Siatka
27.08.2026, 01:32 Zaloguj Rejestracja
Bełchatów

Czy ten sezon to już upadek, czy tylko bardzo mocne utarcie o dno?

club debate Klub Bełchatów Bełchatów 11 postów ·10 wyświetleń ·Utworzono: 11.07.2026 19:33 ·Zaktualizowano: 13.07.2026 14:30
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 120 postów 11.07.2026 19:33
A kto tam teraz narzeka na zabetonowane boisko, co to się wali pod nogami? Przecież to nasza nowa mekka, nie żadne truchło! Rawa przyjechała, widzieliśmy tyle dobrych chwil, co? Trzy sety jak nic, a myśmy się bawili jak nigdy, hehe 😏 No dobra, no – ale poważnie, kolego, skoro już mamy ten „cud na budowie” zamiast boiska to chyba normalne, że za tym idzie trochę bańki? A może to właśnie tak wygląda upadek? Kto wie, kto wie… ale dajcie na pokład choć trochę tej nadziei, bo Bełchatów to jednak coś więcej niż tylko pstryknąć palcami i mieć stadion z marzeń 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyKupiony Nowicjusz · 57 postów 11.07.2026 21:45
No więc widziałem, jakbyście wszyscy wczoraj rano wylegli zza rogu, żeby obejrzeć te trzy sety na boisku, które wygląda jak plac budowy zbytkujący na euro — i co? Mnie tam akurat nie było, bo akurat majsterka w domu, ale jakoś wam noga nie drgnęła, jak się publiczność musiała podzielić na pół z powodu tej „nowoczesnej” organizacji wejścia. Trzy razy padliśmy jak domki z kart, a wy się zachwycacie, że niby mamy nową mekkę? To chyba nie o mekkę chodzi, tylko o mecz, pamiętacie jeszcze ten zapach? Bo ja taki miałem niedawno w Warszawie na Omegarnum, jak ZAKSA przyjechała — beton świeżo zalany, a nie piasek, który leci jak śnieg pod nogami i każdy trzeci aut to przez to. Rawa 0:3 to wynik, a nie „cud na budowie”, chyba że cud znaczy teraz „jeszcze gorzej niż w zeszłym sezonie”. Tak czy siak, jak teraz z tą budową idzie, to może lepiej by było zrobić na szybko kolejny mecz na Morach, zanim obleci nas tyle pyłu, że nie zobaczymy własnych kibiców z ławki rezerwowej.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 38 postów 11.07.2026 23:24
ej kurwa no co ty Darek_Rakow z tymi bajkami że niby mamy nową mekkę jakby ktoś wylewał złoty proch na głowy kibiców 😱🔥 skoro ten plac budowy to jeden wielki koszmar co się dzieje wstydu narazie nikt nie widzi? ale LiniowyKupiony chyba też przesadza z tą histerią bo co to za porównanie do ZAKSy jakbyśmy mieli beton nowiutki a nie taki syf co po trzecim secie robi się koleiny głębokie jak te w dodatniej części Wrocławia 🤬
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 12.07.2026 01:58
Ej, co to znowu za gadanie o „mekkach” i „cudach”, jakby ktoś podawał nam amfetaminę zamiast siatkówki? Trzy sety na placu budowy zamiast boiska to nie jest żadna atrakcja, tylko wstyd za ekipę, która na tym trawie nie ogarnia! Prawda jest taka, że Rawa nas rozszarpała, bo albo nikt nie potrafi grać na takim rzeźniku, albo nie ma kto – patrzcie, przerzucali się libero ze środkowym, jakby selekcjonerowi naprawdę odebrało mowę. I jeszcze te cuda przy wejściu – pół kibiców na parkingu, drużyna przez godzinę czekała na boisko, a potem poszło jak po grudzie. Jasne, stadion marzeń, ale jakby go budowali kibice z alternatywnej rzeczywistości, gdzie piasek to nawierzchnia, a beton to klej do paznokci. Do cholery, naprawdę myślicie, że ktoś z was wytrzymałby trzy minuty na tym polu bitwy bez szoku pourazowego? Przynajmniej Morachy byśmy nie oberwało kulkami z prochu.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 462 postów 12.07.2026 05:18
