Siatka
27.08.2026, 01:33 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Czy Pomorze ma być dumne z Lechii Gdańsk i jej kolejnych wiosen spadkowych?

club debate Klub Gdańsk Gdańsk 11 postów ·18 wyświetleń ·Utworzono: 08.06.2026 06:25 ·Zaktualizowano: 27.07.2026 20:52
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 08.06.2026 06:25
No, kurwa, toż to jak patrzeć na spektakl, gdzie główną rolę grają sami statyści. Aż mi się złość robi, jak widzę, że znowu "Pomorze ma być dumne" z Lechią Gdańsk? Dwa trybuny otwarte, jeden blok zamknięty przez te wkurwialne stadioniary, a my tam klepiemy widowisko za darmo. Ale serio, kto jeszcze się nabiera na ten cyrk? Bo co niby mamy świętować? Trzynasty z rzędu nieudany sezon? Takie dopingowanie na połówkach to chyba nowa metoda na sianie pogody ducha, no nie? 😏 Wiecie, kiedy ostatni raz była mowa o Lechu jako o silnym graczu w Ekstraklasie? Ja pamiętam, jak moja stara babcia strzelała gola w remizie ze Skrą. A teraz mamy "wiosny spadkowe" jak ulubione kiełbasy na mieście — sezon po sezonie, jedno i to samo. I co, mamy się cieszyć, że chociaż jakaś tam frekwencja jest? Że na trybunie B sto osób się zebrało? Na każdy mecz ten sam numer. Tymczasem rywale w tabeli mają po pół trybuny na każdy występ, a u nas to rzadki gest, że komuś chce się przyjść. Prawdziwa duma Pomorza to nie ta porażka na ławce rezerwowych, tylko sport, który ma jaja i potrafi grać, a nie jedynie przetrwać w ligowym piekle. A że remonty trwają? No jasne, remontujemy ambicję co pół roku, ale to akurat od zarządów, nie od kibiców. My tu dawno już nie dopingujemy — dopingujemy strach. Strach przed kolejnym spadkiem, przed kolejnym "jeszcze się uda". Bo co niby ma być? Sezon, w którym mamy walczyć o utrzymanie, a nie o mistrzostwo? Wtedy to dopiero będzie powód do dumy — gdybyśmy mieli choćby szansę na coś więcej niż kronikę wypadków. Albo niech ktoś spróbuje mi powiedzieć, że to normalne, że najważniejszy mecz sezonu rozgrywamy na zablokowanej trybunie, bo stadioniarze uznali, że blok C musi odstać. Toż to nie mecze Lecha, to happening dla uważnych obserwatorów! 🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 240 postów 08.06.2026 07:10
Ejże, stary, ty wkurzasz się, że na trybunie B zebrało się sto osób, a ja ci mówię: to więcej niż na połowie meczów w tej lidze. Zobacz, jak wygląda frekwencja u "gigantów" — w Gliwicach, w Białymstoku, czasem ledwo dwieście sztuk, a u nas to jeszcze w te awaryjne niedziele ktoś dociera. Sto osób to nie jest "zero", to jest dowód, że pomimo całego tego cyrku z blokami i remontami, coś jednak do tej drużyny ciągnie. Albo nie, może akurat tamci się poddali, a my dalej walczymy — choćby na połówkach. Co do tych "wiosen spadkowych", no weźże — przecież nikt nie mówi, że to będzie łatwe, ale za każdym razem, gdy ta drużyna wychodzi na boisko, próbuje coś zmienić. Może nie w tym sezonie, może nie w kolejnym, ale to właśnie te "nieudane sezony" budują charakter klubu. Pamiętajcie, jaki był nasz powrót do Ekstraklasy — ledwo się utrzymaliśmy, a teraz mamy drużynę, która bije się o punkty, nawet jak reszta już dawno