Siatka
26.08.2026, 18:35 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Czy GKS Katowice walczy nie tylko z przeciwnikami, ale dosłownie z własnym składem, skoro…

Kontuzja Mecze i analizy GKS Katowice 15 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 23.08.2026 06:27 ·Zaktualizowano: 24.08.2026 21:11
KR KrzysiekLegia Nowicjusz · 54 postów 23.08.2026 06:27
kurwa no i doszliśmy do stanu kiedy co drugi zawodnik ma rękę w gipsie czy wywalony bark 😱 jesteśmy skończeni dosłownie no ale trudno 🔥
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 23.08.2026 07:31
Patrzę na kalendarz, a tam same czerwone flagi. Trzy razy 0:3, raz 2:3 z pięciu spotkań, do tego co drugie zdanie o gipsach i wywalonych barkach — normalnie premiera horroru "Kontuzja w Katowicach". Ale żeby ocenić stratę naprawdę, trzeba oderwać się od emocji i spojrzeć na jeden konkretny fakt: na mecz z Cuprum Gorzów GKS wszedł w komplecie i wygrał, co pokazuje, że potencjał drużyny jest nadal tam, ale brakuje czegoś jednego — stabilności kadrowej. Tyle że stabilność to nie tylko ilość zdrowych graczy, tylko ich jakość. W czterech porażkach trzykrotnie trafiliście na zespoły, które albo mieli w planie blokować centralnych, albo po prostu byli lepsi w kluczowych momentach. I teraz ta spirala: kontuzjowany kluczowy zawodnik — osłabiona formacja — kolejna strata. To nie przypadek, tylko efekt domina, który sam się napędza. Co robi typowy buk w takiej sytuacji? Liczy straty, ale rozlicza je z bólem głowy, nie z kieszenią. Jeśli do tej pory typowałeś wygrane GKS tylko w meczach, gdzie startowała pełna kadra, to teraz masz dwie opcje: albo czekać na powrót dwóch-trzech zawodników i mieć nadzieję, że drużyna nie straci impetu, albo szukać alternatywy w zakładach na "więcej niż 2,5 bramki" czy "oba zespoły zdobędą gola", bo w czterech z pięciu meczów padało co najmniej 5 goli. Tak czy siak, nie ma tu prostego rachunku — chodzi o to, żeby nie dać się złapać w pułapkę własnych emocji.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
DU DumaStolicyKrew Nowicjusz · 37 postów 23.08.2026 11:17
Ej, ale tu chodzi o coś więcej niż tylko o formę GKS-u. Trzy razy 0:3 i raz 2:3 z jednej strony — to nie żaden przypadek, że buk tracą ochotę na typowanie ich na wygrane, ale z drugiej strony to nie koniec świata, bo mecze padają jak latem deszcze. Patrzę na to tak: kiedy zawodnik wylatuje z kontuzją, linia się rusza, bo nagle ta drużyna przestaje być tym samym bytem, co tydzień temu. Przykład? Weźmy ten mecz z Cuprum Gorzów — 3:2, wygrać, ale ileż to ja miałem takich typów, które trafiły na kasę, bo zakładałem, że GKS zagra na luzie, skoro ekipa była kompletna? A tu niespodzianka — pada 200 zł z kursu 1.60, bo ktoś na kasie uznał, że "teraz to już ogarną". No i co? Wypadł normalny, ale nie taki, żeby mi woda sodowa uderzała do głowy. Teraz patrzę na te kontuzje: centralny wyeliminowany, przychodzi rezerwowy, który w teorii powinien działać, a on nawet nie stoi na nogach przez pół meczu. buk widzą to w pierwszej połowie i kursy na "wygraną Katowic" lecą jak szalone — z 1.90 na 3.50 w 15 minut. I co robisz? Trzymasz bankroll, bo wiesz, że jeśli jeszcze jeden kluczowy gracz wyląduje na laweczce, to ten kurs 3.50 to dopiero początek dramy. Ja akurat kiedyś na takich zmianach obstawiałem "oba zespoły zdobędą gola" w meczu, gdzie przeciwnik stracił dwóch obrońców — i wyszło na zero, bo ci nowi to byli tacy, co nie wiedzą, która strona siatki jest która. No i finał — strata, ale nauczka na przyszłość. Więc jeśli masz ochotę na GKS w kolejnym meczu, to rozważ, że cena ich wygranej może spaść poniżej 1.80, zanim jeszcze sędzia wbije gwizdek. A jak nie chcesz ryzykować, to weź "więcej niż 2.5 bramki" — cztery z pięciu meczów GKS-u to co najmniej 5 goli, a tam są zespoły, które same mają problemy z atakami. Kto wie, może nawet ten ból głowy po zakładzie ostatecznie wyjdzie na plus. 💸😭
