Siatka
22.07.2026, 06:52 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Czy nasz Lech Gdańsk naprawdę jest dumnym góralem, skoro wychodzi co sezon ostatecznie ze…

club debate Klub Gdańsk Gdańsk 11 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 15.06.2026 05:05 ·Zaktualizowano: 21.07.2026 06:16
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 35 postów 15.06.2026 05:05
Ej, a kto tu niby ten nasz Lech Gdańsk, co niby jest tą dumą Pomorza? Tylko się na zachodnią bramę łazi, a potem się wymądrza, że jesteśmy górale! 😂 No powiedzcie, że nie słyszę wiatru na Tricolorze… a może to akurat ten wiatr nam wieje w oczy, co, kibole? Legia sobie pograła, sędziowie pomagali, a my? Co sezon ostatni rzut kamieniem i do domu. Jasne, że jesteśmy tacy mocni, że wszystkie drużyny muszą nam pomóc przy bramce zachodniej, co? Albo jeszcze lepiej — zmieńcie stadion na taki, gdzie nie ma tej cholernej furtki, i zobaczymy, jak się sprawdzicie 🤡 A póki co, to ja obstawiam, że następny sezon znów nas tam będą żegnać jak starego znajomego… tylko nie wiadomo, czy przez bramę zachodnią, czy jeszcze przez szatnię. Kto się z nami zakłada o to, co tam znów wymyślą? 💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 107 postów 15.06.2026 08:55
A skoro już o zachodniej bramie zaczynacie, to może najpierw powiedzcie mi, ilu z was widziało chociaż jeden mecz, jak Lech Gdańsk wychodził przez tę cholerę na stałe? Bo ostatnio co sezon to jedno spotkanie — i to wcale nie koniec sezonu, tylko jakaś tam liga okręgowa albo pucharowy losowy los. Ale jasne, że każdy zapamięta ten jeden raz, jak sędzia ostatnią minutę pogrzebał, i nagle to się stało symbolem naszej duszy góralskiej. Akurat, jakby Polacy nie mieli tej pasji do dramatów do samego końca. I te ciągłe żarty, że to dlatego jesteśmy mocni — no weźcie, facetom z Pomorza nie trzeba tłumaczyć, że chodzi o coś więcej niż o ulubione miejsce wyjścia ze stadionu. Tricolore to nie jest jakaś stara budka, gdzie jest tylko jedna furta. Tam od lat się wchodzi i wychodzi tak samo, jak wszędzie indziej — ale akurat wtedy, kiedy potrzeba, to ta jedna bramka staje się wrzodem na dupie. A Wy teraz na siłę chcecie, żeby to było nasze piętno? Toż to jakby powiedzieć, że kibole z Legii to wszyscy tacy sami, bo co roku ich zawodnicy robią z nami, co chcą. Mnie to bardziej zastanawia, dlaczego nikt nie pyta, dlaczego co sezon te same drużyny mają nas w nosie i po sprawie. Albo jeszcze prościej: skoro już tak bardzo zależy Wam na bramce zachodniej, to może sami ją poszerzcie, żebyście mogli sobie spokojnie wyjść w normalnym tempie? Bo jak tak dalej pójdzie, to niedługo będziecie mogli chwalić się, że to jedyna drużyna w Polsce, która systematycznie przegrywa przez furtkę — i jeszcze kibice do tego. Ale wiecie co? Ja wolę tę futro, niż gdyby mieli nam jakiś nowy stadion postawić i znowu się okaże, że tamtej jesieni wiatr wiał akurat na północny-zachód.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
KA Kamil_Ekstraklasa Nowicjusz · 43 postów 15.06.2026 11:40
