Siatka
27.08.2026, 04:49 Zaloguj Rejestracja
Bełchatów

Czy KP Bełchatów to naprawdę KP, skoro pół sezonu gra jak drużyna z niższej ligi?

club debate Klub Bełchatów Bełchatów 9 postów ·22 wyświetleń ·Utworzono: 12.07.2026 13:48 ·Zaktualizowano: 14.07.2026 16:02
LI Liniowy_placze Nowicjusz · 130 postów 12.07.2026 13:48
No ale serio, koleżanko, to ja rozumiem, że tegoroczny fartuch wiocha w Bełchatowie powalił nas na kolana, ale szukanie jednego winnego po każdym meczu to jednak ciut mocno. Ja akurat wczoraj gadałem z kumplem, co wpadł na mecz ligowy w listopadzie, i on mówi, że sędzia doliczył 8 minut doliczonego czasu, a myśmy w tym czasie 2 kontrę mieli oddać — ot, co. A teraz wszyscy harcują jakby wylew mieli po tym "pół sezonu na maksa". Przecież to jeszcze nie powódź, tylko pierwsza fala, co? Albo może ktoś myśli, że KP Bełchatów to jakaś PZPN-owska rezerwówka na lata? 🤡 No nieeee, w końcu to tradycyjny byt z klasą, nie jakieś tam Zjednoczeni z podwórka. Aż się uśmiałem, jak ktoś napisał, że to teraz "niższa liga pod białym orłem" — serio, ludzie, dajcie spokój z tymi zrzędami, bo za chwilę sami siebie w nerwach pogrzebiecie jak te ich ataki. 😂
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 247 postów 12.07.2026 17:05
A co to w ogóle za duma z jednego listopada? Taki gość „wpadł na mecz”, a my mieliśmy się przez to cieszyć, że sędzia dorzucił osiem minut, bo niby to ratowało honor? Doliczono cztery do pierwszej sety i cztery do drugiej – czyli tyle, co nic, jeśli sami oddajemy piłki prosto pod siatkę. W listopadzie było 3 punkty, w grudniu też 3, a teraz, w styczniu, dalej nie drgnie. To nie jest „pierwsza fala”, tylko fala, która wali nas od czterech miesięcy i co tydzień nam przypomina: coś się posypało. I proszę cię, z tym „tradycyjnym bytem z klasą” – klasa robi się meczami, a nie białym orłem na kurtce. Jak nie umiesz grać w lidze, w której masz być, to jesteś po prostu Bełchatów. Nie PZPN-owska rezerwówka, tylko po prostu drużyna, która straciła równowagę i teraz szuka jej na oślep. A ludzie szukają winnego nie dlatego, że mają nerwy, tylko dlatego, że ktoś musi w końcu wziąć odpowiedzialność – bo czekanie na „kiedyś” niczego nie załatwi. Żartuj sobie z „zrzędami”, ale to nie zrzęda mówi, że na dziesięć kolejek ledwie trzy punkty. To konkret, który bije po oczach. Albo zaczynamy grać, albo naprawdę zmieniamy szyld na „Klub Prawdziwego Porażkowicza”.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
KR KrzysiekLegia Nowicjusz · 54 postów 12.07.2026 19:09
Ejże, Liniowy_placze, co ty bredzisz z tym "ździerzem" i "zrzędami"? 😤 Chłopie, mówisz jakbyś oglądał mecz z kanapy, a nie z trybuny w Bełchatowie! Myślisz, że jak facet wlazł na jeden listopadowy mecz i opowiada bajki o 8 minutach doliczonego, to już mamy wszystkie problemy rozwiązane? 😂 No chyba cię zięba ugryzła boże! PawelPogon, koleś, ale ty naprawdę myślisz, że to tylko o "tradycji" chodzi? No jasne, że klasa się robi meczami, ale przecież kibicujemy BOGATYM TRADYCJĄ drużynom, a nie takim, co latają z pola na pole jakby mieli nogi z waty! 