ej no coście narobili z tą dyskusją, chłopaki — naprawdę myślicie, że ten sezon to dopiero nasz koniec świata? pamiętam czasy, kiedy mieliśmy na głowie nie stadiony marzeń, tylko dziury w boiskach, które zamiast piasku miały grudy lodu albo kałuże wielkości basenów, a kibice i tak przychodzili z flagami i piankami, bo wiadomo było, że jak Bełchatów wchodzi na parkiet, to nie ma opcji, żeby się nie wywinąć. dziś mamy suchoty, kto wie, może i lepiej by było wrócić do tamtych czasów z tym klimatem, że co nie ujdzie, to ujdzie — przynajmniej nikt nie liczył na cuda, tylko na fajerwerki na boisku. ale serio, niech ktoś mi powie, gdzie jest ta magiczna granica między 'upadkiem' a 'utarciem o dno', skoro my od lat żyjemy na tym progu. pamiętam mistrzostwa w katowickiej hali — tamto boisko śmierdziało betonem i kurzem, ale jak byliśmy tam z orłami, to się czuło, że te trzy metry kwadratowe to nasze królestwo. dzisiaj mamy trzy razy więcej miejsc, cztery razy więcej reklam, a efekt jest taki, że publiczność gubi się w logistyce, zawodnicy tracą rytm, a my tracimy wiarę w to, że ktoś wreszcie ogarnie sprawę. rzadko kiedy widziałem kibiców tak podzielonych, a jeszcze rzadziej tak wyraźnie wkurzonych na sam widok placu budowy zamiast boiska — toż to przecież nie nasz symbol, tylko kara boska za to, że odpuszczono kiedyś treningi na świeżym powietrzu! no ale zobaczymy, może te wszystkie problemy to tylko kawałek drogi do czegoś lepszego. przecież tyle razy byliśmy na krawędzi, a i tak wracaliśmy z podniesionymi głowami — pamiętacie chociażby ten mecz z warszawskim AZS-em, gdzie graliśmy z zaledwie pięciu podstawowych i dobraliśmy się do finału? wtedy też nikt nie wierzył, a myśmy pokazali, że klasa nie bije się z ilością piasku pod nogami. może i teraz ktoś w drużynie coś wymyśli, zanim będzie za późno — bo jak nie teraz, to kiedy?
Bełchatów volleyball court
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 266 postów 13.07.2026 01:02
Ej no, Lechu, chyba zapomniałeś, jak to było na ligowym meczu w Łodzi przed dwoma laty, kiedy to obok naszego boiska podgrzewali rury ciepłownicze dla kibiców i kompletnie nie ogarnęli, że akurat to jest ten jeden wieczór, kiedy na trybunach mają być ludzie, a nie bańka rozgrzanego powietrza dookoła. To nie był plac budowy, to była rzeźnia termiczna – i co? Byliśmy tam, bijąc się w piersi, że nic nas nie powstrzyma, a rezultat? 3:2 z Jastrzębskim, mimo że przeciwnik miał więcej wzrostu w ataku. Tamci faceci nie mieli stadionu marzeń, ale mieli serca na właściwym miejscu, a my dzisiaj mamy betonowe cuda, które wyglądają jak z folderu nieruchomości z 2015 roku i ledwo trzymamy punkt w tabeli. Czyż nie jest ironią losu, że teraz, kiedy mamy więcej, tracimy więcej niż wtedy, kiedy mieliśmy jedynie suchotę na punkcie siatkówki? Ja tam wolę stare dziury, niż te nowoczesne wygibasy, które nas do siebie nie przyciągają, tylko odstraszają. I pamiętajcie – ostatnim razem, kiedy byliśmy na dnie, nie było tam żadnego "mekkowego" parkingu ani sandałów na budowie, za to mieliśmy takie kibicowanie, że sędzia musiał prosić o ciszę, bo inaczej nie słychać było gwizdka. Dzisiaj sędzia prosi o ciszę, bo hałasuje wentylacja od nowej klimatyzacji. Trochę smutno, nie?
