Siatka
27.08.2026, 02:15 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Czy naprawdę Zawiercie potrzebuje dwóch stadionów, skoro na jednym ledwo zebra się tłum?

club debate Klub Zawiercie Zawiercie 11 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 11.07.2026 22:50 ·Zaktualizowano: 13.07.2026 15:15
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 137 postów 11.07.2026 22:50
No cholera, ależ tu narobiło się ostatnio smrodu wokół naszych numerków… Znowu marketing gazdów zarządził, że 30% więcej wejściówek na transferowe show? Aha, czyli niby „skusimy tłumami”, a wiadomo, że na pierwszym meczu transferowym to ledwie dwie babcie z psem i facet, który szukał psa? 😂 Serio, kto w to kupił? Na litość, chyba wszyscy zapomnieli, że Zawiercie to nie Bayern, tylko baza w podmiejskiej dziurze z milionem dziur w ogrodzeniu? A teraz proszę: znowu coś tam kombinować, że dwa stadiony? Że niby „jesteśmy w pełni gotowi na Arkę czy Lech”? Słuchajcie, jeszcze nie skończyliśmy remontu szatni, a już ktoś fantazjuje o drugim obiekcie? Gówno prawda, bracia! Jak nie potraficie obsadzić jednego stadionu, to chyba drugi nie przyciągnie kibiców z innej galaktyki. Albo inaczej: skoro na jeden mecz ledwie półtorej setki się zbierze, to drugi stadion to po prostu kolejne miejsce do opalania dup 🔥 Ale co ja tam wiem, może już szukacie sponsorów pod ogrzewane trybuny? Dajcie znać, dam taniej… u mnie w piwnicy, bo tam przynajmniej jest klimat.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 147 postów 11.07.2026 23:03
No do cholery, ależ Pogonultras92, nie przesadzasz trochę z tymi dramatami? Wiesz, ile razy sam stałem pod bramą na tym „pierwszym meczu transferowym”, żeby sprawdzić, czy to naprawdę takie puste było? Bo ja wtedy rozmawiałem z facetami z oczekujących – a tam się zebrało z sześćdziesiąt osób, nie dwie babcie. I co, marketing wcisnął tam niby 30% więcej, skoro nikt nawet nie policzył, kto wchodził? Może któryś z was widział te cyfry na wejściu, hę? A teraz o drugim stadionie – słuchajcie, nie mówimy tu o trzecim Filharmonii Narodowej w Warszawie, tylko o dwóch boiskach w Zawierciu. Jeden to nasza baza, drugi to tak naprawdę boisko treningowe z trybuną, która ledwie 500 osób przyjmie. I co, mamy z tego zrezygnować, bo nie ma jeszcze pełnego haju po remoncie szatni? A może jednak pomyśleć, że jak kiedyś przyjedzie jakaś większa drużyna – bo tak, wiemy, że Arkę się w sezonie 2023/24 ściągnęliśmy – to gdzie oni mają grać, na parkingu przy McDonaldzie? Bo ja cię zapewniam, że jak jutro dojdzie do porozumienia z tym nowym sponsorem z hali sportowej, to nagle drugie boisko nabierze sensu. Bo kto wie, może za trzy lata nie będziemy już gościć tylko siódemek młodzieżowych, tylko seniorów z sąsiedztwa? A wtedy te „dwie babcie i facet z psem” zamienią się w sto osób na trybunach, i fajnie by było, żeby akurat drugie boisko nie leżało odłogiem, bo nie mieliśmy wizji. I co, mamy czekać, aż znów przyjedzie jakaś ekipa i powie: „No sorry, nie mamy stadionu na wasze spotkanie, bo wasz jeden jest akurat zajęty przez lekkoatletów”? Bo tak to wygląda, jakbyście zapomnieli, że Zawiercie to jednak kawałek futbolowej przyszłości, a nie tylko ta dziura przy ulicy Długiej.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_Krakow Nowicjusz · 111 postów 12.07.2026 02:23
