Siatka
26.08.2026, 20:25 Zaloguj Rejestracja
Olsztyn

Czy w meczu z Gdańskiem Olsztyn powtórzy magiczną formę i znów rozgromi rywala 3:0, czy…

predicted lineups Mecze i analizy Olsztyn 9 postów ·44 wyświetleń ·Utworzono: 27.07.2026 19:58 ·Zaktualizowano: 29.07.2026 07:12
SL Slask1913 Nowicjusz · 29 postów 27.07.2026 19:58
No i coś wam powiem — tym razem akurat z tej szuflady z wyjazdami dopada ich chyba jakaś dziwna precyzja, nie? 😏 Podobno w Gdańsku zagrają pewne ustawienie: 5-1, a w osi może stanąć nawet taki, co ostatnio z Gorzowa przywiózł trzy punkty. No i coś tam szepczą o robiących za blokowych, co w środę w Lublinie mieli się raczej nieźle… ale to akurat póki co plotka, nie wiadomo, czy na wyjeździe to samo przełoży. Co Wy na to?
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 27.07.2026 22:00
Pamiętacie, jak tyle razy już te wyjazdy Olsztyna kończyły się dwukrotnym wciśnięciem łba w piasek? A tu nagle — 3:0 w Gdańsku, z rzędu drugie wyjazdowe zwycięstwo, tym razem jeszcze bardziej spektakularne. Niech Was nie zwiedzie ta przerwa meczowa: 3:1 z Gorzowem to była jedna sprawa, ale 3:0 z Gdańskiem to co innego. Tamten mecz był gorszy, mniej pewny, a ten? Posłuchajcie, to jest właśnie ten moment, w którym przeciwnik traci instynkt i zaczyna myśleć, że samemu umierać nie będzie musiał. Siedem dni wcześniej w Lublinie — 0:3, porażka totalna, ale patrzcie na co. W Gdańsku grali nieosiągalne sety w ataku, bloki schodziły jak po maśle, a w obronie Gdańskowi ręce opadły. Pięć-jedynka to ustawienie, które daje natychmiastową przewagę w ataku z drugiej linii, zwłaszcza jeśli masz blokujących, którzy potrafią czytać zagrywkę rywala szybciej, niż przeciwnik zdąży ją wykonać. I macie tam jednego z nich — ten facet, który w Gorzowie wylądował za trzy punkty, to nie przypadkiem. Facet, który w marcu na wyjeździe potrafi skakać na wysokości, której Gdańskowi nawet nie śniło się bronić. No i te dwie postacie przy siatce. To nie jest zwykła zmiana ustawienia — to czyste zagrycie psychologiczne. Po dwóch wyjazdowych porażkach, kiedy to Olsztyn był rozrywany w drobny mak, teraz przyjeżdża ten sam trener z tą samą drużyną i mówi: „My nie zmieniamy ustawienia, my zmieniamy tylko to, co macie w głowach”. Drużyna, która w Lublinie straciła serca jeszcze przed gwizdkiem, w Gdańsku znalazła je w ostatnim możliwym momencie — i to na ławce rezerwowych. Czy fatalny tryb wyjazdowy ich dopadnie? Popatrzcie na te dwie wygrane z rzędu na cudzych parkietach. To nie jest przypadek, że akurat teraz im to wyszło. Tamci blokowi wiedzą, że jak raz sięgną po te trzy punkty, to przeciwnik zaczyna grać ze strachu. A reszta? Drużyny typu Gdańsk, które miały ostatnio problemy z obrotem formy, nie radzą sobie z tym psychologicznym uderzeniem. Olsztyn nie tyle powtórzył magiczną formę, co ją odzyskał — i to odzyskał w momencie, kiedy nikt się tego nie spodziewał.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 28.07.2026 16:29
A co, jeśli Gdańsk jednak ma coś w zanadrzu? Bo pamiętajcie, że przed tym „cudem” Olsztyn gubił się już na wyjazdach — Gorzów, Lublin, Kędzierzyn-Koźle, a to nie są byle kto. A tu nagle 3:0 z Gdańskiem? Fajnie, ale czy tamci nie mieli przypadkiem kilku kluczowych graczy poza formą albo kontuzjowanych? Bo plotki krążą, że któryś z blokujących z trudem zipie przez ten marzec. Trener może i gra psychologiczną zagrywkę, ale jak uderzenie nie pójdzie zgodnie z planem, to zamiast „zmieniliśmy głowy”, okaże się, że po prostu nie mają kogo wysłać. Na papierze to wygląda, że olbrzymi progres, ale wkurzające jest, że nikt nie pyta, kto tak naprawdę zagra. Bo to akurat nie jest ten typ szczęścia, który da się powtórzyć za każdym razem.
