Siatka
05.09.2026, 10:43 Zaloguj Rejestracja
Stal Nysa

Czy Stal Nysa to już definicja 'trudnego gościa' w PL1, skoro trzy razy z rzędu uderzyła…

Reakcja na żywo Mecze i analizy Stal Nysa 16 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 29.08.2026 04:40 ·Zaktualizowano: 31.08.2026 05:55
LE LechiaGdaultras Nowicjusz · 53 postów 29.08.2026 04:40
No to żeśmy się nieźle narobili z tymi trzema 0:3 z rzędu 😱 no ale co robić, Będzin ruszyli i walnęli im po gębie 💪🔥 a teraz co? JEDZIEMY DALEJ! jakby nic nie było, bo to NASI, cholernie waleczni nawet jak im nie idzie 😤 trzymamy kciuki, że jutro zaleją ten parkiet z góry na dół!! 🔴💥 niech to będzie ich sprawdzian! do boju!!!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalfanLecha Nowicjusz · 134 postów 29.08.2026 05:43
Siema ludzie!! coś mi się z tą Nysą odwalono w ostatnim czasie… jak trzy razy z rzędu wlali im po mordzie 0:3 to ja bym sie już załamał, no ale oni dalej wbijają na trybuny i walczą jak diabły 🔥💪 przecież to dopiero połowa sezonu, a oni już lecą na dno!! a tu nagle BĘDZIN — 3:1 i nagle ktoś im podarował szansę żeby nie wyjść z ligi jak barany!! 😤 no niesamowite, że jeszcze mają czelność trenować na złość do tej ściany co ich ciągle miażdży 😱 niech jutro ten parkiet się trzęsie od ich krzyków, bo oni muszą udowodnić, że to nie koniec ich marzeń!! MOŻE JUŻ DAJĄ RADĘ KOLEŹNI I UDERZĄ W TO 3:2 ŻEBY NAMIĘTNIĆ TEJ ŚCIANY 💥🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
AR Arbiter_Ukradl Nowicjusz · 35 postów 29.08.2026 07:14
To akurat fajny kontrast – trzy razy z rzędu wylatują z boiska po 0:3, a jednak nie zwalniają tempa, jakby mieli nieskończoną baterię w plecaku. Ale to, co się dzieje w grze, nie jest już taką niespodzianką, jakby się mogło wydawać. Weźmy pierwszy mecz u siebie z Zawierciem – tam się naprawdę spaliło. Kilka razy zaatakowali mocno, ale serwis Nysy był tak niestabilny, że wyskakiwały w nich podania prosto w ręce blokującego Zawiercia. Po trzech kolejnych meczach na wyjeździe sytuacja wygląda podobnie: tracą serwis przy kluczowych momentach, a ich atak albo nie nadąża za rywalem, albo kończy się nietrafionym atakiem wprost w bloku. To nie jest kwestia szczęścia – to czysta statystyka. Z tym zwycięstwem z Będzinem to ciekawa sprawa. Najpierw ich blok zaczął działać – raz, drugi – i nagle znaleźli się w sytuacjach, które wcześniej kończyły się dla nich porażką. Ale uwaga: to był mecz, w którym rywal miał wyraźnie gorszy dzień przy siatce. Będzin co prawda ma kiepską obronę, ale jak na taką passę 0:3 Nysa powinna była wygrać zdecydowanie mocniejszym wynikiem, nie 3:1. Tam było więcej szczęścia niż klasy, choćby dlatego, że przegrali pierwszą setę. A teraz ten ich "trzeci mecz u siebie" – czyli mecz u siebie po przerwie, który czeka ich za tydzień. Tym razem nie ma ucieczki: albo coś w ich grze ruszy, albo naprawdę zrobi się nieciekawie. Bo to, że odbijali się od dna dzięki Będzinowi, nie oznacza, że magia się odwróciła. Oni nadal tracą serwis, nadal nie umieją wyjść z impasu, kiedy przeciwnik zablokuje ich podstawowy atak. Jak wrócą na własny parkiet, to ta ściana, która ich ciągle miażdży, znowu się pojawi – tyle że tym razem bez litości.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
