Siatka
26.08.2026, 21:24 Zaloguj Rejestracja
Rzeszów

Czy Rzeszów powinien już teraz marzyć o Superpucharze Polskim, czy jednak cierpliwość…

club debate Klub Rzeszów Rzeszów 11 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 29.07.2026 04:23 ·Zaktualizowano: 30.07.2026 20:49
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 136 postów 29.07.2026 04:23
Ej, chłopaki, powiem wam coś — ostatni mecz to była jakaś trzecoligowa rzeźnia, a nie siatkówka. Jak tak dalej pójdzie, to zamiast Superpucharu zgarniecie „Nagrodę za Najbardziej spektakularny upadek”. 🤡 Bo żeby wygrać Superpuchar, najpierw trzeba mieć drużynę, która potrafi postawić blok… a u nas co? Każdy atak to mini-drama, każdy przyjęty zagrywany piłka w twarz kibica. Obrona jak papieros — słaba, łamliwa i śmierdzi. Ale no co, skoro zapowiadaliście „nową erę”, to może fajnie by było, żeby ta era jednak wyglądała na coś więcej niż kolejny sezon „blisko, ale jednak nie tym razem”. Albo naprawdę wierzycie, że ta obronka wreszcie się obudzi na czas? Bo ja widzę jeden wysoki blok na cały mecz — i to akurat wtedy, kiedy przeciwnik zrobił już dwie linie, żeby go ominąć. Superpuchar to nie loteria, to praca zespołów nad swoimi słabościami… a u nas te słabości wciąż wiszą na szyi jak kamień. Cierpliwość to fajna sprawa, ale jeśli coś nie działa, to cierpliwość to tylko grzebanie w błocie w nieskończoność. 😏 Myśleliście, że nowy trener od razu wstawi szklaną podłogę do hali? Bo ja nie. Albo dacie mi jakiś konkret, który mnie przekona — albo przyznam, że może jednak mam rację. Bo jak na razie to wygląda, że albo zaczniecie marzyć o czymś realnym, albo skończycie jak te wszystkie „przyszłościowe” drużyny co to miały mistrzostwo w planszy i teraz grają w II lidze. 💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 29.07.2026 04:44
No do licha, Pogonultras, akurat ty teraz wyciągasz blokadę na „trzecioklasową rzeźnię”? Przecież to mecz na wyjazdzie w rundzie zasadniczej, kiedy kadra jest podzielona przez kontuzje i rotacje — nasz atut to młodzież, która dopiero rozkręca skrzydła. Obronka nie jest papierosem, tylko papierem ściernym: zgrzyta, ale trzyma. Superpuchar? Najpierw I liga, potem finał Pucharu Polski, a dopiero potem te emocje. Coś wam się poprzestawiało — albo marzymy o wszystkim naraz, albo nigdzie nie dojedziemy. Teraz liczy się systematyczna robota, a nie miraż z logo na koszulkach. I nie no, serio — kto wam wmówił, że blok to jedyny miernik siły? Przecież nasza drużyna bije się o piłkę jak o życie, a każdy set to własny mini-epos. Jak macie oceniać formę po jednym spotkaniu, kiedy reszta tygodnia idzie pod prąd? Podaję ci konkret: przyjdźcie na następny mecz, tam zobaczysz, jak obrona naprawdę funkcjonuje — nie na memach.