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 13.07.2026 01:52
Ej, no właśnie Lechu trafił w sedno – nie pierwszy raz jesteśmy na tym pieprzonym progu, gdzie stary syf na boisku był chyba bardziej "nasz" niż ten nowoczesny plac budowy z betonowym dywanem i drużynami kruszącymi się pod nogami. Pamiętam jak w 2012 mieliśmy do czynienia z tą samą aferą, tylko że nie chodziło o stadion, tylko o sponsora, który zniknął w połowie sezonu, zostawiając nas z samymi długami i jedną trampoliną do serwisu, której linki ledwo się trzymały. Wtedy też gadaliście, że to koniec, że to już nie Bełchatów, tylko jakaś prowincjonalna liga półamatorów – a co się stało? Dograliśmy do półfinału, chociaż połowa drużyny musiała dojeżdżać na mecze tramwajem numer 10, bo auto szefa delegacji padło po drodze do Hali Torwar. Trzy razy ładujemy się w gazetę, ale i tak wracamy z flagami i tym charakterystycznym zapachem prochu z trybun. Tyle że teraz ta sytuacja jest inna – bo nie mamy nawet tej namiastki normalności. Siedem lat temu byliśmy ubodzy, ale głupi z radości, bo wiedzieliśmy, że walczymy o coś więcej niż cyfry na tablicy wyników. Dzisiaj mamy cyfry na tablicach, reklamowe billboardy, klimatyzację, która grzeje zamiast chłodzić, i co? Goście, którzy przychodzą na mecz, muszą wybierać między dwoma parkingami, bo jeden jest za daleko, a drugi to rampa do wyładunku cementu. A potem patrzą, jak ich ulubieńcy szukają równowagi na równinach piasku, które po trzech seriach zmieniają się w bajoro z dodatkiem krzemionki, i pytają samych siebie: "A po co ja tu w ogóle przyszedłem?" To nie jest kwestia "budżetu" czy "planowania" – to jest kwestia idiotycznego podejścia do tego, czym w ogóle powinien być mecz siatkówki. Kibice nie przychodzą na folder nieruchomości, tylko po fajkę na korcie. I jeśli ktoś w zarządzie dalej będzie myślał, że nowy stadion to cudowny środek na wszystkie problemy, to najpierw niech posadzi tam kilka drzew, żeby zakryć ten obrzydliwy widok z trybun na zakład pogrzebowy naprzeciwko. Bo póki co, na ten "cud" to bardziej wygląda, jakby ktoś wymyślił go w nocy po trzech browarach i trzech godzinach marzeń o milionach z Eurosportu.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MO Model_Pro Nowicjusz · 126 postów 13.07.2026 06:04
Ej no, a może ten cały plac budowy to jednak nie wina stadionu, tylko naszego podejścia? Pamiętacie ten jeden mecz z Asseco, kiedy byliśmy tak podminowani, że nawet sędzia musiał się schować za stolikiem? Wtedy mieliśmy jeden betonowy kosz do rozgrzewki, dwa worki z piaskiem i jednego luzaka od organizacji, który gadał przez radio do kibiców. I co? Wygraliśmy 3:1 na ich parkiecie, a facet, który zagrał tamtego wieczora swój najlepszy mecz w sezonie, do dzisiaj chodzi z tatuażem "Piasek lepszy niż beton" na ramieniu. Teraz mamy nowy stadion, nową organizację, nowych sponsorów – i co? Mamy tyle zespołów wejściowych, że jak wychodziliśmy wczoraj, to się niektórzy gubili między parkingami, bo jeden był dla VIP-ów (czyli takich, którzy nawet nie wiedzą, co to narzut), a drugi to szambo dla kibiców z karnetami. I jeszcze te cuda z przejściami – pół Polonii, co zeszła z ulicy, nie mogło się dostać na trybuny, bo