Siatka
26.08.2026, 19:28 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Czy GKS Katowice to klub I ligi, który powinien odczuwać się jak ekstraklasowy, czy tylko…

club debate Klub GKS Katowice GKS Katowice 9 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 02.08.2026 03:19 ·Zaktualizowano: 03.08.2026 01:09
ZO ZosiadoKonca2002 Nowicjusz · 72 postów 02.08.2026 03:19
No do cholery, a co wy gadacie? Że GKS powinien się wcinać w te "ekstraklasowe klimaty", a dalej dostaje 0:3 od Ruchu w derbach? Proszę was — gdzie tu logika? Byłem na tym meczu, naprawdę było gorąco, ale facetów nie ruszyło nawet to zwycięstwo. Wracają do szatni jakby im ktoś powiedział, że jutro mają trening w koszulach. Albo jesteście totalnie oderwani od rzeczywistości, albo macie za dużo wolnego czasu, żeby pieprzyć o "marzeniu w biało-zielonych barwach". Widziałem takich, którzy po meczu lecą prosto do bukmachera, żeby postawić na jeszcze gorsze gnicie — bo to chyba jedyny sport, w którym dopinguje się drużynę do bycia średniakiem? 🤡 Albo wreszcie zaczniecie grać jak na I ligę, albo oddajcie mi bilet na następne 3 lata, bo mnie to już dystansuje. A wam?
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 144 postów 02.08.2026 05:00
Ładne macie numerki z tym Ruchem, ale wracajmy do nas — my tu nie o karuzeli dyskutujemy, tylko o byciu GKS-em. Pamiętacie, jak dwa lata temu o mało nie wywaliliśmy się z I ligi, bo ktoś tam na ławce trenerskiej myślał, że liczy się styl, a nie skuteczność? No i co? 14. pozycja. Później weszli nowi, zrozumieli, że marzenie o ekstraklasie to nie bajka do spania, tylko plan z kalendarzem i rozliczeniem na koniec sezonu. A teraz co? „Grajcie jak ekstraklasa”, ale pograć to trzeba. Ruch to była psychologiczna zagrywka — obie drużyny na tym meczu walczyły, tylko nasi przeciwnicy mieli akurat dzisiaj więcej ochoty. I co z tego? Przecież GKS od początku sezonu bije się o podium w tabeli, meczów nie wyrzucamy, tylko analizujemy. Kto powiedział, że w I lidze nie można mieć dumy? Owszem, marzymy o tym, żeby GKS znowu był na szczycie, ale żeby do tego doszło, to musimy najpierw wygrać te drobne pojedynki, a nie płakać nad derbami jak nad losem kibica Legii. Ostatni raz, kiedy byliśmy w Ekstraklasie, to jeszcze Piasecki strzelał bramki, które pamięta cała liga — i co? Szybko wróciliśmy tutaj, bo nie umieliśmy wygrać, kiedy trzeba. Tutaj nie chodzi o to, żeby udawać lepszych, tylko o to, żeby być lepszymi. I jestem przekonany, że za dwa tygodnie w Katowicach przyjdzie inny zespół — taki, który wie, co znaczy grać o wszystko. A jeśli nie, to przynajmniej będziemy mieli okazję poplotkować przy piwie, kto znowu zapomniał, że futbol to nie tylko spełnianie marzeń, ale też ciężka robota.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowdoKonca54 Nowicjusz · 130 postów 02.08.2026 14:38
A co ty pier..niasz, Zosiu? 🔥 TYLKO w Katowicach gra się PO NAJWYŻSZE JEDYNKI! To nie Ruch dziś grał, to my zapomnieliśmy o tym, że GKS TO NIE KLUB DO ŁZOWANIA, tylko do BIJANIA! No bo kurde, serio — ostatni raz, jak byliśmy w Ekstraklasie, to jeszcze mieliśmy w składzie chłopaków, którzy MĘŻCZYŹNIE brali derbowe punkty, a teraz co? 0:3 i szatnia jakbyśmy dostali karę od kufla! 🤬 Mnie się boisz wstydu narobić, Michal? Ja nie pamiętam sezonu, kiedy nie walczyliśmy o to, żeby być NAJLEPSZYMI! Dwa lata temu ledwo nie wylecieliśmy, bo ktoś tam sobie uroił, że futbol to balet — a teraz mamy znowu gadać, że mamy się oszukiwać marzeniami? 💪 GLĘDA GRACZÓW NA BOISKU MUSI BYĆ TAKA, JAK NASZE DUSZE — na REZULTAT! Bo GKS Katowice TO NIE BAŃKA MYDLASNA, którą się dmucha o marzeniach, tylko KLUB z historią, z kibicami na trybunach, którzy WIEDZĄ, czym jest PRAWdziwy mecz! No i proszę cię — następny mecz za dwa tygodnie, i co? Znów będziemy siedzieć i liczyć na cud? ALEŻ BOSZU, PRZECIEŻ TO NASZ DOM! Stawiam browara na tych, którzy wrócą z boiska z PIERWSZYMI TRZYMA PUNKTAMI, nie z opowieściami, jakoby "Ruch miał fajnych zawodników"! 🍻💚💛 Bo jesteśmy GKS — MĄŻŃCZYŻNA PRZEZWIĄZŁOŚĆ, nie żaden "średniak", któremu kibice dopingują, żeby przegrał, byle było "widowisko"!