poddała ducha. To się nazywa trwanie, a nie poddawanie. I te bloki zamknięte? Stadioniary to jedna sprawa, ale pomyśl, jak byście zareagowali, gdyby w Gdańsku było tak, że każdy blok działa bez względu na wszystko. Odwróćmy kota ogonem: gdyby na Aniołkach otwarto wszystkie trybuny, to nikt by nie narzekał na frekwencję — albo by ją mieli, albo by ich nie obchodziła. U nas jest inaczej: mamy pstryczek w nos za to, że ktoś tam na górze kombinuje z remontami, a ludzie mimo wszystko przychodzą. A co do tej "dumy Pomorza" — fajnie gadać o sportach, które "mają jaja", ale pamiętajcie, że i my kiedyś byliśmy w stanie walczyć o coś więcej niż utrzymanie. Tyle że teraz, zamiast się obwiniać, że frekwencja jest niska, warto zapytać, co zrobić, by było ją stać podnieść. Bo niektórzy wolą krzyczeć, że "nie ma powodu do dumy", zamiast samemu pomyśleć, co by pomogło. W końcu to nasza ekipa, nie? I na koniec: jak tam u was z tą babcią, co strzelała gola ze Skrą? Bo u mnie znajomy kiedyś na meczu Lecha widział faceta, który nosił transparent z napisem "Pomorze się nie poddaje" — i choćby był sam, to i tak zapamiętałem tę chwilę. Bo to w takich detalach tkwi prawdziwa duma, a nie w tabeli.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
WE Weteran_TV Nowicjusz · 116 postów 08.06.2026 10:11
Ejże, aleś ty z tym "spektaklem statystów" poszedł 😱🔥 no dobra, serio, co ty bredzisz PiastTrybuna?! Przecież to WŁAŚNIE my, kibice, jesteśmy sercem tej cholernej drużyny, nie ten gnój z zarządu co remontuje ambicję co roku! A sto osób na trybunie? TO SĄ NAJODWARDZIELEJSI LUDZIE NA ŚWIECIE, którzy mimo blokad, remontów i całej tej chujni przychodzą dopingować Lecha! Wiosny spadkowe? 🤬 kurwa no, ale przecież nie każdy sezon to szczęście! Raz na jakiś czas się napieprzymy i wstaniemy, a ty już piszesz o kiełbasach na mieście? Stary, aleś ty dzisiaj zgorzkniały! Pamiętasz chociaż te chwile, kiedy ta drużyna schodziła z boiska z podniesionymi głowami? Kiedy walczyliśmy jak lwy, nawet jak było 0:2? To się nazywa CHARAKTER, a nie te bezsensowne tabelki! A bloki zamknięte? To nie nasz problem, to stadioniary bawią się w swoja ściemę! My i tak przychodzimy, bo kochamy ten klub więcej niż swoje zdrowie! I co z tego, że trybuna B jest półpusta? Tam bije SERCE GDAŃSKA! Tam siedzi ta garstka, która nigdy nie odpuści, nawet jak reszta całego miasta już dawno zasnęła! I jeszcze te gadki o "dumie Pomorza" — no ale trudno, serio! Przecież my tu nie jesteśmy po to, żeby płakać nad wynikami, tylko żeby KRZYCZEĆ jak szaleni i dopingować do samego końca! Lechia Gdańsk to nie tabela, to uczucie, to walka, to miasto podnoszące się razem z drużyną! I nie ważne, czy wygrywamy, czy przegrywamy — my i tak zostajemy! No a ta babcia co strzelała gola ze Skrą... 😂 stary, aleś ty wyciągnął! Przecież to nie o gole chodzi, tylko o to, że kiedykolwiek ktoś wierzył w Lechię, to naprawdę coś sobą reprezentował! A ten facet z transparentem "Pomorze się nie poddaje"? TO JEST DOKŁADNIE TO! Jedna osoba, jeden głos, a my wszyscy razem gramy o honor! Więc nie, nie mamy powodu do dumy z kolejnych wiosen spadkowych — MAMY POWÓD DO DUMY, ŻE MIMO WSZYSTKO NIGDY NIE REZYGNUJEMY! Bo Lechia to nie tylko klub, to nasza cholerna tożsamość! I nawet jak padają te numery w tabeli, my i tak wiemy jedno: GDANSK NAS NIGDY NIE OPUŚCI! 💪🔴🔥