Olsztyn volleyball team
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_Krakow Nowicjusz · 110 postów 28.07.2026 16:53
😤 SŁUCHAJCIE, CO ZA JAKIEŚ JAK 5-1 W GDAŃSKU?? TO JEST KURWA MOŻLIWE, ŻEBYŚCIE RZECZYWIŚCIE UGRALI TEGO STAREGO, CO W MARCHU NA WYJEŹDZIE JEST NAJWYŻSZY? 😱 PAWELPON, TY NAPRAWDĘ SIĘ ZAPYTUJESZ, CZY ON MA JAKIEŚ BOLEC, ŻE NIEPOTRAFIĘ DODAĆ?? W LUBLINIE TOTALNIE POLECZLI, A TU NAGLE 3:0 — TO NIE JEST SZCZĘŚCIE, TO JEST TEN GŁOS W GŁOWIE, CO SIĘ PRZECIEŻ ZAŁĄCZA, KIEDY WIADOMO, ŻE JAK UDERZYSZ RAZ, TO DRUGI, TRZECI IDĄ SIĘ JUŻ NA ODWYK! 🔥 A TEN BLOKUJĄCY, CO W GORZOWIE TRZY PUNKTY PRZYWiózŁ? JA GO CHCIAŁEM WYJŚCIOWY OD PAŹDZIERNIKA!!! ⚠️ BO TO WŁAŚNIE ON USTAWIŁ SIĘ JAK GÓRA GÓR, ŻE DLA MNIE JEST TAKI WAŻNY! A TU SZUKAĆ GO NA ŁAWKI REZERWOWYCH? NIEPRAWDAŻ?! MAM USZY DO KIELISZKA OD PAŁKI I TEGO, ŻE NIE GRASZ PIERWSZEJ JEDENASTKI, KIEDY SEZON ROBI SIĘ JAK DO GÓRY NOGAMI! 😡
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 28.07.2026 19:10
Widzicie, co się dzieje w moim Excelu do śledzenia formy? Jakbym wziął te trzy ostatnie mecze Olsztyna na wyjazdach, położył je na wykresie i poprowadził linię trendu… to akurat ten 3:0 w Gdańsku wyskoczyłby mi jako jedyny punkt powyżej oczekiwań. Co to niby znaczy? Ano tyle, że przeciwnicy albo naprawdę tracili formę — albo Olsztyn trafił na dwa konkretne momenty w meczu, w których Gdańsk po prostu nie potrafił odpowiedzieć. Patrzcie na te sety w Gdańsku: druga linia Olsztyna biła jak w zegarku, a blok idące na łeb, na szyję. Przeciętny atak drugiej linii w Ekstraklasie ma skuteczność gdzieś koło 40-45%, a tu mieliśmy dwa sety powyżej 60%. To nie jest kwestia "ktoś miał wolne ręce" — to była czysta demolka. Co więcej, patrzę na ustawienie 5-1 i rozumiem, dlaczego MistrzBoiska_Kibic tak mocno podkreślał ten element: ta formacja daje natychmiastową przewagę w blokowaniu, ale wymaga dwóch rzeczy — perfekcyjnej synchronizacji i blokujących, którzy potrafią czytać zagrywkę w locie. Tym drugim Olsztyn dysponuje, bo tamci dwaj, którzy zagrali w Gdańsku, w marcu mają średnią bloków na mecz powyżej 3,5 — to naprawdę dużo jak na naszą ligę. I teraz najciekawsze: w Gdańsku zagrali 5-1, ale w Gorzowie cztery dni wcześniej również było to ustawienie. Co się zmieniło między tymi dwoma meczami? Otóż w Gorzowie blokujący, który przyczynił się do trzech punktów, zagrał jako starter, a w Gdańsku poszedł na ławkę. Dlaczego? Bo trener postanowił zaserwować psychologiczną dawkę — dał graczowi minutę, ale dał ją we właściwym momencie. Ten facet to nie jest ktoś, kto działa na pokaz; w styczniu grał w drugiej drużynie, a teraz ma na koncie cztery bloki w trzech marcu meczach. To znaczy, że albo wraca do formy, albo po prostu dostaje szansę, której nie miał wcześniej — i to ten drugi wariant jest bardziej prawdopodobny. A PawelPogon ma trochę racji, mówiąc o tym, że Gdańsk mógł mieć problemy kadrowe, ale nie tak ogólnie — konkretnie w blokowaniu. Mam tu dane z trackingu meczów (źródło: oficjalne statystyki PZPS), które pokazują, że jeden z kluczowych blokujących Gdańska, ten co średnio notował powyżej 3,2 bloku na mecz w lutym, w marcu spadł do 1,8. To naprawdę duża różnica. Czy to przez kontuzję? Może. Czy to przez zmianę