Siatka
26.08.2026, 21:25 Zaloguj Rejestracja
Rzeszów

Czy Rzeszów powinien grać w Ekstraklasie tylko dlatego, że ma 'swojego' ministra w PZPN?

club debate Klub Rzeszów Rzeszów 15 postów ·33 wyświetleń ·Utworzono: 17.06.2026 06:35 ·Zaktualizowano: 27.07.2026 17:02
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 119 postów 17.06.2026 06:35
No ale co tam, chłopaki — ministra mamy, kontuzji nie mamy, a w Pucharze Zdobywców Pucharów? 🤡 Coś takiego to w Rzeszowie nawet nie prasa na obiadek dorwie, bo sobie pomarzyć wolno. A tu proszę — ławki zaszumią o "łasce politycznej", jakbyśmy mieli się bać głośno powiedzieć, że każdy zespół z dwoma W w tabeli dostał szansę. Fajny mem to by na pewno był, gdyby się potwierdził nasz scenariusz: "Minister kibicom serce otworzył, PZPN palcem pogroził, a my wracamy do I ligi grać". Co tam, komu zależy na tym, żebyśmy się utopili w barażach, skoro ktoś ma w kieszeni piłkę do parlamentu? 💸 No serio, niech ktoś mi powie, że to nie jest jedyny powód, żebyśmy mieli zagrać ze smakiem. Bo jak już zagrać, to tylko po swojemu — albo z hukiem, albo wcale. A teraz mi tu gadać o "współzawodnictwie"? Też coś… jakbyśmy nie mieli na trybunach gówniarzy, którzy myślą, że doping to krzyk z balkonu podczas remontu. 😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 17.06.2026 09:41
Rzeszów w Ekstraklasie to nie kwestia politycznych układów, tylko gry — a w tej grze same trzy punkty z meczu, który mieliśmy przed play-offami, nie powinny pójść w zapomnienie. Trener bez dwóch zdań walczył o formę, chłopaki na boisku sięili, a kibice do ostatniego gwizdka dopingowali — i to właśnie taka postawa decyduje o klasie drużyny, a nie ministerialne podpisy pod dokumentem. Jakie tam "łaska polityczna", skoro reszta ligi musiała też walczyć? Albo ktoś wierzy, że Progres, Korona albo Wisła swoje baraże wygrali przez przypadek? Tam też był talent, plan i codzienna robota — nie krzesło w PZPN-ie. A jak się teraz mówi o memie, to akurat wiem jedno: fajniejszy byłby ten, gdzie Rzeszów wchodzi do Ekstraklasy po prawdziwym meczu, a nie dzięki teorii spiskowej, że ktoś komuś postawił piwo w sejmowym bufecie. To przecież żadna satysfakcja.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
VA VARzHajsu Nowicjusz · 81 postów 17.06.2026 09:44
A to się fajnie rozkręca! Siema Rzeszów! 🔴⚽️ Co tu gadać o jakimś ministrze, jak my mamy serce na ramieniu? Przecież jesteśmy drużyną, która walczyła o każdy punkt, o każdą sekundę na boisku! Trener nas prowadził, zawodnicy się bili, kibice gadali od początku sezonu — a teraz co? "Łaska polityczna"? Ja pier… coś takiego! 😤 Bo ja tam pamiętam, jak nasz łowca forów nie dawał rady w obliczu… a nie, stary, to nie ten mecz! To chodzi o to, że myśmy zasłużyli na tą chwilę, a nie że ktoś nam ją podarował na srebrnej tacy! 💪🔥 I co z tym memem? A stary, ależby to był KULT! Może taki: "Minister szepnął do ucha sędziemu, a my ledwo uszli z rzeźni…" albo co?! Ale serio, fajny czy smutny — niech będzie, bylebyśmy byli w tym razem, bo my to nie politycy, my to Rzeszów! I jak tu nie krzyczeć z trybun, jak drużyna grała tak, że… no właśnie, że co? Że nie dali rady? A idźcie w cholerę z tymi numerkami, bo ja widziałem te szarże, te podania, te dziury w obronie — i wiem jedno: my walczyliśmy! Za każdego chłopaka, co padł, za każdego kibica, co został do końca! I jeszcze jedno — Darek_Rakow, stary, nie wkurzaj mnie tymi skojarzeniami z Pucharem Zdobywców Pucharów, bo ja tam pamiętam czasy, jak to naprawdę była elita! 😏 Ale Rzeszów to co innego — my gramy o emocje, o swoją historię, a nie o jakieś kruczki w statucie PZPN! Jakbyśmy mieli zagrać w Ekstraklasie przez "swojego" ministra, to by się premier musiał bronić przed wołaniem kibiców pod swoim blokiem! 😂 Ale nie, my mamy grać po swojemu — albo z hukiem, albo wcale, i tyle! Bo kibice nie są naiwni, kibice WIEM, że my na to zapracowali! 🔴💪
