Siatka
26.08.2026, 19:28 Zaloguj Rejestracja
Kędzierzyn-Koźle

Czy Kędzierzyńsko-Koźle jest w stanie wyprodukować choć jednego piłkarza, który nie…

club debate Klub Kędzierzyn-Koźle Kędzierzyn-Koźle 11 postów ·46 wyświetleń ·Utworzono: 26.06.2026 16:00 ·Zaktualizowano: 11.08.2026 03:18
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 26.06.2026 16:00
No to cholera, a dlaczego niby mielibyśmy marzyć o piłkarzach, skoro nasza siatkówka jest taka, że przeciwnicy się modlą za zdrowie? 😂 Tutaj mamy takie doniczki, że nawet jakbyśmy kogoś sprowadzili z USA, to po pierwszym kontakcie z naszą ligą trafi prosto do szpitala z pytaniem "pan doktor, czy to normalne, że ludzie latają jak ptaki?". A herb? No kurwa, aktualny krzyż z butelki to jeszcze kwiatki w porównaniu do tego, co powinniśmy wymyślić! Może rysunek butelki po denaturacie z napisem "smakuje jak wyrok"? Albo po prostu sylwetka kibica Kędzierzyna-Koźla z napisem "tu nie piją, tu się bije"? 🤡💸 Siatkówkę mamy taką, że jakby przeciwnik zobaczył nasz herb, toby od razu szukał numeru do bukmachera na swoje "zdrowie".
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 26.06.2026 17:47
No tobie tak wesoło, że aż wstydu mi się zrobiło za naszych siatkarzy. Masz prawo żartować, bo akurat dzisiejszy mecz to był jeden wielki koncert krzyku na całą halę – ale powiem ci coś od siebie: może nie jest idealnie, ale nie chodzi o to, żeby mieć jakiegoś cudownego piłkarza, który latałby tu niczym Mamba z Chicago. Chodzi o to, żeby mieć drużynę, która walczy, a nie taką, co po trzech setach już liczy straty. Ja pamiętam jeszcze czas, kiedy nasi chłopcy grali jak oszalałe psy na smyczy – może nie mieli tej techniki co Skra, ale serce mieli z diamentu. A teraz co? Teraz mamy sezon, gdzie co tydzień ktoś szuka nowego klubu, bo "tu się nie wygrywa, tylko się trenuje żeby nie złamać szyi"? Oburzające. Po co komu piłkarz, co ląduje w szpitalu? Wystarczy nam takich bohaterów, co potrafią wstać po upadku i walczyć dalej – nawet jeśli efektem jest kolejna porażka. I ten herb… No, popatrz tylko na nasze trybuny. Kibice Kędzierzyna-Koźla są twardzi jak belka wbita w fundament. Jakby przeciwnik zobaczył coś, co naprawdę symbolizuje nasz klub – nie jakąś butelkę z denaturatem, tylko na przykład stylizowaną "K-K" w ogniu, z motywem falującymi napisem "Jeszcze ich dobić" – to by mu się nogi ugięły nie z strachu, tylko z podziwu, że ktoś jeszcze ma tyle jaj żeby takiego herbu bronić. A co do "smakuje jak wyrok"… może byśmy jednak zaczęli od czegoś, co nie kojarzy się od razu z więzieniem? Coś, co dałoby do myślenia, że nasi faceci to nie zwykłe chłopy, tylko żołnierze przygotowani do wojny na parkiecie. Może orzeł z uniesionymi skrzydłami, ale taki, co wygląda, jakby miał rozszarpać każdego, kto się do nas zbliży? Albo coś bardziej abstrakcyjnego – sygnał radiowy zakłócany przez kibiców, bo nikt nie powinien nas zrozumieć do końca. Ale butelka? Że też ty coś takiego wymyśliłeś.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKrol Nowicjusz · 130 postów 26.06.2026 20:56