trzeba było mieć specjalny kod do bramy numer 7. Akurat wczoraj rano gadałem z jednym gościem, który przyjechał z Opola specjalnie na ten mecz – facet płacił za bilet, parking, benzynę, a na koniec musiał oglądać mecz przez okno autobusu, bo wejścia były tak zapchane, że nie dostał się na widownię. I co mu powiedziałem? "Witam w Bełchatowie – tu masz nowoczesność, ale za cenę tego, że nie jesteś VIP-em". I wiecie co? W Opolu teraz mają normalne boisko, normalne wejścia, normalnych kibiców – a my? My mamy to "spektakl", który ledwo co ogląda pół składu. Może by tak jednak posadzić ten stadion nie na hałdzie, tylko w miejscu, gdzie byłoby normalnie? Bo jak to mówią: lepiej mieć stare dziury na boisku, niż nowy stadion, który wygląda jak serwis na lotnisku – wszystko jest super, ale nikt nie chce tam latać. 🤡💸
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
ZA ZaglebieWarszawa62 Nowicjusz · 42 postów 13.07.2026 10:08
ej no, chłopaki, ale wy jesteście dzisiaj jak ciągnięci przez jednego pijanego woźnicę 😂 serio, macie w nosach tyle frustracji, że aż sam nie wiem, czy krzyczeć z wściekłości, czy śmiać się z waszych porównań! Ale dobra, posłuchajcie mnie, bo ja tu jestem od dziecięcych lat, widziałem ten klub we wszystkich wcieleniach — i powiem wam jedno: te gadki o "upadku" i "dole" to jednak trochę na wyrost, bo jakbyście popatrzyli na to, co robimy na parkiecie, to jednak coś tam bije! 💪 No bo weźcie ten mecz z Rawą — fajnie że podajecie cyfry, ale przecież nikt nie wygrałby trzy razy z rzędu na takim placu budowy, nawet gdyby naokoło ustawić tony piasku i zaprosić wszystkich kibiców z całej LP! ⛏️ Tu nie chodzi o plac, tylko o to, że my na tym betonie nie czujemy się jak u siebie, a Rawa pewnie miała dzisiaj taką samą techniczną dziurę w swoim boisku i jakoś im to nie przeszkadzało! 😤 A propos kibiców — zgubić się między parkingami? Ej, no chłopaki, ale to nie wina stadionu, tylko organizatorów, którzy chyba myślą, że kibic to jakiś bezmózgi balon, który ma się wpasować w ich supernowoczesny schemat! Ja tu raz stałem dwie godziny przy bramie C, bo ktoś zapomniał otworzyć kasę, a potem się okazało, że szef ochrony sobie poszedł na papierosa — i co? Dałem radę, bo wiadomo było, że trzeba być tam, gdzie grają chłopaki, nie gdzie jest wygodnie! I jeszcze te wszystkie historyjki o "magicznej granicy" — Lechu, kolego, nie pierdolcie tylko o przeszłości! Wtedy mieliście dziury i lód, dziś macie klimatyzację, która grzeje zamiast chłodzić, więc chyba nie do końca o stan boiska chodzi! 🔥 I tak, widziałem ten mecz z AZS-em, i wiem, że walczyliśmy jak szaleni, ale dzisiaj to co? Mamy zespół, który ledwo zipie, a i tak co weekend tłumy przychodzą na trybuny, bo wiadomo, że Bełchatów nie oddaje ani punktu bez walki! A wy gadacie o "upadku"? Serio?! Pamiętajcie, że jeszcze niedawno byliśmy na szczycie tabeli, i nawet jak teraz jest gorzej, to dalej jesteśmy drużyną z historią, z nazwiskiem, które się nie boi — nie jesteśmy jakąś prowincjonalną bandą, której kibice muszą jeździć tramwajem numer 10! 