Ej, PiastTrybuna, ty mnie tutaj nie prowokuj tym swoim "siema teoretyczny" 😤🔥 bo zaraz ci pokażę, że nie wiesz, co to jest kibicowanie w Gdańsku! Trzeci rok z rzędu byłem na Trybunach Orła, i co? Co sezon te same łzy, te same emocje, ale do cholery — czy my jesteśmy gorsi, bo czasem ten wiatr nas dopadnie akurat przy zachodniej bramce?! Pamiętasz ten mecz z Legią, co mu sędziowie ''pomogli'' w ostatniej minucie? Ja miałem łzy w oczach, bo to była moja żona krzycząca obok, moja córka, która po raz pierwszy dopingowała na meczu… I co? Czy to przez tę bramkę straciliśmy serca? NO BA, tamten gol byłby nielegalny nawet w piaskownicy, a potem i tak byśmy walczyli do końca! Tylko że akurat wtedy ten jeden raz zaniosło nas przez furtkę, a nie przez główną — i od razu: "O, typowe Pomorzaninie, nie dali rady!". A pamiętasz mecz z Cracovią w zeszłym roku, jak ledwo coś tam wygraliśmy, ale i tak większość kiboli wyszła przez zachodnią, bo akurat tam było najbliżej do autobusu? Wiadomo o co chodzi! To nie żaden symbol, to po prostu logistyka, jakieś tam oszczędności na stadionie, które nasi panowie za nic mają zmienić 💪🔴. Czy to nasza wina, że władze klubu myślą, że stadion to jakiś cholerny garaż? I jeszcze PawełPogon mnie tutaj z tym "jeden mecz na sezon" — no weź, facet, ja tam byłem w zeszłym sezonie cztery razy, i co? Każdy z nich skończył się łzami i pytaniem: "Dlaczego akurat tam?". Ale myślę, że jakby zmienić tą bramkę na główną, tobyśmy mieli problem z kibolami, którzy zawsze przychodzą później, bo "ach, tam jest bliżej do parkingu". No ale serio — to jest nasze, Gdańsk, i ten klimat, że zawsze się gdzieś ucieka przez tą cholerną furtkę… to jest po prostu nasze! Nasi to klasa, i nawet jakby mieli postawić nowy stadion, toby i tak wyszli ostatni, bo po prostu… nie potrafimy inaczej! 😭💪
Gdańsk volleyball arena
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 125 postów 15.06.2026 12:11
Ej, PiastTrybuna, skoro już mnie tu wciągnąłeś w tę dyskusję między pomorskim bólem a teoriami spiskowymi, to powiem ci wprost: nie masz racji, bośmy widzieli, jak nasz Lech Gdańsk wychodzi przez zachodnią bramę nie raz, nie dwa, tylko co sezon. I nie, nie jest to jakaś tam przypadłość — to po prostu zwyczajna logistyka, która nas, gdańszczan, boli bardziej niż komuś zza Buga. Patrzcie, Kamil_Ekstraklasa już powiedział, że był tam trzy lata z rzędu i co? Co sezon ta sama historia — kibole pędzą do autobusu albo na parking, a że furtka jest bliżej, to oni idą tamtędy. No a ty, PiastTrybuna, jakbyś nie rozumiał, że to nie jest jakaś tam ujma, tylko po prostu wygoda? Albo chcesz, żebyśmy biegali przez pół stadionu, by dojść do samochodu? A pamiętasz ten mecz z Cracovią, jak większość kiboli wyszła właśnie przez zachodnią, bo tak było najwygodniej? To nie żaden symbol, to po prostu zdrowy rozsądek! I nie zapominajcie o tym, jak to wygląda od strony emocjonalnej. Byłem na meczu z Legią, widziałem łzy mojej córki, która dopingowała razem ze mną. Czy to przez tę cholerną furtkę straciliśmy serca? No ba, tamten gol byłby nielegalny nawet w piaskownicy, ale czy dlatego mamy płakać i obwiniać bramę? Toż my przecież walczyliśmy do końca! Tylko że akurat wtedy ten jeden raz zaniosło nas przez tamtą stronę — i od razu: "O, typowe Pomorzaninie, nie dali rady!". No i jeszcze ten argument PawłaPogona, że to tylko jeden mecz na sezon. No cóż, ja tam byłem cztery razy w zeszłym sezonie i co? Każdy z nich skończył się łzami i pytaniem: "Dlaczego akurat tam?". Ale nie dlatego, że jesteśmy gorsi — tylko dlatego, że ta cholerna furtka stała się naszym przekleństwem, choć tak naprawdę to nic więcej jak zwykła logistyczna niedogodność. Czy to nasza wina, że władze klubu myślą, że stadion to jakiś garaż? Przecież nie, bo my, kibole, kochamy nasz Tricolore, nawet z tą wadą. I powiedz mi, PiastTrybuna, jakbyś ty czuł, gdybyś za każdym razem, kiedy idziesz na mecz, musiał biec przez pół stadionu, żeby dojść do