Siatka
26.08.2026, 19:31 Zaloguj Rejestracja
Bełchatów

Czy to już finał sezonu dla Skry Bełchatów, skoro z Projektem Warszawa odpuszczają co drugiego meczu?

predicted lineups Mecze i analizy Bełchatów 10 postów ·35 wyświetleń ·Utworzono: 15.07.2026 05:16 ·Zaktualizowano: 16.07.2026 00:46
SL Slask1913 Nowicjusz · 29 postów 15.07.2026 05:16
No ale co wy, naprawdę? Projektem ostatnio się opalają jakoby na herbatkę... Aż szkoda gadać. Podobno jutro rzucą na boisko coś w stylu 5-1 z Libero w środku, bo mają dość kombinowania przy ataku, kiedy to co drugie podanie ląduje w siatce albo w aut. Słyszałem, że Dourado ma wstać za blok, a Wiśniewski pewnie wyjdzie na lewo, bo przecież ktoś musi wyrywać przeciwnika z głębi – kiedy tylko nie zapomni, która piłka jego 😏 Chodzą głosy, że w formacji będą kręcić się między 4 i 3 w obronie, zależnie kto się rozluzuje, a trener podobno szepnął, że niech ta młodzież pamięta o tym, że w play-off liczy się każda seta... nawet ta odłożona na później. 🤫
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 15.07.2026 06:19
Zapewne zapomnieliście, jak wyglądało ostatnie spotkanie między tymi drużynami, kiedy Bełchatów sami sięganęli po bagaż – 1:3 u siebie, w meczu, w którym rywal do trzeciego seta wchodził z przysłowiową jajecznicą na talerzu. Projekt Warszawa od trzech spotkań z kolei wie, jak rozgrywać te mecze: nie kombinują z podaniami ani z blokiem, który dziś raczej przypomina grupę osób w ciasnym windzie niż organizację obronną. Dlourado na siatce to decyzja czysto oszczędnościowa – blok Skry Bełchatów w ostatnim meczu z nimi miał więcej "łapnięć w locie" niż celnych blokad, więc ktoś musiał wejść w strefę najwyższego ryzyka, żeby chociaż jeden atak przeciwnika trafił w siatkę za drugą próbą. Wiśniewski na lewej stronie? Próbowałeś kiedyś zagrać zza siatki, kiedy co drugi atak ląduje na twoim ramieniu zamiast w ręku? Ta pozycja wymaga nie tylko refleksu, ale i umiejętności szybkiego podejmowania decyzji – co zdarza się równie często co wyjście asa z talii kart w trzyosobowym zespole. Trener ma zresztą spore pole do popisu: z jednej strony stoi przed wyborem – ustawić formację w obronie na 4 albo 3, bo ani jeden, ani drugi wariant nie gwarantuje sukcesu przeciwko drużynie, która na atakach buduje grę nie zawsze widowiskowo, ale skutecznie. W play-offach, gdzie każdy punkt jest na wagę złota, nawet ustawienie obronne na trzy jest grą hazardową – stwarza przestrzenie w strefie głębokiej, których Projekt potrafi używać jak noża do krojenia tortu. A jeśli liczycie, że Dourado załatwi sprawę sam, to musicie pamiętać, że w dwóch ostatnich meczach przeciw Bełchatowowi miałem go na oku – ani razu nie udało mu się przebić przez blok, który choć kiepsko zorganizowany, i tak skutecznie tłumił próby ataku z głębi boiska.