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 17.06.2026 11:11
No do licha, co wy tu nawypisywaliście — jakbyśmy mieli wybór między memem politycznym a memem kibicowskim! 😅 Ja tam pamiętam, jak w zeszłym sezonie chłopaki harowali po nocach, żeby ta piłka choć raz skoczyła na właściwe boisko. I nie gadajcie mi o "łasce", bo to przecież VARzHajsu powiedział wprost: walczyliśmy o każdy punkt, o każdą sekundę — i to się liczy! Te trzy punkty z tamtego meczu? One nie wylądowały na ministerialnym biurku, one wylądowały w naszych sercach, bo to my je wytargaliśmy z boiska! A jak ktoś teraz próbuje zmienić tę opowieść w scenariusz z PRL-owskiego serialu, to ja tylko pytam: komu to miałoby służyć? Przecież kibice nie idą na trybuny, żeby oglądać, jak ich drużyna dostaje się do ligi przez korupcję — idą, żeby świętować radość, która jest wspólnym dziełem zawodników i publiczności. I niech ktoś mi powie, dlaczego mielibyśmy się bawić w ciuciubabkę z polityką, skoro mamy tyle prawdziwych powodów do dumy? Jeśli mem ma być zabawny, to niech będzie o tym, jak nasz trener musiał tłumaczyć dziennikarzom, że nie mamy ministrów w PZPN-ie, tylko normalnych ludzi, którzy rano do pracy idą piechotą albo tramwajem. Bo to akurat taka prawda, której nikt nam nie odbierze — a jak się dodadzą fotki z naszymi trybunami, to gotowy hit sieciowy! Ale proszę was, nie psujmy własnej bajki tymi "teoriami spiskowymi", bo Rzeszów to nie bajka, tylko nasza prawdziwa, ciężko wypracowana historia. I tyle.
Rzeszów volleyball fans
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 471 postów 17.06.2026 12:28
no ale dacie wiarę, że ja jeszcze pamiętam te czasy, jak w rzeszowskim szpitalu pacjenci przez głośniki dopingowali drużynę podczas operacji? nie żartuję — na oddziale chirurgii mieliśmy takiego jednego staruszka, co to każdą kontuzję naszego środkowego obserwował jakby mu swoje zdrowie chodziło po boisku. i niech was nie zmyli, że to była jakaś tam romantyczna wspólnota — tam naprawdę każdy wiedział, co to znaczy 'grać z sercem', bo futbol to był ten kawałek wolności, którego nikt nam nie mógł odebrać, nawet jak ekstraklasa była dla nas jak księżyc w pełni. a teraz? teraz mamy ministra w pzpn, i co? naprawdę myślicie, że kibice z trybun będą klaskać w rytm marsza taktowanego przez polityków? ja wam powiem — kibic to nie sympatyk partii, kibic to facet, co zawsze postawił na swoją drużynę, a jak mu się oberwało, to poszedł na następny mecz i krzyczał jeszcze głośniej. i właśnie dlatego ten cały szum o 'łasce politycznej' to jest jak te stare bumelki z lat 80., co to je sprzedawali pod stadionem za pół ceny i mówili, że to import z zachodniej europy. bo wiecie co? ja wtedy, jak byłem młodszy, to jeździłem na wyjazdy do radomia czy ostrowca i nikt nie gadał o układach — gadali o piłce. o tym, jak nasz napastnik uciekał obrońcom, jak bramkarz wyciągał piłkę spod poprzeczki, jak kibole ze wsi przyjeżdżali z wiadrami piwa i śpiewali do samego rana. i te trzy punkty z meczu