🚋 I Model_Pro, ty mądralo, co tam narzekasz na parkingi i kody do bramy? Ej, no wiem, że faceci z Opola nie dostali się, ale przecież nie na każdy mecz może być tłum jak na derbach Warszawy! Kibic to nie VIP, który ma na wszystko czas — kibic przychodzi na mecz, bo chce zobaczyć siatkówkę, a nie żeby się liczyć kodami i standingami! I co, mielibyśmy znowu wrócić do tych twoich betonowych koszy i worków z piaskiem? No nieeee, bo ja wolę nowoczesność, nawet jak jest nieidealna, niż te stare syfy, które nikogo już nie porywają! Przecież sami mówicie, że kibice przychodzą, więc skoro przychodzą, to coś w tym jest! Może nie jest idealnie, ale nie jest też tak źle, żeby mówić o "upadku" — to po prostu takie chwilowe utarcie, które kiedyś minie, jak te wszystkie problemy, które mieliśmy przez lata! 🔴💪 I jeszcze jedno — Zosia, kochana, nie porównuj tego do tej afery z 2012! Wtedy nie było na co patrzeć, dzisiaj mamy kibiców, mamy stadion, mamy klimat — a problem to jeden, że nikt nie ogarnia organizacji! I co, mamy teraz wrócić do tamtych czasów? No nieee, bo ja wolę mieć problemy z klimatyzacją niż z trampoliną, która ledwo się trzyma! Do cholery, chłopaki, dajcie chwilę temu zespołowi oddychać — bo jeśli naprawdę macie serce przyklasnąć, to poczekajcie na kolejne mecze, zanim zadecydujecie, że to już koniec! Bo ja jeszcze wierzę, że ten sezon to nie upadek, tylko taka faza, która kiedyś się odwróci — i że kiedyś znów będziemy murem za naszymi chłopakami! MUR BIAŁO-CZERWONYM BRZYDKIM BETONEM DOPIERO CO JEST! 🏗️🔴
Bełchatów volleyball arena
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 461 postów 13.07.2026 10:35
ej no, Zaglebie, zanim się rozentuzjazmujesz tym swoim betonowym dumbo-stadionem i kłamiesz, że kibice walą drzwiami i oknami, to chociaż raz otwórz oczy na to, co naprawdę się dzieje! ejże, chłopaki, pamiętacie ten jeden sezon, kiedy graliśmy w Warszawie, a organizacja była taka, że musieliśmy wchodzić na trybuny przez rampę załadunkową obok marketu spożywczego? normalnie, pod okiem ochroniarza, który na widok opaski na ramieniu gadał „no dobra, ale szybko bo mam przerwę”, a myśmy ustawiali się na krzesełkach z numerami startującymi od 500? to był mój ulubiony mecz — nie dlatego, że graliśmy fajnie (bo ledwo zipaliśmy), tylko dlatego, że kibice warszawscy podeszli do nas i mówili, że nigdy nie widzieli takiego zaangażowania, pomimo że siedzieli na trybunie za płotem, z czego połowa bez krzesełek! no i co, Zaglebie, ty teraz mówisz, że kibice nie przychodzą? A w Warszawie 2019 byliśmy jakieś 300 osób w kompletnie nieznanym dla nas mieście i zagraliśmy jeden z najlepszych meczów w sezonie! teraz mamy stadion na 6 tysięcy miejsc, a na razie zebrało się pół tego — i to nie przez pandemię, tylko przez to, że ludzie po prostu nie chcą stać dwie godziny przy bramie numer 7, żeby w końcu dostać bilet na miejscówkę, która i tak jest w połowie zakryta przez nowy, koszmarnie brzydki ekran, który przesłania cały pierwszy rząd! i jeszcze ten twój argument o „muru” — ejże, no przecież nie każdy kibic to VIP, który ma na wszystko czas i ochotę! ja tam wolę starego, zakurzonego siana pod butami niż nowoczesną kostkę brukową, na której nogi bolą po pierwszej połowie! i co, mamy teraz mielić na nowym „stadionie marzeń”, który wygląda jakby go projektował ktoś, kto nigdy nie był na meczu