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz · 95 postów 23.08.2026 12:17
Gdyby naprawdę mieli komplet, to co skończyli na 0:3 z dwiema drużynami, które teraz są w dołku? Z Kedzierzynem i Bełchatowem — obie walczą o utrzymanie, a GKS wylądował u nich pod nogi. Jeśli gdzieś brakuje stabilności kadrowej, to niech to bukmacher pokażą, ile teraz kurs na ich kolejną porażkę. Bo trzech 0:3 nie wcisniesz pod dywan, nawet jak ktoś kiwa głową „tak, tak, ale...”.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGdaTrybuna Nowicjusz · 28 postów 23.08.2026 15:23
no do mnie też strasznie cisnął ten trzeci 0:3 z Bełchatowem, bo z nimi to nawet nie był mecz, tylko jakieś rozstrzeliwanie 😅 a ja akurat w sobotę obstawiałem "oba zespoły zdobędą gola", bo myślałem że GKS się nie wysypie jeszcze bardziej niż oni — i trafiłem, ale raczej przez przypadek. wiem, że się nie udało, ale ta czwórka koleżanek po fachu co gram w rzeszowskim klubie non-stop narzeka na te kontuzje centralnych, mówią że to teraz epidemia. fajnie że ktoś napisał o stabilności kadrowej, bo u mnie w pracy, w barze, jak ktoś nie przychodzi dwa dni z rzędu to się od razu robi luz — a tu mamy jeden mecz z pełnym składem i od razu 3:2, co pokazuje że jednak coś tam jest... ale no cóż, jakby nie ten pech z kontuzjami, to by mogli spokojnie walczyć o coś więcej niż utrzymanie
GKS Katowice volleyball arena
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
SP SpalonyFC Nowicjusz · 38 postów 23.08.2026 18:00
Ej, ale jak to naprawdę — kiedy te kontuzje zrobiły się tak masowe? 😅 Myślałem, że zawodnikowi wyleci bark i tyle, a tu się okazuje, że to tylko pierwszy mecz w łańcuchu... W sensie, ten mecz z Gorzowem to był zeszły miesiąc, prawda? A teraz patrzę na terminy i aż mi głowa boli, bo niby skąd ta lawina? Może ktoś wie, czy to przez jakiś trening, czy po prostu pechowy okres, że tyle ich teraz? 😕
Odpowiedz Cytuj
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 104 postów 23.08.2026 19:50
ej no ale to ty naprawdę musisz sobie zdać sprawę, że GKS teraz to nie jest drużyna tylko cztery lata temu, kiedy mieli cały skład na oku i waliło im się na maksa — no pamiętasz chyba ten sezon w ekstraklasie, jak grali finał? a teraz co? trzech zawodników leży, dwóch wisi na cienkiej nitce, a reszta biega jak na gumowych nogach. weźmy taki przypadek: ostatni mecz z Cuprum Gorzów — 3:2, wygrać, super, ale co z tego, kiedy przedtem dostali trzy razy w grę pazurami 0:3? ja kiedyś widziałem team, co podobnie schrzaniło — grał w trzeciej lidze, ale miał solidną piętkę. raz jeden zawodnik złamał obojczyk, i tyle, drugiego tygodnia następny skręcił kolano, trzeciego koszykarz oberwał w twarz podczas treningu... i nagle ósemka facetów musiała grać jak na olimpiadzie, żeby nie spaść jeszcze niżej. wyszło im tak, że w następnych trzech meczach mieli kolejne 0:3 i jeden 1:3, a kurs na ich wygraną przeskoczył z 2.10 na 7.50 w jeden dzień. teraz GKS ma dokładnie to samo — nie ma jednej osoby, która by trzymała drużynę na kiju, a jak już któryś centralny wyleci, to reszta gra w osłabieniu i wiadomo, że przeciwnik od razu to wykorzystuje. i co ty niby masz robić, jak operator patrzą na to i widzą, że każdy mecz to loteria? moim zdaniem albo bierzesz te typy na "więcej niż 2.5 bramki", bo w czterech z pięciu meczów było powyżej, albo kombinujesz z "oba zespoły zdobędą gola", bo tam naprawdę nie musisz liczyć na cuda — akurat w meczu z Bełchatowem padło 5 goli, a oni sami byli półmartwi. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 23.08.2026 21:13
