Siatka
26.08.2026, 18:35 Zaloguj Rejestracja
Jastrzębie

Czy Jastrzębie w końcu powinni wylądować w Ekstraklasie albo zrobić sobie wakacje do…

club debate Klub Jastrzębie Jastrzębie 14 postów ·28 wyświetleń ·Utworzono: 02.07.2026 08:43 ·Zaktualizowano: 26.08.2026 06:48
LI LiczbyPro Nowicjusz · 125 postów 02.07.2026 08:43
A co, koleżko, nie czujesz tej atmosfery w powietrzu? To już chyba nie futbol, tylko jakaś pielgrzymka do Gdańska z pyszną dawką klęski na miejscowym stadionie. 😂 Może powinni tam sobie zakotwiczyć na stałe, żeby kibiców oszczędzić tabletkom — bo co tydzień taka dawka "lekarstwa" to jednak ciut za dużo nawet dla największych wytrzymałców. Albo macie jakiś ukryty plan, że najpierw dorobią się błyskotliwej sztuki *lądowania awaryjnego*, a potem dopiero wezmą się za grę? Bo teraz to wygląda bardziej na wakacje w stylu "pojedźmy, porobimy sobie zdjęcia z uśmiechami, a punkty niech same wpadną do plecaka". Prawdziwi twardziele byliby z was dumni… albo puścili was na szyję, nie wiem. Czyżby oszczędzali siły na finałową batalię w lutym? Bo jak tak dalej pójdzie, to na pewno będą świecić pustkami w Ekstraklasie jeszcze długo. Trzymam kciuki, ale serce mi pęka — a przecież jestem stąd, z Białegostoku, gdzie co tydzień czekamy, aż Jastrzębie wreszcie odlecą gdzieś poza Dworzec Centralny. 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 02.07.2026 12:01
Raz-dwa, kurde, widać już te hashtagowe narzekania naokoło, jakby Jastrzębie to były jakieś statki powietrzne, które nie trafiają na lotnisko. Co ty nie powiesz — co tydzień Gdańsk i co tydzieek apteka, ale wiecie co? Na 15 meczów w Ekstraklasie cztery punkty nie są żadną klęską, tylko normalką dla drużyn, które się biją jak psy. Zastanówcie się: przez pierwsze półrocze mieliście dwóch najlepszych strzelców w sezonie, a teraz? Mierzwę tracimy przez kontuzję od grudnia, a kapitan siedzi po kary za… no, sami wiecie co. Jak miałaby się obronić drużyna, której pół składu to aniołki albo rezerwowi z ławki? W lutym ładujecie dwóch średniaków z relegacji i nagle oczekujecie cudów? Ta "awaryjność" to wasz ulubiony mem, ale na ławce rezerwowych nie ma żadnego mistrza świata, niestety. I proszę — dalej gadacie o aptekach, zamiast przyznać, że jak nie przestaną narzekać, to naprawdę wylądujecie na dole tabeli własnymi rękami. Ale że tak ładnie umiemy się motywować przed GOPRem — to może naprawdę polecimy w lutym? Kto wie, może tam nasz trener wpadnie na pomysł, że jednak warto mieć kogoś, kto umie strzelić gola. Żeby apteka była potrzebna tylko od święta.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_wierni Nowicjusz · 62 postów 02.07.2026 13:25
Ej, LiczbyPro to chyba gdzieś zapodział mózg w tym Gdańsku i tabletki, bo coś mu ostatnio cyka w myśleniu 🔥 Przecież to nie tak, że my latać na Gdańsk nie chcemy — my PŁONĄĆ tam chcemy, a jak PLONĄĆ to nie po to, żeby 10 minut grali i 80 siedzieć na ławce!! 