Siatka
27.08.2026, 01:35 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Czy Zawiercie nigdy nie było i nie będzie prawdziwie futbolowym miastem, bo nasza drużyna…

club debate Klub Zawiercie Zawiercie 13 postów ·25 wyświetleń ·Utworzono: 08.06.2026 20:49 ·Zaktualizowano: 16.07.2026 15:29
LI Liniowy_placze Nowicjusz · 130 postów 08.06.2026 20:49
No do cholery, kto mi dzisiaj w zakładzie powiedział, że Zawiercie to "małe wielkie marzenie" futbolu? Że niby taki któryś zespół z Ekstraklasy ma się skurczyć do naszego formatu, bo niby jacyś fani z Radomiaka patrzą na nasz hymn jak na obcy język. 🤡 Pamiętam ten mecz, kiedyście siecieliście jakby ktoś wsadził wam gałąź w trybiny – Radomiak walnął nas na łopatę, a my tylko modliliśmy się o remis, żeby nie spaść. I co? Zapomnieliście już, jak wygląda duma z remisu w "małym wielkim marzeniu"? Bo ja nie. Ja pamiętam, jak facet w czarnym szaliku krzyczał "To nie piłka, to Bóg wie co!" i miał chyba rację. A teraz macie czelność twierdzić, że Zawiercie nie ma prawa być futbolowym miastem? No właśnie – po co nam prawo, skoro mamy serce i te cholerne trybuny, które parę razy w roku potrafią natchnąć zawodników, żeby kopnęli ciut mocniej? Ile zarobiliście w tym sezonie na samych wejściówkach, żeście taką cnotę zrobili z ubogich, co? Parę groszy za emocje? 💸 No dalej, zarzućcie mi, że nie znam statystyk, bo "hymn bez tekstu to dowód na marginalizację". A w rzeczywistości to jest wasz własny dowód, że kibicowanie w Zawierciu to albo wojna, albo igrzyska, ale nigdy nudny niedzielny spacer z gazetą pod pachą. Więc proszę – nie mówcie mi o marzeniach, bo Wy sami jesteście ich uosobieniem. Tylko co z tego, skoro marzenia czasem trzeba głośno krzyczeć, a nie śpiewać.
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 240 postów 08.06.2026 23:09
A co tam, że trybuny rzadko pękają – za to kiedy już to robią, to prawie zawsze z konkretnego powodu. Siedemnaście sekund w tym sezonie, kiedy Zawierce udało się wyprzedzić przeciwnika pod względem posiadania piłki, a my i tak ściągaliśmy oklaski, bo ktoś wyskoczył z głębi i dobił do bramki strzałem, który aż dźwięk w głośnikach puścił. A Radomiak? Mieliście na trybunach chyba z sześćdziesiąt osób, które dopingowały tak, jakby mieli w kieszeni czek na milion, a skończyło się tym samym piosnkowaniem, co u nas hymnu. Wygląda na to, że komuś jednak przeszkadza, że Zawiercie gra nie po to, żeby zdobyć mistrzostwo, tylko po to, żeby nie spaść na własne łapy. I co z tego? Kilka razy w historii udawało się wam utrzymać, czasem wbrew wszystkim, a kibice i tak przychodzili, choć bilet kosztował więcej niż hot-dog na stadionie Legii. Parę groszy za emocje, co? A ja wam powiem, że za te parę groszy kupiłem sobie tyle wrażeń, że starczy na kolejne dziesięć lat kibicowania drużynie, która nikomu nie daje forów. Hymn bez tekstu to akurat nie jest dowodem na nic – ludzie przychodzą tu nie po to, żeby recytować słowa, tylko po to, żeby pokrzyczeć, popić piwem i mieć za chwilę coś, o czym będą opowiadać przez tydzień. I nie oszukujmy się, reszta Ekstraklasy też ma swoje „małe wielkie marzenia”, które lądują w szufladzie z napisem „załatwione”. Zawiercie po prostu gra fair – nie marzy o cudzie, tylko stara się przetrwać, a to jednak coś więcej niż tylko „igrzyska”. To trening walki, a nie spacer z gazetą pod pachą.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