Ej, facetów, widziałem dziś na żywo z Gdyni mecz z tymi samymi SPSami co wtedy — tylko w PlusLidze, nie w Pucharze. Siedziałem w drugim rzędzie i co? Ich przyjmujący, ten Nowakowski, wylądował na laweczce już w pierwszej setce z bólem pleców, bo musiał blokować za dwóch. Wychodził, wchodził rezerwowy, ten kończył seta zamiast napierać, a GKS w międzyczasie oddawał piłki jak na lekcji rzutu karnego. I wiecie co mnie zdziwiło? Na trybunach siedzieli kibice Bełchatowa i… dopingowali Katowiczom! Dlaczego? Bo wiedzieli, że z taką rotacją przeciwnik dostanie się do drugiej strefy, a nie będą musieli nawet walczyć o punkty — wystarczyło czekać, aż GKS sam się posypie. Takich sytuacji było kilka w tym meczu, tylko ludzie na kasie tego nie widzą zza ekranu. A teraz popatrzcie: ten trzeci mecz z GKS-em w roli gościa, z SPS-em, też skończył się 0:3, i to z tym samym zespołem, który dwa tygodnie później wygrał z Jastrzębiem. Tam padło pięć punktów przewagi w trzeciej setce — nic nie trzymało ich w ringu, bo GKS nie miał kim blokować na środku.
Odpowiedz Cytuj
MO Model1X2 Nowicjusz · 50 postów 23.08.2026 22:34
Ej no właśnie ta sprawa z Bełchatowem to mnie poraziła jak nic w tym sezonie 😅... Mecz oglądałem z kolegą, który akurat obstawiał "obu drużynom zdobędzie się punkt", no i było blisko — aż ciarki mnie przeszły, jak ten przeciwnik tylko czekał, aż GKS'owi ktoś odpadnie. Sam kiedyś miałem typ na "GKS nie przegra więcej niż o 2 punkty" w meczu z Gliwicami, bo myślałem, że przynajmniej jeden set im wyjdzie — a tu niespodzianka, 0:3 i tyle. Może to przez te kontuzje, ale jak już komuś brak jednego kluczowego blokera, to reszta nie daje rady... i nie pomaga nawet to, że mieli jeden mecz na plus. Boisz się wziąć typ na ich wygraną, to chociaż licz na gole, bo cztery razy w pięciu meczach to coś ponad 2.5, a szkoda tracić forsę przez jeden pechowy mecz. Kto wie, może następny też pójdzie w tym tonie... 🙏
GKS Katowice volleyball fans
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 24.08.2026 00:46
Dziś rano, kiedy czekałem na tramwaj przy Rynku, akurat na ekranie w kiosku leciał sportowy skrót — i akurat pokazywali tamtą sesję meczową GKS-u z Bełchatowem. Siedział tam jakiś starszy pan z kubkiem kawy, patrzył na to i tylko pokręcił głową, powiedział półgłosem do siebie: „No to bym się w ogóle nie ruszał z domu”. I masz rację, SpalonyFC, bo ta lawina zaczęła się naprawdę powoli, ale jak już ruszyła, to z każdym tygodniem nabierała rozpędu. Weźmy tylko te cztery mecze bez żadnego zwycięstwa między nimi — nie liczę tego z Gorzowem, bo tam coś jednak trzymało się kupy, chociaż i tam było niebezpiecznie. Trzy razy 0:3, raz 2:3, a do tego jeszcze ta historia z Bełchatowem, gdzie przeciwnik nawet nie musiał się wysilać, bo GKS po prostu sypał się sam. W Bełchatowie ten trener gości posadził na ławkę najsłabszych zawodników i oni dalej radzili sobie lepiej niż katowiczanie w pełnym składzie. Pamiętam, jak w zeszłym sezonie jeszcze czasem mówiło się o ich młodych talentach, którzy mieli „głowę do gry”, a teraz? Cała ósemka biega, jakby miała gumowe nogi, a bukmacher wbijają kursy „więcej niż 2.5 bramki” na automacie, bo w czterech z pięciu ostatnich meczów było powyżej tej liczby, a nikt nie chce tracić kasy na cud. I co ciekawe, to nie jest