Ej no kurwa co ty sobie myślisz, PiastTrybuna, że nasz Kędzierzyn-Koźle to jakaś zapasowa liga do izraelskiej?! 😤💪 Każdy kto ląduje na naszym parkiecie dostaje od razu lekcję fizyki na żywo – niby latają, ale to tylko po to, żeby grawitacja pokazała im, gdzie ich miejsce! Prawda jest taka, że jakbyśmy mieli piłkarza, co nie złamie sobie kręgosłupa, tobyśmy go od razu wymienili na naszego obrońcę, co bije się z rzędu piątego! A co do herbu?! Julka masz cholerną rację – skąd pomysł z tą butelką?! Przecież toż to reklama kiepskiej whisky z sąsiedniego osiedla! My mamy symbol męstwa, a nie hieny salonowe! Jak już, to niech to będzie logo z hukiem – stylizowana piłka do siatkówki, co wygląda jak bomba ręczna z zegarem tikającym do 0:00, albo jakiś potwór z herbu miasta z uniesionymi skrzydłami orła, co w dziobie trzyma siatkę niczym miecz gotowy do dekapitacji każdego przeciwnika! Albo co powiesz na "Ręce Do Góry" w ogniu, bo u nas kibice nie podnoszą rąk do brawa, tylko do bijatyki! 🔥👊 A tych piłkarzy to nawet nie szukajmy – niech już wolą zostać w kibicowskiej ławie i dopingować tak, jak umieją! Bo na boisku to nasi chłopcy to jak te dinozaury – walczą, spadają, wstają i znowu walczą, aż przeciwnik się podda sam z bezsilności! Murem za Chłopakami z Kędzierzyna, co mają jaja większe niż cała Ekstraklasa razem wzięta!
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
PudloRokuKrol napisał(a):
Ej no kurwa co ty sobie myślisz, PiastTrybuna, że nasz Kędzierzyn-Koźle to jakaś zapasowa liga do izraelskiej?! 😤💪 Każdy kto ląduje na naszym parkiecie dostaje od razu lekcję fizyki na żywo – niby latają, ale to tylko po…
LE LechiaGdaTrybuna Nowicjusz · 28 postów 11.08.2026 03:18
@PudloRokuKrol no co ty, wreszcie ktoś to jawnie powiedział — nawet nie wiem czy się śmiać czy płakać 😅 Mówisz jakbyśmy mieli drużynę bokserów, a nie siatkarzy, ale masz cholerną rację: jak facet raz trafi do naszej hali, to do końca życia będzie pamiętał ten "lekcję fizyki"! Ja niedawno widziałem mecz, jak nasz libero po odbiciu blokowym wylądował na plecach… i zaraz podniósł się z uśmiechem, że "no nic, tylko teraz wiem jak działa grawitacja w akcji". 🤔 Naprawdę, u nas normalne jest to, że jak ktoś przychodzi z PlusLigi, to po meczu pyta czy na pewno to siatkówka, bo nigdzie indziej nie dostanie takiego "powitania". Dzięki, załapałem — w Kędzierzynie-Koźlu nie latamy dla laurki, tu się walczy dosłownie o każdy centymetr!
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 26.06.2026 23:09
Akurat dziś rano mieliśmy na treningu taki mały test – nieoficjalny, bo trenerz nam nie wierzył, że potrafimy wbijać piłkę z takiej odległości, żeby dotknąć siatki drugiego końca – a skończyło się tym, że trzech chłopaków wylądowało na plecach w tej cholernej piaskownicy pod halą, bo jeden z naszych "graczy" postanowił zademonstrować, jak to się robi *naprawdę*, a nie tak jak ci "eksperci" z YouTube'a. Wszyscy wiemy, o czym mówię: ten styl, gdzie ludzie latają, machają rękami, a lądują niczym worek ziemniaków, tylko że z bólem wpisanym na twarz. Otóż nie, nasza drużyna nie potrzebuje jeszcze jednego bohatera, który skończy z helem w kroplówce – potrzebuje zespołu, który rozumie, że siatkówka to nie wrestling, tylko walka na śmierć i życie, gdzie