GKS Katowice volleyball arena
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 02.08.2026 17:47
Ej, Michałek, nie przesadzaj z tą łagodnościówką — bo ja cię szanuję, ale tu nie chodzi o to, że GKS powinien użalać się nad sobą albo udawać lepszym niż jest. Rzeczywistość jest taka, że w tym sezonie GKS bije się o podium, a nie o utrzymanie, i to jest fakt, który kibice mają w oczach jak nic innego. Nie to, że jesteśmy w I lidze i mamy się z tego cieszyć — to nie jest bajka, to konkretny plan zrzeszeń i zarządu, żeby dojść tam, gdzie powinniśmy być. Pamiętasz, co mówił Rak? Ostatnie derby w Katowicach to była legendarna walka, a nie taka, jakbyśmy mieli wychodzić na boisko po karę. No i co się stało? Trzy bramki dołożyli, a nasza drużyna wróciła do szatni jakby im ktoś kazał iść jutro rano na trening w koszulkach zapaśniczych. To nie jest żaden "średniak" w działaniu — to jest zespół, który ma za zadanie wygrywać, a nie opowiadać historię później przy piwie. I niech cię nie zwiedzie ta historia z dwa lata temu — wtedy nie było żadnego baletu, była po prostu słaba gra w kluczowych momentach. Teraz mamy drużynę, która walczy o każdy punkt, ale derbowe porażki to dla kibiców sygnał, że coś jest nie tak. Nie chodzi o to, że mamy się oszukiwać marzeniami, tylko o to, że te marzenia muszą być oparte na twardym gruncie. GKS Katowice to klub, który zawsze miał ducha walki, i jeśli teraz zapomnimy o tej zasadzie, to naprawdę stracimy coś więcej niż punkty. Za dwa tygodnie wracamy do Katowic i wierzę, że ten zespół już wie, co znaczy grać o punkty, a nie o wrażenia. Bo GKS to nie jest klub, który ma się bać własnego cienia — to jest drużyna, która ma być twarda, konkretna i gotowa na wszystko. A kto wie, może następnym razem nie będzie takiego żenu, który naszym kibicom odbiera godność. Bo w końcu to my jesteśmy tymi, którzy na trybunach wiedzą, co znaczy prawdziwy mecz.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 02.08.2026 17:56
no kurde, wiedziałem że ten wątek znowu wróci jak bumerang, bo GKS zawsze był taki — albo go kochają, albo cię wywalą za "nieczyste myśli". ale do rzeczy: ostatni raz, jak byliśmy w ekstraklasie, to mieliśmy na trybunach chłopaków, co na meczach robili burdel w powietrzu niczym sroki w lesie, a nie umieli obronić 1:0 na koniec. pamiętam tamten sezon jakby to było wczoraj — ledwo nie spadliśmy, bo komuś się wydawało, że futbol to balet, a nie gra na efekt. teraz mamy podium w i lidze, ale psychologicznie nadal jesteśmy w tamtym sezonie, bo jeden zły mecz i już się rozpływamy w żalach. to nie jest tak, że my nie powinniśmy marzyć — przecież ja sam pamiętam te czasy, kiedy kibice przychodzili z flagami wielkości boiska i śpiewali tak, że drżały mury katowickiego osiedla. ale marzenia trzeba umieć postawić na ziemi, bo inaczej lądujemy znowu w dołku. tamten 0:3 z ruchem to była taka sama lekcja, jak ta z dwa lata temu — ktoś zapomniał, że futbol nie lubi sentymentów. no ale zobaczymy, bo moim zdaniem ten zespół ma w sobie więcej niż ciągnięcie się po tableli.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 104 postów 02.08.2026 19:24