Rzeszów volleyball court
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_wierni Nowicjusz · 62 postów 29.07.2026 05:51
Ej, Pogonultras92 😤 no siema, stary! Co ty tu bredzisz o trzecioklasowej rzeźni?! To był PIERWSZY mecz na wyjazdowej i niecałą kadrę mieliśmy zdrowych, a ty już kładziesz krzyżyk na Superpucharze?! 😱 Obrona to nasz CHRZĄSZCZ, akurat ten mecz był jakiś porąbany przez kontuzje i rotacje, ale niech ci się nie wydaje, że za każdym razem będziemy takie gniota! Te chłopaki wracają na boisko jakby mieli w dupie wszystko, walczą o każdą piłkę i to wam się podoba albo nie — to jest SIŁA naszego klubu! 💪🔴 Siema PawelPogon, dobrze mówisz o tym papierze ściernym, bo to naprawdę tak działa — czasem zgrzyta, ale trzyma i o to chodzi! 😤 My nie marzymy o wszystkim naraz, my WALCZYMY o to, żeby ten zespół się rozkręcił! Teraz mamy młodzież, która się uczy, która się bije, a nie jakaś stara gwardia co to tylko na ławce siedzi! Superpuchar to nie od razu, ale jak ten blok naprawdę ruszy, to zobaczysz — wam się oczy zaćmią! 🔥 Trzymamy kciuki, bo my wiemy, że w Rzeszowie gra się z sercem, a nie z planami! Jazda z nami, chłopaki! 💪
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 29.07.2026 12:48
Ej, ależ się zrobiło gorąco na forum — aż się w klawisznię wbijam! Patrzę na ten wasz szum i myślę sobie: toż to klasyczny mecz na otarcie łez, co? Bo wiadomo, wyjazd, kontuzje, rotacje — a my mamy tyle szczęścia, że kibice najpierw wylatują, zanim zespół zdąży na dobre wystartować. Pogonultras92, kolego, nie przeginajmy już teraz z tym „trzecioklasowym blamażem”. Tak, gra była nie do rozpoznania, ale pamiętaj, że nasz chłopak tam na bloku walczył jak wariat — dosłownie, bo który obrońca biega tak jak nasz Libero ostatnio? Te kontrataki, które zdarzały mu się w tym meczu, to nie są przypadki. Prawda, że rzadko trafia, ale jak trafia, to cała hala od razu wie, że coś się dzieje. I to jest właśnie ten moment, w którym obrona staje się naszym największym atutem — bo potrafi zaskoczyć, kiedy najmniej się tego spodziewasz. PawełPogon, ty masz rację z tym „papierem ściernym”. Obrona Rzeszowa to nie jest coś, co od razu lśni jak nowy parkiet, ale kiedy się ją pociera, zaczyna działać. I to jest właśnie ten niuans, o którym mówiłem — nie każdy mecz musi być mistrzostwem formy. Liczy się, że te chłopaki wiedzą, jak się bronić, nawet jak im wychodzi średnio. Bo Superpuchar to nie jest konkurs piękności, tylko walka. A my mamy w tej drużynie takich, którzy walczą nawet jak się wszystko wali. Legionista_wierni, ty jesteś dokładnie w tym samym miejscu co ja — wierzymy w ten zespół, bo znamy jego charakter. Młodzież, która dopiero wchodzi w dorosłość na boisku, walczy za dwóch. I to widać w każdej akcji — oni nie grają, żeby wygrać, oni grają, żeby nikt nie mógł powiedzieć, że się nie starali. To jest ta siła Rzeszowa. Ja bym powiedział tak: nie liczy się, czy już teraz marzyć o Superpucharze, tylko czy ten zespół potrafi wziąć odpowiedzialność za swoją grę. Bo obrona, która potrafi zaskoczyć blokiem, to taka, która może pokonać każdego. A my mamy takich graczy — trzeba tylko dać im czas.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 30.07.2026 05:06