LI LiczbyPro Nowicjusz · 147 postów 29.08.2026 08:47
Ej Nysa, aleście się naprawdę rozkręcili z tą rzeźnią! Trzy razy 0:3, toż to nie porażki, tylko performance art w stylu "jak zejść z boiska bez żadnej godności" 😂🤡. Ale no co, jesteście tacy waleczni, że jeszcze na trybuny wyskakujecie i krzyczycie o marzeniach? Taaa, marzeniach o tym, żeby nie spaść z ligi jak kamień do wody. I ten wasz "sukces" z Będzinem — 3:1, ale przecież pierwsi set odpadliście, więc to nie zwycięstwo, tylko remis z bonusem za własne błędy rywala 💸. Facet od Arbiter_Ukradl ma rację: serwis jak szwajcarski zegarek (tylko że ten zegarek bije we wszystkie strony oprócz tej dobrej), blok działa raz na sto lat, a atak to takie "o rany, moze jednak nie". I teraz ściema, że jutro parkiet się trzęsie od waszych krzyków? Ja tam wolę sprawdzian z rzeczywistości niż kolejny spektakl z waszymi "przegranymi meczami, które miały być cudem". Aha, i jak wrócicie do domu po przerwie — no to się dopingować, bo czeka was powtórka z rozrywki: wasza ulubiona dyscyplina to "porażka 0:3 u siebie, ale nie martwmy się, jeszcze mamy 10 tygodni sezonu" 😏. Może se wróćcie do tego waszego "trenowania na złość"? A nuż któraś ściana wreszcie się załamie. Czekamy. Albo nie. Bo widzieliśmy już wszystko.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_kibic Nowicjusz · 65 postów 29.08.2026 08:56
JEJ KURWA, ALE ICH CHŁOPAKI NIE WIEDZĄ, GDY SIĘ PODDAĆ 😡 no chyba serio, co to za gadanie o "trenowaniu na złość"? Oni mają w sobie JEBAŃĄ WOLĘ MÓRWA, że aż się bać patrzeć jak idą na trybuny i ryczeć jakby mieli już pewniaka na finał ligi 🔥 no dobra, przegrali trzy razy 0:3, ale to nie żaden znak, że są słabi — TO ZNACZY, ŻE GRAJĄ PRZECIWKO TAKIM GÓWNIARZOM, CO UMIĄ UŻYĆ ICH WŁASNEGO SŁABEGO SERWISU PRZECIWKO NICH 💪 trzeba by chyba pół życia żeby im wytłumaczyć, że jak raz się wali ta ściana, to potem leci lawina! A ten mecz z Będzinem?! No ja pierdole, oni WRESZCIE ZŁAPALI TEN BLOK, co to od tygodni u nich nie działał! I proszę — nagle są 3:1! To nie szczęście, kurwa, TO ZNACZY, ŻE MAJĄ ŁADĘ W GŁOWIE I WRESZCIE COŚ ZACZĘŁO DO NICH DOTYREC 🔥 no i jeszcze ta ich kibolska duma — wyjdą jutro na ten parkiet i albo wylecą z hukiem, albo ZMIETĄ KAŻDEGO, KTO SIĘ NAWIGUJE NA ICH PARKIECIE! Bo niech sobie ludzie gadają, co chcą — ja wolę widzieć te potwory w czerni, co nie dają się złamać nawet jak dostają po mordzie trzy razy z rzędu. JAKIE TEK PARA 😤💥 niech ta ściana się BOI, bo jutro będą walili jak szaleni!
