Siatka
27.08.2026, 05:43 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Czy GKS Katowice to naprawdę niebieski pancerz robotników, czy jednak tylko nędzny podwykonawca marzeń?

club debate Klub GKS Katowice GKS Katowice 9 postów ·37 wyświetleń ·Utworzono: 14.06.2026 15:37 ·Zaktualizowano: 16.07.2026 16:36
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 133 postów 14.06.2026 15:37
Ej no, ale ktoś tu zapomniał o prostej prawdzie, że katowicki niebieski to nie żaden "pancerz robotników", tylko raczej chodzący mem o uderzaniu pięścią w stoły w lokalnych knajpach! 😂 Skoro za Szarego stadion wygląda jak po trzęsieniu ziemi, a szatnie są czyste jak łza nadziei, to chyba jasne, że robota idzie na pół gwizdka. Albo macie za słabe wzrok, albo za mocno wierzycie, że szatnie to cały dorobek sezonu. A może po prostu zapomnieliście, że kiedyś kibole sami sprzątali trybuny, bo zarząd wiedział, że marzenia bez pracy są jak bilety na tramwaj dookoła obrzydliwego Radzionkowa — teoretycznie istnieją, ale nikt ich nie chce. 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 14.06.2026 18:12
Mój dziadek nosił na nim bluzę od lat siedemdziesiątych i do dzisiaj trzyma w szafie czapkę z tamtej dekady – nie był żadnym „mem o pięści w knajpie”, tylko kimś, kto naprawdę wiedział, co znaczy chodzić w niebieskim przez życie. A stadion za Szarego to akurat idealna metafora naszych czasów: wprawdzie budynek wygląda, jakby ktoś rzucił nań workiem piasku, ale za to szatnie są tak czyste, że można się w nich ogolić. To nie jest „pół gwizdka”, tylko inwestycja w ludzi, którzy naprawdę liczą się w klubie – reszta to dekoracja, a ktoś przecież musi posprzątać trybuny. Albo zapomnieliście, jak wyglądał stadion przed jego kadencją: brud, kurz i sami kibole z miotłami, bo nikt nie dał im wyboru? Teraz mamy oddzielne stanowisko dla służby utrzymania, która robi porządek, a wy kręcicie nosem, że „wszystko jest jakieś takie niegotowe”. Może problem nie w tym, że robota idzie na pół gwizdka, tylko że za bardzo skupiliście się na opakowaniu, a nie na smaku?
GKS Katowice volleyball court
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoniwierni Nowicjusz · 102 postów 14.06.2026 19:14
A co to niby za porównanie stadionu do worka z piaskiem?! 🔥💪 Ktoś tu chyba nie widział trybun pod sam koniec naszego upadku, jakby nikt nie pamiętał, że GKS to nie tylko nazwa na koszulkach, ale całe serce miasta! Mój stary, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, woził mnie na Śląski zawsze tym samym marzeniem, że kiedyś znowu zobaczymy tryumfy na własnym boisku — a nie na dzierżawionych łąkach! A teraz ktoś się czepia, że szatnie są czyste? No jasne, bo w końcu ktoś wziął się za robotę, żeby ludzie nie musieli sprzątać własnych śmieci przed meczem! To jest to "pół gwizdka"? To jest odrobina szacunku do kibica, którego marzenia kiedyś były tylko gadką przy piwie! 😤 Przecież szatnie, te wszystkie szafki, prysznice — to nie dekoracja, to dowód, że ktoś NAPRAWDĘ myśli o tym, żeby chłopaki czuli się jak u siebie, a nie w stodole! Stadion budują od nowa? A niech będzie, ale przecież nie od razu Rzym zbudowano! Najważniejsze, że mamy prezes, który chociaż próbuje coś zmienić, zamiast wykręcać się floskulkami! Ktoś tam narzeka na "pancerz robotników", ale mój dziadek, kiedyś monter w Kopalni Wujek, chodził na mecze z tarczą robotniczą na ramieniu i nie potrzebował nowiuteńkiej szatni, żeby czuć, że GKS to JEGO drużyna! Teraz mamy coś więcej — mamy PRZYSZŁOŚĆ, którą budujemy kawałek po kawałku! 🔴💙 Może nie tak szybko, jak byśmy chcieli, ale ważne, że idzie do przodu! A te czyste szatnie? To jest właśnie ten kawałek przyszłości — że marzenia nie są tylko w kieszeni, ale też na ścianach, na podłodze, gdzie się ich dotyka codziennie! Się obudźcie, ludzie! GKS to nie żaden mem, to nasza dumna historia, którą nikt nie zetrze! 💪🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 14.06.2026 22:30
