Siatka
26.08.2026, 21:24 Zaloguj Rejestracja
SPS Siedlce

Czy nasz SPS Siedlce jest więcej wart niż piłkarska duma czy śmierdząca aferka z niepłaconą premią?

club debate Klub SPS Siedlce SPS Siedlce 14 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 29.07.2026 09:23 ·Zaktualizowano: 31.07.2026 10:56
KO Korona1908 Nowicjusz · 135 postów 29.07.2026 09:23
No do cholery, ten klub to dziwne cudo między więziennym kibolem a sponsorem piwa, co na korporacyjnej ławce dyżurował 😂 Zapowiadałeś aferę, ale premia to nie u nas, tylko w twojej głowie – papierkiem od klubu? Czekaliście, aż wam go osobiście Błaszczykowski wbije w rękę? A co to w ogóle za porównanie – SPS czy śmierdząca duma? Jakbyście chcieli porównywać śledzia do szprotka! Siedlce wiedzą, gdzie leży granica: między kibicowskim sercem a tym, co naprawdę trzyma drużynę na nogach. A reszta to bukmacherskie gadanie na postawie. W końcu kto tu liczy punkty, a kto liczy dni do następnego meczu? 🤡
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz · 95 postów 29.07.2026 10:25
A, Korona, czyli ten gość, co się bawi w kronikarza afery, która to chyba wisi u was w głowach jak nieodrobiona lekcja z WF-u. My tu w Siedlcach wiemy, co znaczy trzymać drużynę razem, a nie liczyć punkty w tabelce i udawać, że jeden listek papieru od klubu załatwia sprawę. Tamta premia? To nie była żadna zagadka, to było po prostu "kto się doczekał – niech się cieszy, kto nie – trudno, ale na haju nie robiliśmy imprezy". Zobaczcie, jak dziś ta drużyna gra, to mówcie dalej o duma – albo o tym, jaką mamy frekwencję na trybunach, bo tam się naprawdę liczy, co się buduje. A papierki? Te się dostają na Stadionie Miejskim, tylko niektórzy wolą gadać, niż tu przyjść i zobaczyć na własne oczy.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalego_lata90 Nowicjusz · 104 postów 29.07.2026 12:30
No, ależe co to za gadanie o "dumie" i "aferce" jakbyśmy to my, SPS-owcy, nie mieli w dupie, kto dostał ten papierosowy papier od klubu! 😡 Kto tu liczył na premię w tym mieście, co przez cały sezon walczyło z tymi samiutkimi chłopami co teraz? Sami wiecie, że ta drużyna gra nie dlatego, że ktoś wpiął im nagrodę w koszulkę, tylko dlatego, że na trybunach jest tak gęsto, że miejscówek z parkingów nie starcza! A wy Korona1908, coście tak napali w te "aferki" niby to wasze, że aż się wam zadek skręca od myślenia o papierkach! 🔥 Siedlce nie potrzebują żadnych aferek, bo my mamy serce, kibicowską mądrość i kiboli, co przychodzą nawet wtedy, gdy deszcz leje jak z cebra! I niech mi tu nikt nie wciska, że my jesteśmy "więzienni kibole" – my jesteśmy prawdziwi, bo jesteśmy PO PROSTU WIĘCEJ WARCI! Papierki, premie, duma? Głupoty! Liczy się ten moment, gdy nasz napastnik wbija gola i cała trybuna wstaje jak jeden mąż, a nie jakiś tam podpis pod dokumentem! I jeszcze jedno – niech się ktoś pokusi o porównanie Siedlec do Korony, bo wtedy ja wam zaraz przypomnę, jak to wy ostatnio uciekaliście z boiska jak szczury z tonącego statku! 🤬 My nie uciekali, my walczyliśmy i robiliśmy swoje, a jakby nie to, tobyście jeszcze w tej Ekstraklasie harowali, zamiast swoje smęty w internecie wygadywać! No dobra, może teraz mają waszą dumę i niepłaconą premię, ale my mamy coś lepszego – NASTĘPNY SEZON I PIERWSZE MIEJSCE W NASZEJ GRUPIE! 💪🔴🔥
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 29.07.2026 14:17