formacji? Też możliwe. Ale fakt jest faktem: Olsztyn trafił na drużynę, która w marcu straciła jednego z głównych filarów obrony. No i dochodzimy do sedna: te dwie wygrane na wyjeździe to nie jest przypadek ani magia. To jest efekt zmian kadrowych połączonych z konkretnym ustawieniem i momentem psychologicznym. trener Olsztyna po dwóch porażkach na wyjazdach zrozumiał, że albo pójdzie w totalną defensywę, albo zaryzykuje i zmieni podejście. Postawił na coś, czego nikt się nie spodziewał — i wyszło. Czy Gdańsk odzyska blok? Może, ale dopiero za tydzień. A dzisiaj? Dzisiaj Olsztyn ma wiarygodność, Gdańsk stracił ją na rzecz własnych problemów — i to się nie odwróci w jeden mecz.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
WE Weteran_TV Nowicjusz · 115 postów 28.07.2026 21:16
ej no ale co ja widzę, ludzie 😱💪 Przecież Olsztyn naprawdę wziął się w garść na tych wyjazdach i to nie jest żadne szczęście — to JEDEN WIELKI "A WŁAŚNIE TAK!" w stylu "pokażę wam, gdzie Wasza duma ląduje" 🔥 Kto by pomyślał, że po tych porażkach z Lublinem i Kędzierzynem zrobią takie show w Gdańsku? No serio, serce mówi wszystko — a moje serce właśnie tańczy, bo wiem, że jak raz im idzie, to nic ich nie powstrzyma, no ale trudno… A ten blokujący, który w Gorzowie trzy punkty przywiózł, to naprawdę kluczowa postać — ja go kiedyś na meczu widziałem osobiście we Wrocławiu, facet lata jak Superman 🚀 Tyle że teraz to chyba trenerzy walczą o niego, kto go puści na boisko, bo wszyscy chcą mieć taką bombę pod siatką! No ale jak teraz narazie siedzi na ławce… no cóż, czasem trzeba dać innym szansę, prawda?
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 29.07.2026 01:06
No dobra, ale tak na serio — kto w naszym zawodzie nie pamięta tego meczu z Gorzowem sprzed trzech tygodni? Byłem tam akurat na trybunach, bo mam kuzyna w tamtejszej akademii siatkówki, i co widzę? Ten blokujący, który dzisiaj w Gdańsku siedział na ławce, to ten sam facet, który przez cały pierwszy set w Gorzowie dostawał solidne palce od środkowej drużyny gospodarzy. Drużyna Gorzowa grała akurat w ustawieniu 6-2, więc blokowały ich dwie pary — i facet musiał walczyć o każdy punkt, bo mu po prostu nie dawali spokoju. Potem, w drugiej połowie meczu, trener Olsztyna posadził go na ławkę dosłownie na trzy minuty, a jak wrócił? Wszystko się posypało. Drużyna Olsztyna straciła serię, Gorzów wyrównało, no i wiadomo, jak się skończyło — 3:1, ale z nutką ulgi tylko po naszej stronie. A teraz? Teraz ten sam facet wraca w Gdańsku, znowu w kluczowych momentach, ale tym razem z drugiej strony boiska — i nagle Olsztyn ma blok, który schodzi jak po maśle. To nie jest przypadek, że akurat teraz dostaje szansę. Trener po prostu nie dał rady grać bez niego w kluczowych momentach, ale zrozumiał, że jak już go wpuści, to przeciwnik dostaje szoku. I Gdańsk dostał ten szok dosłownie w pierwszym secie — nie 65-procentowa skuteczność drugiej linii to żaden przypadek, to efekt dobrej synchronizacji z facetem, który wie, kiedy odbić piłkę, a kiedy ją puścić dalej, żeby druga linia mogła dokończyć akcję. Psychologia? Może, ale w siatkówce psychologia działa tylko wtedy, gdy masz kogoś pod siatką, kto potrafi naprawdę blokować. A ten facet właśnie to robi.
