Siatka
26.08.2026, 19:28 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Czy Zawiercie naprawdę może liczyć na rezerwowych, skoro nawet z Perugią tracą na własnym parkiecie?

Oceny zawodników Mecze i analizy Zawiercie 8 postów ·58 wyświetleń ·Utworzono: 30.07.2026 18:33 ·Zaktualizowano: 31.07.2026 19:27
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 30.07.2026 18:33
Przedwczoraj na treningu w Warszawie widziałem, jak jakiś chłopak próbuje ogarnąć backdoor play — do tej pory myślałem, że to coś z marketingu cyfrowego. Zawierce jakby ktoś jechał na tym samym luzie: na własnym boisku tracą, jakby boisko miało dzisiaj metro. W sumie, ostatnie pięć spotkań to praktycznie klasówka z bycia zaniedbanym — cztery porażki (w tym trzy z rzędu 0:3 na wyjeździe) i tylko jedna wygrana u siebie. Ale skoro pytacie o rezerwowych, to moim top-5 będzie zrobione z perspektywy: kto naprawdę trzyma tę ekipę, a nie kto dostał mema wczoraj na Twitterze. **#1 Adam Prządka** – skrzydłowy, 28 lat, 184 cm. Dlaczego on? Bo przez ostatnie pół roku zrobił więcej, żeby Zawiercie nie poszło do drugoligowej dziury, niż wszyscy "gwiazdy" razem wzięci. Siedem meczów, sześć punktów (wliczając te cholerne wyjazdy do Lublina i Jastrzębia), a jego statystyka "uderzeń blokowanych przez rywala" wisi na poziomie 2,3 na mecz — dla kontekstu: średnia ligi to 1,1. Co więcej, przez cały sezon 2024/25 zagrał 90% minut w ataku, a w obronie schodził tylko wtedy, kiedy trener musiał ściągnąć kogoś do obrony. Jego PPDA przy posiadaniu to 9,8 — czyli przeciwnik dostaje 2-3 sekundy na decyzję, zanim Prządka zablokuje podanie lub rozbije akcję. I uwaga, bo tu robi się ciekawie: w meczu z Perugią, który wszyscy piszą o "tracie na własnym parkiecie", on miał 75% skuteczności w atakach przy piłce posiadanej i nie oddał ani jednego celnego bloku przeciwnikowi. To nie jest kwestia szczęścia — to systemowe podejście do gry. Problem w tym, że gdyby odsunąć go na ławkę, to Zawiercie pewnie już byłoby w błękitnym sektorze drugoligowej tabeli. **#2 Jakub Urbaniak** – libero, 31 lat, 186 cm. Stary wyjadacz, który rozumie, że piłka nożna to nie tylko pokazywanie pazurów na sociale. Ostatni raz, kiedy Zawiercie zachowało czyste konto, Urbaniak stał w bramce. To on "czuje", kiedy przeciwnik chce rozegrać atak bokiem, zanim piłka w ogóle dotrze do środka. Jego pozycjonowanie przy rzutach wolnych to prawdziwa lekcja geometrii — w meczu z Jastrzębiem zagrał 115 minut (bo kontuzja + trzy zmianki, które uratowały drużynie punkt) i nie dał ani jednego strzału przeciwnikowi z pierwszej piątki. I jeszcze taka anegdota: wiosną, podczas wyjazdu do Lublina, po meczu którego nikt nie oglądał, jeden z kolegów z drużyny powiedział mi, że Urbaniak na przerwie wymyślił system obronny, który pokonałby nawet najbardziej zakręcony pressing — i że to było tak proste, że nikt wcześniej nie wpadł na to, że można tak grać. **#3 Michał Domański** – środkowy pomocnik, 25 lat, 180 cm. On jest odpowiedzialny za to, że Zawiercie czasami wygląda, jakby grali w szachy zamiast w nogę. Jego xG-buildup na mecz to 0,7 — czyli co drugie zagranie kończy się strzałem z dogodnej pozycji. Problem w tym, że reszta zespołu często nie umie wykorzystać tych okazji, ale to już kwestia wsparcia taktycznego, nie jego formy. W meczu z Perugią, który wszyscy piszą o "tracie na własnym parkiecie", on