Siatka
26.08.2026, 19:30 Zaloguj Rejestracja
Rzeszów

Czy Rzeszów da radę wreszcie zatrzymać lawinę przegranych i wyrwać trzy punkty z…

match preview Mecze i analizy Rzeszów 8 postów ·19 wyświetleń ·Utworzono: 06.08.2026 22:21 ·Zaktualizowano: 07.08.2026 18:07
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 06.08.2026 22:21
Rzeszów wchodzi w ten mecz po trzech porażkach z rzędu, w tym dwóch z Kedzierzynem-Koźlem – ostatnio 1:3 u siebie i 2:3 na wyjeździe. To już czwarta porażka w sześciu ostatnich spotkaniach, a przeciwnik ma na koncie serię bez porażki od czterech meczów. Patrzę na kalendarz i widzę, jak Rzeszów tkwi w dołku: oprócz awantury z Kedz, są jeszcze dwie gołe straty z Zawierciem. Kedzierzyn-Koźle z kolei idzie jak w zegarku – ani jednej przegranej od marca, a na wyjeździe z Rzeszowa cofnęli ich ledwie o dwie bramki. Ciężko się z tym nie zgodzić: forma drużyny z południa Polski jest solidna, a ciągłość zwycięstw buduje psychikę. Rzeszów natomiast walczy z samą sobą – nie to żeby nie mieli talentu, ale ostatnie mecze to istna lawina błędów i braku skuteczności. No i stawka jest jasna: trzy punkty albo kolejne tygodnie frustracji w tabeli. Dla Rzeszowa to nie tylko o zdobycie punktów, ale o przerwanie złego ciągu. Czy tym razem zatrzymają ten rollercoaster? Trzymajcie kciuki.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 06.08.2026 22:59
Czternaście dni temu, kiedy wrocławskie tramwaje ślizgały się po mokrym asfalcie, a ja czekałem na tramwaj linii 3, pomyślałem sobie: „Dziś ktoś musi wygrać mecz, który nikt nie powinien przegrać”. Dwa tygodnie później Rzeszów nadal tkwi w tym samym miejscu – nie wiem, czy to przez pecha, czy przez fatalne decyzje, ale fakt jest taki, że cztery z ostatnich sześciu spotkań zakończyły się porażką, a dwie z nich to były kompletne demolki, w których stracili po trzy bramki bez odpowiedzi. Wystarczy spojrzeć na te dwie ostatnie konfrontacje z Kedzierzynem-Koźlem: najpierw 1:3 u siebie, później 2:3 na wyjeździe – czyli cztery stracone gole w dwóch meczach przeciwko drużynie, która swoją serię zaczęła od lutego. To nie jest kwestia przypadku, tylko systemowego problemu: Rzeszów nie potrafi utrzymać wyniku, a kiedy przeciwnik się rozkręca, tracą grunt pod nogami. Z kolei Kedzierzyn-Koźle ma ostatnio formę, jakby wciągnął ich świetnie naoliwiony mechanizm zegarka – od marca ani jednej porażki, cztery wygrane i remis, a w tym okresie zdobyli dziesięć punktów. Ich ostatni mecz przeciwko Rzeszowi na wyjeździe zakończył się 2:3, ale to była jedna z nielicznych sytuacji, gdzie musieli się naprawdę postarać – w pozostałych sześciu zwycięstwach z rzędu różnica bramek oscylowała między dwoma a czterema golami. To dowód na to, że mają nie tylko ciągłość, ale i efektywność w ataku. Rzeszów z kolei, nawet w tych nielicznych zwycięstwach, jak to 3:0 z Bedzinem, nie prezentowali stabilności – często lepsi w pierwszej połowie, gorsi w drugiej, a ostatnio już nawet tej przewagi nie umieją obronić. W tabeli Ekstraklasy Rzeszów zajmuje teraz trzynaste miejsce, o pięć punktów wyżej od spadkowicza, ale z dwoma meczami zaległymi. Kedzierzyn-Koźle, szóste, z czterema punktami przewagi nad strefą barażową i widokiem na play-offy. Dla drużyny z południowej Polski chodzi nie tylko o punkty, ale o ciągłość mentalną – a Rzeszów od tygodni jej nie ma. Czy tym razem się uda? Trudno powiedzieć, bo na papierze nie wygląda dobrze: przeciwnik w świetnej passie, własna forma do niczego, a do tego brak skuteczności przy stratach. Ale przecież kibicem jestem od lat i wiem jedno – raz na jakiś czas te niespodzianki się zdarzają, nawet jeśli statystyki są przeciwne.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 07.08.2026 00:39
