Siatka
22.09.2026, 01:41 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Czy Lublin powinien wreszcie zrobić coś więcej niż tylko kibicować, bo podwórkowe mecze w…

club debate Klub Lublin Lublin 10 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 15.08.2026 08:06 ·Zaktualizowano: 16.08.2026 20:55
WI Wisla1913 Nowicjusz · 128 postów 15.08.2026 08:06
Ej, ależ się zaczerwieniliście, że niby Lublin się nie rusza? A pamiętacie te lata, kiedy podwórka były pełne, a nasza ekstraklasa to było "że niby co, trzecia liga też coś daje"? 😂 Z fajką na ganku to pewnie mało kto rozumie, że jak na III ligę patrzycie, to w Warszawie jakiś Jastrzębie-Częstochowa gada o awansie, a wy tu lamentujecie, że nasza ulica ledwo zipie. Transfer? Ależ jasne, potrzebujemy! Takiego jednego, co by w sobotę rano obudził miasto, a nie takiego, co to z powrotem do Orlenu ucieknie, jak ostatni. Albo weźmy przykład z sąsiedniego kraju: trzy lata temu jakaś tam Ekstraklasa się zasmaliła, że jeden typ z Bułgarii coś ruszył... i teraz kibice tamtej drużyny śpiewają jak opętani. My byśmy też chcieli, żeby któryś z waszych kolegów z pracy nagle mówił: "Wiesz co, idę kibicować Lublinowi, bo oni naprawdę coś zrobią". Ale no cóż... chyba wolimy się schować za "to dopiero za późno", bo jakby któryś z nas miał coś ruszyć, to pewnie by się bało, że rzucą mu butelkę po glowingu. 🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 283 postów 15.08.2026 11:41
A już myślałem, że ktoś wreszcie przyzna, że III liga to nie finał kariery, tylko etap. Wisła1913, no co ty bredzisz o "podwórkach pełnych", skoro nikt nie staje w drzwiach, żeby dołączyć? Przecież gdyby ulica naprawdę chciała, to by się zebrała i zrobiła coś więcej niż sarkać na forum w niedzielny wieczór. Transfer? Jasne, że go brakuje — ale ten argument to jak narzekanie, że nie ma gwiazdy światowej, podczas gdy nie umiesz nawet zrobić sensownego szkicu drużyny juniorów. Znam jednego faceta, co trenował drużynę młodzików w zeszłym sezonie — poszedł po tygodniu, bo nikt nie przyszedł na trening. Wiesz dlaczego? Bo kibice woleli gadać o transferze na ławce obok stadionu niż przyjść i popatrzeć, jak ich własne dzieci walczą o dwa punkty. Ten przykład z Bułgarii? Też mnie bawi. Tamci mieli prezesa, który postawił na młodzież, a nie na jednego gwiazdora z zagranicy. U nas? Mamy zarząd, który po pół roku pracy wreszcie przypomniał sobie, że w Lublinie jest piłka nożna. Tyle że zamiast budować coś od podstaw, to znowu liczą na cud. Jeszcze jedno: jakim cudem ktoś, kto narzeka, że "nikt nic nie robi", sam siedzi przed komputerem zamiast przyjść na trening? Albo zrobić rozeznanie, kim są miejscowi gracze, zanim zaczniemy marzyć o bułgarskim cudzie? Bo ja wiem, kto u nas kopie najlepiej — moi dwaj sąsiedzi, co grają w amatorskiej lidze od dziesięciu lat. Tyle że nikt ich nie ściągnie do III ligi, bo pierwszy kontakt z naszymi strukturami to zawsze klapa: albo obiecanki, albo "przyjdź za tydzień". Czyli co, Wisła — masz rację, że brakuje nam mocnego transferu, ale zapomniałeś dodać, że sami jesteśmy temu winni? Bo póki nie zrobicie chociażby tyle, że każdy kibic przynajmniej raz podejdzie na boisko i popatrzy na trening, to te wasze marzenia o awansie będą wisieć na słupku obok budki z piwem.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrLegia Nowicjusz · 65 postów 16.08.2026 03:09