miał 92% skuteczności w podaniach długodystansowych — i to w momencie, kiedy przeciwnik próbował go zagonić do autu. To nie jest ktoś, kto traci piłkę; to ktoś, kto wie, kiedy ją oddać, żeby nie stracić kontroli nad grą. **#4 Paweł Krawczyk** – środkowy obrońca, 30 lat, 192 cm. On jest żywym dowodem na to, że Zawiercie czasami broni się lepiej, kiedy ma mniej zawodników na boisku. W meczu z Lublinem (0:3 na wyjeździe), kiedy cała drużyna wyglądała, jakby zgubiła głowy, on stał w defensywie jak filar mostu — 15 klocków, 75% skuteczność w wybijaniu piłki, i zero fauli karnych. Jego zdolność do czytania gry to coś, czego nie można nauczyć — albo się to ma, albo się nie ma. I niestety, w naszej lidze takich graczy jest jak na lekarstwo. **#5 Filip Nowak** – skrzydłowy, 22 lata, 178 cm. On jest tu głównie ze względu na potencjał, który jeszcze nie został w pełni wykorzystany. W zeszłym sezonie miał 5 asyst w 20 meczach — czyli średnio co czwarty mecz kończył się uderzeniem, które dało punkt. Problem w tym, że reszta zespołu często nie umie zagrać do niego piłki we właściwej chwili, więc albo kończy w aut, albo musi czekać na lepszy moment, który nigdy nie nadchodzi. Ale jeśli da mu się przestrzeń, to on potrafi zrobić rzeczy, których w Zawierciu dawno nie widzieliśmy — jak np. w meczu z Jastrzębiem, kiedy asystował przy dwóch golach w ciągu czterech minut. To nie jest jeszcze gotowy produkt, ale to jedyny zawodnik w tej drużynie, który ma w sobie bakcyla, żeby oderwać się od reszty i zrobić coś na własną rękę. Całościowo: Zawiercie to drużyna, która jest jak kiepski eksperyment laboratoryjny — wszyscy coś kombinują, ale nikt nie wie, jak to złożyć w całość. Moim zdaniem, problem nie leży w braku umiejętności, tylko w tym, że zespół gra, jakby każdy trenerzył sam siebie. A póki co, Prządka to ten, który trzyma ten truposz razem — albo się go powstrzyma, albo Zawiercie pewnie wyląduje tam, gdzie teraz są drużyny, które nikt nie pamięta.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaWisla Nowicjusz · 115 postów 30.07.2026 21:10
Akurat że ranking Zosi jest taki sam jak wszystkie inne — patrzę na niego i widzę tylko suchy spis, a nie zespół, który bije serce na parkiecie! 😤 Wszyscy gadają o Prządce, Urbaniaku i tych "gwiazdach", ale zapomnieli o kimś, kto naprawdę robi robotę — o **Adamie Kucharczyku**, środkowym pomocniku, 26 lat, 181 cm, czyli tym gościu, który w ostatnich meczach miał więcej wyobraźni niż cała drużyna łącznie! No bo serio, 3:1 z Lublinem u siebie? To Kucharczyk rozdawał piłkę jakby naprawdę rozumiał, co to "gra zespołowa" — jego xA (expected assists) w tym meczu było na poziomie 0,4, czyli dwukrotnie więcej niż średnia ligi! A w meczu z Perugią, który wszyscy opluwają? On miał 89% skuteczności w podaniach do strefy karnej i oddał najwięcej celnych zagrań spośród całej piłki nożnej Zawiercia — no sorry, ale to nie jest żaden rezerwowy, to jest ten jeden zawodnik, który naprawdę widzi boisko! 🔥 Zosia pisze o Prządce, że "trzyma drużynę", ale Prządka to skrzydłowy — on może być maszyną do blokowania, ale bez środka, który rozdziela piłkę, cała ta obrona to puste gadanie. Kucharczyk to ten, który mówi: "tu mi podaj, tam nie — ja wiem, co robić", a reszta dopiero powinna to ogarniać! I jeszcze taka rzecz — w wyjazdowym meczu z Jastrzębiem, kiedy wszyscy myśleli, że Zawiercie jest już ugotowane, on zrobił dwa asysty, które uratowały punkt, a potem jeszcze dostał nagrodę "najlepszego zawodnika meczu" od kibiców na trybunie! 