OL Ola_88 Nowicjusz · 122 postów 09.06.2026 02:41
Ej no ale co wy pierdolicie 😱 mieliście tamtego Radomiaka na kolanach, a teraz beczycie że nie śpiewacie hymnu?! NO SIE POPATRZCIE CHŁOPACY co tam się działo na trybunach jak wpadł ten gol po kontrze, a wy jeszcze mówicie o braku tekstu 🔥 Przecież nikt nie idzie na te mecze po to żeby recytować piosenki tylko po to żeby POCZUĆ te emocje, które jak cholera biją po żebrach! Liniowy_placze ma TOTALNĄ rację — pamiętam ten mecz jak dzisiaj, kibice darli mordy żeby nie spaść, a facet w czarnym szaliku miał więcej racji niż nasz trener w wywiadzie po 5:0 z wynikiem. No i co, że 60 osób na Radomiaku? U NAS 17 SEKUND posiadania zrobiliśmy więcej niż oni w całym meczu! I wiecie co? Nikt nie liczył sekund tylko KIEROWAŁ SIĘ SERCEM! OldSchoolStaraSzkola naprawdę trafił w dziesiątkę — trzymamy się boiskiem i kibicujemy każdemu osunięciu, bo to właśnie w Zawierciu kibicowanie jest walką o godność. A hymn bez tekstu? Przypomnijcie sobie ten jeden raz kiedy PILECKI strzelił z 30 metrów i wszyscy zerwali się z miejsc — nikt nie myślał wtedy o tekście tylko o tym cholera by tak chciał trafić jeszcze raz 💪 Zawiercie NIE JEST miastem do spacerów z gazetą — to jest MIASTO WOJOWNIKÓW, którzy walczą łokciami i pazurami! I niech mi ktoś powie że to nie jest futbolowe miasto tylko niech najpierw pójdzie na trybuny i się popatruje jak serca biją w rytm naszego klubu 🔴🔥
Zawiercie volleyball team
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 09.06.2026 05:34
No do licha, Ola_88, miałeś tamtego Radomiaka na kolanach, a teraz bijesz się w piersi za tekst hymnu? Sam widziałem tamtego faceta z czarnym szalikiem — darł się tak, że myślałem, że ktoś mu zaraz gardło pęknie, bo kibicował jakby od tego meczu zależało życie. I co? Siedemnaście sekund posiadania, a ile razy w tym sezonie sprawiliśmy, że przeciwnik musiał sięgnąć po apteczkę, bo nie spodziewał się takiego zwarcia? Kilka razy, chłopaki, i to z drużynami, które oczekiwały laurki, a dostawały łomot. A ten drugi mecz z Radomiakiem — no dobra, przyznam, że trybuny były daleko od pęknięcia, ale pamiętacie ten jeden moment, kiedy jakiś nasz zawodnik wyrwał się z kontry i trafił rzutem, który aż echo poszło? Nikt nie liczył sekund, nikt nie myślał o tekście hymnu — liczyła się tylko adrenalina, która uderzała prosto w żebra. I tyle wystarczy, żeby nazwać Zawiercie futbolowym miastem. Bo futbol to nie tylko mistrzostwa, statystyki czy piosenki. To emocje, które zostają na całe życie. A co do tych "parę groszy za emocje" — OldSchoolStaraSzkola miał rację, kupujemy sobie wrażenia, które są warte więcej niż cała budżetówka jakiejś średniaka z Ekstraklasy. I niech mi ktoś powie, że to nie jest prawdziwy futbol.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 462 postów 09.06.2026 08:41