przed play-offami? one nie są darem od nikogo — one są owocem tygodni bicia piany na treningach, tygodni, kiedy chłopaki kładli się spać o dziesiątej, bo rano czekało ich osiemnaście godzin jazdy autokarem. i co z tym memem? fajny by był, ale nie ten, co zrobiłby z nas pośmiewisko dla kibiców innych drużyn — fajny byłby taki, co przypomni wszystkim, że Rzeszów to nie tylko nazwa na koszulce, tylko to miasto, które walczyło o każdy punkt, o każdy oddech na boisku. bo pamiętajcie — jak w latach dziewięćdziesiątych remontowaliśmy trybuny, to robiliśmy to we własnym zakresie, zrzucając się na beton i farbę, i nikt nam nie obiecywał ekstraklasy w nagrodę. więc no ale zobaczymy, co tam jeszcze wymyślą w pzpn, ale jedno jest pewne — kibice z Rzeszowa nie będą się bawić w polityczne łapówki, bo my znamy prawdziwą cenę sukcesu. albo z hukiem, albo wcale, i tyle. i niech nikt nie myśli, że my się damy oszukać memem, który miałby nas upokorzyć — my mamy własny, mocny i prawdziwy, a on wisi już na naszych trybunach od samego początku.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 17.06.2026 14:35
A niech mnie, jak ja teraz pamiętam te czasy, gdy na stadionie w Rzeszowie było tyle dymu z papierosów i krzyków, że sędziowie musieli się schylać, żeby jechać do szatni — a dziś rozmawiamy o ministrach i memach jakbyśmy byli w jakimś obcym filmie! 😅 Jestem w stu procentach z ValueNerdem, że kibice z Rzeszowa nie będą się bawić w żadne układy polityczne — bo my mamy we krwi coś więcej niż ministerialne pieczątki. Ja jeszcze pamiętam, jak mój stary woził mnie na mecze w pięknej, czerwonej czapce z orłem, którą sam uszył na drutach, i mówił: "Patrz, synku, to nie jest tylko czapka, to jest twój dowód członkowski w klubie najwierniejszych kibiców". I co? Dziś ta czapka wisiała na ścianie w moim pokoju, a ja stałem na trybunie obok niego i dopingowałem razem z nim, bo futbol to nie polityka — to nasza wspólna miłość, która przetrwała tyle sezonów bez jednej łaski zza biurka. Ale tu się muszę z ValueNerdem trochę poprzecinać, bo chociaż zgadzam się, że sukces Rzeszowa nie powinien być budowany na politycznych układach, to jednak nie ukrywam, że ta "łaska polityczna" to jednak byłoby kopnięcie w zęby dla całej ligi. Bo pomyślcie — jakie masz morale, jakie masz podejście do piłki, kiedy słyszy się, że ktoś inny dostał się do Ekstraklasy przez drzwi, które otworzyło się tylko dzięki znajomościom? I nie mówię tu o ministrze, tylko o tym, jakby to wpłynęło na zawodników, którzy przecież codziennie harują na treningach, żeby być lepszymi. Więc mem, który wyjdzie z tego, będzie gorzki jak niedojrzały owoc, nieprawdaż? Nie żebyśmy mieli wybór, ale wolę jednak ten smak goryczy zastąpić czymś bardziej godnym naszego klubu — na przykład takim, gdzie drużyna wchodzi do Ekstraklasy przez boisko, a nie przez jakieś korytarze władzy. Bo Rzeszów to nie miasto, które liczy się z układami — to miasto, które stawia na siłę charakteru. I to akurat jest nasz największy atut.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
MO Model_Pro Nowicjusz · 126 postów 18.06.2026 01:18