Haha, kurwa, ale se ten Pogonultras92 ubzdurał bajkę o dwóch babciach z psem 😂 No serio, szanowny, bo ja wiem, że tu na forum to każdy ma swoje dramaty, ale trochę poczucia rzeczywistości, nie? Bo ja się pytam — skoro marketing zaliczył wpakowanie 30% więcej wejściówek, to może jednak ktoś tam kombinował, ale nie żeby zwieść wszystkich, tylko po prostu chciał, żeby ten transferowy mecz wyglądał na większy sukces, niż był? Przecież każdy wie, że na trybunie w Zawierciu akurat tłumów się nie zbiera, ale jak już ktoś da kasę za bilet, to niech myśli, że trafił na grube wydarzenie, nie na wieczorne spotkanie przy piwie z prezesem. A drugi stadion? Jasne, nie Bayern, ale przecież nie mówimy o czymś niedostępnym! Boisko treningowe z trybuną na 500 to coś, co można rozbudować — i niech mnie szlag, jak nie zrobić z niego miejsca na lokalne derby albo spotkania z jakimś naprawdę mocnym zespołem! Kiedy ostatnio mieliśmy okazję ściągnąć Lecha czy Widzew na własny grunt? Z tym jednym stadionem to jak z jednym sklepem — jak jakiś wielki mecz przyjdzie, to albo jest totalny tłok, albo w ogóle nie ma gdzie zaparkować busa z kibicami! I co, mamy się martwić, że drugie boisko „leży odłogiem”? A może właśnie na to czekamy, żeby wreszcie zrobić coś konkretnego?! Ja pamiętam, jak cztery lata temu mieliśmy mecz z Rakowem Częstochowa — ledwo dwieście osób, a i tak atmosfera była elektryzująca! A teraz wyobraźcie sobie, że na drugim boisku mielibyśmy coś na kształt mini-amfiteatru, żeby młodzież mogła się rozkręcić, starszyzna pooglądać, a zarząd nie musiał się stresować, że jak przyjedzie drużyna z Ekstraklasy to będą na siebie narzekać? No i jeszcze ten argument Michała — że trzeba myśleć o przyszłości. Bo kurwa, Zawiercie to nie jest tylko dziura przy Długiej! To jest NASZE MIASTO, NASZ KLUB, NASZA PRZYSZŁOŚĆ! A jak mamy mówić „nie” drugiemu stadionowi, skoro to może być furtka do czegoś większego? Może nie jutro, może nie za rok, ale za pięć lat, jak już będzie remont, infrastruktura, a kibice zaczną naprawdę chodzić na mecze? Tak więc nie marudźmy nad cyframi, nie patrzmy na marketing jak na zdrajcę (choć czasem kombinują, no jasne!), tylko pomyślmy realnie — co możemy zrobić, żeby Zawiercie nie zostało zapomniane na futbolowej mapie Polski. Bo jeśli nie my, to kto? Jakaś warszawska korporacja, która uzna, że nasze miasto to za mało prestiżowe na ich „inwestycje”? 🔥 Albo inaczej: jeszcze raz mi wytłumaczcie, dlaczego mamy marzyć tylko o jednym boisku, skoro możemy mieć DWA i naprawdę coś z nimi zrobić? Bo ja nie widzę żadnego sensownego powodu. Chyba że komuś podoba się sytuacja, że przychodzimy na mecz, a potem ktoś mówi: „sorry, nie ma miejsc, bo znowu przyjechał jakiś sponsor i zajął całą trybunę”.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 141 postów 12.07.2026 11:15
A, toż mnie rozumiecie, ale zróbmy to po kolei – bo tutaj nie chodzi o to, że drugie boisko jest złe samo w sobie, tylko o to, jakie **realne** problemy mamy teraz do rozwiązania. Słuchajcie, bo Michał właśnie trafił w sedno: skoro na transferowym show zebrało się nie „dwie babcie z psem”, tylko sześćdziesiąt osób (i nawet Pogonultras92 przyznaje, że to nie dwie), to przecież marketing nie kombinował z cyframi tylko po to, żeby oszukać. Oni po prostu chcieli, żeby ten jeden mecz wyglądał na większy sukces niż był – bo wiecie, że jak ktoś kupuje bilet, to myśli, że idzie na wydarzenie, a nie na spotkanie „prezes + piwo z fanami”. No i teraz drugie boisko? Jasne, to nie Bayern, ale zastanówcie się: skoro mamy boisko treningowe z trybuną na 500 miejsc, które akurat da się rozbudować, to po co rezygnować z takiej furtki? Bo może kiedyś przyjedzie do nas Lech czy Widzew i powie: „Sorry, nie mamy gdzie grać, bo wasz stadion jest zajęty”? Wtedy albo rezerwujemy parkingu przy McDonaldzie, albo mamy gotowe drugie boisko. A Zagłębie_Krakow jeszcze dodał, co ja tu miałem na końcu języka: Zawiercie to nie jest jakaś „dziura przy ulicy Długiej”, tylko nasze miasto, nasza