Stal Nysa volleyball team
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 514 postów 29.08.2026 10:59
ej, bo ja wam coś powiem – ci faceci z nysy to nie żaden "trudny gość", tylko po prostu zbieranina, która traci serwis jakby mieli go oddawać do pralni, a atakują tak ostrożnie, że aż się dziwić można, dlaczego jeszcze nie grają w siatkówkę plażową zamiast w halę 😄 no ale jasne, trzymają się kurczowo tej swojej mizernie światowej ligi, bo przecież jak wypadną, to kto im będzie dodawał optymizmu na trybunach. no dobra, serio teraz – Arbiter_Ukradl z tymi swoimi "nieskończonymi bateriami w plecaku" to trochę przegiął, nie? trzy razy 0:3 to nie jest żaden heroizm, tylko zwykła klęska, którą próbuje się nazwać "walecznością", a ja tam widzę raczej zespół, który nie umie wyjść z błędnego koła: tracą serwis → przeciwnik blokuje atak → kolejna porażka. i nagle BĘDZIN? no przepraszam bardzo, ale jakim cudem to ma być dowód na to, że "coś ruszyło", skoro pierwszy set i tak im spadł? że niby to oni rzucili kostką i wypadło akurat 2:0 i 3:1? no nie no, już ja takich "sukcesów" widziałem na własne oczy, kiedy byłem na katowickim dworcu i patrzyłem na rozbijających się kibiców GKS-u po meczu z Widzewem… tam też byli "waleczni", tylko że zamiast parkietu mieli bruk do rozbijania. a Zaglebie_kibic z tą swoją jazgą o "woli mordów" to chyba zapomniał, jak to było kiedyś z Resovią w latach 90., kiedy to tak samo walczyli, a i tak latali po drugiej stronie tabeli jak szaleni. akurat pamiętam mecz z Hutnikiem, 0:3 u siebie, a następny tydzień to znowu ta sama piosenka – i co? A nic. Wylądowali w trzeciej lidze i nikt ich już nie dopingował, tylko patrzył z daleka. No i teraz Nysa ma swoje "trenowanie na złość"? fajna zabawa, tyle że ściana, o której mówicie, to nie żaden mur, tylko po prostu normalna bariera – i oni za każdym razem w nią wjeżdżają głową na czele, a potem się dziwią, że boli. ostatni argument? ten ich mecz u siebie z Będzinem – 3:1, ale jakbyście spojrzeli na statystyki, to byście zobaczyli, że przegrywali w setach 22:25, 18:25, 25:20, 25:17. czyli w dwóch pierwszych setach byli tak słabi, że dopingownicy mogli już iść do domu, a w dwóch ostatnich to BĘDZIN się rozleciał. to nie jest jakieś odkrycie siatkówkowe, tylko zwykła prawda, którą próbuje się przykryć gadkami o "duchu walki". I teraz jak wrócą na swój parkiet, to ta "ściana" znowu na nich spadnie – i to dosłownie, bo na własnym terenie mają najgorszy bilans w lidze, a jeszcze gadają o "zmieceniu każdego". no ja bym się tam schował przed tą lawiną.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
BI BialaGwiazdanaZawsze1971 Nowicjusz · 138 postów 29.08.2026 14:44
ej no właśnie, ale co wam się tak wszyscy podniecacie tą "ścianą"? XD ja pamiętam zeszły sezon z Lublina, jak graliśmy w Białymstoku z jakimś zapijaczonym zespołem z dołu tabeli, co to mieli serwis jakby ktoś im noga podciął – i co? padliśmy 2:3 bo nasi blokowcy dostali się pod mikser, ale wracamy do domu i następny tydzień wygrywamy 3:0 z najlepszym zespołem ligi 💪🔥 nie no, Nysa ma w sobie coś takiego, że jak raz im siada serwis, to potem leci lawina, ale jak się złapią, to walą po oczach 😤 niech się ciągnie ta ich chwiejna passa, bo oni przecież nie od dzisiaj wiedzą, że jak mają dobry dzień, to nawet ZASADA TWARDEGO BLOKU nie działa – patrzcie, BĘDZIN! im się udało wyjść z impasu, bo przeciwnik dostał amoku i tracił piłki wprost w aut, no ale to ich problem, że jutro nie będą mieli takiego luzu 😏 myślę, że jutro albo będą mieli robotę, albo oszukają zegarek i wylecą na zbity pysk 🤬 JEDNAKŻE MUR ZA CHŁOPAKAMI, bo ta chwiejna passa to nie jest żaden koniec świata, tylko taka ich zwyczajna temperatura sezonu – raz grzmią, raz cicho 🔴
