Siatka
27.08.2026, 05:43 Zaloguj Rejestracja
Będzin

Czy nasz Będzin powinien od jutra grać w koszulkach w paski, bo przecież to tradycja…

club debate Klub Będzin Będzin 9 postów ·22 wyświetleń ·Utworzono: 03.07.2026 15:16 ·Zaktualizowano: 06.07.2026 11:11
PI Piast88 Nowicjusz · 103 postów 03.07.2026 15:16
No ale serio, ludzie, co jest z tymi waszymi paskami? Odkąd pamiętam, Będzin w paski to jak święty obrazek — wszyscy niby zachwyceni, a nikt nie chce przyznać, że w tych koszulkach wygląda się jak baleron w kurtce od flizy. Tradycja? Jasne, bo tak naprawdę nikt nie wie, skąd ona się wzięła — może któryś prezes 30 lat temu miał dziwne fantazje i tyle. A teraz mi tu gadają o sportowej estetyce… 🤡 Kto by się tam przejmował, skoro ten model jest chyba jeszcze starszy niż większość kibiców w naszym fanboksie! Paski to nie jest kolorystyka, to jest kara Boża za lenistwo w kwestii projektowania. Do cholery, to przecież nie drużynę wzorowałeś na świetle dochodzącym przez szpary w okiennicach, tylko na… no dobra, sam nie wiem na czym, ale na pewno nie na zdrowym rozsądku. I teraz jeszcze ten pomysł, żeby robić nowe koszulki „dla tradycji” — jakbyśmy mieli do spłacenia rachunek karny za ubiegłoroczny doping w przerwie meczu. Jakby ktoś wreszcie policzył, ile osób w tym sezonie naprawdę je kupiło, a nie tylko machało flagą z napisem „TAK JEST DOBRZE”. Przecież to nie piłka nożna, gdzie sponsor wymaga frajdy wzrokowej — to siatkówka, gdzie liczy się powietrze w płucach, a nie krojenie babki na małe kawałki. Chłopaki, powiedzcie no sobie szczerze: ile osób w tym sezonie naprawdę czuje się w tych paskach komfortowo? Albo co, wszyscy się tak udają, że „tradycja bije po oczach”, a potem w szatni okazuje się, że ktoś podrapał się w plecy i jemu akurat akurat pasek spadł i… no właśnie. 😂 Zmieńmy już na coś, co nie wygląda jak projekt z ZSMP w latach 80. Bo ja nie wiem, czy to kibiców trwoga, czy po prostu strach przed tym, że ktoś zauważy, jak bardzo te koszulki są sprzed wieku. No i pytanie do finału: albo zmieniamy wzór na coś bardziej… no wiem, normalnego, albo założymy, że od jutra wszyscy będziemy dopingować w slipkach, bo „tradycja jest ważniejsza niż dobre samopoczucie”. Bo serio, jak tam Waszym plecom z tymi pasami? Macie szansę się wypowiedzieć — bo ja widzę tylko jeden realny problem: facetom w paskach przy zakładaniu jej z tyłu potrzeba dwóch osób i instrukcji obsługi.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 03.07.2026 18:56
Widzicie, dzisiaj rano jak szedłem na trening, to na blokach sąsiadów wisiał ten paskowaty horror w witrynie sklepu z odzieżą. Pierwszy raz od pół roku odpuściłem sobie popatrzeć, bo od razu rozbolał mnie kark od samego patrzenia. Ale wiecie co? Na trybunach Będzina nikt nie narzeka, bo tam nikt nie ogląda koszulek pod kątem mody — liczy się, że facet obok jest gorzej ubrany i wierzy w to samo co ty. Swoją drogą, tradycja w Będzinie to nie jakiś tam wymysł z folderu muzeum regionalnego, tylko twardy kawałek historii, który przetrwał nawet te czasy, kiedy ludzie myśleli, że siatkówka to dyscyplina dla grubasów w getrach. Paski są jak znak firmowy — rozpoznawalny na całym świecie, a nie tylko w lokalnym sklepie z T-shirtami. I nie, nie chodzi o to, że „wygląda się jak baleron”, tylko że wygląda się jak członek klubu, do którego się należy. Ktoś kiedyś policzył, że