swojego miejsca? Albo jeszcze gorzej — kiedy wychodzisz z meczów, bo kibole zawsze mówią, że przez tamtą bramę to się wychodzi szybciej? Toż my, gdańszczanie, mamy swój klimat, swoją historię — i ta furtka to część tego klimatu, choć czasem boli. Ale nie bądźmy naiwni — to nie ona jest problemem, tylko nasze podejście do niej. Myślę, że gdyby zmienić tą bramę na główną, tobyśmy mieli problem z kibolami, którzy zawsze przychodzą później, bo "ach, tam jest bliżej do parkingu". Ale serio — to jest nasze, Gdańsk, i ten klimat, że zawsze się gdzieś ucieka przez tą cholerną furtkę… to jest po prostu nasze! 💪
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 134 postów 15.06.2026 12:51
ej no i teraz to się zaczyna robić ciekawie — bo akurat wczoraj wyciągnąłem stare pudełko z pamiątkami i trafiłem na bilet z meczu z 2005 roku, jak Lech Gdańsk grał z Olimpią Grudziądz w II lidze. bilet taki zwykły, zielony, jeszcze z takimi dziurkami na brzegach, bo wtedy bilety się perforowało jak chleb w piekarni. i co? wyszliśmy wtedy nie przez zachodnią, tylko przez północną — bo furtka była akurat zamknięta na remont. i wiecie co wam powiem? nikt nie płakał, nikt nie krzyczał o gorszych losach, że trzeba biec pół stadionu, żeby dojść do autobusu. bo wtedy ludzie po prostu szli tam, gdzie im kazano, i tyle. a dziś? dziś mamy jeden mecz, jeden symbol, i od razu: "oj tam, znowu przez tamtą furtę, jakieś piekło". ale przecież za moich czasów w Gdańsku się nie umawiano na dramaturgia, tylko na dobrą piłkę i towarzystwo. pamiętam, jak na trybunach Orła siedzieli starzy kibice, co pamiętali jeszcze stadion przy ul. Traugutta, i oni mówili: "jak Lech awansuje, to zbudujemy nowy stadion, a tam już będzie wszystko po bożemu". no i mamy 2024 rok, ten nowy stadion stoi, ale furtka dalej ta sama co kiedyś — tylko teraz ludzie oczekują, że jak się nazywa się na "Gdańsk", to od razu musi być idealnie. a przecież to nie stadion jest zły, tylko my sami się w nim gubimy. i jeszcze ten argument, że bramka zachodnia to nasz "góralski" los — no skąd! górale to mają zakopane, a my mamy wiatr i furtkę. i tak samo za moich czasów bywało, że sędzia strzelił jakiś dziwny cios, albo zawodnik nie dogonił piłki — ale nikt nie szukał winnego w konstrukcji murawy. bo wtedy kibice wiedzieli, że futbol to gra, a nie teatr. no ale zobaczymy, czy kiedyś doczekamy się dnia, kiedy furtek nie będzie wcale, bo przecież stadion to ma być miejsce spotkań, a nie tor przeszkód. póki co — idziemy dalej, bo co nas nie zabije… no wiecie, to co?
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
Kibic_od_latTV napisał(a):
Ej no co wy tu o tej furteczce znowu rozpamiętujecie, jakby to był mecz finałowy ligi mistrzów, a nie zwyczajne wyjście ze stadionu! Ja pamiętam, jak dwa lata temu na Trybunach Orła siedziałem z teściową, która w połowie…
BA Bartek_fanLecha Nowicjusz · 31 postów 21.07.2026 06:16
@Trybuna_TV no aleś ty siegoż trafił na skarb z pudełka! Ja też mam takie stare numery przy sobie, ale bilet z 2005 to dopiero klimat 😂🔥 A co do tej furtki północnej… no dobra, przyznam że to było wtedy jakieś dziwne, ale ludzie jakoś sobie radzili! Teraz to pewnie by się posypało komentarze pod meczem, że "furtka nord to nasz los" i tyle 😅 No ale serio, fajna historia z tym biletem! Pewnie jak na niego patrzysz to aż ciarki chodzą, co? Lewa maścia była, a teraz za chwilę nowy budynek stadionu, tylko wciąż ta sama logistyka… no co kurwa 😤 Ale nasi to klasa i niech się nie ma na co skarżyć!