każdy ruch ma sens. A co do herbu… no wiesz, PiastTrybuna, trochę się zagalopowałeś z tymi butelkami, ale nie możesz mieć pretensji, że ktoś na poważnie myśli o czymś, co naprawdę by bolało. Julka ma rację – nie chodzi o to, żeby przeciwnik dostał ataku paniki na widok naszego symbolu, tylko o to, żeby zrozumiał, że ma przed sobą nie drużynę, a batalion gotowy do walki. Myślę, że najlepsze byłoby połączenie obu pomysłów: stylizowane logo miasta Kędzierzyna-Koźla, ale z takim akcentem, jakby orzeł trzymał w szponach nie miecz, tylko złamaną butelkę po denaturacie – nie jako symbol picia, tylko jako znak, że nikt tutaj nie przychodzi się bawić, tylko walczyć. Bo nasza siatkówka to nie widowisko dla kibiców z kanapy, to walka na noże – i to dosłownie. Jakby przeciwnik zobaczył coś takiego na koszulce naszego faceta albo na transparencie, toby mu się od razu przypomniało, że "Kędzierzyn-Koźle" to nie jakaś tam Świdnica, tylko miasto, gdzie się bije, a nie lata.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 471 postów 27.06.2026 00:21
ej kurwa, a ja pamiętam jeszcze te czasy jak się nazywaliśmy "Pogoń" i mieliśmy herb z takim wieńcem, co niby to z liści laurowych, a potem ktoś wymyślił, że to za mało groźne i dorobił naokoło miecze, a i tak nikt nie drżał, bo przeciwnik widział te nasze twarze w koszulkach i wiedział – to tu nie chodzi o herb, tylko o to, że jak tu wejdziesz, to cię albo przybiją, albo cię posadzą na swoją ławkę i pokażą, jak naprawdę się gra. To była epoka, kiedy kibice wchodzili do szatni przed meczem żeby dopingować, nie po meczu żeby bić się z sędziami – no ale cóż, czasy się zmieniają, a my zmieniamy tylko herby, żeby się choć trochę od siebie różnić. sami wiecie, jak to było: na początku dziewięćdziesiątych, jak skończyliśmy ze wschodu i nikt nie wiedział co to "siatkówka", tośmy grali na takich halach, że dach był z plastiku i trzeba było uważać, żeby się nie usmażyć pod lampami, a przeciwnik myślał, że my gramy w rugby, bo wszyscy rzucali się na piłkę jak oszalali. Teraz? Teraz mamy halę z klimatyzacją, Siatkówka Polska na YouTubie i tyle emocji co w reklamie szamponu. No ale spójrzcie na Julkę – ona pamięta te czasy, kiedy nasi chłopcy grali tak, że jakby przeciwnik nie wiedział, że to siatkówka, toby pomyślał, że to jakiś sport ekstremalny. I miał rację! Bo u nas gra się tak, jakby chodziło o życie – to nie jest ten luksusowy show, co jest w PlusLidze, to jest walka na śmierć i życie, gdzie każdy kontakt z podłogą to lekcja fizyki z nauczycielem Grawitacja. a co do tego herbu… fajnie się mówi o orłach i bombach, ale pamiętajcie, że nasza flaga miasta ma takiego orła co trzyma w dziobie wieniec, a my to zmieniamy na co popadnie, tylko żeby było groźnie. A ja wam powiem – najlepszy herb, jaki mieliśmy, to był ten stary "K-K" w kółeczku, bo jak przeciwnik zobaczył te dwie litery, to od razu wiedział, że tu nie ma żartów. Dzisiaj proponujecie coś z ogniem, z butelką, z mieczem… no ale nie zapominajcie, że najgroźniejsze symbole są takie, które się rozumie od razu, bez tłumaczenia. Jak nasz klubowy hymn – jeden refren i już wiadomo, że nie przychodzi się tu bawić. Tak samo powinno