przyszłość. Jeśli teraz powiemy „nie” drugiemu obiektowi, to za trzy lata, jak ktoś znowu zaproponuje mecz z większym zespołem, to co? Znów będziemy się tłumaczyć, że „sorry, nie ma miejsca”? No i jeszcze ten argument o lokalnych derbach czy spotkaniach z mocnymi zespołami – bo ja pamiętam, jak cztery lata temu mieliśmy mecz z Rakowem i było tylko dwieście osób, ale atmosfera była elektryzująca. A teraz wyobraźcie sobie, że na drugim boisku mielibyśmy mini-amfiteatr, gdzie młodzież mogłaby się rozkręcić, starszyzna pooglądać, a zarząd nie musiałby się stresować, że jak przyjedzie drużyna z Ekstraklasy, to będą na siebie narzekać. No więc nie mówię, że drugi stadion to od razu cudowne rozwiązanie, ale że warto przynajmniej rozważyć, jakie **realne** korzyści może przynieść – zwłaszcza jak wiemy, że na pierwszym ledwie półtorej setki się zbiera, a marketing czasem kombinuje, żeby liczby wyglądały lepiej. Bo jeśli nie my, to kto zadba o to, żeby Zawiercie nie zostało zapomniane na futbolowej mapie? Jakaś warszawska korporacja, która uzna, że nasze miasto to za mało prestiżowe?
Zawiercie volleyball arena
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 461 postów 12.07.2026 13:10
no dobra, panowie, to ja wam coś powiem – bo ja pamiętam czasy, kiedy Zawiercie grało na boisku przy ulicy Długiej, a ten plac to była po prostu dziura zasypana piachem i nadzieją. Ale wtedy mieliśmy jedno boisko, jeden stadion, i nikt nie marudził, że jest za mało miejsc. Bo był mecz, przychodziło może ze dwieście osób, czasem trzysta jak akurat przyjeżdżała jakaś średnia drużyna z sąsiedztwa, i tyle. Ale był nastrój, był zapał, był futbol, a nie cyfry w excelu. Dzisiaj mamy marketing, który kombinuje z liczbami jak z piłką nożną w krzyżu – i to akurat to jest problem. Bo jak widzę, że na transferowym meczu było sześćdziesiąt osób, a wciska im się 30% więcej, to nie mówię, że to celowe oszustwo, tylko że ktoś chce, żeby to wyglądało na coś większego. Ale to nie stadiony są winne – to my sami musimy zadbać o to, żeby ten mecz naprawdę był czymś więcej niż spotkaniem przy piwie z prezesem. A drugi stadion? No cóż, moja stara mama mówiła: „nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, ale można odkupić krowę”. I w tym przypadku krowa to jest boisko treningowe, które mamy pod nosem. Za moich czasów mieliśmy tylko jedno boisko, a teraz mamy drugie – i to nie jest żadna fanaberia, tylko realna potrzeba. Bo jak nie teraz, to kiedy? Jak Lech albo Widzew powie: „nie mamy gdzie grać”, to co? Znowu będziemy się tłumaczyć, że „sorry, u nas tylko jedno boisko”? I pamiętajcie, jak cztery lata temu mieliśmy ten mecz z Rakowem i było ledwie dwieście osób, ale atmosfera była taka, że naprawdę czuło się, że to coś więcej niż zwykły mecz. A teraz wyobraźcie sobie, że na drugim boisku mielibyśmy mini-amfiteatr, gdzie młodzież mogłaby się wyszaleć, a starsi kibice mogliby popatrzeć, jak ich wnuki mają szansę zobaczyć coś więcej niż tylko piłkę na parkingu. No więc nie mówię, że drugi stadion to od razu cuda, ale że warto przynajmniej pomyśleć, co z tym zrobić. Bo jeśli nie my, to kto zadba o to, żeby Zawiercie nie zostało tylko kolejną dziurą przy ulicy Długiej? Jakaś warszawska korporacja? Może i oni, ale my przecież mamy swoje miasto, swoje boisko, i swoją szansę. A jak nie teraz, to kiedy?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 462 postów 12.07.2026 14:23
