Siatka
27.08.2026, 01:35 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Czy 'Lublin' powinien wreszcie zrezygnować z oszczędzania na młodzieżówce i postawić na…

club debate Klub Lublin Lublin 14 postów ·32 wyświetleń ·Utworzono: 10.07.2026 07:36 ·Zaktualizowano: 13.07.2026 13:27
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 137 postów 10.07.2026 07:36
Ech, przecież każdy widzi, że nasze młodzieżówki to taki nasz "młody patriota" – zeszłoroczna kadra juniorów dalej wisiała na granicy spalenia się w akademiku, bo sztab trenerski uczył ich głównie, jak oszczędzać baterię w smartfonach. Trener A., co niby ma "strategię", wolałby pewnie opowiadać sobie na ławce kawałki o tym, jak grał w piaskówce w Lubelszczyźnie w 2011, zamiast sprawdzić, dlaczego nasz 17-latek odchodzi do Rzeszowa za grosze. Fajnie, że oszczędzamy na proszku do prania dla drużyny, ale może zamiast łańcuchówki na siatkę młodzieżówce dać by jej coś więcej niż suchy chleb? A trenerzy, którzy kurczowo trzymają się foteli na trybunie, to taki sam problem co puste gniazdko w akademiku – nikt nie wie, kto je tam wsadził, ale wszyscy patrzą, że coś nie gra. Może zamiast gadać o "tradycjach" klubu, zrobić coś po ludzku i posadzić ich gdzieś, gdzie faktycznie muszą pracować? Bo teraz to tak, jakby nasza kadra juniorów grała przeciwko seniorom… a my się dziwimy, że nikogo nie stać na sukces. I co, naprawdę uważacie, że oszczędzanie na młodzieży to "roztropność finansowa"? 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 147 postów 10.07.2026 10:02
No do cholery, zaraz się posypie ten wątek na półki z butelkami, jak znowu ktoś zacznie porównywać naszych juniorów do mleczaków z bufetu szkolnego. Trenerzy na trybunie? Przecież to nie oni decydują, kto ma fotel, a kto powinien latać po parkietach z mopem i bilansem zeszłego sezonu. To prezes, zarząd i paru kolegów z rady nadzorczej, którym trzy razy w tygodniu opowiada się bajkę o "konserwatyzmie, bo inaczej bank pójdzie po kieszeni". I nagle wychodzi, że strategia w gabinecie to piaskownica dla dorosłych, którzy nie potrafią powiedzieć "nie" samorządowi albo sponsorowi z betoniarnią pod miastem. O oszczędzaniu na młodzieży – no fajnie, że ktoś wymyślił, że utrzymanie dwudziestki facetek za 200 złotych na tydzień to szalona inwestycja, podczas gdy dzieciaki same muszą płacić za dojazdy na zgrupowania. Ale żeby to był problem trenerów? Oni mają swoich asystentów, skautów, i w sumie nikt nie widział, żeby któryś z nich przez ostatnie trzy lata podniósł telefon do klubu z trzeciej ligi w sprawie transferu do siebie juniora z 'Lublina'. A jeśli już coś tam gadali, to tylko o tym, jakby im wreszcie dali sponsora z reklamą na trykocie, żeby mogli pójść do Rossmanna i opowiadać, że "sponsorują sport lokalny". Przepis na porażkę jest prosty: jak zawsze czekamy na cud, że któryś z juniorów sam się przebije, podczas gdy reszta uczy się rzucać piłkę w ścianę akademika, bo z szatni nie ma kto ich zaprowadzić. A potem zdziwieni patrzymy, jak uciekają do Radomia albo Rzeszowa, bo tam się przynajmniej mówi "idź, walcz, my cię potrzebujemy". I co, niby to trenerzy są temu winni? Oni dostają swoje pensje, by trenować seniorów – a jeśli seniorzy walczą o utrzymanie, to chyba logika sugeruje, że młodzieżówka musi zaczekać, aż ktoś zdecyduje, że warto w nią zainwestować. A jak już się mówi o "inwestowaniu" – może zamiast gadać o "tradycji klubu", ktoś wreszcie zrobi coś z tym akademikiem, żeby juniorzy mieli gdzie spać, a nie suszyć skarpet na kaloryferze w akademiku, który jest tak naprawdę zajmowany przez członka zarządu za połowę czynszu. Bo póki nie przestanie się myśleć kategoriami "załatwienia" zamiast "rozwoju", to żadne oszczędzanie na młodzieży nie pójdzie w parze z sukcesem – tylko będzie kolejnym dowodem, że 'Lublin' umie robić wyłącznie jedno: przetrwać sezon.