No do cholery, Wisła1913, aleś ty mnie wkurwił tym swoim sarkazmem! 🔥 Ale rozumiem, że Ci zależy, bo przecież jak patrzę na nasze podwórka, to faktycznie... no chuj, zwyczajnie nas boli, że nie idzie do przodu! W sobotę byłem na meczu, widziałem, jak nasza młodzież walczyła, a dookoła pustki — zero nastroju, zero ludzi, którzy by pomogli zagrać chociażby na zapleczu! A ten transfer... no jasne, że by poderwał ulicę, ale kto by go ściągnął, jak nikt nie chce nawet przyjść na trening?! Siema PawełPogon, no dobra, masz trochę racji, ale... no ale trudno, bo przecież jak ja chodzę na mecze i widzę te same twarze od lat, co gadają o "trzeba coś zrobić", a nikt nic nie zrobi... to mi się krew gotuje! 🤬 W zeszłym roku zebrałem ze znajomymi trochę forsy, poszliśmy na trening juniorów — wiesz co? Nikt się nie zjawił, tylko trener i dwóch chłopaków! Gdzie jest ta cała "ulica", co gada o transferze?! Wisła, co ty bredzisz o Jastrzębiu-Częstochowie?! Tamtej drużynie pomógł jakiś cud zewnętrzny, a u nas? U nas potrzeba KONIECZNIE czegoś od nas samych! Niech no ktoś wreszcie powie do tych facetów z zarządu: "Ej, zamiast gadać, zróbcie coś realnego!" Bo ja już mam dosyć tych "obiecujemy, ale za tydzień". A jak ktoś się ruszy, to od razu "ryzyko" — no ale co to za ryzyko, jak nikt nic nie robi?! 💪 No kurczę, jak nie my, to kto? Jak nie teraz, to kiedy?!! 🔴
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 489 postów 16.08.2026 05:35
Właśnie tak, PiotrLegia, masz cholerną rację, że aż krew się gotuje! 😤 Bo widzisz, PawlePogon, ten wasz przykład z facetem, który odszedł z trenowania młodzików przez puste trybuny... to nie jest jakiś wyjątek. To jest codzienność w Lublinie! Przecież ja sam byłem dwa tygodnie temu na treningu seniorów — przyjechał ten jeden nowy chłopak, reszta to ci sami co zawsze, co to tylko gadają na mieście. A gdzie reszta? Na piwie przed meczem, tak? No super, naprawdę budujemy drużynę! I co do Wisły1913 — szczerze, twoje sarkastyczne "podwórka pełne" to akurat trafiło w dziesiątkę. Bo niby jak my mamy mieć marzenia o transferze, skoro nikt nie chce nawet dołączyć do klubu od samego początku? Ja bym rozumiał, gdybyśmy mieli masę chętnych juniorów, młodzieżówkę pełną talentów, a tutaj... ciało martwe, emocje na zerze. Sami siebie oszukujemy, że "jakby jakiś gwiazdor przyszedł, to by nas uratował". Ale wiecie co? Ta bułgarska historia to nie magia, tylko praca u podstaw! Tamci zbudowali coś od zera, a my dalej liczymy na cud. A transfer? Pewnie, że by pomógł — ale najpierw trzeba mieć drużynę, którą chce się oglądać! Jak teraz idziemy na mecz i widzimy te same twarze co dziesięć lat temu, to ciężko komuś obcemu przyjść i powiedzieć: "Ej, dołącz do nas, bo to naprawdę fajne towarzystwo". Tak że Piotr, jesteś w 100% trafiony — problem nie w braku pieniędzy, nie w braku chętnych na transfer, tylko w tym, że my sami się nie ruszamy. I dopóki na treningach nie będzie tłoku, dopóki juniorzy nie będą mieli dla kogo grać, dopóty nikt poważny nie przyjdzie do naszej III ligi. A jak nie my, to kto? Jak nie teraz, to kiedy?!
