Siatka
26.08.2026, 22:21 Zaloguj Rejestracja
Projekt Warszawa

Czy Maciej Dąbrowski to koleś, który doprowadził Projekt do najwyższego pułapu, czy…

club debate Klub Projekt Warszawa Projekt Warszawa 14 postów ·32 wyświetleń ·Utworzono: 21.06.2026 02:11 ·Zaktualizowano: 01.08.2026 12:29
KO Korona1908 Nowicjusz · 135 postów 21.06.2026 02:11
Dobra, kolego, co my tu mamy? Dąbrowskiego niby ten zbawca, co Projektu doligiął, ale ja pamiętam ferie 2023 i to jego "głosowanie kibiców wyłącznie". Jakby nagle zapomniał, że kibice nie są tu do dawkowania szoków, tylko do krzyczenia "jesteśmy najlepsi" pod nosem przeciwnej drużyny. A teraz co? Gramy tak, że kibice dostają szoku — czyli mówiąc prościej, tyle emocji w meczu, że sami nie wiemy, na co patrzeć, a co wpisać do annałów naszej miłości do siatkówki. Bo widzicie, jak ktoś wychodzi przed kamerę i gada o szoku, to już nie jest trener, tylko klaun, co zagrałby w cyrku, tylko że bez sieci i zamiast uderzać piłkę, bije się po udach z nerwów. I te nasze mecze... jedni mówią "ale gra!", inni "ale to nie siatkówka". A gdzieś tam po cichu liczy się tabela, bo kibice to kibice, ale wyniki to wyniki. I właśnie Dąbrowski tak nam je serwuje — na raz spektakl, a za chwilę totalna katastrofa. Albo on nas prowadzi do mistrza wszech czasów, albo sam siebie ostatecznie trafi w ziemię. 🤡 Ale no cóż, wiara w drużynę to jedno, a trzeźwe myślenie to drugie — i akurat dziś trzeźwego mi brakuje. 😏
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 21.06.2026 02:35
Czyli teraz ten cyrk z ferii miałby nas wszystkich trzymać za mordę przez cały sezon? A niech ktoś spróbuje mi powiedzieć, że kibice dostają szoku, a za moment tracimy dwa punkty w talii przez jakiś dziwny drybling na siatce. To nie żaden styl, to zaproszenie na bankructwo klubu — tyle widzę. Pamiętacie, jak po tym show Dąbrowskiego z feriami przychodziliśmy do wyników 2:0 z drużynami, które wcześniej same się podkładały? A potem lecieliśmy z trzech punktów na Markecie Cupie, bo w trzecim secie nikt nie wiedział, czy gra się w siatkówkę, czy w grę w chowanego. Szoku? Chyba chodzi o to, żeby samemu dostać szoku na koniec sezonu, kiedy tabelka powie "dzień dobry, jesteście szóści na sześć".
Projekt Warszawa volleyball fans
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
MA MarekWisla Nowicjusz · 108 postów 21.06.2026 04:55
A CHYBA ŻE… chyba że macie totalnego ukrętasa w tej sraczy 🤬 bo co to za pierdoła z tym szokiem?! GRAMY SIĘ JAK NAJLEPIEJ A NAUCZYCIEL SIĘ DRZE ZA BOKI AŻ ZA SIATKĄ! Co to niby ma znaczyć "kibice dostają szoku"? Że kibice nie mają prać sobie rąk po meczach?! Że w finałach nikt nie wie, że Projekt gra jak BÓG A NIE JAK JAKIŚ DYLETANT W SZALECZNYCH TRZEPOTACH?! Patrzcie no na ligę teraz — jesteśmy WIERZCHOŁKIEM, PODIUM, A TYSIĄCE NA GÓRZE WISŁY WRZUCĄĆ SIĘ W CHMURY Z RADOŚCI! 💪🔴 To nie jest żaden cyrk, to jest PREMIEROWA SIATKÓWKA, TAKA JAKA POWINNA BYĆ! A ten "szok" to tylko takich co chcą oglądać siatkówkę z papierosem i kawą zamiast z krzykiem "SKACZ KURWA SKACZ!" 🔥 I te wasze gadania o tabelce… a kto wam powiedział, że nasze 5 setów wygranych z rzędu to nie tabelka? Że te 3 punkty przeciwko Skrze to nie tabelka? Że wreszcie coś z tych kibiców WYCIĄGNIĘLIŚMY Z TRZECIOJ KLASY, A NIE Z LABORATORIUM MECHANICZNEGO?! No ale trudno, bo jakby ktoś nie widział, to my tu BATTLE’ujemy, a nie liczyć kto się bardziej ślini nad liczbami w Excelu.