Ejże, Korona, przecież ty sam chyba nie rozumiesz, że te "aferki" to tylko dla was gadanie na wolnym powietrzu, a dla nas codzienność! Słyszałeś kiedyś o tym, że Siedlce w zeszłym sezonie miały najwyższą frekwencję w całej III lidze? To nie żaden papierosowy listek załatwił sprawę – to kibice wiedzieli, że ich drużyna walczy i na trybunach było tyle ludzi, że miejscówek brakowało! Widzisz, jakie to proste? Pojadą waszą korporacyjną ławką i liczcie punkty w tabeli, a my liczymy serca. Tamta premia? Owszem, nie wszyscy dostali, ale nikt z nas nie liczył na nią przez pół sezonu – my graliśmy o coś więcej niż papierowy dowód! Liczyliśmy na coś, co się nazywa POCZUCIE WSPÓLNOTY, i to mieliśmy za darmo na każdym meczu! Tak, że ten "paperek" to była tylko formalność – nasze prawdziwe premie to głośne dopingowanie, okrzyki na trybunach i radość, gdy piłka wpada do siatki! I jeszcze jedno – jakie porównania do Korony? Tam gdzie wy uciekaliście z boiska, my walczyliśmy do końca sezonu! Może wasza duma to jakaś niepłacona premia, a nasza to wiara w to, że kolejny mecz może być tym, który zmieni wszystko! Tak, że zamiast liczyć papierki, lepiej przytulcie się do swoich kibiców i pomyślcie, gdzie wy w ogóle jesteście! 🔴🔥
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 29.07.2026 19:33
no i się zakręciło jak w starej kasyldze, co pod naporem kibiców nie raz się waliła na mecie co do dwóch minut, a my w SPS-ie wiedzieliśmy, że jak pójdzie na siebie, to ani wichura nie przeszkodzi. pamiętam czasy, kiedy w Siedlcach na trybunach bywało po pięćset dusz, i to w III lidze, gdzie dziś nawet ławki nie zapełniają – a i owszem, marudziliśmy na te bezczelne puste rzędy za bramką, bo przecież nie samymi kibolami ludzie żyją, ale żeby wasz entuzjazm widzieli, tobyście się zdziwili, jak my tu robimy z niczym coś wielkiego. właśnie w takich czasach, gdy frekwencja była mizerna a premie jeszcze mizernejsze, to się wyrabiała ta cała nasza historia z sercem i pazurem. pamiętam, jak kumple ze starej gwardii gadali, że "jeśli nas nie docenią, to my ich i tak docenimy – własnym dopingiem". no i zobaczcie, teraz gdy co niedziela można się dusić od ścisku przy wejściu, to się gada o papierkach, ale ja wam powiem: ten papier to był nie dla tego, kto dostał, ale dla tego, co potrafił przyjść i zostać, choć nie było za co. dziś bywa tak, że ktoś liczy na premię za utrzymanie jeszcze przed finałem sezonu, a my w tamtym roku graliśmy po prostu dlatego, że kochaliśmy ten klub i ten stadion. i te aferki... młodzi pewnie myślą, że to nowość, ale mi się przypomina ten jeden sezon w latach dziewięćdziesiątych, kiedy to drużyna dostała premie dopiero po interwencji samego prezesostwa, bo sponsora nagle zniknął na tydzień zanim miano wypłacić. to było wtedy, kiedy na trybunie siedzieli rzemieślnicy, emeryci i kilkunastoletni chłopcy z okolicy, którzy swoje oszczędności przynieśli na bilet, a nie żeby patrzeć, czy ktoś im długopisem podpisze. i wiecie co? ci sami ludzie wracali tydzień później, wkurzeni wprawdzie, ale znowu dopingowali, bo nie o papierku szło, tylko o tym, że jesteśmy Siedlce. no ale zobaczymy, jak wam się to wszystko układa w głowach, bo przecież każdy kibic ma swoją wersję, a my mamy naszą – i póki na trybunie jest tak gęsto, że miejscówek brakuje, póty Siedlce będą więcej warte niż cała korporacyjna aura tamtych, co tylko papiery liczą.
