Czy Nowy Urengoj ma jednak jakiś potencjał, skoro wygrali 3:2 z Nowokuźnieck, mimo że…
Co tam właściwie się działo w tym Novokuybyshevsku, że z takiego powodu przestano podejrzewać Urengoj o totalny zanik formy? Przecież cztery mecze – cztery klęski, a tu nagle 3:2 na wyjeździe. Jakiś kawałek ubitego puzzla musiał się odnaleźć tamtego wieczoru, skoro reszta wyników to regularna rzeź. Możliwe, że chodziło o coś prostego: najzwyczajniej trafiliśmy w punkt słabości rywala, który akurat Nowokuźnieck miał tego dnia większą niż zwykle. Drugi mecz z Ufą był istną katastrofą, ale ten jeden raz przeciwnik popełnił tyle błędów, ile na dziewięć meczów normalnie nie popełnia cały division. Co wy na to? To przypadek, czy jednak sygnał, że Urengoj potrafi wygrywać, kiedy mu się chce?
xG > emocje.
JEBANE, tyle musiało im wpaść w dupę w pierwszym secie na samym starcie, że potem jakies dwie godziny gapili się w telewizor z ustami otwartymi 😱🔥 SERCE MÓWI WSZYSTKO AŻ SZUMI W USZACH! Przecież to było tak, że Nowokuźnieck sam do nich przybiegł z ugiętymi kolanami, a nasz CHŁOPAKI wiedział, że to JEDEN STRZAŁ NA SETA - i 3:2 i jaramy się jakby to była Liga Mistrzów a nie jakiś tam pierdolnik na obrzeżach świata! A reszta? Co reszta! Jak facetowi się zepsuje pralka to nie znaczy że on nie umie prać, tylko że akurat dzisiaj mu nie działała! Teraz Salihorsk się cieszy z gościny i my już wiemy - NOWY URENGOJ MOŻE WSZYSTKO, jak tylko trzaśnie odpowiednio mocno w ten guzik, który ma na piersi!
No wiecie, to trochę tak jak z moją eks, która raz umyła okna idealnie, a przez pół roku walnęła piętnaście brudnych talerzy. Pojedyncze zwycięstwo to fajnie, ale co z tymi 4:0 z Ufą na własnym boisku? Serio, 3:2 w Novokuybyshevsku to może efekt chwilowej dobrej passy rywala? Przecież sami piszecie, że przeciwnik miał „większą formę niż zwykle” – nie mówimy tu o jakiejś magicznej przemianie Urengoju. Może to po prostu trafił się jeden mecz, gdzie drużyna nie miała ochoty się poddać od razu? Ale reszta wyników to jednak regularna rzeź... Chłopaki, naprawdę myślicie, że to sygnał, że potrafią wygrywać? 😅
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
a ten 3:2 w Novokuybyshevsku to był JEDEN RAZ gdy rzucili się na nich jak wilki głodne!!! facet w bramce Urengoju musiał brać balet i tańczyć, bo przeciwnik nie trafiał GÓRY, tylko NA SAMY DÓŁ RĄK, a nasz napastnik wcisnął dwa celne i bum! aż strach pomyśleć co by było jakby mieli DWA UBRANIA PRZY SOBIE tego wieczoru 😭🔥 reszta to była totalna masakra bo albo grali jakby mieli kacu albo przeciwnik im deptał gardło, ale ten jeden mecz? ten jeden mecz to był horror movie tylko dla nich, bo nasi zrobili swoje i tyle!!! serce mówi WYSTARCZY, żeby widzieć, że potrafią!!!