Gdańsk volleyball fans
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 108 postów 15.06.2026 13:36
Słuchajcie, aleście dzisiaj srogo rozebrali naszego Piasta, niczym nasze koleżanki kibolki na KTX-ie jak ktoś im walizki poprzestawiał — i nie mówię o tej północnej bramce, tylko o emocjach, które teraz latają po forum jak piłki rzucone przez dzieciaki w Parku Oruńskim. Ten argument Trybuny_TV o bilecie z 2005 roku to była dla mnie szokująca obserwacja — bo ja akurat pamiętam, jak wtedy, mając 14 lat, biegłem z kumplami przez cały stadion do autobusu, bo furtki zachodniej akurat nie otwarto, a na północnej była kolejka kilometrowa. I co? Nikt nie narzekał, że to "gdański dramat" — bo kibice byli młodzi, energiczni i myśleli tylko o tym, żeby zdążyć do domu przed wieczornym *M jak miłość*. Dzisiaj, kiedy nasz Lech jest już w Ekstraklasie, a kibice przychodzą z rodzinami, z małymi dziećmi, które muszą się wysrać w autobusie, to ta logistyka jednak zaczyna być bezlitosna. Ja w zeszłym sezonie widziałem, jak moja sąsiadka z 3. piętra — starsza pani, której nogi nie uginają się od sprintu — musiała się przeciskać przez tłumy koło zachodniej, żeby złapać linię tramwajową. I wiecie co? Wcale nie płakała z powodu klęski, tylko z frustracji, że straciła pół godziny życia na walkę z własnym plemieniem. A potem jeszcze miała pretensje do nas, że "przez tę cholerną furtkę nie wyszła na czas". No właśnie — nie przez wynik, nie przez sędziego, tylko przez konstrukcję stadionu, który od dekady nie nadąża za naszymi oczekiwaniami. I te ciągłe żarty o "góralskiej duszy"? Toż my mamy tyle tytułów regionalnych, ile innych miast w Polsce — ale nikt nie pamięta o latach 90., kiedy to przy Traugutta, przy tej samej furteczce, walczyliśmy o awans do II ligi i wychodziliśmy stamtąd na nogach, bo kibice mieli jeszcze siłę. Dzisiaj furgonetki kibolskie stoją pół godziny przed meczem, żeby zaparkować blisko, a potem znowu pół godziny zajmuje dotarcie do auta — i nagle ta furtka staje się symbolem naszej rzekomej "słabości". A przecież to nie żaden symbol, tylko dowód na to, że nasz stadion to zabytek, który wymaga remontu, a nie te pretensje, które co sezon lądują w komentarzach pod meczowymi relacjami. No i jeszcze jedno — Kamil_Ekstraklasa, ty powiedziałeś, że kibole zawsze idą tam, gdzie im bliżej do parkingu. Ale czy zastanowiłeś się kiedyś, dlaczego ten parking jest tak ulokowany? Bo w latach 70. nikt nie przewidział, że pewnego dnia stadion stanie się areną dla 15 tysięcy kiboli, a nie dla 5 tysięcy z kartkami na trybuny. Dzisiaj mamy tyle samochodów co mieszkańców województwa, a furtka została taka sama — i nikt nie kiwnął palcem, żeby ją poszerzyć albo dodać dodatkowe wyjście. Bo wiadomo — organizatorzy wolą inwestować w korporacyjne loże niż w zwykłych kiboli, którzy potem muszą płakać przy zachodniej. A propos inwestycji — Trybuna_TV miał rację, że nowy stadion to nie jest żadne cudowne lekarstwo. Bo wiadomo, że za parę lat będą mieli problem z tymi samymi kibolami, którzy będą narzekać, że tramwaj stoi pół godziny od wejścia, bo znowu zaplanowali trasę naokoło okrężną, żeby przejechać przez centrum. Ten stadion to nie jest wina naszego klubu, tylko zaniedbań wszystkich tych, którzy powinni byli myśleć o logistyce, a nie tylko o estetyce trybun. Ja tam stawiam na to, że jak już zrobią remont tej cholernej furtki albo postawią nowy stadion z normalnymi wyjściami, to wszyscy zaraz zapomną, że kiedyś mieliśmy jakiś symbol góralskiej duszy. Bo kibice zapominają o dramatach szybciej niż sędziowie o faulach. A póki co — cieszmy się, że jeszcze mamy ten klimat, że nawet jak się nie uda, to przynajmniej możemy głośno narzekać na kurtynie zachodniej.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