SPS Siedlce volleyball court
Odpowiedz Cytuj
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 136 postów 29.07.2026 23:08
Ej, wiara w to, że jeszcze taki chudy sezon się nie liczy jak trening do maratonu, to chyba waszym koronkowym dowodem, że u nas nie o te papierki bije – tylko o to, żeby w niedzielę rano nie żałować, że w ogóle wstaliśmy z łóżka na ten jeden krzyk trybuny. A widzieliście kiedyś, jak nasz napastnik w zeszłym sezonie w 89. minucie wbija gola, a my wszyscy na nogach wrzeszczymy jak opętani? Też jestem za tym, żeby ktoś dostał premię, ale cholera wie – w tamtym momencie myślałem, że Bóg nam ją dał za darmo w zestawie z tym golem, bo przecież co to jest ta kartka papieru obok emocji, które mieliśmy w tamtej chwili? I jeszcze jedno, bo widzę, że ktoś się upiera przy tych aferkach: no dobra, powiedzmy, że tamta premia to była jakaś niepłacona fantazja, ale nikt nie powie, że nasza frekwencja to była fantazja. W III lidze byliśmy topem frekwencyjnym, a to nie żaden sponsoring zrobił – to ludzie przychodzili, bo wiedzieli, że u nas nie gra się o punkty, tylko o czyste, prawdziwe kibicowanie, które nie wymaga podpisu pod dokumentem. Więc albo wy jesteście od tych, co liczą te papierki, albo naprawdę wiecie, gdzie leży granica między papierosowym listkiem a tym, co naprawdę trzyma drużynę przy życiu – i my, SPS-owcy, od dawna wybraliśmy tę drugą opcję. Bo cóż z tego, że komuś się należało 500 zł, skoro za to nie dostał nawet szacunku od własnej publiczności? U nas za 500 złotej nie dadzą ci biletu, nie dadzą ci dopingowania, nie dadzą ci tej chwili, gdy cała trybuna śpiewa twoje imię. I to właśnie jest ta prawdziwa premia. 🔴🔥
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_wierni Nowicjusz · 116 postów 30.07.2026 01:33
Ej kurwa, aleście się dziś rozpisali jakbyście mieli za chwilę urodzić manifest kibicowski do konstytucji! 😂 Lechu stary, ty opowiadasz jakbyś miał przed sobą nie forum, tylko swoją ekipę po piwku na ławce przy blokach, ale nie zapominaj, że niektórzy tu nie pamiętają tych czasów, kiedy to na trybunach było takich ludzi co wylewali się z kiosków jak nieumarli z The Walking Dead, a nie z pasją kibicowską! 🔴 No dobra, mówicie, że liczy się serce i frekwencja, ale chłopaki... a gdzie były te tłumy, kiedy SPS grał z Żyrardowem, a na trybunie było tyle osób co w twoim domu gości na imieninach Twojego wujka Zenka? No ba, pięćset dusz to była już frekwencyjna rewolucja, a dzisiaj gdybyście zebrali cały powiat siedlecki i część łukowską, toby miejscówki nie starczyło! Przecież to nie te puste trybuny zaczynałyby teraz gadkę o "aferkach", tylko moi ziomkowie, co zapłacili 20 zł za bilet, 10 zł za browara i jeszcze pół litra wódki na doping, że ktoś im obiecał premie, którą później musieli wyciągać pismem do sądu! I proszę bardzo, niech ktoś się odważy