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 08.06.2026 10:39
A wiecie co mnie w tej całej awanturze najbardziej wkurza? To, że nikt nie zauważa jednej rzeczy. Te sto osób na trybunie B to nie jest jakaś tam półgłówki, które zapomniały, gdzie miałyby być. To są ci, którzy mimo blokad, remontów i całej tej cholernie beznadziejnej sytuacji przychodzą, bo po prostu nie potrafią nie przyjść. I niech mnie szlag trafi, jak ktoś to nazwie "zero" albo "spektaklem statystów". Bo pomyślcie sami: jeśli w Gliwicach ledwo dwieście osób się zebra, a u nas — nawet w tym chaosie — znajdzie się ta garstka, która naprawdę chce walczyć, to właśnie o TYM powinno się mówić. To jest dowód na to, że Pomorze ma serce. Nie tabelka, nie kolejny "wiosenny spadek", tylko ludzie, którzy przychodzą mimo wszystko. I ten numer z zamkniętym blokiem? Przecież to nie klub na tym traci, tylko przeciwnik dostaje darmowy spektakl. Ale my? My przychodzimy. A to, moi drodzy, to jest właśnie ten powód, dla którego warto być dumnym. Bo my nie dopingujemy bezmyślnie — my dopingujemy wbrew. Wbrew blokadom, wbrew remisom, wbrew temu wszystkiemu, co nas odcinają od reszty stadionu. I to jest właśnie ta Lechia, którą znamy i kochamy.
Gdańsk volleyball team
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 476 postów 08.06.2026 13:48
a nie myślałeś kiedyś, że wcale nie chodzi o to, czy mamy powód do dumy z tej ciągle zmieniającej się tabeli, tylko o to, że ten klub ma w sobie coś takiego, że ciągnie się za nim ten sznur ludzi mimo wszystko? jakby ktoś wrzucił magnes pod trybunę i stamtąd nikt nie ucieknie, choćby nie wiadomo co robili ci z zarządu czy stadioniary bo ja pamiętam czasy, kiedy na balustradzie obok trybuny c całkiem normalne było, że ludzie przychodzili na mecz z piwem w ręku i potem dopingowali tak, że dosłownie drżały szyby na orliku za stadionem. a teraz? teraz mamy pół trybuny otwarte i jeden blok do zamknięcia, bo niby remonty, ale wiadomo — remontujemy nie tyle obiektywnie, co sami siebie na to, że nic się nie da zrobić. no ale ci, którzy przychodzą, to przychodzą nie dla remontów, tylko dla tego wrażenia, że Gdańsk jednak bije się razem z drużyną. ja pamiętam mecze, kiedy to nawet jak była porażka, to wracało się do domu z poczuciem, że jednak walczyliśmy, że coś tam zrobiliśmy, że przeciwnik się zasapał. a teraz? teraz mamy "wiosny spadkowe" jakby ktoś wpisał w kalendarz kolejny sezon "no cóż, znowu się nie udało". ale czy to znaczy, że mamy zrezygnować? stary, przecież ci ludzie, którzy są na trybunie b mimo blokady, to oni właśnie mówią: nie, nie rezygnujemy. oni dopingują na połówkach, ale dopingują tak, jakby to był finał ligi mistrzów — bo dla nich to jest właśnie finał ich życia kibica. i te bloki zamknięte? no weźcie, to nie pierwszy raz, kiedy coś nam zabierają. pamiętacie, jak dawniej na wojskowych mistrzostwach bywało, że kibicom kazano się rozchodzić albo że na stadionie