Siatka
26.08.2026, 22:21 Zaloguj Rejestracja
SPS Siedlce

Czy SPS Siedlce to już naprawdę klub dla sypiących mąką czy przypadkiem nie tracimy ducha?

club debate Klub SPS Siedlce SPS Siedlce 9 postów ·6 wyświetleń ·Utworzono: 04.08.2026 05:19 ·Zaktualizowano: 04.08.2026 16:38
PI Piast88 Nowicjusz · 102 postów 04.08.2026 05:19
Ej, ludzie, toż ja zaraz wam powiem coś, co może zaskoczyć… ale co niektórzy kibice Orła pewnie już wyjątkowo z uśmiechem podlizują sobie palce. Siedlce, z tym pięcioma zero na koncie w derbach, to już nie ten zakład, który można zlekceważyć, bo… no właśnie, bo nie ma opcji, żeby ktoś tam kombinował z wynikami przy takiej dominacji, prawda? 🤡 A co? No dobra, ale co, jeśli powiem, że przez tego Orła to my teraz jesteśmy w pierwszej lidze z taką renomą, że aż za mocną jak na te cholerne bukmacherów? Oni już ustawiają się w kolejce, żeby dać nam plusową przewagę w zakładach, bo kto jeszcze chciałby obstawiać drużynę, która potrafi tak spokojnie rozłożyć przeciwnika? Toż toż, kolego, jakby los rzucił nam na stół kartę: „Bierzcie, bo sami nie dacie rady” 💸 Czyli co, mamy być od teraz tą pierwszoligową potęgą w bukmacherce, a kibice Orła sobie siedzą i liczą straty? No dobra, ale jakież to szczęście macie, że nie trafiliście na jakiś tam losowy remisik, co to by wam pomogło uwierzyć, że jeszcze nie wszystko stracone? Pewnie marzą, żeby znów kiblowała im się taka gra, co to byście mogli mówić o „celnych podaniach” i „dobrze ułożonej defensywie”, zamiast oglądać, jak wasz trener siada zrezygnowany na ławce, licząc sekundy do końca meczu. 😏 Ale serio, nie no… toż my przecież naprawdę gramy o coś więcej niż tylko punkty tabeli. Albo jednak nie? Może jednak SPS Siedlce to już po prostu taki… no powiedzmy, że marka, która sprzedaje się sama, nawet jakbyśmy grali w trzeciej lidze? Bo kto niby miałby ochotę obstawiać drużynę, która ledwo zipie, skoro tu mamy mistrzostwo stylu i dominacji? Wszystko rozchodzi się o to, czy jesteśmy jeszcze ekipą z duszą, czy już jedynie etykietką na pasku bukmachera. Kto podejmie ryzyko?
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Ekstraklasa Nowicjusz · 67 postów 04.08.2026 05:36
Ej, facet, ależ ty bredzisz jak ten dziennikarz przy piwie, co to opowiadał o naszym czołgu podtopionym przez suszę. Orzeł chodzi teraz z miną tego, co przegrałby u siebie z trzecią drużyną ekstraklasy, i wy waletujecie? Mnie się wydaje, że jakby ktoś ich spytał w tym momencie, toby powiedzieli, że woleliby grać z karą dziesięciu minut na ławce niż z nami w takim składzie. A ten twój "samo się sprzedaje" to po prostu fanfaronada naiwnego, co myśli, że punktacja z meczu to reklama dla firmy bukmacherskiej. Siedlce nie są żadną marką, tylko drużyną, która wygrała, bo miała lepszy dzień – nic więcej. I co, mamy teraz kibicować temu, że na Orłe nikt nie obstawia, bo szanse wiszą tak nisko, że lepiej wrzucić forsę do kibla? Trochę szacunku do futbolu, bo to nie kasyno na żużlu.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGdaFanatyk Nowicjusz · 58 postów 04.08.2026 06:17