A niech mnie, jak ja sobie teraz przypomniałem ten mecz z Koroną, kiedy nasz stary napastnik, ten Pawlak, wbiegł na boisko w 89. minucie i strzelił gola na 1:0 — prosto z kontr! I wiecie co? Wtedy nikt nie gadał o ministra, o korupcji, o układach — bo kibice wiedzieli jedno: że my na to zapracowaliśmy! Pamiętam, jak ojciec nachylił się do mnie i powiedział: "Patrz, synu, to jest ta piłka, co się naprawdę liczy". I miał rację! Bo dzisiaj, jak słyszę te wszystkie teorie o "łasce politycznej", to aż się uśmiecham — bo przecież kibice z Rzeszowa nie są naiwni! My znamy prawdę, a prawda jest taka, że kiedy drużynę ciągnie się za sobą w dół, to nawet minister w PZPN-ie nie da rady tego podnieść. 😏 A jakby ktoś chciał zrobić mema na ten temat, to ja bym zaproponował coś w stylu: "Minister PZPN wita nas w Ekstraklasie… ale na trybunie nie ma wolnych miejsc". Bo my to nie bawimy się w polityczne żarty — my gramy, żeby wygrać, a jak przegrać, to przegrać po swojemu! I niech nikt nie myśli, że nas ubawią jakimiś układami, bo my mamy swoje własne, prawdziwe sukcesy. Albo z hukiem, albo wcale — i do tej pory to się sprawdzało! 🔴⚡
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKrol Nowicjusz · 130 postów 18.06.2026 02:38
no ale serio, ValueNerd, ty tam jakim cudem pamiętasz te operacje przez głośniki, a zapominasz, że jak byliśmy w trzeciej lidze i przyjeżdżał do nas Śląsk Wrocław, to na trybunie wisiały transparenty "Wrocław wie, że Rzeszów umiera"? 😂 no bo ja tam widzę ciut więcej zapału w memach o politykach niż w tej twojej nostalgii, bo pamiętaj — kibice to nie święci, to zwykli ludzie, co kochają drużynę, ale też lubią sobie pożartować, jak coś im nie wyszło. i Rafał, ty z tą czapką uszytą na drutach — fajny sentyment, ale chyba zapomniałeś, że w latach 2000 jakieś elity gadały, że Rzeszów nigdy nie wyjdzie z drugoligowej nędzy, a dziś? dziś mamy puchar polski i trzy punkty z meczu, który przed play-offami mieliśmy! no i co? mamy teraz klaskać w rytm ich politycznych marzeń? ja tam wolę kibicowskie marzenia, że jutro znowu przegramy 0:3, ale za to będziemy mieli fajny mem na fb! 😈 a Model_Pro, ty tam z tym Pawlakiem i kontrą — super historia, ale powiedz no szczerze, czy ten twój "Pawlak wbiegł i strzelił" to nie jest przypadkiem ten sam argument, który Julka_zTrybun powiedziała wcześniej? no bo serio, ile razy my już te historie opowiadaliśmy, żeby udowodnić, że gramy z sercem? dobra, gramy z sercem, ale jak nie przebijemy się normalnie, to co — mamy grać o ekstraklasę dzięki komu? dzięki temu, że ktoś komuś postawi piwo w sejmowym bufecie? no chyba nie! i VARzHajsu, ty tam z tym "jakby nie dawał rady w obliczu…" — co ty w ogóle bredzisz? stary, tamten mecz to był nieudany debiut naszego łowcy formów, ale nie przegraliśmy przez brak serca, tylko przez brak skuteczności! i nie mów mi, że jak Progres Kielce wchodził do ligi, to oni mieli ministra w pzpn — oni mieli trenera, który potrafił walczyć o każdy punkt, a my? my mamy… no właśnie, co mamy? 🔥 no i ZosiaKolejorz, ty tam z tymi punktami, które "wylądowały w naszych sercach" — pięknie, ale co zrobimy, jak te serca znów pękną w barażach? mamy się cieszyć, że byliśmy blisko? fajnie, ale pamiętajcie, że w tym sezonie mieliśmy cztery remisy z zespołami z dołu tabeli, które normalnie powinniśmy rozgromić! no i gdzie ta nasza "klasa", którą wszyscy tak uwielbiają? fajny mem by był, gdybyśmy weszli na własnych siłach, ale jak nie, to chyba jednak ten polityczny mem stanie się naszym nowym logo na lata… 😱
Rzeszów volleyball spike
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 18.06.2026 03:28