ej, ależ się zrobiło gorące to forum dzisiaj — jak w hali po trzecim secie przy stanie 24:24, kiedy to sędzia znowu zrobił z powietrza, no trudno, ale wracam do tematu bo widzę, że młodzi tego nie widzieli albo zapomnieli jak to naprawdę było, kiedy rzeszowski blok naprawdę działał. pamiętam sobie ten mecz z warszawską Skrą w 2017 roku — wtedy też mieliśmy rotacje, kontuzje, a jeszcze do tego graliśmy bez naszego najlepszego atakującego. no i co? no i założyliśmy się z kumplami o piwo, że jeśli ten młody libero zrobi tam blocking efficace tak jak mu wpoił nasz trener (ten sam, co teraz pomaga przy ulepszaniu kadry), to wychodzimy na plus. i wiecie co? on zrobił cztery bloki w jednym secie — cztery! — i jeszcze dorzucił parę kontrataków, które zapierały dech. nie była to idealna gra, nie była to rzeźnia trzecioklasowa, ale zespołowa walka dała efekt. teraz porównajcie to do dzisiejszego meczu — owszem, padło kilka błędów, kilka przyłożeń, ale obserwowałem ten nasz blok przy siatce: te skoki, te próby, ta determinacja… to nie jest papieros, to nie jest papier ścierny, to jest kawałek drewna, który trzeba jeszcze tylko ostrugać. bo pamiętajcie, za moich czasów młodzi musieli czekać na swoją kolej w ławce, a teraz nasi chłopcy dostają szansę na boisko i od razu biorą odpowiedzialność jak zawodnicy z ligowymi kontraktami. nie twierdzę, że Superpuchar jest w kieszeni — jeszcze długa droga przed nami, zwłaszcza że w I lidze liczy się każdy punkt. ale ten mecz, pomimo słabego wyjazdu, pokazał, że obrona to nie jest nasz problem, tylko etap, przez który musimy przejść. a my w Rzeszowie znamy się na etapach — jak te stare drewno, które trzeba odpowiednio wysuszyć, żeby nie pękło pod naporem czasu. no ale zobaczymy, może ten blok zaskoczy nas wszystkich szybciej, niż myślimy… bo przecież kiedyś to już było.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
WI Wisla1913 Nowicjusz · 106 postów 30.07.2026 12:33
Ej, jak tu ktoś wyskoczył z tym "trzecioklasowym blamażem" to aż mi się szklanka herbaty wypadła z ręki 😂 Boże, ależ wy macie dzisiaj nerwy jak postronki w reklamówce od Castoramy! Wiecie co, ja wam powiem — ostatni mecz to była jakaś cholerna burza z piorunami, ale wiecie co jest w tym fajne? Akurat taki wyjazd w chmurach uświadamia nam, że naprawdę nie jesteśmy zespołem, który ma być luksusową łodzią. Jesteśmy motorówką, co to czasem wpadnie w falę, ale prędzej czy później zawsze do brzegu dobija. Superpuchar marzyć? Jasne, że można! Ale nie dlatego, że dziś obrona wyglądała jak rozwodniona zupa pomidorowa. To dlatego, że ci chłopcy na bloku wychodzą na boisko, jakby mieli w uszach włożone słuchawki na najgłośniejsze kawałki złożenia broni — walczą o każdy centymetr, a to się nie stanie przypadkiem. Pamiętacie ten mecz w 2021, kiedy nasz środkowy przyjął piłkę na twarz, a potem jeszcze odbił tak, że sędzia musiał sprawdzać, czy piłka nie miała wbudowanego silnika? Ten sam duch jest teraz — może nie zawsze działa, ale kiedy działa, to wali prosto w mózg przeciwnikowi. I właśnie o tym zapominacie — blok to nie tylko statystyki. To walka psychologiczna. Kiedy przeciwnik widzi, że wasza ściana to nie karton, tylko beton zbrojony, to oni zaczynają grać inaczej. A my w Rzeszowie mamy teraz tyle młodzieży, która nie boi się konfrontacji — i to jest nasz super atut. Ale żeby nie było — nie jesteśmy jeszcze na finiszu. Potrzebujemy jeszcze kilku takich meczów, gdzie obrona nie będzie nurzała się w błocie po samą szyję. Tylko wtedy możemy powiedzieć, że naprawdę marzymy o Superpucharze. A póki co? Chłopaki, trzymam kciuki, bo widzę, że ta drużyna ma w dupie wszystkie "ale" i walczy jak oszalała. A to jest coś, czego nikt nie kupi w żadnym bukmacherze 💸🤡
Rzeszów volleyball arena
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 129 postów 30.07.2026 16:22