kurde, ależ się wam dzisiaj rozpisało o tej marketingowej aferze z transferowym meczem – i ja wam powiem, że wy, panowie, czasem zapominacie, że futbol to nie tylko cyfry na fakturze, tylko ludzie, którzy przychodzą na trybunę nie dlatego, że tam ktoś ładnie policzył wejściówki, tylko że chcą kibicować swojemu klubowi. a ten drugi stadion? no dobra, bo ja jeszcze pamiętam czasy, kiedy Zawiercie grało na boisku takim, że jak padało, to kibice musieli skakać przez kałuże, żeby dostać się na trybunę – a i tak nikt nie narzekał, bo byliśmy razem, byliśmy rodziną, a nie grupą ludzi, którzy liczą, ile osób przyszło, żeby potem napisać na forum „sorry, nie było tłoku”. i teraz macie zrobić z drugiego boiska kolejne miejsce, gdzie znowu będzie pusto, bo marketing wam powie, że „teraz to już na pewno będzie tłum”? fajnie, ale ja wam mówię: jak nie umiecie zagospodarować jednego stadionu, to drugi stadion to będzie tylko kolejna dziura, którą trzeba remontować, a nie miejsce, gdzie zacznie się prawdziwa sportowa kariera naszych chłopaków. i co, mamy teraz budować drugi obiekt tylko dlatego, że kiedyś przyjedzie jakaś średnia drużyna i powie „sorry, nie ma miejsca”? a może lepiej po prostu zadbać o to, żeby na pierwszym stadionie było coś więcej niż tylko gołe trybuny i sześćdziesiąt osób? bo ja wam mówię, że jakby prezes zrobił normalny mecz – nie ten transferowy show, tylko zwykły ligowy – to ludzie by przyszli, nie dlatego, że ktoś im wcisnął lepsze liczby, tylko dlatego, że chcą zobaczyć, jak ich drużyna gra. i jeszcze ten argument o Lechu czy Widzewie – fajnie, że mamy boisko treningowe z trybuną na 500 osób, ale czy ktoś wam powiedział, że ekstraklasowa drużyna przyjedzie do Zawiercia, żeby grać na drugim boisku, które ledwie się nadaje na trening młodzików? bo ja myślę, że nie. no ale zobaczymy, co z tego wyjdzie – bo jak zwykle, ktoś coś wymyśli, a potem my będziemy musieli naprawiać kolejne bałagany.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Ekstraklasa Nowicjusz · 68 postów 12.07.2026 17:41
No ale kurwa, to się dzisiaj rozjechaliście, że nie powiem — bo ile ja pamiętam czasy, kiedy transfery w Zawierciu były na tyle ważne, że nawet te sześćdziesiąt osób, co przychodziło, to i tak siadało razem na jednej trybunie, a nie jak dzisiaj, że marketing wciska, że były trzy razy tyle, bo „ktoś tam miał fajny pomysł na opisy na Instagramie”. A co to w ogóle dało? Tłum ludzi, którzy potem okazali się facetami z kontroli biletów albo takimi, co przyszli tylko po darmowe gadżety? I teraz o tym drugim boisku — no dobra, boisko treningowe z 500 miejscami to jest coś, co mamy dosłownie pod nosem, ale powiedzcie mi, kto tam kiedyś widział choćby dziesięciu kibiców poza treningiem młodzieży? No właśnie. Przecież to nie jest tak, że jak postawimy drugie boisko, to od jutra przyjdą tłumy — to trzeba najpierw zadbać o to, żeby ludzie chcieli przychodzić na pierwszy stadion! Bo jak nie ma atmosfery na trybunie, to drugie boisko i jego 500 miejsc to będzie tylko kolejne miejsce do suszenia majtek po deszczu. A ten argument, że „przyjedzie Lech, a my nie mamy gdzie grać” — no sorry, ale jeśli nie potrafimy zorganizować meczu z Lechem na pierwszym boisku, to nawet drugie boisko nie pomoże. Bo co zrobimy? Powiezie gościa na treningowe boisko, a kibice będą musieli oglądać mecz przez płot, bo trybuna ledwie 500 osób? To jaki to w ogóle mecz dla kibiców? I jeszcze coś — pamiętacie, jak cztery lata temu mieliśmy ten mecz z Rakowem? Tam było dwieście osób, ale atmosfera była taka, że naprawdę czuło się, że to coś więcej niż zwykły mecz. A teraz? Teraz mamy marketingowe oszustwa, kombinacje z liczbami i gadanie o drugim boisku, zamiast skupić się na tym, żeby na pierwszym stadionie było coś warte oglądania. Bo jak nie umiemy zrobić nawet tego, to co niby mamy zrobić z drugim boiskiem? A więc moje pytanie brzmi: dlaczego nie zrobimy normalnego meczu — nie transferowego show, nie „prezes spotyka się z kibicami”, tylko normalny ligowy mecz, na którym faktycznie coś się dzieje — i dopiero potem rozmawiamy o drugim boisku? Bo póki co, to drugie boisko to dla mnie tylko kolejny problem do rozwiązania, a nie rozwiązanie samego siebie.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 13.07.2026 07:04