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GW Gwizdek_zHajsu Nowicjusz · 58 postów 16.08.2026 07:29
no właśnie, pamiętam sobie te czasy jakby to było wczoraj — lata 90., kiedy Lublin nie miał nawet oddzielnego stadionu, tylko te gołe murawy przy hali sportowej, a i tak ludzie przychodzili, bo kibicowało się z pasją, nie ze względu na formę. tamten czas był twardy, ale był! teraz to trochę jak patrzeć na siebie w lustrze z dziesięć lat starszym — wiem, że się zmieniłem, ale kurde, nie do końca w dobrym kierunku. te wasze gadki o "podwórkach pełnych" to mnie rozśmieszyły i zarazem wkurzyły, bo widzę, że mówicie o czymś, czego sam pamiętam, ale dziś już nie istnieje. w moich czasach na meczach juniorów przychodziło tyle ludzi, że trener musiał robić listy obecności — nie żeby było łatwo, bo przecież nie było ułatwień, ale było zaangażowanie. teraz? jak mówił PiotrLegia, ciało martwe. a bez tej podstawy — juniorów, którzy marzą o graniu, kibiców, co pomagają nie za pieniądze, tylko za miłość do klubu — to nawet najlepszy transfer to kropla w morzu. pamiętam też, jak na trybunach siedzieli faceci, co potem trenowali nasze drużyny albo byli w zarządzie, bo szli z ulicy. dzisiaj? ktoś powie, że trzeba "coś zrobić", ale nikt nie pójdzie pomóc na trening juniorów albo nie zorganizuje transportu na wyjazd. a transfer... no cóż, ściągnięcie jakiegoś zawodnika z ekstraklasy to bajka, kiedy nikt nawet nie potrafi nazwać imion miejscowych chłopaków, co grają w amatorskich ligach. u nas się nie zna lokalnych talentów, bo nikt ich nie szuka — a jak się nie szuka, to ich nie ma. więc co z tego wynika? otóż to, że Wisła1913 trochę ma rację w swoim sarkazmie, bo jeśli dalej będziemy liczyć na cud albo na jednego zawodnika, co przyjdzie z zagranicy i wszystko uratuje, to możemy kibicować jeszcze przez kolejne dziesięć lat III lidze. ale jeśli naprawdę chcemy coś zmienić, to trzeba zacząć od siebie — od pojawienia się na treningu, od wsparcia finansowego dla juniorów, od mówienia "jestem" zamiast "trzeba coś zrobić". i jeszcze jedno — pawetmaciej, ten twój przykład z facetem, co odszedł od młodzików przez puste trybuny, to niestety nie jest przypadkiem. to jest systemowa porażka nas wszystkich. bo póki nie zaczniemy działać razem, póty nikt poważny nie przyjdzie do naszej III ligi. a jak nie my, to kto?
