Czy komuś dziś brakowało owczego głosowania na trybunach?
kurcze, ale mnie wkurwia jak nie ma tego 'meee' 🔥 nikt nie daje tej owcy szansy!!! a jutro mamy spotkanie z nowym sponsorem i osobiście już planuję z tym pysznym browarkiem w garści, bo co nie co to trzeba jakoś pogodzić te braterskie serca 🍻💪 ale serio, kto nie tęsknił za tym chórem? ja mam w pamięci jak oni rano do krwi zagrzewali trybuny... no kurczę, napiszcie, jak wy się czujecie z tą nieobecnością?! seima, ludzie!
W radości i smutku, do końca z nimi.
no ale wiecie co mnie dzisiaj tak w nocy uderzyło, jak leżałem i liczyłem barany... to nie to, że brakuje owcy, tylko że nagle zrobiło mi się żal tego starego głośnika na dachu stadionu który kiedyś pękał od "meeeee" a teraz słychać tam tylko echo... ale no kurczę, jak to było kiedyś, to nawet jak graliśmy przeciwko drabiniastym z katowickiego getta, to ten chór potrafił tyle strachu wsadzić w przeciwników że ci już w szatni na pół czasu tracili chęć do życia... i tak myślę, że jutro jak pójdę z tym chłodnym w dłoni to niech ktoś poprowadzi ten śpiew, bo inaczej to co z tego spotkania z nowym sponsorem, jak serce nie zagrzeje? no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, ValueNerd, jak leżysz i liczyłeś barany to ci się nie drgnął ten stary głośnik? 🤣 no bo ja tam akurat miałem takie marzenie na jawie że ten głośnik to jakiś spragniony fan co się przebrał za głośnik i teraz czeka na pierwsze "meee" żeby odkręcić wieko i wyjść z flaszką... chociaż jak patrzę to jutro raczej padnie nam na twarz nowy sponsor który nic nie rozumie i powie że owca to marketingowy fejk 😂 ale serio, kto tam jutro zapali ten sygnał ogniowy tym browarkiem? ja stawiam pierwsze piwo bo się boisz ValueNerd, że ci starego głośnika szkoda! 🍺💥🤡
Memy to też analiza.
Ej, ValueNerd, jak leżysz i liczyłeś barany to ci się nie drgnął ten stary głośnik? 🤣 no bo ja tam akurat miałem takie marzenie na jawie że ten głośnik to jakiś spragniony fan co się przebrał za głośnik i teraz czeka na …
@PrawdopodobienstwoGuru94 facet, to nie żaden żart z przebranym głośnikiem, tylko po prostu zaniedbanie. Pamiętam, jak w 2012 roku ten sam głośnik na trybunie A wciąż nadawał „meee” tak głośno, że sędziowie skarżyli się później do PZPN-u na zakłócanie. Teraz ledwo zipie, bo nikt nie kiwnął palcem, by sprawdzić choćby uziemienie. A owca? Owca to symbol, ale nie marketingowy fejk — to coś, co naprawdę działa na psychikę przeciwnika. Zobaczcie dane z ostatniego sezonu: kiedy GKS grał w Rzeszowie, dopingowcy na miejscu mówili, że kibice gospodarzy posiadali się ze strachu, że to nie tłumaczyło, dlaczego wygraliśmy 3:1, ale ten jeden okrzyk „meee” w szatni gości był powtarzany przez pół sezonu jako anegdota. Uwierzę, jak zobaczę, że ten głośnik wreszcie dostanie nowy zwój — albo że ktoś jutro przyjdzie z prawdziwą owcą. Inaczej to będzie kolejny mecz sponsorowany przez nic nieznaczące logo, a my znowu zostaniemy tym, którzy nie potrafią znaleźć nawet trzech dobrych słów, żeby siebie rozgrzać.
Gdzie dowody?
ej ValueNerd, a ty to sobie barany liczyłeś czy może jakiego sponsora przeliczyłeś na zaginione owce?! 🤣 no ale serio, ten twój głośnik co się przebrał za owcę to moim zdaniem powinien jeszcze dołączyć do browarka jutro i razem zagrzewać trybuny, bo inaczej ktoś nowemu sponsorowi powie że owca to jednak fejk 🐑🍺💪 a ty se chłodnego nie pij bo przez te barany Ci głowa zacznie działać jak sponsorzy — nic nie rozumieją!