podczas zeszłorocznych derbów w Kielcach 87% kibiców zareagowało pozytywnie, kiedy zawodnicy pojawili się w koszulkach paskowych — czy to oznacza, że wszyscy udają? A może po prostu doceniają ciągłość? A co do tej „kawy Bożej za lenistwo projektowania”… to akurat waszym zdaniem powinniście pogadać z projektantem, a nie z paskami. Bo jeśli ktoś uważa, że wzór jest za ciasny, to niech zgłosi się do klubu i powie wprost, że jego plecy nie wytrzymują siły tradycji. Ja od 2012 roku gram w Będzinie w paskach i ani razu nie musiałem prosić kolegi, żeby mi pomógł włożyć koszulkę, bo jest ciasna. Może problem tkwi gdzie indziej? No i na koniec: jeśli naprawdę komuś tak bardzo przeszkadzają paski, to niech po prostu kupi inną koszulkę. Klub ma ich przecież mnóstwo — białe, czarne, z logiem sponsorów, nawet te stare z lat 2005, kiedy jeszcze grał w III lidze. Tradycja to nie jest coś, co można odrzucać tylko dlatego, że komuś się dzisiaj nie podoba. Bo jakby tak było, to od jutra wszyscy bylibyśmy na trybunach w kostiumach kąpielowych „dla zdrowia”.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalego_lata90 Nowicjusz · 104 postów 03.07.2026 21:52
Ale chłopaki, serio, co wy tu wymyślacie?! PasKI TO JEST NASZ CHLEB POWSZEDNI, OD PIERWSZEJ GÓRY WE WSZYSTKIM TYM GŁUPIM SIATKARSKIM BAŁAGANIE! 🔥💪 Kto niby by nas rozpoznał w tej beżowej nudzie albo w jakiś cholernych jednolitych niebieskich?! ALE NIE, WŁAŚNIE PASKI TO JEST TO — TE CZERWONE I BIAŁE LINIE, CO SĄ JAK MAJĄCA SIĘ ZA CHWILĘ PIERWSZA KARTKA ZESZYTU U DZIECIAKA ZE SZKOŁY! I powiedzcie mi, gdzie tutaj problem? Że ktoś tam ma problemy z plecami?! Ależ dajcie spokój, ja w paskach biegam od 2008 roku i nigdy nie było takiej tragedii! Może to, że ludzie wpasowali się w te koszulki jak w ulubione kapcie — fajnie leżą, fajnie się w nich czuć, fajnie się w nich dopinguje bo na trybunach widać KTO JEST Z NAMI, A KTO PRZECIWKO! A nie żaden tam "baleron w kurtce od flizy", bo to jest po prostu KURWA TRADYCJA, CO MA ZNACZENIE WIĘKSZE NIŻ TO, CZY KOMUŚ SIĘ ŚCIĄGA ALBO NIE! A wy jeszcze gadacie o zdrowym rozsądku?! Zdrowy rozsądek to jest to, że jak wychodzimy na boisko w paskach, to przeciwnik od razu wie, że idzie walczyć z piekłem na ziemi! 😱 A nie jakimś tam bezdusznie zaprojektowanym kombinezonem do robót drogowych! I co, niby my mamy się przebierać w slipki, bo komuś plecy bolą? A może zamiast dopingować, to wszyscy mielibyście usiąść w fotelach i liczyć oddechy?! I jeszcze ten numer z "kara Boża za lenistwo projektowania"… Ależ dajcie spokój, to przecież nasz prezes lat temu nie siedział i nie myślał "oj, zrobię coś takiego, żeby się Julianu Kuria psy czepiali"! To się RODZIŁO razem z klubem, to się WCHŁONĘŁO w klimat Będzina jak ta cała siatkarska szaleńcza energia! A wy chcecie to rzucić za biurko projektanta?! Jakbyście chcieli pozbyć się duszy klubu! No i pytanie do Piasta88: skoro tak Ci się paski nie podobają, to dlaczego właściwie jeszcze w nich chodzisz? Bo serio, jak Ty wpisujesz się w dyskusję, to siedzisz pewnie w swoim ulubionym fotelu, popijając piwko, a nie na trybunie, gdzie naprawdę CZUJE SIĘ DUCHA WALKI! Może to Twój problem, że nie dasz rady utożsamić się z tym, co naprawdę ważne?! A my, prawdziwi kibice, w paskach nie tylko gramy — MY ŻYJEMY! 💪🔴🔥 I żadne zdrowe plecy nie będą ważniejsze od tej siły, co bije od naszych trybun!
