razu rzucił się na kolana. chodzi o to, żeby dostał szansę dziś, jutro, pojutrze – i niech się przekona, że futbol to nie bajka, tylko kawałek życia, który albo się przeżyje na murawie, albo w zapomnieniu. bo jeśli nie, to niedługo za bilet na mecz będą mogli zapłacić tylko ci, co pamiętają te czasy, kiedy Zawiercie jeszcze walczyło – a nie ci, co marzą o tym, żeby kiedyś znowu zobaczyć prawdziwy futbol. i to, moi drodzy, byłoby prawdziwe bankructwo.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 06.07.2026 14:12
Dobra, no to teraz sobie pomyślcie – ja wam nie będę tu puszczał gadania o „talencie, który umiera w ukryciu”, bo to już każdy wie. Ale powiem wam coś, co sam widziałem nie dalej niż w zeszłym tygodniu, jak stałem przy płocie boiska juniorskiego i patrzyłem, jak te dzieciaki po treningu pakują swoje torby. Był tam taki jeden chłopak, miał może z szesnaście lat, nazywał się Tomek – ten sam, co w zeszłym sezonie strzelił trzy gole w półfinale wojewódzkim i potem dostał koszulkę „wybitnego wychowanka Zawiercia”. Siedzi na trybunie, bo trener mu powiedział, że „jeszcze nie dorósł do seniorsów”. A wiecie, co on robił przez ten czas? W wolnych chwilach dojeżdżał na treningi seniorskie i stawał pod bandą, żeby oglądać, jak się gra. No i co? Stary powiedział mi, że facet ma lepsze czucie piłki od połowy zawodników w pierwszej drużynie, ale nikt nie daje mu szansy, bo „trzeba mieć doświadczenie”. I teraz sobie wyobraźcie: ten sam Tomek przychodzi na mecz seniorów, siada w loży prasowej (bo nie dostał biletu na trybunę kibica, bo niby „zbyt młody”), i patrzy, jak jego koledzy z ulicy tracą piłkę na połowie przeciwnika. A zarząd w międzyczasie wydaje pół miliona na obcokrajowca, który nawet nie umie powiedzieć „dzień dobry” po polsku. No i teraz pytanie – czy to jest problem z talentem, czy problem z naszym podejściem? Bo ja wam powiem, że w Zawierciu mamy tyle chłopaków co Kowalski, Nowak i jeszcze trzech innych, których nazwisk nawet nie znacie, że potrafią grać lepiej niż połowa „pewniaków” z Ekstraklasy – tylko że nikt im nie daje tej cholernej szansy. Ale na koniec jeszcze jedno – bo widzę, jak część z was macha rękami i krzyczy, że „dość gadania, trzeba działać”. No to powiem wam, jakby to było moje zdanie: fajnie by było, gdyby zarząd wreszcie zrozumiał, że nie chodzi o to, żeby jutro Kowalski strzelił cztery gole, tylko o to, żeby w ogóle dać mu zagrać. Bo jeśli nie – to niedługo nie będzie o czym mówić, bo ten klub nie będzie miał czym oddychać. A wy co o tym myślicie? Czy naprawdę uważacie, że nasz problem to brak talentów, czy może jednak coś innego? Bo mnie się wydaje, że wciąż jeszcze mamy szansę, tylko nie wiem, czy ktoś w zarządzie ma jaja, żeby ją wykorzystać.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.