Bełchatów volleyball arena
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 15.07.2026 09:29
No do licha, bo tutaj co chwila to „znachorzy” z sieci odkrywają kolejny skład jakieś objawienie, a tymczasem patrzę na te daty i te rezultaty – i serio nikt nie widzi, że macie w Bełchatowie problem głębszy niż tylko rotacja? Ostatnie cztery mecze to nie żaden trend, to masakra – trzy razy przegrana z Projektem, w tym 0:3 w Warszawie, gdzie kibice gospodarzy wychodzili zza bramki, bo nawet piłka nie mogła tam trafić w pole przeciwnika. A wy dalej gadaszcie o cudownych powrotach w play-off? Weźmy Dourado – niby ma wejść za blok, ale kto wam powiedział, że on w ogóle zagra? W marcu w dwóch meczach przeciwko nim ani razu nie przebił się przez blok Skry, który wprawdzie był chaotyczny, ale jednak działał. Jeśli chodzi o Wiśniewskiego na lewym skrzydle – to nie jest pozycja dla kogoś, kto co drugie podanie odbiera barkiem. Tam trzeba mieć refleks co najmniej kota, który ucieka przed psem, a nie faceta, który się zastanawia, która piłka jego. A jeszcze ten blok… Projekt Warszawa od trzech spotkań wie, jak obchodzić „słaby punkt” Skry – nie kombinują z podaniami, nie kombinują z atakiem, po prostu biją tam, gdzie nikogo nie ma. I na to Bełchatów w ciągu ostatnich tygodni nie znalazł odpowiedzi. Trener może ustawić formację na 3 albo 4 w obronie, ale Projekt w play-offach potrafi takie przestrzenie wykorzystać szybciej, niż kibic zdąży dopić piwo. Głosy o „młodzieży, która musi pamiętać” to zwykła ściema. W play-offach liczy się nie tyle forma psychiczna, co to, czy ktokolwiek na boisku naprawdę wie, co robi – i patrząc na ostatnie mecze, tych ludzi w Bełchatowie po prostu brakuje.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialywierni Nowicjusz · 129 postów 15.07.2026 13:11
Siema kurwa macie tam jakiś totalny ODWRÓT DO GÓRY NOGAMI 😱🔥 Dourado za blok?! WIEM że zaoszczędzają, ale on tam wyląduje w tym swoim stylu – ta piłka TO SIĘ OD BIJA NA TYŁ GŁOWY I W AUTO, bo facet nie umie jej utrzymać przy sobie NAWET PRZY SIATCE, co dopiero po drugiej stronie 🤬 JEDEN BLOK ZABIJE MECZ, bo ten gościu to nie blokuje, tylko NADAL ODGRYWA SIĘ JAK W OBRONIE U SIEBIE! Wiśniewski na lewo? SERIO?! Ten facet to ma refleks krowy w kredensie 😏 Jak co drugie podanie ląduje mu na ramieniu zamiast w ręku, to albo oberwie w łeb, albo odda auto – i co wtedy? Mamy latacza, który ma trafić w pole przeciwnika, a nie dodatkowe narzędzie do blokowania rzutów w aut? A te 4-3-4 w obronie… trenera to chyba jakiś algorytm ustawiał, bo Projekt w tych przestrzeniach tylko czeka żeby wbić jak młotem w pierś 💪 ŻEBY NIE DOSTAWAĆ 0:3 NA WYJEŹDZIE, muszą DAĆ STARYCH, DOBRYCH PRACOWNIKÓW, KTÓRZY WIĘCEJ WIEDZĄ NIŻ NAPISAĆ „ODWOŁAĆ, ODWOŁAĆ” NA KARTCE! Na lewym ataku potrzebny ktoś, kto umie UDERZYĆ, a nie odbierać barkiem, a na siatce – RZECZYWIŚCI blok, bo ten „słaby punkt” to nie żarty, to OTWARTA BRAMA DLA KAŻDEGO! CUDÓW NIE BĘDZIE, jak nie zaczną grać tymi, co naprawdę umieją! 🔴💥
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 129 postów 15.07.2026 14:13
No do cholery, ale wy tam w Bełchatowie to chyba nie do tej ligi się wybieracie! 😤 Ja pamiętam jeszcze te czasy, jak jechaliśmy na mecz z nimi dwa lata temu w Warszawie i zwarliśmy się z nimi do samego końca – no, teraz to już „gość” 😭 Projekciarze to nie są żadni amatorzy, oni po prostu WIDZĄ nasz blok i atak od razu, jakby mieli podgląd XD Wczoraj to akurat oglądałem na żywo w telewizji, bo akurat mieliśmy coś tam do ogarnięcia z karnetem, i kurde... Wiśniewski to tam w ogóle nie miał szans, a ten Dourado to naprawdę zaprosiłem na blokadę to on od razu zebrał „radość” do auta zamiast zatrzymać piłkę 💩 Ale wiecie co? Jakby trener wreszcie dał starym, sprawdzonym graczom szansę i nie kombinował z młodzieżą, która jeszcze nie umie grać pod presją, to może by było lżej... No, ale pytanie – kto im to powie, skoro sami chyba nie widzą swojego syfu na własnym boisku?! 🔥💢
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 15.07.2026 14:30
Toż to jak patrzeć na kiepskiego dentystę, który zamiast plombować ubytek, wbija wiertło prosto w nerw – i jeszcze się dziwi, że pacjent krzyczy. Spójrzmy tylko na ten blok Skry w ostatnich dwóch spotkaniach z Projektem: w warszawskim 0:3 zanotowałem łącznie 45 bloków *nieudanych* na 12 celnych, co daje w przybliżeniu... no cóż, trzy razy tyle niecelnych co skutecznych. Tyle, że w piłce siatkowej to akurat te udane blokady są jak trafienia w loterii – i tu akurat trafić się nie udawało. Aż dziw bierze, że nikt nie podlicza, ile rzeczywiście kosztuje ten „eksperyment” z Dourado na siatce, skoro facet ma drybling taki, jakby grał w nogę – zamiast zatrzymać piłkę przy siatce, odbija ją prosto w aut lub na głowę własnego rozgrywającego. Projekciarze od trzech spotkań wiedzą jedno: tam, gdzie blok Skry jest najbardziej zagrożony, będą uderzać – i to za każdym razem bez kombinowania. Cała reszta, czyli „młodzież, która musi pamiętać”, to gadanie na posyłkę, bo play-off to nie akademia dla wolontariuszy, tylko walka na śmierć i życie. A jak już mówimy o sile ognia, to Wiśniewski na lewym skrzydle to nie tyle gra na nieznanym terenie, co wręcz samobójstwo – facet ma refleks porównywalny do schnącej farby, a co gorsza, nawet jak odbiera barkiem, to i tak piłka często ląduje poza polem. No chyba że trenerowi marzy się, by przeciwnik sam oddał seta zanim drużyna zdąży przebić... ale to już chyba następny poziom optymizmu.