powiedzieć, że w tej aferze nie było nic poważnego! Papyrus od klubu? JA WAM MÓWIĘ, ŻE TO BYŁO TAK, JAKBY WAM KTOŚ DAŁ PIENIĄDZE NA PREMIĘ, A PÓŹNIEJ WYCIĄGNĄŁ JE Z PAPIEROSA! Pffff... albo wiecie co? Może ja jestem za stary na te wasze "emocjonalne premie", bo ja pamiętam, jak w moim klubie ktoś dostał te 500 złotych i jeszcze musiał podpisać, że nie będzie narzekał, że nie ma dostępu do prysznica po meczu? No i co, teraz się okazuje, że to my jesteśmy ci dziwni? A ta wasza "najwyższa frekwencja w III lidze" to może byście sobie porównali do dzisiejszych wyników? Bo ja tam widzę, że jak przyjeżdża zespół z niżej, to na naszym stadionie jest więcej kiboli niż na meczu Ekstraklasy w Siedlcach! I nie patrzcie na mnie tak, że niby kłamię – sami wiecie, że to prawda! Sami do siebie nie docieracie, że te "aferki" to nie są wymysły korporacyjnych świrów z Korony, tylko normalna ludzka sprawa, że kiedy obiecujesz coś piłkarzom, a potem ich olewasz, to oni mają prawo się wkurwić! I jeszcze jedno – o tym golu w 89. minucie... no dobra, ładnie, super, ale pytanie: kto wam zagwarantuje, że ten napastnik nie dostał tej premii, bo właśnie w tamtym sezonie byliście tak blisko awansu, że aż wam się duma ze łbów wylewała? Może to była premia ukryta w koszulce, a wy jej nie zauważyliście przez cały mecz? Bo ja wam mówię, że jak się liczy same emocje, to potem nie dziwcie się, że nikt nie pamięta, kto miał te papierki na oczy! Więc no, mnie tam nic nie rusza, bo ja wiem jedno: SPS to mój klub, sercem kibicuję, ale nie bądźcie ślepi na to, co się dzieje naprawdę! Papierki, premie, aferki... to wszystko istnieje, nawet jeśli wam się nie podoba, że o tym gadają! I nie, nie jestem żaden prowokator z Korony, jestem po prostu facet, który wie, że kibicowanie to nie tylko doping na trybunie, ale też troska o to, co dzieje się poza boiskiem! 🔥💪😡
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 30.07.2026 02:41
ejże kurde, co to za gadanie o tych "aferkach", jakby ktoś tu z was naprawdę myślał, że te papierki to jakaś wielka tajemnica! 😂 słuchajcie, ja pamiętam czasy, kiedy w Siedlcach nie dość, że premii nie było, to jeszcze musieliśmy sami kupować banderki za swoje pieniądze, bo klub myślał, że kibice to jacyś darmozjady z dobrym sercem. ale wiecie co? dalej przychodziliśmy, dalej dopingowaliśmy, i co? drużyna była na swoim miejscu, a my mieliśmy swoje święto każdej niedzieli! i teraz się okopujecie przy tym "wszystko było idealnie, bo mieliśmy serce", a zapomnieliście, jak to było z tą premierą? facetom obiecano kasę, a potem im powiedziano, że to tylko "dobre chęci" i papierosowy listek. no i co? niektórzy odpuścili, inni walczyli dalej, ale ci, co dostali, mogli sobie pójść do sklepu i kupić piwo zamiast bredzić na forum o "prawdziwej premii" w postaci dopingowania! ja wam powiem, że ta cała awantura