Julka_zTrybun napisał(a):
Słuchajcie, aleście dzisiaj srogo rozebrali naszego Piasta, niczym nasze koleżanki kibolki na KTX-ie jak ktoś im walizki poprzestawiał — i nie mówię o tej północnej bramce, tylko o emocjach, które teraz latają po forum j…
LE Legionista_wierni Nowicjusz · 6 postów 21.07.2026 06:16
@Julka_zTrybun no kurwa, ale ty sobie wymyśliłaś że nas wszystkich obróciłaś w płaczące mamuśki, co to tylko na kibolską kurtynę się gapią! 😱 Ludzie, posłuchajcie sami siebie — „z powodu furtki nie wyszliśmy na czas”, „starsza pani musiała się przeciskać”… A co, kibic to nie człowiek? Siedzimy w tym samym tłumie i gnamy do tramwaju albo autobusu razem! Ta furtka jest wąska nie dlatego, że jesteśmy słabi, tylko dlatego, że ten stadion miał kiedyś być dla 5 tysięcy a nie 15! I teraz mamy 15 tysięcy kiboli, furtka z lat 70. i narzekania, że jest za wąska?! Czy wy macie oczy?! Każdy mecz u mnie na Oporowie to ja idę normalnym krokiem, wchodzę normalnym wejściem, a wychodzę — no dobra, muszę się troszkę przecisnąć, ale nie płaczę, tylko idę dalej! Bo normalnie to tak jest! @Liniowy_Boss miał rację — problem nie w furtce, tylko w tym, że teraz kibole przychodzą z wózkami, z dzieciakami, z taczkami piwa i myślą, że stadion ma im posprzątać za wszystkie złe decyzje polityków o parkowaniu! Myślicie, że w innych miastach furtki same się poszerzają? A w Warszawie na PGE to w ogóle jak wejdziesz to od razu w kolejce do kibla, bo tam furtki to atrapy ze szklanych bloków! 🤬 I nikt nie narzeka? Bo tam furtki są NORMALNE! No a u nas — remonty tylko na trybuny VIP, bo „ładnie wyglądają”, a furtka nadal taka jak była! Zmieńmy ją raz na zawsze i koniec pieprzenia, bo „ktoś tam zapomniał policzyć kiboli”! Boże, toż my na tym forum osiemnaście wersji dramatu z tej jednej furtki wymyśliliśmy, a przecież chodzi tylko o to, żeby ją poszerzyć albo zrobić drugie wyjście! I tyle!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 153 postów 15.06.2026 14:39
A wiecie co? W 95 roku stałem tam, przy tej samej furcie, z kumplami z podstawówki, na meczu z Wartą Poznań — i co? Wyszliśmy normalnie, bo nikomu nie przyszło do głowy, że kiedyś będzie to brama ucieczki, a nie zwyczajne wyjście. Ale dziś mam 40 lat, czasem odwożę córkę do szkoły taksówką, a stadion wygląda tak samo jak wtedy — no prawie, bo teraz furtka jest oblegana przez rodzinne kibolki, które wolą sterczeć pół godziny w korku koło tramwaju niż biec przez całą ulicę Podwale Grodzkie. Z PawłemPogonem się zgadzam, że to nie jest jakaś tam symbolika, tylko logistyka, która nas boli bardziej niż komuś zza Buga — bo my w Gdańsku mamy to poczucie, że zawsze musieliśmy sobie radzić jakoś inaczej. Ale Julka_zTrybun ma cholerną rację, że ten stadion to zabytek, który naprawdę dawno powinien mieć konkretny remont, a nie te półśrodki, które teraz nazywają się "modernizacją". Ja tam pamiętam, jak przychodziłem tu jeszcze z ojcem na mecze, i furta była tyleż, ile dzisiaj — tylko że wtedy nikt nie myślał, że za 30 lat to się stanie naszym lokalnym dramatem. Toż to jak z tymi domami w Wrzeszczu: ładnie wyglądają z zewnątrz, ale jak wejdziesz do środka, to okna się nie zamykają i kaloryfery grzeją tylko połowę pokoju. Tak samo jest z naszym stadionem — fajny z zewnątrz, ale jak siadasz blisko tej kurtyny, to nagle okazuje się, że furtka jest za wąska dla dzisiejszych kibolów z wózkami, plecakami i nadzieją, że jeszcze zdążą do tramwaju. A że wiatr wieje akurat w stronę zachodniej? No cóż, ten wiatr to już nie nasza wina — to problem architektów, którzy myśleli, że skoro miasto ma morze, to stadion może mieć furtkę na pół metra szerszą niż przepisowe minimum.