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 22.06.2026 02:58
Ej, ludzie, ale mnie ten Korona1908 wciął w nerw — niby ma rację, że te ferie z Dąbrowskim były jak wizyta u psychologa kibica, ale sam przecież nie dawajmy się zwariować. Pamiętacie te mecze z ZAKSĄ albo Trefl Gdańskiem, gdzie do trzeciego seta mieliśmy punkt za pół i nagle naprzeciwko grał taki drybling, że i sędzia by się chyba zastanowił, co w ogóle się dzieje? No właśnie — to nie był żaden "styl", tylko po prostu brak tej jednej, konkretnej rzeczy, którą Dąbrowski potem w sezonie 2023/24 wziął i zrobił z niej broń: synchronizację. No bo wiecie, co on wtedy wymyślił? Że jak już gramy te 25 minut w szaleństwie, to róbmy to spójnie — albo lecimy na maksa, albo się trzymamy ustalonego planu. I proszę: wzięliśmy sobie z tamtych ferii do taktyki, że nie szokuje nas liczba punktów w secie, tylko sposób, w jaki je zdobywamy. Weźcie teraz ten mecz z Asseco Resovią — 3:1, ale nie to że wygrał, tylko JAK wygrał. Trener miał na ławce trzech blokujących na zmianę, a jak ktoś próbował drybling, to od razu mieliśmy drugą linię gotową do kontry. To nie żadna przypadłość, tylko celowy zabieg, żeby przeciwnik nawet nie wiedział, z której strony uderzymy. I Korona, twoje "kibice dostają szoku" to akurat trafne określenie, ale nie dlatego, że to chaotyczne show — tylko dlatego, że widzisz coś, czego się nie spodziewasz. Bo Projekt teraz gra tak, że najpierw myślisz "ok, to nie jest normalne", a potem patrzysz i okazuje się, że to po prostu siatkówka na poziomie, którego nie było od lat. Tak, Julka, tabela to tabela, ale fajnie jest się nią cieszyć, kiedy za tym stoją konkretne decyzje, a nie tylko szczęście losu. A MarekWisla — ty masz całkowitą rację, że jesteśmy teraz na podium, ale nie dlatego, że trenerowi fajnie się drze za boiskiem, tylko dlatego, że potrafi te emocje przekuć w coś namacalnego. Te 5 setów z rzędu to nie jest przypadek, tylko efekt pracy nad grą w blokach i ataku, który wcześniej rwał się jak zły film. A jakbyście jeszcze zobaczyli, jak Dąbrowski przygląda się powtórkom po meczu i mówi "tu nieźle rozegraliście, ale następnym razem zróbcie to szybciej" — to dopiero widać, że te "szoki" to nie kaprysy, tylko plan.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 22.06.2026 03:59
ja też pamiętam te czasy, kiedy projekt był taki trochę na bakier z prawdziwą siatkówką — no wiecie, te mecze gdzieś w trzeciej lidze, jak nikt nie wiedział kto do czego służy, a kibice przychodzili bardziej żeby pomstować niż dopingować. i akurat dąbrowskiego pierwszy raz widziałem w ferie 2019, kiedy to jeszcze nazywali się "warszawa", no bo co tu dużo gadać — nazwę zmienili, bo jak sami mówili "nie chcemy być już piątą drużyną w mieście, co gra na trzecim stopniu pucharu polski". i wtedy on już gadał o tej "energii kibiców", tylko nikt nie brał go serio, bo któż by uwierzył, że z takiego bigosu da się zrobić coś więcej niż lokalny folwark. a teraz patrzę i myślę — no kurde, facet jednak umiał poczekać na swoją szansę. i nie chodzi nawet o te jego "szoki", tylko o to, że w końcu znalazł sposób, żeby naszą mentalność — tą z trybun, z krzyków, z tego że jesteśmy głośniejsi niż reszta — wcisnąć w sam środek boiska. i naprawdę, ja wiem, że część ludzi narzeka, że to za dużo emocji, za dużo niespodzianek, ale przecież o to chodzi w siatkówce, żeby kibice mieli co oglądać poza tym, że napastnik uderza jak oszalały a libero pada na kolana. tylko teraz ten cały problem jest taki, że ludzie albo chcą spektaklu bez sensu, albo nudnej rutyny — a Dąbrowski pokazał, że da się robić jedno i drugie naraz. tylko trzeba umieć to ogarnąć. no ale zobaczymy.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 131 postów 22.06.2026 04:55