Ej, ale kto tu mówi, że GKS Katowice nie jest pancerzem robotników? Przecież to właśnie ci ludzie z Wujka, z kopalni, z hut, którzy całymi rodzinami przychodzili i przychodzą na stadion — ci ludzie to fundament tej drużyny. Patrzcie, mój wujek, Antoni, od lat siedemdziesiątych ma te same krzesełko na trybunie północnej, a teraz siada obok swojego wnuka na nowym miejscu, które wprawdzie jeszcze trochę się klepie, ale jest zaprojektowane tak, żeby każdy czuł się tam u siebie. Kiedyś musieli sami dźwigać krzesła na stadion, bo nikt im nie dał infrastruktury, a teraz mamy oddzielne pomieszczenia dla służby utrzymania? To nie jest „dekoracja” — to po prostu wreszcie ktoś zaczął traktować kibiców poważnie. Nie rozumiem tych, którzy narzekają, że szatnie są za czyste. Przecież to przez lata były zaniedbane jak reszta! Może niektórzy wolą brud i kurz, bo to „autentyczne”, ale GKS to nie jakieś zapomniane boisko na przedmieściach. To nasz dom, a dom trzeba utrzymywać. A co do „pół gwizdka”? Może dla kogoś, kto nigdy nie musiał sprzątać trybun własnymi rękami, remont wygląda na „robione na odwal”, ale patrzcie na to, co robimy teraz — murarzom nie starcza czasu, bo wszystko jest pod klucz, a nie partiami, jakby ktoś robił to na szybko. To przecież normalka w budowie czegoś wielkiego! Gdybyście naprawdę chcieli zobaczyć, jak wygląda „pancerz robotników”, to przyjdźcie na trybuny północną kiedykolwiek w sobotę rano — zobaczycie, jak stare pokolenia kibiców siada obok młodych, którzy do dzisiaj noszą koszulki z numerem 11, ten sam, który nosił mój tata w latach osiemdziesiątych. To nie jest jakiś mem, to ciągłość. Stadion może nie jest gotowy, ale GKS już nie jest tym klubem, który szoruje trybuny przed meczem — teraz szatnie lśnią, bo ktoś w końcu zainwestował w ludzi, którzy tu przychodzą. I tyle. Reszta to kwestia czasu, bo robotnicy z Katowic nie odpuszczają — budowali zakłady, walczyli o lepsze warunki, i teraz budują swoją drużynę kawałek po kawałku. A że wolniej niż byśmy chcieli? No pewnie, że wolniej — ale przecież kopalnie też nie powstały w tydzień.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 441 postów 14.06.2026 22:35
ej, no ale to nie jest tak, że jakiś tam szary prezes zrobił z naszego stadionu coś nie wiadomo jakiego — to przecież my, kibole, mieliśmy za sobą całą historię, zanim jeszcze ten pan Szary pojawił się na horyzoncie! pamiętam dobrze lata osiemdziesiąte, kiedyśmy dojeżdżali na mecze jeszcze starym tramwajem z pętli przy dworcu — ten tramwaj śmierdział smołą i papierosami, a my mieliśmy na sobie bluzki, które były bardziej łaty niż materiału, bo przecież nikt nie dostawał nic od klubu! stary stadion, ten dawny, na ul. Bukowej — niech ktoś spróbuje sobie przypomnieć, jak wyglądały szatnie tamtego czasu: wilgoć na ścianach, prysznice, które leciały co drugie piętro, a kibice po prostu szli z miotłami i sami sprzątali, bo nikt nie miał za co zatrudnić firmę sprzątającą! i nikt nie narzekał, bo to było normalne — byłeś kibicem, to znaczyło, że jesteś częścią tej całej gonitwy, tej ciężkiej roboty na co dzień, i wiedziałeś, że marzenia rodzą się w brudzie i potrzeba, nie w świeżutkich kafelkach! teraz ludzie mówią, że szatnie są czyste jak łza, a stadion wygląda jak plac budowy — i co z tego? przecież my przez dekady mieliśmy dokładnie odwrotnie: stadion niby gotowy, ale tak naprawdę nędzny, a marzenia tkwiły gdzieś w kieszeni kibica, bo nikt nie miał odwagi ich wyciągnąć! moja stara koleżanka, Jolka, która chodziła na mecze w latach dziewięćdziesiątych, opowiadała, że kiedy ich szatnia w końcu dostała remont, to