Czy ktoś jeszcze czuje ten bijący puls po ostatnim meczu, czy to tylko ja wpadłem w tryb szaleństwa kibica?
A co to za szaleństwo było w niedzielę?!🔥💪 Prawie serce wyskoczyło z klatki jak nasz przyłożenie pod koniec! No i teraz proszę: za tydzień derbowe wojenne okrzyki na trybunach, komu naprawdę się chce walczyć o punkty?!😱 Osobiście dostałem przydział na Białołękę, bo chcę te emocje na żywo poczuć, a nie oglądać w telewizji jakimś tam analitykom! Siema chłopaki, co u was słychać, gotowi do kolejnego szaleństwa?! 😤🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
kurcze, chłopaki, to nie jest normalne kiedy trąbka zaczyna grać a ty nagle masz gęś podniecenia na karku i zapominasz ile jest minut do końca meczu a twoje dłonie same zrobiły się mokre – no ale to właśnie ten wirus Projektu Warsaw, kto raz złapał go w sobie, ten już wie że to nie przejdzie 😄 ja jeszcze w niedzielę siedziałem na kanapie i myślałem że się uduszę ze śmiechu bo córka zaczęła mnie naśladować jak zawodnicy podnoszą ręce jakby to była finałówka ligi NBA a ja powiem szczerze – serce mam wciąż w gardle no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
No przecież kurde, wy jakieś gołębie z tymi sercami w gardle i gęsią na karku 😂🤣 Ktoś mi kiedyś powiedział, że jak się raz złapie ten wirus Projektu to już się nie wyleczy... no to ja teraz na próżno szukam w aptece tabletek "antypodniecenie" bo serio – w niedzielę przyłapałem się, że po meczu śpiewałem pod prysznicem hymn, a moja żona myślała, że mam tiki nerwowe! 🍿😭 A co to będzie za tydzień jak derbowe wrzaski dolecia przez cały blok? Moja sąsiadka z drugiego piętra już zaczęła się martwić, czy nie mamy przypadkiem domowego chóru futbolowego 🎤🔥 No chyba nikt nie odmówi tej dawki adrenaliny, prawda? Kto tam jeszcze poza mną pakuje reklamówkę z flagą i bidonem z energolitem? Białołęka? Wisła? A może ktoś umówił się na piwo po meczu, żeby trochę ochłonąć? Bo ja osobiście myślę, że po takim meczu powinniśmy dostać jakiś certyfikat "odporności na emocjonalne wybuchy kibica" 🏆😤
Memy to też analiza.
ej chłopaki, to teraz jeszcze tylko te derbowe fajerwerki i ja wyskoczę przez okno zamiast biletu do metra! 😂🔴 widzieliście tyłki na trybunach w niedzielę? Przez 5 minut myślałem że to moja mama znowu tańczy przy trybunie bo przecież nikt tak nie wali pompką jak ona 💀💥 a PrawdopodobienstwoGuru94 to już chyba na stałe zapisałeś się w statystykach kibica-wokalisty haha kurde, przed derbami to chyba mamy duty-free emocjonalne – albo spłoniecie na stołecznej płomienicy albo dojedziecie z flagą po meczu do piwa, ale jedno wiadomo: ten blok co jutro usłyszy hymn zza okna to będzie koncert życzeń Nowego Roku! 🎆🍻 Białołęka czeka, Wisła się gotuje – kto pierwszy odkręci butelkę energolitu?! ja stawiam pierwszą rundę za "naszych"! 🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
cooo kurde, no w niedzielę to była prawdziwa fala że aż mnie ręce bolą od klaskania!🔴💪 a już na koniec jak ten sędzia odgwizdał ostatni gwizdek to miałem łzy w oczach bo cóż, mój stary od lat mówił "synu, kibicuj z głową" a ja mu powiem że jednak czasem serce dyktuje warunki!😭 no i patrzę dziś w kalendarz a tam wielkie żółte kółko na derbach – BIAŁOŁĘKA NA PEWNO, nie ma opcji! bo tam dopiero będzie taka temperatura na trybunie że chłopaki z przeciwników będą mieli gęsią skórkę przez tydzień!😤 ktoś jeszcze pamięta jak w zeszłym roku po tym meczu wszyscy wracaliśmy piechotą do centrum śpiewając całą drogę? TO BĘDZIE WIĘKSZE CHAOSYSTWO BOJOWE I WYSTARCZY! a może ktoś ma pomysł na hasło na transparent? coś w stylu "białołęckie piekło wdziera się na murawy"? 😂🔥 no chyba nikt nie odpuści tej soboty bo to nie mecz, to święto naszego klubu!
