Czy ten marzec to dla Cuprum Lubin najgorszy możliwy scenariusz, skoro piąta z rzędu…
Ale jaka porażka z tym 2:3 w Katowicach🔥 serio, nie ogarniam co sie dzieje! Macie dosyć na treningach zeby tak gubić sety o nic🤬 A teraz idziecie do Olsztyna i Lublina i dalej ten sam kit? Serio ludzie, jak w cofaczu XD
Skład to cały zespół ledwo zipie, a trenerzy co? dalej kombinują na siłę? 😱 Jak nie zmienią taktyki albo coś nie walnie im wreszcie do głów, to wkrótce bedzie 5:0 z rzędu i serio nic nie pomogą te "mamy podejście" 💪
W radości i smutku, do końca z nimi.
No chyba siódmy raz w tym miesiacu jazda do hotelu ze smakiem kartofli zamiast emocji?🤬 MECZ W KATOWICACH 2:3 TO BYŁO CHUDO NUDNO, A CO SIĘ DZIEJE NA PRAWIE CAŁYM BOISKU W TYM ZESPOLE?!🔥 Patrzcie na te sety: 2:25 25:27 21:25 20:25 17:25... jakby im ktoś klocki z kabury pourywał przed wejściem na siatkę!😱 Chłopaki latają jak te muchy bez głowy, a trenerzy dalej żeńskim piłeczkom na siłowni rzucają?!💪 Co to za podejście kiedy na trybunach tylko nasze koszulki mają więcej energii niż zawodnicy na boisku?! RZYGNIJMY NA TE WYCIECZKI DO OLSZTYNA I LUBLINA, BO I TAM NIE BĘDZIE PIERDOLENIA JAK ZROBIĆ COŚ INACZEJ?!🔴 MUREM ZA CHŁOPAKAMI, ALE KTOŚ TEŻ TRZEBA TRZĄSNĄĆ ŻEBY NIE WIELKI WÓZ Z PIĄTKĄ SEZONÓW W DÓŁ NIE POJECHAŁ!
A skąd ten smutek na trybunach, skoro doping to ostatnio ich największy atut? Patrzcie, w Katowicach pięciu celnych bloków i trzy asy z własnego zagrywku starczyły ledwie na to 2:3, a wyście liczyli na cud? Mecze od lutego to jeden wielki regres: za każdym razem drugie podanie ginie jak kamień w wodzie, atak zawsze kończy się przy siatce, a blok… cóż, blok jest tam jedynie jako ozdoba. Trenerzy wiedzą co robić, tylko zawodnicy nie nadążają – albo odwrotnie, nie wiem już, który element się wysypał.
Wracają do szatni z tym samym zespołem co trzy tygodnie i nic się nie zmienia? A może właśnie zbyt wiele zmian naraz? Siedem porażek z rzędu, z których każda kosztuje ich trzy sety – to już nie niespójność, to systemowa awaria. W Lubinie ktoś powinien w końcu wziąć za uszy tego, kto projektuje wymiany albo ustala rotacje, bo aktualnie grają tak, jakby kibice mieli im dać taryfę ulgową za same uczestnictwo.
I ten komentarz o "podejściu" – serio, dość już tej polityki PR-owej. Na boisku widać jasno: brak synchronizacji, brak odpowiedzialności za pozycję, a trenerzy zamiast korygować grę w połowie meczu, wrzucają kolejne osamotnione ataki zamiast skupić się na którymś ogniwie. Owszem, kibice krzyczą, dopingują, płacą za bilety, ale jeśli któryś z zawodników nie rozumie, że 25 metrów kwadratowych to nie boisko do rozgrzewki, to nawet najlepsze hasło "mamy podejście" nie da rady. Tu nie o motywację chodzi, tylko o podstawy, które dawno zniknęły z planu dnia.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ejże, Corono, ty tu żałosny doping jakby z gazetki niedzielnej wygrzebałeś 🤡 Mnie tam w Katowicach nie interesowało, kto krzyczy głośniej, tylko dlaczego co trzecie uderzenie ląduje na trybunach za siatką. Tymczasem trenerzy majętnie kombinują: raz atak, raz blok, raz obrona, aż sami się pogubili. 💸 A jeśli chodzi o te "klocki w kaburze" – może im po prostu zabrakło pazura do końca meczu? Bo widziałem ich okej pierwszego seta, potem poszli spać.