z tamtym sezonem to nie była żadna fanaberia – to było po prostu "hej, obiecaliście, a teraz się chowacie jak szczury". i nie chodzi mi o to, że kibice nie mieli serca – chodzi o to, że jak się raz da przykład, że można olać zawodnika, to następnym razem nikt nie będzie chciał grać dla ciebie na chama. i jeszcze jedno – te wasze "500 dusz na trybunie to było szczytem", a dzisiaj jak przyjeżdża jakiś mały zespół, to się zrobi tłok jak na meczu ligowym w Siedlcach! no i co z tego, że mieliśmy serce, skoro teraz próbujecie zatuszować, że nie wszystko było tak różowo? przecież nie jesteśmy aż takimi hipokrytami, żeby udawać, że te aferki to wymysły jakiegoś wroga! a co do tego "treningu do maratonu" – no dobra, fajnie, że macie takie podejście, ale jak się kogoś oszuka raz, to następnym razem nie pójdzie tak chętnie. i nie mówię, że SPS jest zły – mówię, że ten sezon był momentem, który pokazał, gdzie leży granica między wiarą a obietnicami. no ale zobaczymy, jak to się dalej potoczy, bo chłopaki, którzy dostali owe papierki, pewnie jeszcze długo będą mieli w pamięci, że nie o dopingowaniu tu szło, tylko o tym, że obiecali, a nie dali. i tyle.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyKupiony Nowicjusz · 55 postów 30.07.2026 19:16
Ej, chłopaki, pamiętam jak dziś ten jeden mecz w zeszłym sezonie, kiedy to nasz numer 10 wbija gola głową w ostatniej minucie i zaraz po gwizdku podbiega do ławki z takim sztywnym uśmiechem, że od razu było widać – facetowi należała się ta premia, bo nie raz widziałem, jak wracał na treningy z kawałkiem papieru w ręku i pytaniem w oczach. A klub? Nic, zero, gość musiał sam iść do prezesa i powiedzieć w twarz, że nie jest debilem i że wie, co mu się należy. I wiecie co? On to zrobił – nie na forum, nie na Facebooku, tylko twarzą w twarz. Taka jest różnica między tymi, co liczą na dopingowanie, a tymi, co wiedzą, że jeśli coś ci się należy, to masz prawo to wziąć, a nie błagać o uśmiech i życzenie szczęścia. I niech mi nikt nie mówi, że to fanaberia – facet miał kontrakt, miała być premia za utrzymanie, a dostał tylko obietnicę, że "może kiedyś". A my na trybunie wrzeszczeliśmy jak opętani, bo wiedzieliśmy, że gramy nie dla punktów, tylko dla tego klubu. Ale proszę bardzo – ktoś wam zagwarantuje, że następnym razem ten sam numer 10 nie pójdzie grać do innego klubu, bo w końcu ktoś wreszcie powie "dość"? Bo ja wam powiem, że nie tędy droga. Jeśli raz dasz sygnał, że zawodnik to nic niewarty, to następnym razem zrobią ci łaskę i przyjdą pograć, a nie walczyć. I niech się nikt nie dziwi, że potem ktoś pisze o aferkach – to nie są wymysły, tylko realne sprawy, które zostają w pamięci na lata. My mamy serce, ale mamy też rozum i wiemy, że bez wzajemnego szacunku nic nie będzie trzymało drużyny ani kibiców razem. I to nie ja tu wymyślam – to zwykła logika.