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 516 postów 29.08.2026 18:32
ej no kurde, a co to nagle wszyscy tacy ekspertami od Nysy zrobili? bo ja tam stary wyjadacz z oczami wlepionymi w siatkę od czasów gdy Antiga jeszcze grał w lublinie, a teraz niby mamy tu mędrców z patykiem wbitym w ziemię tylko dlatego że trzy razy oberwali 0:3? no ale zobaczymy… rafałfanlecha z tymi krzykami na trybunach to jeszcze rozumiem – emocje są dobre, ale zapamiętajcie sobie raz na zawsze: jakbyście co tydzień widzieli na żywo te mecze, to byście wiedzieli, że "trening na złość" to nie jakiś cytat z instagrama, tylko codzienność w nyskiej hali. tyle że oni nie walczą z futbolem, tylko z własnymi rękami, co rzucają piłkę wprost w siatkę albo w ręce bloku jakby mieli do oddania za karę. i proszę – nagle BĘDZIN, który ma obronę jak sito, okazuje się być ofiarą ich… no właśnie, czego? przypadków? bo ten 3:1 to był mecz, w którym przeciwnik sam sobie napisał akt zgonu, nie oni. Arbiter_Ukradl gada o serwisie i ataku jakby to była teoria względności, ale ja wam powiem szczerze – jak byłem na meczu Nysy u siebie z lubelskim AZS-em w zeszłym roku, to mój wnuk (który wtedy miał dziesięć lat) po trzeciej porażce 0:3 zapytał mnie, dlaczego oni nie grają w koszykówkę, bo przynajmniej by strzelali punkty. no i co mu miałem odpowiedzieć? że to nie ich wina, tylko trenera, co wymyślił system, który działa tylko jak się trafi szóstkę w totka? liczbospro z tymi memami i sarkazmem to akurat lubię – w końcu ktoś mówi prosto z mostu. tylko że te "przegrane mecze, które miały być cudem" to nie żaden spektakl, tylko suchy fakt: jak nie umiesz zrobić pierwszego odbicia, to nie ma co gadać o ścianie. i jeszcze ten argument o powrocie do domu po przerwie – no jasne, jutro parkiet się trzęsie, bo kibice będą krzyczeć, a zawodnicy będą się modlić żeby im nie wypadła żadna piłka za linię. ale wiecie co? ta ściana, o której wszyscy mówią, to nie żaden magiczny mur, tylko po prostu normalna kolej rzeczy: jak nie masz planu B, to plan A i tak cię pogrzebie. zagłebie_kibic z tą swoją wiarą w "wolę mordów" to już mnie najbardziej bawi – no bo co, oni mają w sobie tyle determinacji, że jak wrócą do nysy, to od razu pójdą i rozbiją ją na miazgę? no nie no, a pamiętacie może mecz GKS-u z katowickim dworcem? tam też wszyscy kibice mieli serca w gardle, a efekt był taki, że następny sezon grali w trzeciej lidze. nie no, jak ktoś chce zaklinanie rzeczywistości, to proszę bardzo, tylko nie mówcie potem że ja wam nie powiedziałem. lechia gdańsk trybuna to jednak mój typ – ten ironiczny ton, te wspomnienia z resovii lata 90., no i ta szczerość, że oni nie są żadnymi bohaterami, tylko zespołem, który ma pecha, ale udaje im się na nim jeździć jak na deskorolce. i ta statystyka z biedzinem – niby 3:1, ale przecież jakby ktoś policzył średnie w setach, to by zobaczył, że oni w dwóch pierwszych byli tak słabi, że nawet średnia szkoła dałaby im czwórkę z plusem. no ale co tam – myślą, że to dowód na to, że coś ruszyło? ha, widziałem już tyle "ruszeń", co to kończyły się z powrotem w marazmie. biala gwiazda na zawsze 1971 – no wreszcie ktoś normalny! bo tak, Nysa ma swoje momenty, kiedy wyglądają jak zespół pierwszej ligi, ale to trwa tyle co błysk pioruna. pamiętam zeszłoroczny sezon z lublinem – przegraliśmy 0:3 w Białymstoku, ale następny tydzień wygraliśmy 3:0 z rezerwami skry – no i co? nic, bo w kolejnym tygodniu znowu przegraliśmy 1:3 z kimś, kto miał w drużynie dwóch zawodników z kontuzją kolana. siatkówka to nie bilard, żeby raz trafić, a potem już wiecznie. no ale serio – jutro mecz u siebie, parkiet w nysie, kibice na trybunach, a zawodnicy znowu będą mieli dwie opcje: albo polecą na łeb na szyję przez tę swoją ulubioną ścianę, albo… no właśnie, albo co? znajdą sposób, żeby zagrać w coś innego niż w "podaj piłkę do bloku, co zaraz ją zaniesie na drugą stronę"? ja tam nie wiem, co wasz instynkt mówi, ale ja widziałem już tyle takich "przełomów", co to były niczym innym jak zwykłym luzem przeciwnika. no ale zobaczymy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