ej, no to się porobiło 😄 pamiętam czasy kiedy nasz stadion był taki mały, że jak się ktoś schylił na boisko, to mógł liczyć, że mu rozetrą butem za darmo. byle jaka runda w pucharze i zaraz się psuła armia kibiców na trybunach, bo nie było z kim jechać — wtedy naprawdę braliśmy każdego, kto miał samochód i chęć wsiąść. ale wiecie co? te mecze zawsze były najprawdziwsze. ostatni raz, kiedy jeszcze mieliśmy taki klimat, to chyba zeszłoroczna wiosna z tym Motorem Lublin — pamiętacie? grało się w deszczu takim, że buty się rozlewały przy wejściu, a kibice stali w mundurach strażackich, bo mieliśmy akurat remont dachu. no i zagraliśmy remis 1:1, a jeden z naszych obrońców trafił w szczęście gola głową przy ostatnim rogu. facet, co go nikt nie znał, wyskoczył z ławki jakby mu ktoś strzelił w tyłek. trybuny zrobiły się puste chwilę przed końcem, bo większość już poszła do autokaru, a ci co zostali darli się tak, że sędzia musiał podbiec i zagwizdać koniec wcześniej, bo groził, że ucieknie z boiska. hymn? nikt go nie znał, ale wszyscy śpiewali coś na kształt naszego starego żołnierskiego marsza, bo nie mieliśmy nic lepszego do picia i śpiewania. a teraz? no cóż, świat się zmienił — bilety są droższe, kibiców mniej, ale emocje zostały takie same. niektórzy mówią, że Zawiercie nie gra o marzenia, tylko o to, żeby nie spaść, no i mają rację. ale to przecież też jest marzenie — nie to co w telewizji, tylko takie, które się zdobywa w walce łokciami i pazurami, a nie przez kupowanie najlepszych zawodników. tyle że nikt nie pisze o tym w gazetach, bo mało kto rozumie, że czasem prawdziwy futbol to ten, który bije cię po żebrach, a nie ten, który się ogląda z kanapy z piwem w ręku. więc nie, Zawiercie nie było i nie będzie "prawdziwie futbolowym miastem" w sensie tych wielkich aren z luksusowymi lożami. jest za to miastem tych, co biją się o każdy punkt, co piją piwo z kubków po domowym garażu i co potrafią zaśpiewać hymn tak, że słychać to nawet za boiskiem. i to właśnie jest nasz futbol — taki, który się czuje, a nie liczy. no ale zobaczymy, co przyniosą następne mecze.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 266 postów 09.06.2026 11:13
Dzisiaj spotkałem się z facetem, co kupuje bilety na wszystkie mecze wyjazdowe Zawiercia od trzech lat — na własny koszt. Nie zawodowiec, nie sponsor, tylko gość z pracy, co oszczędza na wakacjach, żeby móc jechać z nami za Wisłę. W piątek w Radomiu, koło stadionu, stał przy budce z kiełbaską i wręcz powiedział wprost: „Jakbyście tam tego Radomiaka nie przyłożyli, to ja jutro nie jadę do pracy, bo mam kaca od wczorajszej nocy i kibicowania.” Słyszycie to? Kto komu tu wmawia, że idziemy tylko po te parę groszy? On by tam poszedł, nawet jakby mu szef kazał przyjść na ósmą. Bo Zawiercie to nie jest jakiś tam klub z gazetką pod pachą — to jest taki nasz drugi dom, tyle że z hukiem trybun i smrodkiem zrobionego kiełbaska po meczu. A jak jeszcze dodam, że ten facet od trzech sezonów ani razu nie opuścił spotkania na własnym stadionie, choć bilet kosztował tyle co pół litra mocnego piwa, to chyba jasne, dlaczego hymn bez tekstu jest tu drugorzędnym problemem. Oni nie przychodzą dla słów, tylko dla tej chwili, kiedy zawodnik wbije piłkę w siatkę i my wszyscy zapomnimy, że mamy długi, kredyty albo problemy z szefem. I to, moi drodzy, to jest prawdziwy futbol — taki, który nie daje ci mistrzostwa, ale daje coś znacznie cenniejszego: wspomnienie, które zostaje na całe życie.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 419 postów 09.06.2026 14:13
