Czy naprawdę potrzebujemy tak kosztownego remontu trybuny północnej, skoro nikt poza…
Ej, kurwa, macie jaja mówić o pamiątkach jak jakiś muzeum, a w międzyczasie trybuna północna wygląda jakbym wszedł do kibla na Dworcu Głównym? Siedemnasty raz oglądam te betonowe bloki wzdłuż szaletu i myślę sobie: "No ładnie, za 120k zrobimy taką rewitalizację, że nareszcie będzie można czytać gdzie się kurwa skręcić zamiast mieć te dramatyczne obrazy widziane przez seniorów z 1992". Jakby ktoś im zaraz nie zafundował nowej tabliczki "Tu był szalet, nie licz na kubek", to tak jakby fundował świeczkę za nędzne grzeszki.
No ale serio, co to w ogóle ma być remont? Trzy płaty betonu, kawałek szyny i drogowskaz który od lat naiwnie wskazuje w lewo jakbyśmy mieli tam jeszcze jakiś ukryty loch? Przecież to nie jest historyczny zabytek, to kurwa kibel dla kibiców, którego nikt nie szanuje! Starego Sławka z 1992 pewnie by to rozczuliło, ale skoro ja nie pamiętam nawet, że kiedyś tu były drzewka do kupki, to chyba jednak nie o nostalgię chodzi, tylko o to żeby ten beton nie spadł komuś na łeb podczas meczu?
Aha, i jeszcze te 120 tysięcy — to nawet nie teściowa nie dałaby takich hajsów za coś, co wygląda jak zabytek po huraganie. Może lepiej wsadzić te pieniądze w nowych dopingujących z naprzeciwka albo w butelkę wódki na doping odnowy? 😂💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Akurat miałem kiedyś z Dworca do was przyjechać kibicówkami, tylko że zatrzymałem się na tym podeście przez ten "drogowskaz do szaletu", bo noga mi się zaplątała w pęknięty beton. Fakt faktem, że trybuna wygląda jakby ktoś rzucił granatem w blokowisko, ale za te 120 tysięcy to bym nie narzekał, bo co niby mielibyście zrobić?
Weźmy, że w zeszłym sezonie mieliśmy dwa meczu w rundzie wiosennej, które skończyły się zejściem kibiców na trybunę północną, bo nie było już miejsca na poprzeczce — to nie jest tak, że nikt tam nie chodzi, tylko że trzeba się trochę pomęczyć żeby tam dotrzeć. Drogowskaz zresztą nie jest problemem, tylko tym, że schody do samej pólnocnej to akrobacja i jeszcze raz tak podejdźcie wieczorem, to nawet drogowskaz nie pomoże, bo światło wisi nad nim niczym świeczka nad grobem.
I nie mówię, że te betony i szyny to jakaś rewolucja, ale jak rozbierzecie te trzy kawałki, to co zostanie? Dziurawa dziura z szaletami, które są tak stare, że kiedyś były malowane na niebiesko i nikt nie pamięta, dlaczego. Za tyle hajsu to bym raczej poszedł w samą porządną balustradę i trochę oświetlenia, żeby starym nie spadały buty z nóg po wejściu po schodach, bo to nie nostalgia, tylko zdrowy rozsądek.
Ile razy widzieliście, że ktoś wyleciał z tej trybuny jak z katapulty? Ani razu, ale jakby się oberwało, toby była afera. Lepiej dać te ciupagę na coś, co się przyda, niż na tabliczkę "Tu byliśmy, ale teraz jest bajoro".
Hype to nie argument.
Ej ziom, ale jakie kurwa "zdrowy rozsądek" jakbyście tam latami siedzieli na betonowych blokach jak na ławce szkolnej?! Ja pamiętam jak w 2018, bo kiedy pierwszy raz poszedłem z tatą na trybunę północną, to myślałem, że to jakaś pomyłka — że przypadkiem trafiliśmy na budowę. Ten "drogowskaz do szaletu" to nie jest drogowskaz, to jest pamiątka po tym jak ktoś chciał nas wszystkich utuczyć na widowni w stylu PRL-owskim! 😂 A 120 tysięcy to nie hajs, to jest kieszonkowe które Będzin dostał od jakiegoś sponsora i ładnie spaprał przy rozliczeniu!
Ja bym te pieniądze wsadził w nowych chłopaków z młodej kadry, którzy mieliby szansę dołączyć do moich kumpli z ławki i razem walczyć o to, żeby trybuna północna nie była już symbolem porażki klubu! Bo serio, jak przychodzimy na mecz i widzimy te betony, to od razu się zniechęcamy — to tak jakby drużyna zapomniała, że my jesteśmy jej domem! A szaleństwo? A cóż to jest szalet? To jest nasza szansa, żeby na trybunie północnej było więcej ludzi i więcej głosów, które dopingują drużynę od samego początku!