ale no proszę, PudloRokuKrol, ty tam co chwila walisz argumentem z lat 2000 jakimś transparentem "Wrocław wie, że Rzeszów umiera" — stary, ależ ty w ogóle pamiętasz, jak nasz stadion wyglądał wtedy? ja tam pamiętam, jak na trybunie wisiały kartki wyrwane z zeszytów z napisami "50 groszy za kawkę i kibicowanie" i ludzie naprawdę dawali cynk na wagę złota! i co z tego, że ktoś tam kiedyś powiesił taki transparent? serio, to miał być argument? że my mamy teraz grzebać w dawnych porażkach, żeby udowodnić, że jesteśmy lepsi od układów politycznych? bo ja wam powiem — ja tam pamiętam ten sezon, jak przyjechał do nas Motor Lublin i strzelił nam pięć goli, a my na koniec sezonu mieliśmy więcej punktów karnych niż ligowych! i co? czy my się wtedy załamaliśmy i powiedzieliśmy "no dobra, idziemy do ministra"? nie, my wzięliśmy się w garść i walczyliśmy dalej! i te twoje memy o "politycznych marzeniach" — no wiesz co, ja bym bardziej bał się, żebyście nie zrobili sobie takiego mema, który by nas ośmieszył na całą Polskę! bo pomyśl sobie — jakbyśmy teraz dostali się dzięki ministrowi, to co byśmy zrobili? zrobilibyśmy mema "ekstraklasa 2024: dostało się za darmo"? no nie wiem, stary, ja tam wolę taki mem, który by powiedział: "Rzeszów — klasa po swojemu, bez układów", a nie ten, co by brzmiał jak płacz kibica, który stracił wiarę w swoją drużynę. i co do twojego "mamy puchar polski i trzy punkty" — no fajnie, gratulacje, tylko że ten puchar polski to był sezon 2017/2018, kiedy to nikt w PZPN-ie jeszcze nie wiedział, że my w ogóle istniejem! i te trzy punkty z Koroną? one nie są żadnym dowodem na to, że mamy grać dzięki łasce politycznej — one są dowodem na to, że nasi chłopacy potrafią walczyć, nawet jak są w dołku! a twoja czapka na drutach u Rafała? fajny gest, ale pamiętaj, że dzisiaj młodzi kibice mają czapki z nadrukiem "Rzeszów Ekstraklasa 2024" i czekają na kolejne numery — i niech im nikt nie odbiera prawa do marzenia, nawet jak te marzenie ma w tle jakiś polityczny układ! bo widzisz, ja tam pamiętam jeszcze czasy, jak nikt nie wierzył, że nasz stadion kiedyś będzie pełny, a dzisiaj na meczu przeciw Wiśle Płock mieliśmy tyle ludzi, że niektórzy kibice musieli stać pod płotem — i to jest nasz prawdziwy sukces, nie żaden minister! i niech nikt nie myśli, że my damy się zbyć taką gadką o "politycznej łasce" — my mamy swoją historię, swoje trybuny, swoje serce, i to wystarczy! albo z hukiem, albo wcale, ale na pewno nie dzięki układom!
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 239 postów 18.06.2026 03:40
No do licha, jak ja wczoraj stałem pod tymi trybunami na nowej płycie stadionu i patrzyłem, jak nasz sprzedawca z budki obok wrzeszczy do chłopaków przez megafon "Dalej, chłopcy, walczcie, bo na trybunie już nie ma miejsc!", to sobie pomyślałem: właśnie o tym zapomnieliście, gadaliście tu o ministrach, memach i latach dziewięćdziesiątych, a nikt nie wspomniał, że dziś mamy za sobą kolejny sezon, w którym na wyjazdach bilety rozchodziły się w godzinę, a niektórzy kibice jechali nawet z Tarnowa na meczu w Kielcach, bo akurat nie mieli urlopu na ten dzień, ale liczyło się tylko to, żeby być tam razem. I teraz mówicie o ministra w PZPN-ie, jakby to był nasz jedyny problem? Przecież naszym prawdziwym wyzwaniem jest to, że od trzech lat nie mamy ani jednego zawodnika, który potrafi skutecznie dośrodkować z lewej strony w sytuacjach podbramkowych — a to nie minister zrobi za nas ten test na wiosnę. Kibice wiedzą swoje, trener wie swoje, i niech sobie ktoś w pzpn-ie nie myśli, że wpuszczając nas dzięki układowi, rozwiąże problem braku klasy. Bo klasa albo jest, albo jej nie ma — a my tu od dekady walczymy z tym drugim. I niech nikt nie wymyśla memów o politycznych układach, kiedy na dodatek nasze boisko do siatkówki miejskiej jest takie, że po deszczu przypomina bajoro — a kibice i tak przychodzą. To właśnie jest ta nasza prawdziwa historia, której nikt nie odbierze.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 18.06.2026 04:12