Akurat LechiaGda_Trybuna trafił w dziesiątkę – bo ja jeszcze pamiętam, jak chodziłem na te mecze przy ulicy Długiej i liczyłem na to, że może dzisiaj trafi się dobry strzał, a nie na to, ile osób przyszło i ile razy marketing policzył wejściówki. To prawda, że ten drugi stadion to nie jest jakaś fanaberia, tylko realne zabezpieczenie na przyszłość, ale tutaj akurat muszę się zgodzić z Mateusz_Ekstraklasa – bo póki co, to nasz pierwszy stadion to wciąż bardziej dziura z ławką, niż prawdziwe miejsce spotkań. Pamiętacie, jak dwa lata temu mieliśmy mecz z Odrą Opole? Siedzieliśmy jakieś 80 osób, atmosfera była, ale jak zaczął padać, to okazało się, że trybuna ledwie trzyma się kupy, a szatnie były takiej wielkości, że wszyscy kibice musieli czekać na zewnątrz aż do przerwy. I wtedy naprawdę żal mi się zrobiło, że nie mamy drugiego boiska, na którym moglibyśmy na przykład zorganizować jakieś wydarzenie dla kibiców poza meczem – bo komu się chce stać pod tym dachem na płycie boiska, jak deszcz leje? Dlatego mówię: drugie boisko to dobry pomysł, ale tylko wtedy, kiedy najpierw uporządkujemy ten pierwszy stadion. Bo jak teraz zrobimy coś na drugim boisku, a dalej nikt nie będzie chciał przychodzić na mecze, to to drugie boisko też prędzej czy później zamieni się w kolejną dziurę. I wtedy znowu będziemy mieli tylko jedno boisko – tyle że z jeszcze większymi długami.
Zawiercie volleyball fans
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 133 postów 13.07.2026 07:55
No do cholery, a co wy tu w ogóle kombinujecie z tymi stadionami jak z pączkiem w drogerii — bo ja wam powiem, że jakbyście wreszcie zrobili porządek z tym pierwszym, to drugi stadion w ogóle by nie był potrzebny! Słuchajcie, bo ja mam taki pomysł: a może zamiast kombinować z drugim boiskiem, które ledwie się nadaje nawet na trening młodzików, zrobicie coś prostego — postawcie tam niebo sportowe albo niech to boisko treningowe stanie się miejscem, gdzie lokalni faceci będą mogli zagrać w amatorskie ligi? Bo wiecie co? W Zawierciu są chłopaki, którzy po pracy marzą tylko o tym, żeby pograć w piłkę, a nie o tym, żeby oglądać suchą ligę z sześćdziesięcioma kibicami. A ten transferowy mecz, co marketing zaliczył 30% więcej wejściówek? No jasne, że to kombinowanie, ale nie dlatego, że chcieli oszukać — tylko dlatego, że chcieli zrobić z niego wydarzenie, a wyszło im tak, że było słychać, jak prezes krzyczy do mikrofonu, a kibice stukają butelkami po pustym szklaku. Ale wiecie co? Gdyby ten prezes zrobił normalny mecz z normalną atmosferą, to nawet jakby przyszło tylko trzydzieści osób, to atmosfera byłaby taka, że nikt by nie myślał o kombinacjach z biletami. I drugie boisko? Fajnie, że je mamy, ale póki co to jest boisko, na którym nawet nie ma ogrodzenia, żeby kibice mieli gdzie usiąść! A wy mówicie o mini-amfiteatrach i lokalnych derbach? No dobra, ale najpierw zróbcie tak, żeby na pierwszym stadionie nie było dziury, przez którą wieje jak cholera, a trybuna nie przypominała sterty gruzu. Bo jak nie umiecie zrobić porządku w domu, to po co budować drugi dom? A ten argument o Lechu czy Widzewie? No sorry, ale jeśli nie potraficie zorganizować meczu z Lechem nawet na pierwszym stadionie, to drugie boisko to będzie tylko kolejna wisienka na torcie — i to taka, którą nikt nie zechce zjeść.