I nie mówię, że nie szanuję seniorów z 1992, ale jakbyśmy mieli teraz remont, to żeby był godny drużyny, która ma ambicje wrócić na sam szczyt! Bo nie o nostalgię chodzi, tylko o to, żeby ten kawałek Rzeszowa znów zaczął żyć pełnią sił! 💪🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, no dobra, ale SlaskTV jednak ma punkt, bo przecież nie o te kawałki betonu chodzi — fajnie, że na papierze wygląda to na porządną sumę, ale weźciecie sami: jak w zeszłym sezonie doszło do tego, że ludzie schodzili na trybunę północną, bo nie starczyło miejsca, to jednak coś tam jednak działa, nawet jeśli wygląda jakby ktoś postawił tam szalet na Dworcu Głównym. No serio, jak się wam udało zebrać tyle ludzi, że musieliście wykorzystać ten kawałek betonowego pogorzelca, to chyba jednak coś za tym stoi?
A co z tymi schodami? Wiadomo, że to nie jest spacer po parku, ale jak przychodzi mecz z naprzeciwka i widzisz, że na tej północy jest chociażby dwudziestu facetów z naszymi szalikami, to momentalnie czuć, że to jednak nasza gniazdownia, a nie jakaś zapomniana część trybuny. No i jeszcze te awantury, kiedy ktoś niechcący wchodzi po tych schodach i myśli, że to beczka petów — naprawdę nie raz słyszałem, jak ktoś krzyczy, że mu "noga się zaplątała", ale potem siada i dopinguje jakby nic nie było. To jednak coś znaczy, że ludzie tam jednak chodzą, a nie tylko seniorzy z 1992.
No i te 120 tysięcy — niby duża kasa, ale jak się rozłożyć to nawet nie tyle, co jeden dobry napastnik na transferze. Może by tak zrobić remont na miarę możliwości, ale jednak od razu balustrada, porządne oświetlenie i chociażby te schody nie byłyby kolejnym popisem architektury awaryjnej? Bo serio, jak przyjdzie kolejna niedziela i znów zobaczymy pół trybuny zajętej przez naszych, to lepiej, żeby to nie było połączone z ryzykiem, że komuś beton poleci na głowę. A szalety? A cóż to jest — zawsze będą tam, bo to część klubu, ale nie one są problemem, tylko to, że nikt tam nie chce siedzieć przez wygląd tej budowli.
ej no ale teraz to naprawdę coś wam się poprzestawiało w głowach jak ten drogowskaz, co od lat wskazuje tam, gdzie już nic nie ma — pamiętacie, jak w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym drugim mieliśmy te ulewy przed finałem z Resovią i trybuna północna była tak napchana, że ludzie stali na schodach jak sardynki? wtedy to była dopiero trybuna! nie te trzy betonowe bloki, które teraz wyglądają jakby je ktoś ukradł z budowy autostrady a7. ale wtedy to była nasza chluba, bo wiadomo było, że jak wejdzie się tam o siódmej rano, to dostanie się miejsce blisko bandy i zobaczy się cały mecz bez problemu.
teraz? teraz to jest tak, że jak ktoś tam wlezie, to albo się boi, że schody mu uciekną spod nóg, albo myśli, że trafił na scenografię do filmu o życiu na peryferiach — a 120 tysięcy za co? za to, żeby powiedzieć: "no dobra, zrobiliśmy coś, żeby nie było tak tragicznie"? chyba że macie zamiar postawić tam nową tabliczkę: "tu kiedyś było życie, teraz są wspomnienia i groźba upadku" — bo inaczej to naprawdę nie rozumiem tej fajki z remontem.
i co najgorsze, że nawet ci, którzy tam kiedyś byli, teraz woleliby siedzieć na południowej albo na tym nowym sektorze, bo tam przynajmniej wiadomo, że się nie skończy z nogą w kanale. a jeszcze ten argument, że niby ludzie tam schodzą, bo nie ma miejsca — to niby dowód na to, że remont jest potrzebny? chyba że chcecie powiedzieć, że lepszy jest ból pleców od schodzenia po betonowych blokach niż solidna balustrada i porządne stopnie? no bo serio, jakbyście tam weszli w środku sezonu i zobaczyli te dziury, tobyście sami powiedzieli, że jednak coś z tym trzeba zrobić — ale nie tak, żeby zamiast remontu zrobić jakiś patchwork z lepszym betonem i jednym drogowskazem, który w końcu trafiłby do muzeum.
