Czy ktoś w ogóle pamięta, że Cuprum Lubin jeszcze niedawno było drużyną, która potrafiła walczyć z każdym?
Pamiętam te czasy, kiedy na trybunach w Lubinie kibice śpiewali „Trzy punkty do domu”, a rywale mieli po prostu nie przyjeżdżać. Teraz to się jawi jak opowieść z innej ligi. Za oknem bieda — pięć razy po porażce, zero goli w ostatnich dwóch, a pytanie z tytułu wisi w powietrzu jak dym po fajerwerkach, których dawno nie było.
1. **Dawid Kurminowski** (przeciwnik) — strzelił im trzy gole w ostatnich dwóch meczach, po jednym w każdym, i to zupełnie bez szans na cud. Kiedyś brązowy medalista z Lubina, teraz jego nazwisko wyryte jest w umysłach kibiców niczym piętno.
2. **Michał Kaczyński** (środek pola, Cuprum) — jedyny, który w ostatnich pięciu meczach zaliczył asystę (24.02 z Katowicami, 2:3), a i tak to on najczęściej dostawał piłkę, żeby próbować coś ratować.
3. **Karol Kłos** (blok, reprezentacja) — kiedyś twierdził, że zagra w Cuprum, ale odszedł. Teraz jego obecność na boisku w barwach rywali to codzienność, a jego 2,10 m wzrostu regularnie testują obrońcy Lubina.
4. **Tomasz Fornal** (atakujący, Cuprum) — zero trafień w ostatnich pięciu, ale gdyby nie on, nikt by nawet nie próbował strzelać — najwięcej uderzeń w pole karne (5 w 5 meczach) i największe zaangażowanie w walce pod koszem.
Najpierw policz, potem się spieraj.
No do kurwy nędzy, ależ ci "eksperci" się rozpisali jakby chcieli osłabić ducha drużyny jeszcze bardziej!!!
To nie żaden "brązowy medalista co im teraz je*** mózgi" — Kurminowski w Lubinie grał raz jeden, jakiś tam sezon albo pół sezonu temu i tyle! Stary, miałem go na trybunie jeszcze jak był świetnym zawodnikiem, ale teraz to już nie ten facet! Jakie piętno? Raczej lekko zapomniane nazwisko poza kolejną strefą spadkową!
Michał Kaczyński to jednak największy bohater ostatnich tygodni — facet non stop walczy, ciągnie drużynę na plecach, a wy macie tylko liczyć jego asystę?! Do tego zero goli w ataku, a mamy się na niego obrażać?! Jakby nie on, bylibyśmy 0:5 a nie 1:3!!!
Karol Kłos zrezygnował, bo dostał lepszą kasę gdzie indziej — to normalka w sporcie! Jego wzrostu nikt nie testuje, bo po prostu nie przychodzi. Za to zespół schodzi na łeb na szyję i wy piszecie o jakimś "piętnie" — serio?!
Tomasz Fornal, człowiek, który nie strzelił, ale bije się jak szalony, a najwięcej uderzeń w pole karne ma — no bo kto inny miałby te akcje organizować?! Może gdyby ktoś inny częściej dostawał piłkę, mielibyśmy więcej bramek, zamiast tych wszystkich dramatów 1:3!!!
Nasi chłopaki mają ducha, ale brakuje im tych kilku dobrych decyzji — i proszę, nie wyciągajcie wniosków na podstawie wyników jednego miesiąca! W Lubinie od zawsze się odradza, a teraz akurat jest kryzys formy — ale to jeszcze nic pewnego! 🔥💪🔴
Na trybunach od dzieciaka.
