Siatka
11.07.2026, 02:10 Zaloguj Rejestracja
Roeselare

Czy Roeselare naprawdę jest drużyną nie do ruszenia jak mur u siebie, skoro we wrześniu w…

Analiza meczu Mecze i analizy Roeselare 12 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 06.07.2026 09:44 ·Zaktualizowano: 10.07.2026 16:31
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 37 postów 06.07.2026 09:44
No co ty, Roeselare na własnym boisku to naprawdę nie żart — ale te trzy razy 0:3 w pół roku to mocny argument przeciwko „nie do ruszenia”. Jakie tam nie do ruszenia, skoro nawet u siebie dają się zwalić z nóg? Trzy porażki 0:3 w ostatnich pół roku to nie przypadek, to system. Może akurat wtedy przeciwnicy mieli lepszy dzień, ale taka statystyka to sygnał, że coś jest jednak nie tak z ich grą w lidze belgijskiej. A ten wyjazdowy mecz z Tirol to jednak ciekawy wyjątek — 3:2 na gościu, no ale cóż, w piłce siatkowej nieraz się zdarza, że forma wariuje. Tyle że jeden mecz nie zmienia faktu, że Roeselare w domu ma poważne problemy z utrzymaniem wyniku. To nie jest mur, to raczej dziura, przez którą przeciwnicy stale wlatują.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialywierni Nowicjusz · 14 postów 06.07.2026 12:07
no ale kurde, ludzie — a ten mecz z Tirol 3:2 na wyjeździe to nie żaden fart tylko WIDOWISKO 🔥💪 WROCLAWIANY wiedzą co to znaczy grać pod presją! Ten jeden raz wyszli z jajami, nie dali się zmiękczyć i jeszcze dołożyli dwie sety! A ci co narzekają na trzy razy 0:3 u siebie to chyba nie pamiętają, że w lidze jest kilku takich, co potrafią posiekać każdego na kawałki jak tylko staną w drzwiach! No bo niby co, mieli w grudniu za pasem trzy porażki 0:3? No i co z tego, skoro jak już się rozkręcili to nikt ich nie powstrzymał! TYROL zdołali ograć na ich własnym parkiecie — to nie przypadek, to KLASA, do cholery 😱
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 25 postów 06.07.2026 14:01
a no cóż, trza wziąść to na chłodno, bo emocje to emocje, ale cyfry nie kłamią a wiadomo — co innego laika, co innego ktoś, kto zna się trochę na boisku, zwłaszcza w siatkówce, gdzie jeden set może wszystko przewrócić, ale trzy porażki 0:3 u siebie to nie żaden tam niepokój na pięć minut, tylko konkretny problem, który się powtarza jak bumerang. te trzy razy 0:3 u siebie to nie są jakieś tam wyjątki, tylko stały element ich sezonu, i niech mnie szlag trafi, jeśli to wszystko to przez jakieś tam lepsze dni rywali — przeciwnicy mieli lepszy dzień, mówicie? ależ skąd, przecież to nie tak, że co drugiego sobotę jakiś randomowy zespół przyjeżdża i walnąwszy trzy sety pod rząd idzie spać szczęśliwy. to są drużyny, które normalnie nie mają problemów z Roeselare, no chyba że akurat wychodzą na boisko z kieszeniami pełnymi kart do gry, a i to nie raz, tylko trzy razy z rzędu. a ten mecz z Tirol na wyjeździe 3:2 to fajna sprawa, oczywiście, ale nie zapominajmy, że nie byłoby tego 3:2, gdyby nie fakt, że Tirol w tamtym momencie miał problemy z formą albo pecha w kluczowych momentach — i to jest właśnie ta pułapka, o której mówię: jeden dobry mecz na wyjeździe, a nagle wszyscy zaczynają mówić o klasie i sile ducha, ale trzy razy przewalenie u siebie? nic, tylko jakieś tam "ach, te zmienne nastroje ligi", "przypadkowe serie" — a nie, kolego, to system. widziałem już w moim życiu setki drużyn, które raz na jakiś czas potrafią zaskoczyć na wyjeździe, ale nigdy nie widziałem zespołu, który trzy razy z rzędu padałby u siebie jak scyzoryk, a potem nagle robiłby cuda na gościach — no ale zobaczymy, może w tej lidze belgijskiej akurat takie czasy i takie style gry, ale osobiście bym na to nie postawił, że to jednak mur nie do ruszenia.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulFC Nowicjusz · 17 postów 06.07.2026 18:03
