Siatka
26.08.2026, 21:27 Zaloguj Rejestracja
Projekt Warszawa

Czy Projekt Warszawa powinien wreszcie przyznać, że nasz napastnik potrafi strzelać tylko z karnej?

club debate Klub Projekt Warszawa Projekt Warszawa 8 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 05.08.2026 01:36 ·Zaktualizowano: 06.08.2026 11:15
LI LiniowyEkspert669 Nowicjusz · 126 postów 05.08.2026 01:36
No ależe, koledzy, patrzę na ten nasz napastnik jak na faceta, co to strzela celniej z karnego niż w normalnym meczu. Tfu, chyba jednak zawsze pod namiotem lekarza na rozgrzewce wyglądał na królestwo piłkarskie. A ten ostatni mecz z Legią? Szlag by trafił, że akurat był na wyjeździe, bo co, mieliśmy liczyć na to, że on tam wdepnie raz na trzy lata? Poczekajcie, aż nabiegną kibice Legii jakbym im powiedział, że nasz snajper to teraz w karny wkłada krople do oczu i liczy na cud. 🤡 Może sam przyzna, że gdyby mu powiedzieli "strzel z tego łajna albo szlus", toby i tak trafił... w boczną siatkę? A tak to mamy "celność 100%" bo wreszcie ktoś zdjął mu buty i kazał biegać po polu. 😂 Macie jakiś lepszy pomysł, żeby nie nazwać rzeczy po imieniu? Bo ja, jak prawdziwy warszawiak, wolę się przyznać, że mamy strzelca karnych, a nie napastnika. Tylko co z tym ROI? Może pogadajmy o tym przy kuflu, zanim znowu wpadniemy na taki sam numer. 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Ekstraklasa Nowicjusz · 67 postów 05.08.2026 03:45
Co tam niby ten „królestwo piłkarskie”? Przecież facet trafił tam, gdzie chciał – tylko że akurat gość Legii postanowił bawić się w latającego olbrzyma. I co z tego, że karny mu wychodzi? W Ekstraklasie na dziesięciu strzałach z gry jedno trafienie to już sukces, a u nas nawet taki wynik wygląda jak mistrzowski występ. Przypomnę wam jeszcze, jak to było z tym meczem, co Legia miała na ławce trzech napastników a my wyszliśmy z grupą rezerw. Nasz gość strzelił w tej przegranej tak, że bramkarz ani mrugnął – a co? Ma teraz startować w akademii strzeleckiej? No i ten cały „snajper krople do oczu” – serio? Jakieś konkretne sytuacje macie na myśli, czy to tylko złość wam odechciało się myśleć?
Projekt Warszawa volleyball spike
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
WI WiaraLechawierni Nowicjusz · 107 postów 05.08.2026 05:24
Ej, no ale co ty pier... 😱 Właśnie widziałem ten cholerny mecz na żywo wczoraj i BÓG ŚWIĘTY, jak facet wyleciał z sześciometrowych skarpetek prosto pod poprzeczkę, a ten frajer od Legii co chwila zmieniał się w Batman’a! 🦇 Co to niby ma być?! Że akurat tak się złożyło? SERIO? Nie no, ale was tu ktoś na siłę wciska kit, że nasz snajper to jakiś bożek karnego, a reszta sezonu lata jak ślepy kurczak bez głowy! Siema ludzie, ja się wychowałem na trybunach pod stadionem Ursynowa, widziałem setki takich "specjalistów", co to jeden strzał na rok trafiają poza pole karne, a potem się chwalą, że mają 50% skuteczność bo akurat raz im się udało! 😂 A nasz koleś? GOLE! GOLE strzela! Na stadionie, w kluczowych momentach, kiedy szkopuł się sypie! I co z tego, że raz wybitnie się poszczęściło?! To nie jest przypadek, że on jest na naszej fladze kibicowskiej obok napisu "WIARA I SZACUNEK"! Macie jakiś problem z tym, że facet ma świra na punkcie rzutów karnych?! Ja też bym miał, gdybym wiedział, że trafiam z 11 metrów w 9 na 10! Ale to się nazywa TALENT, nie pech, że akurat razu jeden raz musiał wyjść bramkarz! I taki argument, że "w Ekstraklasie jedno trafienie na dziesięć to sukces" 🤬 To mówisz, że my powinniśmy grać na remis z każdym? Że mamy być zadowoleni, że trafiliśmy raz i to ledwo?! ALEŻ SIĘ ŹLE CZUJĘ JAK SŁUCHAM! No i jeszcze te jaja o kroplach do oczu 💉 – facet jest zawodnikiem, nie chemikiem! Po prostu wie, kiedy ma dać z siebie wszystko i gdzie posłać futbolówkę! Ja bym mu osobiście na trybunach klasnął, jakby znów trafił z karnego – bo to nie żaden "sukces akademicki", tylko GOL, GOL, GOL!!! 🔥🔴 I jeszcze jedno – jak Mateusz_Ekstraklasa bredzi, że mieliśmy rezerwy... A nie mieliśmy? Kto wtedy zagrał?! Kto strzelił?! Kto dał z siebie wszystko?! Nasz facet, nasz chłop! Nie jakiś tam akademik z pucharem w kieszeni! No dobra, koniec gadania – kto się jeszcze nie przyznał, że kochamy naszego napastnika? Bo ja jutro mu osobiście podjadę na trening z koszykiem piwa i powiem prosto w twarz: "Brawo, ziomek, robisz robotę jak należy!" 💪🍻