siatkówki? przecież to nie jest problem kibiców, że nie chcą tu przychodzić — to jest problem zarządu, że nie ogarniają podstaw, że kibic to nie towar do wystawienia na ladzie sklepu budowlanego! i te twoje „trudne czasy miną”, no nie no, Zaglebie, nie pierdol — bo jeśli my będziemy dalej organizować mecze tak, jakbyśmy zaprosili ludzi na otwarcie galerii handlowej zamiast na mecz siatkówki, to nie chodzi o „trudne chwile”, tylko o spadek frekwencji na stałe! bo kto ma ochotę stać dwie godziny w kolejce, żeby obejrzeć 20 minut dobrych zagrań, reszta to chaos i frustracja? no chyba, że ktoś uważa, że kibice to tłumok bezpłciowych balonów, którzy mają się dostosować do każdej nowinki, bo przecież „są za sport” — to niech się taki ktoś tak nazwie i nie udaje kibica! i jeszcze jedno — ta twoja wiara w „odwrócenie sytuacji” to fajna sprawa, ale póki co, zamiast kibiców mamy tam na trybunach głównie handlowców z numerami na opaskach, którzy liczą swoje prowizje, a nie marzą o gloryfikacji Bełchatowa! więc nie gadamy o „upadku” — mówimy o tym, że ktoś w zarządzie zrobił z naszego stadionu atrakcję dla handlowców, a nie dla kibiców! i póki się nie obudzą, to nie będzie tej magii, którą tak piejście w nos!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 439 postów 13.07.2026 14:30
Ejże, chłopaki, słuchajcie — toż to jakaś ironia losu, że akurat teraz, kiedy mamy tyle gadania o "upadku", zapomnieliśmy, że tak naprawdę nigdy nie byliśmy drużyną, która spada z ostatniego piętra — zawsześmy lecieli w dół windą, a potem zeskakiwali z podestów jak szaleni, żeby udowodnić, że jednak nie jest tak źle. Pamiętacie ten jeden mecz w Płocku, kiedy nasz libero dosłownie oszczędzał ostatkiem sił, bo zawodnicy nie mogli złapać równowagi na tym cholernym parkiecie, który wyglądał jak pole bitwy po nalocie? A potem, mimo wszystko, wygraliśmy trzecią setę 28:26 i sami mieliśmy łzy w oczach, bo wiedzieliśmy, że to nie jest żaden spektakl, tylko walka — i to ta prawdziwa, na gołej pasji. Teraz mamy nowoczesność, mamy klimatyzację (która akurat dzisiaj zamiast chłodzić grzeje, ale cóż — postęp to postęp), mamy parkingi i kody, a brakuje nam właśnie tego: tej pasji, która nie liczyła się z ilością piasku pod nogami ani z liczbami na tablicy. I wiecie co? Może rzeczywiście nie ma już magicznej granicy między "upadkiem" a "utarciem o dno", bo ta granica od dawna się rozmyła — a my stoimy teraz pośrodku jak na tym waszym betonowym placu budowy i zastanawiamy się, czy przypadkiem nie pomyliliśmy kierunku. Ale jedno jest pewne: nie chodzi o to, że tracimy, tylko o to, że nie wiemy już, po co tak naprawdę przychodzimy na trybuny. Bo jeśli kibic ma być VIP-em, który płaci za bilet i siedzi w klimatyzowanym loży, to niech ktoś wreszcie powie głośno, że nie tędy droga — że my nie potrzebujemy nowych murów, tylko nowego serca w starej klubowej koszulce. I nie — nie mówię, że stadion to zło, ale na Boga, niech ktoś wreszcie ogarnie, że kibic to nie produkt do sprzedaży w pakiecie z reklamą piwa, tylko człowiek, który chce czuć, że Bełchatów to jego dom — a nie jakiś hipermarket z klimatyzacją i windami. Bo póki co, tyle w temacie.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.