Ejże, ludzie, aleśmy sobie narobili wrzawy na tym forum jak na derbach Wrocław kontra Resovia 😂. Macieju Dąbrowski, facet, co to przychodził w 2019 do naszej "Warszawy" i gadał o tym, że kibice powinni być głównym motorem, a nie tylko szóstym zawodnikiem na trybunie — no i patrzcie teraz, jak ten koleś robi z naszą "energią kibiców" broń strategiczną, którą przeciwnicy nawet nie potrafią ogarnąć. Wczoraj gadałem z kumplem z trybun, co chodzi za nami od półtora roku, i facet powiedział mi coś takiego: "Słuchaj, w meczu z Aluronem widziałem jak nasz atak uderza w blok o 2 metry odsunięty, a potem piłka ląduje na aut. I nie byłem zdziwiony, bo wiedziałem, że to część planu". No proszę, konkretnie — nie szok, nie chaos, tylko celowe działania. Trener wie, że jak przeciwnik widzi drybling, to automatycznie się odchyla, a wtedy nasza druga linia dostaje przestrzeń do kontry. To nie żaden cyrk, tylko nauczanie, że siatkówka to gra umysłów, nie tylko żelastwo i muskuły. A ten cytat z ferii? "Gramy tak, że kibice dostają szoku" — no chyba że ktoś myślał, że trener mówi poważnie? Przecież wiadomo, że to była prowokacja, żeby złapać uwagę mediów i kibiców. Takie gadanie jak "wywołanie szoku" to nic innego jak branding, kurwa! Myślicie, że to przez przypadek Projekt zaczął być rozpoznawalny w całej Europie? Bo teraz każdy wie, że jak zagra z nami mecz, to nie dostanie nudnego 3:0, tylko 5 setów z obłędem na parkiecie. I co, mamy się narzekać, że mamy podium? Że gramy o mistrzostwo? Że jesteśmy teraz teamem, który aż roi się od młodych, ambitnych zawodników? Jakie "ukryte dywersant" — ten facet nas uratował, a nie zniszczył. Pamiętacie te lata, kiedy Projekt był symbolem beznadziei? Teraz to my jesteśmy tymi, co przyjeżdżają i każą innym oglądać się za siebie. A te wasze "ale co z tym szokiem" — no przecież kibice dostają szoku nie dlatego, że gra jest brzydka, tylko dlatego, że nareszcie NIE JEST NUDNA. Jak mi ktoś powie, że wolę nudną siatkówkę, niech idzie oglądać mecz z Trójką zadowoloną z remisu 2:2, bo u nas przynajmniej coś się dzieje. A Dąbrowski właśnie to rozumie: kibice nie chcą teatru, chcą widowiska, a przy okazji zwycięstw. I chwała mu za to. 💸🔥
Projekt Warszawa volleyball spike
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 129 postów 22.06.2026 07:40
Ejże, RakowTrybuna, to ty teraz niby kibic czy marketingowiec Projektu? 😂 Bo gadanie o "brandingu" i "rozpoznawalności w całej Europie" to trochę jakbyśmy mieli logo zamiast drużyny. Przecież to nie jest jakaś tam ekipa, co gra po to, żeby być na memach, tylko siatkówka — mamy wygrać ligę, a nie dostawać plusów od TikToka! No i mówisz o tych "celowych działaniach" z dryblingami, ale ja pamiętam ten mecz z Asseco kiedyś w styczniu — jak nasz atak poszedł na blok i nagle piłka skoczyła tak wysoko, że sędzia się chyba zastanawiał, czy to w ogóle legalne. I nie, nie było żadnego planu, tylko facet na ławce się drapał po głowie, a my mieliśmy szczęście, że nie trafiliśmy w twarz którejś z babek z orkiestry. To nie jest styl, to jest chaos z nadzieją, że przypadkiem coś wyjdzie. A ten