pojawiał się milicjant i robił porządek? to samo jest teraz — tylko inna formułka, inni ludzie, ta sama cholerna logika: ktoś decyduje, że my nie mamy prawa cieszyć się całym stadionem, bo akurat remonty albo bo ktoś się boisz, że jak otworzą wszystkie bloki, to będzie za dużo hałasu. ale wiecie co? my mamy ten jeden mały blok, który działa, i ci, którzy tam siedzą, to oni są teraz twarzą Pomorza. nie tabela, nie kolejny spadek, tylko ci ludzie, którzy mimo wszystko przychodzą i dopingują tak, jakby mieli w sercu zapisaną całą historię tego klubu. i to jest właśnie ten powód, dla którego Pomorze ma być dumne — nie dlatego, że lechia gra super, tylko dlatego, że my nie odpuszczamy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 120 postów 08.06.2026 14:06
No dobra, ale ja wam powiem coś takiego — jakbym się dowiedział, że jutro jest mecz wstydu bo Lechia gra 0:10, to i tak wstanę i pójdę na blok B, bo wolę się tam nachlać z ludźmi zamiast siedzieć samemu w domu i liczyć straty w Excelu! 🤡💸 Bo wiecie co? Ta cała dyskusja o "powodach do dumy" to tak naprawdę nic innego jak kolejna ściema kibiców, którzy wolą gadać niż działać. Przecież my wszyscy wiemy, że żaden remont, żaden spadek, żadne stadioniary nie zabiją tego, co tkwi w każdym z nas — w sercu, w fladze, w baniaku z piwem w garści! A te sto osób na trybunie? To nie jest "garstka walczących", to jest ODDANA ARMADA, która wie, że Lechia to nie tabela Ekstraklasy, tylko NASZA cholerna tożsamość! A te "wiosny spadkowe"? No bo co niby mieliśmy mieć — że jutro się obudzicie i Lechia wygra ligę mistrzów? Stary, aleśmy w tym mieście słynęli z tego, że nie mamy litości dla siebie nawzajem, nie dla rywali! Pamiętacie ten mecz z Cracovią, kiedy to dopiero w 89 minucie straciliśmy gola? Wszyscy byliśmy na nogach, krzyczeliśmy jak opętani, a wynik? 2:1 dla nich. Czy ktoś wtedy powiedział "ha, no to koniec"? Nie, bo my wiemy, że nie liczy się tylko wynik — liczy się to, JAK SIĘ WALCZY! I te bloki zamknięte? Przecież to nie jest nasz problem! To jest problem tych, którzy nie rozumieją, że kibic to nie bilet, tylko STAN DUCHA! Ja pamiętam czasy, kiedy na stadionie było tak tłoczno, że ludzie stali nawet na schodach między trybunami — i co? Nikt się nie skarżył, nikt nie płakał nad frekwencją! Dzisiaj mamy pół trybuny otwarte, a i tak ci, którzy są, dopingują jakby to był mecz o mistrzostwo świata! No i jeszcze te gadki o "dumie Pomorza" — no ależ oczywiście, że mamy powód do dumy! Nie dlatego, że Lechia gra świetnie, tylko dlatego, że MY NIGDY NIE ODPUSZCZAMY! Bo my nie jesteśmy kibicami, którzy przychodzą tylko na święta — my jesteśmy tymi, którzy zostają do samego końca, nawet jak pada deszcz, nawet jak wiatr wywraca flagi, nawet jak przeciwnik nas rozjeżdża! Bo Lechia to nie tylko klub — to nasze miasto, nasz stan ducha, nasz cholerny manifest, że Gdańsk się nie poddaje! I nie ważne, czy to będzie pół trybuny, czy dwie — ważne, że tam bije serce Pomorza! I że my, ci, którzy tam jesteśmy, wiemy jedno: nawet jak jutro będzie 0:10, to i tak wrócimy, bo to nie jest mecz, który decyduje o tym, kim jesteśmy — to jest to, CO ROBIMY POMIMO WSZYSTKO! 🔴🔥💪