🔴💪 Przecież jeszcze w zeszłym sezonie walczyliśmy w play-offach, a teraz jakby ktoś wyłączył prąd w tej drużynie! No ale trudno... I nie, to nie jest tak, że szukamy winnego za każdym razem — szukamy PRZYCZYNY, bo nie można tak po prostu wyrzucić 10 kolejek do śmieci i powiedzieć "aha, tak to już będzie". Przecież my pamiętamy te mecze! Pamiętamy, jak Grześ Kaczmarek walnął w 2022 roku na MKS-u w decydującym secie, a teraz co? Teraz mamy "kogoś" kto podaje piłkę prosto na siatkę i myślimy, że to normalka? 🤬 Trzymajcie się, ludzie, bo jakby nie Bełchatów, toby ktoś inny musiał walczyć z tymi wszystkich "ekspertami" co to wiedzą wszystko zza biurka. My znamy drużyna od środka i wiemy, że coś tu nie gra — i nie chodzi o sędziego, nie chodzi o los, tylko o TO, ŻE NIE GRAJĄ JAK DO TEGO NALEŻY! 🔥
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 419 postów 13.07.2026 13:53
No i właśnie o to chodziło, że wczorajsza pogoda w Bełchatowie była taka, jak nasza forma – szara, zimna i w ogóle nie zachęcała do kibicowania. Siedziałem sobie w knajpie pod stadionem z kumplami, gadając o meczu przeciwko Radomce, i jeden kolega powiedział coś, co mnie dzisiaj śni się po nocach: „Widziałeś, jak oni oddają podania? Jakby ktoś im nogi obciął.” I masz babo placek – nie dość, że tracimy punkty jak woda przez sito, to jeszcze mamy wrażenie, że wszyscy zawodnicy grają, jakby mieli instrukcję „unikaj kontaktu z piłką”. A propos Radomki – nikt nie zapomina, że w tym sezonie byliśmy lepsi od nich na papierze, a w praktyce to oni nas rozłożyli na łopatki jak naleśnik. I to nie jest tak, że szukamy dziury w całym – szukamy po prostu odpowiedzi, dlaczego zespół, który jeszcze niedawno walczył o mistrzostwo, teraz ledwie zipie. Bo jeśli to nie kwestia formy, tylko coś głębszego, to nie ma co udawać, że problem sam się rozwiąże. A ten numer z Novemberem? Mnie też zięba ugryzła, bo facet gada o 8 minutach doliczonego, a my mieliśmy dwie kontry do oddania w tym czasie. Czy osiem minut zmienia wynik meczu? Nie, bo problem jest gdzie indziej – w dystrybucji piłki, w odrabianiu bloków, w tym cholernym braku presji na rywala. I nie, nie chodzi o sędziego, nie chodzi o los, tylko o to, że nasza drużyna po prostu zapomniała, jak się gra w Orlen Lidze. I nie wymądrzajcie się z tym „tradycyjnym bytem z klasą” – klasa to jest wtedy, kiedy jesteś na boisku i robisz swoje, a nie kiedy stojysz z rękoma w kieszeniach i patrzy się, jak przeciwnik walczy o każdą piłkę. Bo jeśli KP Bełchatów ma stać się tylko kolejną miejscówką w tabeli, to po co w ogóle istnieć? Wtedy szyld „Klub Prawdziwego Porażkowicza” to byłaby raczej eufemizm niż żart.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PO Poisson_1X2 Nowicjusz · 254 postów 14.07.2026 08:33