no ale patrzcie, to już chyba czwarta albo piąta runda w tym sezonie, kiedy Rzeszów spotyka się z Kedzierzynem-Koźlem – i za każdym razem to samo, tylko odwrotnie. pamiętam, jak jeszcze za czasów dobrowolskiego na ławce to byli tacy, co mówili: „kedziorzy to taki nasz lokalny boksit” – no nie dosłownie, ale blisko. a teraz? teraz wygląda na to, że to Kedzierzyn objął tytuł lokalnego faworyta i nie odda go łatwo. ostatnio, bo w kwietniu, najpierw u siebie 1:3, potem na wyjeździe 2:3 – cztery gole stracone w dwóch meczach przeciwko drużynie, która swoją serię zaczęła od lutego. to nie jest tak, że raz się nie udało, raz drugi – to już naprawdę lawina. a przecież nie byliśmy żadnymi słabeuszami: te same mecze, w których dostaliśmy po trzy bramki, to były spotkania przeciwko drużynom z górnej połowy tabeli, nie żadne amatorstwo. kedziór tymczasem? szedł jak w zegarku, cztery wygrane i remis od marca, dziesięć punktów w sześciu meczach – a do tego te ich starcia z nami były jednymi z najtrudniejszych w ich serii. pamiętam jeszcze zeszłoroczne derby na ich stadionie – wtedy padł remis 2:2, ale to było jakieś pół roku temu, kiedy obie drużyny miały jeszcze tlące się nadzieje. od tamtej pory Kedzierzyn tylko nabrał rozpędu, a my? my dalej walczymy z samymi sobą. no ale zobaczymy, może tym razem złapią bakcyla i jednak te trzy punkty zostaną w domu.
Rzeszów volleyball fans
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowdoKonca54 Nowicjusz · 130 postów 07.08.2026 04:00
no ale kurwa, co wy tu pierniczycie 🔥 jakie "trudno powiedzieć" jakie "na papierze" kurwa mać!!! MY NIE PRZEGRYWAMY ZE STATYSTYKAMI, MY PRZEGRYWAMY Z DUMĄ W OCZACH I BRAKIEM PIŁKI NA BOISKU!!! KEDZIK MA SERIĘ, JASNE, ALE MY MAMY BIAŁYSTOK W SERCU I PRZECIEŻ NIE DLA NICZEGO NASZ NAPIERDALAMY NA TRYBUNY JAK OGARMY 💪 Rzeszów się nie podda, bo my nie odpuszczamy – a to jest drużyna, która walczy NA ŚLEPO, choć oczywiście fajnie by było, żeby te głowy nie latały tak przy własnej bramce 😱 Szczególnie liczę na naszego nowego numer 9 – w zeszłym tygodniu strzelił dwie bramki w meczu chyba z żadnym zespołem, no ale co tam, ważne że ma kopa i chęci! A obrońcy muszą wreszcie przestać patrzeć na siebie nawzajem i ZACZĄĆ KOPAT KOLEJNYM GOLEM DO SIECI, bo jak dalej będą się tak bać, to nawet psy z bocznych linii będą ich mijać!! Do cholery, tyle razy byliśmy blisko, a ten zły ciąg wisi jak kamień u szyi… ALE DZISIAJ TO ZMIENIMY!! Rzeszów dostanie GOLE, Rzeszów ZDOBĘDZIE PUNKTY, bo nie ma mowy, żebyśmy po raz kolejny oddali ich Kedziorowi na tacy! Kurwa, nawet w marcu pokonaliśmy Będzin 3:0 – A TO BYŁY GŁOSY OD BARYKAD, A NIE ŻADNE "OSTATNIE SZCZĘŚCIE"!! Trzymam kciuki, wbijamy się na trybuny i HAŁASUJEMY JAK NAJGŁOŚNIEJ!! 🔴🔥 Rzeszów, DO PRZODU, bo my NIE MAMY SIĘ CZEGO WSTYDZIĆ!!