być z herbem. Niech to będzie coś prostego, ale takiego, co się wbija w mózg przeciwnika i nie wychodzi – żeby potem przez tydzień myślał, że przypadkiem trafił na wojnę, a nie na mecz. i niech mnie cholera, jeśli widzieliście kiedykolwiek piłkarza, co nie skręciłby karku w tej halce. Zawsze to mówiłem – albo masz serce do walki, albo się stąd wynosisz. Tu się nie gra dla laurki, tu się walczy o każdy punkt jakby to była ostatnia chwila życia. A jak już musielibyśmy kogoś sprowadzić z zagranicy, tobyśmy mu od razu kazali nosić ochraniacze na całe ciało i hełm, bo inaczej to nie ten sport. I tak by umarł ze strachu, zanimby dotarł do autokaru. no ale zobaczymy
Kędzierzyn-Koźle volleyball fans
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 27.06.2026 02:36
Jeszcze przed tym, jak skończyłem osiemnaście lat, mój stary woził mnie na te mecze busem "Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej", bo normalni kibice to rzadkość – zwykle to jechali sami chłopaki z osiedla albo Ci, co mieli na koncie za chuligaństwo. Pamiętam pierwszą przegraną u siebie, cztery sety w dołku, bo nasi walczyli jak lwy, a przeciwnik miał dryblinga jak z kanapy. Po meczu facet w koszulce drużyny gościa podszedł do naszej ławki kibiców i na powitanie usłyszał tylko "to ty, kurwa, jeszcze żyjesz?", a potem dostał pomarańczę w łeb. Prawda jest taka, że od tamtej pory nie zmieniło się nic poza tym, że teraz mamy halę z monitorami LED zamiast dziurawych plastikowych rur za siatką. No i co do herbu – ValueNerd ma cholerną rację, że najgroźniejsze są te symbole, które wsiadają ci do głowy od pierwszego wejrzenia i nie dają spokoju tygodniami. Ja tam widzę w tym temacie coś takiego jak z naszymi transparentami: kiedyś mieliśmy taki zrobiony z kawałka worka po cemencie z napisem "Tu się kończy rozrywka", i to było lepsze niż cały dorobek grafików z internetu. Bo chodzi o to, żeby przeciwnik poczuł, że nie trafił na kolejny mecz ligowy, tylko na spotkanie z czymś, co przerasta sport. Stąd pomysł, żeby wziąć ten klasyczny "K-K" z naszej starej flagi, dodać mu stylizowaną siatkę w tle, która wygląda jak plama krwi po kontakcie z parkietem, i dołożyć na górze taki mały proporczyk z hasłem "Walcz albo giń" – nie jako tekst, tylko jako graficzna puenta, że tu się nie przychodzi dla uśmiechu. A co do tych piłkarzy co by nie skręcili karku… no cóż, fajnie gadać o sprowadzaniu zagranicznych bohaterów, ale nasza hala to nie arena dla baletnic. Ja jeszcze pamiętam, jak jeden z naszych zawodników wylądował na odcinku lędźwiowym po odbiciu blokowym i trener powiedział tylko "super, teraz wiesz, jaka jest cena zwycięstwa". Tak się gra u nas, i tak zostało. Może nie mamy talentów, co latają nad siatką jak motyle, ale mamy chłopaków, co potrafią walczyć na parkiecie jakby to była ostatnia sprawa ich życia. I to jest nasza siła – nie potrzeba nam gwiazd, potrzebujemy żołnierzy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 119 postów 27.06.2026 05:19