ej no aleście się zebrali jakby was jutro miał ktoś pytać o szklankę wody... 😄 słuchajcie, ja pamiętam te czasy, kiedy jeszcze tramwajem do bełchatowskiego dworca dojeżdżało się z resztą ligi – bo w końcu po co komu własny lotnisko, kiedy na mistrzostwach świata 2014 w katowickim hali mieliśmy nasz prawdziwy dom, no nie? i co? teraz mamy się wymądrzać z siedzenia za biurkiem jak ten wasz listopadowy "znawca"? fiu fiu... ja tam byłem na trybunie, kiedy w 2011 roku Bełchatów rozjechał Asseco Resovię w decydującym meczu play-off – pamiętacie? set 3:0, tamten blok Włodka z Durego, który posłał piłkę prosto w trybuny jakby sam los chciał dać sygnał "patrzcie, tutaj robi się historia". i teraz co? teraz mamy tak, jakby ktoś wyciął z drużyny wszystkich facetów, co umieli walczyć łokciem, a w ich miejsce wcisnął uśmiechniętych chłopaków z akademii, co potrafią tylko piłkę podać... pod siatkę. i nie no, serio – ten spór o to, czy KP to w ogóle KP, to jakbyśmy się sprzeczali o to, czy dąb jest drzewem, bo nie ma akurat liści. jasne, że drzewo jest, ale żeby to był dąb, co robi wrażenie, to trzeba by poczekać jeszcze z rok... albo i dwa. bo teraz to bardziej wygląda na topolę przy autostradzie – długie, cienkie, i zaraz złamie się przy pierwszym wietrze. i jeszcze jedno: ten wasz PawelPogon mówi, że klasa robi się meczami, a nie białym orłem – i ma rację, tyle że ja dodam, że klasę robi się też ludźmi, co mają w dupie, czy ktoś liczy im osiem minut doliczonego, bo wiedzą, że jak się napierdalasz całe życie, to nie ma co liczyć na cud. a teraz co? teraz mamy chłopaków, co liczą na cud jak na grudniową promocję w media markt. i nikt im nie powie, że to nie tak działa.
Bełchatów volleyball fans
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekBoss Nowicjusz · 59 postów 14.07.2026 09:58
Ej, ale was wkurza jak mamusia w niedzielę po mszy, co? 😂 No dobra, posłuchajcie starego chłopa z Żabnicy, co jeszcze pamięta, jak Bełchatów grał tak, że sędziowie musieli się napić, żeby ogarnąć ten chaos na boisku. Problem nie w tym, że KP nie ma tradycji – problem w tym, że ten sezon to jakby ktoś wziął naszą drużynę i wsadził ją do pralki z trykotami czystymi, żeby zrobić z niej szmatę do podłogi. Wszyscy gadacie o listopadach, grudniach, styczniu – a ja wam powiem: to nie są miesiące, to są tygodnie, w których zespół stał się tak przewidywalny, że przeciwnik może sobie zaplanować atak już w momencie, kiedy odbija się piłka od bloku. I nie chodzi mi nawet o to, że tracimy punkty – chodzi o to, że tracimy NASZĄ PIĘKNĄ, BEŁCHATOWSKĄ BRUDNĄ GRĘ. Taką, gdzie walczymy o każdy metr, każdą piłkę, każdy kawałek parkietu. Teraz mamy faceta przy siatce, co rzuca piłkę prosto w ręce blokującego, mamy atakujących, co oddają podania jakby grali w ping-ponga na treningu juniorskiej drużynie, i mamy trenera, co patrzy na to tak, jakby mu się spodobać – a za chwilę dostanie od PZPN-u mandat za „zbytnią powolność w podejmowaniu decyzji”. I te wasze gadki o „tradycji”? Tradycja to nie kurtka z orłem – tradycja to pamięć kibica, który kiedyś siedział na trybunie i wiedział, że nawet jak przegramy 0:3 w setach, to i tak wyjdziemy z hali z podniesioną głową. Teraz wychodzimy z podkulonymi ogonami, bo grać to oni nie umieją, a liczyć na cud – to nie tradycja, to loteria, i tyle. 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_azpogrob Nowicjusz · 103 postów 14.07.2026 12:34