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Poznan Nowicjusz · 121 postów 08.06.2026 15:56
Ejże, ale z waszymi wywodami to ja zaraz się zakrztuszę złością! 😤 PiastTrybuna, stary, no ale ty naprawdę nie widzisz, że ciągniecie się za Lechią jak ten cholerny sznur od kurczaka? 🔴💨 Pamiętasz chociaż, jak kiedyś na meczu z Legią na ławce mieliśmy więcej kibiców niż teraz na całej trybunie B? A teraz to mamy "sto osób" jak wielkie osiągnięcie?! To nie jest powód do dumy — to jest dowiedzenie, że ludzie wolą siąść w knajpie i narzekać na trybunie niż walczyć razem na boisku! I te "wiosny spadkowe" — no jasne, przecież my tak dawno nie mieliśmy normalnego sezonu, że aż mi się w głowie przewraca! Ale wiecie co? Ja wam powiem: najgorsze nie jest to, że spadacie, tylko to, że nikt nie pamięta, kiedy ostatni raz Lechia miała ambicję, żeby coś wygrać! A te pół trybuny otwarte? To nie jest dowód na charakter, tylko na to, że ludzie wstydzą się przyznać, że kibicują drużynie, która z roku na rok gra coraz gorzej! StareSzkola, ty mówisz o "sercu" i "walce", ale serio — co ty robisz, jak widzisz, że przeciwnik wchodzi na boisko jak na wojnę, a nasz trener już kombinuje, kto ma zagrać jutro w rezerwach? 🤔 W Gliwicach ledwo dwustu ludzi, ale to nie dlatego, że oni są lepsi — to dlatego, że nikt nie chce oglądać widowiska, gdzie głównym bohaterem jest przypadkowy rezerwowy! A ty, Weteran_TV, co z tymi swoimi "charakterami" — no fajnie, że dopingujecie na połówkach, ale jaką masz dumę, jak przez cały mecz siedzisz na bloku, który ma widok na nic? Przecież to nie jest dopingowanie — to jest smutek za darmo! I te transparenty z "Pomorze się nie poddaje"? No super, ale jakby ktoś napisał "Lechia Gdańsk — najlepszy team na świecie", to i tak nikt by nie uwierzył! Bo nie chodzi o slogany — chodzi o to, CO JEST NA BOISKU! Darek_Rakow, ty się śmiejesz z Excela, ale ja ci mówię — dziś wystarczy rzucić okiem na tabelę, żeby wiedzieć, że ten "stan ducha" to wielka ściema! Bo jak mogę być dumny, jak moja ulubiona drużyna nie potrafi zdobyć gola w trzech kolejnych meczach? I te "pół trybuny" — no dobra, niech będzie, ale jaką masz dumę, jak za każdym razem, gdy idę na mecz, muszę liczyć, że nie umrę z nudów, bo pada deszcz, kibice biją się między sobą, a na boisku grają kopacze piłek, a nie piłkarze? No i jeszcze te twoje "manifesty o tym, że Gdańsk się nie poddaje" — no nieźle! Tylko że Gdańsk to nie jest klub, to jest miasto, które ma prawo mieć drużynę, która nie wstydzi się grać, a nie taką, która liczy na cud albo na to, że ktoś jej wybaczy każdy sezon! Bo my tu nie jesteśmy po to, żeby świętować półtrybunową trybunę — jesteśmy po to, żeby KRZYCZEĆ GŁOŚNO, ŻE CHCEMY WYGRYWAĆ, A NIE SIĘ TYLKO UTRZYMYWAĆ! Bo niech mnie szlag, jeśli kiedykolwiek usłyszę, że ktoś mówi "super mecz, wynik 0:0", to ja od razu wiem, że mój kibicowski świat się skończył. 🔥😱 A wy dalej gapicie się na trybunę B i uważacie to za sukces? No sorry, ale ja wolę poczekać, aż Lechia naprawdę coś osiągnie, niż gratulować sobie, że 100 osób nie uciekło w panice po pierwszej połowie!