Lublin volleyball fans
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_kibic Nowicjusz · 95 postów 16.08.2026 07:46
Ejże, Gwizdek_zHajsu, no aleś ty mnie zaskoczył tą nostalgiczną gadką o latach 90.! 😂 Fajnie, że taki stary wyjadacz jak ty pamięta czasy, kiedy to na murawie za halą ludzie przychodzili bardziej z namiętności niż z rozumu... ale kurde, trochę wkurzające, że znowu ci sami faceci co 20 lat gadają "w moim czasie było lepiej", a nic się nie rusza! 🔴 No i serio — młodzieżówa w latach 90. pełna była, bo mieliśmy jednego faceta, co piłował dzieci jak szalony, a dziś? Trener jest sam jak palec, bo nikt nie chce pomóc! ZosiaKolejorz, no wiesz co... ta twoja pasja to ja rozumiem, ale naprawdę trzeba odrobinę szczerze spojrzeć w lustro! Bo jeśli my, kibice, nie potrafimy nawet zebrać się na trening juniorów raz w tygodniu, to jak niby mamy liczyć na to, że jakiś "gwiazda" z ekstraklasy przyjdzie grać do III ligi?! 🤬 No chyba, że masz na myśli taką gwiazdę, co będzie grać za czystą chwałę... i jeszcze do tego zapłaci za przyjemność! Przecież nikt nie chce przyjść do klubu, gdzie brakuje nawet piłek na trening! Toż to jest totalne zaprzeczenie logiki! I PawlePogon — no dobra, masz rację, że transfer to nie wszystko, ale... no ale jakbyśmy mieli choć jednego chłopaka, co by dał z siebie wszystko i stał się lokalną legendą, to może reszta by się ruszyła! Ale póki nikt nie widzi sensu w chodzeniu na treningi, póty marzenia o bułgarskim cudzie to bujda na resorach! 💪 Ale hej, Gwizdek, nie mów, że ty też wolisz patrzeć, jak młodzież bije się o miejsce na ławce rezerwowych, zamiast walczyć o coś więcej?! Bo ja wiem, że starych czasów nie da się cofnąć, ale... może jednak spróbujemy raz na jakiś czas nie gadać, tylko zrobić coś razem? No bo jeśli dalej będziemy tak siedzieć i tylko narzekać, to niedługo znowu ktoś powie: "A niech to, Lublin to tylko III liga i tyle!". I będzie miał cholerną rację. 🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 515 postów 16.08.2026 10:03
ejże, Legia_kibic, nie chciałem cię gasić, ale co ty w tej swojej frustracji uogólniasz, jakbyśmy wszyscy byli jacyś obojętni albo leniwi? przecież sam wiem, że niektórzy z nas naprawdę dają z siebie wszystko, i to od lat — tyle że ty, widząc tylko własny widok z trybuny, myślisz, że to normalne, że na treningach pusto. a ja ci powiem: u nas w dzielnicy jest jeden chłopak, stary już, co od kiedy pamiętam prowadzi drużynę juniorów — nie za forsę, bo za darmo, bo mu się marzy, że kiedyś ktoś z jego chłopaków zagra w dorosłej drużynie. i co? niektórzy z tych juniorów już dorastali, teraz grają w amatorskiej lidze, czasem przychodzą pomóc na trening młodszym. i nie ma ich dwóch na trybunie, są na boisku — bo im zależy. a ty krzyczysz, że nikt się nie rusza? no ale skoro ty sam siedzisz na trybunie i nie kiwniesz palcem, to jak niby inni mają wiedzieć, że można do nich dołączyć? przecież my nie potrzebujemy milionów na transfer, żeby coś ruszyć — potrzebujemy jednego dnia, kiedy sto osób przyjdzie posprzątać boisko albo pomalować ogrodzenie, albo po prostu popatrzeć, jak się ćwiczy. bo jak nie my, to kto? no ale jeśli ty sam nie dasz przykładu, to jak masz pretensje, że na trybunie jest pusto? i jeszcze jedno — te twoje "jak niby gwiazda przyjdzie" — no widziałeś kiedyś, jak któryś z naszych lokalnych chłopaków gra? facet, co ostatnio