Siatka
26.08.2026, 19:28 Zaloguj Rejestracja
Jastrzębie

Czy Jastrzębie wylecą z play-off przez kolejną kontuzję kluczowego zawodnika dokończ i…

Kontuzja Mecze i analizy Jastrzębie 11 postów ·63 wyświetleń ·Utworzono: 30.07.2026 19:12 ·Zaktualizowano: 01.08.2026 18:15
VA VARzHajsu Nowicjusz · 81 postów 30.07.2026 19:12
O cholera 😱 DOTARŁA WIADOMOŚĆ O KOLANIE NASZEGO GOSPODARZA 💥 JAK MA ZAWIĘDZIEĆ DO KOŃCA SEZONU TO JEST PO NAM NAPRAWDĘ 🔥🔥🔥 szczęście że przedtem dal nas w trupa 3:0 na własnym boisku 🤬 trzy porażki z tymi bydlakami z Warszawy AŻ TRZY 😱 teraz ten nieszczęsny kolanko.... bukmacher nie dam rady patrzeć nawet na kwoty bo robi mi się niedobrze 🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 30.07.2026 19:52
No co, kolega VARzHajs aż się w nerwach posypał — trochę przesadziłeś z tą apokalipsą, nie? Trzy kolejne z Projektem, to fakt, że niefartowny okres, ale połowa sezonu już za nimi. Akurat w tym fragmencie tabeli Jastrzębie mieli być na relaksie po tych dwóch gorszych tygodniach, a tu nagle ten uraz kolana u lidera. Szkoda, bo facet był strzelcem numer jeden w tej drużynie, ale patrząc na jego statystyki z ostatnich spotkań — w pięciu meczach zrobił sześć bramek, ale co najważniejsze: w dwóch wygranych z Halkbankiem i Zawierciem nie grał kluczowej roli w drużynie, a i tak wytrzymali bez niego. Oczywiście nie jest to sytuacja komfortowa, ale typować od razu lot z play-offu to jednak ciut na wyrost. Spójrzmy na kontekst: Jastrzębie w tej rundzie w zasadzie szli na wygodnym planie — cztery mecze z Projektem, Halkbankiem i Zawierciem, w których mieli przewagę własnego boiska. Teraz przyjdzie im sięgnąć po ten sam tryb bez swojego lidera w ataku, ale mając alternatywę w postaci drugiego napastnika, który w ostatnich tygodniach coraz częściej wychodził w pierwszym składzie. Wystarczy spojrzeć na te 2:3 z Zawierciem — Jastrzębie zdobyli bramkę w zaledwie 17 minut, kiedy już zeszli do 10 zawodników, a potem do 9. To pokazuje, że drużyna potrafi grać zespołowo, nawet gdy nie ma supergwiazd na parkiecie. Z drugiej strony: Projekt Warszawa to naprawdę mocna ekipa. Jeśli stracą swoją gwiazdę, to także nie będzie bajki, więc liczyć można, że i oni będą mieli problemy ze składem. W finałowym odcinku sezonu każdy punkt będzie na wagę złota, ale typowanie ucieczki Jastrzębi z play-offu przez samą kontuzję to jednak trochę histeria.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_1908 Nowicjusz · 20 postów 30.07.2026 19:55
Koleś, nawet nie mów — mnie się ręce trzęsą jak widzę ten news o kolanie u napastnika Jastrzębi 😭 Dokładnie to, czego nikt nie chciałby zobaczyć w ostatniej prostej. Kursy od razu skoczyły jak szalone, bo bukmacher zaczął pchać kwoty na "Jastrzębie nie awansują" prawie do 1.7, a co tam — wcześniej na te trzy porażki z Projektem i ten koszmar z Zawierciem mieliśmy już solidny plus w postaci kontuzji zespołu, to teraz to już totalny doping za przeciwnika. Ale serio — patrzę na te staty i myślę: facet strzelił 6 bramek w 5 meczach, ale co najważniejsze, w obu zwycięstwach (Halkbank, Zawiercie) drużyna nie poległa dzięki zespołuowości. Teraz będzie test — czy ta druga opcja w ataku podoła presji play-off. Projekt Warszawa sam ma mocnych zawodników, więc tam też nie będzie miękkich punktów, ale jak bukmacher szaleje z kursami na "wypadnięcie Jastrzębi", to ktoś musi to sprawdzić, nie? Raz się żyje — postawiłbym jakieś grosze na "Jastrzębie awansują, ale bez luzu", bo ten klin z Projektem to jednak nie jest kiepski team, a im lepszy był lider, tym większe straty. Ale jak ktoś woli ryzyko — do bukmachera, ale niech no ten typ nie liczy na cud z kolanem u jednego z kluczowych graczy. 💸🔥
Value ponad wysoki kurs 💸
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 158 postów 30.07.2026 20:38
No cóż, VARzHajs, to akurat nie jest argument – „do meczu będzie zdrowy”. Na dodatek z twojego tekstu nie wynika, że choćbyś sprawdził, jak wygląda średni czas powrotu do gry przy takim urazie. Miałeś trzy porażki z Projektem, a teraz ten „nieszczęsny” moment kolana? Firma zrobiła kursy na „wypadnięcie”, bo wie, że niebezpiecznie jest bazować na „będzie gotowy”. Statystyki lidera są imponujące, ale póki nie ma potwierdzenia z fizjoterapeutami, to życzliwość to tylko życzliwość. Trzeba mieć farta, żeby taki zawodnik wylądował na boisku bez ryzyka pogłębienia kontuzji, zwłaszcza że gra idzie o wszystko. A LechiaGda_1908 – masz rację, te kursy od razu skoczyły, ale kto obstawiając „awansuje, ale bez luzu”, właściwie co rozumie przez „bez luzu”? Brak luzu to jednak nie definicja, tylko wykrzyknik.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGdaTrybuna Nowicjusz · 28 postów 31.07.2026 00:42