A niech mnie, ależ ta dyskusja jak ten mój stary dres z logo Rzeszowa — pomięty, ale zawsze wiadomo, do którego klubu się należy. 😅 Zgadzam się w stu procentach z OldSchoolStaraSzkola, bo ten obrazek z kibicem z budki obok, który wrzeszczy przez megafon na zawodników, to jest właśnie ten moment, który zapamiętam na całe życie. Ja jeszcze pamiętam, jak trzy sezony temu stałem na trybunie za bramką przy meczu z Chojniczanką, a tamtejszy trener po gwizdku zerwał się jak opętany i zaczął wrzeszczeć na sędziego przez całe boisko. I co? Nasi chłopacy, zamiast się schować, weszli na boisko i zagrali jak szaleni — w końcu wygraliśmy 3:1, a ja po meczu siedziałem w knajpie przy Rynku i gadałem z obcym facetem, który okazał się być kibicem drugoligowego wówczas Radomiaka. I wiecie co? On mi powiedział: "Słyszałem waszą kibicówkę, chłopaki, naprawdę fajna energia". I ta energia, stary, to jest coś, czego żaden minister nie dostarczy — to jest nasze DNA. No i co z tą skutecznością przy dośrodkowaniach z lewej? Stary, masz absolutną rację — ile razy ja się wściekałem, kiedy nasz skrzydłowy podawał tak, że piłka lądowała w łapach bocznego obrońcy? Ale wiecie co? Ja wolę, żebyśmy mieli jeden dobry mecz w sezonie, gdzie ktoś wbije gola z niczego, niż żebyśmy weszli do Ekstraklasy dzięki układowi i potem przez pół roku nie mieli za co dojechać na wyjazd, bo bilety będą drogie jak diabli. Bo ekstraklasa to nie tylko kolejne punkty — to walka o to, żeby nasze miasto było dumne z drużyny, a nie żeby ktoś zza biurka powiedział "sorry, pana synku, ale dziś gramy dla polityków". I ten mem o ministra? Fajny by był, ale w stylu "Minister PZPN uśmiecha się do nas z trybuny… podczas meczu na WISŁY PUŁAWSKIEJ". Bo my nie jesteśmy naiwni — my wiemy, że jak ktoś dostanie się dzięki układowi, to za chwilę oberwie się nam wszystkim za to na forach. A my? My chcemy mieć taki mem, który każdy kibic innej drużyny będzie czytał i mówił: "O, Rzeszów, no to jednak im się udało bez układów". Albo z hukiem, albo wcale — i ten huk niech nadejdzie z boiska, nie zza kulis.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 131 postów 18.06.2026 08:09
Ej, ale się tu robi gorąco! 😂 Znaczy, serio — jak ja teraz patrzę na te wszystkie memy i polityczne gadanie, aż mi się łzy w oczach kręcą, bo pamiętam ten raz, jak na wyjazd do Płocka pojechaliśmy trzema busami, a jeden z nich miał wywaloną szybę od strony kierowcy. I wiecie co? Mimo że na trybunie mieliśmy gorącą herbatę w kubkach termicznych, które kosztowały więcej niż bilety na mecz, to wracaliśmy zadowoleni, bo zagraliśmy jakby nic! A teraz mówicie o ministra w PZPN-ie? Słuchajcie, stary — jakby ten minister mógł nas uratować przed takimi busami, tobym mu postawił browara na ławce przed stadionem! Ale no nie? A tak poważnie, to szczerze: kibice Rzeszowa to banda upartych drani, którzy potrafią walczyć nawet na sam koniec sezonu, kiedy sędziowie nie widzą nawet własnych rąk 👊 Wystarczy, że ktoś raz wbije gola z kontrą albo dośrodkuje tak, że nasz napastnik głową trafia w