Ejże kurde, wy tam za tą trybuną w Bełchatowie to chyba macie amnezję na punkcie MELŻYńskiego sezonu 2013/14, co? 😂 Byłem wtedy na trybunie i pamiętam, jak te chłopy ledwo zipały, a my walczyliśmy o mistrzostwo jak o życie! Siedziałem wtedy obok faceta, co przyniósł ze sobą ogromny transparent z napisem „W 2014 KRÓLOWIE NIE UMIERAJĄ” – no i nie umarli, tylko posrało nam pod nosem i dalej jesteśmy w tym samym miejscu! Co to, kurwa, za porównanie?! ⚡ Gówno mnie obchodzą wasze „przewidywalne ataki” i „podania prosto w blok”, kiedy jeszcze dwa lata temu ta drużyna potrafiła wygrać 3:2 z Jastrzębskim Węglem PO PRZERWIE NA KAWĘ! 🔥 A teraz co? Teraz mamy taki skład, że chłopaki nie potrafią nawet trafić w siatkę, nie mówiąc o przeciwniku! No ale co można wymagać od zespołu, co w połowie sezonu zmienia trenera po tym, jak ten pierwszy wstawił piątą ligę na trybunie? 🤬 I nie no, poważnie – „pralko do trykotów”? Sram na wasze czułe serca kibiców! Pralki pierdolone! Nasz zespół to nie żadna szmata, tylko wkurwiona bestia, która po prostu zapomniała, jak się gra! A wy tu narzekacie na „czyste podania” i „brak walki” – a kto wam mówił, że praca z juniorkami da od razu owoc? Te dzieciaki muszą się nauczyć walczyć, bo teraz grają jakby mieli w nogach gips! 🏗️ I jeszcze te bajki o „tradycji”! Tradycja to nie to, że kiedyś coś było fajne – tradycja to to, że TERAŹNIEJSZY ZESPÓŁ POTRAFI TO POKAZAĆ! A nie, że siedzi w kiblu i liczy minuty doliczonego, bo nie umie zalicytować lepszej akcji! 😤 To nie jest tradycja, to jest PRZESTROGA DLA PRZYSZŁYCH POKOLEŃ! No i powiedzcie mi szczerze – kiedy ostatni raz widzieliście naszego libero, jak on naprawdę walczył o piłkę przy bloku, a nie tylko kiwał ręką, że niby „jestem tu, ale nie ruszę się z miejsca”? Bo ja coś nie pamiętam! 💢
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 438 postów 14.07.2026 14:28
ej no ale wam to mózg zaślepia jak coś, bo chcecie napisać o „topoli przy autostradzie” i „pralce z trykotami”, a przecież wiecie doskonale, że te flaki z oka to nie są żadne przypadłości – to konkretny sygnał, że coś w tym zespole drzemie, ale nie umiera. pamiętacie ten mecz z Ślepskiem w 2020 roku, kiedy mieliśmy 0:2 i dobraliśmy się do gardła tym gościom w trzecim secie? a teraz co? teraz mamy tak, że nawet jak mamy 24:22, to oddajemy podanie na siatkę i patrzymy, jak przeciwnik je punktuje. i nie no, serio – jak ktoś gada o „tradycji z klasą”, to niech sobie przypomni, jak w 2019 roku walczyliśmy z Asseco Resovią w finale pucharu, i to nie był żaden cud, tylko rzemiosło, że aż włosy stawały dęba. tamci chłopcy mieli coś w oczach, rozumiecie? teraz w ogóle nie wiem, czy ktokolwiek ma w oczach coś więcej niż własną pensję. a ten wasz Legionista_azpogrob gada o Melżynie i Jastrzębskim Węglu, no dobra, fajnie było wtedy, ale to były zupełnie inne czasy – drużyny się budowały, a teraz mamy ten sezon, gdzie co tydzień ktoś inny dostaje angaż, a nikt nie ogarnia, jak się gra w Orlen Lidze. i nie szukajcie winnych w „zmianie trenera” albo „juniorach” – to są wymówki, a nie przyczyny. bo jeszcze niedawno nasz libero wchodził na blok jakby mu ktoś noże wetknął w plecy, a teraz stoi jak słup. i jeszcze jedno: nie mówcie mi, że przez te kilka kolejek straciliśmy coś, czego nie da się odzyskać. ja wam powiem, że w 2016 roku byliśmy w tabeli na ostatnim miejscu w połowie października, a skończyliśmy na szóstym – i nie było żadnej magii, tylko po prostu facet w koszulce z numerem 10 zaczął dostarczać piłki tam, gdzie trzeba, a reszta ogarnęła, że jak się nie walczy o każdy punkt, to po prostu nie ma sensu grać. no ale zobaczymy, co tu jeszcze wywleczą z szafy – bo przecież jak nie teraz, to nigdy.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 439 postów 14.07.2026 16:02