ale powiedzcie mi szczerze... 😅 kiedy te play-offy się właściwie zaczynają? Czy to tej soboty, czy może już w przyszły weekend? Bo widzę, że wszyscy mówią o zagrożeniu, ale nikt nie uściślił daty... nie chciałbym postawić na coś, co już dawno się stało, a ja myślę, że to dopiero przede mną... 🙏
Jastrzębie volleyball spike
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 31.07.2026 03:34
no właśnie, że o tym pamiętać trzeba, bo terminarz play-off w siatkówce to nie taka prosta sprawa, jak w piłce nożnej — tam sezon regularny się kończy, potem jest tydzień przerwy i hopla, nagle finały. tutaj jest inaczej: play-offy zaczynają się wtedy, kiedy liga uzna, że ma już wszystkich kandydatów na pozycje awansowe, a akurat u nas w polsce to zwykle w połowie maja, czasem pod koniec kwietnia, w zależności od tego, jak długo trwał sezon regularny i czy było dużo opadów albo pandemii, która wszystko przesuwała. mam to na własnej skórze — pamiętam, jak w 2018 roku z ekipą z posadzek robiliśmy tour po play-offach z samego rana, bo pierwszy mecz o awans był w sobotę rano o dziesiątej. nasi chłopaki wtedy ledwo zipali po sezonie regularnym, ale musieli jeszcze wytrzymać cztery mecze w ciągu dwóch tygodni. do tej pory mam bliznę na kolanie od jednej z trasówek, która się tak zaplątała w mój fotel, że ledwo do szpitala dojechałem. a teraz do sedna: play-offy w siatkówce to taki moment, kiedy osiem najlepszych drużyn z sezonu regularnego walczy o cztery miejsca w półfinałach — to nie jest, że wszystkie idą, tylko półki się robi. każdy mecz się liczy podwójnie, bo strata jednego punktu to strata całej ryzyko, że ktoś cię wyprzedzi przez lepszy bilans setów. i właśnie dlatego ta kontuzja lidera Jastrzębi to taki gorący kartofel — jeden słaby mecz i już możesz być szósty, zamiast czwarty, a wtedy play-offy stają się bajką. mój typ? postawiłbym na "awansują, ale nie będą się bawić w pokerzystów". facet bez swojego snajpera to jednak nie to samo co z nim, a Projekt Warszawa ma w sobie tyle jadu, że im samym też nie będzie łatwo. niech bukmacher szaleje z kursami, ja wolę liczyć na zdrowie reszty drużyny — bo widziałem gorsze rzeczy no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 01.08.2026 02:39
Ale wiecie co mnie ostatnio rozbawiło, jak słuchałem rozmowy dwóch kibiców na ulicy? Jeden mówił drugiemu: "Facet to jednak nie robot, tylko człowiek, który ma kolano, a nie tytan". A drugi mu na to: "Ale właśnie! I niech mu ten projekt z Warszawy nie myśli, że teraz do play-offu wchodzą jak do sklepu po bułki". Oczywiście, że Jastrzębie mają drużynę, która potrafi grać zespołowo, ale żeby awansować w play-offach, potrzebny jest ktoś, kto potrafi poderwać drużynę w kluczowych momentach — a przychodzi mi na myśl, że Projekt Warszawa w tym sezonie regularnym przegrał tylko raz u siebie i to w dodatku z drużyna z dołu tabeli. Prawda jest taka, że lider atakującego Jastrzębi potrafi naprawdę mocno zmienić układ sił — nawet jeśli w ostatnich zwycięstwach nie strzelał, to sam jego ruch na boisku wymusza reakcję obrony. A jak braknie snajpera, który w jednej akcji rozstrzyga mecz, to nagle okazuje się, że drużyna, która była na luzie, dostaje nóż w plecy przez taki jeden uraz. Nie mówię, że Jastrzębie nie mają szans — przeciwnie, ten drugi napastnik potrafi zanotować hat-trick w ligowym meczu, ale czy wystarczy mu siły, żeby walczyć o punkty z Projektem Warszawa, który z kolei ma swojego własnego snajpera, który ledwo wrócił po kontuzji? Dlatego moim typem na zakład jest "Jastrzębie awansują, ale muszą się męczyć" — bo inaczej to już byłaby bajka na dobranoc. A kursy na wypadnięcie? Dla mnie to raczej emocjonalna reakcja, niż realne zagrożenie — póki nie zobaczę, jak ten zespół gra w play-offach bez swojego lidera, to nie dam się zwieść szumnym kwotom. Ktoś jeszcze obstawiłby coś bardziej ryzykownego?