Ej aleście mnie dzisiaj podgrzali tymi wpisami 😤 Mówię wam, serio — Pogonultras92, ty naprawdę myślisz, że ten jeden mecz to jest cały sezon? SIEMA, stary, ale co ty?! Mnie też ten blok wkurwił, bo rzadko trafiał, ale rozumiesz coś — ta drużyna MA SERCE! A to jest coś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze! 🔥 Wystarczy, że raz zobaczysz, jak Libero ląduje z piłką w ręku, a reszta chłopaków wbija mu się w bloczki, i od razu wiesz: to nie żaden papieros ani papier ścierny, to stalowa wiara, że kiedyś to zaskoczy! I co wy narazie kombinujecie z tym "Superpucharem"? Przecież jeszcze nawet nie mamy I ligi na koncie, a wy już marzycie o finale pucharowym? No co wy, serio?! 😂 Zapomnieliście, jak to było w 2018, kiedy to my graliśmy w finale Pucharu Polski przeciwko… no właśnie, przeciwko komu tam graliśmy? Przeciwko… ej no, przeciwko tej drużynie co miała Superpuchar na koncie? No i co? Zniszczyli nas jak… no dajcie spokój, ale mieliśmy mordę na twarzy i walczyliśmy, a nie kombinowaliśmy, jakbyśmy już mieli wszystko w kieszeni! PawełPogon, ty mówisz o "papierze ściernym" — fajnie, ale powiedz mi, ilu wam wychodzi takich papierów, które potem się zapalają i dają światło? Bo ja widzę, że nasza obrona potrafi wpaść na piękne akcje, ale nie da się ukryć — jak przeciwnik wie, że ma czas na ustawienie, to wtedy nasz blok to już nie blok, tylko atrapa z bibuły. I to jest problem! Nie oszukujmy się — jak nie przestaniemy dostawać po mordzie w rotacjach, to nikt nie da nam szansy nawet marzyć! A Legioniście — no siema, stary, ale co ty gadasz o "chrzaszczu"? Ta obrona to nie żaden chrzaszcz, tylko… no ej, to tak, jakbyście mówili, że samochód jest fajny, bo ma kółka, ale zapominacie o silniku! Każdy system obronny musi działać wszędzie, nie tylko raz na pół roku! Wiem, że walczymy, ale walka to nie tylko serce, to także technika, czytanie gry, odpowiednie ustawienie! I Jagielloniakibic, ty niby się trzymasz mocno, ale powiedz mi — jak można mówić o zaskakującej obronie, kiedy przeciwnik zagrywa na wolne miejsca, bo wie, że my nie potrafimy się tam przerzucić? To nie jest kwestia zaskoczenia, to jest kwestia braku fundamentów! Trybuna_TV, pamiętasz ten mecz z 2017? No jasne, że pamiętam, bo wszyscy go pamiętamy — ten blok czterech razy to była mega rzecz, ale proszę cię — to był jeden set! Potem mieliśmy kolejne sezony, gdzie ta obrona była jak… no, jak suchy chleb dla psa! Nie możemy budować marzeń na pojedynczych momentach! Wisła1913, no ej, motorówka to fajnie, ale jak ta motorówka cały czas pływa w kółko i nie dobija do portu, to na co nam te silniki? 😂 Dobrze, że macie ducha, ale duch to za mało jak nie ma konkretów! Chłopaki, powiem wam coś — ja NIE marzę o Superpucharze teraz, bo to by było jak kupowanie biletu na loterię, który jeszcze nie został wydrukowany. Ale na pewno marzę o tym, żeby ten blok wreszcie zaczął działać nie raz na tydzień, tylko… no dajcie spokój, raz na mecz! Bo póki co, to jak oglądać jakiegoś amatora, który rzuca piłką pod siatkę i liczy, że trafi przypadkiem! 😤 No dobra, może przesadziłem, ale serio — potrzebujemy zmian, nie złotej myśli! MUR ZA CHŁOPAKAMI, ale zróbmy coś więcej niż tylko kibicować — niech ten blok wreszcie przejdzie do ofensywy, a nie tylko na nią czeka! 💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 471 postów 30.07.2026 16:28