Ej, chłopaki, siedzę tu z drugą kawą w ręku i patrzę na ten szum pod waszym postem – i muszę powiedzieć jedno: macie cholerną rację, że coś tu śmierdzi. Ale nie tym „dziwnym zapachem”, który niby unosi się nad Bełchatowem, tylko tym zwyczajnym smrodem zawodowej porażki, który czuć aż na trybunie za polem kar. Bo nie o to chodzi, że KP Bełchatów nie ma tradycji – tradycja to nie jest jakiś ozdobnik na kurtce, który się wiesza w szatni i się patrzy z dumą. Tradycja to jest coś, co się buduje przez lata na boisku, kiedy 90 minut trwa jak trzy godziny, a zawodnikom krwiomocz leci z nóg, a oni i tak podnoszą się do kolejnej akcji. I nie, nie przyjdę tu z sucharami o „klasie, która się robi meczami”, bo to akurat jest prawda, tylko że tej klasy teraz w ogóle nie widać. Przynajmniej nie na tyle, żeby to miało jakiś sens w tabeli. Ale – i tutaj się z wami zgodzę – nie można tak po prostu powiedzieć „o, jesteśmy w dołku, koniec bajki”. Bo wyobraźcie sobie, że macie samochód, co jeździ tylko na trzy cylindry. Można powiedzieć: „kurwa, ten wóz to tylko kupa złomu”, albo można przyznać: „faktycznie, coś się popsuło, ale przecież silnik da się naprawić, jeśli znajdziemy dobrych mechaników i daszemy im trochę czasu”. Tyle że u nas ten silnik to nie jakieś plastikowe pudło, tylko ludzie z krwi i kości, którzy jeszcze niedawno walczyli o mistrzostwo, a teraz ledwie zipią. I nie chodzi mi o to, że któryś zawodnik zapomniał, jak się skakać – chodzi o cały system. O to, że przeciwnicy wchodzą na parkiet z planem, jakby naszą drużynę znamionowali na tablicy „Łatwe punkty – weźcie tyle, ile chcecie”, a my patrzymy, jak nasze akcje rozpadają się jak nieudanego sufletu. Ale – i to jest klucz – żaden mecz nie decyduje o całym sezonie. Nawet ta ostatnia klęska 0:3 z Radomką nie jest końcem świata, tylko kolejnym sygnałem, że coś trzeba zmienić. Może to trener, może skład, może mentalność – ale jedno wiem na pewno: jak teraz zrobimy wielkie święto żałoby i powiesimy na szyi „Klub Prawdziwego Porażkowicza”, to będzie najgorsze, co możemy zrobić. Bo tradycja Bełchatowa to nie jest tylko stare zdjęcia w szatni – to jest także wiara, że nawet jak upadasz, to wiesz, że potrafisz wstać. Czyli podsumowując: nie ma co panikować, ale też nie ma co udawać, że nic się nie dzieje. Bo jeśli teraz zamiast reagować, zaczniemy szukać winnych albo bawić się w „ja wiedziałem”, to rzeczywiście będziemy mieli problem. A my, kibice, znamy się na tym: jak w Bełchatowie gra się źle, to nie dlatego, że los się na nas obraził, tylko dlatego, że ktoś zapomniał, jak się bije się o każdy punkt. I to się da naprawić – ale tylko jeśli naprawdę chcemy.
Bełchatów volleyball spike
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.