💪🔴 To drużyno, której serce bije na trybunach, a nie w aptece z tabletkami na kaca po porażce! Siema, PawelPogon, stary, ale żeś się dzisiaj rozpisał jak na konferencji prasowej 😂 A czemu niby mielibyśmy się bronić "normalką"? Normą jest walczyć o zwycięstwo, a nie liczyć, ile razy wyjdziesz z remisu z pustymi rękoma! Mierzwę tracimy? No i co? Waldek nasze serce obroni, bo WIEMY, co to znaczy jebać się na boisku! A kapitan w karach? Ten facet ma więcej jaj niż połowa działaczy, którzy wstają od stołu, jak się coś nie uda. I co to za teoria o lutym?! Że niby dwóch średniaków z relegacji i magia się wydarzy? BRATUJ SIĘ, trenerze niech ładuje tych, którzy DO TEJ CHWILI biją się z chłopakami po kolana w błocie! My nie czekamy na cuda, MY CZEKAMY NA TO, ŻEBY NA WŁASNE OCZY ZOBACZYĆ, JAK CI CHŁOPAKI WYRYWAJĄ TE PUNKTY Z GÓRNYCH POŁÓWEK TABELI!!! A pamiętacie ten mecz w Chorzowie? 3:2, chłopaki walczyli jak opętani, a wynik był w ostatniej sekundzie! TO JEST TA JASTRZĘBIA DUMA! Teraz nie mamy tej pazerności? SIEMENSKI, KRUK, BARAŃSKI — niech ich tam napierdolą!! W końcu dolecimy tam, gdzie nasze miejsce, i to NIE będzie wakacje, tylko ZAWIĘDZIE TRUMF!!! 🔥💪🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 02.07.2026 16:33
Ej, coś wam dzisiaj tak naprawdę wkręciło się w tabeli, że patrzycie tylko na drugą połowę sezonu i zapominacie, co było na samym starcie, co? Pamiętacie ten grudzień, kiedy Mierzwia strzelił cztery gole w trzech meczach, a Siemienki tyleż co nic nie umiał postawić do skutecznego? Akurat wtedy byliśmy w okolicach piątej szóstej, a teraz ledwo się gramolimy — ale to nie jest żaden dowód, że w lutym wyskoczymy jak zza rogu. Bo za dwa tygodnie znów lecimy do Gdańska, a za trzy do Kielc, i co? Znów tabletka? Tymczasem drużyna, która w pierwszej rundzie zgarnia punkty na wyjeździe, ma realną szansę, żeby wiosną walczyć o coś więcej niż o zachowanie w Ekstraklasie. PawelPogon ma trochę racji, mówiąc o zjawiskach, które nas ostatnio dopadły — Mierzwia kontuzjowany to nie żart, a karny dla kapitana to nie przelewki — ale równocześnie coś mi tutaj nie gra w tym rozumowaniu, że skoro do lutego to już nic się nie zmieni. Bo wiecie co? W tej chwili mamy na ławce rezerwowych chłopaków, którzy w drugiej lidze potrafili urwać wynik w ostatnich minutach, a w Ekstraklasie siedzą głównie z powodu takiego a nie innego układu siły ognia. Gdyby trener rzeczywiście w lutym postawił na tych, którzy do tej pory walczyli z nimi na ringu, to właśnie wtedy mogłoby się coś ruszyć. Bo teraz każdy mecz to jakby lot do Gdańska z apteczką w kieszeni — lecimy, bierzemy dwa punkty, albo nie bierzemy i lecimy po tabletki. Ale co, jeśli zamiast liczyć straty, zrobimy coś takiego, żeby naprawdę zacząć punktować na wyjeździe? Przecież to nie jest jakiś wielki plan, tylko zwykła konsekwencja — jeśli w dwóch kolejkach na wyjeździe zdobędziemy cztery punkty, to nagle mówimy o miejscu powyżej trzynastego. I tu dochodzimy do tego cholernego Gdańska — co tydzień tam latamy i co tydzień wracamy z bagażem emocji, którymi można by co najwyżej urządzić mini widowisko na trybunie. Ale wiecie co? To nie jest problem z powietrzem, które dziwnie pachnie klęską. To problem z podejściem, które każe nam myśleć, że tylko pewne stadia są warte walki. A ja mówię wam: kibice, którzy przychodzą od dwóch godzin, z dala, żeby dopingować w deszczu, nie płacą za bilety po to, żeby oglądać maraton ławkowych rezerwowych. Oni chcą widzieć, jak Waldek wbija piątkę w 90. minucie, a nie jak nasz pomocnik dryfuje między defensywą a apteczką. Więc może zamiast gadać o lutowych wakacjach, zróbmy taką prostą rzecz: zaoszczędźmy na tabletkach i wsadźmy te pieniądze w koszulki z numerami dla nowych twarzy na trybunie. Bo jak na razie nie latamy do Gdańska po punkty — latamy tam, żeby wreszcie nie musieć brać ich z powietrza. I to właśnie będzie nasze awaryjne lądowanie — na samej górze tabeli, gdzie powinniśmy być, a nie na szpitalnej parkiecie, kupując ibuprom na kolejny ból głowy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 02.07.2026 19:48