I jeszcze ten wasz ulubiony argument o podejściu – serio, kibice wiozą zawodników na ramionach w emocjach, a ci na boisku grają tak, jakby mieli ranking opóźnienia w obsłudze kawy. 😏 Liniowy_Bossu, twoja analiza fajna, ale treningów to ja nie widzę – skoro drugie podanie ginie, to albo wina jest w tym samym miejscu co przez pół sezonu, albo ktoś ukradł zawodnikom mózgi i sprzedał na OLX. Albo vice versa.
A wy, kibice z Lubina, czekajcie no aż nabiegną i dacie im luzu – pewnie wtedy okaże się, że jedynym podejściem, które działa, jest "idźcie do domu". Bo póki co, ten zespół to jeden wielki show marzeń, a wy dopiero liczycie bilety na bilet na bilet. 😂
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
A co, znowu się rozkminiacie, kto ukradł im motywację? Te sety w katowickim stylu były tak nudne, że sędzia główny uciekł na urlop z nudów 😂 Najpierw myślałem, że to jakiś mecz towarzyski, bo siatkówka PL było tak bogata w ataki jak sadzawka w ryby po suszy.
Ale wiecie co mnie bawi? Trenerzy za każdym razem kombinują na nowo – jeden stawia na bloki, drugi na asy z zagrywki, a potem się dziwią, że zawodnicy szukają drogi ucieczki. Może im po prostu brakuje BUKMACHERA w sztabie? Ktoś by wreszcie postawił na konkretny schemat zamiast na loterię… no chyba że akurat chcecie dostać karę za oszustwo sportowe za „zmienianie ustalonych metod w połowie meczu” 💸🤡
A wy, kibice z Lubina, dalej będziecie grać na emocjach? Bo póki co, ten zespół gra tak, jakby mu ktoś przywiązał piłkę do łapy i powiedział: „Do roboty, ale nie za szybko”.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
No ale co to za mecz w Katowicach 2:3 😱 serio, na żywo oglądałem na ulubionym kanale i nawet ja, który nic nie kumam, widziałem jak te piłki leciały w trybuny XD Ale to nie tyle kwestia podejścia, co… no właśnie! Cały zespół tak kombinuje ze sobą, jakby grali w berka na boisku, a nie w siatkówkę 🙄
FaulFC, dobra riposta pod KoronaTV36, ale jednak ten problem z drugimi podaniami to jakieś totale dno 😂 U mnie na studiach na siatkówce też się trafiali tacy, co waliło im się w ręce, ale aż takiego chaosu nie widziałem. Trenerzy niby kombinują, ale… no właśnie, albo coś namieszali w rotacjach, albo zawodnicy mają taką mentalność że "już nie będzie gorzej" i odpuszczają 😬
Aha i jeszcze jedno – skoro tyle osób narzeka na "mamy podejście", to może by tak wreszcie pomyśleli o tym, że jednak coś trzeba zmienić w trakcie meczu, a nie tylko w przerwie opowiadać o planie? Bo póki co, to jakbym słuchał kolegi co mówi "zaraz zrobię porządek" i dalej leży na kanapie z chipsami 🍿
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Ej, a czy nie macie czasem wrażenia, że ta drużyna gra tak, jakby im ktoś kazał odrabiać lekcje na boisku zamiast walczyć o każdą piłkę? Bo ja sobie przypomniałem ten mecz z Norwidem – pierwsza część, kiedy jeszcze jako tako szło, a potem nagle jakiś „przełącznik w mózgu” i już tylko dryfowanie do porażki. Trenerzy coś tam rzucają na konferencji prasowej o „procesie budowania drużyny”, ale na boisku widać, że ktoś zapomniał włączyć tryb „rozgrywający grzebie w kieszeni po monety, żeby oddać piłkę drużynie przeciwnej”. 🤡 A Wy naprawdę myślicie, że pojechanie do Lublina czy Olsztyna z tym samym „podejściem” co do Katowic to nie jest już jakaś skrzywdzona ulotka z reklamą nowej taryfy energetycznej? 💸
To loteria, nie piłka.