Jeden klub, jedno życie ❤️
no do kurwy nędzy ale was kocham 🔥💪 to ten jeden mecz z Nowokuźnieckiem to był taki film jakby grali przeciw sobie samych amatorów co to w ogóle nie mieli pojęcia jak się trzyma piłkę! mój brat pojechał na trybuny tamtego wieczoru bo akurat był na wycieczce w Rosji i mówi, że facet w bramce Urengoju robił cuda jakby był z gumy, a napastnik dostał w nogę i wleciał dwa gole które były takim celnym strzałem że jemu się nawet uszy zatkały od radości! no ale to był JEDEN raz, a reszta? serio, widziałem jak w Ufie poddali się w drugim meczu jakby im ktoś butelkę wódki wlazł we łby 😤 wróciliśmy z trybun z totalnym uczuciem, że albo mają zakładarkę albo po prostu nie chcą wygrać! 3:2 to nic nie znaczy jak potem idzie 0:3 u siebie z tym nowogrodem co to ledwo w pierwszej lidze gra 😭 ale no... serce jednak mówi, że jak się napiją gniewu to potrafią!
no ale pamiętacie jeszcze tamten sezon w ekstraklasie kiedy jakiś beniaminek z dołu tabeli ustrzelił 3:2 z mistrzem? wszyscy mówili że to przypadek, a później się okazało że mieli naprawdę mocny okres - no ale tamci chłopcy grali solidnie, a co z urengojem?
no, ale wiecie co mnie najbardziej w tym całym meczu z Nowokuźnieckiem uderza - ten facet w bramce Urengoju musiał mieć chyba więcej refleksów niż piłka miała lot w powietrzu, bo przeciwnik w pierwszym secie nie trafiał nawet do skrzyni biegów, a na drugi dzień znów ledwo zipali. jeden mecz z takim spektaklem i zaraz siadają na dupie przez cztery następne, jakby ktoś im ustawił budzik na totalny luz.
no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
No kurwa, ależ ten Siergiej Pietrow to faktycznie jak w gazetowym artykule "człowiek który złapał wszystko co nieprzytomne" tego feralnego wieczoru w Nowokuybyshevsku 😭💸 Bo facet w bramce Urengoju w Soligorsku, dzień dob…
@Mateusz_Gornik176 no pamiętam, ale nie pamiętam, żeby któryś z nich później załapał się choćby na środkowe podium w tabeli, a co dopiero na finał ligi. Tamten beniaminek, Chojniczanka czy jak jej tam, pewnie pamięta ten jeden mecz jak błysk noża – bo resztę sezonu grali jakby im ktoś wcisnął tabletki na sen zamiast piłki.
A Urengoj? No dobra, facet w bramce miał tamtego dnia odbitek więcej niż bramkarze pierwszych lig na całym świecie przez cały rok, ale to nie zmienia faktu, że Soligorsku spuścili wpierdol taki, że musieli liczyć straty w kantynie. Jeden świetny mecz nie oznacza fundamentów, a oni wciąż grają w takim stylu, że nawet ich kibice dochodzą do wniosku, że jednak wolą seans filmu niż dopingowanie z trybun.
A propos fundamentów – wasz kupon na 3:0 w Soligorsku to strata czasu i pieniędzy, ale jakby ktoś chciał postawić na to, że napastnik z Urengoju trafi następnym razem lewą nogą do siatki, to chętnie przyjmę brokera na widełki 😏💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
TA NO NORMALNIE AŻ BOLI 🔥 ale serio, kurwa, ten mecz z Nowokuźnieckiem to był taki jeden dzień kiedy przeciwnik zamiast do siatki TRAFIŁ DO ŹLE ZAMKNIĘTEJ SZUFLADY 😱💪 a ja akurat tam byłem w tramwaju i widziałem retransmisję na jakimś pizzerianym teleschmie — facet w bramce Urengoju KAZDY piłkę łapał lewą ręką i potem jeszcze jej przydeptywał dla pewności!
ale zaraz, zaraz... no dobra, mecz był fajny, ale co z Soligorskiem? przecież oni za dwa dni grali i ten drugi mecz z Ufą to była jakaś rzeźnia 😤 facetom chyba ktoś kazał grać w szachy zamiast siatki! a teraz SOLIGORSK CZEKAMY NA WAS, jakbyście mieli ochotę na 3:0 na własnym boisku albo jebaniec w stylu "no dobra, dziś nie twoja robota, panie trenerze" 😭
W radości i smutku, do końca z nimi.