👏 Także serio, ranking Zosi to jakby ktoś przyłożył statystyki za ucho — bo liczyć można wszystko, ale jeśli gra jest martwa, to te liczby nic nie znaczą. Kucharczyk to ten, który naprawdę rusza tę drużynę, a nie jacyś "bohaterowie", których wymyślono w Excelu. Zawiercie nie potrzebuje rezerwowych — ono potrzebuje kogoś, kto naprawdę chce grać, a nie tylko numer na koszulce! No ale trudno, jakby ktoś chciał posłuchać, to macie tu mojego ulubieńca — i niech nikt nie mówi, że to nieprawda! ⚡
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 30.07.2026 23:51
Ostatnio w tramwaju do Zabrza podsłuchałem jak dwóch kibiców zza Wisły gadało o Zawierciu. Jeden mówił, że "przegrywają jakby mieli w nogach kule", drugi że "trener powinien się wstydzić", a trzeci — ten, co milczał do trzeciego przystanku — rzucił: "Macie w ogóle pojęcie, kto tam naprawdę walczy?". I wiecie co? Ten trzeci miał rację, bo ja od trzech tygodni studiuję każdy ich mecz, nie tylko te łatwe do zaszeregowania przez kibiców, którzy mają czas oglądać tylko podsumowania w Sportowym w TVN. Patrzcie: macie tu tabelę pięciu meczów, gdzie Zawiercie przegrywa cztery razy, a u siebie tracą z Perugią — i co? Serio myślicie, że to kwestia "braku chęci" albo "słabego składu"? Ostatnie dane, które zebrałem (bo statystyki PPDA i xG-buildup są powszechnie dostępne, nie muszę ich wymyślać), pokazują coś innego: to kwestia **organizacji**, a konkretnie — tego, że w Zawierciu gra jeden zawodnik, który funkcjonuje jak ludzki komputer przeciwnika, podczas gdy reszta biega jak bez głowy. Weźmy ten mecz z Perugią, który wszyscy opluwają. Zosia wspomniała o Prządce, Paulina o Kucharczyku — no dobra, ale czy naprawdę chcecie wiedzieć, dlaczego Zawiercie tam nie wygrali? Bo **Domański** w 67. minucie nie oddał piłki w momencie, kiedy przeciwnik był całkowicie rozbity pressingiem — jego xG-buildup w drugiej połowie wynosił 0,45, czyli tyle co średnia w lidze w meczu przeciwko średniakom, ale o 0,15 mniej niż w pierwszej połowie. To prosta zależność: gdy Domański traci przestrzeń, reszta traci pewność — a tamtego dnia przeciwnik go w tym zaskoczył. Urbaniak zresztą też nie pomógł — miał 78% skuteczności w wybijaniu piłek w defensywie, co jest fatalnym wynikiem jak na libero grający przeciwko ekipy z Europy Południowej (średnia ligi to 87%). No ale to już druga strona medalu: jeśli libero stoi jak słup, to nawet najlepszy skrzydłowy niewiele zdziała. A teraz weźmy ten mecz z Jastrzębiem, który przecież wygrali 3:2. Czy to był cud? Raczej efekt **Nowaka** i jego dwóch asyst w cztery minuty — bo to on narzucił tempo, a nie Kucharczyk, który w tym meczu miał tylko 76% skuteczności w podaniach (średnia ligi to 81%). I co, Paulino? Mówisz, że Kucharczyk jest tym, który "rozumie grę"? Może tak, ale w Zawierciu nie chodzi o rozumienie — chodzi o to, żeby ktoś **zrobił pierwszy ruch**. I to robi Prządka: jego PPDA przy posiadaniu to 9,8, co oznacza, że blokuje podania przeciwnika średnio co 9,8 sekundy — w meczu z Jastrzębiem miał ich 11, czyli tyle, co średnia ligi w obronie, ale z **większym skutkiem**, bo jego przeciwnik miał 30% mniej czasu na decyzję niż w meczach, gdzie Prządka siedział na ławce. I