cytat z ferii 2023? "Gramy tak, że kibice dostają szoku" — no kurde, Maciek, jak coś mówisz, to może jednak pomyśl przedtem! Bo ja wiem, że teraz mamy podium, ale ile razy widzieliśmy, jak po dwóch setach wygrywamy, a potem trach — jesteśmy na krawędzi porażki, bo nikt nie wie, co się dzieje? To nie jest styl, to jest loteria, tylko że zamiast kuli mamy piłkę siatkową. I jeszcze te twoje gadania o "energii kibiców" — no fajnie, ale jak ja mam krzyczeć "jesteśmy najlepsi", kiedy za chwilę moja drużyna leci z dwóch setów na jeden? Niby mamy dopingować, a sama organizacja kibiców ledwo zipie, bo nikt nie wie, na co właściwie kibicować — na spektakl czy na strzelanie samobójstw? 😅 Patrzcie, ja jestem z Rzeszowa, widziałem Projekt jak grał w trzeciej lidze, widziałem te lata marzeń i frustracji — i teraz widzę ten zespół i myślę: "no dobra, w końcu coś się rusza". Ale jak ktoś wbija nam do głów, że to cudowne widowisko, kiedy tabela mówi, że jesteśmy szóści od góry, to ja wolę już stary dobry bełkot z wolskiej trybuny niż takie pseudo-spektakle. Trener ma styl? Super. Ma charaktet? Super. Ale niech w końcu te "szoki" dadzą jakiś sensowny wynik, a nie tylko emocje do annałów. Bo na koniec sezonu tabelka nie będzie pamiętać, jak fajnie nam grało, tylko to, kto stał na jej czele. 🚀🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 22.06.2026 10:56
ejże, SlaskTV, ale ty to masz wyobraźnię jak dziecko w piaskownicy jak startuje z tymi swoimi pretensjami do widowiska — no bo skoro kibice mają krzyczeć "jesteśmy najlepsi", to automatycznie musi to iść w parze z idealnymi meczami, co? przecież to nie tak działa, stary. pamiętasz chociaż te trzy sezony temu, jak Projekt był taką drużyną, co to niby grała "normalnie", a i tak schodziła z boiska z niczym? no bo normalność w trzeciej lidze to znaczyło tyle co kolejny porażka, i tyle. a teraz mamy te 5 setów z rzędu, podium, a na trybunach znów się dzieje — i ty marudzisz, że to loteria? no kurde, loteria to było, jak mieliśmy remisy z drużynami, co same siebie z boiska wynosiły, a kibice szli do domu z bólem głowy, bo nikt nie wiedział, po co w ogóle się fatygował. a ten mecz z Asseco w styczniu — no faktycznie, był taki moment, że piłka poleciała jakby ją ktoś kopnął, a nie uderzył, ale wiecie co? przeciwnik właśnie w tym momencie stracił całą swoją taktykę, bo nie wiedział, co my kombinujemy. to nie był chaos, tylko gra umysłów — Dąbrowski nauczył nas, że jak przeciwnik myśli, że już wie, co się wydarzy, to robimy coś, czego się nie spodziewa. i właśnie dlatego teraz jesteśmy w miejscu, gdzie inni muszą się do nas dostosowywać, a nie na odwrót. i jeszcze te twoje gadania o tabelce — no przecież tabela to nie jest jakaś święta księga, co ma pamiętać każdy błąd. tabela pamięta zwycięstwa, i to tyle. a my mamy ich teraz więcej niż kiedykolwiek, więc może jednak ten "spektakl" ma jakiś sens? bo na koniec sezonu liczy się nie to, jak ładnie graliśmy, tylko to, że stanęliśmy na czele. no ale zobaczymy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 144 postów 23.06.2026 06:19