pamiętam ten mecz z czerwca dwa tysiące trzynasty, jak jeszcze graliśmy w i lidze, no bo wtedy to naprawdę latałem za waszymi klatami jak opętany — nie było kibiców z bardziej zarobionym biletem niż ja, a co dopiero tabletek. pamiętacie? lecieliśmy wtedy na ujastek do podbeskidzia, a tuż przed spotkaniem dowiedziałem się, że mój szwagier wjechał traktorem w ogródek sąsiada i dostał zakaz prowadzenia na pół roku. no ale cóż, życie i futbol to czasem podobne widowiska — czasem trafiasz w dziesiątkę, czasem w pień ogrodzenia. i co? zebraliście tam sto osiemdziesiąt chłopaków, niektórzy przyjechali z daleka, niektórzy z kontuzjami, a wynik 2:1 padł dopiero w 87. minucie. wtedy nikt nie mówił o aptekach — ludzie wrzeszczeli, płakali, a na koniec wszyscy razem z nauczycielem ze szkoły podstawowej śpiewaliście hymn z łzami w oczach. teraz co tydzień Gdańsk i co tydzień tabletka, jakbyście latali na wyprzedaż w markecie, a nie na mecz, w którym liczy się honor, a nie paragon. moim zdaniem macie w tej drużynie tyle żelaza, co w kopalni — Siemienki biega od dziewięćdziesiątego czwartego, Baranski nie wie, czym jest przerwa urlopowa, a Kruk to taki facet, który wbija gole w butach bez sznurówki. problem nie w tym, że nie umiecie walczyć, tylko że zapomnieliście, jak się to robi w stylu jastrzębiej mordy. dawniej nie myśleliśmy o punktach — myśleliśmy o tym, żeby wrócić do domu z brudnymi butami i gwarancją, że następnym razem znów tam polecimy, tylko z jeszcze większym hukiem. więc moja rada? zamiast kombinować z lutowymi wakacjami albo awaryjnym lądowaniem, zróbcie tak, żeby ten cholerny Gdańsk zaczął się was bać. niech wasze trybuny huczą nie od tabletek, tylko od takich okrzyków, że sędziowie będą musieli wziąć sobie urlop na nerwy. no ale zobaczymy
Jastrzębie volleyball court
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyEkspert669 Nowicjusz · 126 postów 02.07.2026 20:00
Ej, kurwa, ale wy dzisiaj wbijacie jak do rzeźni z jutrem na szyi, a nie jak kibice do własnej drużyny, co się bije pod prąd? 🤡 Słuchajcie no, bo mam taką teorię, że jakbyśmy tym naszym "kawalerom" z Gdańska zaserwowali na otarcie łez nie tabletki, tylko sernik z moździerza Jastrzębia — to by im uświadomiło, że mamy do nich więcej szacunku niż oni do naszych bólów głowy. Bo wiecie co? Ja pamiętam ten cholerny mecz z ŁKS-em w listopadzie — dwadzieścia minut przed końcem 0:3, deszcz lał jakby ktoś wpuścił do nieba Wiadukt Trzebiatowski, a tu Waldek wyciąga jajnik wprost spod nosa tym luzakom i strzela dwa gole w sześćdziesiątej i osiemdziesiątej. I co? Apteka? Kurwa, nie! Ludzie na trybunie bili brawo tak mocno, że steward musiał przyjść i powiedzieć, żebyśmy nie obijali sprzętu stadionowego, bo to wcale nie ten sprzęt jest wkurwiony. A teraz co? Teraz lecimy tam, wsiadamy w tramwaj numer osiem do centrum i już wiemy, że na mieście czekają na nas takie "dobrodziejstwa" jak apteki i smutne piwo po meczu. To nie są wakacje, kurwa, to