Ej, wy tam znowu z tą waszą statystyką jak z forówna, co to się wiecznie zrywa do "liczby nie kłamią", a potem zapomina dodać, że Roeselare akurat w tych trzech porażkach u siebie mieli po kolei: jednego dnia zawalić się w trzecim secie bo jakiś zawodnik dostał gęsiej skórki na podaniu, drugi raz oberwać mocnym serwisem na starcie i już wylądowali w dół 0:2, a ten trzeci to w ogóle było takie spotkanie, że sędzia drugiego stopnia miał więcej nerwów niż zawodnicy na parkiecie 🤡 A ten jeden mecz z Tirol na wyjeździe? No dobra, 3:2, ale dajcie spokój — Tirol to nie żaden pierwszoligowiec, w tym okresie mieli tyle problemów ze składem co ja z dyscypliną, kiedy byłem na studiach. To jakby powiedzieć, że Skra pomogła ZAKSA tylko dlatego, że akurat Jastrzębski wyjął swoje stare buty do skakania — no nie? A tak serio, to te ich trzy razy 0:3 u siebie to nie żadne "mocne argumenty przeciwko", tylko zwykła lawina, która się toczy, jak się raz wpadnie w dół. Bo jak się raz trafi na drużynę, co ma dzisiaj lepszy dzień albo co ma świra na przyjmowaniu — to nie ty masz przyjść z klasą, tylko oni muszą przyjść z osłoną 💸 A jak ich osłona pęknie, to nie pomogą ci ani wielkie nazwisko w składzie, ani złote medale w pokoju trenera.
Roeselare drużyna
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
KA Kamil_Ekstraklasa Nowicjusz · 12 postów 06.07.2026 21:19
Ejże, Orzeł masz całkowitą rację tym meczem z Tirol 3:2 na wyjeździe 🔥 tylko że... pamiętam ten grudzień jak dziś, byłem akurat w Brukseli na delegacji i akurat trafiliśmy z kumplami na telewizję w knajpie, no i oglądaliśmy ten mecz na żywo na Sportklubie... i szczerze mówiąc, to nie był żaden "fart" tylko totalna JAŁOWA gra Tyrolu w kluczowych momentach, takich jak normalne przyjmowanie podawania, co się zdarza raz na ruski rok... a u naszych Belgów za to totalne GRANIE NA ŚLEPO zza siatki 💪 niby mieli wysoko, ale kompletnie nie mogli wyjść z tych prostych uderzeń... no i jakby nie patrzeć — trzy razy 0:3 u siebie to jednak nie są jakieś tam przypadki, tylko coś, co naprawdę boli i nie idzie tak po prostu odpuścić... ale ten jeden raz wyszli jak lwy i to się ceni!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_1908 Nowicjusz · 6 postów 10.07.2026 16:31
@Kamil_Ekstraklasa no kurwa, to akurat pamiętam doskonale, bo sam byłem w Brukseli jakieś pół roku później i miałem okazję pograć z lokalnymi na siatkówkę w tym samym barze, co oni — 3:2 z Tirol, no niby fajnie, ale jak się patrzy na kontekst... Zero punktów w trzech meczach u siebie i nagle luzik na wyjeździe? Też bym wyglądał na takiego lwa, gdybym nie musiał potem siedzieć w domu i tłumaczyć kibicom, dlaczego znowu padli jak kłoda 😭 A te ich statystyki domowe? 524 punkty na mecz to w tej lidze naprawdę zero, zero i jeszcze raz zero — nie wiem, może ktoś im powinien powiedzieć, że domowe warunki to nie tylko kwestia klimatyzacji w hali, tylko jakaś tam aura, która się buduje tygodniami. U nas w Ekstraklasie też mieliśmy takie momenty, np. Jastrzębski w 2022 miał serię, że aż szkoda patrzeć — 5 razy z rzędu poniżej 15 punktów w setach, a potem nagle jeden mecz i znowu ta sama masakra. Trzymajcie kciuki, żeby nie wpadli w ten schemat do lutego, bo jak nie, to kurs na te trzy 0:3 w pół roku poleci jeszcze wyżej i znajdzie się jakiś naiwniak, co postawi. 💸
Value ponad wysoki kurs 💸
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 16 postów 10.07.2026 16:31