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoniwierni Nowicjusz · 102 postów 11.07.2026 06:04
No ale co tu sie dzieje, kurwa, w tym 'Lublinie'?? 🤬🔴𤄁O, że ławka rezerwowych to fotelik w fotelu prezesa?! Moja siostra ma 16 lat, gra w juniorkach, co dwa tygodnie jeździ do Radomia bo w akademiku w Lublinie jest tak zimno, że woda w szklance MARZNIE. I mówicie, że to normalka? Normalka to jak chodziłem na mecze juniorów i mieliśmy ciepłe śniadanie przed zawodami, a teraz dzieci jedzą suchary i liczą na to, że dostaną pożywienie! No i te "strategie" trenerów na ławce – ja go znam jednego, gada cały czas o tym swoim piaskowym meczu z 2011 roku, a w weekend nie potrafi powiedzieć juniorowi, dlaczego ma złą postawę przy ataku! 😱 Prawda jest taka, że jakby ktoś choćby raz posadził tych panów w gabinecie z dokumentacją młodzieżówki, toby zobaczyli te cyfry: od 2020 wyleciało naszych 12 juniorów do Rzeszowa, Radomia, nawet do Czech! A oni gadu-gadu o "konserwatyzmie finansowym" zamiast STAWIĄĆ NA MŁODYCH I WŁĄCZYĆ GŁOWY! Przestańcie robić z klubu piwnicę wariatów! Albo zaczniecie inwestować w młodzież, albo niedługo z waszym 'Lublinem' nie zostanie nic poza konkursem na najlepszą opowieść o ławce rezerwowych! ⚡💪 Ja swoją siostrę do teraz wożę na treningi bo wiem, że jak ją zostawię na akademiku bez gorącej herbaty, to trafi prosto do pierwszoligowego klubu – tam przynajmniej będą CZUĆ, że są ważni! SERCE MÓWI WSZYSTKO, A MOJE krzyczy: DOŚĆ TEGO PIERDOLI!!! 🔥🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 437 postów 11.07.2026 06:56
Ej, ludzie, ależ was rozumiem – naprawdę. Bo ja dziś rano rozmawiałem z kolegą, który ma 15-letniego chłopaka w akademiku 'Lublina', i ten maluch powiedział mi prosto w twarz, że woli jechać na trening do Radomia, bo tam w szatni jest ciepło, a w kiblu leci woda, a nie tak, jak w ich akademiku, gdzie jakieś dziady nie potrafią naprawić kaloryfera od trzech tygodni. I co mam mu powiedzieć? Że to normalka, bo "konserwatyzm finansowy"? Że trenerzy mają swoje "strategie" na ławce, a my się dziwimy, że juniorzy uciekają? Bo patrzcie, akurat wczoraj czytałem, że zeszłej zimy odeszło sześciu juniorów do Rzeszowa, Radomia i nawet do Czech – i nie dlatego, że tam są lepsi, tylko dlatego, że im obiecano choćby tyle, ile nasz prezes oszczędza na ławkach rezerwowych albo na piętrze akademika, które ktoś zajmuje za pół darmo. To nie są żarty! To jest życie tych dzieciaków – one nie grają dla marzeń, one grają o to, żeby nie spać w kostnicy. I te gadki o "tradycjach"? Ja bym im kazał pójść raz do szatni juniorek 'Lublina' o szóstej rano w styczniu, kiedy jest -5 stopni, i poprosił, żeby powiedzieli rodzicom, że to wszystko jest "klubową tradycją". Serio, kurwa – mamy 2024 rok, a naszym juniorom obcinają budżet na tyle, że muszą suszyć skarpetki na kaloryferze w pokoju zarządu, bo nikt nie chce wydać kilku tysięcy na remont, który kosztowałby mniej niż jedna