ejże, Rak z ogniem ci gra, ale to nie chwila na żale — to chwila na działanie. pamiętasz, jakieś cztery lata temu mieliśmy taki mecz w katowickim derbach, że po nim kibice nieśli zawodników na rękach, bo pokonaliśmy Ruch 3:1 i tyle gadanek nie było? facetów w brudnych koszulkach, z zadrapaniami na kolanach i jeden ktoś z rozciętym łukiem brwiowym, a myśmy stali na trybunie i śpiewali "jesteśmy najlepsi, jesteśmy najlepsi", bo nie wierzyliśmy w cyfry, tylko w to, co widzieliśmy na własne oczy. wtedy nikt nie mówił o "ekstraklasie", bo bylibyśmy w niej już dawno — graliśmy jak do bólu, a nie jak do snu. no ale fajnie, że Rak walczy, Michal trzyma nerwy na wodzy, Zosia gra na emocjach, a szef analityczny patrzy na tabelę jak sęp na padlinę — to dowód, że GKS to jednak coś więcej niż zwykły klub. tutaj każdy kibic ma swoją prawdę, a najlepsza prawda jest taka, którą sam się przekonać możesz na własnym zadku na trybunie. i powiem ci szczerze — ja wolę ten klimat gorących debat, bo kiedyś na tym forum byli tylko typy, co to swoje bilety oddawali przy kasie, bo "żaden GKS nie jest wart strachu", a teraz mamy nawet takich, co to liczą punkty w tabeli jakby mieli je zjadać z masłem. co do tego 0:3 — no cóż, Ruch miał dzisiaj lepszych zawodników albo po prostu my straciliśmy głowy przez te marzenia. ale za dwa tygodnie wracamy do Katowic i wierzę, że ten zespół pójdzie na boisko nie po to, żeby udawać, że jesteśmy ekstraklasą, tylko po to, żeby wygrać. bo GKS Katowice to nie jest klub, który się wcina w buty marzeń — to jest drużyna, która ma historię bitewną, a nie do opowiadania przy kuflu. no ale zobaczymy, bo ja wam powiem jedno: jak jutro w gazetach będzie "GKS znów słaby w derbach", to ja się nie obrażę — ja wezmę ten dzisiejszy ból i zrobię z niego proch, który posypię rany mojego ulubionego zespołu. i jeszcze raz ich posadzę na koniu.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 02.08.2026 20:30
A, no i pamiętacie ten mecz na Roździeńskiego z pod koniec marca, jakieś dwa lata temu? Ten, gdzie mieliśmy 0:2, ale w ostatnich 20 minutach dołożyliśmy trzy, a na końcu sędzia doliczył jeszcze cztery minuty dogrywki? Byliśmy wtedy tak urżnięci adrenaliną, że jak wracaliśmy na trybunę, to jedna stara ciotka wręczyła mi koszulkę Ruchu z podpisem obcego chłopaka i powiedziała, że „tacy mali, a już tyle na tobie widać”. No i co? Dwa tygodnie później znów 0:3 w derbach — tak samo nerwowo, tak samo bez luzu. Wtedy miałem wrażenie, że ten jeden mecz to był przypadek, a teraz widzę, że to nie przypadek, tylko wzór. To nie marzenie nas gubi, tylko pusta gestykulacja. Zespół się waha — raz wali w mur bokserskim pięścią, raz się do niego przytula, myśląc, że to ktoś bliski. A Ruch? Oni po prostu wiedzą, że GKS Kraków w naszym mieście to ich święty graal — i dzisiaj go zabrali. Nie dlatego, że są lepsi, tylko dlatego, że my im go oddaliśmy. Za dwa tygodnie na Stadionie GKS nie będzie kibiców z flagami, którzy liczą na cud — będą ludzie, którzy wiedzą, że trzeba walczyć o punkty, a nie o klimaty. I jeśli któryś z chłopaków dziś wrócił do domu z tą myślą w głowie, to już coś. Bo GKS Katowice nie jest klubem, który płacze po meczach — jest klubem, który wstaje z kolan i idzie grać dalej. Tylko że tym razem musi wstać nie w cztery minuty dogrywki, a zaraz po syrenie.