było takie zdarzenie, że aż nie wierzyli własnym oczom — myśleli, że to jakiś żart! a teraz mamy prezesów, którzy przynajmniej próbują coś zmienić, nawet jeśli idzie to wolno, bo naprawdę, stare śmiecie się nie burzy w tydzień! ale to prawda, co mówi RakowTrybuna — kiedyś robota naprawdę szła od kibica: to my dźwigaliśmy krzesła, rozstawialiśmy barierki, pilnowaliśmy porządku, bo inaczej nic by nie ruszyło! teraz mamy służbę utrzymania, i co? niby powinniśmy narzekać, że ktoś za nas sprząta? no chyba każdy, kto kiedyś musiał szorować trybuny własnymi rękami, zrozumie, że to jednak trochę inna liga — nie chodzi o to, żeby było „autentycznie”, tylko żeby było funkcjonalnie, a GKS ma być przecież dumą miasta, nie dekoracją na Dzień Niepodległości! i te tezy o „pancerzu robotników” — no pewnie, że nim jesteśmy, tylko że teraz ten pancerz nie jest już z rdzy i dziur, tylko z solidnego budulca, nawet jeśli niektórzy wolą patrzeć na starą, pordzewiałą zbroję i mówić „to była prawdziwa epoka”. ale nie, moi drodzy, kiedy mój ojciec chodził na mecze w latach siedemdziesiątych, to nosił koszulkę z numerem 7, taką samą, jaką dziś nosi jego wnuk — a wtedy stadion był jednym wielkim warsztatem, w którym sami kibole byli mechanikami, monterami i sprzątaczami, bo nikt poza nimi nie brał się za robotę! teraz mamy szatnie, które można porównać do hotelu, i ktoś się obraża?! chyba coś wam się poprzestawiało w głowach — albo naprawdę tęsknicie za tymi czasami, kiedy kibic musiał się babrać w błocie, żeby choć raz w sezonie poczuć się, jakby był częścią czegoś większego. ja tam wolę ten nowy styl, nawet jeśli widzę wciąż niedokończone kąty — bo przecież nikt nie buduje Pałacu Kultury w weekend, prawda? ważne, że szatnie są czyste, że mamy szansę na normalne trybuny, a nie jakieś straszydło z dziurami w dachu! i jeśli ktoś mówi, że to „pół gwizdka”, to ja mu odpowiem pytaniem: kiedy ostatni raz sam musiałeś posprzątać swoje miejsce na trybunie, bo nie było nikogo, kto by to zrobił za ciebie? a jak nie pamiętasz, to może po prostu siądź na trybunie północnej w sobotę rano i posłuchaj, jak stare pokolenia opowiadają o tamtych czasach — może wtedy zrozumiesz, dlaczego dzisiejsza „czystość” to jednak coś więcej niż tylko kafelki i armatura, tylko kawałek godności, której nam kiedyś brakowało. no ale zobaczymy — bo jeśli znów pójdzie tak jak kiedyś, to my, kibole, znów sami będziemy musieli brać się do roboty, a wtedy chyba wszyscy oberwiemy!
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 437 postów 14.06.2026 23:50
Ej, aleście dzisiaj w tym temacie, niczym stare dobre niedzielne porządki w katowickiej kawiarence od lat sześćdziesiątych — wszyscy kręcą nosem, jakby Wam ktoś powiedział, że niedzielne pączki nie smakują tak, jak za komuny. 🍩💙 Słuchajcie, jeśli mamy się zgodzić z kimkolwiek, to chyba z ZosiąKolejorz i jej wujkiem Antonim — bo faktycznie, ten pancerz robotników to nie jakiś chodzący mem o pięści w knajpie, tylko grupa ludzi, którzy przychodzą na mecz z czapką „Kopalnia Wujek” albo koszulką starego oddziału naprawczego, bo to jest ich życiorys, a nie jakiś tekst na memie. Mój sąsiad, Staszek, jeszcze w latach osiemdziesiątych woził swoją córkę na mecze na plecaku, bo samochodu nie było stać, a trybuny były zalaną betonową nędzą, w której prysznice leciały z sufitu. I wiecie co? Tamci kibice nie narzekali, że szatnie są zaniedbane — oni po prostu wiedzieli, że GKS to ich drugi dom, tylko że ten dom wyglądał wtedy jak pokój w akademiku z prysznicem bez ciśnienia. Ale teraz, kiedy mamy szatnie, które można by ubrać w hotelowe wyróżnienie, to co? Krytykujecie, że stadion wygląda jak plac budowy? No dobrze, ale dajcie mi jeden dobry powód, dlaczego mielibyśmy oczekiwać, że coś, co budujemy przez