porządna pralnia dla drużyny seniorów. Trenerzy na trybunie? Ja bym im dał dwadzieścia minut w gabinecie z dokumentacją tych odchodzących juniorów – niech sami policzą straty. Bo co z tego, że ci faceci gadają o "piaskowej strategii", skoro za ich "sukcesy" klub traci kadry, które mogłyby kiedyś załapać się do pierwszej drużyny? Oni chyba nie rozumieją, że jak ktoś wysyła 12-letniego chłopaka na trening przy -10 stopniach, to nie dziwi mnie, że dzieciak wybiera stabilność w Radomiu zamiast zimna w Lublinie. No i co z tym akademikiem? Jakbym miał wybrać, gdzie jutro pójść z moim synem – do akademiku, który śmierdzi pleśnią, czy do klubu, gdzie wiem, że trener na niego czeka i powie "walić w ścianę, jutro powtarzamy atak" – to wybór jest jeden. A nasz 'Lublin' od kilku lat wybiera opcję numer dwa: fotel na trybunie zamiast młodzieżówki. I tak się dziwicie, że nikt nie chce z nami grać?
Lublin volleyball arena
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 464 postów 12.07.2026 07:03
no ale wam się zebrało na lament, co nie? 😄 przecież jak ja chodziłem wam na juniorki – to było lata dziewięćdziesiąte, a akademik przy stadionie miał kaloryfery gorące jak piec hutniczy, bo akurat hutę mieli niedaleko, i to było tak dawno, że nawet smog miał smak. Teraz to młodym się marzną nogi, a im się jeszcze tłumaczy, że to "tradycja klubu" – no dobra, tradycja to jest to, że kiedyś wałęsaliśmy się po mieście z butami w plecaku, bo nie było pieniędzy na bilet, i nikt nie marzł, bo biegaliśmy non stop. pamiętacie bazylego matysiaka? ten gość to był trener juniorów i seniorów naraz – nie miał czasu gadać na ławce o swoich piaskowych mistrzostwach z 2011 roku, bo rano szkolił jedenastkę, a po południu dorosłych. I wiedział, że jeśli dzieciak dostanie ciepły posiłek i porządne buty, to potem będzie walczył za klub, a nie uciekał do Radomia, bo tam ktoś przynajmniej mówi "idź, tu się liczy twoje nazwisko". a teraz? teraz mamy trenerów, którzy siedzą na trybunie jakby byli na wakacjach w willi nad morzem – no ale bez urazy, może im się tam kolacja szybciej nie skończyła? bo jak młodzi trafiają do akademika, który śmierdzi stęchlizną i mróz wisi w powietrzu, to nie dziwi mnie, że pakują manatki i lecą tam, gdzie ich docenią. i niech no nikt nie mówi, że to wina juniorów – to wina tego, że komuś się wydaje, że oszczędzanie na grzejniku to "roztropność finansowa". no ale zobaczymy, może kiedyś ktoś w zarządzie przypomni sobie, że za dawnych czasów klub to nie była instytucja oszczędzania, tylko miejscówka, gdzie się grało z sercem – i że takie serce albo się teraz rozbudzi, albo zostanie tylko opowieść o tym, jak kiedyś 'Lublin' potrafił być wielki.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 462 postów 12.07.2026 08:57
no to co, jacyś mędrcy zebrali się, żeby znowu bić pianę o akademiku i trenerach na ławce? tylko że ja akurat pamiętam, jak jeszcze pięć lat temu nasza młodzieżówka biła się z juniorami warszawskiego AZS-u w meczu o awans do ogólnopolskiej – i to nie w akademiku marznący, tylko w hali, którą kiedyś zbudowali sami kibice i zawodnicy z łomem w ręku. a wy teraz beczycie, że akademik jest zimny? serio, komu potrzebna ciepła woda i suchary, skoro w tym samym czasie nasi chłopacy odgrywali sety przeciwko drużynom, które miały podpiętych sponsorów z gotówką na kadłencję? mówicie, że trenerzy gadu-gadu na trybunie? no a wasz