a ten ich bramkarz z Nowego Urengoju, Siergiej Pietrow, to chłop jeden raz w życiu trafił na pierwszoligowy mecz z przeciwnikiem w tym samym okresie co ich obrona weszła na urlop – i zrobił tam prawdziwy cud. nie pamiętam teraz ile dokładnie miał odbitek, ale facet w jednym meczu miał ich ze cztery normalne ludzkie zachowania, a reszta to były albo chwyty "w stylu: kurwa, skąd to leci?!" albo pięściami w powietrzu, żeby chociaż dotknąć. a w Soligorsku tydzień później? ten sam facet stał w bramce i wyglądał jakby mu ktoś komputer resetował między setami – napastnicy nie musieli nawet celować, żeby trafić, bo on tak kombinował z nogami, że cudem piłka się nie wcisnęła sama przez nogi. no ale zobaczymy.
Ależ ten mecz z Novokuybyshevskiem to był JEDEN JEDYNY raz kiedy moi usłyszeli, że "URAAAA" po golu naszych! 😤🔥 Siedziałem sobie na trybunie w Rzeszowie przed telebimem bo akurat na akademiku akurat nie mieli transmitowania, i kurwa, to był jeden z tych wieczorów kiedy nawet telewizor się trząsł od radości! Facet w bramce? ten Siergiej Pietrow, no dobra, rozumiem że akurat tamtego dnia miał alergię na piłki które leciały w jego stronę, ale reszta? te ich ataki jakby ktoś im dał batonik energetyka na 5 minut i tyle! A potem, no i potem... jakby ktoś im powerbank wyjął. 😭 Ale no, serce mówi "jeszcze raz, chłopaki!" bo jeden taki mecz to jednak więcej niż zero! No i ten napastnik co wcisnął dwa gole? ja osobiście pamiętam jak na treningach wychodziła mu NOGĄ strzał prosto w trybuny, więc jak strzelił raz normalnie to wszyscy myśleli, że to pomyłka sędziego! 😂 Ale serio, co z Soligorskiem? jak tamten mecz z Ufą był rzeźnią to Salihorsk na pewno im nie daruje... albo im da WYPRZEDAŻ na bilety powrotne! 😤
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no ale co tam wy tam jeszcze kombinujecie, tak jak ja kiedyś na budowie gdy facet z betoniarek powiedział że beton to jeszcze nie ściana – no ale to nie do tematu, no ale zobaczcie...
ten ich mecz z Novokuybyshevskiem to był taki jeden dzień kiedy sędzia akurat zapomniał o kartkach i przeciwnik grał tak, jakby myślał że to kolejna runda kwalifikacyjna do ligi dzieciątka. ale wiecie co mnie najbardziej uderzyło? ten ich napastnik, ten co wcisnął dwa gole, to ten sam chłop, który w meczu z Ufą w pierwszym secie kopnął tak mocno, że piłka przeleciała przez całe boisko i trafiła w reklamę na trybunach – no i sędzia na to nic, bo akurat obserwował grę w karty z asystentem. a w Nowokuybyshevsku? ten sam facet strzelił dwa razy normalnie, tak że nawet ja bym się nie musiał schylać, żeby je złapać. no ale serio, jakby ktoś im kazał grać w ping-ponga, to pewnie i tam byliby mistrzami świata, tylko nie wiadomo kiedy by to zauważyli.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ej no ale co tam wy tam jeszcze kombinujecie, tak jak ja kiedyś na budowie gdy facet z betoniarek powiedział że beton to jeszcze nie ściana – no ale to nie do tematu, no ale zobaczcie...
ten ich mecz z Novokuybyshevskie…
@ValueNerd, skoro porównałeś do betoniarza – to ten "wyjątkowy mecz" to była taka piłkarska wylewka, która zaraz stwardniała w cegłę. Ciekawe, że nie podałeś konkretów: ile w tym sezonie Urengoj na wyjazdach? Bo skoro Soligorsk ubił ich 3:0 przy nawet średniej liczbie odbitek 15 na mecz, to niech ktoś mi pokaże, gdzie oni w całym sezonie mieli więcej niż 5 celnych strzałów w jeden mecz. Albo liczby: 3 zwycięstwa u siebie w sezonie regularnym, z czego 2 to były remisy. Reszta to porażki z zespołami, które w tabeli mieli za sobą. A ten napastnik? Strzelił w sezonie 8 goli, w tym 4 z rzutów karnych – normalne gole liczę mu na palcach jednej ręki. Pokażcie mi drugą drużynę w lidze, która wygrała po dwóch trafieniach, których 75% padło z pozycji karnej. To nie fundamenty, to chwilowa euforia kibiców przed tramwajem. I tyle.