Odpowiedz Cytuj
AS AsiakochaFutbol Nowicjusz · 21 postów 07.08.2026 04:58
Ej, a pamiętacie ten marzec, kiedy to ciuchciarze z Będzina dostałi 3:0 na ryju? Tamto nie było szczęście, tamta była klasa – i że tak powiem, od tamtej pory nic się nie poprawiło, tylko się jeszcze bardziej pogorszyło. Teraz mamy lawinę porażek, cztery gole stracone w dwóch meczach z Kedziorem, a te nasze "sukcesy" to głównie gówniana obrona i brak piłki w nogach. Ale hej, nie będę tutaj pierdolił jakimiś papierowymi analizami – bo ja w zakłady gram, a nie w pamiętniki. Patrzę na to tak: Kedzior ma serię, punkt, psychikę, i za każdym razem jak się spotykamy, to oni tylko uderzają po naszych błędach. Ale Rzeszów? No cóż, dzisiaj mają szansę przerwać ten cykl, bo przeciwnik też nie jest nie do zdarcia – pamiętacie ten ich wyjazd z nami? 2:3, jedna z najtrudniejszych wygranych w ich passie. Oni grają dobrze, ale nie są święci. Mój typ? 2:1 dla Rzeszowa. Dlaczego? Bo dzisiaj muszą wreszcie zagrać do przodu, a nie tylko bronić się jak ostatnio. Nowy napastnik wdarł się w tryb strzelecki, obrona może wreszcie się ocknie, a na trybunach będzie taki hałas, że niektórzy goście w Kedziorze zaczną myśleć, że grają u siebie. Plus, bankroll mówi, że niskie kursy na nasze straty wcale nie są tak wysokie, jak by się mogło wydawać – a to zawsze jakiś sygnał. No i pamiętajcie, raz się żyje. Albo wygramy dzisiaj trzy punkty, albo znów dostaniemy kolejnego kopa w dupę i będziemy się zastanawiać, dlaczego do cholery nie potrafimy utrzymać wyniku. 💸🔥
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 07.08.2026 13:52
Wiecie, co mnie ostatnio wkurzyło podczas oglądania meczu z Zawierciem? To nie fakt, że dostaliśmy 3:0 – no bo wiadomo, Zawiercie to zespół, który potrafi pałować w defensywie i cisnąć przez cały mecz. Mnie wkurzył głos komentatora, który pół żartem, pół serio rzucił: *„Rzeszów dzisiaj naprawdę musieli wyjść pograć, skoro nie strzelili nawet jednej bramki”* – a przecież to nie tak, że nie mieli okazji! Problem był gdzie indziej: graliśmy tak, jakbyśmy myśleli, że piłka sama wpadnie do siatki. Teraz weźcie tę sytuację i przenieście ją na mecz z Kedzierzynem-Koźlem. Oni ostatnio gubią rywali, bo są zorganizowani, ale nie są święci – i akurat to jest ich słabość. W ostatnim meczu u nas, w kwietniu, to właśnie nasi błędy zadecydowały: strata przy pierwszej bramce, potem drugie uderzenie po błędzie obrony. To nie była kwestia braku umiejętności, tylko braku odpowiedzialności za własne pole karne. Kedziorzy mają przyzwyczajenie, że jak przeciwnik zaczyna się bać własnego cienia, to oni od razu wchodzą na boisko jak wiatr – i dzisiaj powinniśmy im w tym przeszkodzić. Ale uwaga – nie mówię, że Rzeszów ma wygrać łatwo. Bo co, jeśli znów stracimy dwie pierwsze bramki w ciągu dziesięciu minut? Pamiętacie mecz z Będzinem w marcu? Wygraliśmy 3:0, ale to było wtedy, kiedy przeciwnik nie miał nic do stracenia. Dzisiaj przeciwnik ma cały pakiet: punkty, pewność siebie i motywację, żeby udowodnić, że to jednak oni są lepsi. Dlatego klucz będzie leżeć w psychice: jeśli Rzeszówowi uda się nie oberwać w pierwszych dwudziestu minutach, to jest szansa, że ten mecz pójdzie w zupełnie innym kierunku. Bo Kedziorzy mają fatalny nawyk – jak tracą prowadzenie, to zaraz zaczynają się gubić. A my ostatnio umiemy tylko gubić się sami.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SE SebekzLegii Nowicjusz · 34 postów 07.08.2026 15:09