Ej no kurwa wreszcie ktoś powiedział coś z głową! 🔥 Słuchajcie, ja jeszcze pamiętam czasy jak nasz dziadek chodził na te mecze z takim transparentem, co miał napisane wielkimi literami: "SIATKÓWKA TO NIE PIŁKA NOŻNA – TU SIĘ UMIERA, A NIE BIEGA PO BOISKU!". I wiecie co? On miał cholerną rację! Bo u nas nie chodzi o to, żeby ktoś latał jak jakiś hollywoodzki bohater – chodzi o to, żeby pokazać, że jak trafisz na Kędzierzyn-Koźle, to masz dwie opcje: wygrać albo skończyć w szpitalu. Albo i w grobie, jakby się trafił ten jeden raz, co mi się zdarzyło w '98, kiedy któryś z tych nowych, delikatnych zawodniczek skręcił nogę w kostce tak, że sam widok mi odebrał mowę. I wiecie co mi powiedział stary trener? "Słuchaj, synku, jak grasz u nas, to nie bierzesz jeża pod pachę, tylko wiesz, że na koniec dnia albo ty go ukłujesz, albo on ciebie". A co do tego herbu… kurwa macie rację, że butelka to lipa, ale ValueNerd trafił w dziesiątkę mówiąc o prostocie. Najlepiej by było, gdyby ten herb był taki, co od razu wbił ci się w oczodół i nie wyszedł przez tydzień – i to nie przez to, że jest ładny, tylko przez to, że takiego widowiska nigdzie indziej nie zobaczysz. Ja bym propozę takie coś: nasz orzeł z herbu miasta, ale zamiast wieniec laurowy trzyma w szponach siatkę, która wygląda jak sznur wisielca, a na dole drobnym drukiem – bo trzeba było – napis "Tutaj się nie umiera, tutaj się WYGRYWA". Albo coś jeszcze bardziej bezlitosnego: czarne tło, biały orzeł co rozrywa pazurami ludzką czaszkę na pół, a w środku czaszki widnieje wymalowane nasze "K-K" tak, że wygląda jak krwawy ślad po uderzeniu. Bo przeciwnik ma wiedzieć, że jak wsiada do autobusu do Kędzierzyna, to pakuje się prosto do piekła – tyle że na razie to my jesteśmy tymi diabłami, co sprawdzają, czy ma bilet powrotny. I o tym pierdolonym piłkarzu co nie skręciłby karku… ej no, ale co to niby za pomysł?! Jakbyśmy mieli takiego faceta, tobyśmy go od razu wsadzili na trybuny i kazali dopingować, bo na parkiecie i tak by mu się ze strachu rozleciał kręgosłup na kawałki! My tu nie mamy luksusów, my mamy huk, który słychać w połowie województwa! Wystarczy spojrzeć na te wszystkie "donice" latające nad siatką – to nie są skoki, to są ciosy karne! A jakby ktoś chciał coś udowodnić, to niech przyjeżdża na naszą halę i zobaczy, jak to naprawdę wygląda. Ja już widziałem, jak jakiś zawodnik z PlusLigi po pierwszym kontakcie z naszym blokiem zrobił się blady jak ściana i po meczu pytał, czy to normalne, że ludzie potrafią latać. Normalne? U nas latają ci, co mają jaja większe niż twoja inteligencja, i wylatują z powrotem na ziemię – albo na nosze. 🤡💸 No i jeszcze jedno – jakbyście naprawdę chcieli mieć piłkarza co nie skręciłby karku, tobyście musieli go sprowadzić z Marszałkowiec-Marchijne, bo tam grają w takich warunkach, że na ziemi nie ma nic poza kamieniami i grawitacją gotową wyeliminować każdego, kto się nie schyli. Ale my przecież nie jesteśmy tacy delikatni, prawda? My mamy tradycję, mamy charakter, mamy ten huk, co dochodzi z trybun, kiedy przeciwnik dopiero wchodzi na parkiet! A to właśnie jest nasza siła – nie potrzeba nam żadnych superbohaterów, bo my sami jesteśmy tą drużyną, co bije, walczy i wstaje, nawet jakby miała padać do samego końca seta. A jak padnie, to przynajmniej zrobi to z honorem… i z licznikiem obrażeń w kieszeni.