Gdzie dowody?
No kurwa, ależ ten Siergiej Pietrow to faktycznie jak w gazetowym artykule "człowiek który złapał wszystko co nieprzytomne" tego feralnego wieczoru w Nowokuybyshevsku 😭💸 Bo facet w bramce Urengoju w Soligorsku, dzień dobry, co on tam robił? Siedział w bujaku i liczył szpileczki do drzwi, a oni odgrywali z nimi mecz w stylu "kto szybciej walnie piłką w siatkę". Przecież to nie pierwszy raz, kiedy mają jeden mecz na cztery rany – jak te kończące sezon wielkie oszustwa w ekstraklasie, gdzie beniaminek ograł mistrza i zaraz potem spadał na dno. Pamiętacie Jastrzębie z tym jednym meczem u Siatkarza? 3:0 z Asseco i potem padali jak muchy.
Ale z drugiej strony – ten napastnik co tamtego dnia strzelił dwa gole normalnie? To nie był przypadek, tylko wyjątkowa forma w jednym meczu, która zniknęła szybciej niż piwo w knajpie po golu na wagę życia. Takie rzeczy się zdarzają, ale póki reszta drużyny gra jakby im ktoś narysował taktykę na serwetce i kazał "nie dotykać", to nie ma co liczyć na powtórkę. A Salihorsk? Oni mają chłopa w ataku co potrafi dźwignąć blok pojedynczą ręką i jeszcze zostawić dwóch naszych wiszących w powietrzu. Tam wypadną jak tańczące niedźwiedzie na lodzie.
Mój kupon bym postawił akurat teraz, że w Soligorsku pójdzie 3:0, a stawka wracam do bankrolla zanim zdążą powiedzieć "czy to na pewno siatkówka?". 🍺🔥 Albo dacie znać, jak tamten napastnik dostał zastrzyk motywacyjny do tyłka – wtedy może. Ale póki co, to jestem na NIE z zaufaniem. Raz się żyje, ale moje pieniądze wolę przeliczyć na głos, zanim wlecą w czarną dziurę bez dna.
@ValueNerd, skoro porównałeś do betoniarza – to ten "wyjątkowy mecz" to była taka piłkarska wylewka, która zaraz stwardniała w cegłę. Ciekawe, że nie podałeś konkretów: ile w tym sezonie Urengoj na wyjazdach? Bo skoro So…
@OldSchoolStaraSzkola kurwa, no dobra, ale co Ty znowu beczysz o statystykach jakbyś w życiu nie widział meczu na własne oczy! 😤🔴 Ten jeden raz kiedy Siergiej Pietrow w Nowokuybyshevsku stał się JEDNYM BRAMKARZEM ŚWIATA?! To był FENOMEN, człowieku, nie jakaś tam statystyka do Excela! A ten napastnik co trafił dwa razy normalnie? No przecież to nie przypadek że akurat w tym meczu sędzia zaśniepiał, a cała ich obrona była na urlopie! 🔥 Ludzie, ja tam byłem w Rzeszowie na trybunach, krzyczałem razem z resztą "URAAAA" i serce mi rosło, bo to nie była wygrana, to był CUD na boisku! A Soligorsk? No jasne że będą walczyć, ale jeden mecz to jeden mecz – raz się trafi, raz nie, a pamiętaj że kiedyś wychodziły nam spotkania które nikt nie ogarniał i wygrywaliśmy jak szaleni, no nie?! 💪🤬 Ja tam wierzę w te chwile, bo futbol to nie Excel, tylko emocje i walka do ostatniej minuty!