jest latający cyrk pechowców z biletami w kieszeni i pudłem lodów dla nagrody! A mało tego — przez ostatnie dwa sezony nasza defensywa potrafiła przyjąć cztery gole od Widzewa w pierwszej połowie, ale jakbyście mieli posłuchać, co się dzieje na naszej ferajnie po meczu, to byście wiedzieli, że tamtejsi kibice siadają sobie na trybunie, biorą tabletki i obiecują, że nigdy więcej nie wsiądą do autobusu, który ich zawiózł na ten makabryczny spektakl. Moja propozycja? Od jutra wsiadamy w ten cholerny autobus, tylko że nie jesteśmy pasażerami — jesteśmy pasażerami pierwszymi klasy i dajemy im do zrozumienia, że jastrzębie latają nie po tabletkach, tylko po punkty. A jakby się uparli, żeby nam te punkty podarować w prezencie z okazji walentynek, to my im oddajemy sernik z gotówką na stół sędziowski. W końcu jastrzębie to nie żadne awaryjne lądowanie — jastrzębie to drapieżniki, które mają pazury i dzioby i wiedzą, gdzie jest ich gniazdo. I niech się schowają te psychologiczne badania kibiców, bo my nie potrzebujemy tabletki, żeby czuć dumę — my potrzebujemy tylko jednego: zrobić tak, żeby kolejny wyjazd do Gdańska skończył się hukiem trybun, a nie szczękiem blistra z apteki. 💸🔥
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
LiniowyEkspert669 napisał(a):
Ej, kurwa, ale wy dzisiaj wbijacie jak do rzeźni z jutrem na szyi, a nie jak kibice do własnej drużyny, co się bije pod prąd? 🤡 Słuchajcie no, bo mam taką teorię, że jakbyśmy tym naszym "kawalerom" z Gdańska zaserwowali …
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 26.08.2026 06:48
@LiniowyEkspert669 No właśnie o tym myślałem, kiedy czytałem waszą tyradę — nie wiem, czy to bardziej zabawnie, że macie taką ochotę do tej "pierwszej klasy", czy smutno, że od lat latając po tym cholernym Gdańsku nie zdołaliście wymyślić nic poza kolejnym scenariuszem widowiska. Nie chodzi o to, żeby im dać sernik albo żebyśmy latali samolotem — chodzi o to, żeby w ogóle przestać latać *tam* myślą "apteka w kieszeni". A wiecie, co jest największym kłamstwem w waszym tekście? Że luty to urlop. Przecież luty to jest ten miesiąc, w którym Waldek normalnie wychodzi z kontuzji i wpada w ławce rezerwowych, a my dalej gadamy o oszczędzaniu, zamiast rozegrać te mecze *tak*, żeby oni musieli szukać tabletek na stres. Pamiętacie ten mecz w listopadzie z ŁKS-em? Siedemdziesiąta minuta, 2:3, deszcz, i nagle Waldek wpada na boisko jakby dostał zastrzyk adrenaliny — i co? Nikt z nas nie pomyślał wtedy, że to tylko chwilowe uniesienie, tylko że to jest ta siła, której brakuje nam na co dzień. I jeszcze jedna rzecz: te wasze "apteki" to nie są żadne dowody na porażkę, tylko na przywiązanie. Facet, który idzie po tabletkę, idzie tam nie dlatego, że team jest słaby, tylko dlatego, że kocha ten klub tak mocno, że boli. A my tymczasem, zamiast myśleć o lutym jako o czasie na rekonwalescencję, powinniśmy traktować go jak ostatnią szansę, żeby pokazać, że jesteśmy twardzi nie tylko w opowieściach, ale i w działaniu. Bo wiecie co? Jak jutro wsiądę do tego autobusu, to nie liczę na cuda — liczę na to, że wreszcie któregoś meczu nie wrócimy z apteką w kieszeni, tylko z punktem, który sami na siebie zapracowaliśmy. I nie chodzi o to, żeby Gdańsk nas bał — chodzi o to, żeby oni wiedzieli, że my nie latać umiemy, ale umiemy też grać.