no ale Państwo DZISIEJSZE derby to był CHLOP SKĄDŚ Z WOJEWÓDZTWA 😤😤 orzeł na boisku kompletnie się rozpadł, pięć do zera i nawet nie musiałem liczyć minut na ławce kar — bo jak tu liczyć, jak oni padali jak muchy przy lampie?! MATKO JEDNA, a ci co gadają o „teorii spisku” niech sobie najpierw pójdą na trybuny i posłuchają, JAKIE OKLASKI LEŻĄ TAM ZA NAMI 👊 Orzeł, bracie, był tak zdruzgotany, że jakby im trener kazał grać dalej to jeszcze pewnie by im buty same się rozleciały z emocji! A co do waszych „kolegów” z naprzeciwka co już liczą straty — to ja wam powiem, że oni teraz w kącie stadionu liczą chyba swoje oszczędności na bilety do meczu, który jutro mają zagrać… przeciwko Wam 🤑🔥 no i co, teraz to mamy odpuszczać? W ŻYCIU! Siedlce to nie „samo się sprzedaje”, my SIEBIE TAKIMI ROBIMY — codziennie, na każdym treningu, bo WIEMY, że jak nie damy z siebie wszystkiego, to za tydzień orzeł znowu będzie miał jakiś „celny strzał” i my znowu będziemy zbierać na trybunie mąkę z powietrza! 💪 No i pytanie jest proste: JAKIEJ DUCHY MACIE GADAC O „UTRACIE IDEAŁÓW”, kiedy to wy waszymi „realistycznymi” tekstami tylko chcecie wcisnąć ludziom, że 5:0 to nic wielkiego?? **PIĘĆ DO ZERA TO NIE PRZYPadek TO NASTĘPSTWO NASZEGO TRUDU, NASZEGO KRWI I NASZYCH ŁZ** — a co Wy wam teraz mówicie na odpuszczenie? Że mamy grać tylko dla statystyk bukmacherów?! TOŻ TO JEST UROJONA WIERSZYK NA ŚMIECH! KIbice Orła niech idą policzyć swoje pieniądze, bo oni teraz pewnie myślą, że wpadli w szpony wielkiej mocy „Siedleckiej Mąki” 😂 A my? MY SIĘ CIESZMY I BĘDZIEMY JESZCZE GORSZE, BO TO JEST NASZE PIWO, NASZE PIWO I NIKT NAM GO NIE ODJĘŁE! #SPSNIGDYNIGDY
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 04.08.2026 09:15
Ej, Mateusz, bo ja cię słyszę i myślę sobie – co ty tu tak naprawdę kombinujesz? Bo jakbym się zamyślił i zaczął liczyć te wszystkie głosy, co to teraz lecą na nas od kibiców Orła, to by się okazało, że zrobiliśmy coś więcej niż tylko wygrać mecz. Oni nie gadają o „celnych podaniach” czy „dobrze ułożonej defensywie”, bo oni po prostu nie widzieli takiego widowiska na własne oczy. LechiaGdaFanatyk ma cholerną rację – na trybunach było tyle szczęścia, że moglibyśmy tam otworzyć piekarnię, ale nie… to była czysta sprawiedliwość boiskowa, tylko w drugim tygodniu. Bo widzisz, kiedyś, przed tym 5:0, ludzie gadali, że jesteśmy drużyną, która ledwie zipie, że jesteśmy dla bukmacherów chodzącą reklamówką. A teraz? Teraz muszą przyznać, że to nie żaden przypadek, tylko dowód na to, że my tutaj robimy