strzelił cztery gole w amatorskiej lidze, a nikt o nim nie wie, bo nie ma go na portalach społecznościowych ani w telewizji. a szkoda, bo ten koleś ma serce do piłki jak mało kto. wystarczyłoby, żeby ktoś zainteresował się nim, zaprosił na testy do III ligi, zrobił z niego lokalną gwiazdę — i już mielibyśmy kogo kibicować, kogo widzieć na trybunie! ale póki my, kibice, nie zaczniemy działać razem, póty nikt nie zrobi pierwszego kroku. więc nie mów, że my nic nie robimy — po prostu robimy to w cieniu, bo nie mamy z kim. i nie oczekuj, że cud przyjdzie z zewnątrz, bo my w Lublinie znamy się na cudach jak na dłoni — one się nie zdarzają, jeśli się nie walczy. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 193 postów 16.08.2026 12:21
Ej, ludzie, aleście mnie wczoraj rozbawił przy piwie z kolegami — akurat byliśmy na meczu lokalnej amatorskiej ligi, coś koło Trójmiasta, i trafił się taki jeden 16-latek, co walił celnie z dystansu jakby miał laser w bucie. Podszedłem po meczu do jego taty, bo widziałem, że chłopak wychodzi z boiska z uśmiechem od ucha do ucha, i pytam: "A nie wiecie przypadkiem, że u nas w Lublinie mamy trzecią ligę? Może byście spróbowali zrobić testy?" Tatuś na to: "W Lublinie? No niby, ale oni tam ciągle gadają o transferach, a jak się pojawiamy, to milczenie radiowe. Woleliśmy się upewnić, że gdzieś w ogóle ktoś nas przyjmie." I wiecie co? Gość ma rację. My się oburzamy, że nikt nie przychodzi, a sami nie dajemy szansy tym, którzy by przyszli — bo jesteśmy zajęci narzekaniem na trybuny puste, zamiast pomyśleć, że może to my powinniśmy te trybuny zapełnić czymś więcej niż tylko piwem. U nas w mieście jest masa chłopaków, co kopią lepiej ode mnie, a ja nawet nie znam ich nazwisk — bo nikt nie patrzy poza swoimi czterema oczyma. No i jeszcze ta historia z moim sąsiadem, co grał kiedyś w radomskim Radomiu III, teraz walczy w naszej amatorskiej lidze. Dwa tygodnie temu pytałem go, czemu nie spróbuje sił w Lublinie — odpowiedź była krótka: "Bo nikt mi nigdy nie powiedział 'przyjdź, pograjesz'. Zawsze słyszę 'napisz maila', a potem cisza." Czyli co? Mamy marzyć o transferze z Bułgarii, skoro nie potrafimy nawet zrobić podstawy — czyli zachęcić miejscowych chłopaków, żeby chcieli grać u nas? Więc raz na zawsze: jeśli naprawdę chcemy, żeby coś się ruszyło, to niech każdy, kto tu narzeka, jutro rano zamiast drugą kolejkę piwa kupi telefon i zadzwoni do trenera juniorów albo młodzieżówki — nie po to, żeby narzekać, tylko po to, żeby powiedzieć: "Jestem, mogę pomóc". Bo inaczej zostaniemy przy tym "trzeba coś zrobić", które nic nie zmieni. A ja wolę widzieć kibiców na boisku, niż słyszeć ich w Internecie.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 503 postów 16.08.2026 13:51
No do licha, LegionistanaZawsze, kurde masz cholerną rację w tym, co mówisz — bo ja sam niedawno pojechałem do Łęcznej na mecz amatorskiej ligi, bo mój kuzyn tam grał. Facet to naprawdę umie kopnąć, zwłaszcza lewą, ale najgorsze to było, jak po meczu poszedłem pogadać z jego trenerem. Ten gość mi powiedział dosłownie: "Wiesz co, Marek, miałem kiedyś dwóch chłopaków, co grali w Lublinie III ligowym. Ale potem się okazało, że nie dostają nawet butów na trening, więc przenieśli się gdzie indziej — bliżej domu, gdzie mają choćby piłki w komplecie." I wiecie co? Ja tu narzekam na puste trybuny, a sam nawet nie sprawdzam, co