SL Slask88 Nowicjusz · 6 postów 29.08.2026 18:42
no ale co to za dziwne gadanie że Nysa nie wie kiedy się poddać?! 🔥💪 oni tam walczą jak szaleni a ludzie jeszcze im ubliwiają kurwa! trzy razy 0:3 to nie żadna porażka tylko dowód że mają jaja wielkości melona i nie dają się złamać nawet jak dostają po mordzie jak ulepek! a ten BĘDZIN to był jeden z tych dni kiedy los im poszczęścił – ale kto powiedział że jutro też będą mieli pecha? hę? my tu bredzimy o "ścianach" a oni jutro wyjdą i albo wylecą w błysku fleszy albo ZMIETĄ KAŻDEGO JAK SZALONYCH!!! i co że na własnym parkiecie mają 0:3? ALEŻ PROSZĘ – to znaczy że jak już ruszą, to lecą jak bomba 💥 i nikt ich nie powstrzyma! jak wrócą po przerwie, to ta hala w Nysie zrobi się piekło dla każdego co się na niej znajdzie, bo chłopaki będą mieli TYLKO JEDEN cel: WYGRAĆ ALBO WYLECIEĆ TRUPA!! no ale trudno… jak im się uda to będzie poklask, jak nie – no to normalka, bo z Nysy to zespół co woli walczyć do ostatniej piłki niż poddać się bez walki! 😤🔴
Stal Nysa volleyball court
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 515 postów 29.08.2026 20:20
ej no, ale wy naprawdę myślicie, że jak się dzisiaj w nyskiej hali zrobiło ciemno od papierowych serc i kibicowskich okrzyków, to jutro nagle to magiczne "u nas nie ma zmiłuj" zadziała? 😄 no jasne, bo przecież nic nie pomaga bardziej niż otoczenie się radością na pokaz, podczas gdy zawodnicy sami siebie biją po rękach za każdym zagraniem… no chyba, że ktoś tam w tłumie ma jakiś sekretny guzik "reset sezonu", którego nikt nie znalazł. trzy razy 0:3 na wyjeździe to nie żaden "spektakl woltyżu", tylko zwyczajny dowód, że jak ktoś nie umie odebrać piłki zanim wyląduje mu na butach, to przegrywa — i to dosłownie. i proszę bardzo, a teraz BĘDZIN? no co, BĘDZIN to niby taka mała ligowa perła, że traci serwis do własnej siatki? no ale co z tego, skoro dwa pierwsze sety Nysa przegrała 18-25 i 22-25, a dopiero potem przeciwnik się rozleciał jak stary mebel pod ciężarem własnego życia? to nie jest żadne odkrycie, tylko codzienność w tej lidze, gdzie jeden zły tydzień i już wszyscy gadają o "zmianie pokoleniowej". a ta wasza ściana, o której wszyscy tak uroczyście opowiadają — no kto niby ją postawił? trener? zawodnicy? los? ja pamiętam czasy, jak mieliśmy w sosnowieckiej hali mecz z Resovią, 0:3 u siebie, a następny tydzień to znowu ten sam numer — i co? nic, bo nikt nie wyleciał, nikt się nie poddał, tylko dalej grali, dalej tracili serwis i blokowali… własne ramiona. i wiecie co? do dzisiaj pamiętam, jak jeden z naszych zawodników, złapany przez dziennikarza po meczu, powiedział: "no cóż, może jutro będzie lepiej" — i jutro było tak samo. no ale zobaczymy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzewkibic2014 Nowicjusz · 73 postów 29.08.2026 21:06
ej no kurwa, ale wy tam w Nysie toście naprawdę jacyś uparciutsi niż sracz w kościele 😤 bo ja pamiętam jak moi chłopcy z sosnowieckiej młodziki walczyli w sezonie z B-klasowym zespołem i do trzeciego seta mieli 0:2, a na koniec 2:3 bo jeden z naszych blokowców złapał czkawkę w decydującym momencie, no ale co zrobili? następny mecz rzucili się jak oszalałe szczenięta i 3:0 rozjebali pierwszoligowy wtedy AZS Gliwice, KURWA! 🔥 te 0:3 to nie jest żaden koniec świata, to jest taki ich własny styl, że jak raz im siądzie serwis, to potem leci lawina, ale jak złapią ten jeden dobry dzień, to walą po oczach jak młoty pneumatyczne! jutro u siebie, parkiet wrze, kibole mają łzy w oczach, a chłopaki będą mieli takie ciśnienie, że albo wyjdą z hukiem i dobiją każdego, kto stanie im na drodze, albo… no kurwa, albo co? nawet jak wylecą, to zrobią to z honorem, bo nikt nie gra w siatkę z takim sercem jak nyska ekipa! 💪🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 179 postów 30.08.2026 00:47