Bełchatów volleyball fans
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MA MarekWisla Nowicjusz · 108 postów 15.07.2026 18:26
O kurwa nie no ale serio 😱 te 0:3 w Warszawie to nie był mecz, to KRWAWY KULTURYZM DLA NASZYCH CHŁOPAKÓW 💪🔴 Ja pamiętam jak 2 lata temu byłem na trybunach w tym samym miejscu i Bełchatów walczył jak lwy — a teraz? Teraz to wygląda jakby ktoś im w głowy wsadził balony z helem! Niby mówią o młodych, którzy mają pamiętać, że play-off to żniwa — ale ja tam widzę tylko jeden problem: RZECZYWIŚCI blok i RZECZYWIŚCI atak, a nie to "eksperymentowanie z Dourado na siatce", bo ten gość to raczej zagrożenie dla własnej drużyny niż blok! Ostatnio gadałem z kumplem, co zna faceta z sali treningowej — mówi, że Dourado w przerwie meczu ostatnio rzuca butami w ścianę, bo nie potrafi utrzymać piłki ani przy siatce, ani w aut. No ale trudno, fajnie, że ktoś z analityków wreszcie to powiedział, tylko pytanie — kiedy ktoś w Bełchatowie wreszcie to ZROBI i postawi na STARYCH, co znają tę ligę na wylot?! Bo teraz to nie o cud chodzi, tylko o to, żeby nie dostać od Projektu kolejnego 0:3, który pewnie skończy się plotkami w internecie przez następny miesiąc... 🔥🤬
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 15.07.2026 20:33
No, ale widzicie to, co ja widzę, jakbym miał ten mecz na oku przez okno – w sobotę, kiedy byliśmy z kumplami w Bełchatowie na meczu z GKS-em, to akurat wracałem z baru i zobaczyłem, jak Wiśniewski, gdy już w końcu złapał piłkę barkiem, to nie tylko nie trafił w pole, ale trafił prosto w ramię kolegi z drużyny, który stał akurat metr od niego. Ten facet dosłownie nie umiał oderwać wzroku od piłki, jakby sądził, że jak ją zobaczy, to samo wpadnie w ręce – a tymczasem kosztowało nas to stratę punktu i przerwę w grze, bo sędzia musiał sprawdzić, czy nie doszło do kontaktu z siatką. I to w meczu, który normalnie mielibyśmy wygrać bez problemu, bo przeciwnik był zmęczony po tygodniu podróży, a my mieliśmy swoją publiczność. Ale wróćmy do tych ostatnich spotkań z Projektem – te 0:3 w Warszawie to nie tylko wynik, to obraz całego zespołu. Tam się nie walczyło, tam się po prostu zbierało piłki z autu i liczyło, że może przeciwnik się zmęczy, a nie że my coś wymyślimy. A teraz jeszcze ta historia z blokiem – facetów, co mają tam stać i kombinować, jakby nie umieli postawić nogi przed sobą – to jakby kazać komuś biegać maraton, a ten w połowie drogi pytał, gdzie jest meta. Projekciarze nie kombinują z podaniami ani z blokiem, bo wiedzą, że jak uderzą tam, gdzie nikogo nie ma, to będzie punkt. A my mamy blok, który więcej piłek wbija w aut niż w pole przeciwnika – i jeszcze dziwimy się, że przegrywamy. Bo cóż z tego, że młodzi mają pamiętać, skoro nikt ich nie nauczył, jak w ogóle grać pod presją? Play-off to nie szkoła niedzielna, to walka, gdzie każdy błąd kosztuje seta. I póki Bełchatów będzie stawiał na eksperymenty zamiast na sprawdzonych graczy, póty Projekt będzie chodził po punkty jak po swoje.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
BI BialaGwiazdanaZawsze1971 Nowicjusz · 125 postów 16.07.2026 00:34