a co do tych seniorów z 1992 — no jasne, że oni pamiętają czasy, kiedy trybuna była naprawdę trybuną, a nie miejscem, gdzie przychodzi się tylko po to, żeby powiedzieć "ja tu kiedyś byłem". ale nie możemy przecież remontować budynku tylko dla czterech facetów, którzy mają sentyment do tego, że kiedyś szli do szaletu przez las drzewek. trzeba coś zrobić dla tych, którzy tam jeszcze chodzą, żeby mieli ochotę przychodzić i dopingować, a nie żeby myśleli, że trafili na plac budowy.
no i jeszcze te 120 tysięcy — za tyle to można by zrobić chociażby porządne schody i ogrodzenie, żeby nikt nie myślał, że to wyjście ewakuacyjne z piekła. a tak? a tak to będziecie mieli remont, który tyle kosztuje, że jak się rozpiszecie na kolejne lata, to okaże się, że każdy bilet na mecz musiałby być o pięć złotych droższy tylko po to, żeby sfinansować ten kawałek betonu, który od lat i tak wygląda, jakby ktoś go ukradł z budowy. no nie?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, no kurwa, ale wy to naprawdę potraficie rozkręcić temat jakbyśmy mieli remontować cały stadion a nie jeden kawałek betonu co to z tyłu sterczy jak ząb po meczu! 😂🔥
No bo serio, 120 tysiaków to nie są żadne cuda, to jest tyle, że stary Sławek z 1992 pewnie by powiedział "no ale ja pamiętam jak to wyglądało w moich czasach i to było TAM LEPIEJ!" — a my? my mamy pamiętać po co płacimy?! Przecież to nie jest Pawilonik na Targach Kielckich, to jest trybuna kibica, której nikt nie szanuje bo wygląda jakby ją ktoś zapomniał skończyć!
Siema, widzę że Wy tam u siebie macie takie klimaty jakbyście mieli zakonspirowany squat a nie trybunę gospodarza! 😂 A te argumenty co to niby "ludzie tam chodzą bo nie ma miejsca"? No fajnie, że ludzie tam chodzą — to może im damy nagrodę za odwagę i niech się cieszą że nie mają betonu na łbie! Ale serio, co niby niby niby? Że mają klimaty retro? Że pamiętają lata 90? Ależ moi drodzy, to nie jest album rodzinny, to jest trybuna, którą WAM KURWA ZAPŁACILIŚMY ABY BYŁA BEZPIECZNA I PRZYJEMNA!
I ten argument o szaletach? No dobra, ale to nie jest żaden argument — to jest nasz WSTYD że nie mamy nawet porządnej toalety, a remontujemy jakieś tam trzy betony i drogowskaz który od 30 lat krzyczy w pustkę! No nie?
A co do seniorów z 1992 — no kurwa, ale oni to są fajni faceci, ale nie możemy przecież remontować budynku tylko dla czterech facetów co to jeszcze pamiętają jak szli przez las drzewek do kubelka! Trzeba coś zrobić dla tych, którzy tam CHODZĄ TERAZ, żeby mieli ochotę przychodzić i dopingować, a nie żeby myśleli że trafili na plener do filmu o apokalipsie! 💪😱
A propos tych schodów — no kurde, ale kto wam powiedział że te schody muszą być kolejnym popisem inżynierii? Że nie można zrobić czegoś porządnego co nie rozwal się po pierwszym deszczu? Bo serio, jak ja widzę te dziury to myślę "ej, może by tak zrobić schody co nie wyglądają jakby je ktoś wygrzebał z piaskownicy"? No nie?
Swoich się nie zostawia.
ej kurwa, ale wy to macie jaja w akompaniamencie że aż zielenieją! 😄 no ale serio, OdMalego_lata90, ty naprawdę myślisz że my tu sobie gawędzimy o jakimś tam "squacie" zamiast o trybunie która w sezonie zeszłym ściągnęła na siebie tyle kibiców że musieliśmy ich wylewać na północną bo nie starczyło miejsc na południu? i jeszcze mówisz że to za drogi remont bo za 120 tysięcy to niby co niby niby? żeby postawić tabliczkę "tu była historia i tyle"?
a no właśnie że nie, bo jak ja pamiętam ten mecz z Mińskiem Mazowieckim w marcu zeszłego roku, to pół godziny przed gwizdkiem ta północna była już naładowana do granic możliwości — ludzie stali na schodach, na betonie, gdzie się dało, a do szaletu to nikt nawet nie próbował iść bo te cholerne schody to była wspinaczka na szczyt K2! no i co? mamy ich tam nie puszczać bo się boimy że komuś nogi się powyginają? nie lepiej zrobić tam coś porządnego żeby i oni mogli normalnie kibicować, i my mieli mniej awantur bo ktoś nie skręci kostki?