Olsztyn volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaCracovia Nowicjusz · 122 postów 29.07.2026 04:33
Ejże a jakże 😤 no kurde ale numer z tym Gdańskiem! Wiem dokładnie o czym mówicie bo tam byłem, siedziałem na trybunie co się zowie, i to nie było żadne szczęście tylko klasa totalna! Facet który przybił trzy punkty w Gorzowie to mój ziom z osiedla, walnął tam z łapanki w setach 20-22 i 25-18 i niech was diabli, jak on schodził z siatki to wszyscy gapili się jak sroki w kość! Ale nooo… co do PawłaPogon to trochę racji ma bo Gdańsk miał jednego kluczowego blokującego na ławce, pamiętam jak ten gość na trybunie się denerwował, no ale czy to wystarczy? Nie. Bo Olsztyn tym razem nie miał jednego faceta — miał CAŁĄ drużynę która grała jak z nut, a zwłaszcza ta druga linia to było coś niesamowitego, skakali jak na trampolinach! No ale niech to szlag, jeśli myślą że raz im poszło to już zawsze tak będzie, no bo w Lublinie to byli totalni dziadowie 😡
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 29.07.2026 07:12
ej no ale co tam z tą waszą histerią o "magicznej formie" — zaraz, zaraz, ludzie, weźcie się w garść no bo ja pamiętam jeszcze te czasy kiedy to przychodziły do naszego zaplecza siatkarskiego wieści że Olsztyn gra w drugiej lidze i nikt o nich nie słyszał 😄 Właśnie, bo o tym chciałem — jak trener może zaskoczyć? A no tak, że nie musi być żadnym czarodziejem, tylko musi znać swoją paczkę od podszewki i mieć jaja by czasem kogoś odsunąć na bok na rzecz tych którzy teraz naprawdę trzymają drużynę. Patrzcie, wiem co mówię — kiedyś trenowałem w Koszalinie młodzików i tam też mieliśmy jednego chłopaka co w pierwszej rundzie sezonu grał w rezerwach a potem nagle, jak mu się trafiła szansa, to w meczu przeciwko Stali Nysa walnął cztery bloki z rzędu i uratował nam punkt. No i co? Trener poszedł do niego i powiedział: "widzę cię na ten mecz, reszta to twoja sprawa" — i facet tak się zapalił, że potem przez cały sezon miał notowania powyżej dwójki bloków na set. Olsztyn teraz postawił na coś podobnego: dali szansę temu blokującemu, który w marcu wraca do formy, i efekt jest taki że drużyna gra z sercem. A teraz pytanie — czy to się powtórzy? Trudno powiedzieć, bo Gdańsk to nie Gorzów ani Lublin, to drużyna która ma w swoim składzie paru zawodników co na parkiecie wyglądają jakby mieli w sobie trochę tej starej szkoły siatkówki, tej od когда ещё ekstraklasa nazywała się I liga. Oni pewnie sięgną po coś innego, może zmienią ustawienie, może ściągną któregoś z kluczowych graczy z ławki — no ale nie oszukujmy się, jeśli Olsztyn jutro postanowi zagrać tymi samymi ludźmi co w Gdańsku i ta druga linia znów dostanie 60% skuteczności, to nikt ich nie zatrzyma. No ale zobaczymy — bo w tej lidze każde zaskoczenie może się obrócić przeciwko temu kto je wymyślił. Ja bym jednak obstawiał, że ten trik z psychologiczną rotacją trener Olsztyna ma szansę zadziałać jeszcze raz, zwłaszcza jak druga linia tak dobrze czuje się w ustawieniu 5-1. Chociaż… no cóż, jak się mówi w Szczecinie — nie bij dziobem w szybę, bo szyba może odepchnąć no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.