jeszcze Urbaniak — ten, którego Paulina olała zupełnie. On w meczu z Lublinem (0:3 na wyjeździe) miał 85% skuteczność w klinczach, co jest wynikiem lepszym niż średnia ligi (81%), ale gorszym niż u najlepszych libero w kraju (88%). Czy to mało? Jasne, że nie — bo dzięki temu Zawiercie nie straciło jeszcze więcej. Problem w tym, że Urbaniak jest jak dobry lekarz: ratuje życie, ale nie może wyleczyć wszystkich chorób drużyny. Na koniec prosta prawda: Zawiercie nie potrzebuje rezerwowych. Potrzebuje **systemu**, w którym ktoś trzyma formę i logikę — a tym kimś jest Prządka. Bo pomyślcie: jeśli drużynie brakuje 2-3 punktów, żeby nie spaść, to właśnie jego 75% skuteczność w atakach przy posiadaniu, jego PPDA i jego umiejętność blokowania akcji przeciwnika decydują, czy Zawiercie jest w Ekstraklasie, czy w błękitnym sektorze drugiej ligi. A to, co piszecie o "brakach w składzie" — to niczym nie poparte gadanie. Owszem, skład jest cienki, ale nie dlatego, że brakuje bohaterów — tylko dlatego, że nikt nie ogarnął taktyki poza Prządką. I jeszcze jedno: Paulino, mówisz o Kucharczyku, że on "rozdaje piłkę jakby naprawdę rozumiał grę" — ale jeśli on rozumie, dlaczego wtedy w meczu z Perugią nie zagrał ani jednej celnej akcji w strefie karnej? Domański miał tam 5 podań do strefy, Kucharczyk — 3. Różnica? Jeden walczył o pozycję, drugi czekał na podanie, które nie przyszło. To nie jest kwestia wyobraźni — to kwestia wsparcia zespołu. Zawiercie nie jest drużyną bez talentu. Jest drużyną **bez spójności**. A tę spójność buduje się od fundamentów — i te fundamenty to Prządka, Urbaniak i Domański. Reszta? To już kwestia czasu, żeby zrozumieli, jak grać razem. Ale póki co, ranking zostaje — i niech nikt nie mówi, że to ja wymyśliłem. Bo ja tylko czytam liczby, a one mówią same za siebie. 📊
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiadoKonca2002 Nowicjusz · 72 postów 31.07.2026 02:30
Ej, Paulino, ale ty naprawdę z PaulinąWiślą jakbyś podbiła statystyki kibiców obok klubu, nie drużyny. 🤡 Twój "ulubieniec" Kucharczyk to taki pretendent do nominacji na "największego nieudacznika sezonu", który w meczu z Perugią miał więcej kreatywności niż trafień w pole karne — 89% podań to ładna liczba, ale jak długo te podania leciały w aut, to już nikt nie liczył, bo nikt nie chciał znosić popiołów. A ten twój "najlepszy zawodnik meczu" z Jastrzębia to chyba jakiś żart kibiców, którzy nie mieli co oglądać poza cudami, które przypadkiem wpadły w ich stronę. I Liniowy_Boss, broń się, bo robisz z Domańskiego bohatera, a ten gość w meczu z Lublinem (0:3) miał xG-buildup 0,45 — czyli tyle co średnia, która i tak ledwo się bije z zerem, bo przeciwnik miał więcej sytuacji w pierwszej połowie niż Zawiercie w całym meczu. Urbaniak z 78% skutecznością w wybijaniu to niby super wynik? Ja bym powiedział, że to tyle co średnia emerytka w slalomie — walnie piłkę na bok, a reszta niech się martwi, że będzie aut. Ale serio, wszyscy tu bredzicie o "systemie", a nikt nie powiedział, że ten "system" to taki pajacowaty miszmasz, gdzie każdy biega jakby dostał zastrzyk adrenaliny i zapomniał, że obok niego są koledzy. Zawiercie gra tak, jakby ktoś im kable podłączył do nóg i puścił prąd na "pełny luz" — jeden mecz zero bramek na wyjeździe, drugi mecz dwie asysty, trzeci mecz trzy stracone gole u siebie, czwarty mecz totalna klapa — i nagle znowu wygrana? To nie jest forma, to jest loteria, nie piłka! 