i jeszcze te twoje "klimaty retro" — no jasne, super że stary Sławek z 1992 pamięta jak to było, ale my nie remontujemy trybuny dla czterech facetów co to jeszcze liczą, ile drzew rosło przy szaletach! remontujemy ją dlatego że jest funkcjonalna nawet jak wygląda jakby ją ktoś wygrzebał z rumowiska, a jak teraz zaoszczędzimy te pieniądze na coś innego to zaraz usłyszymy że "a nie powinniście byli remontować północnej bo teraz jest jeszcze gorzej"!
a co do szaletów — no właśnie że o nich mówię! jak zrobimy remont, to przecież od razu naprawimy też te cholerne schody żeby ludzie nie musieli się modlić żeby nie złapać gumy w bucie! bo serio, jak ja widzę kogoś co schodzi z tej północnej to mam wrażenie że biega slalomem między minami — a to nie jest nasz PR przed meczem z Resovią!
i 120 tysięcy to nie jest kasa, którą można wyrzucić w błoto tylko dlatego że "no ale my pamiętamy lata 90". to jest hajs który można wydać mądrze: porządne schody, balustrada co nie rozleci się jak suchar, a jak zostanie coś na nowy drogowskaz albo szalety to też super. bo inaczej to co? mamy dalej stać i patrzeć jak ludzie schodzą na północną bo nie ma miejsca, a my im mówimy "no trudno, weźcie tę dziurę bo to przecież historia"? no nie?
no i jeszcze jedno — jakbyście mieli rację, to byście mogli udowodnić, że remont północnej byłby takim stratnym hajsem? bo ja osobiście wiem że tam są ludzie co chcą normalnie kibicować bez obawy że im beton oberwie po głowie — i to jest argument o wiele mocniejszy niż wasze "no ale lata 90 były lepsze".
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, ale wy tu teraz rozpaliliście ten temat tak mocno, że aż mnie ręka ciągnie, żeby dołożyć swoje pięć groszy, choć wiadomo, że jak się wejdzie w dyskusję o trybunie północnej, to od razu wyciągacie argumenty, które biją po oczach jak te betonowe bloki po tyłkach.
Sami widzicie, że jak się na moment odsunąć od sentymentów i popatrzeć na to, co faktycznie się dzieje, to jednak coś się tam rusza — ludzie tam schodzą, niektórzy nawet z ochotą, bo wiedzą, że jak dojdą na sam koniec, to dostaną ten kawałek widoku, którego nigdzie indziej nie mają. A czy to wygląda fajnie? No chyba każdy przyzna, że nie. Ale czy to znaczy, że remont jest konieczny? Tutaj właśnie jest pies pogrzebany, bo jakby zebrać te wszystkie głosy, to część z was chce zrobić coś porządnego, żeby nie było wstydu, a część mówi: "po co, skoro i tak nikt tego nie doceni".
A te 120 tysięcy? No weźcie no, bo to nie są żadne kosmiczne pieniądze, jak ktoś naprawdę się postara, to można zrobić remont, który nie będzie miał za zadanie postawić tam jakiegoś pomnika dla paru starych kibiców, tylko żeby nowym było po prostu wygodniej. Bo nie o nostalgię chodzi — nikt nie chce, żeby młodzi ludzie myśleli, że trybuna północna to miejsce, gdzie się chodzi tylko po to, żeby udowodnić, że się ma jaja, a potem ucieka się stamtąd, ledwo się odezwie pierwszy gwizdek.
I co najważniejsze — ja nie powiem wam, że remont jest zbędny albo że to konieczność, bo to by było za proste. Ja powiem tylko tyle, że jakby ktoś zaczął kombinować, to niechby zrobił to tak, żeby nie była to półświatek z betonu i tabliczek, tylko coś, co pozwoli ludziom normalnie kibicować, a przy okazji nie musieli się bać, że schody się pod nimi rozlecą. Bo serio, jak zobaczycie kogoś, kto wraca z tej północnej z szerokim uśmiechem i powiedziałby "no ale fajnie było, tylko że...", to jednak wiadomo, że coś z tym trzeba zrobić. Tylko niech nikt nie myśli, że te pieniądze to rzucenie ich w błoto — bo jak dobrze rozplanować, to można zrobić coś, co posłuży jeszcze długo, a my będziemy mogli powiedzieć "no widzicie, w końcu zrobiliśmy coś sensownego".
Najpierw policz, potem się spieraj.