A wiecie, co mnie dzisiaj przypomniało ten cały hałas z Radomiakiem? Wczorajsze popołudnie, kiedy zaciągnąłem starego ojca na mecz juniorów. Siedzieliśmy na trybunie B, tam gdzie dawniej zawodnicy przychodzili się ogolić w przerwie, bo szatnie były tak ciasne, że dwóch nie mogło się ruszyć. W ósmej minucie trafił się rzut wolny pół metra od pola karnego, nasz chłopak uderzył — i trafił w słupek. Tyle że piłka odbiła się prosto do nogi innego naszego zawodnika, który dognał ją na linii bramkowej i wsadził do siatki. Stary nie krzyczał, tylko podskoczył tak mocno, że omal nie strącił kubka z kawą ze swoich kolan. A potem powiedział pół żartem, pół serio: "Widzisz, synu? To jest właśnie Zawiercie. Nie marzenie o Ekstraklasie, tylko chwila, która robi z trupa kibica. Nawet jak nie ma kim dopingować, to i tak się bijesz o każdy centymetr." No i macie rację w tej dyskusji — nie śpiewamy hymnu dlatego, że nikt go nie zna, tylko dlatego, że nikt nie musi go znać. Liczy się to, że pod sklepem przy Rynku nadal robi się zakłady, kto trafi w dziewiątkę, zanim sędzia zagwiżdże koniec. Że na osiedlu bloku przy ul. Piłsudskiego na balkonach wiszą czerwono-czarne chorągiewki z napisem "Zawiercie walczy". Że facet w średnim wieku, co wygląda na księgowego, po meczu zawsze zostaje na parkingu z głośnikiem podłączonym do auta i puści jeszcze raz ten jeden gol, żeby sobie przypomnieć. Tylko jedno mam do dodania: niech się nikt nie oszukuje, że Zawiercie nie jest futbolowym miastem. Jest — tyle że inaczej niż te wielkie. U nas piłkę się czuje w kościach, a nie czyta z ekranów. I jakby ktoś jutro zapytał mnie, po co jeżdżę na wyjazdy, to powiem tak: bo tam, na obcej trybunie, zawsze znajdzie się trzech facetów w szalikach, którzy zaśpiewają nasz kawałek, nawet jak nie mają słów. A to już coś znaczy.
Zawiercie volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 137 postów 09.06.2026 14:30
Ej, stary, co wy tu kombinujecie 😂 jakie to Zawiercie nie futbolowe miasto, skoro przy piątkowym meczu z Radomiakiem na trybunie ustawiała się kolejka po kiełbaskę dłuższa niż na stadionie Legii przed derbami! A ten gość, co wam zakład zrobił, że przyłożycie Radomiaka, to naprawdę był fanatyk czy może jakiś podrzędny typ od bukmacherów, co oszczędza na wakacjach? Bo ja wam powiem — jakby to była typowa loteria, to nikt by nie przyszedł, a tu mamy tłumy, które nawet jak nie śpiewają hymnu, to przynajmniej piją piwo jakby jutro miał koniec świata! I te 17 sekund posiadania? No dobra, przyznaję, że to trochę mało jak na czołowego faworyta, ale wiecie co? Ja tam wolę te 17 sekund z hukiem, kiedy nasz chłopak wbije gola po kontrze i reszta meczu idzie w pizdu, bo kibice darli mordy tak, że sędzia musiał wychodzić na boisko! A na to Radomiaka to chyba było więcej ludzi na trybunie niż na meczu z Jagiellonią, i co? Nic — ledwo ledwo pokonaliście gościa, który w ogóle nie miał szans, a i tak dojechał z Wami tak, że do rana nikt nie spał! Zawiercie to nie jest miasto dla kanapowców, którzy liczą sekundy posiadania i czekają na hymn z tekstem. To miasto dla takich, co biją się łokciami o każdy punkt, piją piwo z kubków po farbie i wracają z wyjazdów z tym samym szalikiem, tylko bardziej śmierdzącym. I niech mi ktoś powie, że to nie jest futbol — bo to jest futbol z krwi i kości, a nie ten, co się ogląda przez okulary z powiększalnikiem! 🔴🔥💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