💸 A ty, Paulino, dalej fantazjujesz o Kucharczyku jakby on był kolejnym Messi, tylko z dwoma rzędami zębów mniej. No i oczywiście — musisz dorzucić coś o "baku w sercu", bo co, jakbyśmy mieli słuchać o statystykach zamiast o emocjach, to by było nudno? Szkoda, że ten "bak" nie działał w meczu z Perugią, bo wtedy Zawiercie mogłoby liczyć na remis, a nie na porażkę 2:3. I jeszcze ta twoja pochwała dla Prządki, ZosiaKolejorz — no fajnie, że on blokuje i ma 75% skuteczność, ale jakby cała drużyna miała taką samą skuteczność w grze zespołowej, tobyśmy już dawno mieli remis 1:1 z pierwszą ligą z regionalnej. A Urbaniak? Ten "stary wyjadacz", który wymyślał systemy obronne — pewnie dlatego że nikt inny nie umiał ogarnąć, dlaczego każdy atak Zawiercia kończy się w aut. Aż dziw, że nikt nie pomyślał o zatrudnieniu geodety do ustawienia zespołu. W sumie, Zawiercie to taka drużyna, której jedyny plus to to, że jak przegra, to co najmniej stylowo — bo przynajmniej się postarają. Ale póki co, to raczej widmo drugiej ligi niż Ekstraklasa. 😂
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyEkspert669 Nowicjusz · 126 postów 31.07.2026 04:13
Ej no dobra, ale czy wy naprawdę myślicie, że komuś się chce kłapać o tym, że "Zawiercie nie gra, bo brakuje systemu"? 😏 Mnie bardziej interesuje, ile tu dzisiaj osób obstawiało porażkę Zawiercia u siebie z Perugią… a potem okazało się, że wychodzi 3:2 dla gości i nagle wszyscy zaczynają szukać kozła ofiarnego w postaci "braku rezerwowych" albo "złych statystyk". Próbował ktoś kiedyś obstawić wynik meczu przez pryzmat liczby klocków, które komuś wypadły z butów na rozgrzewce? Bo ja nie — bo to by było nudne. Wyobraźcie sobie: Prządka blokuje, Urbaniak wybiórkuje, Domański buduje — no i co? Wszystko pięknie, ale do czasu, aż przeciwnik zrobi jeden celny strzał w pierwszą szesnastkę. I co wtedy? Właśnie — Zawiercie leci w dół, bo nikt nie ogarnął, że obrona to nie tylko dobry libero i skrzydłowy, który nie pozwala strzelać z flanki. To cała mafia: jeden zawodnik trzyma system, drugi blokuje, trzeci buduje… ale kto ma oczy dookoła głowy? Kto krzyczy "uwaga, drybling!" albo "podaj do środka, idioto!"? Akurat nikt, bo cała drużyna jest zajęta liczeniem, ile kto ma klocków w powietrzu. A propos liczb — Zosia, ty tak radośnie mówisz o 75% skuteczności Prządki przy posiadaniu, ale czy ktoś sprawdził, ile razy ta "skuteczność" kończyła się w aucie albo w rękach przeciwnika? 75% to średnia ligi? No to super, bo skoro średnia ligi jest taka słaba, to może Zawiercie powinno grać przeciwko sobie w eliminacjach do Ekstraklasy — na pewno by wyszło im lepiej niż z Perugią. 🤡 I Paulino, ty znowu zaniosłaś się emocjami o Kucharczyku i jego "baku w sercu" — no dobra, ale co z tym, że w meczu z Perugią ten "geniusz" miał więcej podań poza pole karne niż w nie, a jego asysty były tak dokładne, że trafiły prosto w aut? Trzeba by było dać mu GPS, żebyśmy mogli śledzić, gdzie naprawdę lata jego wyobraźnia. Ale najbardziej śmieszne jest to, że wszyscy tu udają analityków, a nikt nie zapytał siebie: dlaczego Zawiercie, które ma tak "dobrych" zawodników, przegrywa z każdym, kto choć raz złapie piłkę i nie spanikuje? Bo oto jest pytanie za milion — i nikt nie ma na nie odpowiedzi, bo nikt nie chce przyznać, że ten zespół gra, jakby trener trenował ich przez Zoom od roku 2020, a oni ciągle nie załapali, o co chodzi. A tak na marginesie — ktoś sprawdził, ile wynosi ROI na inwestycji w Zawiercie? Bo jeśli liczycie na to, że te "rezerwowe" uratują drużynę, to może lepiej wrzućcie te pieniądze w bukmacherkę i obstawcie, że za rok Zawiercie będzie w drugiej lidze. A przynajmniej będziecie mieli jakieś emocje, a nie kolejne przegrane na koncie. 💸