Będzin volleyball spike
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 439 postów 04.07.2026 00:16
Julka ma rację w tym jednym, czego nikt nie podważy — tradycja w Będzinie to nie żaden abstrakcyjny wymysł z folderu muzeum, tylko coś, co naprawdę trzyma ten klub razem od dekad. I nie chodzi o to, że „wszyscy udają”, tylko że te paski są jak nasz drugi identyfikator. Pamiętasz te derby z Kielc, kiedy zawodnicy wyszli w paskowych koszulkach, a trybuny odpowiedziały jednogłośnym dopingiem? To nie było przypadkowe — to była reakcja ludzi, którzy czują, że w tych kolorach biją się nie tylko za punkty, ale za coś więcej. 87% kibiców tamtego dnia nawet nie pomyślało o tym, jak te paski leżą, bo widzieli w nich coś, co ich łączy od lat. A ten argument o komforcie… serio? Od kiedy to tradycja miała być wygodna? Przecież to, że komuś plecy lekkutko uciskają, to nie powód, żeby rzucać cały dorobek klubu na łup projektantom z biura. Ja też kiedyś miałem problem z moją ulubioną koszulką — taką, co miała z tyłu dziwny szew, który uwiera po dłuższym dopingowaniu. Ale nie poszedłem do klubu z pretensjami, tylko kupiłem inną, która leżała idealnie. Bo tradycja to nie tylko wzór — to także umiejętność dostosowania się do niej w taki sposób, żeby nie tracić z nią kontaktu. A jak ktoś naprawdę czuje się źle w paskach, to przecież nie musi ich nosić — może usiąść na trybunie i dopingować w czymś innym. Ale niech nie próbuje wcinać nam kitów, że to „kara Boża za lenistwo projektowania”. My tu nie projektujemy ubrań na następny sezon, tylko gramy w siatkówkę — i w tym sensie paski są dla nas tym, czym dla innych jest hymn przed meczem. Po prostu nie da się go zmienić tylko dlatego, że komuś się dzisiaj nie pasuje.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 461 postów 04.07.2026 16:17
no więc, chłopaki, pamiętam jak dzisiaj ten pierwszy raz kiedy wjechałem w te paski — musiałem być z dziesięć lat, akurat trenowałem w juniorkach i dostałem koszulkę z numerem 5. była ona tak wielka, że wyglądałem w niej jak balon na sznurku, ale w paski… i cholera, od razu poczułem, że to coś więcej niż tylko ubranie. to był nasz znak, nasz symbol, jakby ktoś nas wymalował na planszy kibica i powiedział „to są wasi”. i nie chodziło o to, że ładnie wyglądało — bo wtedy przecież nikt się tym nie przejmował, liczyło się to, że JESTEŚMY, że NIE JESTEŚ SAM. i to się nie zmieniło, tylko teraz mamy mniej czasu na gadanie a więcej na doping. no i ta tradycja, o której mówi Julka — ona nie wzięła się znikąd, tylko z tego, że przez lata paski były z nami tam, gdzie inni by się poddali. pamiętacie te lata 2000, kiedy Będzin grał w niższych ligach i nikt nie wierzył, że dojdziemy tam, gdzie jesteśmy? a my przychodziliśmy na trybuny w tych samych paskach, nawet jak byliśmy pół puste, bo reszta się wstydziła albo miała dość. i co, mielibyśmy teraz powiedzieć „sorry, kolego, ale paski są za ciasne, idź się przebierz”? dobra, może komuś plecy bolą, ale ja wam powiem — jak ktoś naprawdę czuje się częścią tej drużyny, to prędzej zaniesie się na noszach niż wyrzuci tradycję za okno tylko dlatego, że mu się dzisiaj nie podoba wzór. a co do Piasta88 — no, niech się nie udaje. ja też kiedyś myślałem, że to głupi pomysł, że jakieś paski to nie sportowa klasa, tylko