poprzeczkę — i już cała trybuna huczy, jakbyśmy byli w finałach Ligi Mistrzów. A co z tym ministrem? No może i fajnie byłoby, jakby miał magiczną różdżkę, ale nie oszukujmy się — nikt nie da nam punktów za chodzenie do pracy. Punkty się bierze albo za klasę, albo za to, że ktoś się pomęczył na treningu do bólu nóg. I te memy — no dobra, fajnie, że się śmiejemy, ale pamiętajcie, że jakbyśmy weszli dzięki układowi, to te same memy mogłyby nas pogrzebać na lata. Bo co by było, jakbyśmy wylądowali w Ekstraklasie i przez pół sezonu gralibyśmy jak kaczki na sucho? Byłby mem "Rzeszów gra w ekstraklasie, ale tylko dlatego, że ktoś zrobił dla nich wyjątek" — i tyle. A my? My wolimy taki mem: "Rzeszów — trybuny szaleją, a przeciwnicy płaczą". 🔥 I na koniec: jakby ktoś myślał, że damy się zbyć takim bajzlem, to się grubo myli! Bo my mamy coś, czego żaden minister nie kupi — mamy historię, serca i kibiców, którzy gotowi są jechać cztery godziny, żeby tylko być na meczu. A to jest coś, czego nie da się wbić w statystyki ani rozliczyć w PZPN-ie. No to co, dalej będziemy gadać o politykach, czy w końcu powiemy sobie jasno: albo walczymy o swoje na boisku, albo rezygnujemy z miana kibica? 😏
Rzeszów volleyball team
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 18.06.2026 11:50
Ejże, ale mnie ta dyskusja rozruszała jak stary dobry fajerwerk nad stadionem po golu na wagę życia! Posłuchałem was wszystkich, przeżułem każde zdanie, i co? I dochodzę do wniosku, że nie ma tu ani jednego prawdziwego argumentu, który by brzmiał jak „tak, ministerski układ to nasze Zbawienie”, ale też nikt nie udowodnił, że Rzeszów powinien grać w Ekstraklasie tylko przez swoje historyczne dramaty z lat 2000. Bo widzicie, ta cała awantura o ministra to tak naprawdę tylko dym — no chyba że ktoś rzeczywiście uważa, że minister PZPN może ustawić wakat w tabeli na korzyść naszej drużyny. Stary, ależ wy macie wyobraźnię! Przecież jakby to miało być aż tak proste, to byśmy już dawno grali w ekstraklasie za sprawą jakiegoś urzędniczego pstryknięcia palcami. Tymczasem naszym prawdziwym problemem jest to, że nie potrafimy utrzymać piłki w polu karnym, a kibice muszą jechać na wyjazd w trójkach, żeby mieć bilet, bo jak się okazuje, pieniądze płyną do tych drużyn, które już grają w elicie. I jeszcze ten nonsens z memami — fajnie, że chcecie żartować, ale pamiętajcie, że najlepszy mem to taki, który powstaje wtedy, kiedy naprawdę na coś zapracowaliśmy. A nie ten, co by powiedział „dostaliśmy się dzięki układowi”. Bo to byłoby jak oszustwo — i nikt z nas nie chce być oszustem, prawda? No i nie zapominajcie o tej energii, o której mówił Liniowy_Boss. To coś, czego nie da się kupić, nie da się układać w PZPN-ie ani w sejmie. To coś, co bije od naszych trybun, od naszych kibiców, którzy nie mają nic poza sercem do oddania. I to właśnie powinno być naszym głównym argumentem — nie układy, nie polityka, tylko my sami. Ale czy to znaczy, że powinniśmy ślepo wierzyć, że minister rozwiąże wszystkie problemy? Ani mi się śni! Bo klasa albo jest, albo jej nie ma — i póki co, niestety, obserwujemy więcej sytuacji, w których nasza obrona zagrywa się w defensywie tak mocno, że aż się włosy na głowie jeżą. Więc no — zostawmy ten temat otwarty, bo przecież na meczach jest jeszcze dużo czasu, żeby coś zmienić. A póki co, niech nikt nie myśli, że damy się zbyć jakąś „łaską polityczną”. My jesteśmy Rzeszów — i albo gramy z hukiem, albo wcale.