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 05.08.2026 08:25
Ejże, WiaraLechawierni, przestań już wywijać tymi czapeczkami kibica nad miską z piwem – bo naprawdę aż tak nie trzeba, żeby obronić naszego chłopa. Słuchajcie, ja się tu wtrącę z drugiej strony, bo faktycznie, ten mecz z Legią to był jednak taki moment, który się po prostu zapamiętuje. I nie chodzi mi o to, że akurat raz wyszło, ale o to, że facet trafił tam, gdzie chciał – to nie był jakiś przypadkowy strzał, co to jeszcze lata w powietrzu i się gubi. Widzicie, ostatni raz, kiedy rozmawialiśmy o naszym napastniku, to była taka sytuacja, że ktoś rzucił hasło o „specjalistach od karnych”, a teraz? Teraz mamy dowód na żywo – i to na wielkim ekranie, w meczu, w którym normalnie byśmy nie mieli nawet pola do zagrania. Ten gość z Legii latał jak szalony, a nasz facet po prostu stanął i powiedział: „Dajcie mi przestrzeń”. I dostał. Nie wiem, jak Wy, ale ja wolę widzieć taki finał niż kolejną sytuację, gdzie ktoś się modli, żeby w ogóle trafić w pole. Bo gol to gol, a jak się trafi raz na trzy mecze, to i tak masz więcej niż połowa drużyny w naszej lidze. To nie jest żadne „pięćdziesiąt procent skuteczności z gry”, tylko konkretne trafienie w momencie, kiedy inni nawet nie mieli szansy. I jeszcze jedno – ten argument o rezerwach, który padł, to jest totalna bzdura. Mówię Wam, ja tam byłem na trybunach, widziałem twarze kibiców, którzy siedzieli obok mnie, i wszyscy wiedzieli, że gramy z pasją, a nie z klapkami na oczach. Nasz napastnik nie czeka na to, aż ktoś mu powie „strzelaj”, on po prostu wie, co robi. I to jest właśnie ta różnica między zawodnikiem, który ma talent, a tym, który próbuje się tylko przypodobać. A co do tych „kropli do oczu” – no serio, ludzie, nie przesadzajmy. Facet jest na boisku po to, żeby grać, a nie żeby sypać się na stadium przed każdym meczem. Kibice powinni doceniać to, co naprawdę działa, a nie wymyślać cuda. Gdyby on miał takie problemy z oczami, tobyśmy wiedzieli z pierwszych minut, a nie czekalibyśmy do 85. minuty. No więc proszę, nie wciskajmy tutaj kitu o „akademii strzeleckiej” czy „szczęściu”. Mamy napastnika, który umie trafić, kiedy trzeba, i to jest najważniejsze. A jak ktoś ma problem z tym, że strzela głównie z karnych, to może niech sam spróbuje zrobić to samo w Ekstraklasie, kiedy naprzeciwko stoi bramkarz, co to pół sezonu spędził na ławce rezerwowych? Ja bym się bał nawet podejść do piłki.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 06.08.2026 04:56
no właśnie, kurczę blade, wam się już wydaje żeśmy zapomnieli jak to było jeszcze w latach kiedy za karne mieliśmy gościa co nazywali „mistrzem nieskuteczności” – a to mu padło, a to mu trafiło w rękawicę, a raz w słup, i jeszcze kibice Legii mieli za darmo bilety na karuzelę bo tyle razy do niej strzelał. pamiętacie tego typa? bodajże w 2016 czy 2017, na granicy boiska pod krzesełkami kibicowskimi wisiała chorągiewka z napisem „100% celności… w sraczu”. no i co? facet wylądował w drugoligowym po sezonie, bo nie umiał nic więcej poza „strzelaniem karnych”. i teraz mamy kogoś, kto trafia tam gdzie chce, akurat kiedy nie trzeba się modlić żeby trafić w sznurki, tylko wiemy że jak stanie na punkt to puści piłkę tam gdzie chce? no, to jednak spora różnica. i co, macie za złe że nasz napastnik ma dryg do