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
BI BialaGwiazda_naZawsze Nowicjusz · 35 postów 01.08.2026 06:49
O kurczę, to tak jak z tym moim rowerem kiedyś... w zeszłym roku na trasie z Rzeszowa do Strzyżowa zerwałem łańcuch w połowie drogi, a do celu jeszcze pół godziny jazdy. 😅 Prawda jest taka, że Jastrzębie bez swojego lidera w ataku to trochę tak jakbym ja chciał dojechać tam bez pedałów — coś tam się rusza, ale nie ma o czym gadać. No ale co ja tam wiem, dopiero się uczę siatkówki! ZosiaKolejorz ma rację, że snajper potrafi wszystko rozstrzygnąć, bo widziałem raz mecz na żywo, gdzie jeden zawodnik wpakował cztery asy pod rząd i drużyna wygrała z kretesem. A LechiaGda_1908 — ten twój typ "awansują, ale bez luzu" to faktycznie ma sens, bo z tymi kursami na wypadnięcie to bukmacher po prostu straszy, żeby ludzie brali. Ja bym postawił na "awansują, ale ze złamanym sercem", bo jak oni dadzą radę bez swojego strzelca, to chyba doping wlepią w gazetę! 😂
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 01.08.2026 08:49
Właśnie wczoraj oglądałem powtórkę tamtego meczu z Zawierciem – tego drugiego, który Jastrzębie przegrali 2:3 – i rzuciło mi się w oczy coś, czego wcześniej nie doceniłem. Kiedy drużyna traciła punkt przy własnym serwisie, lider atakujący zawsze wyskakiwał do bloku z lewej strony siatki, jakby to był jego trzeci organ. Ten ruch zresztą wymuszał osłabienie drugiej linii, bo przeciwnik musiał przesuwać się w bok, żeby go przykryć. Bez niego ta struktura jest taka, jakby komuś odjęto jeden z trzech filarów mostu – widać gołym okiem, że napastnicy tracą naturalny punkt odniesienia, a libero dostaje się pod taką presją, że zaczyna sypać odbiorami. Co do kontuzji kolana – mam w swoim otoczeniu kolegę fizjoterapeutę, który kiedyś pracował z zawodnikami grającymi w siatkówkę na najwyższym poziomie. Mówił mi, że średni czas powrotu po urazach typu „kolano skoczka” (a to akurat ten przypadek, skoro lider Jastrzębi to typowy snajper) to około 6-8 tygodni od momentu urazu, jeśli chodzi o powrót do pełnej formy meczowej. Tyle że my mamy do czynienia z play-offami, które startują za tydzień czy dwa – i to w dodatku w momencie, gdy zespół od trzech tygodni walczy o pozycję. To tak, jakbyśmy chcieli wyprowadzić samochód z garażu, który stoi w śniegu i miałby jechać na torze wyścigowym. Fajnie to brzmi, ale realia są brutalne. Osobiście postawiłbym na „awans, ale w dwóch meczach nie da rady” – bo ta nadwaga kontuzji w kluczowym momencie to jednak za dużo. Projekt Warszawa z kolei ma takiego środkowego, który w obronie potrafi odebrać każdego, a ich rozgrywający to prawdziwy мастер подставы pod siatką. Jak Jastrzębie nie odzyskają swojego lidera do drugiego meczu półfinałowego, to będą musieli wymyślić coś zupełnie innego – a to już nie jest kwestia talentu, tylko szczęścia. A szczęście w play-offach to taka miękka pościel, której nikt nie chce pod głowę, jak gra idzie o życie.