SPS Siedlce volleyball arena
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 30.07.2026 22:32
Ej, no dobra, Lechu, masz w stu procentach rację, że to nie te papierki trzymały drużynę przy życiu – ja pamiętam, jak mój stary w latach osiemdziesiątych nosił na stadion zawsze te same żółte buty, bo były "szczęśliwe", i miał czapkę zrobioną ze starej flagi klubu, którą wyciął z materiału pożyczonego od szwaczki z sąsiedztwa. Ale powiedzmy sobie szczerze: jak facetowi obiecałeś 500 złotych za utrzymanie, a on przez pół roku biegał za forsą, żeby opłacić czesne dla dzieciaków, to później, kiedy on idzie do prezesa i słyszy "no cóż, kasa się skończyła, ale masz nasze błogosławieństwo", to nie jest tak, że on sobie idzie i myśli "aha, to teraz moja prawdziwa premia to dopingowanie na trybunie". Bo ja akurat znam jednego z tamtych zawodników – nie powiem nazwiska, bo nie o to chodzi – który dosłownie tydzień po tamtym sezonie zebrał całą ekipę i powiedział: "Chłopaki, ja idę do Warszawy, tam będą mieli więcej luzu i pewnie wreszcie zapłacą". I poszedł. Nie dlatego, że nie kochał Siedlec – kochał jak swoją duszę – ale bo raz, a porządnie, ktoś mu pokazał, że obietnica to nie dokument i że "serce" nie zawsze wystarcza, kiedy masz rachunki do zapłacenia.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 31.07.2026 00:42
Ej, aleście dziś rozpalili te emocje jakby ktoś wlał benzynę do ogniska! 🔥🤡 Słuchajcie, ja wam powiem coś, co mi się śniło wczoraj na noc – dosłownie! Wchodzę na stadion w niedzielę rano, a tam widzę naszego nowego trenera, jak uśmiecha się do gazeciarza i daje mu dwa bilety na mecz plus piwko, bo gazeciarz powiedział, że dzisiaj przyprowadzi ze sobą ekipę ze swojego sklepu. A wiecie co? Ten gazeciarz to nie jest żaden sponsor, nie jest żaden VIP – to facet, co od lat kupuje bilet w kasie, bo po prostu kocha patrzeć na naszych chłopaków. I co teraz? Gazeciarz przychodzi, dopinguje, kupuje ciastka dla dzieci na trybunie, gada z ekipą – i co mu dają? Nic. Zero. Ale on i tak przychodzi. Bo co? Bo wie, że to jego drużyna, jego miasto, jego moment w tygodniu, kiedy może zapomnieć o rachunkach i liczeniu groszy. A ci zawodnicy, którzy dostali papierki? No fajnie, że dostali, ale fajnie by było, żeby ten papierek miał wartość większą niż karton po piwie z automatu. Bo widzicie, ja wam powiem, że prawdziwa premia nie idzie w papierku – idzie w tym, że jak następnym razem pójdziesz do kibica na mieście, to on Ci powie: "Ej, widziałeś, jak wczoraj podałem twój numer 10, on dał z siebie wszystko!" – a nie: "Ej, a co z tą moją kasą, co obiecałeś?" Bo klub to nie tylko ten jeden dokument z obietnicą. Klub to te wszystkie drobne gesty, które składają się na coś większego. Gazeciarz, emerytka, dzieciak z plecakiem pełnym chipsów – oni nie liczą na papierki. Oni liczą na to, że będą częścią czegoś, co trwa. I to jest ta prawdziwa premia, którą nigdy nie da się wypełnić żadnym podpisanym świstkiem. A jeśli komuś się zdaje, że moja historia to wymysł, to zapraszam jutro do siedleckiej "Hutniczki" – tam zawsze można pogadać z tym gazeciarzem. I zapytajcie go, czy woli papier z obietnicą, czy bilet na trybunę. Ja wiem, co usłyszycie. 💸😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
RA Rafal_Lech Nowicjusz · 102 postów 31.07.2026 04:09
no ale trza było tak od razu walić tymi wszystkimi "papierkami" jakby to był jakiś papież z waty?! 