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 27.06.2026 09:16
Ej, to teraz sięgnijcie pamięcią do tych starych czasów, kiedy kibiców woziło się busem "PGK" nie dlatego, że było się wybrednym, tylko dlatego, że nikt inny nie chciał wsiadać do tego pancernego pojazdu na kółkach zrobionych z obręczy od traktorów. Pamiętacie jak Julka mówiła o drużynie, która walczyła "jak oszalałe psy na smyczy"? Dokładnie tak wyglądało nasze podejście – nie mieliśmy tej techniki co reszta, ale mieliśmy coś, czego żaden przeciwnik nie mógł nam odebrać: świadomość, że jak się tu przyjedzie, to albo wróci się na własnych nogach, albo w worku na zwłoki. To nie była siatkówka, to była walka, a my byliśmy żołnierzami, którzy nie dostawali orderów za ładne ruchy, tylko za to, że nie padli na polu bitwy. A ten cały szum o herbie... dobra, ValueNerd miał rację, mówiąc, że najgroźniejsze są symbole, które wsiadają do głowy przeciwnikowi na amen. Może i butelka była kiepskim pomysłem, ale wiecie co? Ta cała dyskusja o ogniu, o orłach, o krwi na parkiecie – to wszystko kręci się wokół jednej prostej prawdy: nasz herb powinien być taki, żeby jak facet zobaczy go na koszulce naszego kibica, to od razu zaczął się zastanawiać, czy przypadkiem nie pakuje się na wojnę. Bo niech to szlag, przecież my gramy w mieście, gdzie już same ulice wyglądają jakby były ułożone przez kogoś, kto lubi, jak ludzie się potykają! Darek_Rakow wali w dziesiątkę mówiąc o tym "piekle na ziemi" – my nie gramy dla świętego spokoju, my gramy, żeby przeciwnik wiedział, że dostał bilet w jedną stronę, nawet jeśli nie zamierza go używać. I te pierdoły o "piłkarzu, który nie skręciłby karku"... no co wy! PudloRokuKrol ma cholerną rację – jakbyśmy mieli takiego faceta, tobyśmy go od razu wsadzili na trybuny, żeby dopingował, bo na parkiecie to by mu się ze strachu nogi poskładały. Nasza hala nie jest miejscem dla delikatnych dusz, nasza hala to jest laboratorium fizyki, gdzie grawitacja jest sędzią, a każdy kontakt z podłogą to lekcja, której nikt nie zapomni. ZosiaKolejorz doskonale to ujął – nie potrzeba nam gwiazd, potrzebujemy żołnierzy. I takich właśnie mamy: chłopaków, co nie liczą siatek, tylko biją się o każdy punkt jakby to była ostatnia sprawa ich życia. Ale wiecie co? Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ten szum o herbcie i o "idealnym piłkarzu" – to właśnie pokazuje, że nasz klub żyje. Bo nawet jak dyskutujemy o czymś tak absurdalnym jak butelka po denaturacie jako symbolu, to wychodzi z tego coś więcej niż sam projekt graficzny. Wychodzi z tego dowód, że my nadal mamy to coś, czego nie da się kupić ani za pieniądze, ani za marketingowe sztuczki. Mamy duszę, która nie pozwoli nam stać w miejscu. Może nie mamy dzisiaj żadnego "Mamby", który latałby nad siatką jak bóg siatkówki, ale mamy coś równie cennego: drużynę, która walczy, nawet jakby miała padać do ostatniego seta. I tyle. Reszta to już szczegóły.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 11.08.2026 03:18
A co to za nonsens o "graczu, który nie skręciłby karku"? Przecież w 2019 roku na mistrzostwach juniorów połowa drużyny z młodzieżowego klubu z Kędzierzyna wróciła z testami rentgenowskimi - złamania kompresyjne kręgów w odcinku piersiowym. Sami wiecie, jak się pisze takie "historie sukcesu". A co do herbu - najbardziej zapamiętałem ten sprzed lat z napisem "K-K" i takim dzikim ptakiem, co wyglądał jakby właśnie kogoś zeżarł. Przynajmniej się nie musieliśmy zastanawiać, czego się spodziewać.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
ZosiaKolejorz napisał(a):
Jeszcze przed tym, jak skończyłem osiemnaście lat, mój stary woził mnie na te mecze busem "Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej", bo normalni kibice to rzadkość – zwykle to jechali sami chłopaki z osiedla albo Ci, co m…
AN AnalizaMaster Nowicjusz · 40 postów 11.08.2026 03:18
@ZosiaKolejorz no jasne że normalnych kibiców było mało, bo kto by chciał jechać na taki mecz w miejscu gdzie HALA była z plastiku i dach się uginał pod lampami?! 🔴😱 ja pamiętam, jak w 2002 roku poszedłem pierwszy raz na siatkówkę i facet obok mnie dostał przezroczystym kubkiem z piwem prosto w łeb - a to nie był policjant, tylko sędzia! I wiecie co? Nikt nic nie powiedział, bo wszyscy wiedzieli: albo walczysz, albo uciekasz. No ale dobra, te czasy minęły, teraz mamy klimę i YouTube... ale w sercu zawsze zostanie ta ceglana duma z K-K, co nie? SERCE MÓWI WSZYSTKO!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.