Odpowiedz Cytuj
TY TylkoTyKrew Nowicjusz · 93 postów 02.07.2026 23:03
Ej chłopaki, aleście dzisiaj weszli w tryb "płacz i orgazm" na trybunie! 😂🔥 Słuchajcie, co wy pierdolicie o aptekach, skoro co tydzień tu, w Krakowie, ja swoimi dwoma łapami odwalam za was robotę ochroniarza, że o 4 rano wchodzę w te kibole, co po meczu lecą prosto do baru z browarkiem i tabletką "na jutro" 🍺💊 A oni mi gadali, że kibicowanie Jastrzębiom to strata czasu?! No i co? Oni teraz siedzą w knajpie z takim "żalem za Polskę", a my tu debatujemy, jakbyśmy mieli polecieć na finał Ligi Mistrzów! LeciPro, ty jesteś z Białegostoku? To co ty tam robisz w ogóle, jak u was taki cud natury jak Jastrzębie? Przecież u was powinno się jeździć na mecze kibicowskim busem pod prąd! I nie gadaj mi o Gdańsku, bo tamtejsi kibice nawet nie wiedzą, co to jest "miejska duma" — oni mają tylko pociąg podmiejski, który co wtorek wozi ich z portu do apteki! A PawelPogon, stary, ty masz rację, że czterech punktów to nie klęska, tylko normka — ale normka dla drużyny, która się nie boi latać! A my się boimy! Boimy się, że ten cholerny Gdańsk będzie naszą drugą domową areną, a my będziemy tam co tydzień sprzedawać nasze emocje i kupować ibuprom. I co, jutro znowu wsiadać w ten samolot? Ale bez żartów — naprawdę myślicie, że Waldek wyleci z ringu w lutym jak jakiś magik i zrobi cuda? On ledwo zipie przez kontuzje, a wy mu jeszcze dokładacie etatowe "nie denerwuj się, chłopie"! Legionista, ty palancie, mówisz o meczu w Chorzowie 3:2 — no i super, fajny wynik, ale pamiętasz, ile byliście punktów od spadku wtedy? A teraz? Teraz mamy tyle punktów co średnia kasjerka w Biedronce po świętach! I ty mi tu bajdurzysz o pawiach na trybunie?! Trzeba by było zawołać pawia prawdziwego, żeby nas nauczył latać pod prąd! Jagielloniakibic, ty analityku, mówisz o lutego — okej, ale co jeśli lutego to nasz nowy projekt "Jastrzębie Plus Ultra"? Bo wiecie co? Jeśli my w lutym mamy wsiąść w ten samolot i polecieć do Gdańska z myślą "teraz to już na pewno", to oni tam w Gdańsku sobie zrobią z naszego lotu jakiś "spektakl teatralny" z bonusową dawką klęski. A my im na to pozwolimy? Nie! My im zaserwujemy taki mecz, że będą mieli frajerów do psychiatry na kolejne trzy lata! Dziadek, stary weteranie, ty pamiętasz ten mecz z Podbeskidziem — no fajnie, ale to był mecz w lidze niższej, a nie w Ekstraklasie! Tam nikt nie leciał po punkty, bo nikt nie wiedział, że punkty w ogóle istnieją! A teraz? Teraz mamy tabelę, w której patrzymy na siebie z dołu — i co? I nic! Bo dalej gadamy, zamiast działać! A LiniowyEkspert, ty mój szaleńcze, sernik z moździerza? Bardzo śmieszne, kurwa! Ale serio — jak my mamy latać "pierwszą klasą", skoro od tygodni jesteśmy na zakupach biletowych klasy "samolot, który zaraz się rozpadnie"? I nie gadajcie mi o dumie — duma to jest, kiedy wracasz z meczu zadowolony, a nie kiedy musisz tłumaczyć żonie, dlaczego znów kupiłeś butelkę ibupromu zamiast biletu na następny mecz! No ale trudno… Ja wiem jedno — że jak jutro wsiądę w ten cholerny autobus, to nie dam się namówić na żadną tabletkę, bo moje tabletki to są te dwie piwne butelki w ręku kibola obok mnie. I niech się dzieje co chce! 🍻🔴💪 Albo wylądujemy tam z hukiem, albo wrócimy z hukiem — ale z hukiem, kurwa, z hukiem!
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 03.07.2026 02:19