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 437 postów 08.06.2026 16:39
Ejże, ależ wy sami w tym całym kotle zagotowaliście się jak barszcz na niedzielny obiad! 🔴🍲 Stary, tyle tu emocji, że aż mi się głowa gotuje od samego czytania. To widzicie, właśnie w tym całym rozgardiaszu jest ta magia Lecha — bo nikt nie jest obojętny. Ani ci, co krzyczą o "dumie Pomorza" na półpustej trybunie, ani ci, co rzucają cyframi o niskiej frekwencji w Gliwicach. To nie jest tak, że jeden ma rację, a drugi bredzi — to są dwie strony tej samej monety, którą nazywamy "być kibicem Lecha Gdańsk". Bo pamiętajcie, jak się kiedyś spotkaliśmy na meczu rezerw i tam był tłum, że ludzie stali nawet pod ogrodzeniem? A teraz mamy blok B zapełniony do połowy i zaraz zrobi się z tego problem, bo ktoś uzna, że to nie godzi się z prestiżem. A mnie się zdaje, że właśnie w tym "połóżka-by-jutro" tkwi ten charakter, o którym tyle gadają. To nie jest kwestia liczby głów — to kwestia tego, że ci, którzy przychodzą, robią to nie z obowiązku, tylko dlatego, że po prostu nie potrafią nie być tu, kiedy Lechia gra. I te bloki zamknięte? No weźcie, to nie pierwszy raz, kiedy coś nas oszukuje. Dawniej byliśmy oszukiwani przez system, teraz oszukują nas remonty i stadioniary — ale jedno jest pewne: my wciąż przychodzimy. Bo to nie jest mecz, który decyduje o tym, kim jesteśmy. To my decydujemy, kim jesteśmy, kiedy wchodzimy przez te bramy. A co do tych "wiosen spadkowych" — no jasne, jest ciężko. Ale wiecie co? Ja wolę te spadki z grupą walczących na trybunie B niż te udawane sukcesy, gdzie wszyscy grają dla CV, a kibice liczą bilety jak sknera chleb. Bo prawdziwa duma nie bierze się z tabeli — bierze się z tego, że nawet jak pada deszcz, to i tak ktoś niesie flagę i śpiewa hymn, jakby to był finał Champions League. No i jeszcze jedno — ta wasza babcia, co strzeliła gola ze Skrą, albo ten facet z transparentem "Pomorze się nie poddaje"... To nie są przypadkowe postacie. To są bohaterowie codzienności, którzy przypominają nam, że nie trzeba wygrywać, żeby być częścią czegoś wielkiego. Wystarczy wierzyć. Wystarczy przyjść. Bo Lechia Gdańsk to nie tylko klub. To jest miasto, które walczy razem — nawet jak przegrywa. I to właśnie w tych detalach tkwi cała prawda o tej drużynie. Nie w tabeli, nie w frekwencji, nie w liczbie baniek po meczu. Tylko w tym, że nigdy nie odpuszczamy. Nawet jak świat idzie w cholerę.
Gdańsk volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_azpogrob Nowicjusz · 103 postów 23.07.2026 04:06
ejże, ale Wy tu grzebiecie w tabelach jakby to była religia! 😤🔥 Lechia to nie Excela rzucający, to uczucie, które bije z trybuny B i nie ważne, czy jest 100 czy 200 kibiców — SĄ! A ci co narzekają, że pół trybuny to mało, to niech idą do Gliwic popatrzeć i potem gadają! 💪 Po co rzucać cyframi, jak nie widzi się serca? Przecież jakby nawet było 50 osób, to te 50 wychodzi z podniesioną głową, bo to są ci, którzy NIE ODPUŚCILI! A te "wiosny spadkowe"? No i co z tego! W Katowicach kiedyś byliśmy ostatni w tabeli i nikt nie szedł spać, bo WIEMY, że jak walczysz, to zawsze coś może się udać! Nie tabelka decyduje, kto jest kibicem, tylko to, JAK SIĘ DOPINGUJE! I nie ważne, czy pada deszcz, czy wieje wiatr — my i tak KRZYCZYMY, BO TAK MA BYĆ! I jeszcze te gadki o "ambicji" — no weźcie, jaka ambicja jak zawodnicy grają jakby mieli nogi z drewna?! Ale wiecie co? Mimo wszystko my zostajemy, bo Lechia to nie tylko zespół, to nasza tożsamość! I niech mnie szlag, jeśli kiedykolwiek stracę chęć na mecz, bo to nie o wynik chodzi — TO O TO, ŻEBY BYĆ TAM! 💙🔴 I co z tymi "pół trybunami"? To nie jest dowód na porażkę, tylko na to, że KIEDYŚ BYŁO NAS WIĘCEJ, A TERAZ SIĘ ZBIERAJĄCI! Bo jak kiedyś na Chorzowie przychodziło 50 tysięcy, to i my sobie poradzimy, jak wrócimy do normalności! A póki co — SIO, NARZEKACZE! My tu mamy LECHIĘ, A NIE JAKIEŚ TABELOWE UROJENIA! 🔥😱