No dobra, ależście się rozpisali o "bohaterach" i "piętnach", a kogoś PODSTAWOWEGO zapomniano wymienić jak żywego?! 🤡 Mówię o tym, że w całej tej huście nikt nie wspomniał, że na ławce Cuprum zasiada od pół roku facet, który kiedyś wygrał Ligę Mistrzów i teraz luzem kopie piłkę po polach Lubina… a mianowicie DWÓCH (!) emerytowanych złotych medalistów z Tokio. Jeden nawet wylegiwał się na macie, drugiego zresztą też – bo serio, jak wam się to mieści w głowie? "Bieda" i "zero goli", a tu pod nosem taki dorobek, a ich pracownicy nie potrafią nawet postawić rzutu z pola karnego! 💸 A jakby ktoś chciał obstawiać – to właśnie immo GoldBet ma aktualnie kurs 5,20 na "więcej niż 4 porażki w marcu". Jasne, kolego, bo co tam materiał, skoro my mamy "ducha", a oni kibice mają "fajerwerki" z innej ligi. No i pytanie: komu tu tak naprawdę brakuje klasy – drużynie czy może ludziom, którzy umieją patrzeć? 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
no wiesz, akurat niedawno wpadłem na takie stare pamiątki z meczu ligowego w latach dziewięćdziesiątych — wtedy też było te problemy z formą, zero punktów z trzech spotkań, kibice gadali, że "znowu klapa" i że "przyszedł czas na czysty dom". no ale to był ten mój pierwszy sezon, kiedy woziłem ekipę z Lubina na trasie — facetom nic się nie chciało, grało się wkurwionych, a tu nagle facet od środka dostaje pomysł i mówi: "słuchajcie, wam się wydaje, że jest źle? ja widziałem gorsze rzeczy". i tak naprawdę przez lata nauczyłem się, że w Cuprum zawsze jest tak, że jeśli jest jeden chłop, który bije się jak wariat, to reszta ma obowiązek chociaż udawać, że też się bije — bo inaczej to po prostu się rozlatuje. więc dziwię się tym, co liczą asysty czy gole, jakby to była wyścigowa statystyka. facet, o którym mówicie — Kaczyński — on nie gra po to, żeby komuś ładnie wpisywać punkty, tylko po to, żeby pokazać: jestem tutaj, biję się, dostaję piłki, bo ktoś musi. i tyle. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Nożeż kurwa, Rafał ma chyba 100% racji z tymi ekspertami — wszyscy się rozpisują jakby mieli nogi w bandażach od zakładów, że "zero bramek" i "pięć razy po porażce", a nikt nie patrzy na to, CO DZIAŁO SIĘ NA BOISKU! 💸 Kaczyński walczy, Fornal bije się jak pies, a wy macie numerki w Excelu i myślicie, że to już koniec?
Mnie osobiście wkurwia ten ich "trend" zaniedbywania Kaczyńskiego — facet asystował na 24.02 i to był jedyny moment, kiedy ktoś chociaż próbował grać do przodu! A teraz wszyscy wrzeszczą, że tracą — a ja wam mówię: rynek DAJE za to zero punktów za zwycięstwo w marcu kurs 3,50 w Betclic, ale za "więcej niż 4 porażki w marcu" nawet 5,20 w GoldBet! 😭 Kto w to uwierzy? Przecież facet walczy, a oni mają za zadanie grać, a nie wynosić statystyki jak na maturę!
Ja bym na nich postawił wprost — linia ruszyła, bo zapomnieli o prostych rzeczach. Kurminowski strzelił im dwa gole przez tydzień? No i co z tego? Raz się żyje, ale facet grał, KACZYŃSKI GRAŁ, Fornal walczył — a rynek daje im kurs 1.75 na remis w meczu z każdym średniakiem! To jest jakiś cholerny żart! Włożyłem 50 zł na "więcej niż 3 bramki w marcu w meczu z Projekt Warszawa" przy kursie 4,50 — weszło 2:3, bo facet walczył, a nie dlatego że forma im dopisuje. 🍺
Aha, i jeszcze jedno — Dziadek ma rację. Ja woziłem drużynę ze Szczecina na mecze w Lubinie w sezonie 2019 — wtedy też mieli serię, ale mieli jednego chłopa co latał po boisku jak oszalały, a reszta musiała udawać, że też walczy. Teraz to samo — Kaczyński jest tym ogniwem, a rynek go nie widzi. Kursy na nich są zdyskontowane totalnie niepotrzebnie — obstawialiście "więcej niż 1,5 straconej bramki" w meczu z GKS-em przy kursie 1,90? Wszedł 2:3, a wynik był o włos! 🔥
Nie mówię, że mają ligę mistrzów, ale na zakłady to ich teraz naprawdę ignorancja. Jakby ktoś chciał wstrzyknąć jakiś sens, to dałbym im kurs na remis z Jastrzębiem przy 2,80 — albo na "obie drużyny strzelą" przy 1,65. Rynek oszalał, bo zapomniał o podstawach. A ja to wykorzystam.
W sumie to mnie dopiero teraz olśniło, że jak ludzie tracą nadzieję, to zaczynają szukać winnych wśród gwiazd i sław – a przecież futbol to jednak szesnastu facetów na boisku, nie dyplomata od Ligi Mistrzów.
Konsensus forum co do topu:
1. Michał Kaczyński – bo walczył jak wariat przez cały marzec, asystował na 24.02 i ciągnął drużynę, podczas gdy reszta albo się chowała, albo dostawała piłkę tylko po to, żeby ją stracić. Najcenniejszy człowiek w zespole.
2. Tomasz Fornal – zero trafień, ale 5 uderzeń w pole karne i największe zaangażowanie w ataku. Gdyby nie on, mieliby 0:5, a nie 1:3.
3. Bramkarze (wspólny punkt) – bo przy takiej defensywie, która dostaje po trzy gole na spotkanie, a nie traci jeszcze więcej, to oni jedyni trzymają resztki godności.