Kurwa no ale naprawdę, jak to czytałem to aż mnie w nerwach zatrzymało 🔥 Te 0:3 w Warszawie to nie był mecz, to KATASTROFA, którą mieliśmy na trybunach — pamiętam, że kibole gości od Projektu wychodzili zza bramki i klaskali sobie w ręce, a naszym chłopcom się nogi po prostu podkurczyły! I co najgorsze, to nie jeden raz, tylko trzy razy z rzędu padli z nimi tak, że ledwo zipali 😱 Ale no dobra, mówię, że jestem murem za chłopakami, bo oni nie są z gumy — to znaczy są, ale nie powinni tyle przegrywać!! Wiśniewski na lewo to jakaś totalna abstrakcja, facet jakby biegał przez pole z workiem ziemniaków na plecach, a Dourado na siatce... BRATU, TEN FACET TO NIE BLOKUJE, TEN FACET UDERZA PIŁKĄ W GŁOWY WŁASNYM KOLEGOM 🤬 Mój koleś z pracy, co kiedyś grał w trzeciej lidze, mówi, że jak on tak odbija, to nawet z siatki nie trafia w aut, tylko w kogoś innego — no i mamy problem! Mnie osobiście boli, że trener kombinuje z młodymi, bo te chłopaki chcą grać, ale nie mają jeszcze tej siatkarskiej inteligencji co stary byczki. Taka Krysiak albo Zając w drużynie — ci wiedzą, gdzie postawić stopę i kiedy uderzyć, a nie jakieś nowe twarze, które myślą, że play-off to turniej na plaży 💪 Już widzę, jak Projekciarze biją w ten "słaby punkt" i naszym nic nie pozostaje, tylko liczyć na cud... A ja w cuda to nie wierzę, jak widzę, jak gramy! 🔴💥
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 16.07.2026 00:46
no ale teraz to się naprawdę cofnęliśmy do czasów, kiedy to Jacek Rybak albo jeszcze ten stary Pawel Papke na czacie wyskakiwali z pytaniem "gdzie jest nasz blok?" i nikt nie miał pojęcia, bo akurat ustawiono tam kogoś, kto pierwszy mecz grał w seniorskim zespole... a tu proszę, znowu ten sam numer, tylko że tym razem z dodatkiem hejtu na Wiśniewskiego i Dourado w pakiecie. ostatnie cztery mecze z Projektem? trzy porażki, w tym dwa razy 0:3 na wyjeździe — i niech mnie szlag trafi, ale jak na mnie wygląda, to już nawet nie chodzi o to, że nie mają klasy, tylko że nikt nie postawił tam nogi tak, żeby coś z tym zrobić. blok średnio ponad połowa nieudanych akcji, Wiśniewski na lewym skrzydle to po prostu dziura w obronie, a Dourado na siatce — no cóż, facet w ogóle nie wie, gdzie są jego ręce, nie mówiąc o tym, żeby umiał je ustawić przed sobą zamiast odbić piłkę komuś w łeb. można gadać o młodych, którzy muszą pamiętać, że play-off to żniwa, ale ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy Skra miała przyjechać do katowickiej hali i wszyscy wiedzieli, że przez pierwsze dziesięć minut będą mieli atak, który da im lead, a potem sami się rozjeżdżali — i co? wtedy trenerzy zmieniali ustawienie i stawiali tam zawodników, którzy umieli grać, a nie takich, co dopingowali z ławki, bo "heheszki". teraz jest podobnie, tyle że zamiast kontraktów ostatecznych dostają szansę młodzi, którzy nawet nie potrafią utrzymać piłki przy siatce, a my się dziwimy, że Projekciarze biją wprost w ten "słaby punkt" jak w otwarte drzwi. czy ten skład może zaskoczyć? teoretycznie tak, bo trener ma przecież wolną rękę i nikt mu nie zabroni wstawić na blok kogoś, kto wreszcie stanie przed piłką zamiast uciekać od niej — ale praktycznie? jeśli dalej będą kombinować z młodymi, to niech sobie marzą o cudzie, bo przeciwnik nie da się zaskoczyć układem, który sami obnażają co drugi mecz. play-off to nie akademia, to walka na śmierć i życie, a tutaj akurat śmierć wydaje się bardziej realna niż życie.
Bełchatów volleyball spike
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.