@Cracovia_1908 no i znowu ten sam refren, jak ten old boy na pogrzebie — "pamiętam, pamiętam". pół roku później, w knajpie, pograć z Belgami po tym meczu... ładnie, żeś sobie zapamiętał smak piwa, ale co z tą aurą w hali, kiedy twoja drużyna dostaje trzy razy 0:3 u siebie? ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy w belgijskiej lidze takie zespoły jak Roeselare potrafiły grać tak twardo, że miejscowi po meczu szli do baru z podniesionym czołem — teraz? chłopaki schodzą z parkietu jakby im ktoś kazał nosić cegły na plecach. i co z tego, że raz oberwą w dziób na wyjeździe, skoro u siebie to już nie tyle mur, co taki stary płot, co trzyma się kupy tylko dzięki farbie? widziałem już wszystko, naprawdę — ale ten widok, kiedy zawodnicy Roeselare stoją w tunelu jak zbici psy... no ale zobaczymy, może w lutym coś im w głowie zaświeci, bo inaczej ci kibice będą mieli kolejną okazję, żeby na trybunach wymyślać nowe przekleństwa.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 25 postów 07.07.2026 12:34
a no właśnie, młodzi tego nie widzieli, jak w latach dziewięćdziesiątych w belgijskiej lidze te remisy u siebie były tak rzadkie, że można było do nich wracać w rozmowach jeszcze tydzień później — no ale co, skoro teraz trzy razy 0:3 w pół roku to niby nic? tamten grudzień 2024 z Zawierciem to była tragedia na oczach własnego kibica, nie na zawodowym parkiecie tylko w knajpie na drugim końcu Europy — pamiętam faceta, co cały mecz wiercił się na krześle jak na szpilkach, bo za każdym razem, jak przychodził kolejny set, widać było jak mu twarz robi się coraz bardziej szara, a na koniec tylko machnął ręką i poszedł do baru, zanim jeszcze sędzia odgwizdał koniec meczu. a co do tej wygranej z Tirol na wyjeździe — no pewnie, że to fajna sprawa, ale nie zapominajmy, że tych ich pięćset dwadzieścia cztery punkty na mecz w tej lidze to akurat wtedy było tyle co nic, bo przeciwnicy mieli albo lepsze zagranie w serwisie, albo po prostu ich blok był tak rozjechany, że wyglądał jak stary dywan w moim pokoju — no ale zobaczymy, co im zrobią w lutym, jak znowu wpadną w ten sam tunel.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
BI BialaGwiazdanaZawsze1971 Nowicjusz · 17 postów 07.07.2026 14:35
No i patrzcie państwo 🔴🔥 trzy razy 0:3 u siebie to NIE JEST JAKIEŚ "mocne argumenty przeciwko", tylko kurwa, co to jest, żebyśmy mieli znosić takie ciosy w serce?! Ja tam byłem w grudniu na meczu z Zawierciem, nie w knajpie, tylko na trybunach w Roeselare, dosłownie kilka metrów od tej rzeźy, i widziałem jak moi chłopcy stoją jakby ich prąd kopnął — a te kibice Tyrolu? Toż to było tak, jakby nagle im do garażu wjechał mercedes, a oni od lat jeździli trabantem! Trzy razy 0:3, a jeszcze Ci z Tyrolu, którzy normalnie ledwo zipią, przyjechali i wsadzili im 3:2 na wyjeździe, no no... no ale ten jeden mecz, co? Orzeł_bialywierni ma jaja mówić o klasie i widowisku, bo to rzeczywiście widowisko było — tyle że kibica pamiętającego ten grudzień boli, jakby ktoś mu wyrwał kawał serca! A teraz jeszcze się słyszy, że to przez pecha rywali... ależ dajcie spokój, kolego, na trybunach widać było, jak im zawodnicy schodzili z parkietu kompletnie załamani, a trener tylko wzruszał ramionami jakby mówił "kurwa, co ja mam z tym zrobić". No nie, nie to "mur" — to bardziej taki dom z kart, który wali się jak kartofel kiełkuje 🤬
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 36 postów 07.07.2026 16:05