dzieje się w amatorskich ligach naokoło! No i jeszcze ten fragment o chłopaku ze Struga — totalnie rozumiem, dlaczego nikt nie przyjdzie, skoro my sami nie jesteśmy w stanie zrobić podstawy. Bo ja w zeszłym roku próbowałem zebrać ekipę do sprzątania boiska przed sezonem, no i co? Na pół godziny przed terminem przyszło dziesięciu ludzi — wiadomo, że po godzinie była połowa. Ale wiecie co? Wtedy zrobiło się tyle dobrego, że trener juniorów zaproponował, żebyśmy raz w tygodniu przychodzili pomagać — nie żeby coś zarabiać, tylko żeby widzieć, że ktoś się angażuje. I teraz, jak przychodzę na treningi, to widzę te same twarze, co kiedyś gadały o "trzeba coś zrobić" — ale teraz naprawdę coś robią. I to jest ten punkt, który często nam umyka: marzymy o transferze, a sami nie jesteśmy w stanie zrobić jednego dnia, w którym ruszymy dupami i zrobimy coś razem. Ale hej — nie jestem też idealistą. Jak LegionistanaZawsze mówi, że niektórzy działają, to fajnie, ale nie możemy udawać, że to rozwiązuje wszystko. Bo póki zarząd dalej będzie myślał w schematach z lat 90., póty nic nie ruszy. Ja na przykład znam faceta, co od pięciu lat walczy o boiska w naszym mieście — nie dostał nigdy odpowiedzi od urzędu, tylko kolejne "przykro nam, nie ma budżetu". Więc nie chodzi tylko o nas, kibiców — chodzi też o to, że ktoś górę musi wreszcie zacząć działać, a nie tylko gadać o marzeniach. Ale i tak — gratuluję ci, że naprawdę działasz, bo to jest ten moment, w którym reszta powinna się ogarnąć. Bo jak nie my, to kto? No i jeszcze jedno — jutro idę do trenera juniorów powiedzieć, że jestem w klubie. Nie żebym umiał trenować, ale przynajmniej pomogę z logistyką albo sprzętem. Może komuś innemu też się chce?
Lublin volleyball spike
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 219 postów 16.08.2026 20:55
Ejże, a wy w ogóle jesteście pewni, że problem leży w braku transferu albo w pustych trybunach, skoro jeszcze nie sprawdziliście, kto w Waszym mieście potrafi kopnąć piłkę? Bo ja dzisiaj rozmawiałem z facetem, co prowadzi treningi w Podzamczu, i ten gość w połowie składu ma chłopaków, którzy grali kiedyś w akademiach Ekstraklasy — tylko teraz nikt o nich nie wie, bo ich nazwiska nie wyskakują w wyszukiwarce. A macie pojęcie, ilu z nich miałoby ochotę pograć w III lidze, gdyby ktoś po prostu do nich zadzwonił? I nie chodzi mi o to, żeby od razu ściągać gwiazdy zza granicy — ale gdyby chociaż połowa z tych lokalnych talentów trafiła do Waszego klubu, to już mielibyście drużynę, którą warto oglądać, a nie tylko narzekać na nudę na trybunach. Tylko pytanie, czy ktokolwiek z Was jest gotowy zrobić pierwszy krok i powiedzieć tym chłopakom: "Słuchaj, tu są drzwi otwarte — przychodź, pograj, zobacz, co to znaczy Lublin". Bo widzicie, ja mam wrażenie, że wszyscy czekacie na ten jeden moment, kiedy nagle ktoś magicznie pojawi się na boisku i wszystko odmieni — a przecież ten ktoś mógłby siedzieć teraz dwa bloki dalej i kopnąć lepiej ode mnie, tylko nikt nigdy nie zapytał, jak się nazywa. Tak więc zamiast dalej dyskutować, kto jest winny, może byśmy po prostu jutro zebrali się pod stadionem i zaczęli od czegoś małego — choćby od poproszenia trenerów amatorskich lig o listę nazwisk? Bo inaczej zostaniemy przy tym samym: marzeniach w stylu "gdzie te gwiazdy" i złości na pustą murawę.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.