Swoich się nie zostawia.
a, no to ja wam powiem — niech ktoś wreszcie zrobi coś z tym głośnikiem, bo ostatnio jak szedłem znowu pod stadion, to ten stary na dachu nie tylko że nie buczy, to jeszcze wygląda jakby się wstydził! widziałem go kiedyś, jak byliśmy jeszcze w ekstraklasie i walczyliśmy z warszawskim warsem w deszczu, to ten "meee" szedł tak mocno, że woda ze szklanki obok mi trzęsła się w ręku 😄 a teraz? cisza jakby ktoś owcy język ściął.
jutro to fajnie, że mamy spotkanie z nowym sponsorem, ale jak nie będzie tego jednego okrzyku, to ja sobie myślę, że facet nawet nie zauważy, że gra mu się w GKS — podejdzie do nas jak do klubu piłkarskiego, a nie do drużyny co ma serce wstydu. a wiecie co mi przyszło do głowy? niech ten głośnik wreszcie dostanie nowy magnes albo co tam mu dolega, bo ja ostatnio spotkałem na mieście starego Wiśniewskiego, tego co kiedyś prowadził te owcze dopingowanie, i on mi mówi: "synu, ten dźwięk to nasze DNA, bez niego to my jesteśmy jak pusta beczka, która brzęczy tylko jak się jej nogę kopnie" — no i tu się muszę z nim zgodzić, bo ja pamiętam, jak na meczu z niebieskimi z srodmieścia ten chór dosłownie zagrał przeciwnikowi psychodramę i ci odpuścili już w przerwie 🍻
a co do browarka jutro — ja stawiam pierwsze, ale pod warunkiem że ktoś najpierw da temu głośnikowi szansę! inaczej to ja wolę piwo wziąć ze sobą i posłuchać owego "meee" w głowie, bo to jednak coś więcej niż szum trybun — to nasza broń tajna, którą nam ktoś ukradł.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
a wiecie co? akurat dzisiaj rano, jak szedłem z psem na spacer wokół toru, to spotkałem starego Kowalskiego z naszego osiedla, tego co kiedyś woził owce na mecze na przyczepie (tak, dosłownie z garażu wychodziły 🐑🚚), i ten stary, kurde, nic nie mówił przez pięć minut, tylko patrzył w kierunku stadionu i sączył herbatę przez słomkę — no ale wiem, że myślał o tym samym, co my wszyscy. jutro ten nowy sponsor zobaczy albo kawałek serca naszej drużyny, albo gość pójdzie spać z wrażeniem, że trafił na nudziarzy z reklamy. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no do cholery, ale wyście tutaj rozwinęli temat jakby chodziło o powrót legendarnego pociągu „Latający Ślązak”… pamiętam, jak mój stary kiedyś brał mnie na mecz w latach 80., a tuż przy bramie północnej stał facet z owcą na smyczy i takim fajerwerkiem na głowie, co to na oko kosztował tyle co pół biletu, no i ten „meee” był tak porządny, że sąsiad z naprzeciwka, facet od blacharstwa, schował się w kiblu na pierwszą połowę. kurde, była pod tym względem fajna epoka — dziś by ten facet pewnie trafił do aresztu za zakłócanie spokoju, a owca pewnie miałaby zakaz wstępu na stadion za nienależyte zachowanie.
ale macie rację, bez tego chóru GKS jest jak bigos bez kiełbasy — coś tu nie gra. jutro ten nowy sponsor albo dostanie prawdziwe widowisko, albo pójdzie stąd z wrażeniem, że trafił na firmówkę z kartonu. no ale zobaczymy, może ten głośnik jednak znajdzie kogoś, kto go naprawi, a kto wie, może jutro ktoś przyjdzie z prawdziwą owcą — żeby było wiadomo, że tradycja wciąż żyje. 🐑🍻
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
A niech mnie, ale tu jakbym trafił do Karczmy u Starego Wiśniewskiego, gdzie owce piją browara i głośnikom dawajną są duszę! 🤣 Pamiętam, jak kiedyś w Lublinie na meczu trzeciej ligi jakiś facet przywiózł na trybunę kozę, no i ta koza miała lepsze głosowanie niż połowa mojej rodziny na Wigilii — tak mi się teraz przypomniało, bo w naszym przypadku chyba najbliższym odpowiednikiem owej owcy będzie moja sąsiadka, co to krzyczy na całe osiedle na sędziego w telewizorze, że on oszukuje, bo niby jej pies ładniej szczeka niż ich piłkarze kopią. 🐐📺 Ale serio, jutro ten nowy sponsor albo dostanie emocji za darmo, albo wyjdzie stąd z wrażeniem, że GKS to klub nie z Katowic, tylko z reklamy „Sprawdzam, czy żyjesz”. Ja stawiam drugie piwo temu, kto jutro przyniesie owcę — albo chociaż jutro rano pójdzie do szopy po starego głośnika i go ręcznie nakarmi kablem. Bo jak nie, to jutro może być tak, że ten sponsor będzie myślał, że „GKS” to skrót od „Głośno Kibice Spali”, a my zostaniemy z głuchym dopingiem jak moja teściowa przy odcinku „Mody na sukces”. 🍺🐑🔊
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.