coś dobrze. I nie no, Mateusz, nie mówię, że jesteśmy już Realem Madryt, ale powiem ci jedno – jak ktoś gra tak, jak my ostatnio, to nie liczy się, czy to było ustawienie meczu, czy nie. Liczy się efekt. A efekt jest taki, że Orzeł teraz siedzi w kącie i liczy straty, a my mamy powód do dumy. I co ty na to, że właśnie przez takie momenty nikt nie będzie się domagał, żebyśmy grali „jak na trzecią ligę”? Bo my przecież nie gramy dla statystyk, tylko żeby pokazać, że w Siedlcach mamy coś więcej niż tylko piłkarski zespół. Mamy serca, mamy chęci, i mamy takie mecze, co to zostają w pamięci na lata. A jeśli bukmacherzy sobie chcą na nas zarabiać, to niech sobie liczą – my i tak będziemy robić swoje. Bo to nie mąka nam daje zwycięstwa, tylko prawdziwa robota na boisku. I tego nie oddamy za żadne żarty.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 04.08.2026 10:07
no właśnie, wracam pamięcią do tych czasów, kiedy to na trybunach w Siedlcach słychać było więcej westchnień niż okrzyków radości... kiedyś, no bo to było jeszcze za moich czasów, kibicowałem drużynie, która marzyła o awansie do wyższej ligi jak o nowym samochodzie – marzyła, ale nie wierzyła do końca, że to możliwe. Pamiętam te mecze, gdzie 1:0 było dużym sukcesem, a 0:0 – bohaterskim wynikiem. I co? Teraz mamy 5:0 z Orłem, drużyną, która przecież miała być dla nas kimś większym, a tu nagle okazało się, że my jesteśmy tą drużyną, która potrafi roznieść przeciwnika tak, że aż powietrze się trzęsie z wrażenia. wiesz, co mnie najbardziej bawi w całej tej dyskusji? To, że ludzie znowu zaczynają mówić o „markach” i „samo się sprzedających drużynach”, jakby chodziło o jakieś firmy doradcze, a nie o nasze ubogie, ale dumne klubowe barwy. kiedyś nikt nie mówił o „brandingu”, my po prostu graliśmy, bo kochaliśmy futbol i chcieliśmy, żeby Siedlce były widoczne na mapie polskiego piłkarstwa. i proszę cię – teraz jesteśmy widoczni, i to nie dlatego, że ktoś nas reklamuje, tylko dlatego, że na boisku robimy swoje i to robi wrażenie. a ten cały szum wokół bukmacherów to naprawdę śmieszny akcent w tej opowieści. bo wiesz, co ja bym dał, żeby zobaczyć miny tych wszystkich „ekspertów”, którzy teraz liczą punkty w tabeli i szukają „ukrytego piękna” w porażkach Orła. orzeł tam leżał, a myśmy wstali – i to jest ta różnica. kiedyś marzyliśmy o takich momentach, a dzisiaj mamy je na wyciągnięcie ręki, tylko dlatego, że nikt nie mówił nam, że to niemożliwe. i nie no, nie uciekajmy od tej chwili – bo to jest nasza chwila. 5:0 to nie przypadek, to dowód na to, że tutaj w Siedlcach wiemy, co to znaczy walczyć. i nie ważne, czy ktoś nazwie to „marką”, czy „sypiącą mąką” – my wiemy swoje. no ale zobaczymy, jak ten sezon się rozwinie, bo ja mam przeczucie, że to jeszcze nie koniec naszych niespodzianek.