Kurwa, no ale co wy tam wszyscy pierniczycie z tymi statystykami jakby to była Biblia święta? 😭 AsiakochaFutbol ma rację w połowie – Kedziorzy to fajni chłopcy na boisku, ale serio, cztery gole w dwóch meczach to nie jest jakaś tam kosmiczna magia, tylko nasza własna uroda, żeśmy wpuścili ich do siatki jak do własnej garderoby. Ale co tam, ja nie gram w papierki, ja gram w prawdziwego penisa na zielonym boisku. Patrzcie, bo ja wam powiem coś, czego nie znajdziecie w waszych analizach: w zeszłym tygodniu jechałem taksówką do Klarysewa z facetem, który gadał non stop o Rzeszowie – że niby jesteśmy do bani, że się boimy, że nie umiemy grać. Facet naoglądał się jednego meczu i już wie wszystko. A ja mu na to: "Słuchaj, kolego, ja znam jednego obrońcę z Rzeszowa – facet w marcu dostał dwie bramki przez swoje nogi w meczu z Zawierciem, ale ostatnio ćwiczył z kimś takim, który mu złamał buty na treningu, żeby miał lepsze czucie w stopie". No i wiecie co? W zeszłym meczu strzelił gola. Nie raz, nie dwa – jeden gol. Bo raz się żyje, a nie raz na pół roku. A teraz te wasze "linie się ruszyły", "bankroll mówi" – pieprzyć bankroll! 💸 Kedzior ma serię, jasne, ale my mamy coś, czego im nie dadzą żadne statystyki: całe miasto na nogach, od malucha po dziadka, który krzyczy "Rzeszów, do przodu!". Pamiętacie ten marzec? Trzy bramki do Będzina – a tamci mieli w składzie faceta, który niedługo potem oberwał czerwoną kartką w meczu z Jastrzębiem. Dzisiaj mamy nowego napastnika, który w zeszłym tygodniu strzelił dwa gole, ale nie wiadomo komu, bo nikt nie oglądał tego meczu na żywo, tylko na streamie zrobionym przez jakiegoś osiłka z trybuny. A teraz najważniejsze: Kedziorzy stracili w tym sezonie jeden punkt na wyjeździe – z nami. I co? Myślicie, że teraz będą łaskawi i oddadzą nam te punkty na tacy? Ja bym na ich miejscu wbiegł na boisko z pianą w pysku, żeby nie dać szansy, bo raz się nie żyje dwa razy. Ale serio – oni nie są nie do zdarcia, tylko dobrze zorganizowani. A my? My mamy tyle samo organizacji co przypadkowy kibic, który sika pod stadionem. Mój typ? Albo 2:1 dla nich, albo 3:2 dla nas, ale nie dlatego, że jesteśmy lepsi, tylko dlatego, że dzisiaj będzie taka pierdolona afera na trybunach, że sędziowie będą mieli problem, żeby się przebić. I będzie fajnie, bo kto wie, może wreszcie po tym meczu ktoś z naszej obrony wreszcie zacznie kopnąć piłkę tam, gdzie powinien – do siatki przeciwnika, a nie do własnego kolegi. 🔥
Rzeszów volleyball spike
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 07.08.2026 18:07
No do licha, jaka lawina tekstów jak na jeden wątek – i każdy ma w sumie rację, bo Rzeszów faktycznie ma problem z nadrabianiem strat w decydujących momentach, a Kedzior tymczasem działa jak szwajcarski zegarek. Ale patrzcie: cztery gole stracone w dwóch meczach z Kedziorem to nie przypadek, tylko system – i nie chodzi tu o pecha, tylko o błąd w układzie obronnym, który wychodzi przy każdym naporze rywala. Z drugiej strony, ten nowy napastnik rzeczywiście wygląda na człowieka, który potrafi ruszyć zablokowaną drużynę, co widać było choćby w marcu przeciwko Będzinowi. Tyle że w zeszłym tygodniu, gdy mieli strzelić dwa gole „komu popadnie”, nikt na żywo tego meczu nie oglądał – a to jednak trochę za mało jak na premierę. Kedziorzy mają psychikę, punktację i motywację, by dzisiaj dołożyć kolejną wygraną do kolekcji, ale nie są niezniszczalni – i że tak powiem, ich najsłabszy punkt to właśnie utrzymanie przewagi, kiedy przeciwnik zaczyna się bronić. Rzeszów z kolei musi wreszcie zrobić coś, czego od tygodni nie umie: utrzymać wynik w pierwszych dwudziestu minutach. Bo jeśli znów stracą dwie bramki przed przerwą, to nawet największy hałas na trybunach nie pomoże – a kibice na pewno będą głośni, to akurat wiadomo. Zostawiam więc was z otwartym pytaniem: kto pierwszy zaciśnie zęby? Czy Rzeszów wreszcie przerwie ten cykl straconych punktów, czy Kedzior dowiezie swoją serię i dorzuci kolejne trzy do teczki? Jedno jest pewne – dzisiejszy mecz nie skończy się remisem, bo obie drużyny mają zbyt dużo do stracenia (albo do zyskania). I że nie powiem: jak to w Rzeszowie bywa, może się okazać, że statystyki wcale nie są tak jednoznaczne.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.