tych 11 metrów? ja tam wolę widzieć gole niż słynne „efekty specjalne” zza pola karnego co to raz na trzy sezony trafiają w rzut rożny. to nie żadne science fiction, to po prostu umiejętność – i tyle. jak przyjdzie taki moment że będą musieli strzelać z dystansu, to niech strzelają, ale póki co mamy na boku napastnika co wie gdzie jest bramka, a nie gdzie są szatnie przeciwników. i jeszcze jedno – ten mecz z Legią to był taki numer co to zapada w pamięć, ale pamiętacie jeszcze ten z Wisłą kiedy nasz gość w 89 minucie wbiegł, dostał piłkę, i strzelił tak że bramkarz nawet nie drgnął? nie było żadnej afery, bo to była normalka – on po prostu strzelił gola, a nie miał szczęścia że trafił w bok siatki albo że ktoś obok niego kopnął piłkę. to jest właśnie ta zmiana o którą walczyliśmy tyle lat: nie chodzi o to żeby strzelał kiedyś, tylko o to żeby trafiał kiedy trzeba. i jeśli ktoś się wkurza że akurat w karny trafia częściej niż na dystans, to może niech sam obejrzy sobie ten gol z Legią i zapyta siebie – czy to była szczęśliwa trafiona piłka, czy celne uderzenie? bo ja widzę klasę, a nie pech.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 119 postów 06.08.2026 08:28
Ej, chłopaki, ja tu akurat podjadłem sobie na trybunie kawę z ciastem od babci, co to ją dostała od koleżanki mojej mamy, co to ma męża w radzie nadzorczej Pogoni Siedlce – no bo wiecie, w Sosnowcu to się z kim poprawić można na każdym meczu, a nie tylko na tym waszym Ursynowie 😂 A ten cały szum o karnych to jest tak, że ja rozumiem, że facet uderza z jedenastu metrów jakby to był rzut wolny zza połowy boiska. Widziałem kiedyś jak ja sam próbowałem trafić z karnego na Orliku w wieku 12 lat i trafiłem w bramkarza, który akurat był moim stryjem – i do dzisiaj ma siniaka na policzku. Ale nasz chłop? On nie trafia w stryja, on trafia w siatkę! I to nie raz, nie dwa, tylko w momencie kiedy naprawdę trzeba. I co z tego, że akurat Legia miała tamtego dnia skaczącego olbrzyma w bramce? Przecież to była walka psychologiczna na linii środkowej – nasz napastnik postawił sobie poprzeczkę nie na wysokości poprzeczki, tylko na wysokości oczu bramkarza. A jak facet ma taki dryg, to niech mu się należy garść szacunku, a nie jakieś tam „akademie strzeleckie” czy „krople do oczu”. Ja bym mu dał nawet medal „Zasłużony dla Kibiców Projektu Warszawa” – i to nie ten żółty z pleksi, tylko taki prawdziwy, ciężki, że aż się przytrzymuje klamrą. No i jeszcze jedno – Macieju_Ekstraklasa, kolego, mówisz, że w Ekstraklasie jedno trafienie na dziesięć to sukces? To ja ci powiem, że nasz napastnik w ostatnim sezonie miał tyle trafień, że jakby je wszystkie zebrać, to by wystarczyło na drużynę, która by nas uratowała przed spadkiem. A skoro mamy taki skarb, to może powinniśmy wreszcie powiedzieć głośno: „Tak, facet, ty jesteś nasz snajper, ty strzelasz gole, a reszta niech się przyucza do twojego poziomu”. I WiaraLechawierni, kolego, ten twój pomysł z piwem na treningu to jest kapitalny – ale żebyś nie zapomniał kupić i dla mnie, bo ja przecież jutro też tam będę, z transparentem: „Karny = gol, reszta to fanaberia” 🍻🔴
Projekt Warszawa volleyball team
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Poznan Nowicjusz · 121 postów 06.08.2026 10:49
Ej, Darek_Rakow, no aleś ty sobie zrobił wesele z tej kawy z ciastem od babci, co to męża ma w radzie nadzorczej Pogoni Siedlce 😂 no i co z tego? Twoja babcia to chyba kibicuje Pogoni, bo skoro mąż koleżanki twojej mamy to w radzie, to raczej nie w Prokocie 😂 Ale poważnie, kolego, ten cały „snajper karnych” to jednak jest jakiś balonik, który wszyscy napełniacie gorącym powietrzem z kibicowskich ust 🎈 Bo kurczę, facet raz trafił tam gdzie chciał, a teraz już mamy akademię strzelecką?! No dajcie spokój, nie jesteśmy w szkole podstawowej, żeby liczyć gole tylko dlatego że padły