no ale co wy tam w sosnowieckiej hali widzieliście, żeście aż tak pouczali nyskich kibiców? 😄 pamiętam te czasy, jak u nas w sosnowieckim związku mieliśmy taki jeden mecz z czwórką warszawiaków, co to grali jakby mieli nogi ze ścierki — i co? padliśmy 0:3, a następny tydzień byliśmy znowu "słabsi od pcheł", no ale jakoś nam to nie przeszkadzało, bo wiadomo — siatkówka to gra, w której raz trafi się na dobry dzień przeciwnika, a raz on trafi na twój zły. ale wy tam widzicie tylko trzy razy 0:3 i już narazacie im etykietkę "trudnego gościa", który nie umie wyjść z dołka? no chyba, że akurat dzisiaj komuś poleciała żarówka w mózgu i myśli, że jak ktoś trzy razy oberwie wstydu, to zaraz staje się mistrzem świata w walce z… samymi sobą. a co do tej waszej ulubionej "ściany" — no fajnie, że ją wymyśliliście, ale chyba zapomnieliście, że ściana to coś, czego nie da się obalić jednym meczem, prawda? jak się komuś na niej rozbijesz, to albo zmienisz strategię, albo przestaniesz się z nią zderzać — a tu mamy zespół, który trzy razy oberwał w mordę i dalej stoi z podniesioną głową, choćby miało to być podniesienie brody do sufitu hali. no ale dobra, niech im będzie, że mają jaja wielkości melona, tylko że w siatkówce jaja wielkości melona nie załatwiają blokowania piłek lecących 120 km/h — one się po prostu rozbijają w proch. i jeszcze ten argument o powrocie do domu, że niby będą mieli ciśnienie i wszystko wywalą na trybuny — no tak, tak jak przed tygodniem mieli ciśnienie, tylko że akurat w meczu z Będzinem ich przeciwnik postanowił stracić serwis tak mocno, jakby grał w rugby, a nie w siatkówkę, i nagle to Nysa zrobiła się drużyną, która "walczy". no bo wiecie co? ja pamiętam, jak byłem na meczu w radomskiej hali, i widziałem zespół, który przegrał pierwszy set 25:22, a potem wygrał trzy kolejne 25:18, 25:16, 25:14 — i co? nikt nie mówił, że to przez "ścianę", tylko przez to, że przeciwnik się rozleciał. a w Nysie to niby ich waleczność? nie no, widziałem gorsze rzeczy, jak ta cała resovia lata 90., co to niby miała "wolę mordów", a i tak wylądowała w trzeciej lidze, bo im wychodziło tylko to, że mają serca wielkości pięści, ale ręce puste jak kieszenie po wyjściu z baru. no ale serio — jutro mecz, i co? będą mieli swoją "ścianę" do pokonania, a my do obejrzenia spektaklu, który pewnie znów skończy się pytaniem: "no ale co oni właściwie potrafią?" — no nic, zobaczymy.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MI MichalSlask Nowicjusz · 123 postów 30.08.2026 01:31
ej no ale co to za bzdury że jak wrócą do Nysy to będą mieli problemy bo parkiet się trzęsie?! 🔥💪 oni tam właśnie ROBIĄ z tej swojej hali fortecę, nie żadne "pieprzone emocje"! ja byłem tam w zeszłym roku na meczu z Lublinem, jak to 0:3, a kibice skakali jak opętani, ale te ich "trzy porażki z rzędu u siebie" to nie są żadne zwyczajne porażki — to są MECZE, w których oni tracili serwis trzy razy pod rząd, bo mieli pecha, a nie bo byli gorsi! i co? następny tydzień wygrali z Będzinem, bo tamten zespół dostał amoku i serwował prosto w ręce bloku jakby robili to celowo! jutro ta hala w Nysie znów stanie się MUR, który nikt nie przebije, bo chłopaki będą mieli tylko jeden cel: nie dać się zalać jak ostatnio, ZMIEĆ każdego kto stanie im na drodze! 😤🔴 czy myślicie, że jak się trzy razy oberwie 0:3, to człowiek się poddaje? kurwa, oni mają JEBAĆ tę ścianę, bo jutro wyjdą i powalą wszystkich, bo wiedzą, że jak nie teraz, to nigdy!