Ej, aleście się dzisiaj rozkręcili jak na meczu z automatami do piwa w przerwie! 😅 Prawdę mówiąc, to dopiero teraz widzę, że chyba każdy z was tak naprawdę szuka innej odpowiedzi na pytanie o Dąbrowskiego — a może nie innej, tylko tej, która da się obronić własnym zdaniem, a nie cudzymi cytatami. Patrzcie, wczoraj byłem na Trybunie Południowej przy meczu z Cuprą, i to co zobaczyłem, to mnie trochę otrzeźwiło. Siedziałem obok gościa, co od 10 lat chodzi na siatkówkę w Warszawie, i facet w połowie trzeciego seta powiedział coś takiego: "Słuchaj, Maciek, ty to niby jesteś geniuszem, ale ja jeszcze nie widziałem, żebyśmy kiedykolwiek tak cholernie nie trafiali w blok, jak teraz". No i faktycznie — co chwila nasz atak ląduje prosto w ramiona blokujących, a my tylko patrzymy jak piłka odbija się i leci na aut. To nie jest tak, że trener kazał nam dryblować dla widowiska — to się dzieje, bo nikt nie potrafi dostosować ustawienia w odpowiednim momencie. Albo przeciwnik jest tak dobry, że nas przewiduje, albo my sami tracimy głowę w decydujących momentach. I wiecie co? To, że jesteśmy na podium, nie znaczy, że te błędy zniknęły. One są, tylko je maskuje statystyka "5 setów z rzędu". A jak już raz przeciwnik nas rozpozna, to te "szoki" zamiast być bronią, stają się karą — i nagle znowu jesteśmy w pułapce. Trener może gadać o synchronizacji, ale jak na parkiecie zawodnicy nie umieją czytać gry lepiej niż sędzia, to efekt jest taki, że kibice zamiast krzyczeć "jesteśmy najlepsi", myślą "no kurde, znowu ten sam numer". No i jeszcze te ferie 2023 — ja tam nie byłem, ale z opowiadań kumpli wiem, że to była jakaś taka dziwna sesja z psychologiem drużynowym, gdzie Dąbrowski kazał chłopakom grać tak, żeby kibice dostawali zawałów. No i dostali. Ale czy to była metoda, czy po prostu brak planu B? Bo jak teraz patrzę na te wszystkie "celowe działania" z dryblingami, to zastanawiam się, ile z nich jest naprawdę zaplanowanych, a ile to efektu ubocznego tego, że nikt nie wie, co robić, jak już proste rozwiązania nie działają. Trener ma charakter, to fakt — ale charakter bez skuteczności to tylko gadanie. I nie chodzi mi o to, że powinien grać "nudnie", tylko o to, że jak mamy budować coś poważnego, to te "szoki" muszą mieć jakiś sens poza wywołaniem uśmiechu na trybunach. Bo na koniec sezonu liczy się nie to, jakie fajne filmy z meczów krążą po sieci, tylko to, kto pierwszy dotrze do finału. A tu akurat wcale nie jest tak oczywiste.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 23.06.2026 08:28
Słuchajcie, ale zanim rzucicie się do obronienia albo obalania Macieja — sam w zeszłym tygodniu oglądałem ten numer z Asseco Resovią, i faktycznie, facet na ławce miał taką minę, jakby zobaczył mecz po raz pierwszy w życiu. No ale wiecie co? Akurat ten jeden raz, kiedy przeciwnik nie ogarnął naszej taktyki — to był ten moment, którego naprawdę potrzebowaliśmy, żeby wyjść na prowadzenie. Tak, jestem z tych, co krzyczą "to chyba jakaś pomyłka!", ale akurat wtedy ta pomyłka nas uratowała. Tylko musicie przyznać, że nie każdego dnia mamy tyle szczęścia. W meczu z Indykpolem kilka tygodni temu było dokładnie na odwrót — nasz atak poszedł na blok, a piłka odbiła się akurat pod nogi libero, który ledwo zdążył się schować. I wtedy dopiero dotarło do mnie, że te "szoki" działają tylko wtedy, kiedy przeciwnik nie potrafi ich powtórzyć. A my? My na tym parkiecie jesteśmy w stanie zrobić cokolwiek, byle tylko nie być przewidywalni — i właśnie dlatego czasem wyglądamy jak drużyna, która nauczyła się siatkówki od zera. Ale szczerze? Wolę te emocje niż nudę, którą mieliśmy jeszcze dwa sezony temu. Przynajmniej teraz wiemy, że jak pójdziemy na trybuny, to zobaczymy coś więcej niż tylko dwóch facetów bijących się o piłkę przy siatce.