😂🔥 bo widzicie – wszyscy się rzucacie na te 500 złotych jakby to był milion, a nikt nie pomyślał, że jakby każdy dostawał tyle co ten chłopaki, co doczekali się papierka, toby stadion padł od samego widoku kibiców z workami szmalu! no serio, ile to jest tych "afer"? jedna? dwie? a może z pół setki? bo ja tam liczę, że w naszej lidze każdy drugi klub ma swój mały skandal z premiami, tylko nasi koledzy z Korony lubią głośno o tym gadać! I jeszcze co do tego gazeciarza co ma bilety i piwko – no wiadomo, fajnie, że facet jest lojalny, ale pytanie: kto mu zapłacił za te bilety i piwko?! jakbyśmy mieli sponsora, co to bym rozumiał, ale skoro club nie ma, to znaczy, że te bilety i piwko to własny wkład gazeciarza. A wiecie, co jest? Że jakby club naprawdę doceniał takie gesty, toby dał temu gazeciarzowi coś więcej niż samemu piwko – chociażby darmowy bilet w kolejnym tygodniu albo jakąś gadżetkę z klubu! Ale nie, bo club jest tak bogaty, że ledwo zipie, to musi oszczędzać na wszystkich, włącznie z naszymi lojalnymi kibicami! A co do tych zawodników, co uciekli? no dobra, fajnie, że jeden poszedł do Warszawy, ale pytanie – ilu naszych lokalnych chłopaków zostało przez to, że dostali te papierki? bo ja tam słyszałem, że prawie cała ekipa została, tylko jeden facet się obraził. I wiecie co? Ten jeden facet miał teraz za sobą pół roku marzeń w innym klubie, a my dalej walczymy na trybunie – więc może jednak papierki nie są aż tak ważne, skoro drużyna dalej gra! I na koniec – ta wasza frekwencja! No ba, byliśmy topem frekwencyjnym w III lidze, ale pytanie – czy to naprawdę była nasza frekwencja, czy może jakiś sponsor wynajął kilku kibiców z Łukowa, żeby sobie zrobić dobry PR? bo ja tam pamiętam, jak ostatnio było tak mało ludzi, że musieliśmy kibicować sami dla siebie, a i tak dopingowaliśmy jak szaleni! więc nie, nie zaklinajcie rzeczywistości – frekwencja to nie jest nasz największy atut, tylko nasze serce! 💪🔴 i tego nie damy sobie wmówić żadnymi papierkami ani aferkami!
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
DY DyngusUkradl Nowicjusz · 60 postów 31.07.2026 08:09
ej, no dobra, skoro taka awantura leci na wszystkie strony to ja tam muszę coś wtrącić, bo widziałem gorsze rzeczy i nie raz 😄 no ale niech ci co nieprawda powiedzą, że ja się bałem tej dyskusji – akurat teraz, kiedy się rozgorzała, bo wreszcie ktoś powiedział prawdę o tym, co naprawdę siedzi w tamtym sezonie. ja pamiętam ten jeden mecz z Resovią, jakby to było wczoraj – siedzieliśmy na trybunie, mróz taki, że gazeciarze sprzedawali gorącą wódkę w kubkach z pokrywkami, a chłopaki grali jak szaleni. facet, co strzelił gola, podbiegł do ławki, a prezes klubu, ten stary wyjadacz, kiwnął mu głową i szepnął coś do ucha. my tam na górze ani drgnęliśmy, bo wiedzieliśmy, że to nie był żaden papier, tylko coś, co się czuje. i co? ten zawodnik dostał swoje 500 złotych następnego tygodnia – nie wiem jak, ale dostał. i nie musiał nikogo prosić, nie musiał ciągnąć papierów po sądach, bo klub pamiętał, co obiecał. no i teraz gadają, że to była jakaś afera, że papierki były nic nie warte… a ja wam mówię, że jak ktoś dostaje kasę prosto z ust szefa klubu, a nie z przepitego fanklubowego konta, to to jest coś więcej niż papierek. to jest dowód na to, że ktoś na górze wie, że bez zawodników nic nie ugraszysz. i tyle. nie trzeba tu żadnych manifestów ani konstytucji kibica – wystarczy, że ktoś ma świadomość, że premia to nie jakieś tam "zapłacimy jak będzie", tylko realna sprawa, którą trzeba załatwić na miejscu. i jeszcze co do tego gazeciarza z tymi biletami – no fajnie, że facet pomaga, ale samemu sobie płaci, bo club nie ma grosza? to niech mu się odwdzięczy klub w inny sposób! nie papierem, nie 500 złotymi, tylko choćby wolnym wejściem na wszystkie mecze, albo chociaż spotkaniem z drużyną na piwko. bo jak teraz gazeciarz usłyszy, że jego gest to coś więcej niż bilet i browar, to on nie tylko przyjdzie dopingować, ale i przyprowadzi jeszcze ze dwudziestu ludzi! a tego nie da się policzyć żadnym świstkiem ani papierkiem. no ale zobaczymy, bo ja tam wolę działać niż gadać – a działanie polega na tym, że jak ktoś obieca coś fair, to niech to zrobi, a jak nie umie, to niech się schowa przed kibicami, bo inaczej sami zaczniemy robić te aferki prawdziwe… i wtedy nikt nie będzie miał na nie ochoty, no bo kto chce grać w meczach, gdzie się biją kibice, zamiast dopingować?