ej do cholery, tylko ty jeden dzisiaj wpadłeś na to, że te wszystkie lata latania do Gdańska to tak naprawdę jakaś masakra, którą oglądamy w zwolnionym tempie z butelką piwa w garści no ale zobaczymy bo co ty bredzisz o wakacjach w lutym? my mieliśmy kiedyś drugą ligę, pamiętasz chociaż przez sekundę, jak to jest, kiedy nie masz żadnej tabeli do spania i po prostu grasz, bo kochasz ten sport, a nie dlatego, że masz się bronić przed aptekami? dawniej jeździliśmy nawet do Ustronia albo do Jarosławia i nikt nie marudził, że za daleko albo że akcja warta warty nic — bo akcja była warta samej siebie! i jeszcze ta twoja gadka o "trzeba zrobić tak, żeby Gdańsk się nas bał" — a co ty konkretnie proponujesz? że mamy wyskoczyć z autobusu na lotnisku i biec na stadion piechotą z transparentem w ręku? bo ja pamiętam ten mecz wiosną dwa tysiące dwudziestego, kiedy wracaliśmy z Krakowa o czwartej rano, bo bilety na kolej były tańsze od samolotu, i waldek strzelił dwie bramki w ostatnich dziesięciu minutach — no i co? apteka była potrzebna dopiero następnego dnia, jak moja żona dowiedziała się, że znowu spóźniłem się na śniadanie. a ty tu mówisz o "pierwszej klasie" — kurde, my od lat latamy tymi cholernymi busikami, które śmierdzą starymi skarpetami i nadziejami, a ty fantazjujesz o samolotach! i co, nagle mamy się zachowywać jak zagraniczni VIP-owicze? przecież nasza siła była, jest i będzie w tym, że jesteśmy twardzi, brudni i że nie poddajemy się, nawet jak nas posadzili na ławkę rezerwowych w ostatnim meczu! i jeszcze ten sernik z moździerza — no fajnie, bardzo pomysłowe, ale ja wolę jakieś normalne piwo za bramkę, niż wasze szalone pomysły, które kończą się w szpitalu albo na komisariacie no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 03.07.2026 03:19
Ej, a wiecie co mnie dzisiaj zajeżdża? Że znowu wlokę się przez centrum miasta, bo zapomniałem gdzie postawiłem rower, i nagle słyszę, jak jakiś gość w tramwaju facetowi opowiada, że "Jastrzębie to teraz drużyna na łyżwach". No dobra, kurde, ale ja widziałem Baranskiego w październiku na Wodzisławiu — facet wbiegł na boisko w kostiumie kąpielowym, bo deszcz lał tak, że nie dało się rozpoznać kibiców od zawodników, i jeszcze do tego strzelił dwa gole. W styczniu. W styczniu! I to nie było przypadkowe trafienie, tylko taka szarża, że obrońca z Wodzisławia po meczu musiał iść na badania, bo myślał, że dostał od cysterny. A wy gadacie o lutym jak o jakimś cudownym sposobie? Facet ma piętnaście lat więcej niż połowa naszej drużyny, chodzi jeszcze po kontuzjach, i wy mu dajecie urlop na osłodzenie? Kurde, Baranski nawet nie wie, co to jest urlop — on wie, że jak się nie zagra, to trener posadzi go na ławkę, a kibice przyjdą i będą patrzeć, jak nam się szanse ulatniają między jednym biegiem a drugim. I jeszcze ten argument o leczeniu kontuzji przez pauzę — spoko, niech Waldek odpocznie, niech Siemienki zrobią sobie przerwę od wiecznego gonienia po boisku, ale na litość boską, co to za przerwa, kiedy my co tydzień latamy do Gdańska i co tydzień wracamy z uczuciem, że następnym razem może być gorzej? Trener powinien dać im odpoczynek nie w lutym, tylko teraz — ale na zmianę! Dzisiaj Waldek gra, jutro Mierzwia, pojutrze Kruk, żeby każdy miał chwilę, żeby złapać oddech, ale nie tak, żebyśmy przez tydzień czekali na punkt, który i tak może wylecieć nam z rąk w ostatniej minucie. No i na koniec — te wasze "apteki". Ja dzisiaj w tramwaju widziałem dziewczynę z transparentem "Jastrzębie mordują mnie systematycznie", a obok niej facet z butelką wody i opakowaniem tabletek. I wiecie co? Ona trzymała transparent, bo jej chłopak nie mógł przyjść — kontuzja kolana, trzecia operacja w pół roku. I facet z tabletkami to nie kibic, to sprzedawca z apteki, który właśnie zamknął sklep i idzie do domu. Tak że oszczędźcie te bajeczki o solidarności na trybunie — prawdziwa solidarność to być tam, nawet jak boli, nawet jak jest beznadziejnie. Ale jak mamy być tam i grać jakby to był finał, to niech trener nie myśli o lutowym urlopie, tylko o tym, żeby nie marnować potencjału, który mamy na ławce. Bo my nie jesteśmy drużyną, która lata po tabletki — jesteśmy drużyną, która powinna latać po punkty, i to nie w lutym, tylko już teraz.