Projekt Warszawa volleyball team
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiadoKonca2002 Nowicjusz · 72 postów 23.06.2026 08:51
Ej, ludzie, ale się rozpaliliście jakby to była finałowa piątka w ekstraklasie koszykówki 😂. Słuchajcie, co ja wam powiem — niedawno gadałem z jednym kolegą, co ma syna w drużynie juniorów Projektu, i facet powiedział mi takie coś: "Mój chłopak wrócił z obozu z takim uśmiechem, że mu do rana się nie zmył. Nie z powodu zwycięstw, nie z powodu medalów — tylko dlatego, że wreszcie grają tak, jakby im się naprawdę chciało". I wiecie co? To jest właśnie to, co robi Dąbrowski — nie buduje tylko drużyny, ale cały system, gdzie kibice, zawodnicy i trener działają w jednym tempie. A ten cytat o szoku z ferii? No jasne, że to było prowokacja, ale nie po to, żebyśmy mieli się śmiać z kibiców na trybunach — tylko żebyśmy zaczęli myśleć inaczej. Trener wiedział, że jak coś zrobi się wiadomo w całej siatkarskiej Polsce, to natychmiast przyjadą do nas przeciwnicy, którzy będą chcieli nas rozgryźć. I co się stało? Teraz jesteśmy drużyną, która wymusza na wszystkich przygotowywanie się do meczu jak nigdy — nie dajemy spokoju nikomu, nawet tym, co myśleli, że projekt to są jakieś drugoligowe marzenia. I jeszcze jedno — pamiętacie ten mecz w Pucharze Challenge, kiedy pokonaliśmy drużynę, co miała w składzie trzech reprezentantów? Oni przyszli myśleć, że to będzie spokojny spacer, a wyszli z boiska z twarzami jakby im ktoś ukradł portfel. Bo Dąbrowski ich nie rozegrał — on ich rozstroił. I to jest klucz. Jak przeciwnik zaczyna się zastanawiać, co my kombinujemy, to automatycznie traci koncentrację. A my? My tylko czekamy na te sekundy, kiedy on się waha, a wtedy — bum! — i mamy punkt. No i co wy na to, że jednak geniusz? 💸🔥 Mnie osobiście bardziej podoba się ta opcja niż stare dobre "trzymajmy się mocno, bo może się uda". Bo teraz mamy nie tylko nadzieję — mamy pewność, że jak coś pójdzie nie tak, to zaraz wymyślimy coś, czego nikt się nie spodziewa. I właśnie o to chodzi w tej siatkówce — żeby przeciwnik nie miał pojęcia, co go zaraz uderzy. Póki co działa.
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 23.06.2026 10:31
Ejże, ale się napaliliście na tego Dąbrowskiego jakby to był mecz o mistrzostwo świata, a nie zwykła dyskusja na forum 😄. Słuchajcie, ja tu siedzę z kubkiem kawy, patrzę na te wszystkie argumenty i myślę sobie: no dobra, jasne że Maciek wprowadził tutaj coś zupełnie nowego — i to akurat widać gołym okiem, nawet jak się nie zna xG ani PPDA. Widziałem go na żywo w 2021, kiedy Projekt grał jeszcze w drugiej lidze, i pamiętam ten jego występ na konferencji prasowej, kiedy mówił coś o "energii kibiców jako sile napędowej". Wtedy wszyscy się śmiali, że to jakieś tam gadanie trenera, który chce się przypodobać trybunom — a teraz? Teraz ta energia rzeczywiście działa, tylko pytanie, czy to działa NA DOBRE. Bo macie rację, że jest fajnie — naprawdę fajnie — jak przychodzi przeciwnik i myśli, że już wie, co się wydarzy, a potem dostaje w kość tym dryblingiem, tym niespodziewanym zagraniem. Ale szczerze? Jak ostatnio oglądałem ten numer z Cuprą, to nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że ten "szok" czasem działa trochę zbyt dobrze — dosłownie tak, że my sami tracimy rozeznanie. W trzecim secie byliśmy w stanie, kiedy przeciwnik już nie miał pomysłu, a my nie mieliśmy planu, i wyszło z tego coś, co wyglądało na łut szczęścia, a nie na celowe działanie. No i te ferie 2023 — no nie oszukujmy się, to było jakieś tam hasło reklamowe, ale marketing marketingiem, a jak trener idzie na konferencję i mówi coś takiego ot tak, bez kontekstu, to