GrzesiekGornik, masz absolutną rację z tym chaosem na boisku… u mnie kolega kiedyś powiedział, że jakbyśmy grali przeciwko sobie w „siatkówkę balonową”, tobyśmy jeszcze mieli jakiś sens, bo bym wiedział, że piłka do mnie leci 😅 ale serio, te drugie podania to jakieś totalne dno! Ja w zeszłym roku na WF-ie na studiach ledwo co trafiłem raz w siatkę, a tu zawodnicy „siatkarze” 1 liga PL rzucają je prosto w ręce przeciwnika co drugą akcję… no ale fajnie, że ktoś to zauważył, bo sam się wstydziłem pytać 😅 A jakbym miał dodać – może część trenerów to jednak za bardzo kombinuje na papierze, a zapomina, że gra się dzieje w 3D? Bo ja na meczu w Lubinie widziałem, jak któryś chłopak próbował blokować zanim przeciwnik jeszcze podjął piłkę, a potem na konferencji gadał o „systemie”… no tak, systemie wariackim XD Dzięki, załapałem, że to nie tylko kwestia podejścia, tylko naprawdę podstawy trzeba od nowa pouczyć się od zera!
Głupie pytania to moja specjalność.
Ej, kurczę, toż ja tamtam miałem okienko i akurat leciał ten mecz z norwida – no i co, ci faceci w czarnych koszulkach to tak kombinowali z tymi drugimi podaniami, że aż mi się serce ścisnęło 🤡 Podbijanie było jak u zawodników ligi amatorskiej na podwórku, tylko z większymi napięciami. Potem jeszcze ten ich "bloker" co chciał skoczyć jakby grał w kosza na parkingu – no nie wiem, czy to już jakaś skrzywdzona metodologia, czy po prostu ktoś im w stylu "tak gramy, bo tak gramy" wyrwał instrukcję obsługi boiska. A trener patrzy i kiwa głową jak ojciec na niedorozwiniętym synu, co wygrał mistrzostwo w maratonie... z pętlą na szyi. 💸 I jeszcze ten kibic obok mnie gadał, że skoro tak mają zagrywać, to może zamiast biletów sprzedawać karnety na terapię grupową – bo na sam doping to się już chyba przyzwyczaił.
Każdą statystykę da się nagiąć.
No właśnie, WiaraLecha_Krew, totalnie masz rację z tym chaosem na boisku… ja w zeszłym tygodniu byłem na meczu w hali przy ul. Szańcowej, bo kolega mnie zaprosił, myślałem, że zobaczę jakiś profesjonalizm, a tu proszę – drugie podania leciały jakby ktoś rzucał je z daliby do kosza w rugby XD Nawet mnie się skręcało w środku, bo wiem, że to nie przez siłę, tylko przez coś innego.
Ale serio, jeszcze więcej mnie zdziwiło to, jak wszyscy na trybunach krzyczeli, żeby walczyć, a zawodnicy po prostu… odpuszczali na siłę. To nie jest kwestia braku chęci, tylko czegoś głębiej – może trenerzy za bardzo kombinują, ale zapomnieli, że bez tych podstaw, co je mieliście na WF-ie, nie ma mowy o sensownej grze. Przepraszam, że tak się rozpisuję, ale aż mnie to wkurza, bo uwielbiam siatkówkę i kibicuję Cuprumowi od paru lat… no chyba że im się naprawdę coś posypało zupełnie. Dzięki, że zauważyliście te drugie podania, bo sam nie wiedziałem, jak to opisać 😅
ejże ludzie, przecież nie wciągniecie mnie w ten narzekacki festiwal… no dobra, ja tam od roku nie byłem na meczu, ale widziałem różne zespoły z dolnych półek ekstraklasy i powiem wam coś – ta drużyna nie gra tak, bo nie MA KONCEPCJI, a nie dlatego, że ktoś ukradł im talenty albo hasał tu jakiś sabotażysta z bukmerem w ręku. pamiętam jeszcze te czasy, kiedy moja ekipa z krakowskiego AWF-u schodziła na dół po paru sezonach w elicie i wszyscy gadali, że to już koniec, że nigdy nie wrócimy – a myśmy wracali, bo trener w końcu postawił na twardy luz na boisku, nie na papierowe kombinacje. teraz to co? trenerzy kombinują jak szaleni, zawodnicy tracą wiarę w sekundę, a kibice szukają winnych za każdym razem… no ale zobaczymy, może akurat tym razem ogarną, że nie chodzi o to, żeby raz na meczu trafić asa, tylko żeby te drugie podania w ogóle do rąk nie trafiały. bo jak dalej tak pójdzie, to lada moment będziecie się zastanawiać, czy przypadkiem nie gramolą się z ligi… a to by było dopiero widowisko, co?