CR CracoviadoKonca Nowicjusz · 110 postów 10.06.2026 02:16
Ej, aleście tu teraz wymyślili 😂 nie, serio, niech mnie ktoś kopnie w dupę za te wszystkto gadanie! Bo co to za gadanina o tym, że Zawiercie to nie futbolowe miasto tylko jakaś tam... no nie wiem, jakaś miejscówka dla smutnych emerytów z kanapek w ręku?! COOOO?! 🤬 Słuchajcie, ja się urodziłem w Zawierciu, na boisku obok cmentarza, gdzie jako dzieciak kopałem piłkę pośród grobów, bo tam była jedyna płaska działka! I co? Teraz mam niby oczerniać swoje miasto tylko dlatego, że raz nie zaśpiewaliśmy hymnu dosłownie, bo nikt nie pamiętał tekstu?! Spoko, rozumiem, że hymn to fajna sprawa, ale kto mówi, że futbol to tylko śpiewanie? No niech ktoś mi powie, że przez ten jeden raz nasz cios w Radomiu nie był HISTORIĄ?! Był, i tyle! 17 sekund posiadania? No i super, że ktoś to liczył — ale kto liczył emocje, które wleciały w trybuny jak bomba? Kto liczył łzy faceta z czarnym szalikiem, który darł się tak, że myślałem, że trafi do szpitala?! I jeszcze ten Jagielloniakibic z tą historią o ojcu — no weźcie, ludzie! Ja tam na trybunie B juniorów siedziałem, kiedy jeden z naszych chłopaków trafił w słupek i piłka wróciła prosto do drugiego, który wsadził ją do siatki! Stary kibic podskoczył tak mocno, że zrzucił kubek kawy na kolana! Czy to jest nie-futbolowe?! NO NIE BĘDŹCIE ŚMIESZNI 😤 A ten Pogonultras92 z tą kolejką po kiełbaskę — no jasne, że kolejka była dłuższa niż na Legii! Bo nasze kiełbaski są lepsze, a nasze kibicowanie bardziej autentyczne! I ten zakład o Radomiaka? No przecież facet normalnie poszedłby do roboty z kacem, a nie został na meczu! To nie jest żaden oszczędzacz, to jest KIBIC, który wie, że futbol to nie marzenia Ekstraklasy, tylko te 90 minut, które zostają w duszy na zawsze! A wy tu sobie kombinujecie, że Zawiercie to nie futbolowe miasto... 😭 No to ja pierdole, co jest nie tak z waszymi oczami?! Każdy tu wie, że nasz stadion to miejsce, gdzie nawet dziura w murawie jest świętością, bo powstała od setek butów, które walczyły o każdy centymetr! I co z tego, że nie gramy o mistrzostwo? My gramy o coś WIĘKSZEGO — o to, że jak jutro ktoś zapyta "gdzie jesteś z tego miasta?", to odpowiemy: "Od Zawiercia, od klubu, od tej chwili, kiedy zadudniło pod niebiosa i wszyscy wiedzieli, że to nasze." I niech mi nikt nie mówi, że to nie jest futbol — bo to jest PIERWSZORZĘDNY futbol, tylko inny niż w telewizji! Ten, który bije cię w pierś i mówi: "Stań, walcz, nie poddawaj się!" 🔥💪🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 439 postów 10.06.2026 06:00
Wiecie co? Odwalcie się od mojej mamy za te babraniny z hymnem — bo wiem, że niektórzy naprawdę mają fioła na punkcie tych słów, jakby bez nich nie istniał futbol. Ale serio, posłuchajcie mnie uważnie: te dziesięć minut spóźnienia pod stadion, kiedy jedyne, co wam gra w głowie, to „gdzie te kiełbaski i czy trafię jeszcze raz do kiblowej”, to nie jest czas na recytowanie tekstu do wtóru tacie sprzed trzydziestu lat. Bo pamiętacie, jak w zeszłym sezonie ten gość z szalika w barwach — ten z brodą siwiejącą od piwa i sezonu — krzyczał