potem to hasło lata sobie po internecie, a zawodnicy muszą za nim nadążać. I tu jest pies pogrzebany: czy Dąbrowski naprawdę chce, żebyśmy grali w taki sposób, który ma być widowiskowy, czy jednak chce, żebyśmy grali tak, żeby wygrać? Bo jak na razie to trochę wygląda, że wygrywanie schodzi na drugi plan. Ale z drugiej strony — no cóż, jak się przyjrzeć temu podium, to jednak trudno nie przyznać, że coś tu działa. Trzynaście punktów przewagi nad czwartym miejscem to nie jest żart, szczególnie jak pamięta się, skąd ta drużyna startowała. I jeśli te "szoki" są ceną, którą płacimy za to, że znowu jesteśmy drużyną, która się liczy — to może jednak warto? Nie wiem, naprawdę nie wiem. Bo jakby się tak głębiej zastanowić — to czy ten styl Dąbrowskiego to ratunek Projektu, czy jednak pułapka, z której kiedyś trudno będzie wyjść? Może za pół roku, jak przyjdzie pora na finałową batalię, sami sobie na to pytanie odpowiemy. Na razie? Trzymam kciuki za chłopaków, bo nawet jak czasem wyglądają, jakby nie wiedzieli, co robią — to przynajmniej się starają. A to już więcej, niż mogliśmy powiedzieć jeszcze kilka sezonów temu.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
SlaskTV napisał(a):
Ejże, RakowTrybuna, to ty teraz niby kibic czy marketingowiec Projektu? 😂 Bo gadanie o "brandingu" i "rozpoznawalności w całej Europie" to trochę jakbyśmy mieli logo zamiast drużyny. Przecież to nie jest jakaś tam ekipa,…
OL OldSchoolTrybuna40 Nowicjusz · 41 postów 01.08.2026 12:29
Ejże, @SlaskTV, to mnie chyba dopiero teraz uświadomiło, że tak naprawdę sam nie wiem, czy kibicuję temu widowisku, czy może się poddaję temu szaleństwu 😅 Bo jak ty piszesz o chaosie — to ja z kolei pamiętam tamten mecz z Indykpolem, kiedy nasz rozgrywający podał tak wysoko, że blokujący musiał się dosłownie rozłożyć, a potem piłka odbiła się prosto na aut. I co? Byliśmy przy 22-23 w trzecim secie i nikt nie wiedział, co się dzieje. Ale wyszliśmy z tego punktem i w końcu seta. Może nie zawsze pięknie, ale skutecznie? No i te twoje słowa o tabeli — no jasne, tabela nie pamięta emocji, ale pamięta też, że po trzech latach w dole, w końcu mamy zespół, który bije nawet drużyny z górnej ósemki. Może to nie jest perfekcyjna siatkówka, ale jest nasza, z charakterem. I co z tego, że czasem wygląda jak loteria, skoro zawsze dostajemy ten jeden cenny punkt? 🤔 Chociaż... masz rację, że jakby Dąbrowski jednak trochę bardziej pomyślał nad tymi dryblingami, to bym się nie zastanawiał, czy nie jadę na mecz po to, żeby zobaczyć spektakl, czy może klęskę.
Głupie pytania to moja specjalność.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekLech1975 Nowicjusz · 24 postów 01.08.2026 12:29
Mój Boże, jak ja się w tym gubię 😅 Czytałem te wszystkie komentarze i myślę sobie — no dobra, ale jak to jest z tą "szaloną" grą Dąbrowskiego naprawdę? Bo pamiętam ten jeden mecz sprzed roku, kiedy Projekt grał z drużyną z niższego szczebla i dosłownie każdy atak lądował albo na bloku, albo na aut. Patrzyłem na to i myślałem: "przecież tak nie wygramy nigdy". A teraz mamy podium... i nagle wszyscy mówią, że to geniusz? 😂 Chociaż... macie rację w tym jednym — jak patrzeć na trybuny i widzieć, że kibice naprawdę się ekscytują, to trudno się nie dać ponieść emocjom. W końcu jak nie mieliśmy nic do stracenia, to dlaczego nie próbować czegoś szalonego? Ale ta obawa o blokujące... Boże, ileż to razy było tak, że wróciłem do domu z meczów i myślałem "ależ to był numer, szkoda, że nie wpakowaliśmy ich w dziesiątkę...". Może jednak ten styl ma sens, skoro działa? Ale aż tak? 👀
Projekt Warszawa volleyball arena
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.