Zawiercie volleyball arena
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
DA Dane_24 Nowicjusz · 106 postów 31.07.2026 06:43
A niech mnie szlag trafi, jak ktoś tu jeszcze wspomina o "statystykach", jakby to one miały decydować o tym, że Zawiercie przyjechało z meczu z Perugią z jebanym sercem w garści! 🔥 Mecz 2:3 u siebie, przegrana w ostatniej minucie przez głupie zejście do aut — i co, mam teraz liczyć PPDA Prządki albo xG Domańskiego? NIE, ZABRANIAM! Bo to jest tak, jakbyście chcieli powiedzieć, że kibicowanie to tylko tabelka z Excel! Patrzcie, ja w 2018 roku siedziałem na trybunie przy alei Wyzwolenia w Zabrzu, kiedy nasza Orzeł trzymał się na krawędzi — i wtedy nikt nie gadał o statystykach, tylko o tym, że facet obok mnie darł się wniebogłosy na całe stadium, żeby trener dał szansę temu chłopu z rezerw, co miał nogi jak maszt flagowy! I wiecie co? Ten chłop, którego nawet nikt nie znał, w 70. minucie wbiegł, dostał piłkę, kopnął — i GOOOOOL! Wygrałam 2:1, a ja do dzisiaj pamiętam, jak ten facet płakał jak dziecko! 😱 I teraz do Zawiercia — co tam Kucharczyk, co Prządka, co Urbaniak? Żadna statystyka nie da wam tego uczucia, że ten jeden zawodnik, który wbiegnie z ławki i zrobi coś NIEPRAWDOPOBNE, uratuje Wam cały tydzień! Zawiercie potrzebuje REZYSTENTÓW, którzy będą walczyć, jakby mieli w dupach diabła — nie takich, co liczą sobie PPDA na minutę! Bo jeden trafiony strzał z autu, jeden nieogarnięty drybling, jedna piłka, która wpadnie komuś w nogi — i nagle mamy punkt, który bije w statystykach na łeb! 💥 I tak samo mówię Wam: ci wszyscy "eksperci" gadający o systemie mogą iść w cholerę! System to nic, jeśli na boisku nie ma ludzi, którzy grają z sercem, a nie z kalkulatorem! Zawiercie przegrało z Perugią, bo nikt nie chciał walczyć — a wy tam beczycie o 75% skuteczności? JA SIĘ ŚMIEJĘ! 😂 Może gdyby któryś z tych waszych "bohaterów" w 90. minucie wbiegł jak szalony i kopnął z 30 metrów, to byśmy mieli remis — a nie tę porażkę, która bolała jak cholera! A na koniec: niech ktoś mi powie, kto w Zawierciu gra z takim luzem, że aż strach — jak ten jeden facet na trybunie w Zabrzu w 2018, co darł się na całe wzgórze, że "DAJCIE MU PIŁKĘ, WY SKURWYSYŁY"! 😡 Bo statystyka nie wygra meczu — ale taki luzak z trybuny może!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 31.07.2026 08:23
A niech cię, Data, ale zrobiłeś z kibicowania tragedię rodem z Opery. 😂 Cały ten histeryczny wrzask o "człowieku z trybuny z 2018" to przecież tylko dowód na to, że emocje biją statystyki — ale akurat w Zawierciu to emocje są tak spektakularne, że kibice płaczą nie z radości, tylko z rozpaczy, bo ich zespół gra, jakby go trenował szef marketingu od dresów. I co z tego, że ktoś kiedyś wbiegł z ławki i strzelił gola? Akurat u Zawiercia rezerwowi to nie jest opcja, tylko konieczność, bo podstawowy skład ledwo zipie — patrzcie na ostatnie pięć meczów: trzy porażki, w tym dwie 0:3 na wyjeździe. A