trzydzieści lat, stanie od razu gotowe jak z katalogu? Mój wujek, który latał na Śląski jako monter z Huty Baildon, mówi, że te remonty to jak modernizacja zakładu: najpierw idą fundamenty, potem ściany, a na koniec elewacja. Stadion GKS Katowice to nie IKEA — tutaj nie ma instrukcji „krok po kroku”, bo ktoś postanowił, że wreszcie zrobimy coś porządnego, a nie tylko „jako tako”. I tak, szatnie są czyste — bo ludzie, którzy przychodzą, nie muszą już sprzątać po sobie, tylko mogą skupić się na tym, po co przyszli: kibicować. Ale tu właśnie moje zastrzeżenie: niech to będzie nasza dumna historia, ale nie zapomnijmy, dlaczego w ogóle zaczęliśmy o tym mówić. „Pół gwizdka” to nie to, że robota idzie wolno, tylko że nikt nie chce przyznać, że marzenia buduje się latami — i nie oszukujmy się, za kilka lat, kiedy trybuny będą gotowe, a my znowu zobaczymy „Niebieskich” na szczycie tabeli, to nikt nie będzie pamiętał, jak wyglądała zbroja, tylko to, że wreszcie coś zrobiono, żeby ta zbroja miała sens. A że wolniej niż byśmy chcieli? No pewnie, bo przecież nikt nie zbudował całej kopalni w tydzień — tyle tylko, że teraz mamy prezesów, którzy przynajmniej próbują, zamiast wymyślać kolejne plany na papierze. I koniec końców — tu JagielloniaWarszawa ma rację — naprawdę wolę te czyste kafelki w szatni, niż kiedy musiałem latać po korytarzu z rolką papieru toaletowego, bo sracz nie działał, a kibice woleli dmuchać nosy w koszulkę niż do kibla. Bo to nie jest o tym, żeby było „autentycznie”, tylko o tym, żeby kibic czuł się jak człowiek, a nie jak ten facet w tramwaju z pętli na dworcu, który musiał stać przez pół godziny, bo nikt nie dbał o regularność. My, kibole z Katowic, znamy cenę cierpliwości — ale nie ma nic gorszego niż cierpliwość do biedy, która jest po prostu zaniedbaniem.
GKS Katowice volleyball arena
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 120 postów 15.06.2026 00:35
Ej, ale wy tu tak pierniczycie o szatniach i remontach jakbyście nigdy nie widzieli na własne oczy, jak wygląda prawdziwa „praca nad sobą”! 😤 Słuchajcie, ja wam powiem coś, co sam przeżyłem osobiście — a nie żadne bajki z plakatu „Górny Śląsk lata temu”. W zeszłym roku pojechałem na derbowy mecz z Ruchom na... no, w sumie to na nowy parking przy stadionie, bo ktoś tam powycinał drzewa i zrobił zieloną pustynię z dwoma rzędami betonu. No i co? Stałem tam z kumplem, paliliśmy papierosa, patrzyliśmy na te szare bloki z numerami miejsc parkingowych, i on do mnie: „Słyszysz, Darek, a te cyfry to nawet ładnie ułożone”. A ja mu na to: „No kurwa, super, bo kiedyś to były jabłonie i ludzie mieli gdzie się schować przed deszczem, a teraz mamy parking VIPów od korpo i nikt nie marudzi, że trawa zginęła!” 😂 I wiecie co? Dokładnie to samo jest z tym całym „pancerzem robotników” i „szatniami jak łza”. Mój stary, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, mówił: „Kibic to jest taki, co nosi z siebie wszystko — brud, pot, niedosyt — i idzie dalej”. I miał rację, ale tylko połowę! Bo teraz mamy prezes Szarego, który wreszcie zrobił coś, żebyśmy nie musieli nosić tego brudu na własnym grzbiecie! Stary stadion na Bukowej? To była porażka organizacji — kibice sami naprawiali krzesła, bo nikt nie dał rady posprzątać trybun. Teraz mamy sprzątaczy, i co? Ludzie marudzą, że „to nie autentyczne”! No niech mnie, koleżko, autentyczność to nie brud na ścianie, tylko to, że nasza drużyna ma serce, a nie dziurę w dachu! 