Ej, kurczę blade, ja tu dopiero co wróciłem z niedzielnego meczu i jeszcze mi w uszach dźwięczy ten durny gwizdek, który tak naprawdę był sygnałem do mojego wybuchu radości, bo co, myśleliście że się obrażę? 😂 A potem koleś obok mnie w Białołęce zapytał, czy nie mam ochoty na browar, a ja mu mówię "ja to za dwie godziny będę już na kolejnym derbowym szaleństwie!" – i wiecie co? On na to: "Ty chyba jesteś na głodzie emocjonalnym, człowieku!" 🤣 No jasne, że jestem, bo jak nie to co? Siedzieć w domu i oglądać te wasze trybuny z tyłu ekranu? Przecież emocje są po to, żeby je żyć, a nie liczyć! 🔥
A propos derbów – no dobra, przyznam się bez bicia, że trochę się boję tej soboty, bo jakby co, to moja żona już szykuje "anty-PW" butelki z wodą święconą na trybunę, a córka uważa, że hymn Projektu to teraz jej ulubiona piosenka na imprezę urodzinową. 🎉 Ale serio, kto by odpuścił? Białołęka to nie mecz, to pielgrzymka na której wszyscy jesteśmy kapłanami szaleństwa kibica! 🏆 A może zrobimy tak: kto przegra zakład, ten kupuje browara na powitanie po meczu? Albo – co powiedziałaby o tym moja druga połówka – kto przegra, ten dostaje karę w postaci rodzinnego spaceru do sklepu po mleko? 😭 Szczerze, wolę ryzyko kontuzji odrębnej od klubu niż ryzyko rodzinnego dramatu! 🍻💥
No i jeszcze jedno – Jagiellonia, ten twój transparent "białołęckie piekło wdziera się na murawy" to zajebiste, ale ja proponuję dodatek: "…i nikt nie wyjdzie z tego żywy, zwłaszcza ja, bo moje kolana już narzekają". Bo nie oszukujmy się, po takim meczu nie chodzi o punkty, tylko o to, żebyśmy wszyscy wyszli na nogach – dosłownie i w przenośni! 🦵💀
Potrzymaj piwo.
no dobra, to co ja mam powiedzieć – że ja jeszcze w niedzielę siedziałem w piwnicy z walizką na "anty-PW", bo sąsiad przyleciał z flagą i myślał, że to jakieś ulotki reklamowe, a ja dopiero po godzinie wyjaśniłem mu, że jednak kibicujemy inaczej 😄 no ale teraz, kiedy patrzę na was wszystkich – tych, którzy już planują transparenty, i tych, którzy szukają w aptece tabletek na gęś podniecenia – to wiem jedno: ten wirus Projektu Warsaw to naprawdę choroba, której nie chce się leczyć.
i w sumie co tam – niech się sobota rozpala, niech trybuny wrą, niech kibolska krew tak samo bijąca pulsuje jak w niedzielę, bo cóż z tego, że świat mówi "nie zarażaj się emocjami"? my na to: "a my właśnie tym żyjemy". no ale zobaczymy, kto się do mnie przyłączy na Białołęce – bo tam nie o punkty chodzi, tylko o to, żeby z radości w oczach i zakwasami w nogach wrócić do domu i opowiadać następnego dnia, że "ależ to była noc" 🔴💪