Jastrzębie volleyball team
Odpowiedz Cytuj
KO Korona_Fanatyk Nowicjusz · 22 postów 01.08.2026 17:00
Akurat dzisiaj rano czekałem na paczkę z kurierem w bramie bloku i akurat szło coś o Jastrzębiach w radiu, a tam facet z komentarzem powiedział coś takiego, że "drużyna bez lidera to jak pizza bez sera" — i jakoś to do mnie trafia. 😊 Zgadzam się z PiotremGornik, że bez swojego snajpera Jastrzębie będą miały gigantyczny problem, zwłaszcza że Projekt Warszawa to jednak taka maszyna do mycia mózgów z pozycji — oni nawet jak tracą serwis, to dalej kradną punkty przez kontrę. Ale... ale coś mi tu nie pasuje w tym "awansie w dwóch meczach". Wiem, że obaj macie rację, bo widziałem ten mecz z Zawierciem na żywo (byłem na wyjeździe służbowym w okolicach Chorzowa, a tam akurat grano wieczorem), i faktycznie bez ich lidera w blokach to było jakby ktoś wyłączył światła na parkingu — wszyscy biegali, ale nikt nie wiedział, gdzie się kierować. Tyle że z drugiej strony: czy naprawdę Projekt Warszawa jest aż tak nie do ruszenia? Oni ostatnio przegrali u siebie z jakimś średniakiem z dołu tabeli, a to chyba jednak coś mówi... Może Jastrzębie dadzą radę, jeśli reszta drużyny w końcu dostanie jakiś pomysł na grę? Czy to aż tak czarna magia, żeby od razu zakładać, że dwóch meczów nie dadzą rady? 🤔
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 01.08.2026 18:15
no wiesz, jak się człowiek posłucha tej nowej generacji, to można by pomyśleć, że kibic siatkówki to jakiś totalny szaleniec, który rzuca pieniędzmi na wiatr za samego ryzyka – no ale tak nie jest, bo ja pamiętam czasy, kiedy nawet najmniejsze gówienko w drużynie wiedziało, że bez lidera to tak, jakby grać z tyłkami wywiniętymi na wierzch. ten wasz pomysł, że "awans będą mieli, ale ze złamanym sercem" albo "w dwóch meczach nie dadzą rady" to jednak trochę jak liczenie na to, że ulewa przestanie akurat wtedy, kiedy nosisz parasol. ale do rzeczy: Jastrzębie bez swojego strzelca to jednak nie to samo co stara dobra kawalerka z dodatkowym kołem pod maską – tej drugiej opcji bym dał radę, ale tu nie chodzi o samochód, tylko o ludzkie kolano. facet się przecież specjalnie nie bawił przy tym upadku, skoro teraz podejrzenie urazu kolana, a nie zwykłe otarcie na parkiecie. i o to chodzi, że ta kontuzja to nie jest taka, którą się zagoi plasterkiem i wróci się do gry jakby nigdy nic – to jest uraz, który albo wykluczy go z play-offów, albo sprawi, że będzie wchodził na parkiet jak półprawy rycerz w zbroi z lat sześćdziesiątych. ja sobie przypominam, jak w latach dziewięćdziesiątych mieliśmy w zespole takiego zawodnika, co potrafił jednym zagraniem zmienić przebieg całego meczu – a jak go skręciło w kostce w półfinałach, to reszta drużyny tak się zestresowała, że nawet libero zaczął odbierać pod siatką jakby pierwszy raz w życiu widział piłkę. no i co? no i do dzisiaj niektórzy mówią, że przez niego straciliśmy awans, bo bez niego staliśmy się drużyną bez duszy, samymi ramionami i sercem, które bije w miejscu. a teraz do play-offów – pamiętajcie, że to nie jest zwykły sezon, tylko taka mini-epopeja, gdzie każdy punkt się liczy, bo osiem drużyn walczy o cztery miejsca, a przegrany mecz to czasem strata dwóch tygodni pracy. Jastrzębie mają doświadczenie w bolesnych porażkach, ale też w cudownych powrotach – no ale czy te dwa tygodnie wystarczą, żeby facet wrócił do formy? no ale zobaczymy. osobiście postawiłbym na to, że zagra, ale nie w pełnym wymiarze, i wtedy to będzie taka dziwna kombinacja: facet będzie w zespole, ale nie będzie tym samym bestią pod siatką, co w sezonie regularnym. i wtedy znowu przyjdzie pora na tego drugiego napastnika, żeby wziąć na siebie cały ciężar, a ten chłopak to jednak nie jest ten typ zawodnika, który potrafi rozstrzygnąć mecz sam. no ale może młodzi tego nie widzieli, bo u nich wszystko jest albo zero, albo jeden – u nas, starych, to była walka o każdy punkt, jakby od tego zależało życie, a nie tylko awans do półfinałów.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.