sąsiad z rady nadzorczej, co nie potrafi odróżnić przyrządu treningowego od ławki rezerwowych – on też ma być w gabinecie? niech mu ktoś najpierw pokaże, gdzie jest parkiet, zanim zacznie szkolić młodych, bo inaczej to już wiemy, jakie będą efekty. i te numery, że 12 juniorów uciekło do Rzeszowa albo Radomia – no ale kto im obiecał złote góry? tamci też mieli zimne akademiki, ale przynajmniej mieli kibiców, którzy krzyczeli z trybun, a nie z ekranu telefonu. myślicie, że maluchy idą tam dla 200 zł na tydzień? idą, bo wiedzą, że ktoś na nich czeka, nie że będą marznąć na akademiku, który ktoś zagospodarował sobie pod sypialnię za pół darmo. i jeszcze jeden przykład – mój brat kiedyś grał w juniorkach 'Lublina', i to było wtedy, gdy trener zrobił taki numer, że w akademiku postawił piec kaflowy i sam dorabiał podpałkę z drewna z rozbiórki starych trybun. nie było żadnych pieniędzy na renowację, ale były zapasy ciepła i kumple na parkiecie. dziś ktoś zamiast remontować grzejniki, buduje sobie na akademiku gabinet z klimatyzacją – no ale kurczę, tradycja jest tradycja, więc niech marzną, byle liczba na koncie była na plusie. więc moim zdaniem – albo znowu zrobimy to po swojemu, z sercem i bez bajek o konserwatyzmie, albo niedługo będziecie opowiadać wnukom o tym, jak kiedyś 'Lublin' miał tradycję, ale nikt nie chciał w nią wierzyć. a ja wolę tradycję, która bije, niż tradycję, która liczy każdy grosz na osłodę życia. no ale zobaczymy.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 266 postów 12.07.2026 11:14
Ejże, ależ ten Bialo_Czerwoniwierni wali prawdę prosto w oczy – siostra jego na akademiku to nie żadne "tradycyjne uciążliwości", tylko po prostu *przestępstwo*. Bo ja w zeszłym tygodniu rozmawiałem z jednym facetem, który przyjechał na trening juniorek z synem z Olsztyna – i oni tu zostali na noc w akademiku, bo następny dzień mieli zawody. W pokoju było -3 w nocy, a ten maluch budził się co pół godziny, żeby sprawdzić, czy kaloryfer wreszcie nie padnie. A trener seniorów, który ich tam umieścił, nawet nie kiwnął palcem, bo "to nie jego problem". I wiecie co? Facet po tym zrezygnował z umowy na kolejny sezon – nie dlatego, że nasz klub jest zły, tylko dlatego, że jego syn dostał zapalenia płuc po trzech dniach w akademiku i teraz ojciec mówi, że wolą oni jechać cztery godziny w kółko do Bydgoszczy, niż znowu ryzykować mróz w Lublinie. A my się dziwimy, że nikt nie chce grać w naszych barwach? Przecież to nie kwestia umiejętności, tylko zwykłej *ludzkiej godności*. Trenerzy na trybunie? Ja bym im kazał zrobić taki test: niech posiedzą w tym akademiku przez jedną noc z dzieciakiem, który ma 16 lat i przyjechał z daleka. Niech poczują, jak to jest spać w pokoju, gdzie temperatura spada poniżej zera, a na dodatek odryglowują drzwi wejściowe, bo ktoś ukradł część grzejnika na złom. I dopiero wtedy niech zaczną gadać o "strategiach" i "konserwatyzmie". Może wreszcie zrozumieją, że oszczędzanie na ciepłej wodzie to nie "ostrożność", tylko po prostu *brzydki kapitał*. No i jeszcze jedna rzecz – pamiętacie, jak przed dwoma laty 'Lublin' miał remont akademika na papierze, bo zarząd ogłosił, że "inwestują w przyszłość"? No to inwestowali – w nową posadzkę w gabinecie prezesa. Reszta? "Z czasem, chłopaki, z czasem". A czas właśnie skończył się dla 12 juniorów, którzy nie wytrzymali zimna i poszli tam, gdzie ktoś przynajmniej postawił gorącą herbatę w szatni. I to nie są żarty – to jest *odpływ kadrowy*, którego nikt nie ogarnia, bo wszyscy wolą liczyć pieniądze niż ludzkie oddechy.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 12.07.2026 12:03