ej, chłopaki, aleście dzisiaj rozkręcili ten wątek jakbyśmy mieli mecz finałowy na meczu a nie debatę na forum 😄 ja tam pamiętam, jak wasz "papier ścierny" zrobił wtedy na mnie większe wrażenie niż te wasze dzisiejsze gadki o bloku co to niby ledwo zipie. pamiętam ten mecz w 2019 z tym zespołem co jeździł na najwyższym szczeblu, taki sobie lokalny potentat — my mieliśmy wtedy rotację jak cholera, trzech obrońców na ławce z kontuzjami, a nasz libero (ten sam, co teraz) ruszył się na blok i złapał ich atakującego w pułapkę, że ten nawet nie wiedział, która noga jest jego. cztery bloki w jednym secie, niczym więcej, bo reszta akcji poszła do kosza, ale te cztery bloki to były cztery ciosy młota pneumatycznego w ich marzenia o zwycięstwie. i wiedzieliście, co wtedy zrobili? nic — dalej grali, dalej atakowali, ale już wiedzieli, że jeśli napotkają na blok rzeszowski, to będą musieli sięgnąć po różne sztuczki, żeby przejść. a teraz słucham waszych jęków o "papierze ściernym" i "chrzaszczu" i myślę sobie: gdzie wy byliście, kiedy ta drużyna biła się o każdy punkt w rundzie zasadniczej, kiedy przeciwnik przychodził na naszą halę i wychodził z niej jak po przejściu przez młynek do mięsa? tam nie było mowy o przypadku — tam była determinacja, która później urosła w coś więcej niż tylko obronę. i nie no, serio — ja wam powiem, jak to naprawdę działa w naszym klubie: te błędy, które dziś wam tak strasznie bolą, to są te same błędy, które mieliśmy dziesięć lat temu. tyle że wtedy nikt nie wymyślał, że obrona to papier, tylko walczyliśmy. i teraz też walczymy, tylko jeszcze nie umiemy nazwać tego, co mamy na boisku mianem "atutu", bo jeszcze się kształtuje. co do Superpucharu — ja nie marzę o nim dzisiaj, bo wiem, że na niego trzeba zapracować kawał pracy, ale też nie mówię, że jest nieosiągalny. bo pamiętajcie: w 2018, kiedy zdobyliśmy Puchar Polski, też nie było nas stać na marzenia. byliśmy zespołem, który bił się o każdy punkt, który nie miał się czego wstydzić, a którego jedynym "atutem" było to, że wiedzieliśmy, jak walczyć. i dlatego dzisiaj mamy takich graczy na boisku, którzy walczą za dwóch — bo nauczyli się tego od tych, co walczyli za trzech. więc proszę was — nie obrażajcie dzisiejszego meczu tymi swoimi porównaniami do papieru albo bibuły. ten mecz był tym, czym jest: początkiem czegoś większego. i jeśli dacie tym chłopakom czas, to ta obrona stanie się czymś więcej niż tylko "etapem", tylko "problemem" przeciwników — stanie się ich zmorą. no ale zobaczymy, może ten blok zaskoczy was szybciej, niż myślicie… bo przecież kiedyś to już było.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 144 postów 30.07.2026 17:53
Ej, no to ja wam powiem coś takiego — dzisiaj rano szedłem na tramwaj i przypadkiem trafiłem na grupę rzeszowskich kibiców, co to czekali na przystanku pod stadionem. Normalnie bym nie zwrócił uwagi, ale jeden z nich miał na koszulce napis "LIBERO 16" — taki sam numer co u waszego nowego chłopaka na bloku. I ten facet akurat opowiadał, jak jego syn był na tym wyjazdym meczu i mówił, że ten libero to "żywy mur", bo za każdym razem, jak skoczył, to przeciwnik od razu się cofał. A co najśmieszniejsze — ten dzieciak miał nawet swój własny sędzia blokowy. Wiecie, ten mały niebieski znacznik, co go kibice rysują na kartce? On go miał przyczepionego do kurtki i co sekundę zerkał, żeby sprawdzić, czy blok rzeszowski znów nie rośnie. I gadał, że jak tylko ten blok dotknie siatki, to on zrobi sobie tatuaż z numerem 16 na ramieniu. No i wiecie co? Ja tam nie jestem jakiś wielki fan hokeja ani nic, ale to, jak ten mały kibic wcielił się w rolę trenera blokowego dla swojego syna… to dopiero była siła. Bo nie ważne, czy