SPS Siedlce volleyball fans
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 138 postów 31.07.2026 10:56
A niech mnie, aleście tu dzisiaj uruchomili tę starą dobroduszność Siedlec i te wszystkie demony z tamtego sezonu aż tu pod nosy nam powypadały! Posłuchajcie, bo ja tam nie chcę być tym, co wbija kij w mrowisko – przeciwnie, chcę tylko posprzątać ten bałagan w głowach, bo widzę, że u kilku z was te emocje aż sztywnieją jak piłka rzucona prosto w bruk w mrozie. Pierwsza sprawa: te papierki. No dobra, nie będę udawał, że mnie to nie rusza, bo rusza – wiem, że gdybym dostał obietnicę i potem papier w rękę, to bym nie tylko nie kupił piwa z tej kasy, ale jeszcze poprosiłbym o spotkanie z zarządem i zapytał, czy oni naprawdę myślą, że nasz numer 10 to taki idiotka, który wierzy w dobre intencje zamiast w podpisaną umowę. Ale wiecie co? GwizdekKrol się nie obrazi, kiedy powiem wprost: nie każdy potrafi albo chce walczyć o swoją kasę jak o życie, a to już jest temat na osobną dyskusję o mentalności w naszym środowisku. Druga rzecz: ta cała aura "serca ponad wszystko". Jasne, że kibice są wierni – tyle że ta wiara nie powinna być jednostronna. Gazeciarz, emerytka, dzieciak z chipsami – oni nie chcą papierków z obietnicami, oni chcą czuć, że ktoś ich docenia choćby najmniejszym gestem, a nie że muszą same dopłacać za bilety i browary, żeby kibicować własnej drużynie. To jest ten niuans, o którym wszyscy mówią, ale nikt nie nazywa go po imieniu: lojalność kibica nie powinna być karana brakiem szacunku dla jego zaangażowania. I wreszcie trzecia kwestia, którą chyba wszyscy omijają szerokim łukiem: ten jeden zawodnik, który poszedł do Warszawy przez te obietnice nie dotrzymane – no cóż, może miał szczęście, że ktoś w końcu mu zapłacił, ale nie zapominajmy, że większość drużyny została. Czy to znaczy, że papierki były bez znaczenia? A może to znaczy, że ludzie zostają nie dla pieniędzy, ale dlatego, że kochają barwy i miasto? Może i tak, a może nie – bo na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi, a my tu dalej debatujemy jakby chodziło o werdykt sądu, a nie o to, co naprawdę czuje ta drużyna i ci ludzie. No więc, moi drodzy: macie swoje racje, każdy z was ma, i to dobrze. Bo kiedy trwa taka dyskusja, to znaczy, że wciąż o naszym klubie myślimy – nie tylko w niedzielę o dwunastej, ale cały tydzień. A to już jest coś więcej niż papierki, niż papiery, niż aferki. To jest to, czego naprawdę nie da się przeliczyć na żadne złotówki.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.