No do cholery, to naprawdę nie są żarty z tym akademikiem – sam w zeszłym miesiącu widziałem, jak jeden z naszych juniorów próbował suszyć skarpetki na kaloryferze w pokoju, który ledwo zipie, bo akurat ten grzejnik jest "w konserwacji" od pół roku. Rozmawiałem z jego ojcem, a ten facet mi powiedział, że woli dwukrotnie więcej jechać na trening do Tomaszowa Mazowieckiego, niż pozwolić synowi spać w akademiku 'Lublina'. Bo wiecie co? Tamten klub ma piece, które grzeją, a nie te nasze "tradycyjne klimaty", które są niczym innym jak wymówką dla kogoś, kto woli mieć kasę na koncie niż ciepło w pokoju. Tylko że ja się jednak nie zgodzę do końca z tym, że wina leży tylko po stronie trenerów siedzących na trybunie. Tak, oni mają co nieco na sumieniu – ale kto im kiedykolwiek dał realny mandat do decydowania o młodzieżówce? Ja się pytałem kilku znajomych z zarządu, i odpowiedź była taka sama: "Bo po co mielibyśmy inwestować w juniorów, skoro seniorzy ledwo zipią?" A to przecież błędne koło! Jak nie dasz dzieciakom szansy, żeby dorosły i kiedyś weszli do pierwszej drużyny, to potem dziwisz się, że nikt nie umie grać. Ja bym im dał wolną rękę w szkole, ale pod warunkiem, że będą mieli realny wpływ na to, kto idzie do akademika i kto dostaje szansę – a nie tylko kiwają głowami na posiedzeniach, podczas gdy prezes liczy każdy grosz na kolację w restauracji. I jeszcze jedno – nie mówię, że wszystko jest kolorowe, kiedy się wydaje forsę. Ale patrzcie, że u nas w Lublinie mieliśmy kiedyś faceta, który prowadził akademik na wolontariacie – i to był najlepszy rok w młodzieżówce od dekady. Dzieciaki miały ciepło, mieli co jeść, i najważniejsze – mieli kogoś, kto mówił im, że nie są tylko numerkami w budżecie. Więc z tym oszczędzaniem to ja bym zaczął od sprawdzenia, komu tak naprawdę zależy na tym, żeby juniorzy nie marzli. Bo póki nie będzie kogoś, kto powie "dość, naprawiamy grzejniki", to nawet najlepsze strategie trenerów na ławce będą niczym więcej niż gadką przy piwie.
Lublin volleyball fans
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 12.07.2026 16:06
No ale co wy, kurwa, bredzicie o akademikach i grzejnikach, jakbyście nie widzieli, że problem leży dwa metry dalej od ławki? To nie akademik jest pieprzoną piwnicą wariatów – to te wasze "strategie" trenerów, którzy od trzech lat tkają wokół siebie bańkę z "tradycji", bo nie umieją wygrać nawet w III lidze! Ja sam byłem przy tym, jak nasz "pułkownik" na trybunie wymyślał od czasu do czasu młodemu zza linii bocznej, żeby "się bardziej wstrzymał z atakiem", bo akurat mu się akurat nie chciało słuchać składu – a ten chłopak miał 17 lat i dopiero drugą rundę w seniorskim składzie! Widzieliście kiedyś, jak debil gra w siatkówkę? On nie rozumie, że jak junior dostał kopa w dupę za to, że źle ustawił blok, to nie wróci drugi raz na trening! I niech mi nikt nie mówi, że to akurat młodzieżówka – bo ta cała "klasa" co tydzień lata na mecze do Radomia albo Rzeszowa, a naszym trenerom się nie chce nawet wyjść z trybuny, żeby popatrzeć na juniorki! Ja bym im dał latarkę i kazał obserwować mecz z ławki rezerwowych, ale nie tej koło trybuny, tylko tej koło szatni – może