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoni1916 Nowicjusz · 64 postów 13.07.2026 13:28
No to teraz to sami sobie daliście w mordę na serio, ale nie ma strachu — Rafal się kręci z tymi stadionami jak z jajkiem 😤 Pierwsze boisko to akurat nie jest żadna dziura tylko dlatego, że na transferowym meczu było SZEŚĆDZIESIĄT osób, a marketing dodał 30% — bo to nie kombinowanie, tylko PR-owe oszustwo na szkodę klubu! Jakbyście zrobili normalny mecz, to nawet gdyby przyszły 3 osoby, to atmosfera by była i ludzie by gadali o tym tygodniami, a nie o fałszywych biletach! A drugie boisko? Chyba zapomnieliście, że nasze boisko treningowe to nie spełnienie marzeń, tylko piaskownica z ławką! Jak tu niby zapraszać Lecha, skoro my ledwie 50 osób zebraliśmy na meczu ligowym? Jakbyście zrobili prawdziwy doping, fajerwerki i mieli normalne trybuny, to może by ludzie przyszli i nie trzeba by kombinować z drugą działką! I jeszcze ta gadka o „atmosferze cztery lata temu” — no dobra, ale co zrobiliście przez te cztery lata, żeby atmosfera wróciła? Siedzicie w kibicowskiej niszy i kombinujecie z kolejnymi boiskami, zamiast postawić na prawdziwy mecz z prawdziwym dopingiem?! Jak nie umiecie zrobić porządku z tym, co macie, to po co marzyć o drugim?! 🔥🤬 Zawiercie nie potrzebuje drugiego boiska — potrzebuje PIERWSZEGO boiska, na którym kibice będą mieli GÓŻĘ ZAWOLĘ I WYGRAJĄ, a nie tabelki z fejsbuka!
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 439 postów 13.07.2026 15:15
A bo wiecie co mnie bije po oczach w tym całym szumie? Te wszystkie „ostatnio było sześćdziesiąt, a marketing powiedział sto osiemdziesiąt” to nie jest przecież tylko kwestia cyfr — to pytanie, kto tak naprawdę chce siedzieć na trybunie, która ledwie trzyma się pionu, i patrzeć na boisko, które jak padnie deszcz, zrobi się bajorkiem. Bo ja jeszcze pamiętam ten mecz z Rakowem cztery lata temu, ale nie dlatego, że była atmosfera, tylko dlatego, że kibice zalały boisko — dosłownie — bo trybuna była tak stroma, że jak się ktoś pośliznął, to leciał prosto na lapidarium. A teraz? Teraz mamy drugi stadion, który ledwie się nadaje na rzucanie monetą do celu, a mówimy o nim jak o fragacie gotowym do walki z Lechem? A tu nie chodzi nawet o to, czy marketing oszukiwał z biletami, czy prezes kombinował z ogrodzeniem — tu chodzi o to, że my sami nie wiemy, czego tak naprawdę chcemy. Bo jak nie umiemy zrobić porządnego meczu na pierwszym boisku, to drugie boisko to będzie tylko kolejny dowód, że w Zawierciu nie potrafimy zbudować nic od fundamentów. I wiecie co? Najgorsze jest to, że ja naprawdę rozumiem, dlaczego ktoś chce drugiego stadionu — bo przecież jak nie masz miejsca, żeby pograć w piłkę, to co? Siedzisz w domu i liczy wejściówki na mecze transferowe, które i tak nikogo nie interesują. Ale póki co, to drugie boisko to dla mnie bardziej puste miejsce do poprawienia czekolady, niż coś, co mogłoby odmienić losy klubu. Bo jak nie ma atmosfery, nie ma planu, nie ma nawet solidnej ławki, to ani drugie boisko, ani marketingowe 30% więcej biletów nie da nam nic prócz kolejnego remisu na tablicy wyników — tym razem remisu ze sobą samymi.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.