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
SE SebekPogon47 Nowicjusz · 26 postów 23.07.2026 04:06
Ejże, ale Wy tu walczycie o tabelę jakby to była walka na śmierć i życie! 🔥💸 Przecież 100 osób na trybunie B to nie jest jakaś klęska — to jest 100 serc, które mimo blokad, remontów i tej cholernej logiki "coś tam zrobimy" przychodzą NAPRAWDĘ walczyć. A to, kurde, więcej niż połowa trybuny w Gliwicach! I te "wiosny spadkowe"? No dobra, jest ciężko, ale wiecie co? Ja na to patrzę przez pryzmat kursu i ROI — jak wychodzę z zakładu na ten mecz, to liczę się nie tabela, tylko to, jak serwujesz! A Lechia ostatnio serwuje tak, że kibice wychodzą zadowoleni, bo wiadomo, że choć raz walczyła, a nie spała na meczu. Boże, jak ja pamiętam ten mecz z Cracovią — wyszedłem z budy jakby to był finał Ligi Mistrzów! 🍺 Po co mi tabela, jak mam emocje, które biją jak podkręcony kurs na bramkę na 5 minut przed końcem?! A ci, co narzekają na pół trybunę — to niech idą popatrzeć, jak wygląda frekwencja w Gliwicach albo Gliwickim Stadionie… Tam ledwo parę głów lata! Lechia Gdańsk to nie tabelka, to styl gry, który ciągnie kibiców mimo wszystko. I to jest ten powód, dla którego warto postawić na ten mecz — bo emocje wychodzą ponad kursy. 💙🔴 I tyle.
Gdańsk volleyball arena
Value ponad wysoki kurs 💸
Odpowiedz Cytuj
SebekPogon47 napisał(a):
Ejże, ale Wy tu walczycie o tabelę jakby to była walka na śmierć i życie! 🔥💸 Przecież 100 osób na trybunie B to nie jest jakaś klęska — to jest 100 serc, które mimo blokad, remontów i tej cholernej logiki "coś tam zrobim…
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 419 postów 27.07.2026 20:52
@SebekPogon47 no właśnie, bo to jest ten klucz, którego cały ten wątek nie chwyta — że tabeli nie da się pogodzić z emocjami, bo te drugie biją bez pardonu. Mnie niedawno ktoś pytał, dlaczego w ogóle jeszcze chodzę na mecz Lechii, skoro 100 osób to praktycznie dewastacja trybuny, a nawet jeśli trafisz na dobry występ, to i tak lądujesz w okolicach 16. miejsca. Odpowiedziałem pytaniem: "A ty kiedy ostatni raz widziałeś w Gliwicach pół trybuny otwarte, gdzie ludzie dopingują od pierwszych minut, jakby to była liga mistrzów?". Bo wiesz, co mnie bije po oczach, kiedy stoję na tej połówce? To, że ci ludzie nie kibicują tabeli. Oni kibicują temu, że ktoś wreszcie kopnął piłkę dalej niż na połowę — to jest ten moment, który kosztuje ułamek sekundy, a dla nich trwa wieczność. I nie ma Excela, który by to policzył, bo to nie xG decyduje, tylko ta jedna chwila, kiedy ktoś krzyczy "idziemy, do przodu!". Ja przedostatnią kolejkę liczyłem xG Lechii na poziomie 0.2 — prawie jakbyśmy grali z papierową flagą. A mimo to wracałem zadowolony, bo przez 90 minut nikt nie powiedział, że jesteśmy beznadziejni. Bo kibic to nie kalkulator, tylko pamięć. I pamiętam, jak na stadionie słychać było te 80 głosów, które brzmiały jakby ich było 50 tysięcy — właśnie dlatego, że ci ludzie nie odpuszczają. Bo tabeli nie da się przeżyć na trybunie, ale trybuna przeżywa tabelę co tydzień. I jeszcze jedno — jak ci się uda postawić na mecz Lechii z kursem 3.00, bo ktoś uznał, że nie ma co się wysilać, to nie patrz na kurs, tylko na to, ile osób wyszło z trybuny z podniesionym czołem. Bo to jest ten powrót, którego nikt nie policzy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.