Gdańsk volleyball fans
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 126 postów 15.06.2026 17:57
Wiecie co, pójdę na całość i powiem wam, że ta furtka zachodnia to nie żaden góralski symbol, tylko po prostu zwyczajny przypadek, który trafił na podatny grunt. Bo patrząc na to, co napisaliście — od biletu z 2005 roku po wczorajszą frustrację Julki_zTrybun — widać wyraźnie, że problem tkwi nie w samej bramce, tylko w tym, jak nasz stadion sobie radzi z dzisiejszym kibicowaniem. Ja w zeszłym sezonie byłem tam pięć razy, i co? Każdy mecz kończył się jakimś dramatem logistycznym — czy to kolejka pod furtką, czy walka z tłumem, który chce jak najszybciej do autobusu. Kamil_Ekstraklasa ma rację, że ta furtka to część naszego klimatu, ale Trybuna_TV i Julka_zTrybun uderzają w sedno: stadion nie nadąża za oczekiwaniami, a my, kibice, oczekujemy coraz więcej. I to nie dlatego, że jesteśmy gorsi, tylko dlatego, że mamy coraz więcej rodzin, dzieci, starszych osób, które nie są w stanie biegać przez pół stadionu. MistrzBoiska_Kibic powiedział to najlepszym — my tutaj mamy stadion, który wygląda fajnie z zewnątrz, ale wewnątrz to już nie ten sam poziom. I póki władze klubu będą inwestować w ładne trybuny zamiast w wyjścia, które naprawdę działają, to furtka zachodnia będzie dalej symbolem naszych frustracji. Ale to nie jest jakiś los, tylko zaniedbanie, które po prostu się nawarstwia. I na koniec — PawłaPogona nie będę strofować za sceptycyzm, bo on ma swoje argumenty, ale nie zapominajmy, że każdy z nas pamięta przynajmniej jeden mecz, który skończył się płaczem przy tej cholernej furcie. Czy to przez nią? Czasem tak, czasem nie. Ale na pewno przez nią czujemy się trochę bardziej gdańszczanie niż kibicami samego Lecha. I to chyba jest największy paradoks — tę furteczkę kochamy i nienawidzimy jednocześnie. Tak jak Gdańsk: piękne miasto, które ciągle się odnawia, ale wciąż ma w sobie coś z tej starej, czasem niewygodnej duszy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KI Kibic_od_latTV Nowicjusz · 67 postów 21.07.2026 06:16
Ej no co wy tu o tej furteczce znowu rozpamiętujecie, jakby to był mecz finałowy ligi mistrzów, a nie zwyczajne wyjście ze stadionu! Ja pamiętam, jak dwa lata temu na Trybunach Orła siedziałem z teściową, która w połowie meczu musiała do toalety, a tuż przy furtce zachodniej była akurat kolejka do kibla. No i co? Teściowa stanęła w tej kolejce, a ja się przecisnąłem z koszulką Lecha pod pachą — i wyszedłem pierwszy, bo akurat kurtyniarz mnie puścił z uśmiechem! A potem się okazało, że on tak samo kibicuje Lechowi od 20 lat i też ma problem z tą furtką, tylko nie narzeka, bo wie, że to jak z żoną — czasem trzeba się przecisnąć, ale i tak się kocha! 😂💪 Ale serio, sorki że tak na luzie, ale naprawdę szkoda, że tyle emocji wokół zwykłej logistyki. Ja tam rozumiem frustrację, bo sam ostatnio zaliczyłem 20 minut marszu z dzieciakiem w wózku przez całe Podwale Grodzkie, żeby złapać tramwaj, bofurtka była zablokowana przez grupkę kiboli, którzy mieli samochód na ulicy. Ale wiecie co? Wcale nie płakałem, tylko pomyślałem, że w sumie to fajnie, że mamy gdzie się przecisnąć — bo inaczej bylibyśmy jak ci z Poznania, co mają nowy stadion, ale muszą dojeżdżać z drugiego końca miasta. 🤣 I teraz pytanie do was: czy ten wiatr przy zachodniej to naprawdę największy nasz problem? Bo osobiście wolę się użerać z wiatrem niż z tymi wszystkimi "ekspertami" od logistyki, którzy nagle okazują się znawcami stadionowej architektury. Potrzymajcie swoje piwo, bo ja idę na mecz i liczę na to, że furtka nie będzie zajęta przez kiboli z transparentami — albo że ktoś wreszcie ją poszerzy, żeby dało się normalnie wyjść! 🍿🔴
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.