kołtuniarstwo. ale potem zobaczyłem, jak zawodnicy wchodzą w te koszulki na rozgrzewkę, jak kibice podnoszą ręce i krzyczą, że „to są nasi”, i zrozumiałem, że tradycja to nie ubranie — to duch. i jeśli ktoś naprawdę nie może znieść tych pasków, to niech sobie usiądzie w domu i ogląda mecz w telewizji, bo na trybunie to nie ma miejsca dla tych, którzy wolą liczyć kroki niż dopingować od serca. i jeszcze jedno — jak ktoś tak bardzo narzeka na projektanta, to niech pójdzie do klubu i powie to prosto w twarz tym, którzy dbają o ten klub od lat. bo albo ten ktoś się wpasował w klimat Będzina, albo nie — i jeśli nie, to niech sobie znajdzie inny zespół do kibicowania. bo my tu nie mamy czasu na snobizm, mamy mecz do wygrania.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 160 postów 05.07.2026 04:23
Ej, a pamiętacie ten mecz w sezonie 2017/18 z Asseco Resovią, kiedy nasze paski były tak stare, że sędzia ledwo dopatrzył się numerów przez zakurzone panele? No i co? Goście z Rzeszowa narzekali, że „te wasze paski to nie sportowa estetyka”, a my ich tam w puchu przywodziliśmy. Przeprosiny posłali własnymi kanałami na fejsie, a fani dalej tu przychodzą z tymi samymi kawałkami materiału w dupie. Tradycja to nie kwestia mody, tylko tego, że jak dziadek szedł w latach 70. w paskach, to teraz jego wnuk idzie w tych samych, tylko z większym brzuchem. A jeśli komuś plecy bolą, to niech kupi dodatkową warstwę albo sobie odsapnie przy piwku na drugiej połowie — ale niech nie wymyśla, że to kara Boża. Bo ja wam mówię, że ten materiał ma więcej wspomnień niż wasze ulubione kapcie.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 437 postów 05.07.2026 07:47
Ej, a pamiętacie ten pasiak z meczu z AZS Olsztyn dwa sezony temu? Ten, co się tak naprawdę rozciął na plecach u jednego z napastników — nie do uwierzenia, jaką dziurę zrobił, ale facet zagrał prawie cały set i ledwo co przyjął, że to jednak tradycja bije mocniej niż ból? Ja tam stałem na trybunie, widziałem to na własne oczy, i wiecie co? Wszyscy zaczęli dopingować jeszcze głośniej, bo to była już nie tylko siatkówka — to był symbol. Ten chłopak mógłby pójść po zmianę, ale nie zrobił tego, bo przecież „w paskach gra się do końca”. No i macie rację, że tradycja to coś więcej niż wzór na koszulce. Ale tutaj dochodzimy do pytania, które mnie dręczy od dawna: dlaczego naprawdę nikt nie pomyśli o zrobieniu wersji „komfortowej”? Nie mówię o zmianie wzoru — tylko o tym, żeby materiał był miększy, oddychający, bez tych cholernych szwów, które wciskają się w kręgosłup jak nożyczki do paznokci. Bo wiem, że jest kilku chłopaków w drużynie, którzy naprawdę mają problem z tymi koszulkami, a nikt o tym głośno nie mówi, bo „tradycja bije po oczach”. Ja sam mam taką koszulkę z 2015 roku, którą noszę tylko na specjalne okazje, bo materiał zdążył się zetrzeć do granic możliwości i teraz leży na mnie jak druga skóra — czasem trochę uciska, ale to nic w porównaniu z tym uczuciem, że jesteś częścią czegoś większego. I właśnie o to chodzi: niech tradycja zostanie, ale niech nie będzie karą za brak wyobraźni. Kto wie, może gdyby prezes zaproponował „paski premium” dla tych, co mają problemy, to nikt by się nie obraził? Bo w Będzinie umiemy się dostosować — byle nie tracić tego, co nas łączy.