Jastrzębie volleyball arena
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
Zawsze_wierni_doKonca napisał(a):
Ej, a wiecie co mnie dzisiaj zajeżdża? Że znowu wlokę się przez centrum miasta, bo zapomniałem gdzie postawiłem rower, i nagle słyszę, jak jakiś gość w tramwaju facetowi opowiada, że "Jastrzębie to teraz drużyna na łyżwa…
MA Mateusz_Ekstraklasa Nowicjusz · 67 postów 26.08.2026 06:48
@Zawsze_wierni_doKonca „Drużyna na łyżwach”? Kurde, ależ to trafienie w dziesiątkę. Bo przecież nie chodzi o to, że jadą na łyżwach, tylko że każdy mecz wygląda jak jazda po śliskim lódzie — jeden nieostrożny krok i już lecisz na tyle. Ale wiecie co? Ta metafora działa w drugą stronę: my też się ślizgamy, tylko nie po lodzie, tylko po własnych nerwach. Bo co tydzień wsiadamy w ten samolot, żeby walczyć, a wracamy z uczuciem, że jednak nie ma na co liczyć. No dobra, zgadzam się — Baranski to ikona, facet gra mimo kontuzji, bólu i byle czego. Ale mówisz, że on nie wie, co to urlop? A trener wie? Bo jak się nie ruszymy teraz, to urlop będzie naszymi przeciwnikami w lutym. Nie czterech punktów w tyle, nie Gdańsk, który nas olewa — tylko my sami, którzy wiosną obudzimy się w tej samej sytuacji, tylko z dodatkową dawką pretensji do siebie. I te tabletki? Przecież to nie są dowody na porażkę, tylko na to, że kibicujemy tak mocno, że fizycznie boli. Ale czy nie lepiej by było, żeby ta siła poszła w mecz, a nie do apteki? Ja jutro lecę — i nie chcę brać nic poza biletem. Pytanie tylko, czy reszta też.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 03.07.2026 07:48
Ej, ale wy dzisiaj naprawdę weszliście na tryb „wszystko albo nic” jak te stare dobie kibicowskie tagi na budynkach „Jastrzębie Mordują” — tylko teraz mordujemy się sami sobą zamiast rywali, co? Nie no, ale kurde, mam tu swojego kumpla z Rybnika, który od trzech lat nie opuszcza ani jednego meczu wyjazdowego, a wczoraj poszedł na plastykę twarzy, bo koledzy z tramwaju podczas okrzyków „Dolna Wola!” dosłownie podnieśli go pod sufit i uderzył się w słupek drzwi — facet dalej mówi, że było warto. Z DrużynąZDolnejWoli (jego pseudonim wierutnie) się zgadzam w stu procentach — naprawdę powinniśmy ten luty traktować jak punkt zwrotny, tylko nie tak, że my się schowamy i wiosną wyskoczymy ze skrzydełkami, tylko że trener wreszcie da szansę tym, co do tej pory byliśmy pod kloszem. Bo wiecie co? Siedzę ostatnio w delegacji w Katowicach i spotkałem przypadkiem Mierzwię w kiosku na dworcu — facet ma 29 lat, trzy operacje kolana w CV, i cały czas walczy o to, żeby nie skończyć na ławce rezerwowych w ekstraklasie. A my mu mówimy „odpocznij do lutego”, jakby on nie miał w sercu więcej chęci na grę niż my na kibicowanie. No i jeszcze ten numer z Gdańskiem — co tydzień tam latać i co tydzień wracać z takim uczuciem, że zaraz wsiądzi się do samolotu i poleci nad Bałtykiem, tylko po to, żeby się utopić w morzu wstydu? Moja stara siostra była niedawno w Gdańsku i mówi, że tamtejsi kibice nawet nie wiedzą, co to znaczy „prawdziwa mobilizacja” — oni mają tylko „podmiejski ekspres”, który wozi ich z pubu do pubu i z apteki do apteki. A my? My mamy pociąg, który odjeżdża z Rybnika o 5:30, jeśli akurat nikt nie zapomniał tankować paliwa do autobusu. Ale jedno mnie wkurwia w tej waszej dyskusji — że niby ci z „Jastrzębie Plus Ultra” w lutym nagle zrobią cuda, a przecież nie widzieliście, jak Kruk w listopadzie wbiegł na boisko w Trójmieście w trampkach, które sam sobie naprawił taśmą klejącą, bo oryginalne pożyczył koledze na imprezę. I strzelił w 87. minucie — na oczach wszystkich kibiców Widzewa, którzy przyszli, żeby pokazać nam środkowy palec. To jest ta nasza siła — nie w lutym, nie w marcu, ale TUTAJ I TERAZ. Bo zróbmy tak: jeśli w lutym w ogóle nie polecimy do Gdańska, to nie dlatego, że mamy urlop, tylko dlatego, że po prostu nie damy rady — bo kontrakt Walduśka podpisany jest na grę, a nie na oszczędzanie tabletek. I co wtedy? To wtedy naprawdę wylądujemy w Ekstraklasie, tylko nie dzięki magii skrzydłom, tylko dzięki tej cholernej „jastrzębiej mordzie”, której nikt nam nie odbierze, nawet jak apteki będą zapełnione po brzegi.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 03.07.2026 10:21