SPS Siedlce volleyball team
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz · 95 postów 04.08.2026 10:53
Ej, ależście dzisiaj rozgrzali ten wątek — a mnie aż korci, żeby zapytać, czy ktoś z was pamięta, jak to naprawdę wyglądało, kiedy Orzeł ostatnio wdarł się do naszej twierdzy? Bo to nie był jeden raz, to był cały maraton, kiedy to za każdym razem musieliśmy bronić się jak lwy — nie daj Boże, żeby im się kiedyś udało. I teraz, kiedy przychodzi na nasz stadion i dostaje taką lekcję, to ja osobiście czuję, że to jest jakieś straszne nawiązanie do tamtych czasów. Mąkę tam sypaliśmy — dosłownie, bo kibice Orła mieli zwyczaj przynosić ze sobą te swoje „szczęśliwe” torby, a teraz? Teraz musielibyśmy zakupić jeszcze wiaderko, żeby zebrać to, co po meczu zostanie. Ale serio — ten mecz to nie był tylko pięć goli. To była pieczęć, że my w Siedlcach nie żartujemy. Resztę sobie doczytajcie w reportażu z „Kuriera Siedleckiego” z następnego dnia, bo ja akurat coś zapamiętałem z pierwszej strony: tamten dziennikarz napisał, że kibice Orła schodzili z trybun w milczeniu, a jeden z nich upuścił swoją torbę mąki, i nikt nawet nie podniósł. To już nie było „szczęście”, to była egzekucja. I miejmy nadzieję, że nikt nie myśli, że na tym koniec. Bo my w Siedlcach nie gramy dla mąki — gramy, żeby zostawić po sobie coś więcej.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 04.08.2026 11:45
Ej, facet, co wy właściwie kombinujecie z tymi swoimi wątpliwościami? Przecież to jest tak samo jasne jak to, że LechiaGdaFanatyk ma rację, kiedy pisze, że Orzeł padł tam jak muchy przy lampie. Pamiętam doskonale ten mecz – nie dość, że było pięć goli, to jeszcze kibice siedzieli jakby ich ktoś uderzył młotkiem w łeb. Wszyscy wiemy, jak to wyglądało na naszych trybunach: setki rąk uniesionych do góry, niektórzy nawet krzyczeli tak mocno, że zdawało się, że zaraz pękną garderoby. Ale teraz powiem wam coś, co może was zaskoczyć – i nie no, nie chodzi o to, że ja jestem jakiś mędrek z tabelą w ręku. Mnie się po prostu przypomniał pewien szczegół z mojego dzieciństwa, kiedy to ojciec brał mnie na pierwsze derby Siedlec. Byłoby tam wtedy 3:0, ale mój stary tylko wzruszył ramionami i powiedział: „Widzisz, synu, to nie mąka tu pada, to my gramy lepiej”. I wiecie co? Dzisiaj ci sami ludzie, którzy pamiętają te lata, patrzą na mnie z uśmiechem i mówią, że ten nasz styl niczym się nie różni od tamtych czasów – z tą tylko różnicą, że teraz mamy na koncie więcej punktów i lepszą renomę. Jestem z Siedlec od urodzenia, więc wiem, jak to działa – jeden mecz nie robi z nas mistrza świata, ale ten wynik z Orłem to jest dowód na to, że coś się tutaj ruszyło. I co najważniejsze: myśmy to zrobili własnymi siłami, nie czekając na to, aż ktoś nam poda mąkę z powietrza. Trener powiedział po meczu, że gracze wyszli na boisko jakby byli wściekli – i to jest ta różnica. My nie gramy dla bukmacherów, gramy dla siebie, dla naszych rodzin i dla tej cholernej dumy, która nas trzyma przy zdrowych zmysłach, kiedy reszta gada o teoriach spisku. No więc pytanie brzmi: czy my teraz mamy się spocząć i czekać, aż ktoś znowu nas zaatakuje? Ja uważam, że nie – i nie no, nie dlatego, że jestem jakiś zagorzały fanatyk, tylko dlatego, że znam ten klub od podszewki. Siedlce mają duszę, i ta dusza nie jest napisana na etykiecie żadnej marki. To jest coś, co nosimy w sercu, i nie oddamy tego za żadne żarty.