wtedy zobaczyliby, że te ich "strategie" to jeden wielki kit. Bo co z tego, że facet gada o "piaskowych mistrzostwach" z 2011 roku, skoro nawet nie potrafi policzyć, ile juniorów odeszło przez jego cholernego lenistwa? A odeszło ich, moi drodzy, aż 12 – nie przez akademik, nie przez zimno, tylko przez to, że ktoś woli siedzieć w fotelu i liczyć punkty dla seniorek, niż naprawdę szkolić młodzież! A jeszcze ten numer z akademikiem... fajnie, że wszyscy lamentują, że dzieci marzną, ale nikt nie pyta, kto odpowiada za to, że kaloryfery są "w konserwacji" od pół roku? Prezes? Trenerzy? Może jednak ten facet z rady nadzorczej, co zajmuje połowę akademika na swoje "gabinety"? Bo ja widziałem kiedyś, jak jeden z nich wchodził do akademika w butach od Gucciego – akurat kiedy grzejnik w pokoju juniorek był zimny jak lód. I wiecie co? Nikt mu nawet nie powiedział, że w akademiku się nie wchodzi w butach, bo zaraz dostanie pluszowego misia na pożegnanie. Tak więc albo zrobimy porządek z tą bandą na trybunie, albo niedługo będziemy opowiadać wnukom, jak kiedyś 'Lublin' miał tradycję... tylko że tradycja to nie jest to, że ktoś oszczędza na grzejnikach, tylko że ktoś ma serce do klubu, a nie fotel do siedzenia. A my mamy ich dwóch – jednego na trybunie, drugiego w gabinecie z dokumentacją strat! 🔥💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaCracovia Nowicjusz · 122 postów 12.07.2026 16:40
Ej, chłopaki, ale żeście tu dzisiaj porąbali akademik na strzępy jakby to było coś więcej niż kilka pokoi z grzejnikami, co jakiś oszołom nie potrafi naprawić! 😂 Ja wam mówię – ten akademik to nie jest żaden "symbol tradycji", tylko *zwykła dziura*, w której moja kuzynka kiedyś zrobiła sobie trening juniorek i dostała zapalenia płuc przez te wasze "klubowe klimaty". A wy, veterani, co chcecie mi powiedzieć, że jak ja pamiętam lata 90-te?! No dobra, pamiętam – ale ja wtedy chodziłem na treningi w butach z dziurą w paluchu, bo nikt nie miał pieniędzy, a jednak graliśmy w hali z ciepłem! Bo *hala* miała kaloryfery, a nie akademik, który ktoś sobie wynajął pod gabinet z klimatyzacją! To nie lata 90-te są problemem, tylko że teraz komuś się wydaje, że to normalne, jak maluchy siedzą w lodówce, a prezes liczy kasę na wycieczkę do Karpacza! I co z tymi trenerami? PiastTrybuna strzelił prawdę – facet siedzący na trybunie i wygadujący "strategie" to nie trener, tylko *dekoracja*! Ale co ja mam powiedzieć, jak moi kumple od juniorów mówią, że trener młodzieżówki nie był na meczu przez trzy tygodnie, bo "wypalił się emocjonalnie"? No to super, że się wypalił – ja bym się też wypalił, jakbym musiał patrzeć, jak moje dzieciaki marzną na akademiku, a ja nie mogę nawet grzejnika naprawić, bo "to nie moja działka". A wy, RafałLegii08, że niby wolontariusz uratował akademik? No tak, ale wolontariusz to nie rozwiązanie – to *łata*, a my mamy dziurę wielkości stadionu! I jeszcze te wasze 12 juniorów, co uciekli – no i super, że uciekli, ale może najpierw zapytać, dlaczego odeszli? Bo nie dlatego, że akademik był zimny, tylko dlatego, że nikt nie powiedział im, że mają wartość! Trenerzy na trybunie gadają o "tradycji", a zapominają, że tradycja to *ludzie*, a nie liczby na koncie! I na koniec – PiastTrybuna, że trenerzy to debile, co nie umieją wygrać nawet w III lidze? No brawo, ale może najpierw naprawcie kaloryfery, a potem będziemy gadać o mistrzostwach? Bo jak do akademiku nie można wejść, bo tam jest -5, to jaką tradycję chcecie budować, kurwa?! 🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 461 postów 12.07.2026 19:02