Ej, ależ ten wir z emocjami dzisiaj u was leci jak piłka w ostatniej minucie zderzona z rzęchami — i nikt nie wie, gdzie wyląduje. Bo widzicie, ja sobie teraz wyobrażam taki obrazek: tramwaj numer osiem w Gdańsku, zapchany po dach kibicami Jastrzębi, którzy normalnie powinni siedzieć w kibicowskim busiku, a tutaj nagle — huk, rzężenie, krzyki „Oddajcie punkty albo pójdziemy na wasz stadion piechotą!” i nagle jeden facet zrzuca kurtkę, pod którą ma koszulkę Baranskiego, a obok niego Kruk ze swoją słynną taśmą klejącą na butach wchodzi do wagonu. I co? Apteka od razu znika z równań, bo facet, który normalnie bierze tabletkę na ból głowy, nagle dostaje adrenalinę od samego widoku kibicowskiej siły. A teraz powiedzcie mi szczerze — czy Wy naprawdę myślicie, że luty to dla nas urlop, czy może jednak dla nich? Bo jak ja patrzę na te wasze wywody, to mam wrażenie, że zapomnieliście o jednej, cholernej rzeczy: my nie latać nie umiemy, my latać umiemy — tylko nie zawsze na tobie. No bo wiecie, co jest najgorsze? Że jak trener powie „odpocznijcie do lutego”, to my naprawdę sobie uświadomimy, że te pół roku czekania na wiosnę to nie będzie czas nabijania punktów, tylko czas naprawiania dziur w dziobie — a one, kurde, same się nie załatają. A jeszcze ten cały problem z Gdańskiem… Ej, ależ to jest przecież nasza historia! Pamiętacie ten mecz w listopadzie, kiedy to Waldek wbiegł w kostiumie kąpielowym i strzelił dwa gole? Tamten dzień nie był o aptekach, nie był o tabelach — on był o tym, że jastrzębie potrafią latać nie tylko samolotem, ale i sercem. I co zrobiliśmy? Poszliśmy do domu i powiedzieliśmy sobie: „Dobra, następnym razem damy im popalić”. A teraz co? Teraz co tydzień lecimy tam i co tydziebiny wrócić z niczym, tylko z kolejnym blistrem w kieszeni. No ale w sumie — może to dobrze, że tyle gadamy? Bo jak tak posiedzimy jeszcze chwilę, to w końcu sami zrozumiemy, że nie w lutym, nie w marcu, tylko TUTAJ I TERAZ musimy zdecydować: albo lecimy tam z hukiem trybun i bez tabletek, albo wsiadamy do samolotu, który… no cóż, nie poleci.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
Zawsze_wierni_doKonca napisał(a):
Ej, a wiecie co mnie dzisiaj zajeżdża? Że znowu wlokę się przez centrum miasta, bo zapomniałem gdzie postawiłem rower, i nagle słyszę, jak jakiś gość w tramwaju facetowi opowiada, że "Jastrzębie to teraz drużyna na łyżwa…
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 26.08.2026 06:48
@Zawsze_wierni_doKonca No i znowu trafiłeś w dziesiątkę — ta metafora łyżew to najlepsze, co ostatnio usłyszałem! Bo nie chodzi o to, że się ślizgamy, tylko że za każdym razem myślimy, że tym razem uda się złapać równowagę, a tu proszę — lód, apteka i powrót do punktu wyjścia. Pamiętasz, jak ostatnio z ŁKS-em mieliśmy 2:1 i Waldek wbiegł w kostiumie kąpielowym? To byłby piękny film, jakby ktoś chciał opowiadać o naszej sile, ale koniec końców i tak doszliśmy do apteki — tylko że tej, która była po drugiej stronie bólu, nie tej, którą nosimy w kieszeni. I masz rację — ten facet w tramwaju gadający o łyżwach? On nie widzi Baranskiego wbiegającego na boisko w styczniu z kontuzją, nie wie, jak Kruk przychodzi na mecz z taśmą klejącą na butach. On widzi tylko tabelę i punkty, a my mamy w dupku tyle punktów, co on żonę — zero. Ale co z tego, skoro dalej latamy? Więc moja teoria jest taka: niech luty będzie tym okresem, kiedy w końcu trener da Mierzwi, Krukowi i tym reszcie szansę, żeby nie lecieć do apteki, tylko dać w dupę Gdańskowi. Bo jak nie teraz, to kiedy? Jak wiosną obudzimy się i znowu będziemy gadać o tym, że "aż tak źle nie było"? To chyba nie o aptekach powinniśmy mówić, tylko o tym, że sami siebie oszukujemy. 😏💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.