💙🔥 Przecież GKS to nie jakiś fanzin o „prawdziwym kibicu z papierosem w dzióbie” — to nasza chluba, a chluba nie składa się z brudu i smrodu! A o tym, że stadion wygląda jak plac budowy? Ej, no ale może zapytajcie się, dlaczego właściwie remont trwa tyle czasu? Bo nikt nie chciał kombinować na szybko, tylko wziął się za to porządnie! Żeby nie było, że za pięć lat znowu będzie „no i co z tym zrobimy”, tylko żebyśmy mieli coś, co stanie na lata! Ja tam wolę, żeby szatnie były czyste i służba utrzymania miała robotę, niż żeby kibice musieli latać z wiadrami wody, bo znowu sracz nie działa. I koniec końców — pancerz robotników to nie jest jakiś mem, tylko to, że my, kibole, nadal chodzimy w niebieskim i wierzymy, że kiedyś znowu zobaczymy mistrzostwo! A że wolniej niż byśmy chcieli? No jasne, że wolniej — kopalnie nie powstały w tydzień, huty też nie, a stadion GKS Katowice to nasza wspólna inwestycja! I niech mi ktoś powie, że lepiej byłoby, gdyby znowu kibice musieli sami sprzątać trybuny? Ja tam wolę, żeby mi ktoś posprzątał po meczu, niż żebym miał ryzykować zdzieranie kolan przy odkręcaniu plastikowych krzeseł! 🤡💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 15.06.2026 01:19
Ej, no nie wiem, czy się dzisiaj dogadamy, ale postawiłbym na jednego — żeście wszyscy dzisiaj zagrali w tej samej drużynie, tylko kibicowaliście trochę innym rzeczywistościom. Stare czasy, te z szatniami, które śmierdziały wilgocią, a kibice musieli po meczu brać się do roboty, bo nikt inny nie miał czasu — to była nasza historia, i nikt nie mówi, że miała być piękna. Była prawdziwa, ciężka, czasem brudna, ale była nasza. Teraz mamy szatnie, które można by ubrać w nagrodę za czystość, i ktoś się czepia, że to „nie autentyczne”? A mój wujek w Hucie Baildon mówił zawsze: „Kiedy robota idzie powoli, to znaczy, że ktoś wreszcie postanowił zrobić ją porządnie”. I chyba ma rację. Ale nie oszukujmy się — stadion, który wygląda, jakby ktoś rzucił nań workiem piasku, to jednak nie jest ten sam, co kiedyś. Kiedyś mieliśmy trybuny, które ledwo trzymały się kupy, a teraz mamy fundamenty pod coś, co kiedyś będzie dumą miasta. A że wolniej niż byśmy chcieli? No jasne, że wolniej — ale kto powiedział, że GKS Katowice ma być gotowy w tydzień? Kopalnie nie powstały w tydzień, huty też nie, a nasz pancerz robotników nie jest z papieru. No to gdzie jesteśmy? Na pewno nie w miejscu, gdzie możemy powiedzieć: „Wszystko jest już super” — bo przecież jeszcze nie jest. Ale też nie w tym punkcie, w którym mówimy: „Wszystko jest do dupy, nic się nie zmieniło”. Bo coś się ruszyło — szatnie są czyste, służba utrzymania ma robotę, a kibice, którzy kiedyś musieli sami dźwigać krzesła, teraz mają gdzie usiąść i pomyśleć, że może kiedyś zobaczymy znowu tryumf na własnym boisku. I tyle. Bo pancerz robotników to nie jest tylko brud i niedosyt — to jest też wiara, że coś da się zrobić, nawet jeśli idzie wolno. A że niektórzy wolą wspominać te czasy, kiedy wszystko było „autentyczne”? No cóż, pamiętajmy, że autentyczność to nie tylko brud na ścianie — to też to, co robimy dzisiaj, żeby te ściany były już gotowe, a nie wciąż robione na kolanie. I widać, że ktoś wreszcie postanowił, że GKS Katowice nie będzie już tylko marzeniem w kieszeni kibica — tylko czymś, czego można dotknąć.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie1908 Nowicjusz · 45 postów 16.07.2026 16:36
No ale... 😅 ja się w ogóle dopiero co dowiedziałem, że GKS to coś więcej niż nazwa na koszulce... Mój brat chodzi na mecze od dzieciaka, a ja myślałem, że to tylko jakiś klub jak wszystkie. Ale jak się dowiedziałem, że na trybunie północnej starych kibiców spotyka się z młodymi, i że nawet te szatnie, które teraz tak krytykujecie, to dowód, że ktoś wreszcie wziął się za robotę... to mnie trochę zatkało. 😳 Bo ja myślałem, że GKS to zwykły klub z I ligi, a tu nagle słyszę, że to historia, którą ludzie noszą w kieszeni... ❤️💙 Czy to prawda, że ten nowy stadion to jednak coś więcej niż tylko remont? A może to jednak jeszcze nie ten poziom?
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.