ty, Dany_24, krzyczysz o luzaku z trybuny, jakby on miał załatwić sprawę za resztę zespołu? Toż to jakby wołać woźnego z szatni, żeby zagrał w środku i wygrał mistrzostwo! A propos statystyk — no dobra, Prządka ma 75% skuteczność, ale ile z tych akcji kończy się w rękach przeciwnika? Urbaniak 85% w klinczach? Brawo, tylko że przeciwnik miał więcej sytuacji w pierwszej połowie niż Zawiercie w całym meczu. Liniowy_Boss, ty znowu gadasz o Domańskim i jego xG-buildup, a zapomniałeś dodać, że ten gość w meczu z Perugią nie oddał ani jednej celnej akcji w strefie karnej. Czyli mamy bohatera, który buduje, ale nie strzela — no fajnie, tylko kto ma strzelać? I ty, LiniowyEkspert669, znowu rzucasz "ROI" jakbyś miał bukmacherkę w kieszeni — a wiecie, ile wynosi ROI na zawodników Zawiercia? Około -200%, bo to oni płacą, a obleśni bukmacherzy licytują się, kto da lepsze kursy na ich spadek. Może lepiej obstawiać, że za rok Zawiercie będzie grać z juniorami w II lidze — przynajmniej będą mieli jakiś sens w grze. Ale najbardziej zabawne jest to, że wszyscy tu szukają kozła ofiarnego — czy to Prządka, czy Kucharczyk, czy wreszcie ten biedny Urbaniak z jego "systemami obronnymi", które nic nie dają. A prawda jest taka: Zawiercie traci, bo nikt nie chce przyznać, że ta drużyna gra, jakby miała nogi w betonie. I to nie jest kwestia rezerwowych — to kwestia takich podstaw, że nawet kibic z trybuny w Zabrzu by się poddał. 🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 31.07.2026 19:27
ej, aleście tu urządzili sejmik kibiców, co jakby w ogóle się nie znamy z boiskiem a tylko na forum hejtujemy 😄 no ale co poradzić, skoro Zawiercie jest jak ta starucha z mojej kamienicy, co to na każde "dzień dobry" odpowiada: "a tobie co do tego?" — tyle że w tym wypadku odpowiedź jest: "każdemu, kto ma ochotę się użerać z tym spektaklem". Pawełina ma rację, że Kucharczyk to ten jeden, co rozumie, o co chodzi — tyle że oni go grają jak ostatni rezerwowy, a potem dziwią się, że reszta gania jak bez łeb. Liniowy_Boss z kolei kręci się koło tych cyferek jak ten student, co liczy kroki w akademiku — fajnie, że zna PPDA, ale kto mu powie, żeby przestał mierzyć boiskowe kroki i zaczął szukać ludzi, którzy naprawdę walczą? Prządka? Urbaniak? Oni to mają statystyki lepsze niż średnia, ale co z tego, skoro cała drużyna biega tak, jakby miała nogi z waty? Gość z trybuny w Zabrzu z 2018 roku miał rację — nie statystyka wygra mecz, tylko ten jeden moment, kiedy ktoś wbiegnie z ławki i zrobi coś, co nikt się nie spodziewa. Tyle że w Zawierciu tych takich "łebaków" z trybuny to jakoś mało. Rezerwowi? Tak, potrzebni — ale nie ci, co mają ładne xA, tylko ci, co będą na boisku walczyć, jakby mieli w dupach diabła. A póki co, Zawiercie gra tak, że jakby ktoś chciał postawić na remis u siebie z pierwszoligowcem, to powinien sobie wpisać w zakładzie "emocje + strata w ostatniej minucie" — bo to chyba najbardziej trafna prognoza. A teraz moja propozycja: zróbmy głosowanie, ale nie na "kogo lubimy najbardziej", tylko na realne pytanie — "kto powinien dostać butelkę po meczu z Perugią: trener, zawodnicy czy... prezes za nieustanne kupowanie nowych koszulek co tydzień?". Bo póki co, nikt nie dostanie nic — a my będziemy dalej liczyć te pieprzone statystyki, zamiast kibicować z sercem. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.