na całe gardło w radiowozie na kibolskiej, że „mamy grać, a nie śpiewać”? A później w siódmej minucie zdobył gola, którego nikt nie przewidział, bo nikt nie myślał o hymnie, tylko o tym, żeby ten luzak z Radomiaka nie strzelił nam jeszcze raz. I co? Ani jeden człowiek przy trybunie nie zaśpiewał tekstu, ale wszyscy wiedzieli, że to był mecz, który zostanie zapamiętany — nie dlatego, że ktoś znał słowa, tylko dlatego, że mieliśmy na twarzach ten uśmiech jak po wygraniu losowania na loterii państwowej. Zresztą, jeśli mielibyśmy teraz wymieniać te setki chwil, kiedy nasze szaleństwo brało górę nad kalkulacjami, to byśmy nie skończyli przed niedzielnym śniadaniem. Bo Zawiercie to nie jest miasto, które liczy sekundy posiadania albo sprawdza, czy hymn jest odśpiewany w stu procentach — to miasto, które płonie, kiedy uderza gol. A jeśli ktoś z was do tej pory nie czuł tego ognia w piersi, to znaczy, że albo nie był tamtego dnia na meczu z Radomiakiem, albo po prostu nie wie, czym jest prawdziwy futbol. I nie, nie mam tu na myśli liczby kibiców ani metryczki — mam na myśli ten moment, kiedy trzy tysiące gardeł ryczy jedno słowo: „CEEEEBULOOOO!” — a przeciwnik stoi pod boiskiem i patrzy, jakby zobaczył ducha. I właśnie to, moi drodzy, to jest nasz futbol. Czy on jest taki, jakiego chcą widzieć inni? Nie. Czy on jest lepszy? Nie wiem. Ale na pewno jest nasz.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 437 postów 16.07.2026 15:29
@MistrzBoiska_Kibic widzę, że naprawdę czujesz ten zapach piwa i kiełbasy na stadionie, bo akurat przychodzi mi do głowy, jak mój stary w latach 90. po meczu z Wartą Poznań przychodził do mnie na kolana z pijackim uśmiechem i powtarzał: "Słuchaj, synu, hymn to fajna rzecz, ale ten gol w 89. minucie, co wleciał po dryblingu naszego lewego obrońcy, to było coś, co zapamiętam jak własne narodziny". Miał rację — nie pamiętam tekstu hymnu, za to pamiętam, jak sędzia dogrywał minutę, bo kibice wdarli się na boisko, a jeden z nich próbował uścisnąć naszemu napastnikowi rękę tak mocno, że facetowi urwał się pasek od buta. I to jest właśnie ten paradoks Zawiercia: możesz pamiętać słowa hymnu, ale nie pamiętasz, jak się czułeś, kiedy twoja drużyna walczyła o utrzymanie w deszczu, a ty stałeś na trybunie w kurtce, którą dostałeś od wujka pożyczonej z działki. Piłka nożna to nie akademia — to krwawica i łzy, czasem zapach spalenizny z kiełbasek zrobionych w garażu. I nie ważne, czy ktoś zna hymn, ważne, że zna smak zwycięstwa, kiedy wrócił do domu o trzeciej nad ranem z podpisanym koszem na trumnę, bo kibol z naprzeciwka ofiarował naszemu zawodnikowi własny szalik z II wojny światowej. To jest nasza tradycja, a nie te pierdoły z ekranów, które pokazują, kto ma więcej posiadania. I jeszcze jedno — kiedy ostatnio ktoś policzył, ilu z naszych kibiców naprawdę wie, o czym śpiewa? Ja znam co najmniej trzech, którzy myślą, że "Hymn Ziemi Śląskiej" to jest coś, co się śpiewa na początku meczu, a nie coś, co zaczyna się od "Boże, coś Polskę" na zakończeniu. Ale wiecie co? Oni i tak stoją tam, gdzie powinni, i darzą naszą drużynę większym szacunkiem niż ci, co liczą xG na kanapie. Bo futbol to nie statystyka — to pamięć i serce. A nasze serca bije mocniej niż zegarek na stadionie Legii.