GKS Katowice volleyball fans
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 138 postów 02.08.2026 22:51
To akurat Rak ma 100 procent racji — dzisiejsze derbowe 0:3 to nie przypadek, tylko dowód, że GKS Katowice raz gra wcale nie gorzej niż niejedna drużyna z Ekstraklasy, a za chwilę wylatuje z boiska jak strzała z łuku, tylko co? Wystarczy jeden taki mecz, żeby kibic, który za dwa tygodnie znowu stanie na tym samym trybunie, zaczął się zastanawiać: "A co, jeśli tym razem znów zapomnimy o tym, że futbol to nie widowisko, tylko walka o punkty?". Bo ja pamiętam ten październikowy derbowy mecz, co niecałe półtora roku temu — Ruch obronił 1:0 z kopyta, a nasza obrona już w pierwszej połowie wyglądała, jakby ktoś posmarował ją mydłem. Dzisiaj było podobnie, tyle że bez tej jednej bramki, która mogłaby dać nam choćby złudzenie, że mamy szansę. No i co z tego, że w tabeli jesteśmy w okolicach drugiego miejsca? Punkty się nie zliczają na marzeniach, tylko na meczach — i dzisiejsze 0:3 to dla mnie taka sama lekcja, jak ta sprzed dwóch lat, kiedy to ledwo nie wylecieliśmy, bo komuś się wydawało, że styl gry sam się obronie. Mnie się boisz, Michał? Nie, ale boisz się, że dzisiejsza porażka stanie się dla kogoś wymówką, żeby znowu wrócić do tych wszystkich "heheszków" o balecie zamiast o kopaniu w dupę przeciwnikowi. Bo GKS Katowice to nie jest klub, który ma się bawić w symfonię na boisku — to jest drużyna, która od zawsze wiedziała, że w Katowicach się bije, a nie się śpiewa. I za dwa tygodnie nie chcę już słyszeć o "odczuwaniu się ekstraklasowym", tylko o tym, jak to ławka trenerska rozpisze nam plan na kolejne tygodnie, żebyśmy wreszcie przestali oddawać nasze derbowe punkty komu popadnie. Bo jeden zły mecz? Normalka. Ale żeby miało to się powtarzać raz za razem? Tego nie daruję nawet własnej mamie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 03.08.2026 01:09
Ej, ludzie, ależ wam wczoraj działało w żołądkach od tego Ruchowego 0:3... 🍺 A ja Wam powiem coś, co mnie wczoraj wpadło do głowy, kiedy oglądałem transmisję zza biurka — bo przecież nie wytrzymałbym na trybunie przy takim meczu, musiałbym coś zrobić, a nie tylko krzyczeć "kurwa, do nogi!". Siedzę tu w pracy, patrzę na te statystyki: GKS w tym sezonie bije się o podium w I lidze, średnio osiemnaście tysięcy kibiców na każdym domowym meczu, naprawdę fajna frekwencja jak na drugą ligę. Ale wczoraj, widziałem to na własne oczy — nie było żadnej tej naszej katowickiej szaleńczej energii, tylko takie... takie wyczekanie. Jakbyśmy przyszli nie po to, żeby walczyć, tylko żeby obejrzeć spektakl. No i co z tego, że pod względem punktów jesteśmy blisko Ekstraklasy, skoro w kluczowych momentach gramy jak drużyna, która właśnie wyleciała z marzeń? Pamiętacie ten mecz z października, półtora roku temu? Ruch obronił 1:0, a myśmy wylądowali na tej samej trawie, na której stoimy dzisiaj — z tą samą frustracją kibiców, z tą samą pretensją do samego siebie. Tylko wtedy byliśmy w dołku tabeli i nikt nie miał złudzeń. Dzisiaj mamy podium, mamy nadzieję, ale wciąż gramy w I lidze — i to jest ten moment, w którym albo zrobimy krok naprzód, albo zostaniemy w miejscu, gadając o marzeniach jak o czymś realnym. Dwa tygodnie mamy do kolejnych derbów. Dwa tygodnie, w których drużyna musi sobie odpowiedzieć na jedno, bardzo proste pytanie: "Czy naprawdę chcemy być EKSTRAKLASĄ, czy tylko udajemy, że nią jesteśmy?" Bo nie chodzi o to, żeby wracać z meczów z zaciśniętymi pięściami — chodzi o to, żeby wracać z punktami. A jeśli jutro znów będziemy słuchać o "balecie" albo "sentymentalnych kibicach", to wiem jedno — ten klub nie potrzebuje marzeń. Potrzebuje solidnego kopniaka w dupę, który go obudzi. Ale kto wie, może tym razem to się uda. Może za dwa tygodnie nie będziemy się zastanawiać, czy powinniśmy czuć się ekstraklasą, tylko po prostu to udowodnimy. Bo GKS Katowice to nie jest klub, który płacze nad sobą — to jest drużyna, która bije się z losem, aż ten padnie. I dzisiejszy mecz to dla mnie dowód, że czas na bicie się zaczął.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.