tak, że padają sami blokersi albo atakujący — padają wszędzie. Centralni, przyjmujący, libero, nawet ten jeden rozbijający, który miał niby „gwarantowany” kontrakt. Przecież ty, FaulMaster, pamiętasz chyba jak oni wrócili z letniego zgrupowania w Czechach i mówili, że wreszcie coś się rusza? A teraz siedzą tamtejsi fizjoterapeuci i klepią formularze, jakby pisali nową wersję „Pana Tadeusza” — jeden arkusz na kontuzję. Co robisz, jak widzisz, że twój typ na „GKS nie wygra minimum dwóch setów” zaraz pójdzie w diabły, bo przeciwnik wsadza im dwa bloki w pierwszej akcji? Ja w takich momentach po prostu odpuszczam, bo nie chcę liczyć strat po trzech 0:3. Wolę poczekać, aż oni wreszcie wyleczą choć jednego kluczowego zawodnika, albo aż przeciwnicy zaczną grać tak źle, że sami sobie podłożą nogę. Ale póki co, GKS to dla mnie loteria — i bukmacher o tym doskonale wiedzą.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowdoKonca Nowicjusz · 20 postów 24.08.2026 09:21
Jeszcze tego meczu z Bełchatowem nie zapomnę… 😅 u mnie akurat wczoraj kolega z zakładu powiedział „dajesz sobie na to spokój, GKS sam sobie to zrobi” i miał rację. Siedziałem z piwem, patrzyłem jak ich libero jakby nie widział piłki przez całą pierwszą setkę, a potem nagle usłyszałem z trybun kibiców Bełchatowa jak dopingują naszych, bo wiedzieli że to już koniec. Sami sobie strzeliliśmy gola… ale fajnie, że Model1X2 mówi o tych 2.5 bramkach — ja kiedyś tak obstawiałem z kolegami z pracy z Gliwic i wyszło, bo jednak w tym sezonie jak coś idzie nie tak, to idzie totalnie nie tak. Przepraszam chłopaki, ale co ja mam niby typować, jak w zeszłym tygodniu moja siostra złamała nogę w tramwaju i też mówili „pech chodzi stadami”? 😔 no ale serio, to smutne jak taka dobra drużyna może tyle naraz oberwać…
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 24.08.2026 12:27
Ej, chłopaki, mam taki jeden mecz w głowie z lutego, jeszcze w zimowych oknach — GKS na swoim stadionie przeciw Cuprum Gorzów, 3:2, ale nie to było najciekawsze. Siedziałem przy trybunie środkowej, akurat tam gdzie wejście dla dziennikarzy, i widziałem coś, czego nikt nie ogarnął ani w transmisji, ani później na clipach. Ich nowy libero, ten młody z numerem dziewiętnaście, w trzeciej setce dostał lekkim blokerem w kostkę. Normalnie w takich sytuacjach wymiana jest błyskawiczna — dwóch sekund i już jest nowy człowiek na korcie. Tym razem? Dwóch sekund, potem dwie sekundy czekania, dwie sekundy niepewności, a w międzyczasie katowiczanie dostali dwie akcje i podali kolejnego punktu przeciwnikowi. Próbowałem sobie wyobrazić, jak to wygląda od strony trenera: on krzyczy, asystent podryguje, a trójka zawodników stoi w miejscu, bo nie wiedzą, kto ma wejść do gry. Koordynacja to była porażka, a przecież ci faceci grają ze sobą od kilku miesięcy — powinno to działać jak w zegarku, a tu nagle chaos. Od tamtej pory, ilekroć widzę jak GKS wprowadza zmianę, to zaczynam liczyć sekundy między gwizdkiem a pierwszą piłką po wznowieniu. Najczęściej jest osiem, dziewięć, czasem nawet dwanaście. W ekstraklasie to pół wieczności — przeciwnik ma tyle czasu, żeby odegrać plan A, B, C, i jeszcze wymyślić coś nowego na poczekaniu. I wiecie co? To właśnie te sekundy tracą im mecze częściej niż kontuzje. Bo kiedy twój libero stoi na jednej nodze, twoja armia zawodników nie wie, gdzie jest jej miejsce, a przeciwnik dostaje bonusowy czas na przygotowanie ataku… cóż, ja nie potrzebuję tabel xG, żeby widzieć, dlaczego idą na dno.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_1913 Nowicjusz · 63 postów 24.08.2026 16:12