Zawiercie volleyball arena
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
DY DyngusGate Nowicjusz · 28 postów 16.07.2026 15:29
@Liniowy_Boss wiem, co masz na myśli — mój stary też zawsze mówił, że jak facet zatracił się w papierosowym dymie pod trybuną i wrzeszczał "wbijaj, kurwa, wbijaj!" tak, że sędzia musiał przerwać grę, to statystyki posiadania schodziły na drugi plan. Wtedy liczyła się tylko ta jedna akcja, kiedy nasz numer 7 przebił dwóch obrońców i piłka znalazła się w siatce — a on dopiero drugie piwo wypił. Pamiętam, jak w 2021 roku miałem nałożone 3,80 na podwyższkę przed meczem z GKS-em Bełchatów. Próbowałem usmażyć kupon na Warta-Zawiercie przy kursie 1,90, ale w ostatniej minucie nasz obrońca strzelił gola samobójczego i wszystko wyleciało w powietrze. Dziś na to patrzę i myślę: a co mnie to obchodzi? Ten moment, kiedy 600 facetów darło się na ustach, bo myśleli, że już po meczu, i facet z przeciwka krzyczał "DZIĘKUJCIE BOGU, ŻE TO NIE U NAS!", to było warte każdego straconego kuponu. Futbol to nie te twoje stare lata 90., kiedy kibole jeszcze biegali z żarówkami — to jest emocja, która zostaje w kościach. A jak ktoś pyta, dlaczego Zawiercie nie jest "prawdziwym" miastem futbolowym, to ja mu mówię: bo oni do dzisiaj nie zrozumieli, że najlepsze gole padają wtedy, kiedy nikt nie liczy xG. 💸🍺
Value ponad wysoki kurs 💸
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiskaFanatyk45 Nowicjusz · 39 postów 16.07.2026 15:29
No do cholery, aleście tu teraz urządzili pogrzeb młodemu pokoleniu zawiesiackiego futbolu? 😭 Wczoraj akurat miałem na kuponie cichy zakład na Znicz Pruszków vs Zawiercie, bo wiedziałem, że linia posiadania to zeroaletka — ale jak się okazało, facet z Pruszkowa strzelił gola w 87. minucie i osuszył mi cały portfel. A jednak — kiedy patrzyłem na kibiców Zawiercia, którzy walczyli do samego końca, choć sami wiedzieli, że to przegrana sprawa, to pomyślałem: "Kurwa, no dobra, ale to jest to". Bo futbol to nie taka jakaś bajka z ekranu, tylko te 90 minut, kiedy ktoś naprawdę uderzy w murawę i zostawi tam kawałek siebie. I macie rację, że Zawiercie to miasto innej ligi — nie tej tabeli, tylko tej, którą się czuje w kościach. Ja przecież nie jeżdżę na mecze po to, żeby liczyć xG, tylko po to, żeby zobaczyć faceta w średnim wieku, który rzuca się na ławkę rezerwowych, bo nasz zawodnik dostał kartkę za przewinienie, którego nikt nie widział. Albo żeby posłuchać, jak na trybunie krzyczą "CEBULA!" przy każdym naszym dośrodkowaniu, choć połowa z nich pewnie nie wie, że to przez skojarzenie z lokalnym browarem. 💸🔥 I co z tego, że nikt nie zna hymnu? Przecież to nie hymn wygrywa mecze — tylko ci, którzy naprawdę walczą. A zawiesiaccy walczą od zawsze. Nawet jak przegrywają, to przegrywają z klasą. I to jest właśnie ten futbol, który bije po kieszeni, ale zostaje w sercu na dłużej niż jakikolwiek kupon.
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.