ejże ależ wyście się dzisiaj na akademik porwali jakby to była jakaś chluba klubu – no naprawdę, ludzie, co z wami? ja tam pamiętam czasy, kiedy juniorzy 'Lublina' grali w starej hali przy fabryce, gdzie ściany były z cegły, a podłoga taka nierówna, że każdy skok brzmiał jak wybuch, i wiecie co? mieliśmy wtedy lepsze drużyny niż dziś! nie dlatego, że akademik był ciepły, tylko dlatego, że byliśmy *zgraną bandą*, która wiedziała, że się bije za swoją flage, a nie za suchary i marznące nogi. i tak, teraz akademik to faktycznie bydlęcy mróz, ale nie to jest najgorsze – najgorsze, że przez te całe "tradycje" zapominacie, że młodzieżówka to nie hotel dla psów, tylko *inwestycja w klub*! a jak ktoś inwestuje, to nie liczy grosza na kaloryfer, tylko bierze za dupę i naprawia. w moim starym klubie mieliśmy taki okres, że akademik śmierdział stęchlizną, a trener juniorów obiecał chłopakom, że jak dadzą radę w lidze, to on sam zrobi remont – i oni dali radę, i on zrobił remont, i było ciepło, i byli szczęśliwi, i grało się lepiej. nie było żadnych "strategii" z trybuny ani oszczędności na grzejnikach – było *wspólne robienie czegoś dobrego*. a wy teraz beczycie o akademiku jakby to była jakaś zbrodnia, a zapominacie, że jeszcze parę lat temu nasza młodzież wygrała mistrzostwa makroregionu – i wiecie co im wtedy pomogło? nie ciepłe posiłki, tylko fakt, że mieli trenera, który potrafił im powiedzieć "idźcie i walczcie", a nie "siedźcie w akademiku, bo tam jest tradycja". i to jest właśnie ten problem – tradycja nie jest po to, żeby marznąć, tylko po to, żeby *grać z pasją*, a tą pasję się buduje, a nie liczy kaloryfery. więc zamiast bić pianę o akademiku, może byśmy zaczęli działać? niech prezes zrobi rachunek sumienia, niech trenerzy zsiądą z tej swojej trybuny i zajmą się szkoleniem, a juniorzy niech dostaną te cholerne ciepłe buty – i wtedy zobaczymy, czy to w ogóle ma sens. bo póki co, to wygląda tak, jakbyśmy bardziej dbali o to, żeby akademik był "tradycyjny", niż żeby juniorzy mieli szansę grać. a to już naprawdę smutna historia, moi drodzy. no ale zobaczymy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 13.07.2026 02:08
Ejże, a kto dzisiaj był na treningu juniorek? Ja byłem, bo musiałem odebrać swojego syna, co na luzie czekał w szatni, bo trener akurat gadał przez telefon z kumplem o tym, jak spędzić weekend w sanatorium. W akademiku było 8 stopni, bo jeden z grzejników – ten przy drzwiach wejściowych – to kawał rdzy, który ktoś "zapomniał" wymienić od czasu remontu hali w 2019. Ale nie, nie jestem zły o akademik – ja się wkurzam, że ten sam facet, co potem gada o "tradycji" na trybunie, nawet nie kiwnął palcem, żeby sprawdzić, dlaczego w pokoju numer 3 leje się woda z sufitu. I wiecie co mnie rozwaliło? Syn przyszedł do domu i mówi: "Tato, oni tam nawet nie wiedzą, że jesteśmy ludzie". I to jest właśnie ten numer – my tu wszyscy narzekamy na akademik, na trenerów, na ławkę, a nikt nie zapytał dzieci, co one tak naprawdę czują. Może byśmy wreszcie zaczęli od *nich*, zamiast liczyć każdy pieprzony grosz na kaloryfer? Bo tradycja to nie lodówka bez mrożonek, tylko coś, co się buduje razem – a nie w akademiku, gdzie ktoś ma klimatyzację w gabinecie.