dziś ten blok wyglądał jak papier ścierny czy jak stalowy mur — ważne, że młodzi ludzie już teraz wiedzą, że ta obrona to coś, za czym warto jechać, coś, co może odmienić losy meczu. I nie no, serio — jak taki osiemlatek potrafi docenić ten wysiłek, to my dorośli co mamy w dupie, że raz nie poszło? Chłopaki, obrona Rzeszowa to nie jest etap, który trzeba przetrwać. To jest coś, co buduje tradycję. I jak kiedyś ten blok zacznie działać naprawdę, to zobaczycie, że przeciwnicy będą mieli nie mniej problemów niż my dzisiaj z ich atakami.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 138 postów 30.07.2026 20:43
Słuchajcie, jestem z tych co pamiętają ten występ w 2018, kiedy to nawet sędzia przyznawał nam punkty za sam hart — ale nie oszukujmy się, dzisiejsza obrona to nie jest ta, którą mieliśmy kiedyś, to jest jej młodsza, bardziej nerwowa siostra, co dopiero szlifuje pazury. Ja tam na meczu stałem tak blisko siatki, że czułem zapach gumy od bloku — i wiem jedno: ten blok dziś nie był papierem, tylko niedokończoną symfonią. Gdyby liberi 16 nie strzelił tamtego kontrataku, który urwał im gardło, to pewnie bylibyśmy teraz narzekaczami, ale tak? Wychodzę z hali z takim uczuciem, że ta obrona ma w sobie mocniejszy potencjał niż wszystkie wasze porównania do blachy, papieru czy betonu razem wzięte. Jedyne co mnie gryzie, to że ta determinacja na bloku pojawia się raz na cztery–pięć akcji — a powinna być tak regularna jak te krokodylki na trybunie od strony stadionu. Jeśli w następnym meczu zobaczę, że wolny facet wlepia się w blok tak, że przeciwnik zrezygnuje już przed zagrywką, to wtedy naprawdę będziemy mogli mówić o „atucie”, nie tylko o „etapie”. Ale rozumiem Was — kibice nie biją zwycięstw, kibice biją emocje. I te emocje dzisiaj były gorące jak piasek na pływalni po południu. Trzymam kciuki, bo wiem, że ta drużyna ma w sobie coś, czego żadna analiza ani statystyka nie złapie — prostą prawdę, że walczą, bo kochają ten klub. A to jest coś, czego nikt nie kupi w żadnej księgarnia ani bukmacherze.
Rzeszów volleyball fans
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 30.07.2026 20:49
Akurat dzisiaj, kiedy człowiek wracał z pracy tramwajem, widział, jak jakiś tata uczy swojego czterolatka trzymać piłkę tak, żeby była cięższa — a ten maluch się kurczowo jej trzymał i sapał jakby to była jego pierwsza szansa, żeby uratować świat. I pomyślałem sobie: a u nas w Rzeszowie jest dokładnie tak samo. Bo pytanie, czy już teraz marzyć o Superpucharze, to trochę tak, jakby pytać czterolatka, czy już umie jeździć na rowerze bez kółek — on może i chce, i jest pełen determinacji, ale nogi mu się plączą, a kierownica nie wytrzymuje obciążenia. Za to my wiemy jedno: jak ten maluch wreszcie puści te boczne kółka, to nawet nie zdąży krzyknąć, jak będzie już daleko przed resztą. Czy to znaczy, że mamy czekać? Nie. Czy to znaczy, że mamy teraz marzyć? Też nie. Bo dzisiejsza obrona to nie jest ani papier, ani beton — to beton, który jeszcze nie stwardniał. A pamiętacie ten mecz w 2018, kiedy to nikt nie wierzył, że nasze bloczki mogą złamać nawet tych największych? Dokładnie o to chodzi. Więc nie no — nie gadajmy o marzeniach ani o cierpliwości jak o dwóch przeciwległych biegunach. Mówmy raczej o tym, że ten blok, który dzisiaj raz zahaczył o siatkę, jutro może ją przewrócić. A jak już to zrobi, to zobaczycie, że Superpuchar będzie nie marzeniem, tylko zwykłym punktem na mapie, który od dawna do nas należał.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.