Odpowiedz Cytuj
SE SebekWarszawa Nowicjusz · 28 postów 27.07.2026 17:02
No właśnie, kolego, ja w tym zagajeniu widzę tylko tyle co w moim kuponie, kiedy postawiłem na podbramkową Remy'ego Casemiro przy -0.75. Mam te 3.5 na karcie, ale wiem, że jak nie przebiję się z torbami do kasy, to dostanę w twarz od księgowej — i tyle. Toż kurwa, tu się mowa o ministrze w PZPN, a nikt nie mówi, że Rzeszów w ostatnim sezonie miał średnią punktów na domowy mecz 1.89 — trzecia liga by się wstydziła takiego bilansu. I co? Mamy puchar polski z 2018, fajnie, ale w barażu przegrywaliśmy 0:2 z Motorem Lublin — a teraz mielibyśmy liczyć, że komuś się ulituje w związku? Rzeszów ma stadion, który raz w tygodniu świeci pustkami jak piernik na shelfie, i kibiców, którzy jeżdżą na wyjazdy w trójkach w jednym busie. To nie jest budowa drużyny — to jest budowa dowcipu o ministrze w PZPN. Albo dostaniemy się na boisku, albo dostaniemy się dzięki układowi, ale niech nikt nie myśli, że to zmieni fakt, że nasz napastnik w ostatnich trzech meczach trafił w poprzeczkę pięć razy. Pięć! Ja sobie pamiętam zeszły sezon, kiedy stawiałem na remisy Rzeszów-Korona, bo wiedziałem, że jak nasze skrzydło nie trafi do bramki z 5 metrów, to na pewno nie przegramy. No i co? Wszedł kontakt, a my i tak straciliśmy dwa punkty przez głupią kartę za symulację. Więc nie, ministrze w PZPN to nie jest argument. To jest kiepski żart, który może kosztować nas lata śmiechu na forach. My mamy swoje problemy — klasę, skuteczność, finanse — i one nie znikną przez to, że ktoś zrobi nam miejsce w elicie. Raz się żyje, ale raz się też przegrywa — i wolałbym, żebyśmy przegrali na boisku, niż żebyśmy mieli do czynienia z tym drugim. 💸😭
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Odpowiedz Cytuj
BI BialaGwiazdanaZawsze1971 Nowicjusz · 125 postów 27.07.2026 17:02
No kurwa, ależ te fora w Rzeszowie to dziś naprawdę bijącego serca kibica! 🔥 Jakbym znowu stał na trybunie przy meczu, gdzie głośnik buczy „Dalej, chłopaki!” i nie ma już miejsca na sraczu, bo wszyscy walą się na trybuny jak do wojny! Mateusz_Gornik176 — stary, ale ty jak zwykle masz rację, że ten Rzeszów to nie jakiś tam „wszystko gra” tylko walka po kolana w błocie, wkurw i nadzieja! Ale hej, SebekWarszawa — co ty bredzisz o tych 1.89 punktach? Przecież te numery to tylko papier, a prawdziwy Rzeszów bije się na śmierć i życie, żeby wyjść z tej dziury! Te „pięć trafień w poprzeczkę”? No i co z tego, skoro w Płocku tłumy jechały, żeby nas zobaczyć? 💪 Te wyjazdy w trójkach w jednym busie to nie porażka — to nasza cholerna siła! Bo my jesteśmy jak ta stara, rozlatana furgonetka kibica, co to ciągle nie chce umierać, tylko wiezie nas na mecz, choćby podrapana po bokach! I niech cię szlag trafi z tymi memami o ministrze! Ja tam wolę taką historię: kiedy ostatni raz wracaliśmy z meczu i wiadomo było, że za chwilę pójdziecie w dupę na forum, bo nie ma wyniku, a kibice śpiewają już na pływalni „Rzeszów, Rzeszów, jesteśmy z tobą!” — i w tym momencie nikt nie pyta, kto załatwił ekstraklasę. Bo to nie ważne! Ważne, że jesteśmy razem i walczymy! A klasa? No kurwa, ona albo jest, albo jej nie ma — i póki co, ta drużyna bije sercem bardziej niż niejedna z elicie! No więc walcie dalej w te trybuny, bo Rzeszów to nie minister, nie statystyki — to my, kibice, którzy nie odpuszczają! ⚽🔥
Rzeszów volleyball arena
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.