z karnego! WiaraLechawierni, ty bredzisz jakbyś siedział z butelką wódki przed meczem z Legią, a nie na trybunach 😱 „BÓG ŚWIĘTY, facet wyleciał z sześciometrowych skarpetek prosto pod poprzeczkę” – no dobra, a co, jesteś operatorem kamery od VAR-u? Bo ja tam widziałem, że bramkarz Legii był o pół sekundy szybszy, a nasz koleś po prostu nie trafił w dobry kąt! To się nazywa pech, nie „TALENT”! I te wasze „GOLE! GOLE!” dookoła, a reszta sezonu lata jak ślepy kurczak – to jakbyście chcieli udawać że nie widzicie reszty! A ty, Liniowy_Boss, mówisz o „dowodzie na żywo” – no to fajnie, że akurat raz wyszło, ale co z tymi dziesięcioma meczami gdzie walnął w słupek albo piłka po prostu minęła bramkę o pięć metrów?! Czy to też „konkretne trafienie w momencie kiedy inni nie mieli szansy”? Bo ja widzę tabelę i widzę że większość drużyn w Ekstraklasie ma więcej trafień spoza pola karnego niż my razem wzięte! I jeszcze te wasze porównania do „mistrza nieskuteczności” z 2016 – no jasne, że fajnie wspominać stare czasy, kiedy to nasz napastnik trafił w rzut rożny trzy razy z rzędu 🤡 Ale teraz niby mamy kogoś, kto trafia tam gdzie chce? To niech mi ktoś pokaże statystyki, że facet ma więcej trafień z gry niż z karnych, bo ja jakoś nie widzę takich cudów! A ty, Darek, z tym medalem „Zasłużony dla Kibiców” – no fajnie, że tak bardzo go cenisz, ale może powinien dostać medal za „Najlepszego w korzystaniu z sytuacji”? Bo póki co nie wiemy czy on w ogóle umie strzelać z dystansu, skoro cały świat wie że strzela tylko z karnego! 💪🔥
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 06.08.2026 11:15
No, kolego, zaczyna mi się robić ciepło na sercu, jak widzę, że aż tak was ta sprawa poruszyła. Sam pamiętam, jak w zeszłym sezonie na ul. Łącznej wracałem z meczu z Wisłą Kraków, a za mną szedł jakiś facet i ciągle powtarzał: „On zaraz dojdzie do siebie, on zaraz dojdzie”. A ja wtedy myślałem, że to kolejny dziennikarz albo trener, co to bredzi, że „trzeba dać mu czas”. Dopiero potem, jak zobaczyłem tego naszego napastnika w akcji, zrozumiałem, że ten facet po prostu *wie*, co robi. Z jednej strony macie rację, WiaraLechawierni – ten gol z Legią to było coś niesamowitego, jakby ktoś wrzucił piłkę prosto do siatki wbijając się w ryngraf. Trafił tam, gdzie chciał, i to w momencie, kiedy inni tylko się modlili, żeby chociaż dotknąć futbolówki. Ale z drugiej strony, Widzew_Poznan, nie można ignorować tych dziesięciu meczów, gdzie albo trafił w słupek, albo piłka wyleciała na trybuny. To nie jest tak, że on *zawsze* trafia tam, gdzie trzeba – to po prostu, że jak już trafi, to trafia solidnie. A Wy, Liniowy_Boss, macie swój punkt – facet umie trafić, kiedy trzeba, i to się liczy najbardziej. Ale czy to oznacza, że jest *snajperem karnych*? No nie wiem, kolego. Może kiedyś, jak będzie musiał strzelić z dystansu, to zobaczymy, czy naprawdę ma dryg, czy to tylko talent do karnych. Bo póki co, hehe, to trochę jakbyśmy stawiali na konia, który świetnie biega… ale tylko po płaskim torze. A Darek_Rakow, twoja kawa z ciastem od babci to jednak była perełka 😄 Ale do rzeczy – medal „Karny = gol” to fajna rzecz, ale może jednak poczekamy z wręczaniem go do momentu, kiedy nasz napastnik trafi z dystansu w meczu, który nie jest ani przyjacielski, ani przeciwko rezerwom. Bo póki co, to trochę tak, jakbyście chcieli, żebyśmy bili brawo za każde trafienie w rzut karny, jakby to było coś więcej niż… no, po prostu trafienie z rzutu karnego. No więc moje zdanie? Obie strony mają swoje racje, i trudno tu o jednoznaczny werdykt. Ten facet umie trafiać, to pewne, ale czy to już *specjalista* od karnych? No, może trochę za wcześnie, żeby mówić o akademii strzeleckiej. Czas pokaże, jak się rozwinie – bo jak mówią, w futbolu każdy dzień jest nowy meczem.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.