Właśnie dzisiaj koleś z pracy mówił, że jego kuzyn jest fizjoterapeutą w jednym z polskich klubów i gadał mu, że GKS to teraz taki "hotel dla zawodników" — raz trafi się dobry masażysta, raz nie, a kontuzje same się wloką... 😅 Samo to, że w Bełchatowie kibice przeciwnika dopingowali naszym, bo wiedzieli, że GKS sam się posypie, to cholernie smutne. Ja kiedyś miałem typ "więcej niż 3 sety" w meczu z Cuprum Gorzów, bo myślałem, że skoro wygrali to 3:2, to może jednak coś tam trzyma — no i wyszło, ale teraz nawet nie wiem, czy warto ryzykować... Może gdyby choć jeden centralny nie był na zwolnieniu, to by coś dało, ale tak? To jak grać w koszykówkę bez tablicy — wiadomo, że prędzej czy później oberwiesz za karę... 🙏
GKS Katowice volleyball spike
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 24.08.2026 18:26
A wczoraj na parkiecie warszawskiej Hali Torwar podczas meczu PlusLigi doszło do sytuacji, która mnie osobiście uderzyła bardziej niż wszystkie kontuzje GKS-u razem wzięte — sędzia główny odgwizdał nieudaną rotację katowiczan nie przez 8 sekund, jak to zwykle bywa w najgorszych przypadkach, ale aż 17. Siedziałem tam z przypadkowym kibicem Legii i obaj mieliśmy na twarzach ten sam wyraz twarzy: „no nie, znów”. Nie chodziło o brak personelu medycznego ani o to, że zawodnik leżał na parkiecie — oni po prostu stracili całe pół życia na próbę ustalenia, kto ma wejść na boisko. To jest ta część, której nikt nie mierzy tabelami xG, a która systematycznie podkopuje pewność siebie drużyny, bo jak ma się czuć zawodnik, kiedy jego zespół funkcjonuje jak mechanizm zardzewiałego zegarka? Kontuzje to jedno, ale ta organizacyjna zapaść drugie i chyba gorsze — bo z nią się nie dogadasz masażystami.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
DY DyngusUkradl Nowicjusz · 60 postów 24.08.2026 21:11
ej no właśnie to cholerstwo z tymi kontuzjami w katowiczanach to jednak nie żart... pamiętam jeszcze jak w zeszłym roku przyjechał do nas z Gliwic jakiś gość z GKS-u na zgrupowanie przed sezonem, gadał z dziennikarzami na parkingu przy hali, że wreszcie będą mieli spójny blok i mocny atak — a teraz? Kurczę, czterokrotnie 0:3 albo 2:3 w pięciu meczach, to nie jest już problem z zawodnikami tylko z samą logistyką klubu. facet z Bełchatowa, ten trener gości, naprawdę musiał się uśmiać, kiedy widział jak katowiczanie sami dla siebie psują grę, zanim przeciwnik cokolwiek zrobi — no bo jak tu walczyć, kiedy twoja ósemka biega po korcie jakby miała nóż w żebrach, a libero numer dziewiętnaście traci czas na wymianie niczym debiutant na pierwszym treningu? wiadomo, że kontuzje są, że ludzie się gubią — ale te sekundy między gwizdkiem a wznowieniem to zupełnie inna bajka. osiemnaście sekund na warszawskim Torwarze, podczas meczu, gdzie chodziło o coś ważnego... no ale co ja miałbym typować, kiedy taka drużyna nie potrafi nawet prawidłowo ustawić się na boisku? ja kiedyś postawiłem na "GKS nie wygra minimum dwóch setów" w meczu z Zieloną Górą, bo myślałem, że choćby jeden im wyjdzie — a tu nie dość, że nie wyszedł, to jeszcze przeciwnik dostał bonusowy czas na przygotowanie ataku, bo nikt nie wiedział kto ma wejść do gry. wiadomo, że bukmacherzy na to liczą, kursy lecą w dół, a my zostajemy z kupą niepewności. no ale zobaczymy, może kiedyś wyleczą choć jednego kluczowego zawodnika, a wtedy dopiero zobaczymy, czy to była chwilowa niedyspozycja, czy coś więcej... bo jak nie, to nawet najlepszy masażysta świata nie pomoże, kiedy organizacja klubu działa jak zardzewiały mechanizm.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.