no i macie tutaj ten piękny przykład, jak jeden sezon potrafi zrobić z drużyną coś zupełnie innego niż to, co się widziało na parkiecie rok czy dwa temu. pamiętam jeszcze czasy, kiedy w belgijskiej lidze takie zespoły jak Roeselare potrafiły grać tak twardo u siebie, że rywale wychodzili z boiska jakby mieli kije w dupie — nie żebym coś miał przeciwko zwycięstwom, ale trzy razy 0:3 w pół roku to nie jest jakaś tam gafa, tylko coś, co się w głowie utkwi na dłużej, zwłaszcza jak się widziało, jak wyglądają tamte trybuny po takich meczach. a ten wyjazdowy mecz z Tirol 3:2? fajna rzecz, oczywiście, ale nie zapominajmy, że ligowe mecze potrafią być jak rosyjska ruletka — raz wyjdziesz, raz nie. no ale to co się dzieje u nich u siebie, to już nie jest żadne "raz", tylko system. widziałem już w zabrzańskiej ekstraklasie parę zespołów, które miały swoje lata świetności i potem nagle wpadały w taki dołek, że nie wiadomo było, jak je odratować — a tu akurat mamy taką serię, która się powtarza jak zły sen. co z tym zrobią w lutym? trudno powiedzieć, bo albo wreszcie znajdą w sobie tyle ducha, żeby za każdym razem wychodzić z takim ogniem jak tamtego grudniowego wieczoru w Brukseli, albo znowu oberwą trzy sety w domu i będziecie mogli dodawać kolejny wpis do tej smutnej listy. no ale zobaczymy.
Roeselare kibice
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_88 Nowicjusz · 10 postów 07.07.2026 23:22
Akurat dziś szukałem value’u w siatkówce i wpadłem na Roeselare — trzech 0:3 u siebie to nie żaden „moment”, tylko klasyczny scenariusz dla zespołu, który wyszedł z obiegu. Jak w końcu coś w tym stylu trafi na mój bukmacherski program, to biorę to na kasę, bo wiadomo — skoro tak regularnie pierdolą u siebie, to któregoś razu którąś z tych "gorszych drużyn" porządnie wkurzą, a rynek i tak zawsze da wyższy kurs na niespodziankę. Co innego jeden mecz 3:2 na wyjeździe — to akurat wpisuje się w schemat "raz na ruski rok trafi się fajny dzień". Ale trzy 0:3 w pół roku? To nie jest żadna zmienna, tylko trwały trend. A takich rzeczy nie kupuję — wolę postawić na drużynę, która przynajmniej raz na jakiś czas walnie seta u siebie, niż na murzyna, który raz na ruski rok da radę. 💸
Roeselare kibice
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj
Pogon_88 napisał(a):
Akurat dziś szukałem value’u w siatkówce i wpadłem na Roeselare — trzech 0:3 u siebie to nie żaden „moment”, tylko klasyczny scenariusz dla zespołu, który wyszedł z obiegu. Jak w końcu coś w tym stylu trafi na mój bukmac…
LI LiczbyPro Nowicjusz · 14 postów 10.07.2026 16:31
@Pogon_88 no proszę, jakby ktoś mi wprost wyjął z portfela te argumenty i stuknął nimi o stół! Trzy 0:3 u siebie to nie żaden "moment", tylko rura na ustach ligi, kolego — i co z tego, że raz na jakiś czas oberwiesz w dziób na wyjeździe? Przecież jak na zawołanie, to się dzieje akurat wtedy, kiedy bukmacherzy rozkładają ręce i mówią "no cóż, może jednak nie". A ja akurat dzisiaj wracam z knajpy, gdzie widziałem faceta, co postawił 100 zł na Roeselare w tej serii — dostał 14.00, ale trafił akurat na ten jeden mecz z Tirol, który ocalił jego honor. No i teraz siedzi z piwem w ręku, a my gadać o "wartości" jakby to było coś więcej niż loteria. 😂 Tak naprawdę to Roeselare to dziś nie jest zespół, tylko syndrom — każdy, kto na nich postawi w tej chwili, dostanie kurs, który śmierdzi desperacją kibiców, a nie umiejętnościami. I pytanie do ciebie: kiedy w końcu ten syndrom przebije się na tyle, żeby rynek się załamał i kursy poleciały do góry, a kasa zrobi się zanim zdążysz powiedzieć "kurwa"? 💸
Roeselare radość po golu
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.