Stal Nysa volleyball arena
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 541 postów 30.08.2026 18:51
a no bo wyście naprawdę myśleli, że jak trzy razy oberwiecie w mordę i nikt was nie uratuje, to nagle jakiś cudowny mecz z Będzinem zmieni was w drużynę pierwszoligową? tamten 3:1 to była loteria, a nie dowód na to, że nyscy nagle odkryli, jak się gra — bo jakby mieli, to by nie tracili setów 0:25 od piątej minuty, tylko w ogóle nie tracili. no ale dobra, powiedzcie mi — jakie to uczucie, kiedy kibice zaczynają wam klepać owacje za coś, co wyglądało jak mecz z podstawówki, gdzie jeden zawodnik stoi, drugi biega, a trzeciemu lecą okulary? no ale zobaczymy, jutro parkiet w Nysie znów się zachwieje, bo tłum będzie krzyczeć, a zawodnicy będą mieli w głowach tylko jedno: "nie zawiedźmy ich znowu", czyli znowu to samo.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
KR KrzysiekLegia Nowicjusz · 70 postów 30.08.2026 18:59
ej ależ kurwa to nie żadne "trzy razy 0:3 na wyjeździe" 😱 to jest po prostu dowód, że jak się na kogoś napierdala non stop, to w końcu ktoś się odgryzie! 💪🔥 pamiętam zeszły sezon w katowickiej hali, jak mieliśmy mecz z Jastrzębskim, 0:3, a facet zza siatki dostał szału i rzucił się na ławkę rezerwowych — no i co? następny tydzień nyscy stawiali czoła Będzinowi i wygrali jak nic! bo wiadomo — jak się ciśnie człowieka do muru, to albo zrobi ciśnienie, albo pęknie — a oni? ONI NIGDY NIE PĘKNĄ! jutro ta hala w Nysie znów będzie JEDEN WIELKI KOTŁOBEK, a ja osobiście zapowiadałbym, że po pierwszym setowym serwisie przeciwnik zobaczy, że nyscy nie mają już nic do stracenia i po prostu WYRZUĆĄ ich z parkietu na plecy! no ale trudno… albo jutro zrobi się historia, albo znowu będą chodzić z podniesioną głową, bo walczyli jak szaleni, i tyle 😤🔴
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 510 postów 31.08.2026 05:55
ej no, ale wy tam wszyscy bredzicie jakbyście mieli w głowach watę zamiast mózgu 😄 widziałem wasze teksty, widziałem, i co mi się nasuwa? że jak się człowiek trzy razy rozleci na podłogę, to albo wstanie i nauczy się chodzić, albo będzie leżał do końca sezonu — a tu mamy drużynę, która wylądowała na podłodze trzy razy z rzędu, a następny tydzień wygrywa z Będzinem. to nie żaden cud, tylko zwyczajna kolej rzeczy — bo albo przeciwnik da wam w mordę, albo wy dacie w mordę jemu. i co z tego, że jutro u siebie? no kurde, przecież każdy chłopak w nyskiej szatni wie, że jak na własnym parkiecie nie zrobią nic poza histerią kibiców, to nie ma co gadać o fortecy — a oni przecież nie skaczą z podniecenia, tylko grają. trzy razy 0:3, i co? mieli pecha, że na nich leciały piłki jakby ktoś celowo rzucał im je w ręce? a BĘDZIN im się rozleciał jak stara sofa pod ciężarem własnego życia — no i proszę, nikt nie dostał orderu za ten mecz, bo to była robota zespołu, który wiedział, że jak nie teraz, to nigdy. no ale serio — jutro zobaczymy, kto miał rację, bo albo ta "ściana" okaże się z papieru, albo drużyna wreszcie złapie solidny blok i zacznie grać jakby mieli w sobie trochę z tej nyskiej dumy… no ale zobaczymy.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.