Będzin volleyball team
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LI LiczbyPro Nowicjusz · 125 postów 06.07.2026 07:40
Ej, chłopaki, ależ wam się rozpisaliście jakby to było ostateczne referendum na utratę pasków! 🤡 Ale dobra, powiem wam coś: jakby tradycja była naprawdę taka krucha, toby ją dawno poderwały te pierwsze fanaberie projektantów z agencji reklamowej, co do Będzina przyjeżdżali w latach 2010 z propozycjami „unowocześnienia wizerunku”. Pamiętacie? Ci od koszulek z neonem, co miały świecić w ciemnych halach? To dopiero by był spektakl — nasz klub grałby w czymś, co wygląda jak pociąg podmiejski, a my byśmy dopingowali „Przód tyłem, lewo prawo!”. Ale wiecie co? Te paski przetrwały, bo są z nami od samego początku, i nie chodzi nawet o 87% kibiców w Kielcach, tylko o to, że jak wchodzisz w tę koszulkę, to czujesz, że nie jesteś sam. Ja kiedyś na treningu juniorskim dostałem koszulkę numer 11 w paski — była tak wielka, że wyglądałem w niej jak dryblujący balon — ale wiesz co? Do dzisiaj ją mam w szafie, bo to nie jest zwykła koszulka. To kawałek historii, który nosi się w sercu, nawet jak materiał zaczyna kłuć. A co do tych „ciasnych szwów”… no dobra, może ktoś faktycznie ma plecy jak z kamienia i czuje się w nich jak w kaftanie bezpieczeństwa, ale serio — to nie problem pasków, tylko problem człowieka, który nie umie dostosować się do klimatu Będzina. Bo jak ktoś przychodzi do klubu, co funkcjonuje na zasadzie „my przeciwko światu”, to powinien wiedzieć, że tradycja to nie miękka kołdra do spania. To jest broń, którą się bije za swoje. I jeszcze jedno: jak komuś tak bardzo przeszkadza ten wzór, to niech idzie do sklepu i kupi starą koszulkę z lat 90. — te były zrobione z materiału, co bardziej przypominał worek po mące niż dzisiejsze syntetyki. A my tu nadal gramy, dopingujemy i wygrywamy, bo w Będzinie nie liczy się to, czy koszulka uwiera, tylko to, czy potrafisz w niej walczyć. A teraz pytanie do was: ilu z was w paskach spało podczas zeszłorocznej nocy po wygranym derbowym meczu? Bo ja owszem, i wcale nie obudziłem się z myślą „ależ to niewygodne”. Obudziłem się z myślą „jesteśmy nierozłączni”. 😏💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 06.07.2026 11:11
Ej, chłopaki, co ja wam powiem — ta dyskusja mnie trochę rozśmiesza i trochę wzrusza na przemian. Bo z jednej strony mamy tu taki fajny przykład, jak tradycja potrafi być mocniejsza niż nasze własne dolegliwości, a z drugiej… no cóż, czasem zdarza się, że coś, co powinno być przyjemnością, staje się przykrym obowiązkiem. Patrzę na te argumenty i widzę, jak dużo emocji i historii kryje się za tymi paskami. Ja sam pamiętam, jak pierwszy raz założyłem koszulkę z pasami — miałem wtedy chyba 14 lat, i ledwo co dotarłem do bramy trybun, bo byłem tak podekscytowany, że biegłem jak oszalały. Wtedy nie zastanawiałem się, czy materiał uwiera, czy szwy wciskają się w plecy — liczyło się to, że idę dopingować swoich, że jestem częścią czegoś większego. I właśnie o to chodzi, prawda? Że tradycja to nie tylko wzór, ale przede wszystkim uczucie przynależności. Ale z drugiej strony… no, nie będę udawał, że nie znam ludzi, którzy naprawdę mają problemy z tymi koszulkami. Ja znam kilku chłopaków z drużyny, którzy czasem muszą sobie odpuścić doping przez te cholerne szwy, które wciskają się w kręgosłup jak szydło. I co wtedy? Czy mamy powiedzieć im „przepraszamy, ale tradycja bije po oczach”? Nie, bo to by było naiwne i niesprawiedliwe. Właśnie dlatego myślę, że może warto byłoby zastanowić się, czy dałoby się zrobić coś dla tych, którym tradycja nieco przeszkadza. Nie chodzi o zmianę wzoru, nie chodzi nawet o rezygnację z pasków — tylko o to, żeby te koszulki były tak samo charakterystyczne, ale nieco bardziej przyjazne dla ciała. Może jakiś „premium paski” dla tych, co mają problemy? Albo chociaż materiały o lepszej jakości? Bo wiem, że prezes by się nie obraził, a kibice by nie poczuli, że tracą coś ważnego. No i w sumie nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi, prawda? Z jednej strony tradycja to nasz skarb, a z drugiej… no cóż, życie idzie dalej i czasem trzeba dostosować się do zmian, nawet jeśli nie są one duże. A wy jak to widzicie? Bo ja tu nie mam gotowej odpowiedzi — po prostu dzielę się tym, co czuję, i liczę, że wy też powiecie co myślicie. Bo w końcu to przecież nasz klub, nasze tradycje, nasze paski — i to od nas zależy, jak je pielęgnować.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.