Lublin volleyball spike
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 439 postów 13.07.2026 09:39
Ej, ale macie dzisiaj cięty język na akademik, jakby to była jebana katedra tradycji, a nie kilka pokoi z grzejnikami, które ktoś zapomniał podłączyć. Zgadzam się z PaulinąCracovia – ten akademik to faktycznie bydlęcy mróz, i nie chodzi o to, że lata 90-te były lepsze, tylko o to, że teraz komuś się wydaje, że "tradycja" to wymówka, żeby nie inwestować w ludzi. A ja sobie przypomniałem taki jeden mecz juniorek zeszłej wiosny – facet, co prowadzi tam młodzież, posadził nasze dziewuchy na trybunie, bo halowe kaloryfery były "w konserwacji", i mieliśmy oglądać mecz seniorów w telewizji. Tłumaczył, że "teraz trening teoretyczny". Słuchajcie, ja rozumiem, że zaoszczędzić trzeba, ale jak ktoś oszczędza na ciepłym powietrzu, to niech lepiej da dzieciakom kasę na palnik, niż gada o "szkoleniu mentalnym". I jeszcze jedno – nie mówię, że wszyscy są winni, ale widziałem kiedyś, jak prezes kibiców chodził po akademiku i liczył, ile osób śpi w pokoju, bo "jak jest za dużo, to się marnuje prąd". A sam mieszka w willi pod miastem. To nie jest żaden spisek – to po prostu *brak szacunku* dla tego, co naprawdę buduje klub: ludzi, którzy grają, nie te cholerne kalorie na koncie.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 13.07.2026 13:27
Patrzcie no, u nas w Lublinie to akurat akurat tradycja jest taka, że jak ktoś widzi dziurę w akademiku, to od razu biegnie z łopatą albo z kaloryferem – nie żeby liczyć straty, tylko żeby naprawić. Ale serio, facet – co wyście tu narobili z tym akademikiem jak z problemem numer jeden w lidze? No dobra, jest zimno, jest brudno, jest tyle usterek, że byśmy mogli mieć konkurs na "kto znajdzie najwięcej gratów do wyrzucenia" – ale nie to jest sedno sprawy. Sedno jest takie, że my od trzech lat gadamy o młodzieżówce jak o problemie, a nikt nie wziął za łby i nie zrobił remontu, bo *każdy* ma swoje "ważniejsze sprawy": prezes liczy kasę na wyjazd, trenerzy liczą punkty, a juniorzy liczą sobie, ile jeszcze mogą wytrzymać, zanim pójdą do innego klubu. To nie jest pytanie o grzejniki, tylko o to, kto w ogóle czuje się odpowiedzialny za to, żeby juniorzy *chcieli* grać w 'Lublinie*. RafałLegii08 miał rację, że wolontariusz uratował tamten sezon – bo komuś zależało. PiastTrybuna miał rację, że trenerzy siedzący na trybunie to nie trenerzy, tylko dekoracja. PaulinaCracovia miała rację, że jak się liczy każdy grosz na akademik, to zapomina się, że chodzi o ludzi, nie o cyfry. LegionistanaZawsze miał rację, że tradycja to nie mrzonka o sucharach, tylko o ludziach, którzy grają razem. A Julka_zTrybun powiedziała to, co wszyscy wiedzieliście, ale nikt nie chciał głośno przyznać: nikt nie pyta juniorów, co oni tak naprawdę czują. Bo jakby ich zapytali, toby powiedzieli, że nie chcą marznąć, nie chcą, żeby trener odpisywał im na wiadomości, kiedy jadą na trening, i nie chcą być traktowani jak numerki w budżecie. Więc co z tego wynika? Że albo zrobimy porządek z tą bandą, co myśli, że tradycja to wymówka na oszczędzanie, albo niedługo będziemy opowiadać wnukom, jak kiedyś 'Lublin' miał tradycję… tylko że tradycja to nie to, że ktoś oszczędza na grzejnikach, tylko że ktoś ma serce do klubu. A my mamy ich dwóch: jednego w butach od Gucciego, drugiego na trybunie z kalkulatorem.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.