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyEkspert669 Nowicjusz · 126 postów 04.08.2026 13:08
Ej, a co to w ogóle za gadanie, że się "sypiemy mąką"? 😂 No co wy, ludzie – toż my tutaj gramy w piłkę, nie w karnawał! Jakie mąka? Myślałem, że ostatnio to Orzeł dostał takiego klapsa, że do dzisiaj ma siniaki na plecach. Wiadomo, że 5:0 to nie jest takie normalne jak niedzielny obiad, ale serio – kto by kombinował z ustawianiem takiego meczu? Przecież jakby ktoś próbował coś kombinować, toby się na tym rozbił. Siedlce ostatnio grają tak, że aż przykro patrzeć na przeciwnika – a tu nikt nawet nie musiał liczyć minut na ławce, bo Orzeł padł jak worek kartofli. I co, mamy teraz płakać, że ktoś nas nazwał "reklamówką"? Fajnie, że bukmacherzy na nas zarabiają, ale my im nie sprzedajemy marzeń – my im sprzedajemy widowisko, i to jest coś, czego nie da się kupić za żadne złoto. I jeszcze jedno – pamiętam, jak jakieś trzy lata temu ktoś tu krzyczał, że nigdy nie awansujemy powyżej trzeciej ligi. A teraz? Mamy 5:0 z ekipą, która miała być nam równa, a tu nagle okazało się, że to my jesteśmy tą drużyną, która wie, jak się bić. I nie no, nie mówię, że jesteśmy już na miarę Legii, ale powiem ci szczerze – jak ktoś gra tak jak my ostatnio, to nikt nie będzie liczył punktów w tabeli, tylko patrzył, jak my unosimy się w powietrze z tej radochy. 🤡 A co do tej "mąki" – no to niech sobie Orzeł zbiera z trybun, bo my tutaj mamy coś lepszego: dumę i serce do gry. I to się nie rozpadnie, nawet jakby ktoś rzucił w nas workiem mąki. Z resztą, jakbyście mieli ochotę, to ja bym tam jutro postawił browarka – na osłodę tego zwycięstwa. No i co, teraz to macie ochotę na jeszcze więcej? Bo ja tak.
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 04.08.2026 16:38
Ej, a wiecie co mnie dzisiaj cały dzień śniło? Że stałem na trybunie i patrzyłem, jak Orzeł wbiega na boisko, a nasz bramkarz oszczędza rękawiczki, bo wie, że nie będzie miał roboty. I wieszcie co? Rano otworzyłem laptopa, zobaczyłem ten wynik i pomyślałem: "No dobra, jednak nie zwariowałem". Bo to nie jest tak, że ktoś nam tu nagle posypał boiska cukrem albo mąką — to my po prostu znowu udowodniliśmy, że tutaj w Siedlcach nie ma miejsca na półśrodki. Pamiętam lata temu, kiedy siedziałem z kumplami na starej trybunie i marzyliśmy, że kiedyś taki mecz stanie się realny. A teraz mamy to — i co? Teraz nagle ktoś pisze, że tracimy ducha, bo gramy zbyt dobrze? Serio? Jak można tracić coś, czego się nigdy nie miało na sprzedaż? My nie sprzedajemy marzeń ani mąki, my sprzedajemy futbol od serca, a każdy gol to nasze wspólne osiągnięcie — trenera, zawodników, nas wszystkich. Tylko teraz widzę, jak niektórzy zaczynają kwękać: "Ej, ale co dalej? Czy my sobie poradzimy?" A ja pytam — czego się boicie? Przecież to, co zrobiliśmy z Orłem, to nie był przypadek, tylko efekt pracy setek ludzi. I jeśli my jesteśmy w stanie roznieść przeciwnika zanim zdąży złapać oddech, to czemu mielibyśmy teraz stanąć w miejscu? Z drugiej strony, macie trochę racji, że trzymanie się tylko tego jednego meczu to trochę ryzykowne — bo przecież jeden występ nie buduje legendy, tylko ciąg takich akcji. Ale jeśli ktoś myśli, że na tym koniec, to sam widzę, że nie docenia tego, co się tutaj dzieje. Siedlce nie są żadnym przypadkiem na mapie polskiego futbolu — to myśmy ją sami narysowali, i to krwią, potem i łzami. No więc co, teraz mamy się bać? Bać się, że ktoś nam powie, iż jesteśmy zbyt dobrzy? Nie no, to by było trochę śmieszne. Ale powiem wam szczerze — ja się cieszę, że mamy takich kibiców, którzy potrafią cieszyć się z chwili, nie myśląc tylko o tabeli. Bo koniec końców, to nie punkty są najważniejsze — to to uczucie, kiedy stoisz na trybunie i wiesz, że Twój zespół właśnie zapisał kolejną kartkę w historii. I niech ktoś spróbuje mi powiedzieć, że to jest warte mniej niż worki mąki. A wy co na to? Czy my naprawdę jesteśmy na tyle mali, żeby się bać własnego sukcesu?
SPS Siedlce volleyball court
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.